Reklama
  • Viera902011-03-06 17:00:27

    *Do wędkarza łowiącego ryby nad rzeką podchodzi strażnik i pyta:
    - Czy ma pan kartę wędkarską?
    - Mam.
    - Niech pan pokaże.
    Wędkarz wyjmuje z kieszeni kartkę i pokazuje ją strażnikowi.
    - Głupka pan ze mnie robi? Przecież to karciany jocker!
    - To pan nie wie, że jocker zastępuje każdą kartę?


    *Dwaj koledzy – Nowak i Kowalski łowią ryby. W pewnej chwili Fąfara wyławia z wody okazałego łososia. Zdejmuje go z haczyka, przygląda mu się z podziwem i... wyrzuca z powrotem do wody.
    - Zwariowałeś, co ty robisz? - krzyczy Kowalski.
    - Żałuję, ale nie stać mnie na to, aby jeść tak drogie ryby...


    *Dwaj policjanci łowią ryby. Nagle jeden pyta:
    - Masz może zapasowy spławik?
    - Po co ci?
    - Mój chyba jest zepsuty. Od minuty ciągle się zanurza...


    *Dwaj wariaci wybrali się łódką na ryby. Po powrocie wariat pyta drugiego:
    - Czy zaznaczyłeś jakoś miejsce, w którym ryby dobrze brały?
    - Tak. Narysowałem krzyżyk na burcie łodzi.
    - Ty idioto, trzeba było zaznaczyć jakoś inaczej. A jak jutro weźmiemy inną łódź?


    *Dwaj wariaci wybrali się łódką na ryby. Po powrocie wariat pyta drugiego:
    - Czy zaznaczyłeś jakoś miejsce, w którym ryby dobrze brały?
    - Tak. Narysowałem krzyżyk na burcie łodzi.
    - Ty idioto, trzeba było zaznaczyć jakoś inaczej. A jak jutro weźmiemy inną łódź?


    *Dwaj wędkarze dyskutują ze sobą, przechwalając się:
    - Ciągnę, ciągnę, ciągnę... patrzę: rekin!!!
    - Eeee tam... ja rekina używam jako przynęty!


    *Dwaj wędkarze przechwalają się swoimi psami:
    - Mój Azor - mówi pierwszy facet - gdy rzucę do jeziora monetę, wskakuje po nią i tak długo szuka jej na dnie, aż ją znajdzie i dopiero wtedy wychodzi z nią na brzeg!
    - To jeszcze nic - mówi drugi. - Gdy ja wrzucę do wody dziesięć złotych, to mój reksio wskakuje do jeziora, a po chwili wypływa z rybą w zębach i resztą pieniędzy!


    *Dwaj wędkarze siedzą na brzegu rzeki. Nagle jeden z nich wyciąga wędkę z wody i zaczyna nią wymachiwać w powietrzu.
    - Co ty robisz!?
    - Tak sobię myślę... Ryby dziś nie biorą, więc może złowię jakiegoś ptaka?


    *Dwie żony wędkarzy postanowiły spróbować swych sił w łowieniu ryb. Wzięły wędkę i poszły nad rzekę. Już w chwilę po zarzuceniu wędki wyławiają płotkę, która miota się na żyłce.
    - Jak ją zabić? - wpada w panikę pierwsza, która nigdy nie zwracała uwagi, jak to robi jej mąż.
    - Czy ja wiem... - mówi druga. - Może ją utopić?

    *Dziennikarz pyta żonę jednego z wędkarzy:
    - Jak pani sądzi: wędkarstwo to sport, czy sztuka?
    - Kiedy mój mąż łowi ryby, jest to na pewno sport. Ale gdy o tym opowiada, to już jest na pewno sztuka.

  • grzesiek35 2011-03-06 17:43:17

    Bardzo fajne,ale dublujesz temat.Poszukaj na forum,to znajdziesz podobny.Pozdrawiam.

  • szyja 2011-03-07 10:19:30

    DOBRE

  • piotr0111 2011-03-07 18:33:52

    z tym jockerem najlepsze

  • Reklama


Reklama
Reklama