Reklama
  • kris0kros2010-11-19 10:50:56

    Witam kolegów po kiju ostatni rozmawiałem z przyjacielem który ma uprawnienia jako instruktor nurkowania i o zgrozo to co on mi opowiedział to jest jawna masakra w naszych wodach. tu wyjaśniam mój przyjaciel opowiadał mi o jego wyczynach na pobliskim zbiorniku  tzn nurkuje zazwyczaj w nocy z kuszą i trzaska nam ryby tzn szczupaki sumy sandacze i węgorze bo akurat w tych sie lubuje i nie pojedyncze sztuki tylko ile znajdzie fakt ze twierdzi ze łowi te największe no ale w takim razie my na okazy nie mamy szans opowiadał mi również ze ostatnio straż go ścigała no ale im uciekł. wiec co koledzy o tym sądzicie mnie ten fakt bardzo martwi bo jak tak dalej pójdzie to w naszych wodach faktycznie nie będzie ryb.

  • jurek 2010-11-19 11:15:55

    Masz rację Krzysztofie co do tych panów , którzy łowią , a raczej kłusują za pomocą kuszy . To samo jest nad jeziorem Białym ( jakieś 24 km od Płocka w stronę Gostynina ) , jest to jezioro o głębokości do 24 metrów . Przyjeżdżają tu nurkowie -amatorzy dobrej rybki --- niemal z całej Polski i nigdy nie udało się ich złapać na gorącym uczynku . A strzelają z kuszy prawie do wszystkich ryb .................. Przydała by się wypowiedź jakiegoś etycznego nurka , który wędkuje i wiem , że kilku jest zalogowanych w naszym portalu .

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-19 11:27:24

    Na szczęście takich jest baaaaaaaardzo niewielu. Jest jeszcze drugi aspekt tego zjawiska. Otóż istnieje coś takiego, jak Łowiectwo podwodne , do uprawiania którego należy posiadać Kartę Łowiectwa Podwodnego, coś jak nasza karta wędkarska. Uprawnia ona do łowienia ryb pod wodą za pomocą kuszy. W naszym kraju uprawianie łowiectwa jest całkowicie legalne ( art. 7 ust. 1 ustawy o rybactwie śródlądowym: za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ich wędką lub kuszą). W wypadku łowiectwa śródlądowego wymagane jest jedynie posiadanie nadmienionych wyżej uprawnień (karta łowiectwa podwodnego) oraz zgody właściciela akwenu, w którym zamierzamy polować. Trudno jest uzyskać taką zgodę od PZW, które jest dzierżawcą większości jezior w naszym kraju. Jest jednak kilka zbiorników, gdzie można kupić pozwolenie na łowiectwo i zupełnie legalnie poświęcić się uprawianiu tego sportu. Nadmienię również, że takiego płetwonurka z kuszą i zezwoleniami, na wodach PZW obowiązują identyczne limity i ograniczenia połowowe, jak nas wędkarzy (RAPR), jedynie kuszą łowić nie wolno ryb łososiowatych i węgorzy. Pozostałe kwestie dotyczące łowiectwa podwodnego regulują przepisy rozporządzenia z dnia 12 listopada 2001 r. w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie. Tak więc matorski połów ryb kuszą może uprawiać osoba posiadająca kartę łowiectwa podwodnego.
    Połów taki uprawia się:

    1) wyłącznie w porze dziennej: po upływie godziny od wschodu słońca, nie później jednak niż na godzinę przed zachodem słońca,                                                                                 2) kuszą napinaną siłą mięśni, miotającą harpun na uwięzi, który nie może mieć więcej niż 3 ostrza rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały poza obwód koła o średnicy 30 mm; konstrukcja harpuna powinna umożliwiać łatwe oddzielanie ostrza od jego trzonu,                 3) w promieniu nie większym niż 50 m od ustawionego na powierzchni wody pływaka koloru żółtego o wyporności co najmniej 5 litrów; pływak ustawiany jest na czas połowu przez osobę dokonującą połowu ryb kuszą,                                                                                     4) w taki sposób, aby kusza podczas napinania i zwalniania była w całości zanurzona w wodzie, 5) poza wyznaczonymi kąpieliskami.                                                                                6) bez użycia specjalnych aparatów do oddychania w wodzie.

    Jednakże przypadek jaki kolega opisał nie wydaje mi się legalnym połowem podwodnym i należy wzywać Policję, ze względu na posiadaną przez tego człowieka broń (kusza).

    Pozdrawiam.





  • Forum wedkuje.pl 2010-11-19 11:46:26

    Masz rację Krzysztofie co do tych panów , którzy łowią , a raczej kłusują za pomocą kuszy . To samo jest nad jeziorem Białym ( jakieś 24 km od Płocka w stronę Gostynina ) , jest to jezioro o głębokości do 24 metrów . Przyjeżdżają tu nurkowie -amatorzy dobrej rybki --- niemal z całej Polski i nigdy nie udało się ich złapać na gorącym uczynku . A strzelają z kuszy prawie do wszystkich ryb .................. Przydała by się wypowiedź jakiegoś etycznego nurka , który wędkuje i wiem , że kilku jest zalogowanych w naszym portalu . 

     

    Tak Jurek. Złapanie takiego kłusującego delikwenta jest trudne z kilku względów. Mianowicie kłusownik podwodny zawsze stara się wychodzić z wody bez skłusowanej ryby i kuszy. Zostawia ryby pod wodą w metalowych siatkach, workach, na obciążonych agrafkach i przywiązaną do tego linką, z którą wychodzi i zostawia w wodzie na brzegu, podobnie z kuszą. Upewniwszy się , że nikt go nie obserwuje przebiera się i wyciąga na tej lince spod wody zdobycze i kusze. Wtedy można go dopiero "przywitać". Strażnicy robią często błąd, polegający na ujawnieniu się takiemu płetwonurkowi i ganianiu za nim po brzegu akwenu. A to trzeba pamiętać, że to przestępca obserwuje i pilnuje strażników prawa, a nie na odwrót. Płetwonuraka bez akwalungu (aparatu tlenowego) trudno jest namierzyć, bo nie zostawia za sobą bąbli powietrza na powierzchni wody, a może on w suchej piance przesiedzieć sporo czasu ukryty w wodzie, w trzcinach, pod pomostem itp. A nosny połów kuszą, to już ewidentne kłusownictwo, no i zawsze robią to z pomocą światła latarek podwodnych.



  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-11-19 12:31:40

    *nocny połów...

  • dziobak 2010-11-19 12:54:42

    poluje tak na ryby i osmiornice tu gdzie mieszkam... :)  a polowanie w nocy na szczupaka i wegorza to zwykle klusownictwo.Przecierz mozna je reka dotknac a co dopiero zabic z kuszy.. 

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-19 13:30:47

    Fajnego masz przyjaciela:)

  • kris0kros 2010-11-19 18:26:53

    Wiecie ogólnie to jest dusza człowiek wiele razy mi pomógł w różnych sprawach tylko ze pod tym względem nie możemy się porozumieć a zresztą nie chodzi mi o to czy przyjaciel czy tez nie ale o to co robią nurkowie.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-11-19 18:29:19

    Wiecie ogólnie to jest dusza człowiek wiele razy mi pomógł w różnych sprawach tylko ze pod tym względem nie możemy się porozumieć a zresztą nie chodzi mi o to czy przyjaciel czy tez nie ale o to co robią nurkowie.


    Nie wszyscy, nie wszyscy.... :)



  • kris0kros 2010-11-19 21:38:03

    Wiadomo Mastiff ze nie wszyscy ale powiem tylko tyle ze skoro jeden tak robi to i drugi może robić wiec jednak będzie ich dość sporo a jeśli kilku znajdzie sobie jeden zbiornik to w końcu zabija w nim życie bo wiadomo trzeba przed kumplami się popisać i jeszcze kolegów nurków zaprosić na wspólny rybi holokaust.

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-20 11:56:59

    Moi zdaniem powinni zabronić używania kuszy pod wodą i całego łowiectwa podwodnego. Co za frajda tłuc ryby na spaniu. Jeśli jest dozwolone "podwodne" to powinno być dozwolone również "łowiectwo wodne" żebym mógł sobie legalnie z widłami zakończonymi zadziorami po wodach grasować.

  • dziobak 2010-11-20 13:37:21

    ciagle te zakazy...  mozna polowac na ryby z kusza w sposob sportowy i elegancki a na muchowke lowic jak zwykly rzeznik... a polowanie z latarka w nocy jest zabronione na calym swiecie.Wystarczy respektowac istniejace juz przepisy...

  • Reklama
  • kris0kros 2010-11-20 19:30:05

    tak tylko wiadomo jak z przestrzeganiem tych przepisów jestt

  • dziobak 2010-11-20 21:02:02

    tak tylko wiadomo jak z przestrzeganiem tych przepisów jestt

    no to trzeba spowodowac zeby byly respektowane.. akurat nurka latwo zlapac bo wkoncu musi z wody wylezc...

  • krapiotr69 2010-11-20 22:12:26

    Witam kolegów. Łatwo złapać-no nie wiem. Raczej strażnikom prędzej znudzi się czekać na gościa niż gościowi wpaść w ich łapy. Dodatkowym atutem jest to, iż może sobie wypłynąć w dowolnym miejscu akwenu. Na przeciwległym brzegu np. Ściganie łodzią, może i jest sposobem, ale w przypadku nurka z butlą, czy bez nieskutecznym- prędzej paliwa zabraknie- a wiosłować-niemożliwe. Praktycznie osobnik taki jest nie do namierzenia i schwytania. Wszędzie są ludzie i parapety. Podobnie w łowiectwie-zakaz stosowania lunet nokto, świateł. Niestety Panowie. Społeczeństwo bogaci się, stać na ekwipunek to i do głowy przychodzą różne pomysły. Musimy do tego przywyknąć. Postęp kosztuje ( tylko nas nerwów ) i nic więcej. Piszemy,opowiadamy i tylko tyle nam pozostaje z tego ,że co jakiś czas ktoś z nas opisze jakieś chore zjawisko. Uchwalono ustawę o zakazie palenia tytoniu w miejscach publicznych i kary-chełpią się jej treścią twardogłowi ( 500 zł mandatu). Rzesza wszelkiego rodzaju strażników miejskich i gminnych będzie nabijała kasy miejskie i gminne o Policji nie wspomnę - ścigać tych bydlaków palaczy (żart-sam palę). Sejm uchwalił nowelę Ustawy o rybactwie....pożal się Boże ( łowienie bez karty i pozwolenia 200 zł). Porównajcie sobie Panowie skalę zagrożenia i rangę wykroczenia (palenie tytoniu w miejscu publicznym a kłusownictwo-bez komentarza z mojej strony). Do egzekwowania przepisów prawa tak ważnych dla środowiska i gospodarki jest po kilku strażników zawodowych w poszczególnych województwach, którym pomagają społeczni. Policja ma to w d...e, nie ma ochoty i sprzętu-niechętnie jedzie na interwencję bo limit dobowy na radiowóz to od 50 do 70 km ( akweny nie leżą w środku miast ). Jadąc na interwencję na kłusownika jadą po to tylko, aby czasami popatrzeć z brzegu na chamów bo wpław nie pójdą za nimi. Żeby chociaż mieli sprzęt fotograficzny z teleobiektywem-marzenie. Co my chcemy od kłusowników-przecież chory system im na to pozwala. Wielu tu pisało - walka z wiatrakami i święta racja. Jakie prawo, jakie środki na jego egzekwowanie taki i rozmiar zjawiska ( zjawisko wielkości Czomolungmy)Pozdrawiam Kolegów.  

  • dziobak 2010-11-20 22:38:41

    proponuje zlikwidowac CBA i powolac cos na ksztalt wloskiej Guardia Forestale(straz lesna) ktora zajmuje sie kompleksowo ochrona przyrody (od klusownictwa po zanieczyszczenia).... :))) ale sie rozmarzylem....

  • krapiotr69 2010-11-20 22:44:26

    Za marzenia nie płacimy( jeszcze )-pomysł przedni

  • Reklama
  • Leirvik 2015-03-02 22:03:55

    Panowie w latach mojej młodości a było to 1982-1991 mialem okazje jako płetwonurek (a nie nurek - nurkowie nie sa mobilni za bardzo ,noszą na sobie kombinezon o wadze ok 100kg i nie maja płetw tylko buty i sa zależni od powietrza podawanego z zewnątrz tak na marginesie) podziwiać naprawdę czyste jezioro jakim jest potocznie zwane Białe przejrzystość wody dochodziła do 5m cudowna roślinność i piękne ławice ryb - ludzi jak na lekarstwo pustki - każdy wolał dogodny dojazd do Grabiny (obecnie Nowe Rumunki - chyba to na cześć tych pań co to wystawały na szosie oferując usługi ) czy Soczewki.
    Nawet wędkarzy tam nie było wielu! Za to wielokrotnie za pomocą mojego noża który stosuję podczas nurkowania ciąłem zastawione sieci 10 - 15 metrowe. Raczej tu upatrywał bym tragedii związanej z kłusownictwem.
    A co do jeziora Białe to jak zobaczyłem (wielokrotnie zresztą) że osoby przyjeżdżające na wakacje pod namiot piorą sobie ubranka w miskach i tą wodę z proszkiem sruuuu!! do wody pomyślałem że to koniec tak pięknego zakątku jakim było to jezioro. To nie to samo co było kiedyś ,a degradacja w taki czy inny sposób będzie postępować na nim ,bo po latach porównując to co było a co jest to zostało nie wiele z tak pięknego miejsca. Pewnie niektórzy uważaja że nadal jest tam fajnie - uwierzcie mi było znacznie fajniej. A zrobiła to komercja tego miejsca.

  • michal86fishsl 2015-03-04 21:23:12

    Zobaczcie sami i zapraszam do obejżenia innych ich filmów bardzo ciekawe i fajne do zaglądania dla oka :)


    https://www.youtube.com/watch?v=7rvKGJFVEnU

  • Haryyy5 2015-03-05 10:27:36

    Największym problemem są kary dla kłusowników. Są one tak śmiesznie niskie że każdy kłusol wyliczy sobie że dwa razy pójdzie nad wodę i mu się ewentualna grzywna zwróci. A niestety łapanie każdego za każdym razem jest niemożliwe nawet gdyby stało się to głównym zadaniem wszelkich służb. Powinny być tak astronomiczne kary że każdy ćwierć inteligent z akumulatorem przeliczy sobie że nawet jak go na 10 lat kłusowania raz złapią to i tak będzie w plecy. Złapali by kilka osób, poszłaby fama że ludzie sprzedają samochody i biorą kredyty żeby zapłacić grzywnę to następny co by chciał pokłusować 10 razy by się zastanowił.



Reklama
Reklama