Witam szanownych kolegów. Ponieważ wiosna za oknem chciałbym się was zapytać o Nysę Łużycką w okolicach Zgorzelca. Gdzie warto pojechać - interesuje mnie głownie biała ryba.Jaką metodę wybrać, gdyż nigdy wcześniej nie łowiłem na rzece i czy w ogóle teraz ta ryba jest na Nysie. Pozdrawiam i liczę na szybką odpowiedź.
Witam.Na szybką odpowiedź to bym nie liczył,a nawet na żadną.Wędkarze z naszych okolic się nie udzielają.Widzę że czytałeś mój post na temat Nysy,więc masz tam odpowiedź na swoje pytanie.A jeśli nie wierzysz to naprzód nad Nysę.Przejdź się z wędką Nysą, popróbuj połowić na spławik(przystawka,przepływanka) na grunt.Popytaj spotkanych wędkarzy czy jest ryba.Ja wczoraj przejechałem 50 km rowerkiem wzdłuż Nysy,a mam już trochę latek na karku.Rzeka jest piękna,jest wiele wspaniałych miejscówek,ale o rybkę bardzo ciężko.
Rozumiem. Skoro tak to może na żwirowni jest jakaś ryba. Jak tam wiecie coś na ten temat wybieram się w najbliższym czasie powędkować, gdybyście coś wiedzieli dajcie znać.
Witam.Rybka na żwirowni była i jest,może mniej niż kiedyś ale jest.W naszej okolicy niestety nie możemy poszaleć i niema dużego wyboru.Wczoraj właśnie byłem na żwirce po dłuższej przerwie.Oczywiście wróciłem o kiju.Ale to mnie nie zraża.Żwirownia zawsze była ciężkim łowiskiem.Rybę tam trzeba wysiedzieć,i nęcić miejscówkę.Teraz o to trudno bo po utracie Witki wielu wędkarzy przybyło nad żwirownię,sporo rasowych karpiarzy którzy długo okupują miejscówki i obficie nęcą.Ale gdzieś trzeba łowić.
Witam, wczoraj zagoscilem na zwirowni. Efekty - ploc , leszczyki okon i co bardzo mnie zdziwilo karp ktory zerwal sie przy brzegu. Do wczesniejszych wypadow bylem mile zaskoczony , czyzby po powodzi przybylo ryb na zwirowni?
Witam, wczoraj zagoscilem na zwirowni. Efekty - ploc , leszczyki okon i co bardzo mnie zdziwilo karp ktory zerwal sie przy brzegu. Do wczesniejszych wypadow bylem mile zaskoczony , czyzby po powodzi przybylo ryb na zwirowni? Witam.Napisz coś więcej.Na jakiej głębokości łowiłeś i z której strony.Ja byłem kilka dni wcześniej i była kiszka.Gościu z łódki który miał echosondę mówił że ryba stała na 9 metrach i nie żerowała,bo siedzieli już kilka dni na karpiowej zasiadce a rybka nie brała.
Witam szanownych kolegów. Ponieważ wiosna za oknem chciałbym się was zapytać o Nysę Łużycką w okolicach Zgorzelca. Gdzie warto pojechać - interesuje mnie głownie biała ryba.Jaką metodę wybrać, gdyż nigdy wcześniej nie łowiłem na rzece i czy w ogóle teraz ta ryba jest na Nysie. Pozdrawiam i liczę na szybką odpowiedź.
Witam.Na szybką odpowiedź to bym nie liczył,a nawet na żadną.Wędkarze z naszych okolic się nie udzielają.Widzę że czytałeś mój post na temat Nysy,więc masz tam odpowiedź na swoje pytanie.A jeśli nie wierzysz to naprzód nad Nysę.Przejdź się z wędką Nysą, popróbuj połowić na spławik(przystawka,przepływanka) na grunt.Popytaj spotkanych wędkarzy czy jest ryba.Ja wczoraj przejechałem 50 km rowerkiem wzdłuż Nysy,a mam już trochę latek na karku.Rzeka jest piękna,jest wiele wspaniałych miejscówek,ale o rybkę bardzo ciężko.
hmmm, to w takim razie jakie lowiska polecacie w okolicy ?
Rozumiem. Skoro tak to może na żwirowni jest jakaś ryba. Jak tam wiecie coś na ten temat wybieram się w najbliższym czasie powędkować, gdybyście coś wiedzieli dajcie znać.
Witam.Rybka na żwirowni była i jest,może mniej niż kiedyś ale jest.W naszej okolicy niestety nie możemy poszaleć i niema dużego wyboru.Wczoraj właśnie byłem na żwirce po dłuższej przerwie.Oczywiście wróciłem o kiju.Ale to mnie nie zraża.Żwirownia zawsze była ciężkim łowiskiem.Rybę tam trzeba wysiedzieć,i nęcić miejscówkę.Teraz o to trudno bo po utracie Witki wielu wędkarzy przybyło nad żwirownię,sporo rasowych karpiarzy którzy długo okupują miejscówki i obficie nęcą.Ale gdzieś trzeba łowić.
Witam, wczoraj zagoscilem na zwirowni. Efekty - ploc , leszczyki okon i co bardzo mnie zdziwilo karp ktory zerwal sie przy brzegu. Do wczesniejszych wypadow bylem mile zaskoczony , czyzby po powodzi przybylo ryb na zwirowni?
Witam, wczoraj zagoscilem na zwirowni. Efekty - ploc , leszczyki okon i co bardzo mnie zdziwilo karp ktory zerwal sie przy brzegu. Do wczesniejszych wypadow bylem mile zaskoczony , czyzby po powodzi przybylo ryb na zwirowni?
Witam.Napisz coś więcej.Na jakiej głębokości łowiłeś i z której strony.Ja byłem kilka dni wcześniej i była kiszka.Gościu z łódki który miał echosondę mówił że ryba stała na 9 metrach i nie żerowała,bo siedzieli już kilka dni na karpiowej zasiadce a rybka nie brała.