Witajcie mam do was pytanko,tak się zastanawiam czy, jak bym za przyponem zainstalował potrójny krętlik i zamocował do niego ciężarek oliwkę na agrafce bezpośrednio do niego (bez troka) To wydaje mi się że ciężarek w trakcie zwijania szurał by po dnie,a odcinek z przyponem mniej więcej 20cm. z obrotówką pracował by tuż nad dnem.Co sądzicie o takiej modyfikacji? Może i z woblerem by się sprawdziło również?
Dużo zależy od łowiska,a dokładnie dna. Mam dziwne przeczucie że ja u siebie długo bym tak nie połowił, brakłoby mi obrotówek.Które zostałyby w kamieniach,korzeniach i innych niespodziankach na dnie.
Dużo zależy od łowiska,a dokładnie dna. Mam dziwne przeczucie że ja u siebie długo bym tak nie połowił, brakłoby mi obrotówek.Które zostałyby w kamieniach,korzeniach i innych niespodziankach na dnie.
Łupki i piaskowce we wszelkich formach,a każdy ostre krawędzie i cięcie linki od zaraz.My z Krzysiem tak mamy,ale i tak biorąc pod uwagę inne łowiska -albo wziąłbym pod uwagę straty,albo dane efekty w przeliczeniu zyski (brania) i straty (obcinki na kamykach i zerwane przynęty). Mimo wszystko wolę inne kombinacje.
Witajcie mam do was pytanko,tak się zastanawiam czy, jak bym za przyponem zainstalował potrójny krętlik i zamocował do niego ciężarek oliwkę na agrafce bezpośrednio do niego (bez troka) To wydaje mi się że ciężarek w trakcie zwijania szurał by po dnie,a odcinek z przyponem mniej więcej 20cm. z obrotówką pracował by tuż nad dnem.Co sądzicie o takiej modyfikacji? Może i z woblerem by się sprawdziło również?
wystarczy drut ołowiany owinac na obrotówke. sprzedaja takie w wedkarskich sklepach
Witajcie mam do was pytanko,tak się zastanawiam czy, jak bym za przyponem zainstalował potrójny krętlik i zamocował do niego ciężarek oliwkę na agrafce bezpośrednio do niego (bez troka) To wydaje mi się że ciężarek w trakcie zwijania szurał by po dnie,a odcinek z przyponem mniej więcej 20cm. z obrotówką pracował by tuż nad dnem.Co sądzicie o takiej modyfikacji? Może i z woblerem by się sprawdziło również?
Takie szorowanie ciężarka po dnie może bardziej interesować, lub niepokoić rybę, niż sama przynęta.
Osobiście nie stosuję takich wymyślnych metod.
Dużo zależy od łowiska,a dokładnie dna.
Mam dziwne przeczucie że ja u siebie długo bym tak nie połowił, brakłoby mi obrotówek.Które zostałyby w kamieniach,korzeniach i innych niespodziankach na dnie.
Dużo zależy od łowiska,a dokładnie dna.
Mam dziwne przeczucie że ja u siebie długo bym tak nie połowił, brakłoby mi obrotówek.Które zostałyby w kamieniach,korzeniach i innych niespodziankach na dnie.
Łupki i piaskowce we wszelkich formach,a każdy ostre krawędzie i cięcie linki od zaraz.My z Krzysiem tak mamy,ale i tak biorąc pod uwagę inne łowiska -albo wziąłbym pod uwagę straty,albo dane efekty w przeliczeniu zyski (brania) i straty (obcinki na kamykach i zerwane przynęty). Mimo wszystko wolę inne kombinacje.
Dzięki Grześ,dobrze mieć potwierdzenie swoich myśli w drugim wędkarzu.Pozdrawiam.
Witajcie mam do was pytanko,tak się zastanawiam czy, jak bym za przyponem zainstalował potrójny krętlik i zamocował do niego ciężarek oliwkę na agrafce bezpośrednio do niego (bez troka) To wydaje mi się że ciężarek w trakcie zwijania szurał by po dnie,a odcinek z przyponem mniej więcej 20cm. z obrotówką pracował by tuż nad dnem.Co sądzicie o takiej modyfikacji? Może i z woblerem by się sprawdziło również?
wystarczy drut ołowiany owinac na obrotówke. sprzedaja takie w wedkarskich sklepach