Witam wszystkich, którzy już nie mogą doczekać się kropkowanego sezonu 2015 !!
Zanim pojawią się pierwsze relacje z wypraw i zdjęcia złowionych rybek, chciałbym zapytać o sposób łowienia, jaki preferujecie. Czy obławiacie dołek kilkanaście minut stosując różne przynęty, tak, by zdenerwować pstrąga i tym samym zmusić do brania, czy też rzucacie kilka razy jedną przynętą i, jeśli nic nie uderza, przechodzicie do następnego miejsca ?
Druga kwestia jaką chciałbym poruszyć, to odczepiacze przynęt. Czy stosujecie jakieś, a jeśli tak, to jakie i z jakim skutkiem ?
Zapraszam wszystkich, którzy łowią pstrągi, do dyskusji :)
Witam Ja raczej wędruję, nie zostaję "godzinami" w jednym miejscu. Jeśli pstrąg żeruje to walnie w przynętę nawet z dużej odległości, jeśli nie żeruje - to i tak go Pan nie zmusi do uderzenia. Rzadko kiedy pstrąg poprawi nieudane uderzenie.Jeśli nie poprawi w kilku rzutach to nie prześladuje go dłużej. Co do odczepiaczy- nie stosuję. Wody pstrągowe zazwyczaj są dostępne w spodniobutach, a jeśli jest głębiej to nie włażę tam "z butami". Pozdrawiam Ryszard
Ja raczej myśle że zimą trzeba chwile posiedziec w jednym miejscu i prubować pare przynęt. w takim pewnym miejscu, w jakimś dołku.w lutym tego roku siedziałem chyba ponad godzine w jednym miejscu i skusiłem pstrąga 42cm. ale wyszdł 3 razy z kryjówki i tylko straszył a za 4 razem dopiero uderzył. w 8cm woblera, jaskrawego.
Witam, jakich kijów używacie na kropki.?Ja na małej rzeczce używam wędki cormoran blac star cm dł.2.40 i c.w 2-15g jest sporo krzaków a pstrągi nie są jakieś olbrzymie więc taki kijek mi się sprawdza.Natomiast jeżeli wybieram się nad większą rzekę zabieram wędkę dł.3,00 i c.w 5-15g Balzer Magna Silver i świetnie mi się sprawdza. To moje opinie a każdy robi jak jemu pasuje.Pozdrawiam.
Ja raczej myśle że zimą trzeba chwile posiedziec w jednym miejscu i prubować pare przynęt. w takim pewnym miejscu, w jakimś dołku.w lutym tego roku siedziałem chyba ponad godzine w jednym miejscu i skusiłem pstrąga 42cm. ale wyszdł 3 razy z kryjówki i tylko straszył a za 4 razem dopiero uderzył. w 8cm woblera, jaskrawego.
Dokładnie zgadzam się z tobą też miałem takie przypadki jak napisałeś.
Witam wszystkich, którzy już nie mogą doczekać się kropkowanego sezonu 2015 !!
Zanim pojawią się pierwsze relacje z wypraw i zdjęcia złowionych rybek, chciałbym zapytać o sposób łowienia, jaki preferujecie. Czy obławiacie dołek kilkanaście minut stosując różne przynęty, tak, by zdenerwować pstrąga i tym samym zmusić do brania, czy też rzucacie kilka razy jedną przynętą i, jeśli nic nie uderza, przechodzicie do następnego miejsca ?
Druga kwestia jaką chciałbym poruszyć, to odczepiacze przynęt. Czy stosujecie jakieś, a jeśli tak, to jakie i z jakim skutkiem ?
Zapraszam wszystkich, którzy łowią pstrągi, do dyskusji :)
Witam
Ja raczej wędruję, nie zostaję "godzinami" w jednym miejscu. Jeśli pstrąg żeruje to walnie w przynętę nawet z dużej odległości, jeśli nie żeruje - to i tak go Pan nie zmusi do uderzenia.
Rzadko kiedy pstrąg poprawi nieudane uderzenie.Jeśli nie poprawi w kilku rzutach to nie prześladuje go dłużej.
Co do odczepiaczy- nie stosuję. Wody pstrągowe zazwyczaj są dostępne w spodniobutach,
a jeśli jest głębiej to nie włażę tam "z butami".
Pozdrawiam
Ryszard
Ja raczej myśle że zimą trzeba chwile posiedziec w jednym miejscu i prubować pare przynęt. w takim pewnym miejscu, w jakimś dołku.w lutym tego roku siedziałem chyba ponad godzine w jednym miejscu i skusiłem pstrąga 42cm. ale wyszdł 3 razy z kryjówki i tylko straszył a za 4 razem dopiero uderzył. w 8cm woblera, jaskrawego.
Witam, jakich kijów używacie na kropki.?
Witam, jakich kijów używacie na kropki.?Ja na małej rzeczce używam wędki cormoran blac star cm dł.2.40 i c.w 2-15g jest sporo krzaków a pstrągi nie są jakieś olbrzymie więc taki kijek mi się sprawdza.Natomiast jeżeli wybieram się nad większą rzekę zabieram wędkę dł.3,00 i c.w 5-15g Balzer Magna Silver i świetnie mi się sprawdza. To moje opinie a każdy robi jak jemu pasuje.Pozdrawiam.
Ja raczej myśle że zimą trzeba chwile posiedziec w jednym miejscu i prubować pare przynęt. w takim pewnym miejscu, w jakimś dołku.w lutym tego roku siedziałem chyba ponad godzine w jednym miejscu i skusiłem pstrąga 42cm. ale wyszdł 3 razy z kryjówki i tylko straszył a za 4 razem dopiero uderzył. w 8cm woblera, jaskrawego.
Dokładnie zgadzam się z tobą też miałem takie przypadki jak napisałeś.