Witam wszystkichPoszukuje dobrej rady. Chciałbym z kolegami założyć koło albo jakąś wspólnotę lub zrzeszyć kilku wędkarzy na wiejskim Jeziorze. Jezioro jest bardzo zanieczyszczone i wszystkie nawozy które rolnicy rozsiewają na polach wpływają do Jeziora poprzez kanały dopływowe co powoduje że ogromnie zarasta. Chciałbym się dowiedzieć czy są jakieś dopłaty lub dofinansowania z Unii dla koła czy wspólnoty lub zrzeszonych wędkarzy na oczyszczenie i zagospodarowanie zbiornika? Czy ktoś się orientuję na ten temat , proszę pisać na forum albo na moją pocztę piotroskroba267@wp.pl
W wiadomościach gazeta.pl znalazlem pare arykulów na temat oczyszczania różnych jezior. Są to wielkie przedsięwziecia i kosztowne do tego. Nawet jak oczyścicie ten staw, to nie będziecie w stanie zabronić użytkownikom ziemi w sąsiedztwie tego zbiornika używania sztucznych nawozów. Na google jest parę dobrych wzmianek o substancjach, które likwidują rozwój sinic a są nieszkodliwe dla zwierząt i człowieka.
W wiadomościach gazeta.pl znalazlem pare arykulów na temat oczyszczania różnych jezior. Są to wielkie przedsięwziecia i kosztowne do tego. Nawet jak oczyścicie ten staw, to nie będziecie w stanie zabronić użytkownikom ziemi w sąsiedztwie tego zbiornika używania sztucznych nawozów. Na google jest parę dobrych wzmianek o substancjach, które likwidują rozwój sinic a są nieszkodliwe dla zwierząt i człowieka.
Myli się kolega, bo jest pewien zapis o nawozach i ujęciach wodnych. Nawet obornik nie może być za blisko składowany. Ale o tym tu pisać nie będę bo jest tu kilku mądrzejszych co tylko szukają sporu który wie lepiej.. A co do pytania autora wątku. To owszem może zrzeszyć wędkarzy. By stowarzyszenie miało osobowość prawna musi kmieć co najmniej 15 dorosłych osób, sporządzić swój statut i złożyć wniosek do sądu o wpisanie do KRS. Jak sąd nie bedzie miał zastrzeżeń to zarejestruje, a jak będzie coś nie tak karze to usunąć lub sprostować. Dofinansowania są z budzeniu państwa i z uni, jak też inne instytucje np.; ochrona środowiska, też dofinansowują. Z tym że czasami trzeba mieć własny wkład.
najlepiej jest założyć stowarzyszenie by otrzymać jakieś dofinansowanie? czy samemu jako osoba prawna starać się o wydzierżawienie Jeziora by otrzymać dopłaty?
W wiadomościach gazeta.pl znalazlem pare arykulów na temat oczyszczania różnych jezior. Są to wielkie przedsięwziecia i kosztowne do tego. Nawet jak oczyścicie ten staw, to nie będziecie w stanie zabronić użytkownikom ziemi w sąsiedztwie tego zbiornika używania sztucznych nawozów. Na google jest parę dobrych wzmianek o substancjach, które likwidują rozwój sinic a są nieszkodliwe dla zwierząt i człowieka.
Myli się kolega, bo jest pewien zapis o nawozach i ujęciach wodnych. Nawet obornik nie może być za blisko składowany. Ale o tym tu pisać nie będę bo jest tu kilku mądrzejszych co tylko szukają sporu który wie lepiej.. A co do pytania autora wątku. To owszem może zrzeszyć wędkarzy. By stowarzyszenie miało osobowość prawna musi kmieć co najmniej 15 dorosłych osób, sporządzić swój statut i złożyć wniosek do sądu o wpisanie do KRS. Jak sąd nie bedzie miał zastrzeżeń to zarejestruje, a jak będzie coś nie tak karze to usunąć lub sprostować. Dofinansowania są z budzeniu państwa i z uni, jak też inne instytucje np.; ochrona środowiska, też dofinansowują. Z tym że czasami trzeba mieć własny wkład.
Masz absolutnie rację i w tej kwestii nikt nie bedzie z Tobą polemizowal. Są rozporządzenia ministra,które jasno regulują te sprawy...na szczęście! :-))
Nastąpily zmiany zasad stosowania nawozów. Rozporządzenie w tej sprawie weszlo w życie 23 września 2013 r.
9 września 2013 rokuopublikowano w
Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 20 sierpnia
2013 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowego sposobu
stosowania nawozów oraz prowadzenia szkoleń z zakresu ich stosowania . Nowe rozporzadzenie wprowadza powszechny wymóg
stosowania nawozów na gruntach rolnych w odległości co najmniej 20 m od
ujęć wód w przypadkach, dla których nie zostały ustanowione strefy
ochronne na mocy przepisów ustawy z dnia 18 lipca 2001 - Prawo wodne
(Dz. U. z 2012 r. poz. 145).
Witam wszystkichPoszukuje dobrej rady. Chciałbym z kolegami założyć koło albo jakąś wspólnotę lub zrzeszyć kilku wędkarzy na wiejskim Jeziorze. Jezioro jest bardzo zanieczyszczone i wszystkie nawozy które rolnicy rozsiewają na polach wpływają do Jeziora poprzez kanały dopływowe co powoduje że ogromnie zarasta. Chciałbym się dowiedzieć czy są jakieś dopłaty lub dofinansowania z Unii dla koła czy wspólnoty lub zrzeszonych wędkarzy na oczyszczenie i zagospodarowanie zbiornika? Czy ktoś się orientuję na ten temat , proszę pisać na forum albo na moją pocztę piotroskroba267@wp.pl
W wiadomościach gazeta.pl znalazlem pare arykulów na temat oczyszczania różnych jezior.
Są to wielkie przedsięwziecia i kosztowne do tego. Nawet jak oczyścicie ten staw, to nie będziecie w stanie zabronić użytkownikom ziemi w sąsiedztwie tego zbiornika używania sztucznych nawozów.
Na google jest parę dobrych wzmianek o substancjach, które likwidują rozwój sinic a są nieszkodliwe dla zwierząt i człowieka.
W wiadomościach gazeta.pl znalazlem pare arykulów na temat oczyszczania różnych jezior.
Są to wielkie przedsięwziecia i kosztowne do tego. Nawet jak oczyścicie ten staw, to nie będziecie w stanie zabronić użytkownikom ziemi w sąsiedztwie tego zbiornika używania sztucznych nawozów.
Na google jest parę dobrych wzmianek o substancjach, które likwidują rozwój sinic a są nieszkodliwe dla zwierząt i człowieka.
Myli się kolega, bo jest pewien zapis o nawozach i ujęciach wodnych. Nawet obornik nie może być za blisko składowany.
Ale o tym tu pisać nie będę bo jest tu kilku mądrzejszych co tylko szukają sporu który wie lepiej..
A co do pytania autora wątku. To owszem może zrzeszyć wędkarzy. By stowarzyszenie miało osobowość prawna musi kmieć co najmniej 15 dorosłych osób, sporządzić swój statut i złożyć wniosek do sądu o wpisanie do KRS. Jak sąd nie bedzie miał zastrzeżeń to zarejestruje, a jak będzie coś nie tak karze to usunąć lub sprostować.
Dofinansowania są z budzeniu państwa i z uni, jak też inne instytucje np.; ochrona środowiska, też dofinansowują. Z tym że czasami trzeba mieć własny wkład.
najlepiej jest założyć stowarzyszenie by otrzymać jakieś dofinansowanie? czy samemu jako osoba prawna starać się o wydzierżawienie Jeziora by otrzymać dopłaty?
W wiadomościach gazeta.pl znalazlem pare arykulów na temat oczyszczania różnych jezior.
Są to wielkie przedsięwziecia i kosztowne do tego. Nawet jak oczyścicie ten staw, to nie będziecie w stanie zabronić użytkownikom ziemi w sąsiedztwie tego zbiornika używania sztucznych nawozów.
Na google jest parę dobrych wzmianek o substancjach, które likwidują rozwój sinic a są nieszkodliwe dla zwierząt i człowieka.
Myli się kolega, bo jest pewien zapis o nawozach i ujęciach wodnych. Nawet obornik nie może być za blisko składowany.
Ale o tym tu pisać nie będę bo jest tu kilku mądrzejszych co tylko szukają sporu który wie lepiej..
A co do pytania autora wątku. To owszem może zrzeszyć wędkarzy. By stowarzyszenie miało osobowość prawna musi kmieć co najmniej 15 dorosłych osób, sporządzić swój statut i złożyć wniosek do sądu o wpisanie do KRS. Jak sąd nie bedzie miał zastrzeżeń to zarejestruje, a jak będzie coś nie tak karze to usunąć lub sprostować.
Dofinansowania są z budzeniu państwa i z uni, jak też inne instytucje np.; ochrona środowiska, też dofinansowują. Z tym że czasami trzeba mieć własny wkład.
Masz absolutnie rację i w tej kwestii nikt nie bedzie z Tobą polemizowal. Są rozporządzenia ministra,które jasno regulują te sprawy...na szczęście! :-))
Nastąpily zmiany zasad stosowania nawozów. Rozporządzenie w tej sprawie weszlo w życie 23 września 2013 r. 9 września 2013 rokuopublikowano w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 20 sierpnia 2013 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowego sposobu stosowania nawozów oraz prowadzenia szkoleń z zakresu ich stosowania .
Nowe rozporzadzenie wprowadza powszechny wymóg stosowania nawozów na gruntach rolnych w odległości co najmniej 20 m od ujęć wód w przypadkach, dla których nie zostały ustanowione strefy ochronne na mocy przepisów ustawy z dnia 18 lipca 2001 - Prawo wodne (Dz. U. z 2012 r. poz. 145).