To konkretnie model Grom, mam taki. Mi się nawet dobrze spisuje, zarobił na siebie z nawiązką. Dwie kwestie: łowiąc pod prąd lub przy dość dalekim zaczepie, będzie problem z doprowadzeniem go do zaczepu. Z łódki i przy bliższych odległościach jest jak najbardziej ok. Użycie: zakładasz go na żyłkę/plecionkę, napinasz zestaw, podnosisz szczytówkę jak najwyżej i puszczasz odczepiacz trzymając szpulkę z linką odczepiacza na palcu aby linka swobodnie mogła się wysnuwać. Potem zostało ciągnąć ile fabryka dała...
Także go używam od kilku lat. Do oceny przedmówcy dodał bym skręcanie się linki nośnej podczas opuszczania i podnoszenia - trzeba po prostu pamiętać, aby ją odkręcić po wyjęciu. Ważna jest także waga, szczególnie na rzece, raczej cięższy model. W sumie super urządzonko, które uratowało mi wiele przynęt.
Czy ktoś może opisać dokładnie jak używać / krok po kroku/ tego odczepiacza / lub podobnych/ i jak to się sprawdza w życiu??
http://www.wedkuje.pl/pokaz.php?pokaz=szukajforum&fraza=odczepiacz
To konkretnie model Grom, mam taki. Mi się nawet dobrze spisuje, zarobił na siebie z nawiązką. Dwie kwestie: łowiąc pod prąd lub przy dość dalekim zaczepie, będzie problem z doprowadzeniem go do zaczepu. Z łódki i przy bliższych odległościach jest jak najbardziej ok.
Użycie: zakładasz go na żyłkę/plecionkę, napinasz zestaw, podnosisz szczytówkę jak najwyżej i puszczasz odczepiacz trzymając szpulkę z linką odczepiacza na palcu aby linka swobodnie mogła się wysnuwać. Potem zostało ciągnąć ile fabryka dała...
Także go używam od kilku lat. Do oceny przedmówcy dodał bym skręcanie się linki nośnej podczas opuszczania i podnoszenia - trzeba po prostu pamiętać, aby ją odkręcić po wyjęciu. Ważna jest także waga, szczególnie na rzece, raczej cięższy model. W sumie super urządzonko, które uratowało mi wiele przynęt.
Zapomniałem o jeszcze jednym - Grom wymaga krętlika na zestawie, o który się haczy.