Witam. Spędzając nad wodą dużo czasu oprócz podstawowego sprzętu wędkarskiego w ekwipunku każdego z nas znajduje się zapewne nóż. Ponieważ moją drugą pasją oprócz wędkarstwa są noże jestem niezmiernie ciekawy jakie to noże zabieracie ze sobą nad wodę. Przygotowanie posiłku, przygotowanie ogniska, zaostrzenie patyka, przygotowanie podpórki z patyka, do tych wszystkich czynności potrzebny jest nóż. Używacie zwykłych noży kuchennych, scyzoryków, z głownią stałą, noży militarnych, survivalowych? Możecie oprócz polecania sprzętu wędkarskiego moglibyśmy polecać sobie konkretne modele noży, których używamy na naszych wyprawach wędkarskich. Zapraszam do dyskusji.
Niby wyprawa na ryby to nie jest wyprawa w dżunglę,ale zawsze mam ze soba dwa noże:jeden scyzoryk wielofunkncyjny,i jeden nóż z głownią stałą McArthur czy coś takiego.Ostatnio choruję na Tajgę Kizlyara
Mam sprawdzony nozyk od kilku sezonow z firmy Frosts dobra twarda stal szwedzka do tego zawsze jakis scyzoryk podreczny.Dobry noz zawsze sie przyda nad woda
mi kiedyś towarzyszył na wyprawach szwedzki bagnet wz 1896, ale odkąd traktuję go bardziej jako zabytek (od killku lat już tylko wisi na ścianie) używam niezbyt drogiego, ale solidnego nożyka, coś jakby finka, czy jak
mi kiedyś towarzyszył na wyprawach szwedzki bagnet wz 1896, ale odkąd traktuję go bardziej jako zabytek (od killku lat już tylko wisi na ścianie) używam niezbyt drogiego, ale solidnego nożyka, coś jakby finka, czy jak
Zastanawiam się jeszcze nad samodzielnym wykonaniem noża.Mam dostęp do stali narzędziowych takich jak D2,A2,NC11LV,1.2379,S2 oraz do stali proszkowej.Zastanawiam się tylko jak to ugryźć;czy na CNC wykonać głownię i później wysłać do hartowania (58-60 HRC) czy może ma ktoś doświadczenie jak się do tego zabrać?
a może ktoś "miał styczność" z takim nożem: http://allegro.pl/noz-mysliwski-hunter-hds-i2873573722.html i może coś o nim powiedzieć lub polecić coś w cenie powiedzmy do 100 zł
Proponuje Ci poszperać trochę po necie i zapoznać się z ofertą firmy CONDOR z Salvadoru. Albo znaleźć coś z oferty firmy MORA. Ja ostatnio zamówiłem sobie sobie nóż Condor Rodan zapłaciłem 150 zł. Proponuje nóż Condor Bushlor albo Condor Bushcraft. Ale to wydatek około 150 zł. Za to ma się naprawdę zawodowy nóż w dobrym pokrowcu.
Ludziska sorry, wybieracie się na ryby, czy to już partyzantka
Janku będąc samemu na rybkach i chodząc po odległych akwenach trzeba być przygotowanym na wszystko w tych czasach...:)
Polać temu panu wyżej :)
Powinienem teraz wyjąc wszystkie noże z swojej skrzynki feederowej i zrobić im zdjęcie ale to trochę długo z zmniejszaniem i mi się nie chce ale przestraszyli by się co niektórzy ilości,mocy,różnorodności.
Ludziska sorry, wybieracie się na ryby, czy to już partyzantka
Janku będąc samemu na rybkach i chodząc po odległych akwenach trzeba być przygotowanym na wszystko w tych czasach...:)
Na wszystko ...czyli na co.. wybaczcie koledzy że zadam pytanie, wiecie na pewno co takimi nożami w obronie własnej można zrobic. Odważył by się ktoś z Was dźgnąc nożem drugiego człowieka, zaraz napiszecie że : kłusownik czy też chuligan nie miałby skrupułów, byc może, ja nie!
Ludziska sorry, wybieracie się na ryby, czy to już partyzantka
Janku będąc samemu na rybkach i chodząc po odległych akwenach trzeba być przygotowanym na wszystko w tych czasach...:)
Polać temu panu wyżej :)
Powinienem teraz wyjąc wszystkie noże z swojej skrzynki feederowej i zrobić im zdjęcie ale to trochę długo z zmniejszaniem i mi się nie chce ale przestraszyli by się co niektórzy ilości,mocy,różnorodności.
Krzysztof jak to się mówi przezorny zawsze ubezpieczony...:) mój Ka-bar spoczywa zawsze w ukryciu...bardzo szybkie narzędzie do obrony dwustronnie ostrzone niezwykle szybkie...
Ludziska sorry, wybieracie się na ryby, czy to już partyzantka
Janku będąc samemu na rybkach i chodząc po odległych akwenach trzeba być przygotowanym na wszystko w tych czasach...:)
Na wszystko ...czyli na co.. wybaczcie koledzy że zadam pytanie, wiecie na pewno co takimi nożami w obronie własnej można zrobic. Odważył by się ktoś z Was dźgnąc nożem drugiego człowieka, zaraz napiszecie że : kłusownik czy też chuligan nie miałby skrupułów, byc może, ja nie!
Mam czasem milka noży do różnych celów ale nigdy nie przeszło mi przez myśl by użyć ich przeciwko człowiekowi i żadnego nie biorę w tym celu.
Ludziska sorry, wybieracie się na ryby, czy to już partyzantka
Janku będąc samemu na rybkach i chodząc po odległych akwenach trzeba być przygotowanym na wszystko w tych czasach...:)
Na wszystko ...czyli na co.. wybaczcie koledzy że zadam pytanie, wiecie na pewno co takimi nożami w obronie własnej można zrobic. Odważył by się ktoś z Was dźgnąc nożem drugiego człowieka, zaraz napiszecie że : kłusownik czy też chuligan nie miałby skrupułów, byc może, ja nie!
Jasiu a zwierzęta brałeś pod uwagę...np. zdziczałe wałęsające się psy?....bo ja już się na takie natknąłem...i to kilka razy...
Koledzy rozumiem że tematem przewodnim są noże i niech tak zostanie ale nie roztrząsajmy tutaj że ktoś będzie ich używał w stosunku do drugiego człowieka...także folgujmy bo Grześ pewnie zamknie ten temat...
Koledzy rozumiem że tematem przewodnim są noże i niech tak zostanie ale nie roztrząsajmy tutaj że ktoś będzie ich używał w stosunku do drugiego człowieka...także folgujmy bo Grześ pewnie zamknie ten temat...
P:)
Prawo Andrzeju mówi.. i myślę że to nic złego jak młodzi je poznają. Prawo mówi że mogę wziąć nad wodę noże i to nic złego,złe jest jak biorę nóż do baru gdy idę na piwo bo tam wiadomo w jakim celu zechcę (planuję) go użyć. To jest najważniejsze po co (w jakim celu)biorę nóż do ręki. Nad wodę przygotować przynętę ,uciąć patyk zawsze mi wolno go wziąć.
Koledzy rozumiem że tematem przewodnim są noże i niech tak zostanie ale nie roztrząsajmy tutaj że ktoś będzie ich używał w stosunku do drugiego człowieka...także folgujmy bo Grześ pewnie zamknie ten temat...
P:)
Prawo Andrzeju mówi.. i myślę że to nic złego jak młodzi je poznają. Prawo mówi że mogę wziąć nad wodę noże i to nic złego,złe jest jak biorę nóż do baru gdy idę na piwo bo tam wiadomo w jakim celu zechcę (planuję) go użyć. To jest najważniejsze po co biorę nóż do ręki.
Koledzy rozumiem że tematem przewodnim są noże i niech tak zostanie ale nie roztrząsajmy tutaj że ktoś będzie ich używał w stosunku do drugiego człowieka...także folgujmy bo Grześ pewnie zamknie ten temat...
P:)
No tak rozumiem, a jednak chyba nie, nie rozumiem co myśli gostek idąc na rybki z bagnetem, maczeta wiadomo służy do ścinania,krzaczków zieliska ok. Ale szarżujący dzik czy też wściekły pies? No dobra poddaje się.
Żeby nie odbiegać od tematu,- wypróbowałem kilka nozy ,bardziej scyzoryków od tych z reklamowych banerów przez noże rapali do filetowania i dotarłem do sog-a
Drugi rok leci jak używam SOG Trident tanto i w pracy i przy domu czasami i zawsze wrzucam go do torby którą z kolei wrzucam do schowka na łódce.Zawsze staram się miec w "rybnym" samochodzie w schowku jeszcze multitoola i tutaj mam stanleyowskiego i sprawdza sie na rybach,grzybach etc. Tego pierwszego szczerze polecam,mimo sredniej ceny.Jak mam kupic scyzoryk raz w roku i bawić się w ostrzenie,w to żeby nie pordzewiał jak zapomne wyjac z łodki to wole kupic raz i mieć gwarancje na lata.Oczywiscie podobnych do tego jest całe mnóstwo ale wszystko według upodobania.Napewno nigdy już nie kupie scyzoryka ani noża z pseudo piłka do cięcia lin.Fajna sprawa ale jak chce przekroic bułke czy pomidorka albo naciąc kiełbaske to więcej to wszystko szarpie albo dłuzej kroje,żeby nie poszarpac :)Dobry nóż to ostry nóz jak mawiał dziadek :)
Zastanawiam się jeszcze nad samodzielnym wykonaniem noża.Mam dostęp do stali narzędziowych takich jak D2,A2,NC11LV,1.2379,S2 oraz do stali proszkowej.Zastanawiam się tylko jak to ugryźć;czy na CNC wykonać głownię i później wysłać do hartowania (58-60 HRC) czy może ma ktoś doświadczenie jak się do tego zabrać?
Ja nosze tylko własnorecznie wykonane noże. Biorę raz taki, raz inny. Robię je sam bo lubię robić. Kiedys robiłem szable, miecze a obecnie w ramach relaksu i chobby robię tasaki. Wzoruję się na katalogu broni wschodniej. Np. nepalski kukri z powodzeniem nadaje się na tasak. Mozna nawet go zwężyć i też będzie. Bardzo ładnie wychodzą japonskie tanto tylko trzeba troche poszerzyć. Miecz malajski skrócić i poszerzyć i tasak gotowy Szeroki temat. Różni używają jakichś nazw handlowych, które mi nic nie mówią. Co do materiałów. Mam jeden nóż, który biorę czasem i jak ktoś się przechwala, że ma najlepszy nóż b o za 100 euro to pokazuję swój i mówię, że mój jest lepszy. Facet od razu się stawia więc mówię, zrób próbę. A jak. Uderz w mój nóż ostrzem w ostrze. Klient machnął i mój nóż wszedł w jego na 0,5cm. Ku....a coś mi zrobił z noża? Co? Ja ci uderzyłem czy ty sam. Teraz to trudno o jelenia bo znają moje scyzoryki. CNC to stal weglowa i jeżeli chcesz zrobić nóż dosyć wąski to po hartowaniu może ci pęknąc. Doradzałbym stopową ze zwiększoną ilością manganu. Może być z resora ale nie krzemowego tylko manganiaka. Krzemowe trudniej zahartować a jak nie masz wprawy to może ci wyjść szkiełko. Twarde a le kruche. Jak sie chcesz pobawić to spróbuj SW18 albo SKC to też stopówki ale na bazie wolframu lub kobaltu. Mają i inne dodatki ale podaję ci te wyróżniające materiał. Nie baw się w proszki bo kruche to tak jak teraz robią noże ze spieków. Bardzo twarde ale jak upadnie to po nim. Dużo pisania. Napisz o co ci dokladniej chodzi.
Witam, ja osobiście korzystam z niemieckiego noża i sprawdza się. Nie wiem po co producent robi te zęby. Ani kiełbasy ani chleba tymi zębami nie utnie.
Moja rada na materiał. Idź do zakładu gdzie są frezarki i poproś zezłomowany frez piłkowy do metalu o średnicy aby wykroić nóż i grubości 2.3mm w zalezności jakiej wielkości chcesz robić. Reszta to już zależna od inicjatywy i fantazji wykonawcy. Jak się nie mylę to w albumie hobby są pokazane niektóre moje noże. https://picasaweb.google.com/116634777898027645653.
Ludziska sorry, wybieracie się na ryby, czy to już partyzantka
Janku będąc samemu na rybkach i chodząc po odległych akwenach trzeba być przygotowanym na wszystko w tych czasach...:)
Polać temu panu wyżej :)
Powinienem teraz wyjąc wszystkie noże z swojej skrzynki feederowej i zrobić im zdjęcie ale to trochę długo z zmniejszaniem i mi się nie chce ale przestraszyli by się co niektórzy ilości,mocy,różnorodności.
Krzysztof jak to się mówi przezorny zawsze ubezpieczony...:) mój Ka-bar spoczywa zawsze w ukryciu...bardzo szybkie narzędzie do obrony dwustronnie ostrzone niezwykle szybkie...
Dajcie spokój z takimi kosami. Chodziło mi o noże typu bushcraft, a nie o noże taktyczne.
Jak ktoś chce dobry i niedrogi nóż to polecam Fiskarsa finkę pływającą, sam kupiłem w Castoramie na dziale z narzędziami za chyba 27zł, dobra stal, lekki.
Jak ktoś chce dobry i niedrogi nóż to polecam Fiskarsa finkę pływającą, sam kupiłem w Castoramie na dziale z narzędziami za chyba 27zł, dobra stal, lekki.
Też mam ten kozik. Jestem z niego zadowolony, bez problemu otwiera puszki.
Witam. Ja zawsze nad wodą mam jedną z tych kos i jeszcze do tego bardzo przydatny wielofunkcyjny scyzoryk. Ileż to razy już mnie dziki odwiedzały i inne zwierzaki, ale na szczęście nie musiałem tego użyć, a zawsze lepiej coś mieć do obrony
Kolego Lynx, zgadza się że stale stopowe które podałeś są bardzo odporne na udar, i wszelkiego rodzaju naprężenia i na pewno nadają się na noże, jednak są ciężkie do obróbki, tak dla przykładu ze stali manganowej w zasadzie w warunkach warsztatowych nie wyobrażam sobie wycięcia głowni, chyba że jest to stal z bardzo niewielką ilością managanu. Jeśli się mylę, to proszę o metodę obróbki. Ja używam szwedzkiego noża Frosts z pochwą z tworzywa sztucznego - tani i dobry nóż
Od siebie dodam, warto zwrócić uwagę na: scyzoryki Opinel, niesamowity stosunek jakość- cena, bardzo dobrze wykonane, ostre itd. wszelkie Victorinoxy, noże z głownią stałą Mora, Hultafors. Z racji zainteresowań przerabiałem masę nożowego dobra. Dla wędkarza nic więcej nie potrzeba. No może multitool Leathermana ;)
witam wydaje mi się że nóż nie jest tu problemem a umiejętność obchodzenia sie z tegóż typu przedmiotami jestem przekonany że nie sprzęt się liczy a technika operowania tym sprzętem nie liczy się metoda a skutek pozdrawiam
Kolego Lynx, zgadza się że stale stopowe które podałeś są bardzo odporne na udar, i wszelkiego rodzaju naprężenia i na pewno nadają się na noże, jednak są ciężkie do obróbki, tak dla przykładu ze stali manganowej w zasadzie w warunkach warsztatowych nie wyobrażam sobie wycięcia głowni, chyba że jest to stal z bardzo niewielką ilością managanu. Jeśli się mylę, to proszę o metodę obróbki. Ja używam szwedzkiego noża Frosts z pochwą z tworzywa sztucznego - tani i dobry nóż
Nie wiem Felipe czy Ci odpisałem. Wycinam flexem tarcza = 1mmm Trudniej wyciąc w SW18 - wolframowa 18 % ale tez sie da. Gorzej obrabiać przez szlifowanie ale to uczy cierpliwości no i efekt jaki.
Żeby nie odbiegać od tematu,- wypróbowałem kilka nozy ,bardziej scyzoryków od tych z reklamowych banerów przez noże rapali do filetowania i dotarłem do sog-a
Drugi rok leci jak używam SOG Trident tanto i w pracy i przy domu czasami i zawsze wrzucam go do torby którą z kolei wrzucam do schowka na łódce.Zawsze staram się miec w "rybnym" samochodzie w schowku jeszcze multitoola i tutaj mam stanleyowskiego i sprawdza sie na rybach,grzybach etc. Tego pierwszego szczerze polecam,mimo sredniej ceny.Jak mam kupic scyzoryk raz w roku i bawić się w ostrzenie,w to żeby nie pordzewiał jak zapomne wyjac z łodki to wole kupic raz i mieć gwarancje na lata.Oczywiscie podobnych do tego jest całe mnóstwo ale wszystko według upodobania.Napewno nigdy już nie kupie scyzoryka ani noża z pseudo piłka do cięcia lin.Fajna sprawa ale jak chce przekroic bułke czy pomidorka albo naciąc kiełbaske to więcej to wszystko szarpie albo dłuzej kroje,żeby nie poszarpac :)Dobry nóż to ostry nóz jak mawiał dziadek :)
Kolego ja również używam noża firmy SOG jednak denerwują mnie stale odkręcające się śrubki z okładzin i konieczność ciągłego dokręcania ostrza myślę że aluminium użyte do wykonania okładzin za bardzo się rozszerza a śrubki wogule nie trzymają tak więc straciłem już klips i kilka śrubek z okładzin jeżeli chodzi o samo ostrze to jest ok i nie wymaga częstego ostrzenia.
a ja skromniutko nóż wędkarski scyzoryk Gerlach z jednym ostrzem i drugim ala grzebykiem o obdzierania z łuski-służy mi już ponad 10 lat i nic zlego sie z nim nie dzieje a do cięższych zadań poprostu niezawodna siekiera
Witam. Spędzając nad wodą dużo czasu oprócz podstawowego sprzętu wędkarskiego w ekwipunku każdego z nas znajduje się zapewne nóż. Ponieważ moją drugą pasją oprócz wędkarstwa są noże jestem niezmiernie ciekawy jakie to noże zabieracie ze sobą nad wodę. Przygotowanie posiłku, przygotowanie ogniska, zaostrzenie patyka, przygotowanie podpórki z patyka, do tych wszystkich czynności potrzebny jest nóż. Używacie zwykłych noży kuchennych, scyzoryków, z głownią stałą, noży militarnych, survivalowych? Możecie oprócz polecania sprzętu wędkarskiego moglibyśmy polecać sobie konkretne modele noży, których używamy na naszych wyprawach wędkarskich. Zapraszam do dyskusji.
Niby wyprawa na ryby to nie jest wyprawa w dżunglę,ale zawsze mam ze soba dwa noże:jeden scyzoryk wielofunkncyjny,i jeden nóż z głownią stałą McArthur czy coś takiego.Ostatnio choruję na Tajgę Kizlyara
Mam sprawdzony nozyk od kilku sezonow z firmy Frosts dobra twarda stal szwedzka do tego zawsze jakis scyzoryk podreczny.Dobry noz zawsze sie przyda nad woda
Oczywiśćie chodzi mi o noże użytkowe, a nie o noże wykorzystywane w ulicznych awanturach.
Noże Kizlyar Putin wręcza wysokiej rangi zagranicznym gościom jako prezent. Kizlyar to najwyższa półka.
Frosts czyli Mora. Świetne noże do lekkiego użytku i nie tylko. Szwedzcy Wikingowie wiedzieli co dobre.
Maczeta od maja tyle zieleni nad woda.Finka podstawa na wyprawy.
mi kiedyś towarzyszył na wyprawach szwedzki bagnet wz 1896, ale odkąd traktuję go bardziej jako zabytek (od killku lat już tylko wisi na ścianie) używam niezbyt drogiego, ale solidnego nożyka, coś jakby finka, czy jak
mi kiedyś towarzyszył na wyprawach szwedzki bagnet wz 1896, ale odkąd traktuję go bardziej jako zabytek (od killku lat już tylko wisi na ścianie) używam niezbyt drogiego, ale solidnego nożyka, coś jakby finka, czy jak
jaki polecacie niezbyt drogi nóż?
Niezbyt drogi coś z Mory wybierz sobie, może nie wyglądają jakoś "pro" ale są solidne i nic lepszego w niskiej cenie nie znajdziesz.
Ja noszę nawet dwa podczas samotnych eskapad w leśnych ostępach-typ osa i drugi al;a John Rambo,pierwszy w razie W,drugi od wszystkiego poza obroną.
Lux ja tam wolę maczetę;)
Ja używam dwóch noży,jeden to scyzoryk VICTORINOX Fisherman,drugi to firmy Ka-bar niestety modelu niepamiętam
Zastanawiam się jeszcze nad samodzielnym wykonaniem noża.Mam dostęp do stali narzędziowych takich jak D2,A2,NC11LV,1.2379,S2 oraz do stali proszkowej.Zastanawiam się tylko jak to ugryźć;czy na CNC wykonać głownię i później wysłać do hartowania (58-60 HRC) czy może ma ktoś doświadczenie jak się do tego zabrać?
a może ktoś "miał styczność" z takim nożem: http://allegro.pl/noz-mysliwski-hunter-hds-i2873573722.html
i może coś o nim powiedzieć lub polecić coś w cenie powiedzmy do 100 zł
Proponuje Ci poszperać trochę po necie i zapoznać się z ofertą firmy CONDOR z Salvadoru. Albo znaleźć coś z oferty firmy MORA. Ja ostatnio zamówiłem sobie sobie nóż Condor Rodan zapłaciłem 150 zł. Proponuje nóż Condor Bushlor albo Condor Bushcraft. Ale to wydatek około 150 zł. Za to ma się naprawdę zawodowy nóż w dobrym pokrowcu.
Proponuję bagnet od AK47 niezawodny sprawdzi się w każdych warunkach...:)
Lux ja tam wolę maczetę;)
Maczetę kupię gdy ruszę tropem Cejrowskiego:)
Proponuję bagnet od AK47 niezawodny sprawdzi się w każdych warunkach...:)
Faktycznie. Sprzęt nie do zdarcia.
Ja mam na wyprawy w teren i na ryby RC-4. Dobry nóż jak dotąd sprawdził się w każdym zadaniu do jakiego go używałem:)
Witam, ja osobiście korzystam z niemieckiego noża i sprawdza się.
Ludziska sorry, wybieracie się na ryby, czy to już partyzantka
Ludziska sorry, wybieracie się na ryby, czy to już partyzantka
Janku będąc samemu na rybkach i chodząc po odległych akwenach trzeba być przygotowanym na wszystko w tych czasach...:)
Ludziska sorry, wybieracie się na ryby, czy to już partyzantka
Janku będąc samemu na rybkach i chodząc po odległych akwenach trzeba być przygotowanym na wszystko w tych czasach...:)
Polać temu panu wyżej :)
Ludziska sorry, wybieracie się na ryby, czy to już partyzantka
Janku będąc samemu na rybkach i chodząc po odległych akwenach trzeba być przygotowanym na wszystko w tych czasach...:)
Polać temu panu wyżej :)
Powinienem teraz wyjąc wszystkie noże z swojej skrzynki feederowej i zrobić im zdjęcie ale to trochę długo z zmniejszaniem i mi się nie chce ale przestraszyli by się co niektórzy ilości,mocy,różnorodności.
Ludziska sorry, wybieracie się na ryby, czy to już partyzantka
Janku będąc samemu na rybkach i chodząc po odległych akwenach trzeba być przygotowanym na wszystko w tych czasach...:)
Na wszystko ...czyli na co.. wybaczcie koledzy że zadam pytanie, wiecie na pewno co takimi nożami w obronie własnej można zrobic. Odważył by się ktoś z Was dźgnąc nożem drugiego człowieka, zaraz napiszecie że : kłusownik czy też chuligan nie miałby skrupułów, byc może, ja nie!
Ludziska sorry, wybieracie się na ryby, czy to już partyzantka
Janku będąc samemu na rybkach i chodząc po odległych akwenach trzeba być przygotowanym na wszystko w tych czasach...:)
Polać temu panu wyżej :)
Powinienem teraz wyjąc wszystkie noże z swojej skrzynki feederowej i zrobić im zdjęcie ale to trochę długo z zmniejszaniem i mi się nie chce ale przestraszyli by się co niektórzy ilości,mocy,różnorodności.
Krzysztof jak to się mówi przezorny zawsze ubezpieczony...:) mój Ka-bar spoczywa zawsze w ukryciu...bardzo szybkie narzędzie do obrony dwustronnie ostrzone niezwykle szybkie...
Ludziska sorry, wybieracie się na ryby, czy to już partyzantka
Janku będąc samemu na rybkach i chodząc po odległych akwenach trzeba być przygotowanym na wszystko w tych czasach...:)
Na wszystko ...czyli na co.. wybaczcie koledzy że zadam pytanie, wiecie na pewno co takimi nożami w obronie własnej można zrobic. Odważył by się ktoś z Was dźgnąc nożem drugiego człowieka, zaraz napiszecie że : kłusownik czy też chuligan nie miałby skrupułów, byc może, ja nie!
Mam czasem milka noży do różnych celów ale nigdy nie przeszło mi przez myśl by użyć ich przeciwko człowiekowi i żadnego nie biorę w tym celu.
Ludziska sorry, wybieracie się na ryby, czy to już partyzantka
Janku będąc samemu na rybkach i chodząc po odległych akwenach trzeba być przygotowanym na wszystko w tych czasach...:)
Na wszystko ...czyli na co.. wybaczcie koledzy że zadam pytanie, wiecie na pewno co takimi nożami w obronie własnej można zrobic. Odważył by się ktoś z Was dźgnąc nożem drugiego człowieka, zaraz napiszecie że : kłusownik czy też chuligan nie miałby skrupułów, byc może, ja nie!
Jasiu a zwierzęta brałeś pod uwagę...np. zdziczałe wałęsające się psy?....bo ja już się na takie natknąłem...i to kilka razy...
Koledzy rozumiem że tematem przewodnim są noże i niech tak zostanie ale nie roztrząsajmy tutaj że ktoś będzie ich używał w stosunku do drugiego człowieka...także folgujmy bo Grześ pewnie zamknie ten temat...
P:)
Koledzy rozumiem że tematem przewodnim są noże i niech tak zostanie ale nie roztrząsajmy tutaj że ktoś będzie ich używał w stosunku do drugiego człowieka...także folgujmy bo Grześ pewnie zamknie ten temat...
P:)
Prawo Andrzeju mówi.. i myślę że to nic złego jak młodzi je poznają.
Prawo mówi że mogę wziąć nad wodę noże i to nic złego,złe jest jak biorę nóż do baru gdy idę na piwo bo tam wiadomo w jakim celu zechcę (planuję) go użyć.
To jest najważniejsze po co (w jakim celu)biorę nóż do ręki.
Nad wodę przygotować przynętę ,uciąć patyk zawsze mi wolno go wziąć.
Koledzy rozumiem że tematem przewodnim są noże i niech tak zostanie ale nie roztrząsajmy tutaj że ktoś będzie ich używał w stosunku do drugiego człowieka...także folgujmy bo Grześ pewnie zamknie ten temat...
P:)
Prawo Andrzeju mówi.. i myślę że to nic złego jak młodzi je poznają.
Prawo mówi że mogę wziąć nad wodę noże i to nic złego,złe jest jak biorę nóż do baru gdy idę na piwo bo tam wiadomo w jakim celu zechcę (planuję) go użyć.
To jest najważniejsze po co biorę nóż do ręki.
Sedno sprawy...:)
Koledzy rozumiem że tematem przewodnim są noże i niech tak zostanie ale nie roztrząsajmy tutaj że ktoś będzie ich używał w stosunku do drugiego człowieka...także folgujmy bo Grześ pewnie zamknie ten temat...
P:)
No tak rozumiem, a jednak chyba nie, nie rozumiem co myśli gostek idąc na rybki z bagnetem, maczeta wiadomo służy do ścinania,krzaczków zieliska ok. Ale szarżujący dzik czy też wściekły pies? No dobra poddaje się.
Żeby nie odbiegać od tematu,- wypróbowałem kilka nozy ,bardziej scyzoryków od tych z reklamowych banerów przez noże rapali do filetowania i dotarłem do sog-a
Drugi rok leci jak używam SOG Trident tanto i w pracy i przy domu czasami i zawsze wrzucam go do torby którą z kolei wrzucam do schowka na łódce.Zawsze staram się miec w "rybnym" samochodzie w schowku jeszcze multitoola i tutaj mam stanleyowskiego i sprawdza sie na rybach,grzybach etc. Tego pierwszego szczerze polecam,mimo sredniej ceny.Jak mam kupic scyzoryk raz w roku i bawić się w ostrzenie,w to żeby nie pordzewiał jak zapomne wyjac z łodki to wole kupic raz i mieć gwarancje na lata.Oczywiscie podobnych do tego jest całe mnóstwo ale wszystko według upodobania.Napewno nigdy już nie kupie scyzoryka ani noża z pseudo piłka do cięcia lin.Fajna sprawa ale jak chce przekroic bułke czy pomidorka albo naciąc kiełbaske to więcej to wszystko szarpie albo dłuzej kroje,żeby nie poszarpac :)Dobry nóż to ostry nóz jak mawiał dziadek :)
Zastanawiam się jeszcze nad samodzielnym wykonaniem noża.Mam dostęp do stali narzędziowych takich jak D2,A2,NC11LV,1.2379,S2 oraz do stali proszkowej.Zastanawiam się tylko jak to ugryźć;czy na CNC wykonać głownię i później wysłać do hartowania (58-60 HRC) czy może ma ktoś doświadczenie jak się do tego zabrać?
Ja nosze tylko własnorecznie wykonane noże.
Biorę raz taki, raz inny. Robię je sam bo lubię robić. Kiedys robiłem szable, miecze a obecnie w ramach relaksu i chobby robię tasaki.
Wzoruję się na katalogu broni wschodniej. Np. nepalski kukri z powodzeniem nadaje się na tasak. Mozna nawet go zwężyć i też będzie. Bardzo ładnie wychodzą japonskie tanto tylko trzeba troche poszerzyć. Miecz malajski skrócić i poszerzyć i tasak gotowy Szeroki temat.
Różni używają jakichś nazw handlowych, które mi nic nie mówią.
Co do materiałów.
Mam jeden nóż, który biorę czasem i jak ktoś się przechwala, że ma najlepszy nóż b o za 100 euro to pokazuję swój i mówię, że mój jest lepszy. Facet od razu się stawia więc mówię, zrób próbę. A jak. Uderz w mój nóż ostrzem w ostrze. Klient machnął i mój nóż wszedł w jego na 0,5cm. Ku....a coś mi zrobił z noża? Co? Ja ci uderzyłem czy ty sam. Teraz to trudno o jelenia bo znają moje scyzoryki.
CNC to stal weglowa i jeżeli chcesz zrobić nóż dosyć wąski to po hartowaniu może ci pęknąc.
Doradzałbym stopową ze zwiększoną ilością manganu. Może być z resora ale nie krzemowego tylko manganiaka. Krzemowe trudniej zahartować a jak nie masz wprawy to może ci wyjść szkiełko. Twarde a le kruche.
Jak sie chcesz pobawić to spróbuj SW18 albo SKC to też stopówki ale na bazie wolframu lub kobaltu. Mają i inne dodatki ale podaję ci te wyróżniające materiał. Nie baw się w proszki bo kruche to tak jak teraz robią noże ze spieków. Bardzo twarde ale jak upadnie to po nim. Dużo pisania. Napisz o co ci dokladniej chodzi.
Proponuję bagnet od AK47 niezawodny sprawdzi się w każdych warunkach...:)
Podróba.
Witam, ja osobiście korzystam z niemieckiego noża i sprawdza się.
Nie wiem po co producent robi te zęby. Ani kiełbasy ani chleba tymi zębami nie utnie.
Moja rada na materiał. Idź do zakładu gdzie są frezarki i poproś zezłomowany frez piłkowy do metalu o średnicy aby wykroić nóż i grubości 2.3mm w zalezności jakiej wielkości chcesz robić.
Reszta to już zależna od inicjatywy i fantazji wykonawcy.
Jak się nie mylę to w albumie hobby są pokazane niektóre moje noże.
https://picasaweb.google.com/116634777898027645653.
Pomyślności.
Ludziska sorry, wybieracie się na ryby, czy to już partyzantka
Janku będąc samemu na rybkach i chodząc po odległych akwenach trzeba być przygotowanym na wszystko w tych czasach...:)
Polać temu panu wyżej :)
Powinienem teraz wyjąc wszystkie noże z swojej skrzynki feederowej i zrobić im zdjęcie ale to trochę długo z zmniejszaniem i mi się nie chce ale przestraszyli by się co niektórzy ilości,mocy,różnorodności.
Krzysztof jak to się mówi przezorny zawsze ubezpieczony...:) mój Ka-bar spoczywa zawsze w ukryciu...bardzo szybkie narzędzie do obrony dwustronnie ostrzone niezwykle szybkie...
Dajcie spokój z takimi kosami. Chodziło mi o noże typu bushcraft, a nie o noże taktyczne.
Polecam noże myśliwskie , mam kopromeda od 15 lat i nadal służy
Jak ktoś chce dobry i niedrogi nóż to polecam Fiskarsa finkę pływającą, sam kupiłem w Castoramie na dziale z narzędziami za chyba 27zł, dobra stal, lekki.
Jak ktoś chce dobry i niedrogi nóż to polecam Fiskarsa finkę pływającą, sam kupiłem w Castoramie na dziale z narzędziami za chyba 27zł, dobra stal, lekki.
Też mam ten kozik. Jestem z niego zadowolony, bez problemu otwiera puszki.
Witam. Ja zawsze nad wodą mam jedną z tych kos i jeszcze do tego bardzo przydatny wielofunkcyjny scyzoryk. Ileż to razy już mnie dziki odwiedzały i inne zwierzaki, ale na szczęście nie musiałem tego użyć, a zawsze lepiej coś mieć do obrony
Porządny sprzęt ale na dzika to chyba nie to.Nawet na pochwie mają patrona myśliwych Hubertusa.
Kolego Lynx, zgadza się że stale stopowe które podałeś są bardzo odporne na udar, i wszelkiego rodzaju naprężenia i na pewno nadają się na noże, jednak są ciężkie do obróbki,
tak dla przykładu ze stali manganowej w zasadzie w warunkach warsztatowych nie wyobrażam sobie wycięcia głowni, chyba że jest to stal z bardzo niewielką ilością managanu.
Jeśli się mylę, to proszę o metodę obróbki.
Ja używam szwedzkiego noża Frosts z pochwą z tworzywa sztucznego - tani i dobry nóż
Witam!
Od siebie dodam, warto zwrócić uwagę na: scyzoryki Opinel, niesamowity stosunek jakość- cena, bardzo dobrze wykonane, ostre itd. wszelkie Victorinoxy, noże z głownią stałą Mora, Hultafors. Z racji zainteresowań przerabiałem masę nożowego dobra. Dla wędkarza nic więcej nie potrzeba. No może multitool Leathermana ;)
witam wydaje mi się że nóż nie jest tu problemem a umiejętność obchodzenia sie z tegóż typu przedmiotami jestem przekonany że nie sprzęt się liczy a technika operowania tym sprzętem nie liczy się metoda a skutek pozdrawiam
Kolego Lynx, zgadza się że stale stopowe które podałeś są bardzo odporne na udar, i wszelkiego rodzaju naprężenia i na pewno nadają się na noże, jednak są ciężkie do obróbki,
tak dla przykładu ze stali manganowej w zasadzie w warunkach warsztatowych nie wyobrażam sobie wycięcia głowni, chyba że jest to stal z bardzo niewielką ilością managanu.
Jeśli się mylę, to proszę o metodę obróbki.
Ja używam szwedzkiego noża Frosts z pochwą z tworzywa sztucznego - tani i dobry nóż
Nie wiem Felipe czy Ci odpisałem.
Wycinam flexem tarcza = 1mmm
Trudniej wyciąc w SW18 - wolframowa 18 % ale tez sie da. Gorzej obrabiać przez szlifowanie ale to uczy cierpliwości no i efekt jaki.
Żeby nie odbiegać od tematu,- wypróbowałem kilka nozy ,bardziej scyzoryków od tych z reklamowych banerów przez noże rapali do filetowania i dotarłem do sog-a
Drugi rok leci jak używam SOG Trident tanto i w pracy i przy domu czasami i zawsze wrzucam go do torby którą z kolei wrzucam do schowka na łódce.Zawsze staram się miec w "rybnym" samochodzie w schowku jeszcze multitoola i tutaj mam stanleyowskiego i sprawdza sie na rybach,grzybach etc. Tego pierwszego szczerze polecam,mimo sredniej ceny.Jak mam kupic scyzoryk raz w roku i bawić się w ostrzenie,w to żeby nie pordzewiał jak zapomne wyjac z łodki to wole kupic raz i mieć gwarancje na lata.Oczywiscie podobnych do tego jest całe mnóstwo ale wszystko według upodobania.Napewno nigdy już nie kupie scyzoryka ani noża z pseudo piłka do cięcia lin.Fajna sprawa ale jak chce przekroic bułke czy pomidorka albo naciąc kiełbaske to więcej to wszystko szarpie albo dłuzej kroje,żeby nie poszarpac :)Dobry nóż to ostry nóz jak mawiał dziadek :)
Kolego ja również używam noża firmy SOG jednak denerwują mnie stale odkręcające się śrubki z okładzin i konieczność ciągłego dokręcania ostrza myślę że aluminium użyte do wykonania okładzin za bardzo się rozszerza a śrubki wogule nie trzymają tak więc straciłem już klips i kilka śrubek z okładzin jeżeli chodzi o samo ostrze to jest ok i nie wymaga częstego ostrzenia.
a ja skromniutko nóż wędkarski scyzoryk Gerlach z jednym ostrzem i drugim ala grzebykiem o obdzierania z łuski-służy mi już ponad 10 lat i nic zlego sie z nim nie dzieje a do cięższych zadań poprostu niezawodna siekiera