Bogdan Barton łowi większe, wiec wieści propagandowe z WW która uważa się za jedyne słuszne pismo, niosące radosne wieści o potężnych rybach i przerybionych łowiskach PZW, powinna uznać tego pięknego leszcza za zwykły połów...
na Pławniowicach złapano kilka leszczy ponad 100 cm i nikt tego nie zgłaszał z tego co wiem Na Otmuchowie po 120cm. połowili i też nikt nie zgłaszał. Taaaakie oko miały :)) A u mnie to regularnie się poławia takie 150-200cm. Trzeba się dziadostwa pozbywać bo pożerają okoliczną trzodę chlewną, psy, koty, kury. Generalnie bez harpuna strach się zbliżyć do brzegu.
A tak już na poważnie to piękna ryba. Potwór. Dobrze że trafił z powrotem do wody. P.S. o ile się nie mylę rekord Bartona to 7,15kg także tak czy siak pobity.
Bogdan Barton łowi większe, wiec wieści propagandowe z WW która uważa się za jedyne słuszne pismo, niosące radosne wieści o potężnych rybach i przerybionych łowiskach PZW, powinna uznać tego pięknego leszcza za zwykły połów...
Rekordy publikowane w czasopismach wędkarskich są rekordami oficjalnymi które zostały zgłoszone.Sporo wędkarzy nie czyta tych czasopism i tym samym nie ma pojęcia że coś takiego istnieje,a część wie ale nie ma parcia na szkło i się nie chwali.Dlatego te rekordy trzeba brać z pewnym dystansem ;)
Bogdan Barton łowi większe, wiec wieści propagandowe z WW która uważa się za jedyne słuszne pismo, niosące radosne wieści o potężnych rybach i przerybionych łowiskach PZW, powinna uznać tego pięknego leszcza za zwykły połów...
Rekordy publikowane w czasopismach wędkarskich są rekordami oficjalnymi które zostały zgłoszone.Sporo wędkarzy nie czyta tych czasopism i tym samym nie ma pojęcia że coś takiego istnieje,a część wie ale nie ma parcia na szkło i się nie chwali.Dlatego te rekordy trzeba brać z pewnym dystansem ;)
To że ludzie potrafia trzymać takie miejsca i ryby w tajemnicy to fakt. Ale żeby wędkarze nie mieli pojęcia o tabelach rekordów WW i WŚ w to nie uwierzę :)
Słyszałem, ze w nowym WW ma być opis złowienia leszcza na rekord Polski. Podobno 7,4 kg i 73cm. Wiecie już może gdzie i kiedy go złowiono?
A po co to wiedzieć kto gdzie i na co go złowił ?? W czym ci to potrzebne ?
Jakub...jez.Płęsno k. Chojnic, pocz. pazdziernika, gruntówka, koszyk, na pęk białych i ochotek
A po co to wiedzieć kto gdzie i na co go złowił ?? W czym ci to potrzebne ?
Może kręci film o pulchniutkich burakach. :)
Dzięki Panowie, ładna łopata
Te 73cm i 7,41kg brzmi co najmniej dziwnie...
na Pławniowicach złapano kilka leszczy ponad 100 cm i nikt tego nie zgłaszał z tego co wiem
Na Otmuchowie po 120cm. połowili i też nikt nie zgłaszał. Taaaakie oko miały :))
Bogdan Barton łowi większe, wiec wieści propagandowe z WW która uważa się za jedyne słuszne pismo, niosące radosne wieści o potężnych rybach i przerybionych łowiskach PZW, powinna uznać tego pięknego leszcza za zwykły połów...
na Pławniowicach złapano kilka leszczy ponad 100 cm i nikt tego nie zgłaszał z tego co wiem
Na Otmuchowie po 120cm. połowili i też nikt nie zgłaszał. Taaaakie oko miały :))
A u mnie to regularnie się poławia takie 150-200cm. Trzeba się dziadostwa pozbywać bo pożerają okoliczną trzodę chlewną, psy, koty, kury. Generalnie bez harpuna strach się zbliżyć do brzegu.
A tak już na poważnie to piękna ryba. Potwór. Dobrze że trafił z powrotem do wody.
P.S. o ile się nie mylę rekord Bartona to 7,15kg także tak czy siak pobity.
Bogdan Barton łowi większe, wiec wieści propagandowe z WW która uważa się za jedyne słuszne pismo, niosące radosne wieści o potężnych rybach i przerybionych łowiskach PZW, powinna uznać tego pięknego leszcza za zwykły połów...
Rekordy publikowane w czasopismach wędkarskich są rekordami oficjalnymi które zostały zgłoszone.Sporo wędkarzy nie czyta tych czasopism i tym samym nie ma pojęcia że coś takiego istnieje,a część wie ale nie ma parcia na szkło i się nie chwali.Dlatego te rekordy trzeba brać z pewnym dystansem ;)
Bogdan Barton łowi większe, wiec wieści propagandowe z WW która uważa się za jedyne słuszne pismo, niosące radosne wieści o potężnych rybach i przerybionych łowiskach PZW, powinna uznać tego pięknego leszcza za zwykły połów...
Rekordy publikowane w czasopismach wędkarskich są rekordami oficjalnymi które zostały zgłoszone.Sporo wędkarzy nie czyta tych czasopism i tym samym nie ma pojęcia że coś takiego istnieje,a część wie ale nie ma parcia na szkło i się nie chwali.Dlatego te rekordy trzeba brać z pewnym dystansem ;)
To że ludzie potrafia trzymać takie miejsca i ryby w tajemnicy to fakt. Ale żeby wędkarze nie mieli pojęcia o tabelach rekordów WW i WŚ w to nie uwierzę :)