Reklama
  • Forum wedkuje.pl2009-03-01 18:30:30

    Wędkarz telefonuje do kolegi:
    - Wpadnij do mnie jutro rano, pojedziemy na ryby.
    - Ale ja nie potrafię łowić! - odpowiada ten drugi.
    - Co w tym trudnego? Nalewasz i pijesz.

    Spotykają się dwie przyjaciółki.
    - Czego jesteś taka zła? Myślałam, że dziś rano byliście z mężem na relaksującym wypadzie na ryby... - mówi pierwsza.
    - Tak, ale wszystko poszło źle. Najpierw powiedział, że mówię tak głośno, że wystraszę ryby, później, że wybieram złą przynętę, na koniec, że za szybko kręcę kołowrotkiem - odpowiada druga.
    - A najgorsze było to, że złowiłam największą rybę!


    Przychodzi wędkarz nad jezioro. Wycina przerębel i zarzuca wędkę. Mija godzinę i nic. Dupa mu zmarzła, wnet przychodzi drugi wędkarz, obok niego wycina przerębel i zarzuca wędke. Po chwili: jedna rybka, druga, trzecia...
    Ten pierwszy wkurzony mówi:
    - Ja już tu jestem godzinę, [ pi ] mi zmarzła, nic nie złowiłem, a ty sobie tu przychodzisz i po chwili złowiłeś tyle
    ryb. Jak to robisz?!
    - Łołałumłae młemłe!
    - Co?!
    - Łołałumłae młemłe!
    Cooo?!!!
    Ten drugi wypluwa co ma w ustach i krzyczy:
    - Robaki muszą być ciepłe!

    Do wędkarza podpływa krokodyl:
    - Biorą?
    - Nie
    - To olej ryby, chodź sie wykąpać!

    Rozmawiają dwaj wędkarze:
    - Nie uwierzysz, złowiłem wczoraj 5-kilogramowego karpia!
    - A ja węgorza, który miał 4 metry!
    - Niemożliwe!
    - To prawda! - potwierdza żona - Józek go cały dzień rozciągał!







Reklama
Reklama