Koledzy czy u kogoś już odbyło się zebranie sprawozdawcze ? Może by ktoś się pochwalił jakie to uchwały w tym roku są przegłosowane i co jest najważniejsze do zrobienia .Ja będę miał zebranie pod koniec stycznia i jestem ciekawy czy bolączki kół są podobne . I jeszcze czy frekwencja się poprawiła względem ubiegłego roku .
Możecie mi powiedzieć jak mniej więcej wygląda przebieg takiego zebrania? U mnie będzie 10 stycznia i chcę iść, mam kilka pytań i kilka ciekawych propozycji. Ale nie wiem czym to się je :p
Witam kolegów u mnie będzie 17 stycznia niestety trzeba iść jak nie bedziemy chodzić na zebrania to niestety będzie jak będzie,będziemy się ciągle denerwować a po co trzeba zacząć działać a raporty z kół najlepiej bedzie opisać na początku lutego wtedy każdy z nas bedzie po zebraniach.
Będzie jak co roku : ileż to zarybiono(w pilicy rejon Tomaszów Mazowiecki zaczyna brakować juz wody hahaha).Ile to związek dobrego zrobił :)Ileż to dokonał kontroli,jak walczy z kłusownictwem,a co do wyborów już zostali dawno wybrani i niezmieniają się od lat.Jak twierdzą ,sa to dla nich posady społeczne i nieintrafne:/
Janusz 45 zapomniałeś dodać że będą opowiadać jak to dzielnie pracują z młodzieżą żeby pozyskać nowych członków a młodzież nie stała pod blokiem i nie piła piwa. Tylko na koniec dodadzą że młodzież nie chce współpracować, więc nie ma efektów.
Idż pisaq i próbuj dostac sie do zarzadu :) oprócz paluszków bedziesz miał wspaniałe wycieczki imiejscówki na łowiskach specjalnych:) a paluszki zostaw dla pospulstwa he he
Nie wiem jak u was, ale u mnie, "na każdym zebraniu jest taka sytuacja że ktoś musi zacząć pierwszy..." :-))) Każde zebranie przypomina "REJS" M.Piwowskiego, a dokładniej, wybory do rady tegoż rejsu.
W pewien sposób czuję się wywołany do tablicy. Jak większość wie w lutym ubiegłego roku zostałem wybrany prezesem swojego koła i styczeń 2010 to czas gdy będę prowadził swoje pierwsze zebranie sprawozdawcze koła. Jak sama nazwa wskazuje jest to zebranie na którym zarząd przekaże sprawozdanie z działalności za 2009 rok. Ważną rzeczą na takim zebraniu jest przedstawienie wykonania budżetu koła za rok ubiegły, przedstawienie preliminarza budżetowego na rok bieżący, przedstawienie planu pracy koła na rok bieżący. Sprawozdania przedstawią również Komisja Rewizyjna Koła oraz Sąd Koleżeński Koła. W zebraniu czy to sprawozdawczym czy sprawozdawczo-wyborczym bierze udział przedstawiciel jednostki nadrzędnej tj ZO. Osoba ta również ma obowiązek przedstawić plany i przedsięwzięcia ZO. porządek obrad takiego zebrania powinien zawierać punkty pt. dyskusja oraz wolne wnioski. W tych punktach można poruszać bolące nas tematy i zgłaszać wnioski do ZO lub ZG oraz podejmować stosowne uchwały. Przypominam, że to walne zgromadzenie koła jest najwyższą władzą w kole i jeśli ono podejmie jakieś uchwały na szczeblu koła to zarząd koła musi je respektować i wykonywać.
Za szybko nacisnąłem publikuj. Do janusz45 namawiając pisaq-a do wejścia do zarządu masz rację niech zarządy się zmieniają ale to dopiero w 2013 roku. Wtedy właśnie będą kolejne wybory. Ale samo uczestniczenie w zebraniach pozwoli nam poznać władze koła , nowych członków oraz zobaczyć na co stać zarząd. Da nam to obraz pracy koła oraz możliwości zmian w następnych wyborach. Moje zdanie jest takie że w zebraniach powinno brać udział jak najwięcej osób. Bo później już nie mamy zdania. Nieobecni nie maja głosu. Dlatego zachęcam idźcie na zebrania swoich kół. Słuchajcie, zabierajcie głos, zgłaszajcie wnioski, dyskutujcie, dajcie się poznać jako reformatorzy.
I na koniec w moim kole nie ma paluszków - są chipsy hehehe.
A w moim kole walnego jeszcze nie było i nie wiadomo kiedy będzie. Na pewno nie prędko, bo zarząd koła MUSI poinformować swoich członków na 21 dni wcześniej, a jak na razie żadnej informacji nie było. Zresztą zarząd koła z prezesem na czele to jedno wielkie nieporozumienie....
Co najwyżej flaczki, albo piwko będziesz spożywał w niepewności, czy zostałeś dobrze zrozumiany, czy Twoje zdanie i intencje są słuszne. Bo "wodzirejom" nie spodoba się nowe spojrzenie (będą się uśmiechali), na jakość funkcjonowania NASZEGO związku. Ale im więcej takich, co mają swoje zdanie i swoje propozycje, tym lepiej dla nas wszystkich, co to łączą przyjemne z pożytecznym a do tego z umiarem.
Sławomir66 doskonale znasz prace naszych kół na terenie okregu piotrkowskiego:)i wiesz doskonale,że nie jest robione nic lub prawie nic co by poprawiło zwiekszenie populacjii ryb a zwłaszcza niektórych gatunków. Niewspomne o walce z kłusownictwem:)Wędkuje na rzece pilicy od zapory w Smardzewicach do Nowego Miasta i niezdarzyło mi sie spotkać nikogo z zarządu z żadnego z kół:)Tomaszów Mazowiecki, za to wiem że jeżdżą łowic w innych okregach:)niedbajac o naszą najwiekszą w okręgu rzeke.A opowiesci o łowiskach w których niby są duże ryby to mity he he (sporadycznie z wiosny jaz,latem leszcz na zalewie sie spotka)Sytuacja jest wrecz tragiczna z roku na rok:(A twierdzenia zarządu że ryby sa a My nieumiemy złowic to żart albo opowieści dla młodych wędkarzy:)
Aż wstyd się przyznac, ale odkąd jestem członkiem PZW to ani razu nie byłem na takim zebraniu. Ale w tym roku postanowiłem wziąśc udział, tylko obawiam sie czy takie zebranie to jest na moje nerwy??? Cytując kolegą sławomira66: "Moje zdanie jest takie że w zebraniach powinno brać udział jak
najwięcej osób. Bo później już nie mamy zdania. Nieobecni nie maja
głosu. Dlatego zachęcam idźcie na zebrania swoich kół. Słuchajcie,
zabierajcie głos, zgłaszajcie wnioski, dyskutujcie, dajcie się poznać
jako reformatorzy", z ręką na sercu musze powiedziec, że jest tak jak kolega mówi, nieobecni nie mają głosu. Aby coś zmienic w Zarządzie musimy zacząc przemiany od samego siebie. Dlatego w tym roku jest to priorytetowym postanowieniem dla mnie, aby byc na zebraniu mojego koła.
Ja byłem dziś. Mogę stwierdzić lipa do kwadratu. Nie postarali się ani o paluszki ani o chipsy:) Na zadane pytanie jednego z obecnych, rozpoczęla się nie miła atmosfera do której i ja się przyłączyłem. Brak słów. Chciaeli mnie potraktowac jak intruza,który przeszkodził i jest nie mile widziany. Mylili się bo przy końcu zebrania został złożony wniosek przez jednego z kolegów który został pozytywnie przyjęty poprzez głosowanie. Myślałem,że tylko ten starszy pan i ja będziemy rozpoznawani jako,,niby" przeciwnicy. Chwała gościowi,który był w komisji i czuwał a zwlaszcza zapanowal nad sytuacją. Mam nadzieję,że uczciwy to kolega i życzę mu wszystkiego dobrego z całego serca.
Obawiam się podobnej sytuacji na spotkaniu jak mój przedmówca, kolega ryzel. Nie chciałbym się czuc jak "intruz", który wtargnął pomiędzy nieprzyjaciół. Wiem, że taka sytuacja może miec miejsce jak tylko zabiorą głos ludzie o podobnych poglądach na temat PZW
OK, ale, jak takich ludzi zabraknie na zebraniach, to "czapka" pomyśli, że wszystko jest dobrze, że jesteśmy cacy i wszystko dobrze zgodnie z planem uczyniliśmy. Później na takich portalach oburza sie jeden z drugim, że "czego Wy chcecie ? Było zebranie, było cacy !!!" Tak koledzy, czas coś zmienić, czas coś powiedzieć, czas czegoś żądać, gdyż to z naszych pieniędzy ten "twór" się utrzymuje i to my mamy prawo głosu, to my mamy prawo narzekać a ich zasranym obowiązkiem jest słuchać i ewentualnie odnieść się do naszych spostrzeżeń i obserwacji.
Wszysto co napisałeś Marcin to prawda. Na zadane im pytanie zamiast odpowiedzi był szanowni koledzy ATAK, tak w dosłownym słowa znaczeniu. Niestety,żem człek impulsywny na tego typu odpowiedzi,nie pozostłem dłużny. Nie rozumiałem jednego: Starszy gość zadaje pytanie, ja chłopinie wtóruję a wzamian zamiast odpowiedzi wydarcie ryja. Niestety doszlem do wniosku,że to ich słabiutki system obronny,i najlepiej było by im potem zwalić winę na starszego pana i mnie ,że im się do jasnej cholery zebranie sypie jak to stwierdził szanowny pan przewodniczący. Drugie moje spostrzeżenie- nie naskakuj zbytnio na jednego,bo cię okrążą jak watacha wilków. Mało brakowało a z moich ust wyrwały by się nie cenzuralne słowa.
A no doszło do podsumowania dyskusji (zaraz po przerwie) i zadałem pytanie o składki krajowe, czy to realne jest, czy może pod głosowanie poddać taki wniosek aby przedstawiciel ZO PZW wniósł dalej .... "Panie, Pan żeś już pijany jest" (po poczęstunku było), to nie ostatnie moje słowo w tym temacie, bo nie jestem z tych, co się jednym zdaniem spławić da. Jeszcze się "kolesiom" oberwie. A nazwiskami (nie koniecznie polskojęzycznymi) się jeszcze wysypię. Czas i nasz nadejdzie !!!
Koledzy niestety ale nieraz tak bywa że po zadaniu pytania powstaję nie miła atmosfera ale ja myślę ze jak zarząd jest okey dobrze pracuje to myślę że nikt złego słowa na tych panów nie powie ale niestety jak robią swoją robotę żle a ja płacę niestety nie małą kase to mam prawo i obowiazek w pewnym stopniu ich jakoś roazliczyć pozdrawiam.Ps a paluszki napewno bedą haha.
Ze wstydem muszę się przyznać,że to była moja pierwsza wizyta na zebraniu sprawozdawczym. Na pewno nie ostatnia. Następne zebranie mojego koła już 19 grudnia. To nie długo,tylko niespełna 12 miesięcy:)
Do janusz45 co ja ci będę tłumaczył. Po to właśnie trzeba iść na takie zebranie i wytykać osobom odpowiedzialnym za kontrole czy zarybienia ich zaniedbania. Twoje koło liczy grubo ponad 1000 członków idź na zebranie i zobacz ilu przyjdzie . A później wszyscy nażekają.
Masz już przykład że koledzy poszli i zrobili zamęt w głowach niektórym działaczom. Dzisiaj było ich dwóch ale za rok takich jakmaximus1977 czy Ryzel może być zdecydowanie więcej. I nie ma się co obawiać czy w odpowiednim momencie zabiorę głos. Jest temat jest pytanie. Od tego jest dyskusja i wolne wnioski. A w tym punkcie każdy może zadawać pytania i zgłaszać wnioski do ZO czy do ZG i powinny być poddane pod głosowanie. Czy zyskają poparcie wędkarzy biorących udział w zebraniu trudno powiedzieć ale z czystym sumieniem można wyjść z zebrania że nie siedziałem przed TV tylko próbowałem coś zmienić. Co ważne takie uchwały kół składane do ZO powinny w ciągu roku być zrealizowane i do kół powinna wpłynąć odpowiedź czy ZO podejmuje się do wykonania tej uchwały czy ją odrzuca i powinno być uzasadnienie. Proponuję aby w kołach do których nie wpływają odpowiedzi z ZO podjąć taką uchwałę i zobowiązać Okręgi do odpowiedzi na wnioski i uchwały kół.
Ja tylko poszłem w sukurs starszemu panu. Bo to co u nas sie wydziwia z wjazdem na Chechło to już kpiny. Dojechać do rybaczówki można za posiadaniem aktualnie opłaconej składki(czutaj.ważnej legitymacji). W okresie letnim czyli od początku czerwca do końca sierpnia mamy jeszce opłacać dodatkowo 4 zł za wjazd. I o to sie rozpętała trochę ostra wymiana słów. Ja przedłożyłem prezesowi fakt,że 4 zl. pomnożyc przez 3 miesiące- 90 dni dało by kwote 360 zł. Zostalem spytany a raczej zaatakowany czy mam przy sobie rejestr połowów,powiedziałem,że nie. A ile razy byłem na Chechle,odparłem kilka. To z ryjem skąd ci sie wzięla ta kwota,że niby pobierający opłatę stoją od 9 czy 10 rano do którejś tam i zostałem zapytany KTO O GODZ 10 WYRUSZA NA RYBY. Panowie absurd do kwadratu. Po co się odzywam jak nie jestem przez te 90 dni dzień w dzień na tym zbiorniku. W tym momenci myślałem,że nie wytrzymam,ale jakoś przyjąlem to na klatę. Dla mnie to choćbym był tylko RAZ w ciągu tych trzech ciepłych miesięcy nad Chechłem,to z jakiej racji do jasnej cholery mam płacić te zasrane 4 złote. To jest wyciąganie kasy od nas wędkarzy. Chciano mnie skompromitować przed wszystkimi,że nie ma takich co jeżdżą nad ten zbiornik codziennie. Więc już na spokojnie powiedziałem prezesowi,że są tacy wędkarze,którzy codzień jezdżą nad Chechło i szanowny pan o tym doskonale wie.Prawie przy samym końcu zebrania szanowny pan v-ce prezes i kolega z komisji zgodzili się opinią wjazdu starszego pana i moim i postanowili złożyć wniosek w sprawie wjazdu na zbiornk Chechło,ktory to został przyjęty po naszym głosowaniu. Zaden z nas nie był przeciw ani nie wstrzymał się od głosu. Ręki prezesa wyciągniętej w górę nie zobaczyłem przy słowach,,kto jest za", ,,kto przeciw", ,,kto się wstrzymał". Sami panowie oceńcie.
Witam,pozwoliście ze też wtrące swoje trzy grosze do dyskusji.Nasze zebranie sprawozdawcze odbedzie sie 24 stycznia,i założe sie frekwencja bedzie bardzo mizerna,zwykle przychodzi na takie zebrania około 10% członków,a młodziezy to jusz na palcach policzysz.Bardzo chetnie bym widzial mlodzież w zarzadzie,tylko takowych brak.Raczej zarząd wybiera sie z tak zwanej łapanki,przynajmniej w naszym kole tak jest.i jeszcze jedno zarząd jest od czarnej roboty,sprzatania,czyny i tp prace.Jak widac na załacząnym obrazku tak wyglada to corocznie.Ja sie pytam gdzie sa w tym momencie pozostali niezadowoleni.
Ja mam zebranie 30 stycznia i parę tematów do przegłosowania też mam więc na pewno pójdę .
Proponuję kolegom też to zrobić i własne spostrzeżenie lub propozycje zmian można poruszyć i po przez głosowanie zapisać jako uchwały które obligują zarząd do realizacji ich , ewentualnie przekazania do organów wyższych lub zajmujących się tym problemem. Mamy pretensje że władze PZW same się wybrały , a czy sytuacje jake koledzy przedstawiają to nie popieranie tych wyborów . Trzeba i należy chodzić na zebrania , mimo że komuś to się nie podoba . Są tacy co nie odezwą się z braku odwagi , ale czekają aby ktoś coś słusznego poruszył to od razu popierają . Jak zmienimy sytuację i sposób wyborów w naszych kołach to może i za cztery lata dojdzie do reformy PZW i beton w końcu skruszeje.A tak w nawiasie to widzę że dobry temat poruszyłem bo zainteresowanie jednak jest i może wielu nakłoni do zmiany własnej postawy i włączą się do naprawiania własnych kół bo od nich trzeba zaczynać.
Koledzy ! Bardzo mi się podoba ta dyskusja. Co do pytań dotyczących przebiegu takiego zebrania, to udzielił obszernej odpowiedzi sławomir66. Dodam tylko, że powołuje się komisję mandatową, uchwał i wniosków i wybiera przewodniczącego zebrania. To ważne jakie osoby będą to robić. Jeżeli nie ufacie zaproponowanej przez zarząd kandydaturze na prowadzącego zebranie, zgłoście swojego kandydata. Musicie jednak to przegłosować.
Na takim zwykłym zebraniu sprawozdawczym nie można dokonywać wyborów do ciał statutowych. Jest to możliwe jedynie na zebraniu sprawozdawczo-wyborczym, które odbywa się raz na cztery lata. Można jednak dokoptować kogoś w przypadku wakatu np. w zarządzie koła. Jeżeli zaś uważacie, że dotychczasowy zarząd jest do kitu, nie zrealizował planu pracy w roku poprzednim, bądź złamał zasady realizacji budżetu itp, możecie zgłosić wniosek o zwołanie Walnego Zgromadzenia w trybie nadzwyczajnym, na którym dokonacie tych personalnych zmian, dotyczy to także prezesa. Oczywiście taki wniosek też trzeba przegłosować.
Nie bójcie się tych zebrań. Uczestniczcie w nich, bo tak naprawdę to tu zaczynają się procesy reform w związku i wyłanianie ludzi zdolnych je przeprowadzić. To tu decyduje się w dużej mierze o wydatkowaniu Waszych pieniążków. To możecie rozliczyć nieudaczników i cwaniaków. Tylko tu możecie odesłać ich do kąta. Tu także wybieracie delegata na zjazd okręgowy i możecie szczególowo go wypytać co zrobił na tym forum dla koła i wędkarzy.
Trzeba też wiedzieć, że zarząd koła zobowiązany jest powiadomić członków o terminie zebrania na co najmniej 21 dni wcześniej, poprzez rozesłanie zawiadomień z proponowanym porządkiem obrad, ogłoszenie tego w prasie lokalnej i na tablicy ogłoszeń koła. Jeżeli te trzy warunki nie zostaną spełnione, można zgłosić wniosek o unieważnienie zebrania ! Jest to wymóg zawarty w Regulaminie Pracy Kół uchwalony przez ZG !!!
Dobrze jest pójść na zebranie z przygotowanymi na piśmie projektami uchwał i w odpowiednim czasie zgłosić je do protokołu i złożyć Komisji Uchwał i Wniosków. A najlepiej poczytać o przebiegu zebrania i na nim procedowaniu w Statucie i Regulaminie Pracy Koła. Są dostępne na stronach PZW.
ŻYCZĘ OWOCNYCH OBRAD !!! BĄDŹCIE NA NICH !!! NIE STÓJCIE OBOK !!!
Cieszy mnie, że sporo osób ze wstydem przyznaje się do swoich dotychczasowych absencji na Walnych Zgromadzeniach
I dokładnie o to chodzi.potrzeba w zarzadach młodej krwi młodych ludzi.Tylko pytanie,skąd takowych nabrać.Najlepiej to stać z boku i krytykować.Jakos nie widze chętnych do tej czarnej roboty.I na tym polega cały nasz problem.
A tak na marginesie,ilu młodych wedkarzy prowadzi strony swoich kól.Z tego co widzę to tylko przeważnie tym sie zajmują emeryci ,tak jak w moim przypadku.Jusz widze te wypowiedzi,ze nie mam czasu,bo praca,bo rodzina itp.Ale za to na gadanie że zarzady nic nie robia to czas jest.
Panowie, nie chcę się wygłupić, ale mam kilka pomysłów i może Wy mogli byście mi doradzić. Czy takie pomysły mogą być zgłaszane na takim zebraniu? Czy może proszę o rzeczy niemożliwe? Przedstawię tutaj zaledwie dwie z nich, jeżeli one "przejdą" to reszta też.
I Propozycja: 1. Stan bieżący: Uchwała nr 24/10/2009 w sprawie uchylenia uchwały nr 16 z 14.04.1999r. w sprawie zakazu wywożenia zanęt i przynęt na wodach Okręgu PZW Katowice - UCHWAŁA WCHODZI W ŻYCIE Z DNIEM 01.01.2010r. 2. Propozycja: Odstępstwo od uchwały nr 24/10/2009 na zbiorniku Rogoźnik I nr 110 (PZW Katowice, Koło 103 Rogoźnik). Mówiąc krótko chcę zaproponować zakaz wywózki. Dlaczego? Rogoźnik I jest łowiskiem małym(13ha, szerokość maksymalna 290m, najmniejsza wartośc szerokości w miejscach gdzie dozwolone jest wędkowanie: 90m. Upraszczając, dystans "od brzegu do brzegu" jest zbyt mały. Będą miały miejsca konflikty miedzy wędkarzami. Uchwała o uchyleniu uchwały, która uchyla uchwałę :D
II Propozycja: W sprawie organizacji zawodów nocnych na szczeblu Koła i przechowywania ryb. W przypadku złowienia ryby, do której przetrzymywania nie jesteśmy przygotowani bądź w naszym odczuciu przechowywanie jej razem z "drobnicą" jest nieetyczne. Chciałbym aby istniała możliwość zważenia jej na krótko po złapaniu i przyznania punktów celem umożliwienia wypuszczenia takiej ryby jak najszybciej.
Pytania do Was. Czy jest sens poruszania takich problemów na zebraniu Koła? W jaki sposób powinienem przedstawić moje propozycje? Mam wstać i krzyknąć "Hej ludkowie słuchajta mnie. Wnoszę o uchylenie na zbiorniku, którym opiekuje się nasze koło uchwały 24/10/2009, która uchyla uchwałę nr 16 z 14.04.1999r!"? :D
Po to jest m. innymi Walne Zgromadzenie, aby każdy członek związku i koła mógł na nim zgłaszać swoje propozycje. Między innymi ma prawo do zabierania głosu i zgłaszania uchwał i wniosków. Podlegają one jednak przegłosowaniu, o czym pisałem już powyżej. Działaj, a Koledzy ocenią i ewentualnie poprą Twoje projekty uchwał. Radzę złożyć je po przedstawieniu na piśmie.
Co do frekwencji to z zebrania pamiętam że w naszym kole jest 534 członków, natomiast na zebraniu było 43 obecnych, co stanowi 8%. Ja właśnie jestem taka osobą która na Chechło w okresie wakacyjnym jeździ prawie co dzień i nie mówimy tu tylko o wędkowaniu. Dodatkowo powiem, że jeździłem o różnych godzinach. Jak myślisz ile razy zapłaciłem za wjazd?
Drogi Pisaqu. Twoja propozycja jest ze wszech miar słuszna i może nawet zostać przez "salę" przyjęta, ale zważ na to że koło znosi niejako uchwałę "wyższego" szczebla i jeżeli nie zrobi tego okręg a jedynie koło to np. ja czyli wędkarz z innego koła mogę "olać" wasze ograniczenie gdyż skąd ja mam wiedzieć że takowe istnieje? A nadmienię, że obowiązującymi mnie są uchwały okręgu. Mówiąc krótko musiałbyś złożyć wniosek o wystąpienie z twoja propozycją do okręgu i wtedy szafa gra.
Do misie- te 12%, to o ile pamiętam frekfencja z poprzedniego zebrania czyli z grudnia 2008-o to mi chodziło. Daniel, wydaje mi się,że Ty i kolega o którym pisałem byliście w komisji mandatowej,uchwał i wniosków. Proszę abyś serdecznie pozdrowił kolegę w moim imieniu. Mam pytanie - nasze koło liczy 534 członków,czy 535(ja słyszałem ta druga wersję).Jeśli się mylę to proszę mnie poprawić. 43 obecnych przy czym głos zabierało 42.Prawda. Ten fakt kazał zaznaczyć przewodniczący zebrania. Nie wiem ile razy zapłaciłeś za wjazd. Mnie spotkała ta sama sytuacja jak kolegę który zabrał głos w tej sprawie. On czekał,aż go wpuszczą bez opłaty. Ja się wycowałem i pojechałem na Zielone. Fakt, że jak jadę na motorku i przejeżdżam koło ,,biletera",to ów bileter wiesz gdzie mnie może bajsnąć. A tu chodzi o wjazd samochodem. I to ile razy zapłaciłes za wjazd w owym czasie to Twoja sprawa szanowny kolego. Znając Zycię to z pewnością nie zaplaciłes ani grosza o czym świadczy zadane pytanie przez Ciebie. Mnie tylko interesuje szanowny Danielu czy prezes i inni z zarządu uiszczają tę opłatę wjazdową w czasie letnim. Ja śmiem w to wątpić. Co Ty na to szanowny kolego? I nie chodzi mi na pewno o kłótnię z Tobą, bo to nie w mojej intencji. Mam nadzieję,że pamiętasz jaka była atmosfera po zadaniu pytania przez naszego starszego kolegę z koła.
Ryzel niestety stwierdzam żďe trchę zaniedbaliście także na tych zebraniach częstotliwość organizowanych spotkań . U nas w kole oprócz grudniowego są jeszcze bynajmniej dwa w roku . Poza tym zarząd ma raz w misiącu ( pierwszy poniedziałek miesiąca ) spotkania na które może każdy wędkarz przyjść i zgłaszać uwagi ( czyli brać aktywny udział , bez prawa w głosowaniu nad swą uwagą , wiadomo ) . Lecz jest tak jak mówicie , na zebrania chodzą tylko Ci którym dobro koła i nas wszystkich nie jast obojętne . Szalenie trudno jest kogoś wciągnąć do czynnego działania . Ja próbując z kilkunastoma osobami zaraziłem tylko trzy osoby które czynnie się udzielają i nadal próbuję. Względem tych osób wiecznie niezadowolonych ( co nie chodzą na zebrania ) to takie są i będą zawsze ( byłoby nudno inaczej ) - he -he - he . Niestety jak są jakieś prace na rzecz koła to CI niezadowoleni także nie są na nich obecni ( wg. mych obserwacji to w tych grupach przeważnie ukrywają się mięsiarze , kłusownicy i pseudo wędkarze ). Więc MUSIMY chodzić na takie spotkania w których biorą udział przedstawiciele okręgu i tłuc ich z każdej strony gradem pytań , postulatów , a oni chcąc niechcąc MUSZĄ NAM dać wiążące odpowiedzi . Tak u nas jest , a odpowiedzi też są różne , wtedy my odnowa .
Adler. Obiło mi się o uszy,że jakieś zebrania dodatkowe są w naszym kole co miesiąc.Wiem,że jakiekolwiek uwagi czy niedociągnięcia można zgłaszać( u mnie w kole w każdą srodę tygodnia od 15 do 17). Ale czy członkowie koła mogą w nich uczestniczyć to ciężko mi odpowiedzieć. Więc o jakimkolwiek zaniedbywaniu chyba nie ma tu mowy. Tak,tak . Ja byłem wczoraj pierwszy raz, bo uznałem,że to mój zakichany obowiązek.Tylko wstyd,że tak późno do ludzi to dochodzi. Tak jak pisali przedmówcy-misiek7,misie,slawomir66 czy Ty i ja o frekfencji,to muszę przyznać,że byłem tym faktem zbulwersowany ( 8%,10%,12%-no kpiny). U mnie na ponad 500 członków raptem więcej jak 40 osób. No niestety,wstyd i trzeba to przyznać.Miejmy nadzieję i to wielką,że te liczby się zmienią.
Na zebrania przychodza przewaznie ludzie,którym zależy na tym by kolo funkcjonowało w miare dobrze,i staraja sie wnieść cokolwiek dobrego.Namówic kogos do zarzadu jest niezmiernie trudno.Mielismy taka sytuacje że z zarzadu zrezygnowal skarbnik,Pare miesiecy trwało poszukanie nowego skarbnika.Jak widać nikt nie garnie sie specjalnie do pracy w zarządzie.
Tak, chyba jednak masz rację z tą ilością członków naszego koła. Ja nie posiadam motorka, a jedynie samochód. Za wjazd w zeszłym jak i w poprzednich latach zapłaciłem 0zł (słownie zero złotych). Powiem Ci lepiej, jak jest kolejka, a ja nie widzę samochodów nadjeżdżających z przeciwka to nawet w niej nie stoję tylko przejeżdżam obok pokazując w szybie legitkę! Ani razu nie zdarzyło mi się, aby ktoś wspomniał o opłatach! Czasami zdarzyło się że "pobieracz opłat" wziął legitymację do ręki i posprawdzał składki, powiedział proszę jechać, ja odpowiedziałem, że dziękuję i po sprawie. Faktem jest jednak, że w umowie z GOR-em stoi jak byk, że wędkarze powinni za dojazd do rybaczówki zapłacić w tygodniu cztery złote, a w weekendy dziesięć złotych. Co do twojego pytania jestem oczywiście za rozwiązaniem tej sytuacji raz na zawsze. Jestem przeciwny temu, aby wędkarze płacili za wjazd nad "swoją" wodę. Natomiast wiem, że z GOR-em rozmowy są niezwykle upierdliwe i kto wie czy przegłosowując tę uchwałę nie strzeliliśmy sobie w kolano (przypomną sobie o obowiązku płacenia za wjazd). Co do "starszego Pana", to nienależy brać jego wypowiedzi tak całkiem serio i poważnie, ale są ku temu inne przesłanki o których nie mozna mi tu mówić.
Gościu stoi i zbiera opłaty a prawie wszyscy przejeżdżają nie plącąc . Więc po co te opłaty – gościu siedzi i czeka na naiwnych i głupich czy co ?
A co nie ma jakiejś innej drogi ? a ta droga to jest prywatna czy gminna lub PZW ? Może i od niepełnosprawnego też bierze opłaty.
Moim zdanie należy z tym zrobić porządek tak aby było wszystko jasne i klarowne . Jak płacą to wszyscy , a jak nie to nikt i to najrozsądniejsze rozwiązanie .
Mamy koledzy jeszcze jeden wniosek z którym można iść na takie zebranie , a mianowicie temat osób niepełnosprawnych w naszym związku. Dlaczego to mają koła rozwiązywać ten problem , a nie przepisy i statut PZW . Działacze mają mieć zniżki , a takie osoby nie? Wszędzie prawie to się honoruje i są wydawane odpowiednie rozporządzenia , a w PZW tylko koła mają ponosić ten ciężar , to za co my płacimy te składki . Niech ograniczą warunki przyznawania takich ulg dla działaczy i znajdą się pieniądze na przyznanie ich niepełnosprawnym , w końcu nie jest ich więcej jak działaczy w PZW. Mam nadzieję że po zakończeniu zebrań , koledzy podzielą się z nami tym jak wyglądały i jakie tematy były poruszane.
Kazik kolego odkąd przeczytałem artykuł norbiko1 i odpowiedź pana rzecznika że to koła mogą bo ZG to nie może spokoju mi to nie dawało i moja myśl była taka jak Twoja. Zgłaszajmy wnioski do ZG o wprowadzenie zapisu w statucie PZW o ulgach dla osób niepełnosprawnych. Taki zapis pozwoli kołom bez obaw udzielać znizki , że komisja rewizyjna okręgu będzie czepiać sie skarbników i prezesów. Niech panowie choć raz zrobią coś co i tak już w pewien sposób zapisane jest w statucie. A tak na marginesie otwieram nowe okno i wpisywać propozycje konkretnych wniosków do ZG. Jeśli kilkanaście kół powieli takie same wnioski może przejżą na oczy.
Koledzy czy u kogoś już odbyło się zebranie sprawozdawcze ? Może by ktoś się pochwalił jakie to uchwały w tym roku są przegłosowane i co jest najważniejsze do zrobienia .Ja będę miał zebranie pod koniec stycznia i jestem ciekawy czy bolączki kół są podobne . I jeszcze czy frekwencja się poprawiła względem ubiegłego roku .
w srode pojade sie dowiedziec
Możecie mi powiedzieć jak mniej więcej wygląda przebieg takiego zebrania?
U mnie będzie 10 stycznia i chcę iść, mam kilka pytań i kilka ciekawych propozycji.
Ale nie wiem czym to się je :p
Witam kolegów u mnie będzie 17 stycznia niestety trzeba iść jak nie bedziemy chodzić na zebrania to niestety będzie jak będzie,będziemy się ciągle denerwować a po co trzeba zacząć działać a raporty z kół najlepiej bedzie opisać na początku lutego wtedy każdy z nas bedzie po zebraniach.
dołacze sie do prośby pisaq"a.
Będzie jak co roku : ileż to zarybiono(w pilicy rejon Tomaszów Mazowiecki zaczyna brakować juz wody hahaha).Ile to związek dobrego zrobił :)Ileż to dokonał kontroli,jak walczy z kłusownictwem,a co do wyborów już zostali dawno wybrani i niezmieniają się od lat.Jak twierdzą ,sa to dla nich posady społeczne i nieintrafne:/
Znając życie to napewno będą paluszki słone haha.
Janusz 45 zapomniałeś dodać że będą opowiadać jak to dzielnie pracują z młodzieżą żeby pozyskać nowych członków a młodzież nie stała pod blokiem i nie piła piwa. Tylko na koniec dodadzą że młodzież nie chce współpracować, więc nie ma efektów.
Noo jak będą paluszki solone to idę!
Nie ma bata :)
Idż pisaq i próbuj dostac sie do zarzadu :) oprócz paluszków bedziesz miał wspaniałe wycieczki imiejscówki na łowiskach specjalnych:) a paluszki zostaw dla pospulstwa he he
Nie wiem jak u was, ale u mnie, "na każdym zebraniu jest taka sytuacja że ktoś musi zacząć pierwszy..." :-))) Każde zebranie przypomina "REJS" M.Piwowskiego, a dokładniej, wybory do rady tegoż rejsu.
W pewien sposób czuję się wywołany do tablicy. Jak większość wie w lutym ubiegłego roku zostałem wybrany prezesem swojego koła i styczeń 2010 to czas gdy będę prowadził swoje pierwsze zebranie sprawozdawcze koła. Jak sama nazwa wskazuje jest to zebranie na którym zarząd przekaże sprawozdanie z działalności za 2009 rok. Ważną rzeczą na takim zebraniu jest przedstawienie wykonania budżetu koła za rok ubiegły, przedstawienie preliminarza budżetowego na rok bieżący, przedstawienie planu pracy koła na rok bieżący.
Sprawozdania przedstawią również Komisja Rewizyjna Koła oraz Sąd Koleżeński Koła.
W zebraniu czy to sprawozdawczym czy sprawozdawczo-wyborczym bierze udział przedstawiciel jednostki nadrzędnej tj ZO. Osoba ta również ma obowiązek przedstawić plany i przedsięwzięcia ZO.
porządek obrad takiego zebrania powinien zawierać punkty pt. dyskusja oraz wolne wnioski.
W tych punktach można poruszać bolące nas tematy i zgłaszać wnioski do ZO lub ZG oraz podejmować stosowne uchwały.
Przypominam, że to walne zgromadzenie koła jest najwyższą władzą w kole i jeśli ono podejmie jakieś uchwały na szczeblu koła to zarząd koła musi je respektować i wykonywać.
Za szybko nacisnąłem publikuj. Do janusz45 namawiając pisaq-a do wejścia do zarządu masz rację niech zarządy się zmieniają ale to dopiero w 2013 roku. Wtedy właśnie będą kolejne wybory. Ale samo uczestniczenie w zebraniach pozwoli nam poznać władze koła , nowych członków oraz zobaczyć na co stać zarząd. Da nam to obraz pracy koła oraz możliwości zmian w następnych wyborach. Moje zdanie jest takie że w zebraniach powinno brać udział jak najwięcej osób. Bo później już nie mamy zdania. Nieobecni nie maja głosu. Dlatego zachęcam idźcie na zebrania swoich kół. Słuchajcie, zabierajcie głos, zgłaszajcie wnioski, dyskutujcie, dajcie się poznać jako reformatorzy.
I na koniec w moim kole nie ma paluszków - są chipsy hehehe.
A w moim kole walnego jeszcze nie było i nie wiadomo kiedy będzie. Na pewno nie prędko, bo zarząd koła MUSI poinformować swoich członków na 21 dni wcześniej, a jak na razie żadnej informacji nie było.
Zresztą zarząd koła z prezesem na czele to jedno wielkie nieporozumienie....
Bardzo mi przykro, tym bardziej, że ma tak zacnych członków. Pozdrawiam "łysego"
Tzn idąc na takie zebranie mogę podrzucić jakąś propozycję bez obawy o oskarżenie mnie o zakłócanie przebiegu czy udziału w jakimś ruchu oporu? :p
Co najwyżej flaczki, albo piwko będziesz spożywał w niepewności, czy zostałeś dobrze zrozumiany, czy Twoje zdanie i intencje są słuszne. Bo "wodzirejom" nie spodoba się nowe spojrzenie (będą się uśmiechali), na jakość funkcjonowania NASZEGO związku. Ale im więcej takich, co mają swoje zdanie i swoje propozycje, tym lepiej dla nas wszystkich, co to łączą przyjemne z pożytecznym a do tego z umiarem.
Sławomir66 doskonale znasz prace naszych kół na terenie okregu piotrkowskiego:)i wiesz doskonale,że nie jest robione nic lub prawie nic co by poprawiło zwiekszenie populacjii ryb a zwłaszcza niektórych gatunków. Niewspomne o walce z kłusownictwem:)Wędkuje na rzece pilicy od zapory w Smardzewicach do Nowego Miasta i niezdarzyło mi sie spotkać nikogo z zarządu z żadnego z kół:)Tomaszów Mazowiecki, za to wiem że jeżdżą łowic w innych okregach:)niedbajac o naszą najwiekszą w okręgu rzeke.A opowiesci o łowiskach w których niby są duże ryby to mity he he (sporadycznie z wiosny jaz,latem leszcz na zalewie sie spotka)Sytuacja jest wrecz tragiczna z roku na rok:(A twierdzenia zarządu że ryby sa a My nieumiemy złowic to żart albo opowieści dla młodych wędkarzy:)
Aż wstyd się przyznac, ale odkąd jestem członkiem PZW to ani razu nie byłem na takim zebraniu. Ale w tym roku postanowiłem wziąśc udział, tylko obawiam sie czy takie zebranie to jest na moje nerwy??? Cytując kolegą sławomira66: "Moje zdanie jest takie że w zebraniach powinno brać udział jak najwięcej osób. Bo później już nie mamy zdania. Nieobecni nie maja głosu. Dlatego zachęcam idźcie na zebrania swoich kół. Słuchajcie, zabierajcie głos, zgłaszajcie wnioski, dyskutujcie, dajcie się poznać jako reformatorzy", z ręką na sercu musze powiedziec, że jest tak jak kolega mówi, nieobecni nie mają głosu. Aby coś zmienic w Zarządzie musimy zacząc przemiany od samego siebie. Dlatego w tym roku jest to priorytetowym postanowieniem dla mnie, aby byc na zebraniu mojego koła.
popieram !!!
Ja byłem dziś. Mogę stwierdzić lipa do kwadratu. Nie postarali się ani o paluszki ani o chipsy:) Na zadane pytanie jednego z obecnych, rozpoczęla się nie miła atmosfera do której i ja się przyłączyłem. Brak słów. Chciaeli mnie potraktowac jak intruza,który przeszkodził i jest nie mile widziany. Mylili się bo przy końcu zebrania został złożony wniosek przez jednego z kolegów który został pozytywnie przyjęty poprzez głosowanie. Myślałem,że tylko ten starszy pan i ja będziemy rozpoznawani jako,,niby" przeciwnicy. Chwała gościowi,który był w komisji i czuwał a zwlaszcza zapanowal nad sytuacją. Mam nadzieję,że uczciwy to kolega i życzę mu wszystkiego dobrego z całego serca.
Obawiam się podobnej sytuacji na spotkaniu jak mój przedmówca, kolega ryzel. Nie chciałbym się czuc jak "intruz", który wtargnął pomiędzy nieprzyjaciół. Wiem, że taka sytuacja może miec miejsce jak tylko zabiorą głos ludzie o podobnych poglądach na temat PZW
OK, ale, jak takich ludzi zabraknie na zebraniach, to "czapka" pomyśli, że wszystko jest dobrze, że jesteśmy cacy i wszystko dobrze zgodnie z planem uczyniliśmy. Później na takich portalach oburza sie jeden z drugim, że "czego Wy chcecie ? Było zebranie, było cacy !!!" Tak koledzy, czas coś zmienić, czas coś powiedzieć, czas czegoś żądać, gdyż to z naszych pieniędzy ten "twór" się utrzymuje i to my mamy prawo głosu, to my mamy prawo narzekać a ich zasranym obowiązkiem jest słuchać i ewentualnie odnieść się do naszych spostrzeżeń i obserwacji.
Wszysto co napisałeś Marcin to prawda. Na zadane im pytanie zamiast odpowiedzi był szanowni koledzy ATAK, tak w dosłownym słowa znaczeniu. Niestety,żem człek impulsywny na tego typu odpowiedzi,nie pozostłem dłużny. Nie rozumiałem jednego: Starszy gość zadaje pytanie, ja chłopinie wtóruję a wzamian zamiast odpowiedzi wydarcie ryja. Niestety doszlem do wniosku,że to ich słabiutki system obronny,i najlepiej było by im potem zwalić winę na starszego pana i mnie ,że im się do jasnej cholery zebranie sypie jak to stwierdził szanowny pan przewodniczący. Drugie moje spostrzeżenie- nie naskakuj zbytnio na jednego,bo cię okrążą jak watacha wilków. Mało brakowało a z moich ust wyrwały by się nie cenzuralne słowa.
A no doszło do podsumowania dyskusji (zaraz po przerwie) i zadałem pytanie o składki krajowe, czy to realne jest, czy może pod głosowanie poddać taki wniosek aby przedstawiciel ZO PZW wniósł dalej .... "Panie, Pan żeś już pijany jest" (po poczęstunku było), to nie ostatnie moje słowo w tym temacie, bo nie jestem z tych, co się jednym zdaniem spławić da. Jeszcze się "kolesiom" oberwie. A nazwiskami (nie koniecznie polskojęzycznymi) się jeszcze wysypię. Czas i nasz nadejdzie !!!
Koledzy niestety ale nieraz tak bywa że po zadaniu pytania powstaję nie miła atmosfera ale ja myślę ze jak zarząd jest okey dobrze pracuje to myślę że nikt złego słowa na tych panów nie powie ale niestety jak robią swoją robotę żle a ja płacę niestety nie małą kase to mam prawo i obowiazek w pewnym stopniu ich jakoś roazliczyć pozdrawiam.Ps a paluszki napewno bedą haha.
Ze wstydem muszę się przyznać,że to była moja pierwsza wizyta na zebraniu sprawozdawczym. Na pewno nie ostatnia. Następne zebranie mojego koła już 19 grudnia. To nie długo,tylko niespełna 12 miesięcy:)
Do janusz45 co ja ci będę tłumaczył. Po to właśnie trzeba iść na takie zebranie i wytykać osobom odpowiedzialnym za kontrole czy zarybienia ich zaniedbania. Twoje koło liczy grubo ponad 1000 członków idź na zebranie i zobacz ilu przyjdzie . A później wszyscy nażekają.
Masz już przykład że koledzy poszli i zrobili zamęt w głowach niektórym działaczom.
Dzisiaj było ich dwóch ale za rok takich jak maximus1977 czy Ryzel może być zdecydowanie więcej. I nie ma się co obawiać czy w odpowiednim momencie zabiorę głos. Jest temat jest pytanie. Od tego jest dyskusja i wolne wnioski. A w tym punkcie każdy może zadawać pytania i zgłaszać wnioski do ZO czy do ZG i powinny być poddane pod głosowanie. Czy zyskają poparcie wędkarzy biorących udział w zebraniu trudno powiedzieć ale z czystym sumieniem można wyjść z zebrania że nie siedziałem przed TV tylko próbowałem coś zmienić.
Co ważne takie uchwały kół składane do ZO powinny w ciągu roku być zrealizowane i do kół powinna wpłynąć odpowiedź czy ZO podejmuje się do wykonania tej uchwały czy ją odrzuca i powinno być uzasadnienie. Proponuję aby w kołach do których nie wpływają odpowiedzi z ZO podjąć taką uchwałę i zobowiązać Okręgi do odpowiedzi na wnioski i uchwały kół.
Ja tylko poszłem w sukurs starszemu panu. Bo to co u nas sie wydziwia z wjazdem na Chechło to już kpiny. Dojechać do rybaczówki można za posiadaniem aktualnie opłaconej składki(czutaj.ważnej legitymacji). W okresie letnim czyli od początku czerwca do końca sierpnia mamy jeszce opłacać dodatkowo 4 zł za wjazd. I o to sie rozpętała trochę ostra wymiana słów. Ja przedłożyłem prezesowi fakt,że 4 zl. pomnożyc przez 3 miesiące- 90 dni dało by kwote 360 zł. Zostalem spytany a raczej zaatakowany czy mam przy sobie rejestr połowów,powiedziałem,że nie. A ile razy byłem na Chechle,odparłem kilka. To z ryjem skąd ci sie wzięla ta kwota,że niby pobierający opłatę stoją od 9 czy 10 rano do którejś tam i zostałem zapytany KTO O GODZ 10 WYRUSZA NA RYBY. Panowie absurd do kwadratu. Po co się odzywam jak nie jestem przez te 90 dni dzień w dzień na tym zbiorniku. W tym momenci myślałem,że nie wytrzymam,ale jakoś przyjąlem to na klatę. Dla mnie to choćbym był tylko RAZ w ciągu tych trzech ciepłych miesięcy nad Chechłem,to z jakiej racji do jasnej cholery mam płacić te zasrane 4 złote. To jest wyciąganie kasy od nas wędkarzy. Chciano mnie skompromitować przed wszystkimi,że nie ma takich co jeżdżą nad ten zbiornik codziennie. Więc już na spokojnie powiedziałem prezesowi,że są tacy wędkarze,którzy codzień jezdżą nad Chechło i szanowny pan o tym doskonale wie.Prawie przy samym końcu zebrania szanowny pan v-ce prezes i kolega z komisji zgodzili się opinią wjazdu starszego pana i moim i postanowili złożyć wniosek w sprawie wjazdu na zbiornk Chechło,ktory to został przyjęty po naszym głosowaniu. Zaden z nas nie był przeciw ani nie wstrzymał się od głosu. Ręki prezesa wyciągniętej w górę nie zobaczyłem przy słowach,,kto jest za", ,,kto przeciw", ,,kto się wstrzymał". Sami panowie oceńcie.
Witam,pozwoliście ze też wtrące swoje trzy grosze do dyskusji.Nasze zebranie sprawozdawcze odbedzie sie 24 stycznia,i założe sie frekwencja bedzie bardzo mizerna,zwykle przychodzi na takie zebrania około 10% członków,a młodziezy to jusz na palcach policzysz.Bardzo chetnie bym widzial mlodzież w zarzadzie,tylko takowych brak.Raczej zarząd wybiera sie z tak zwanej łapanki,przynajmniej w naszym kole tak jest.i jeszcze jedno zarząd jest od czarnej roboty,sprzatania,czyny i tp prace.Jak widac na załacząnym obrazku tak wyglada to corocznie.Ja sie pytam gdzie sa w tym momencie pozostali niezadowoleni.
Ja mam zebranie 30 stycznia i parę tematów do przegłosowania też mam więc na pewno pójdę .
Proponuję kolegom też to zrobić i własne spostrzeżenie lub propozycje zmian można poruszyć i po przez głosowanie zapisać jako uchwały które obligują zarząd do realizacji ich , ewentualnie przekazania do organów wyższych lub zajmujących się tym problemem. Mamy pretensje że władze PZW same się wybrały , a czy sytuacje jake koledzy przedstawiają to nie popieranie tych wyborów . Trzeba i należy chodzić na zebrania , mimo że komuś to się nie podoba . Są tacy co nie odezwą się z braku odwagi , ale czekają aby ktoś coś słusznego poruszył to od razu popierają . Jak zmienimy sytuację i sposób wyborów w naszych kołach to może i za cztery lata dojdzie do reformy PZW i beton w końcu skruszeje.A tak w nawiasie to widzę że dobry temat poruszyłem bo zainteresowanie jednak jest i może wielu nakłoni do zmiany własnej postawy i włączą się do naprawiania własnych kół bo od nich trzeba zaczynać.
Koledzy ! Bardzo mi się podoba ta dyskusja. Co do pytań dotyczących przebiegu takiego zebrania, to udzielił obszernej odpowiedzi sławomir66. Dodam tylko, że powołuje się komisję mandatową, uchwał i wniosków i wybiera przewodniczącego zebrania. To ważne jakie osoby będą to robić. Jeżeli nie ufacie zaproponowanej przez zarząd kandydaturze na prowadzącego zebranie, zgłoście swojego kandydata. Musicie jednak to przegłosować.
Na takim zwykłym zebraniu sprawozdawczym nie można dokonywać wyborów do ciał statutowych. Jest to możliwe jedynie na zebraniu sprawozdawczo-wyborczym, które odbywa się raz na cztery lata. Można jednak dokoptować kogoś w przypadku wakatu np. w zarządzie koła. Jeżeli zaś uważacie, że dotychczasowy zarząd jest do kitu, nie zrealizował planu pracy w roku poprzednim, bądź złamał zasady realizacji budżetu itp, możecie zgłosić wniosek o zwołanie Walnego Zgromadzenia w trybie nadzwyczajnym, na którym dokonacie tych personalnych zmian, dotyczy to także prezesa. Oczywiście taki wniosek też trzeba przegłosować.
Nie bójcie się tych zebrań. Uczestniczcie w nich, bo tak naprawdę to tu zaczynają się procesy reform w związku i wyłanianie ludzi zdolnych je przeprowadzić. To tu decyduje się w dużej mierze o wydatkowaniu Waszych pieniążków. To możecie rozliczyć nieudaczników i cwaniaków. Tylko tu możecie odesłać ich do kąta. Tu także wybieracie delegata na zjazd okręgowy i możecie szczególowo go wypytać co zrobił na tym forum dla koła i wędkarzy.
Trzeba też wiedzieć, że zarząd koła zobowiązany jest powiadomić członków o terminie zebrania na co najmniej 21 dni wcześniej, poprzez rozesłanie zawiadomień z proponowanym porządkiem obrad, ogłoszenie tego w prasie lokalnej i na tablicy ogłoszeń koła. Jeżeli te trzy warunki nie zostaną spełnione, można zgłosić wniosek o unieważnienie zebrania ! Jest to wymóg zawarty w Regulaminie Pracy Kół uchwalony przez ZG !!!
Dobrze jest pójść na zebranie z przygotowanymi na piśmie projektami uchwał i w odpowiednim czasie zgłosić je do protokołu i złożyć Komisji Uchwał i Wniosków. A najlepiej poczytać o przebiegu zebrania i na nim procedowaniu w Statucie i Regulaminie Pracy Koła. Są dostępne na stronach PZW.
ŻYCZĘ OWOCNYCH OBRAD !!! BĄDŹCIE NA NICH !!! NIE STÓJCIE OBOK !!!
Cieszy mnie, że sporo osób ze wstydem przyznaje się do swoich dotychczasowych absencji na Walnych Zgromadzeniach
I dokładnie o to chodzi.potrzeba w zarzadach młodej krwi młodych ludzi.Tylko pytanie,skąd takowych nabrać.Najlepiej to stać z boku i krytykować.Jakos nie widze chętnych do tej czarnej roboty.I na tym polega cały nasz problem.
A tak na marginesie,ilu młodych wedkarzy prowadzi strony swoich kól.Z tego co widzę to tylko przeważnie tym sie zajmują emeryci ,tak jak w moim przypadku.Jusz widze te wypowiedzi,ze nie mam czasu,bo praca,bo rodzina itp.Ale za to na gadanie że zarzady nic nie robia to czas jest.
Panowie, nie chcę się wygłupić, ale mam kilka pomysłów i może Wy mogli byście mi doradzić.
Czy takie pomysły mogą być zgłaszane na takim zebraniu? Czy może proszę o rzeczy niemożliwe? Przedstawię tutaj zaledwie dwie z nich, jeżeli one "przejdą" to reszta też.
I Propozycja:
1. Stan bieżący:
Uchwała nr 24/10/2009 w sprawie uchylenia uchwały nr 16 z 14.04.1999r.
w sprawie zakazu wywożenia zanęt i przynęt na
wodach Okręgu PZW Katowice - UCHWAŁA WCHODZI
W ŻYCIE Z DNIEM 01.01.2010r.
2. Propozycja:
Odstępstwo od uchwały nr 24/10/2009 na zbiorniku Rogoźnik I nr 110 (PZW Katowice, Koło 103 Rogoźnik).
Mówiąc krótko chcę zaproponować zakaz wywózki. Dlaczego?
Rogoźnik I jest łowiskiem małym(13ha, szerokość maksymalna 290m, najmniejsza wartośc szerokości w miejscach gdzie dozwolone jest wędkowanie: 90m.
Upraszczając, dystans "od brzegu do brzegu" jest zbyt mały. Będą miały miejsca konflikty miedzy wędkarzami.
Uchwała o uchyleniu uchwały, która uchyla uchwałę :D
II Propozycja:
W sprawie organizacji zawodów nocnych na szczeblu Koła i przechowywania ryb.
W przypadku złowienia ryby, do której przetrzymywania nie jesteśmy przygotowani bądź w naszym odczuciu przechowywanie jej razem z "drobnicą" jest nieetyczne. Chciałbym aby istniała możliwość zważenia jej na krótko po złapaniu i przyznania punktów celem umożliwienia wypuszczenia takiej ryby jak najszybciej.
Pytania do Was.
Czy jest sens poruszania takich problemów na zebraniu Koła?
W jaki sposób powinienem przedstawić moje propozycje? Mam wstać i krzyknąć "Hej ludkowie słuchajta mnie. Wnoszę o uchylenie na zbiorniku, którym opiekuje się nasze koło uchwały 24/10/2009, która uchyla uchwałę nr 16 z 14.04.1999r!"? :D
Po to jest m. innymi Walne Zgromadzenie, aby każdy członek związku i koła mógł na nim zgłaszać swoje propozycje. Między innymi ma prawo do zabierania głosu i zgłaszania uchwał i wniosków. Podlegają one jednak przegłosowaniu, o czym pisałem już powyżej. Działaj, a Koledzy ocenią i ewentualnie poprą Twoje projekty uchwał. Radzę złożyć je po przedstawieniu na piśmie.
Misiek 7-masz kolego rację z frekfencją na zebraniach. W moim kole wyniosła na poprzednim zebraniu 12%. Czyli wszystko mówi za siebie.
Co do frekwencji to z zebrania pamiętam że w naszym kole jest 534 członków, natomiast na zebraniu było 43 obecnych, co stanowi 8%. Ja właśnie jestem taka osobą która na Chechło w okresie wakacyjnym jeździ prawie co dzień i nie mówimy tu tylko o wędkowaniu. Dodatkowo powiem, że jeździłem o różnych godzinach. Jak myślisz ile razy zapłaciłem za wjazd?
Ja bym cię Marcin od razu poparł :) A tak całkiem poważnie słuszne są twe założenia
Drogi Pisaqu. Twoja propozycja jest ze wszech miar słuszna i może nawet zostać przez "salę" przyjęta, ale zważ na to że koło znosi niejako uchwałę "wyższego" szczebla i jeżeli nie zrobi tego okręg a jedynie koło to np. ja czyli wędkarz z innego koła mogę "olać" wasze ograniczenie gdyż skąd ja mam wiedzieć że takowe istnieje? A nadmienię, że obowiązującymi mnie są uchwały okręgu. Mówiąc krótko musiałbyś złożyć wniosek o wystąpienie z twoja propozycją do okręgu i wtedy szafa gra.
..JA NA ZEBRANIA OD JAKIEGOŚ CZASU NIE CHODZĘ NIE CHCĘ WYSŁUCHIWAĆ BZDUR ..
Do misie- te 12%, to o ile pamiętam frekfencja z poprzedniego zebrania czyli z grudnia 2008-o to mi chodziło. Daniel, wydaje mi się,że Ty i kolega o którym pisałem byliście w komisji mandatowej,uchwał i wniosków. Proszę abyś serdecznie pozdrowił kolegę w moim imieniu. Mam pytanie - nasze koło liczy 534 członków,czy 535(ja słyszałem ta druga wersję).Jeśli się mylę to proszę mnie poprawić. 43 obecnych przy czym głos zabierało 42.Prawda. Ten fakt kazał zaznaczyć przewodniczący zebrania. Nie wiem ile razy zapłaciłeś za wjazd. Mnie spotkała ta sama sytuacja jak kolegę który zabrał głos w tej sprawie. On czekał,aż go wpuszczą bez opłaty. Ja się wycowałem i pojechałem na Zielone. Fakt, że jak jadę na motorku i przejeżdżam koło ,,biletera",to ów bileter wiesz gdzie mnie może bajsnąć. A tu chodzi o wjazd samochodem. I to ile razy zapłaciłes za wjazd w owym czasie to Twoja sprawa szanowny kolego. Znając Zycię to z pewnością nie zaplaciłes ani grosza o czym świadczy zadane pytanie przez Ciebie. Mnie tylko interesuje szanowny Danielu czy prezes i inni z zarządu uiszczają tę opłatę wjazdową w czasie letnim. Ja śmiem w to wątpić. Co Ty na to szanowny kolego? I nie chodzi mi na pewno o kłótnię z Tobą, bo to nie w mojej intencji. Mam nadzieję,że pamiętasz jaka była atmosfera po zadaniu pytania przez naszego starszego kolegę z koła.
Ryzel niestety stwierdzam żďe trchę zaniedbaliście także na tych zebraniach częstotliwość organizowanych spotkań . U nas w kole oprócz grudniowego są jeszcze bynajmniej dwa w roku . Poza tym zarząd ma raz w misiącu ( pierwszy poniedziałek miesiąca ) spotkania na które może każdy wędkarz przyjść i zgłaszać uwagi ( czyli brać aktywny udział , bez prawa w głosowaniu nad swą uwagą , wiadomo ) . Lecz jest tak jak mówicie , na zebrania chodzą tylko Ci którym dobro koła i nas wszystkich nie jast obojętne . Szalenie trudno jest kogoś wciągnąć do czynnego działania . Ja próbując z kilkunastoma osobami zaraziłem tylko trzy osoby które czynnie się udzielają i nadal próbuję. Względem tych osób wiecznie niezadowolonych ( co nie chodzą na zebrania ) to takie są i będą zawsze ( byłoby nudno inaczej ) - he -he - he . Niestety jak są jakieś prace na rzecz koła to CI niezadowoleni także nie są na nich obecni ( wg. mych obserwacji to w tych grupach przeważnie ukrywają się mięsiarze , kłusownicy i pseudo wędkarze ). Więc MUSIMY chodzić na takie spotkania w których biorą udział przedstawiciele okręgu i tłuc ich z każdej strony gradem pytań , postulatów , a oni chcąc niechcąc MUSZĄ NAM dać wiążące odpowiedzi . Tak u nas jest , a odpowiedzi też są różne , wtedy my odnowa .
Adler. Obiło mi się o uszy,że jakieś zebrania dodatkowe są w naszym kole co miesiąc.Wiem,że jakiekolwiek uwagi czy niedociągnięcia można zgłaszać( u mnie w kole w każdą srodę tygodnia od 15 do 17). Ale czy członkowie koła mogą w nich uczestniczyć to ciężko mi odpowiedzieć. Więc o jakimkolwiek zaniedbywaniu chyba nie ma tu mowy. Tak,tak . Ja byłem wczoraj pierwszy raz, bo uznałem,że to mój zakichany obowiązek.Tylko wstyd,że tak późno do ludzi to dochodzi. Tak jak pisali przedmówcy-misiek7,misie,slawomir66 czy Ty i ja o frekfencji,to muszę przyznać,że byłem tym faktem zbulwersowany ( 8%,10%,12%-no kpiny). U mnie na ponad 500 członków raptem więcej jak 40 osób. No niestety,wstyd i trzeba to przyznać.Miejmy nadzieję i to wielką,że te liczby się zmienią.
Na zebrania przychodza przewaznie ludzie,którym zależy na tym by kolo funkcjonowało w miare dobrze,i staraja sie wnieść cokolwiek dobrego.Namówic kogos do zarzadu jest niezmiernie trudno.Mielismy taka sytuacje że z zarzadu zrezygnowal skarbnik,Pare miesiecy trwało poszukanie nowego skarbnika.Jak widać nikt nie garnie sie specjalnie do pracy w zarządzie.
Tak, chyba jednak masz rację z tą ilością członków naszego koła. Ja nie posiadam motorka, a jedynie samochód. Za wjazd w zeszłym jak i w poprzednich latach zapłaciłem 0zł (słownie zero złotych). Powiem Ci lepiej, jak jest kolejka, a ja nie widzę samochodów nadjeżdżających z przeciwka to nawet w niej nie stoję tylko przejeżdżam obok pokazując w szybie legitkę! Ani razu nie zdarzyło mi się, aby ktoś wspomniał o opłatach! Czasami zdarzyło się że "pobieracz opłat" wziął legitymację do ręki i posprawdzał składki, powiedział proszę jechać, ja odpowiedziałem, że dziękuję i po sprawie. Faktem jest jednak, że w umowie z GOR-em stoi jak byk, że wędkarze powinni za dojazd do rybaczówki zapłacić w tygodniu cztery złote, a w weekendy dziesięć złotych. Co do twojego pytania jestem oczywiście za rozwiązaniem tej sytuacji raz na zawsze. Jestem przeciwny temu, aby wędkarze płacili za wjazd nad "swoją" wodę. Natomiast wiem, że z GOR-em rozmowy są niezwykle upierdliwe i kto wie czy przegłosowując tę uchwałę nie strzeliliśmy sobie w kolano (przypomną sobie o obowiązku płacenia za wjazd). Co do "starszego Pana", to nienależy brać jego wypowiedzi tak całkiem serio i poważnie, ale są ku temu inne przesłanki o których nie mozna mi tu mówić.
Dzięki,że się ze mną zgadzasz. Jak nie możesz tu to napisz mi na private. Nara. Pozdrawiam:)
Ja nie wiem co za problem macie .
Gościu stoi i zbiera opłaty a prawie wszyscy przejeżdżają nie plącąc . Więc po co te opłaty – gościu siedzi i czeka na naiwnych i głupich czy co ?
A co nie ma jakiejś innej drogi ? a ta droga to jest prywatna czy gminna lub PZW ? Może i od niepełnosprawnego też bierze opłaty.
Moim zdanie należy z tym zrobić porządek tak aby było wszystko jasne i klarowne . Jak płacą to wszyscy , a jak nie to nikt i to najrozsądniejsze rozwiązanie .
Mamy koledzy jeszcze jeden wniosek z którym można iść na takie zebranie , a mianowicie temat osób niepełnosprawnych w naszym związku. Dlaczego to mają koła rozwiązywać ten problem , a nie przepisy i statut PZW . Działacze mają mieć zniżki , a takie osoby nie? Wszędzie prawie to się honoruje i są wydawane odpowiednie rozporządzenia , a w PZW tylko koła mają ponosić ten ciężar , to za co my płacimy te składki . Niech ograniczą warunki przyznawania takich ulg dla działaczy i znajdą się pieniądze na przyznanie ich niepełnosprawnym , w końcu nie jest ich więcej jak działaczy w PZW. Mam nadzieję że po zakończeniu zebrań , koledzy podzielą się z nami tym jak wyglądały i jakie tematy były poruszane.
Kazik kolego odkąd przeczytałem artykuł norbiko1 i odpowiedź pana rzecznika że to koła mogą bo ZG to nie może spokoju mi to nie dawało i moja myśl była taka jak Twoja. Zgłaszajmy wnioski do ZG o wprowadzenie zapisu w statucie PZW o ulgach dla osób niepełnosprawnych. Taki zapis pozwoli kołom bez obaw udzielać znizki , że komisja rewizyjna okręgu będzie czepiać sie skarbników i prezesów. Niech panowie choć raz zrobią coś co i tak już w pewien sposób zapisane jest w statucie.
A tak na marginesie otwieram nowe okno i wpisywać propozycje konkretnych wniosków do ZG. Jeśli kilkanaście kół powieli takie same wnioski może przejżą na oczy.
Jak tam było na zebraniach , tych co już się odbyły . Czy frekwencja poprawiła się względem poprzedniego roku?