Wprawdzie u mnie lipieni nie ma, ale jeżeli ryba ma wymiar, nie ma aktualnie okresu ochronnego, nie ma jakiegoś wewnętrznego, terytorialnego zakazu połowu, to nie widzę przeszkód żebyś zabrał.
Ja wczoraj wróciłem z Łupawy i jakoś nie mogę dojść do siebie. Myślami cały czas jestem w łupawskiej wodzie. Jak dotąd nie łowiłem w ładniejszej rzece.
czesc.ja niestety nie łowiłem w takich pięknych wodach jak ty Rafał ,ale lipienia już 3 lata nie brałem,po pierwsze jest ich coraz mniej a po drugie nastawiam się na Miętusy,o tej porze roku to priorytet.pozdrawiam
Koledzy, jeżeli złapię lipienia oczywiście wymiarowego i poza okresem ochronnym na zalewie rzeki to muszę go wypuścić czy mogę go zabrać??? Panwie to już nie chodzi czy ja go wezme czy nie, mi tylko chodzi oprzepisy .
Koledzy, jeżeli złapię lipienia oczywiście wymiarowego i poza okresem ochronnym na zalewie rzeki to muszę go wypuścić czy mogę go zabrać???
Wprawdzie u mnie lipieni nie ma, ale jeżeli ryba ma wymiar, nie ma aktualnie okresu ochronnego, nie ma jakiegoś wewnętrznego, terytorialnego zakazu połowu, to nie widzę przeszkód żebyś zabrał.
Każdy lipień w tym kraju zasługuje żeby go wypuścić.
Każdy lipień w tym kraju zasługuje żeby go wypuścić.
Dokladnie :). Ostatniego lipienia zabilem jakies 8 lat temu. Wczoraj zlowilem takiego okolo 35 cm. Pieknie ubarwiony. Zal go zabic :).
Ja wczoraj wróciłem z Łupawy i jakoś nie mogę dojść do siebie. Myślami cały czas jestem w łupawskiej wodzie. Jak dotąd nie łowiłem w ładniejszej rzece.
czesc.ja niestety nie łowiłem w takich pięknych wodach jak ty Rafał ,ale lipienia już 3 lata nie brałem,po pierwsze jest ich coraz mniej a po drugie nastawiam się na Miętusy,o tej porze roku to priorytet.pozdrawiam
Ja nawet nie wiem jak smakuje lipień. Ale sprawdzę jak pojadę na daleką północ.
Koledzy, jeżeli złapię lipienia oczywiście wymiarowego i poza okresem ochronnym na zalewie rzeki to muszę go wypuścić czy mogę go zabrać???
Panwie to już nie chodzi czy ja go wezme czy nie, mi tylko chodzi oprzepisy .