Krótko : jak w tytule. Co zrobić , aby udowodnić , że masowe rejsy celem połowu tej ryby na tzw pilkery , nie mają nic wspólnego z wędkarstwem ? Jak dać przykład i wytłumaczyć innym , także przyszłym wędkarzom - że to po prostu : rzeźnia i kłusownictwo ? Lansuję zatem zupełnie nowy pomysł , zmian na lepsze, mianowicie :objęcie tej ryby całorocznym okresem ochronnym i walkę z wielkoprzemysłowym jej odłowem.
Przepraszam nie "dorsz " a wątłusz czyli pomuchla , bo to podgatunek dorsza atlantyckiego przecież... Całe dla niego szczęście że taki nieboży, mizerny, . Co by było gdyby jakiemuś palantowi przyszło na myśl zarybianie Bałtyku , zamiast właściwej ochrony ? A jak to wygląda na wodach śródlądowych ? TAM , DLA PALANTÓW , NIE ISTNIEJĄ ŻADEN GRANICE : ZARYBIANIE , UPIĘKSZANIE NA CAŁEGO , TWORZENIE WSPANIAŁYCH "WĘDKARSKICH RAJÓW" ZE STAWÓW I JEZIOR , KTÓRE MOGŁYBY ŻYĆ WŁASNYM ŻYCIEM , ALE TĘ WALKĘ Z CZŁOWIEKIEM PRZEGRAŁY. BAŁTYK RÓWNIEŻ PRZEGRAŁ TĘ SAMĄ PULĘ , TYLE TYLKO ŻE CAŁE SZCZĘŚCIE , ŻADNEGO DURNIA NIE KUSI , ROBIĆ TEGO CO WYRABIA SIĘ NA WODACH ŚRÓDLĄDOWYCH. SZKODA BAŁTYKU I SZKODA WSZYSTKICH WÓD , ŻE PRZEZ CZŁOWIEKA LEDWIE TOCZĄ CZY TEŻ GROMADZĄ SWOJE NIEZBYT CZYSTE WODY .
Krótko : jak w tytule. Co zrobić , aby udowodnić , że masowe rejsy celem połowu tej ryby na tzw pilkery , nie mają nic wspólnego z wędkarstwem ? Jak dać przykład i wytłumaczyć innym , także przyszłym wędkarzom - że to po prostu :
RZEŹNIA I KŁUSOWNICTWO ? LANSUJĘ ZATEM ZUPEŁNIE NOWY POMYSŁ , ZMIAN NA LEPSZE , MIANOWICIE OBJĘCIE TEJ RYBY CAŁOROCZNYM OKRESEM OCHRONNYM I WALKĘ Z WIELKOPRZEMYSŁOWYM JEJ ODŁOWEM.
Ty powinienes zostac ekologiem .....Widze ze wszystkie Twoje posty sa negatywne Mietusow nie , Dorsza nie Sum byl poszarpany usunac fote ... czym jeszcze sprowokujesz??
na kuter wchodzi po kilku- kilkunastu wędkarzy każdy niech złapie 10 kg moze 15. kutrów dziennie wyjdzie ze 50. to daje 5 ton ryb. choć wydaje mi się ,ze kazdy nie łapie 10 kg. a jeden kuter odławaia 10 ton 15. licencji jest chyba 400 to policz sobie , że jeden kuter z sieciami wylapie więcej lub tyle samo co wszyscy wedkarze. to kropla w morzu moim zdaniem
człowieku weź najpierw poczytaj troche na temat a później się wypowiadaj i nie siej niepotrzebnego fermentu na forach Jestem ciekawy , co takiego ciekawego przeczytałeś na forum ? Człowieku , ja nie wchodzę do byle - jakiego supermarketu a dla mnie te rejsy jak i opiewające je artykuły to właśnie śmierdząca śledziem Centrala Rybna ,z żyłkowym transparentem : "KUP 1 KG DORSZA. TANIO !!
Kolego nie wdając się z Tobą w zbędną dyskusję wedkarze robią o wiele mniejszą szkodę jak rybacy którzy łowiąc na szprota dorsze wywalają za burtę które napewno nie przeżyja a to ze ty z tego co widze to ty tylko niepotrzebny zamęt wprowadzasz na forum moim zdaniem masz nierówno pod sufitem i wędki w reku nawet w życiu nie trzymałeś wiec prośba do monitorujących to forum jeśli nie chcecie mieć syfu na forum to róbcie coś z takimi jak Pan PhtiriusPubis
Kolego nie wdając się z Tobą w zbędną dyskusję wedkarze robią o wiele mniejszą szkodę jak rybacy którzy łowiąc szprota dorsze wywalają za burtę które napewno nie przeżyja a to ze ty z tego co widze to ty tylko niepotrzebny zamęt wprowadzasz na forum moim zdaniem masz nierówno pod sufitem i wędki w reku nawet w życiu nie trzymałeś wiec prośba do monitorujących to forum jeśli nie chcecie mieć syfu na forum to róbcie coś z takimi jak Pan PhtiriusPubis
Panie/ni "PhtiriusPubis" Nie wiem z jakiego tłumaczenia można się do Ciebie zwracać. Łacińskie, francuskie...? Potocznie będę, na Ty. Wędkowanie na Wodach Morskich znacznie różni się od śródlądowego. Jesteś na forum niemal całą dobę. Sądzę, że okazjonalnie udało mi się być szybszym. Śpisz? Skoro w Twoim temacie ma być Dorsz, po kiego pisać o jakimś wą-tlym i podobnym, mieszkającym w Bałtyku? Jeśli masz wiedzę na ten temat, proszę podziel się... A jesli nadal deklarujesz (jak było od początku) swą rezygnację i usunięcie konta z Tego portalu (napisz do redakcji) Na forum i w życiu nigdy nie uwierzę, że każdy jest święty. Ja nie jestem, moderzy i i nni userowie też. Podziel się swoim doświadczeniem "z kutra" Dlaczego nie leszcz z plaży? Torbut, inne "płaszczki" węgorz, łosoś? Znasz Pan/i okresy ochronne, wymiary? dawaj. Jak jest na morzu jak w głębi kraju? PS. Od moderatorów się od_dystansuj Pozdrawiam
Torbut, inne "płaszczki"? TURBOT I PŁASZCZKI. Chodziło Ci chyba o turbota ( z rodziny skarpiowatych , z rzędu flądrokształtnych ) ? To mi wystarczy , by ocenić Twój poziom wiedzy. Dziękuję.
Skoro w Twoim temacie ma być Dorsz, po kiego pisać o jakimś wą-tlym i podobnym, mieszkającym w Bałtyku? LUUDZIE , trzymajcie mnie , bo osunę się na ziemię i nigdy więcej nie wstanę ( apopleksja , jak wiadomo - zagraża w chwilach silnego szoku). Przecież pomuchla to dorsz bałtcyki , jeden najbardziej znanych i najczęściej omawianych podgatunków dorsza atlantyckiego. Się znasz , nie ma co ! Ale , w porządku ; zakładając , że nie można wiedzieć wszystkiego - nie pouczaj też innych , tych , którym zależy na tym , by wymiar wędkarstwa ewoluował w lepszą stronę . To co widzimy , wszystkie aspekty wędkarstwa morskiego , to jak do tej pory stopniowe dokładanie cegiełek do bezmyślnej eksploatacji morza ! Dalibóg , że jako urodzony pesymista - postrzegam łowców dorszy wyłącznie poprzez pryzmat czegoś co przypomina nie przyjemny wędkarski wypad - a raczej trawler przetwórczy !
Panie/ni "PhtiriusPubis" Nie wiem z jakiego tłumaczenia można się do Ciebie zwracać. Łacińskie, francuskie...? Potocznie będę, na Ty. Wędkowanie na Wodach Morskich znacznie różni się od śródlądowego. Jesteś na forum niemal całą dobę. Sądzę, że okazjonalnie udało mi się być szybszym. Śpisz? Skoro w Twoim temacie ma być Dorsz, po kiego pisać o jakimś wą-tlym i podobnym, mieszkającym w Bałtyku? Jeśli masz wiedzę na ten temat, proszę podziel się... A jesli nadal deklarujesz (jak było od początku) swą rezygnację i usunięcie konta z Tego portalu (napisz do redakcji) Na forum i w życiu nigdy nie uwierzę, że każdy jest święty. Ja nie jestem, moderzy i i nni userowie też. Podziel się swoim doświadczeniem "z kutra" Dlaczego nie leszcz z plaży? Torbut, inne "płaszczki" węgorz, łosoś? Znasz Pan/i okresy ochronne, wymiary? dawaj. Jak jest na morzu jak w głębi kraju? PS. Od moderatorów się od_dystansuj Pozdrawiam Torbut ?
Powiedz o co Tobie chodzi dokładnie. Z wypowiedzi wnioskuje o to że dorsze są podszarpywane. Fakt to nie jest zbyt piękny widok. kiedyś tu na forum ruszałem temat żeby zabronić łapania na pilkiery tylko na ciężarek ołowiany i tylko przywieszki.Na przywieszkach głównie tylko przynęty naturalne, sposób prowadzenia to typowo gruntowy, czyli rzucamy , naciągamy zestaw i czekamy na branie. w takim wypadku nie ma mowy o podszarpanych dorszach, taki sposób jest praktykowany na Zatoce i łapie się głównie na szprota, rybki są zawsze prawidłowo zacięte a przynęty maje w gębie. Jednak zapomnij że przejdzie numer z całkowita ochrona tych ryb, jest to ryba bardzo smaczna, popularna w sklepach i żaden z armatorów który zainwestował w kutry grube pieniądze nie pójdzie za tym wręcz przeciwnie będzie przeciwny. Pośród braci wędkarskiej też nie znajdziesz zbyt dużo poparcia poniewaz na dorsze jeździ już ponad 60% wędkarzy z całego kraju. presja jest coraz większa i niestety takie coś nie przejdzie. Z tym innym zestawem możliwe, ale pamiętaj ze kontrole na morzu są jeszcze rzadsze niż te na wodach śródlądowych i prawie nikt tego nie będzie przestrzegał, mało tego jak jest kontrola to głównie sprawdzane sa dokumenty szypra , czy nie jest pijany, czy rybki maja głowy i czy przestrzegany jest limit, żaden strażnik nie patrzy na co te rybki są łapane a sam byłem świadkiem nie raz że dziwne cuda ludzie wrzucają do wody żeby tylko wyciągnąć dorsza.
Tak, może najlepiej zabronić całkowicie wędkować. Jeśli koleś pływałeś kiedyś i wędkowałeś na kutrze to byś wiedział, że 80% dorszy łapanych jest za "ryjek". Czy nigdy nie udało ci się złapać ryby za ogon, płetwę lub skrzela? To po prostu przypadek. Ryba atakując nie zawsze popadnie w pilkera. Czym pilker różni się od blachy , woblera czy gumki? (tak na marginesie- wobler ma 2 kotwice pilker 1|) . Proponuję najpierw spróbować a potem proponować tak debilne pomysły na temat ochrony tak licznej ryby. To co złapią wędkarze to nic w porównaniu z rybakami. Przejedź się kolego do jakiegokolwiek portu około godz 8 rano to się przekonasz. Twój pomysł nie powinien nawet tutaj się znaleźć.
Nie do kolegi, który to pisał właśnie kupujcie w super czy hiper markecie dorasza, który to został zapewne wychodowany na trawniku w lesie lub upolowany na chodniku w Wawie?
A był to tak? 11.11.2011 nie będę się rozpisywał ale raczej więcej "leszczy" było niż dorszy.
Tak, może najlepiej zabronić całkowicie wędkować. Jeśli koleś pływałeś kiedyś i wędkowałeś na kutrze to byś wiedział, że 80% dorszy łapanych jest za "ryjek". Czy nigdy nie udało ci się złapać ryby za ogon, płetwę lub skrzela? To po prostu przypadek. Ryba atakując nie zawsze popadnie w pilkera. Czym pilker różni się od blachy , woblera czy gumki? (tak na marginesie- wobler ma 2 kotwice pilker 1|) . Proponuję najpierw spróbować a potem proponować tak debilne pomysły na temat ochrony tak licznej ryby. To co złapią wędkarze to nic w porównaniu z rybakami. Przejedź się kolego do jakiegokolwiek portu około godz 8 rano to się przekonasz. Twój pomysł nie powinien nawet tutaj się znaleźć.
Nie wiem do kogo jest ten teks? Ale też widać że za często nie gościsz na kutrach. Zawsze w miesiącu jest kilkanaście dni że rybki po prostu nie żerują , i co robią wędkarze głodni mięsa ? Zakładają pilkery z dwoma kotwicami i podbijają ile tylko ręce maja mocy. W takich dniach 90% ryb w całym porcie to ryby poderwane i nie ma mocy o kotwicach w gębach.Daleko nie trzeba szukać, pooglądaj sobie galerie zdjęć dorszy armatorów i nawet tam widać jak te rybki są okaleczone. ja nie jestem przeciwny połowom dorsza tylko używania pilkerów, na Zatoce często łapie się na ciężarek i szprotki i rybki wychodzą tak samo jak na pilkera tylko zawsze szprotka jest w gębie.
Co do Twojego pytania jeszcze nigdy nie złapałem ryby śródlądowej za płetwą, ogon itd. Co do tego kto łapie więcej to wiadomo że rybole, ale to nie jest argument przy tym ze wędkarze hobbyści podrywają dorsza pilkerami.
nie wiem z kim ty pływasz i wędkujesz. Ja na dorsza jeżdżę średnio 5 razy po 2 dni w roku bo jednak wyprawa taka nie należy do tanich. Nie spotkałem się NIGDY żeby ktoś używał pilkera z dwiema kotwicami. Podtrzymuję swoje stwierdzenie o zaciętych rybach.
nie wiem z kim ty pływasz i wędkujesz. Ja na dorsza jeżdżę średnio 5 razy po 2 dni w roku bo jednak wyprawa taka nie należy do tanich. Nie spotkałem się NIGDY żeby ktoś używał pilkera z dwiema kotwicami. Podtrzymuję swoje stwierdzenie o zaciętych rybach.
Pływań średnio co dwa tygodnie ( w okresie jesienno zimowy często po dwa razy w tygodniu ) , a wędkarzy na kutrze sobie nie wybieram, mam kilka miejsc zawsze a reszta to inne grupy. Dużo rzeczy jeszcze nie widziałeś jak tak rzadko pływasz. Mieszkam nad samym morzem i też wiem na bieżąco co się dzieje na wodzie.
No niestety gacek ja się z tym spotkałem. Pilker z dwoma kotwicami plus przewieszka x 3 (jeden z gości używał takiego zestawu) Ale wyniki miał raczej mierne. Co do ochrony nie wiem jak w Waszych przypadkach, ja ni raz gdy uwalniałem niemiarowego bolka wrzucałem go do wody widząc już mewy lecące w jego kierunku. Jeden z gości z kutra mówił że i tak i tak taki dorsz wyplynie na powierzchnię (podobno kwestia szybkiego wyciągania i choroby dekompresyjnej) Zresztą jak oglądałem dorsze wyciągnięte z Władka miały oczy jak karguleny duże i wyłupiaste (też od ciśnienia)
Krótko : jak w tytule. Co zrobić , aby udowodnić , że masowe rejsy celem połowu tej ryby na tzw pilkery , nie mają nic wspólnego z wędkarstwem ? Jak dać przykład i wytłumaczyć innym , także przyszłym wędkarzom - że to po prostu : rzeźnia i kłusownictwo ? Lansuję zatem zupełnie nowy pomysł , zmian na lepsze, mianowicie :objęcie tej ryby całorocznym okresem ochronnym i walkę z wielkoprzemysłowym jej odłowem.
Albo przestaniesz używać ponadnormatywnej na forach czcionki, albo będą kasowane takie Twoje posty.
Przepraszam nie "dorsz " a wątłusz czyli pomuchla , bo to podgatunek dorsza atlantyckiego przecież... Całe dla niego szczęście że taki nieboży, mizerny, . Co by było gdyby jakiemuś palantowi przyszło na myśl zarybianie Bałtyku , zamiast właściwej ochrony ? A jak to wygląda na wodach śródlądowych ? TAM , DLA PALANTÓW , NIE ISTNIEJĄ ŻADEN GRANICE : ZARYBIANIE , UPIĘKSZANIE NA CAŁEGO , TWORZENIE WSPANIAŁYCH "WĘDKARSKICH RAJÓW" ZE STAWÓW I JEZIOR , KTÓRE MOGŁYBY ŻYĆ WŁASNYM ŻYCIEM , ALE TĘ WALKĘ Z CZŁOWIEKIEM PRZEGRAŁY. BAŁTYK RÓWNIEŻ PRZEGRAŁ TĘ SAMĄ PULĘ , TYLE TYLKO ŻE CAŁE SZCZĘŚCIE , ŻADNEGO DURNIA NIE KUSI , ROBIĆ TEGO CO WYRABIA SIĘ NA WODACH ŚRÓDLĄDOWYCH. SZKODA BAŁTYKU I SZKODA WSZYSTKICH WÓD , ŻE PRZEZ CZŁOWIEKA LEDWIE TOCZĄ CZY TEŻ GROMADZĄ SWOJE NIEZBYT CZYSTE WODY .
Krótko : jak w tytule. Co zrobić , aby udowodnić , że masowe rejsy celem połowu tej ryby na tzw pilkery , nie mają nic wspólnego z wędkarstwem ? Jak dać przykład i wytłumaczyć innym , także przyszłym wędkarzom - że to po prostu :
RZEŹNIA I KŁUSOWNICTWO ? LANSUJĘ ZATEM ZUPEŁNIE NOWY POMYSŁ , ZMIAN NA LEPSZE , MIANOWICIE OBJĘCIE TEJ RYBY CAŁOROCZNYM OKRESEM OCHRONNYM I WALKĘ Z WIELKOPRZEMYSŁOWYM JEJ ODŁOWEM.
Ty powinienes zostac ekologiem .....Widze ze wszystkie Twoje posty sa negatywne Mietusow nie , Dorsza nie Sum byl poszarpany usunac fote ... czym jeszcze sprowokujesz??
A cóż złego jest w czcionce , której używam ? Była kiedyś taka piosnka : Kolorowe kre-dki , w pudełeczku no-szę la la la.
Uprzedzam lojalnie: Albo skończysz z dużą czcionką i pisaniem CAPSEM, albo każdy taki Twój post będzie usuwany.
na kuter wchodzi po kilku- kilkunastu wędkarzy każdy niech złapie 10 kg moze 15. kutrów dziennie wyjdzie ze 50. to daje 5 ton ryb. choć wydaje mi się ,ze kazdy nie łapie 10 kg. a jeden kuter odławaia 10 ton 15. licencji jest chyba 400 to policz sobie , że jeden kuter z sieciami wylapie więcej lub tyle samo co wszyscy wedkarze. to kropla w morzu moim zdaniem
człowieku weź najpierw poczytaj troche na temat a później się wypowiadaj i nie siej niepotrzebnego fermentu na forach
człowieku weź najpierw poczytaj troche na temat a później się wypowiadaj i nie siej niepotrzebnego fermentu na forach
Jestem ciekawy , co takiego ciekawego przeczytałeś na forum ? Człowieku , ja nie wchodzę do byle - jakiego supermarketu a dla mnie te rejsy jak i opiewające je artykuły to właśnie śmierdząca śledziem Centrala Rybna ,z żyłkowym transparentem : "KUP 1 KG DORSZA. TANIO !!
Kolego nie wdając się z Tobą w zbędną dyskusję wedkarze robią o wiele mniejszą szkodę jak rybacy którzy łowiąc na szprota dorsze wywalają za burtę które napewno nie przeżyja a to ze ty z tego co widze to ty tylko niepotrzebny zamęt wprowadzasz na forum moim zdaniem masz nierówno pod sufitem i wędki w reku nawet w życiu nie trzymałeś wiec prośba do monitorujących to forum jeśli nie chcecie mieć syfu na forum to róbcie coś z takimi jak Pan PhtiriusPubis
Kolego nie wdając się z Tobą w zbędną dyskusję wedkarze robią o wiele mniejszą szkodę jak rybacy którzy łowiąc szprota dorsze wywalają za burtę które napewno nie przeżyja a to ze ty z tego co widze to ty tylko niepotrzebny zamęt wprowadzasz na forum moim zdaniem masz nierówno pod sufitem i wędki w reku nawet w życiu nie trzymałeś wiec prośba do monitorujących to forum jeśli nie chcecie mieć syfu na forum to róbcie coś z takimi jak Pan PhtiriusPubis
Panie/ni "PhtiriusPubis" Nie wiem z jakiego tłumaczenia można się do Ciebie zwracać. Łacińskie, francuskie...? Potocznie będę, na Ty.
Wędkowanie na Wodach Morskich znacznie różni się od śródlądowego.
Jesteś na forum niemal całą dobę. Sądzę, że okazjonalnie udało mi się być szybszym. Śpisz?
Skoro w Twoim temacie ma być Dorsz, po kiego pisać o jakimś wą-tlym i podobnym, mieszkającym w Bałtyku?
Jeśli masz wiedzę na ten temat, proszę podziel się... A jesli nadal deklarujesz (jak było od początku) swą rezygnację i usunięcie konta z Tego portalu (napisz do redakcji)
Na forum i w życiu nigdy nie uwierzę, że każdy jest święty. Ja nie jestem, moderzy i i nni userowie też. Podziel się swoim doświadczeniem "z kutra"
Dlaczego nie leszcz z plaży? Torbut, inne "płaszczki" węgorz, łosoś?
Znasz Pan/i okresy ochronne, wymiary? dawaj. Jak jest na morzu jak w głębi kraju?
PS. Od moderatorów się od_dystansuj
Pozdrawiam
Torbut, inne "płaszczki"? TURBOT I PŁASZCZKI. Chodziło Ci chyba o turbota ( z rodziny skarpiowatych , z rzędu flądrokształtnych ) ? To mi wystarczy , by ocenić Twój poziom wiedzy. Dziękuję.
Skoro w Twoim temacie ma być Dorsz, po kiego pisać o jakimś wą-tlym i podobnym, mieszkającym w Bałtyku? LUUDZIE , trzymajcie mnie , bo osunę się na ziemię i nigdy więcej nie wstanę ( apopleksja , jak wiadomo - zagraża w chwilach silnego szoku). Przecież pomuchla to dorsz bałtcyki , jeden najbardziej znanych i najczęściej omawianych podgatunków dorsza atlantyckiego. Się znasz , nie ma co ! Ale , w porządku ; zakładając , że nie można wiedzieć wszystkiego - nie pouczaj też innych , tych , którym zależy na tym , by wymiar wędkarstwa ewoluował w lepszą stronę . To co widzimy , wszystkie aspekty wędkarstwa morskiego , to jak do tej pory stopniowe dokładanie cegiełek do bezmyślnej eksploatacji morza ! Dalibóg , że jako urodzony pesymista - postrzegam łowców dorszy wyłącznie poprzez pryzmat czegoś co przypomina nie przyjemny wędkarski wypad - a raczej trawler przetwórczy !
Panie/ni "PhtiriusPubis" Nie wiem z jakiego tłumaczenia można się do Ciebie zwracać. Łacińskie, francuskie...? Potocznie będę, na Ty.
Wędkowanie na Wodach Morskich znacznie różni się od śródlądowego.
Jesteś na forum niemal całą dobę. Sądzę, że okazjonalnie udało mi się być szybszym. Śpisz?
Skoro w Twoim temacie ma być Dorsz, po kiego pisać o jakimś wą-tlym i podobnym, mieszkającym w Bałtyku?
Jeśli masz wiedzę na ten temat, proszę podziel się... A jesli nadal deklarujesz (jak było od początku) swą rezygnację i usunięcie konta z Tego portalu (napisz do redakcji)
Na forum i w życiu nigdy nie uwierzę, że każdy jest święty. Ja nie jestem, moderzy i i nni userowie też. Podziel się swoim doświadczeniem "z kutra"
Dlaczego nie leszcz z plaży? Torbut, inne "płaszczki" węgorz, łosoś?
Znasz Pan/i okresy ochronne, wymiary? dawaj. Jak jest na morzu jak w głębi kraju?
PS. Od moderatorów się od_dystansuj
Pozdrawiam
Torbut ?
Powiedz o co Tobie chodzi dokładnie. Z wypowiedzi wnioskuje o to że dorsze są podszarpywane. Fakt to nie jest zbyt piękny widok. kiedyś tu na forum ruszałem temat żeby zabronić łapania na pilkiery tylko na ciężarek ołowiany i tylko przywieszki.Na przywieszkach głównie tylko przynęty naturalne, sposób prowadzenia to typowo gruntowy, czyli rzucamy , naciągamy zestaw i czekamy na branie.
w takim wypadku nie ma mowy o podszarpanych dorszach, taki sposób jest praktykowany na Zatoce i łapie się głównie na szprota, rybki są zawsze prawidłowo zacięte a przynęty maje w gębie.
Jednak zapomnij że przejdzie numer z całkowita ochrona tych ryb, jest to ryba bardzo smaczna, popularna w sklepach i żaden z armatorów który zainwestował w kutry grube pieniądze nie pójdzie za tym wręcz przeciwnie będzie przeciwny. Pośród braci wędkarskiej też nie znajdziesz zbyt dużo poparcia poniewaz na dorsze jeździ już ponad 60% wędkarzy z całego kraju. presja jest coraz większa i niestety takie coś nie przejdzie.
Z tym innym zestawem możliwe, ale pamiętaj ze kontrole na morzu są jeszcze rzadsze niż te na wodach śródlądowych i prawie nikt tego nie będzie przestrzegał, mało tego jak jest kontrola to głównie sprawdzane sa dokumenty szypra , czy nie jest pijany, czy rybki maja głowy i czy przestrzegany jest limit, żaden strażnik nie patrzy na co te rybki są łapane a sam byłem świadkiem nie raz że dziwne cuda ludzie wrzucają do wody żeby tylko wyciągnąć dorsza.
Tak, może najlepiej zabronić całkowicie wędkować. Jeśli koleś pływałeś kiedyś i wędkowałeś na kutrze to byś wiedział, że 80% dorszy łapanych jest za "ryjek". Czy nigdy nie udało ci się złapać ryby za ogon, płetwę lub skrzela? To po prostu przypadek. Ryba atakując nie zawsze popadnie w pilkera. Czym pilker różni się od blachy , woblera czy gumki? (tak na marginesie- wobler ma 2 kotwice pilker 1|) . Proponuję najpierw spróbować a potem proponować tak debilne pomysły na temat ochrony tak licznej ryby. To co złapią wędkarze to nic w porównaniu z rybakami. Przejedź się kolego do jakiegokolwiek portu około godz 8 rano to się przekonasz.
Twój pomysł nie powinien nawet tutaj się znaleźć.
Nie do kolegi, który to pisał właśnie kupujcie w super czy hiper markecie dorasza, który to został zapewne wychodowany na trawniku w lesie lub upolowany na chodniku w Wawie?
A był to tak? 11.11.2011 nie będę się rozpisywał ale raczej więcej "leszczy" było niż dorszy.
Pozdrawiam.
Tak, może najlepiej zabronić całkowicie wędkować. Jeśli koleś pływałeś kiedyś i wędkowałeś na kutrze to byś wiedział, że 80% dorszy łapanych jest za "ryjek". Czy nigdy nie udało ci się złapać ryby za ogon, płetwę lub skrzela? To po prostu przypadek. Ryba atakując nie zawsze popadnie w pilkera. Czym pilker różni się od blachy , woblera czy gumki? (tak na marginesie- wobler ma 2 kotwice pilker 1|) . Proponuję najpierw spróbować a potem proponować tak debilne pomysły na temat ochrony tak licznej ryby. To co złapią wędkarze to nic w porównaniu z rybakami. Przejedź się kolego do jakiegokolwiek portu około godz 8 rano to się przekonasz.
Twój pomysł nie powinien nawet tutaj się znaleźć.
Nie wiem do kogo jest ten teks?
Ale też widać że za często nie gościsz na kutrach. Zawsze w miesiącu jest kilkanaście dni że rybki po prostu nie żerują , i co robią wędkarze głodni mięsa ? Zakładają pilkery z dwoma kotwicami i podbijają ile tylko ręce maja mocy. W takich dniach 90% ryb w całym porcie to ryby poderwane i nie ma mocy o kotwicach w gębach.Daleko nie trzeba szukać, pooglądaj sobie galerie zdjęć dorszy armatorów i nawet tam widać jak te rybki są okaleczone.
ja nie jestem przeciwny połowom dorsza tylko używania pilkerów, na Zatoce często łapie się na ciężarek i szprotki i rybki wychodzą tak samo jak na pilkera tylko zawsze szprotka jest w gębie.
Co do Twojego pytania jeszcze nigdy nie złapałem ryby śródlądowej za płetwą, ogon itd.
Co do tego kto łapie więcej to wiadomo że rybole, ale to nie jest argument przy tym ze wędkarze hobbyści podrywają dorsza pilkerami.
nie wiem z kim ty pływasz i wędkujesz. Ja na dorsza jeżdżę średnio 5 razy po 2 dni w roku bo jednak wyprawa taka nie należy do tanich. Nie spotkałem się NIGDY żeby ktoś używał pilkera z dwiema kotwicami. Podtrzymuję swoje stwierdzenie o zaciętych rybach.
nie wiem z kim ty pływasz i wędkujesz. Ja na dorsza jeżdżę średnio 5 razy po 2 dni w roku bo jednak wyprawa taka nie należy do tanich. Nie spotkałem się NIGDY żeby ktoś używał pilkera z dwiema kotwicami. Podtrzymuję swoje stwierdzenie o zaciętych rybach.
Pływań średnio co dwa tygodnie ( w okresie jesienno zimowy często po dwa razy w tygodniu ) , a wędkarzy na kutrze sobie nie wybieram, mam kilka miejsc zawsze a reszta to inne grupy.
Dużo rzeczy jeszcze nie widziałeś jak tak rzadko pływasz.
Mieszkam nad samym morzem i też wiem na bieżąco co się dzieje na wodzie.
Panowie wszyscy mówią ze rybacy i wędkarze niszczą populacje dorsza a tak naprawde to http://gajanet.pl/projekty/artykul---paszowy-problem-baltyku/ to jest problem dla bałtyku i dorsza
No niestety gacek ja się z tym spotkałem. Pilker z dwoma kotwicami plus przewieszka x 3 (jeden z gości używał takiego zestawu) Ale wyniki miał raczej mierne. Co do ochrony nie wiem jak w Waszych przypadkach, ja ni raz gdy uwalniałem niemiarowego bolka wrzucałem go do wody widząc już mewy lecące w jego kierunku. Jeden z gości z kutra mówił że i tak i tak taki dorsz wyplynie na powierzchnię (podobno kwestia szybkiego wyciągania i choroby dekompresyjnej) Zresztą jak oglądałem dorsze wyciągnięte z Władka miały oczy jak karguleny duże i wyłupiaste (też od ciśnienia)