Witam wszystkich.Od wiosny chciałbym spróbować łowić metodą odległościową,czytałem na ten temat,ale nie wszystko jeszcze rozumiem. Łowię na zbiorniku zaporowym nurt nie jest mocny,ale czasami nawet trochę ciągnie.Czytałem że pierwsza śrucina od haczyka to sygnalizacyjna i powinna być jak najmniejsza ,chciałbym się dowiedzieć jak najcięższa może być ta śrucina żeby pełniła rolę sygnalizacyjnej a zarazem nie pozwoliła przesuwać się zestawowi?Proszę o podpowiedzi .Mam jeszcze więcej pytań ,ale nie wiem czy ktoś zechce mi odpisać a jest już póżno więc może następnym razem.POZDRAWIAM.
Pod adresem http://bit.ly/rSYf4c lub jeszcze lepiej http://www.lakefishing.com.pl/match_4/index.php znajdziesz praktycznie wszystko. Srucina sygnalizacyjna ma za zadanie dać znać o najmniejszym trąceniu zestawu przz rybę, więc jej wielkość należy dobrać stosownie do wielkości i typu spławika, tak np, aby jej podniesienie zasygnalizowało się na spławiku jego wynurzeniem o 1cm.
Dziękuję koledze za odpowiedz,więc jeśli dobrze rozumiem to mając spławik na przykład 2gr idealnie obciążony a zestaw jest znoszony to muszę zastosować spławik o większej wyporności i jednocześnie zamontować cięższą śrucinę sygnalizacyjną.Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie gruntowania a mianowicie,czytałem że gruntomierz zakłada się na haczyk póżniej spławik itd. Chodzi oto ze jeżeli gruntomierz wskaże na przykład 2m a śrucina sygnalizacyjna będzie 30 cm od haczyka to muszę ustawić grunt na 2,30? Może kogoś rozśmieszą moje pytania,ale niestety takie są początki,a podobno lepiej się dwa razy zapytać niż razżle zrobić.
Druga część Twojego stwierdzenia jest OK. Natomiast ni nie przeszkadza założyż wcześniej spławika, a raczej powinien on być już w zestawie. Ponadto zestaw powinie być wyważony. Zakładając gruntowmierz, który stanowi dodatkowe obciążenie i na pewno będzie powodował zatapianie spławika, tak gługo zwiększam grunt, aż spławik będzie wyatawał swoją antenką tak jak podczas wyważenie. Dalsze zwiększania gruntu spowoduje połóożenie kolejnej śruciny na dnie i w dalszej konsekwencji nwykładanie się spławika.
Jeszcze raz o śrucinie sygnalizacyjnej. Przy wyważonym spławiku zasadnicze obciążenie powoduje, że antenka spławika wystaje np.2cm. Zakładam poniżej obciążenia głównego śrucinę sygnalizacyjną i wówczas antenka wystaje już tylko 1,5cm. Każde najdelikatniejsze branie (podniesienie maleńkiego obciążenia śrucini sygnalizacyjnej) będzię już wówczas widoczne poprzez tą zmianę położenia spławika.
Jeszcze raz wielkie dzięki ale dla wyjaśniania dodam ze chodziło mi o gruntowanie w którym na końcu żyłki dowiązuję spławik dość duży i gruntomierz[ciężarek przelotowy],następnie powoli luzuję żyłkę aż spławik pokarze się na powierzchni,mierzę odcinek żyłki którą zluzowałem i mam grunt.Jeszcze jedno pytanie troche nie na temat,mam bolonkę 4,20 czy na początku mógłbym nią trochę połowić żeby załapać o co chodzi,oczywiście żyłka tonąca i spławiki jak powinno być w odlełościówce.Pozdrawiam!!!
Już na temat wędkowania bolonką na żwirowni jednemu Koledze odpowiedziałem. Yes! yes Yes! wszystko da się zrobić. Przecież kiedyś kij bambusowy zastępował wszystko, a i leszczyną też się łapało.
Jest jeden jednak warunek, że wiemy na czym polega metoda społawikowa, np.przystawka, przepływanka, jeziorowa spławikówka, żywcówka itd, itp.
Generalnie więc moim skromnym zdaniem, najpierw studiujemy ogólnie dostępną literaturę, a póżniej pytamy, inaczej dyskusja mija się z celem. Pozdrawiam i życzę niepoprawnego optymizmu.
Witam wszystkich.Od wiosny chciałbym spróbować łowić metodą odległościową,czytałem na ten temat,ale nie wszystko jeszcze rozumiem. Łowię na zbiorniku zaporowym nurt nie jest mocny,ale czasami nawet trochę ciągnie.Czytałem że pierwsza śrucina od haczyka to sygnalizacyjna i powinna być jak najmniejsza ,chciałbym się dowiedzieć jak najcięższa może być ta śrucina żeby pełniła rolę sygnalizacyjnej a zarazem nie pozwoliła przesuwać się zestawowi?Proszę o podpowiedzi .Mam jeszcze więcej pytań ,ale nie wiem czy ktoś zechce mi odpisać a jest już póżno więc może następnym razem.POZDRAWIAM.
Pod adresem http://bit.ly/rSYf4c lub jeszcze lepiej http://www.lakefishing.com.pl/match_4/index.php znajdziesz praktycznie wszystko. Srucina sygnalizacyjna ma za zadanie dać znać o najmniejszym trąceniu zestawu przz rybę, więc jej wielkość należy dobrać stosownie do wielkości i typu spławika, tak np, aby jej podniesienie zasygnalizowało się na spławiku jego wynurzeniem o 1cm.
Dziękuję koledze za odpowiedz,więc jeśli dobrze rozumiem to mając spławik na przykład 2gr idealnie obciążony a zestaw jest znoszony to muszę zastosować spławik o większej wyporności i jednocześnie zamontować cięższą śrucinę sygnalizacyjną.Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie gruntowania a mianowicie,czytałem że gruntomierz zakłada się na haczyk póżniej spławik itd.
Chodzi oto ze jeżeli gruntomierz wskaże na przykład 2m a śrucina sygnalizacyjna będzie 30 cm od haczyka to muszę ustawić grunt na 2,30? Może kogoś rozśmieszą moje pytania,ale niestety takie są początki,a podobno lepiej się dwa razy zapytać niż razżle zrobić.
Druga część Twojego stwierdzenia jest OK. Natomiast ni nie przeszkadza założyż wcześniej spławika, a raczej powinien on być już w zestawie. Ponadto zestaw powinie być wyważony. Zakładając gruntowmierz, który stanowi dodatkowe obciążenie i na pewno będzie powodował zatapianie spławika, tak gługo zwiększam grunt, aż spławik będzie wyatawał swoją antenką tak jak podczas wyważenie. Dalsze zwiększania gruntu spowoduje połóożenie kolejnej śruciny na dnie i w dalszej konsekwencji nwykładanie się spławika.
Jeszcze raz o śrucinie sygnalizacyjnej. Przy wyważonym spławiku zasadnicze obciążenie powoduje, że antenka spławika wystaje np.2cm. Zakładam poniżej obciążenia głównego śrucinę sygnalizacyjną i wówczas antenka wystaje już tylko 1,5cm. Każde najdelikatniejsze branie (podniesienie maleńkiego obciążenia śrucini sygnalizacyjnej) będzię już wówczas widoczne poprzez tą zmianę położenia spławika.
Serdecznie też polecem lekturę ze stron, gdzie pkazano różne zestawy dostosowane do łowiska i typu spławików w odległoścówkach http://www.leszcz.pl/diagram.php?aaa=5&bbb=match
Jeszcze raz wielkie dzięki ale dla wyjaśniania dodam ze chodziło mi o gruntowanie w którym na końcu żyłki dowiązuję spławik dość duży i gruntomierz[ciężarek przelotowy],następnie powoli luzuję żyłkę aż spławik pokarze się na powierzchni,mierzę odcinek żyłki którą zluzowałem i mam grunt.Jeszcze jedno pytanie troche nie na temat,mam bolonkę 4,20 czy na początku mógłbym nią trochę połowić żeby załapać o co chodzi,oczywiście żyłka tonąca i spławiki jak powinno być w odlełościówce.Pozdrawiam!!!
Dobry jesteś!!!
Już na temat wędkowania bolonką na żwirowni jednemu Koledze odpowiedziałem. Yes! yes Yes! wszystko da się zrobić. Przecież kiedyś kij bambusowy zastępował wszystko, a i leszczyną też się łapało.
Jest jeden jednak warunek, że wiemy na czym polega metoda społawikowa, np.przystawka, przepływanka, jeziorowa spławikówka, żywcówka itd, itp.
Generalnie więc moim skromnym zdaniem, najpierw studiujemy ogólnie dostępną literaturę, a póżniej pytamy, inaczej dyskusja mija się z celem. Pozdrawiam i życzę niepoprawnego optymizmu.
Z tego co napisałeś wynika że czas zbierać kasę na nowy kij.DZIĘKI!!!