Wiecie może od ilu lat można oddawać krew?? Bo chciał bym oddać krew czuje taka potrzebę pomocy ludziom i tak chciał bym to zrobic tylko nie wiem od ilu lat można oddać ;]
Oczywiście musisz być pełnoletni aby oddać honorowo krew, ale gorąco polecam ten sposób pomocy charytatywnej. Sam oddaje już krew honorowo od 14 lat ( oddałem już ponad 19 litrów ) i daje mi to wielką satysfakcje a zarazem wiem że ratuje ludzkie życie. I napewno jak długo zdrowie mi pozwoli tak długo będę oddawał. Właśnie wybieram się w przyszłym tygodniu.
Ja za pierwszym razem oddałem krew dla kolegi, strasznie miłe uczucie wiedzieć , że pomaga się innemu człowiekowi. Teraz chciałbym oddać od tak, jednak ciągle przytrafia mi się jakieś leczenie :(
Spokojnie, sam jestem ZHDK, oddaję regularnie już ponad 20 lat i nie mam kłopotów z ciśnieniem, dodatkowo jestem zarejestrowany jako dawca szpiku , tutaj podam koledze adresik , tam wszystkiego się kolega dowie.Ludzie na forum naprawdę znają się na rzeczy.
Oddawanie krwi a stały wzrost ciśnienia ma się jak nadmierne picie wody i nacisk na pęcherz ;) Pijesz wodę a organizm jej się chce pozbyć :) Po prostu z chwila gdy oddasz 450 ml krwi i spadnie ciśnienie obwodowe krwi to organizm niczym mini komputer natychmiast reaguje i w obronie układu krążenia, natlenienia układu nerwowego a w szczególności mózgu, podnosi ciśnienie tętnicze do wymaganego w danym momencie. Ubytek krwi w organiźmie regeneruje sie w okresie około 1 ÷2 tygodni /zależy od metabolizmu i samego organizmu/. Krążą mity i bajki jakoby regularne oddawanie krwi było przyczyną wywołujacą nadciśnienie tętnicze - wierutne bzdury. Sam oddawałem regularnie krew od 1978 roku do 2000 mając bardzo niskie ciśnienie /około 70/115 /, niestety ze względu na przebyty zabieg operacyjny i zażywane leki obecnie nie mogę już oddawać krwi.
Prowadź odpowiedni tryb życia, stosuj odpowiednią dietę, unikaj używek typu nikotyna i dopalacze oraz alkohol w nadmiarze, a będziesz mógł pomagać innym dzięki Twojej krwi.
Popieram wypowiedź mojego szanownego przedmówcy - to , że oddawanie krwi jest przyczyną powstawania problemów z ciśnieniem , jest wierutną bzdurą - sam już też się " dorobiłem " miana zasłużonego honorowego krwiodawcy ( ZHDK ) i nie mam żadnych problemów z ciśnieniem . Połamania kija i pięknych pań pobierających krew !!!
A ja słuszałam że w niektórych przypadkach u ciśnieniowców oddawanie krwi pomaga ale ile w tym prawy to nie wiem.
Ja osobiscie też oddaje nie za często ale jak nadarzy sie okazja np. wczoraj blisko mojego domu stał autobus co pobiera krew to sobie poszłam. Bo wychodze z założenia że jak ja komus pomoge to ktoś inny pomoże mnie albo moim bliskim.Pozdrawiam Róża
No i bardzo słusznie , to jest prawidłowe podejście do sprawy , nie wiadomo , czy komuś z nas krew nie będzie kiedyś potrzebna . Oczywiście Wszystkim życzę zdrowia , zdrowia i jeszcze raz zdrowia !!!
a co do mojego przypadku to lekarz mówił żebym raczej sobie odpuścił oddawanie, ostatnim razem ledwo mnie przyjął bo mówił że mam zbyt wysokie ciśnienie
Ja oddaję krew od ponad 12 lat dorobiłem sie srebrnej odznaki ZHDK i jakoś nie czuje sie gorzej po oddaniu krwi a wręcz przeciwnie może nawet i lepiej bo organizm produkuje świeżą krew.
koledzy i koleżanko - wszystko jest ładnie i pięknie ale jak zwykle nie w tym piep... kraju Przytoczę wam historię mojego taty. Przez 25 lat BYŁ honorowym dawcom krwi. Podkreślam przez 25 LAT ODDAWAŁ REGULARNIE KREW !!! Niestety podupadł na zdrowiu i miał zawał mięśnia sercowego. Konieczna była operacja na sercu (nazwy operacji nie przytoczę - nie jestem lekarzem) Do wykonania owej operacji wymagane było zabezpieczenie w jakiejś tam ilości krwi. I żeby zabezpieczyć tę operacje rodzina musiała oddawać krew - taki był wymóg. Dodam że nie istotna była grupa krwi itd - bo chodziło tylko o zabezpieczenie ilościowe. Człowiek który 25 lat oddawał krew nie miał by operacji gdzyby rodzina nie oddała krew. To po co kur... on pół życia tą krew oddawał ??!?!? Przecież to jest kpina i żenada. Po tylu litrach oddanej krwi został mu talerz ze znaczkiem jakimś i dyplom !!! Co to ma być. Zrozumiał bym gdyby wymagali tej krwi na moją operację czy kogoś kto nie oddaje krwi itd - ALE OD DAWCE Z TAKIM STAŻEM !!??
no i kolego poieram twoje podejście a pozatym oddawanie krwi prucz satysfakcji jaką nam daję dla nas zwykłych śmiertelników nie jest takie kolorowe u mnie w punkcie potrafili zabrać nowoczesny sprzęt ponieważ niby byliśmy za mało wydajni tzn punk zbierał za małą liczbę jednostek mało tego tylę się piszę o plusach dla dawcy tylko ja się pytam jakich?wejście do lekarza bez kolejki?w moim mieście zapomni o tym,dostać choćby witaminy w aptece ze zniżką?zapomnij,dzień wolny od pracy u prywaciaża?zapomni ,jeszcze do niedawna zabrali nawet odliczenie krwi od podatku ,teraz chyba jest,i tak duużo można wypisywać ale i tak satysfakcji nikt nam nie odbierze
tematu wejścia do lekarza bez kolejki już nie poruszałem bo to jest bajka - omiń w kolejce chociaż jednego mochera - zagryzą Cie !! Dawcy nie mają żadnych korzyści z tego co robią - nie twierdze, że trzeba im za to płacić, ale powinno się docenić to co robią. Przypadek mojego taty skutecznie mnie zniechęcił do oddawania krwi - to co z nim zrobili to skandal !! Taki mamy poje.... kraj.
i chwała Ci za to Kolego ale poza satysfakcją i moim uznaniem nic z tego nie będziesz miał
i wcale tutaj nie chodzi o jakieś korzyści materialne choć nie raz widziałem jak ktoś oddawał krew pewnie tylko dlatego żeby jego dzieciaki miały choć co dwa miesiące kawałek czekolady ale o choć odrobinę szacunku fakt robimy to HONOROWO ale było by miło gdyby ktoś docenił to co robimy a nie tylko wygłaszał puste słowa
Z twoją grupą, taki dawca jak ty jest bardzo potrzebny, bardzo rzadka grupa krwi, w dodatku uniwersalna... Super, tak trzymaj, Ja też oddaje już kilka lat (0Rh+)
Regularnie, niestety, jestem od kilkunastu lat częstym gościem lekarzy. Jestem ZHDK i przyznam się, korzystam z przywileju poza kolejkowego obsługiwania pacjenta, dopłat do niektórych leków /refundacji/. Również mam jak Twój Tata, zaburzenia układu krążenia, ale wynikłe z komplikacji pogrypowych i po zapaleniu płuc. Mam wszczepiony rozrusznik serca od 2000 roku, miałem kilka zabiegów, ale nigdy, powtarzam nigdy, nie żądano ode mnie ani mojej rodziny oddawania krwi gdy pokazałem legitymację ZHDK. Najprawdopodobniej natrafiłeś /natrafiliście/ na konowała, siostrę ostatniej posługi lub leczyliście się jakimś dziwnym moralnie ośrodku. Jedynym usprawiedliwieniem byłoby, wymogi tkanek własnych, antygenów oraz ryzyko odrzutu przy wszczepieniu organu. Wtedy wskazana jest autotransfuzja. Ale, od tego jest inteligencja personelu który ma w obowiązku wyjaśnić tą potrzebę. Co do moherów, ich nastawienia do ZHDK podczas ich przyjmowania poza kolejką - wystarczy kultura i zapytanie:
- dzień dobry, kto teraz wchodzi do lekarza? - A Pan/ni, proszę Państwa, jestem zasłużonym Honorowym Dawcą Krwi, oto moja legitymacja /pokazuję/, jeżeli państwo pozwolą to skorzystam z przywileju i wejdę po tej osobie ...
Gwarantuję że to działa, nie zdarzyło mi się aby ktoś po tym wstępie mnie ofukną. O ile nie widzę aby ktoś z współpacjentów był w stanie wymagającym natychmiastowej interwencji lekarza, wchodzę przepuszczany przez "mohery".
Dzień wolny od pracy za krew, korzyści ... Szacunek się zdobywa a nie nabywa, jeżeli masz do siebie samego szacunek, oddajesz krew dla potrzeby serca a nie aby Cię ludzie podziwiali, to olewasz takie negatywne zachowania jednostek, bo zapewniam że większość w duchu szanuje nas za ... człowieczeństwo.
Nemo309, szkoda że nie można oceniać postów bo w skali od 1-5 doał bym Ci 10 :P
A dam jeszcze taki jeden przykład dla 1z2z3z4: Jakiś ,, gość,, mężczyzna 45 lat, honorowy dawca krwi, doznaje wypadku, jest ciężko ranny, stracił dużo krwi, karetka przywozi go do szpitala. w tym samym czasie inne karetki przywiozły 2 też potrzebujące krwi osoby. W tym 10 letnie dziecko i kobietę. Na składzie szpitala jest tylko tyle krwi żeby uratować 1 osobę, kto dostaje tą krew a za razem 2 życie??? ... Ten ,, gość,, który jest honorowym dawca krwi
Kolego Nemo fakt twoja wypowiedz zwlaszcza koncowka zasluguje na pochwale :) ale przytocze cos o wchodzeniu pozakolejnoscia :) na wlasnym przypadku . Mając corke niepelnosprawna też mamy taka mozliwosc i nawet jak wspomnialeś kulturalne podejscie tu nic nie zmieni tak bywalo wiele razy :( toż to szok co sie dzialo jak pytalismy z prosba o wejscie :( Aż pani doktor nam zwrocila uwage by przy recepcji poprosic by nas pani z okienka wyreczala i w niektorych przypadkach bylo ok :) Na szczescie nasza corka uwielbia jazde autem czy wozkiem i nie ma problemu z czekaniem dla niej bo jak ja to mowie o niej -jak sie jej dupke wiezie to dziecko super zadowolone :) i mozemy troche czekac na swoją kolej . Ale spotkalem sie z wieloma sytuacjami gdzie dzieci,osoby niepelnosprawne nie byly wpuszczane poza kolejnoscia a takie dziecko nie zrozumie dlaczego tak jest a są newwowe i placzą itp. :( A na ludziach to nie robi różnicy -oczywiście nie mówie tu o wszystkich !!!
Przepraszam za pomyłkę w loginie,urodzilem się w miejscowości Kamyk i pewno dlatego ten błąd :)
Jeszcze raz przepraszam.
Też jestem ZHDK i ostatnimi czasy przyszło mi się trochę podleczyć,w związku z tym mam doswiadczenia z kolejkami w przychodniach.
Ostatecznie o kolejności przyjmowania decyduje zawsze lekarz ,a jeżeli są kłopoty to w rejestracji bo Panie mają (albo nie mają)różną więdzę na temat ZHDK.
Jeżeli wyznaczają mi jakiś bardzo odległy termin pomimo,że pokazuje legitymacje to grzecznie proszę o uzasadnienie na piśmie powołując się na ustawę.
Zawsze pomaga.Panie po konsultacjach zmieniają zdanie.
Jeżeli wiem ,że mam racje to jestem stanowczy,ale przy tym bardzo grzeczny-to też pomaga:)
@Kamik Pośród HDK jest zasada - rzucasz hasło "na ratunek" i podstawiasz autokar pod zakład pracy ... Wszystko zależy od ludzi. Nikt z nas w HDK nie ma na czole napisane że jest krwiodawcą, więc Twój przykład jest z zasady błędny. Lekarz wybiera większe zagrożenie utraty życia a nie legitymację. To akurat wiem z autopsji.
Są ludzie i ... ludzie. Również spotykam się z różnymi reakcjami w takiej sytuacji. Ale gdy masz dziecko rejestrować, nie proś o wyrozumiałość innych pacjentów, poproś pielęgniarkę o zgłoszenie lekarzowi że pacjentem jest dziecko niepełnosprawne. W Waszym przypadku, to hańba dla społeczności gdy Wasze dziecko ma czekać w kolejce. Ale takie mamy społeczeństwo, jakie i wychowanie tego społeczeństwa. Życzę zdrowia Córeczce, Wam dalszej wytrwałości w tych zmaganiach.
I tak jak @Spines21 napisał,
"...Jeżeli wiem ,że mam racje to jestem stanowczy,ale przy tym bardzo grzeczny-to też pomaga:)"
Kolego @Nemo309 to co napisałeś jest bardzo mądre - być może przemawiają przezemnie emocje ale było tak jak napisałem wcześniej. Masz rację ze szacunek się zdobywa a nie nabywa, tylko właśnie o ten szacunek mi chodzi... czemu nie został on okazany honorowemu dawcy... to mnie boli.
O transporcie Taty z Piotrkowa Tryb. do Łodzi już nie wspomnę bo to co wyczyniali (osoby mające przewieść go karetką) woła o pomste do nieba.
Niestety dobre czasy HDK umarły bezpowrotnie , sam tego doświadczyłech po wypadku, gdzie mnie wozili od szpitala do szpitala bo nikaj mnie przyjąć nie chcieli a czas naglił, jeden szpital się zlitował i mogę mu być wdzięczny , ze jestem z wami a nie 4 m pod ziemią.
Niestety dobre czasy HDK umarły bezpowrotnie , sam tego doświadczyłech po wypadku, gdzie mnie wozili od szpitala do szpitala bo nikaj mnie przyjąć nie chcieli a czas naglił, jeden szpital się zlitował i mogę mu być wdzięczny , ze jestem z wami a nie 4 m pod ziemią.
Wiecie może od ilu lat można oddawać krew?? Bo chciał bym oddać krew czuje taka potrzebę pomocy ludziom i tak chciał bym to zrobic tylko nie wiem od ilu lat można oddać ;]
Musisz mieć wiek pełnoletni czyli 18 lat..........
Pozdrawiam...............
http://www.krwiodawstwo.pl/?status=3&id=36&dzial=4
pod tym linkiem znajdziesz sporo informacji o krwiodawstwie i warunkach jakie trzeba spełnić ,żeby móc oddawać krew
Oczywiście musisz być pełnoletni aby oddać honorowo krew, ale gorąco polecam ten sposób pomocy charytatywnej. Sam oddaje już krew honorowo od 14 lat ( oddałem już ponad 19 litrów ) i daje mi to wielką satysfakcje a zarazem wiem że ratuje ludzkie życie. I napewno jak długo zdrowie mi pozwoli tak długo będę oddawał. Właśnie wybieram się w przyszłym tygodniu.
Pozdrawiam.
Ja za pierwszym razem oddałem krew dla kolegi, strasznie miłe uczucie wiedzieć , że pomaga się innemu człowiekowi. Teraz chciałbym oddać od tak, jednak ciągle przytrafia mi się jakieś leczenie :(
ja 3 razy oddalem krew i z checial bym wiecej oddal ale z tym musze uwazac bo moge miec problemy z cisnieniem:(
Spokojnie, sam jestem ZHDK, oddaję regularnie już ponad 20 lat i nie mam kłopotów z ciśnieniem, dodatkowo jestem zarejestrowany jako dawca szpiku , tutaj podam koledze adresik , tam wszystkiego się kolega dowie.Ludzie na forum naprawdę znają się na rzeczy.
http://hdk.net.pl/index.php?redir=1
Ja oddawałem będąc w wojsku i przyznam ze z chęci przyznawanego urlopu i tych czekoladek :-)no ale później jakoś przestałem :-(
Najważniejszy jest ten dzionek wolny od pracy,
Tutaj Cię zaskoczę kolego :)
Oddawanie krwi a stały wzrost ciśnienia ma się jak nadmierne picie wody i nacisk na pęcherz ;)
Pijesz wodę a organizm jej się chce pozbyć :)
Po prostu z chwila gdy oddasz 450 ml krwi i spadnie ciśnienie obwodowe krwi to organizm niczym mini komputer natychmiast reaguje i w obronie układu krążenia, natlenienia układu nerwowego a w szczególności mózgu, podnosi ciśnienie tętnicze do wymaganego w danym momencie. Ubytek krwi w organiźmie regeneruje sie w okresie około 1 ÷2 tygodni /zależy od metabolizmu i samego organizmu/.
Krążą mity i bajki jakoby regularne oddawanie krwi było przyczyną wywołujacą nadciśnienie tętnicze - wierutne bzdury.
Sam oddawałem regularnie krew od 1978 roku do 2000 mając bardzo niskie ciśnienie /około 70/115 /, niestety ze względu na przebyty zabieg operacyjny i zażywane leki obecnie nie mogę już oddawać krwi.
Prowadź odpowiedni tryb życia, stosuj odpowiednią dietę, unikaj używek typu nikotyna i dopalacze oraz alkohol w nadmiarze, a będziesz mógł pomagać innym dzięki Twojej krwi.
Pozdrawiam jako ZHDK
Popieram wypowiedź mojego szanownego przedmówcy - to , że oddawanie krwi jest przyczyną powstawania problemów z ciśnieniem , jest wierutną bzdurą - sam już też się " dorobiłem " miana zasłużonego honorowego krwiodawcy ( ZHDK ) i nie mam żadnych problemów z ciśnieniem . Połamania kija i pięknych pań pobierających krew !!!
no i się nie kwalifikuję:(:(:(:(:(
no i się nie kwalifikuję:(:(:(:(:(
Czemu??
A ja słuszałam że w niektórych przypadkach u ciśnieniowców oddawanie krwi pomaga ale ile w tym prawy to nie wiem.
Ja osobiscie też oddaje nie za często ale jak nadarzy sie okazja np. wczoraj blisko mojego domu stał autobus co pobiera krew to sobie poszłam. Bo wychodze z założenia że jak ja komus pomoge to ktoś inny pomoże mnie albo moim bliskim.Pozdrawiam Róża
No i bardzo słusznie , to jest prawidłowe podejście do sprawy , nie wiadomo , czy komuś z nas krew nie będzie kiedyś potrzebna . Oczywiście Wszystkim życzę zdrowia , zdrowia i jeszcze raz zdrowia !!!
no i się nie kwalifikuję:(:(:(:(:(
Czemu??
bo za mało ważę
no i się nie kwalifikuję:(:(:(:(:(
Czemu??
bo za mało ważę
no nie wiem czy to Cię dyskwalifikuje z oddania krwi :))))))))))))))))))))
no i się nie kwalifikuję:(:(:(:(:(
Czemu??
bo za mało ważę
no nie wiem czy to Cię dyskwalifikuje z oddania krwi :))))))))))))))))))))
trzeba ważyć ponad 50kg. a mi trochę brakuje do tej wagi. myślę, że jakby nie było wyjścia to by wzięli, ale tak o to nie bardzo...
no i się nie kwalifikuję:(:(:(:(:(
Czemu??
bo za mało ważę
no nie wiem czy to Cię dyskwalifikuje z oddania krwi :))))))))))))))))))))
trzeba ważyć ponad 50kg. a mi trochę brakuje do tej wagi. myślę, że jakby nie było wyjścia to by wzięli, ale tak o to nie bardzo...
no to rzeczywiście z ciebie by było ciężko cokolwiek wyssać:)))))))))))))
no i się nie kwalifikuję:(:(:(:(:(
Czemu??
bo za mało ważę
no nie wiem czy to Cię dyskwalifikuje z oddania krwi :))))))))))))))))))))
trzeba ważyć ponad 50kg. a mi trochę brakuje do tej wagi. myślę, że jakby nie było wyjścia to by wzięli, ale tak o to nie bardzo...
Tobie powinni dawać czekolady za samą chęć oddania krwi i wtedy może byś nabrała trochę masy ;)
no i się nie kwalifikuję:(:(:(:(:(
Czemu??
bo za mało ważę
no nie wiem czy to Cię dyskwalifikuje z oddania krwi :))))))))))))))))))))
trzeba ważyć ponad 50kg. a mi trochę brakuje do tej wagi. myślę, że jakby nie było wyjścia to by wzięli, ale tak o to nie bardzo...
Tobie powinni dawać czekolady za samą chęć oddania krwi i wtedy może byś nabrała trochę masy ;)
to nie pomaga...już próbowałam...
a co do mojego przypadku to lekarz mówił żebym raczej sobie odpuścił oddawanie, ostatnim razem ledwo mnie przyjął bo mówił że mam zbyt wysokie ciśnienie
Ja oddaję krew od ponad 12 lat dorobiłem sie srebrnej odznaki ZHDK i jakoś nie czuje sie gorzej po oddaniu krwi a wręcz przeciwnie może nawet i lepiej bo organizm produkuje świeżą krew.
koledzy i koleżanko - wszystko jest ładnie i pięknie ale jak zwykle nie w tym piep... kraju
Przytoczę wam historię mojego taty.
Przez 25 lat BYŁ honorowym dawcom krwi. Podkreślam przez 25 LAT ODDAWAŁ REGULARNIE KREW !!! Niestety podupadł na zdrowiu i miał zawał mięśnia sercowego. Konieczna była operacja na sercu (nazwy operacji nie przytoczę - nie jestem lekarzem) Do wykonania owej operacji wymagane było zabezpieczenie w jakiejś tam ilości krwi. I żeby zabezpieczyć tę operacje rodzina musiała oddawać krew - taki był wymóg. Dodam że nie istotna była grupa krwi itd - bo chodziło tylko o zabezpieczenie ilościowe. Człowiek który 25 lat oddawał krew nie miał by operacji gdzyby rodzina nie oddała krew. To po co kur... on pół życia tą krew oddawał ??!?!? Przecież to jest kpina i żenada. Po tylu litrach oddanej krwi został mu talerz ze znaczkiem jakimś i dyplom !!! Co to ma być.
Zrozumiał bym gdyby wymagali tej krwi na moją operację czy kogoś kto nie oddaje krwi itd - ALE OD DAWCE Z TAKIM STAŻEM !!??
no i kolego poieram twoje podejście a pozatym oddawanie krwi prucz satysfakcji jaką nam daję dla nas zwykłych śmiertelników nie jest takie kolorowe u mnie w punkcie potrafili zabrać nowoczesny sprzęt ponieważ niby byliśmy za mało wydajni tzn punk zbierał za małą liczbę jednostek mało tego tylę się piszę o plusach dla dawcy tylko ja się pytam jakich?wejście do lekarza bez kolejki?w moim mieście zapomni o tym,dostać choćby witaminy w aptece ze zniżką?zapomnij,dzień wolny od pracy u prywaciaża?zapomni ,jeszcze do niedawna zabrali nawet odliczenie krwi od podatku ,teraz chyba jest,i tak duużo można wypisywać ale i tak satysfakcji nikt nam nie odbierze
tematu wejścia do lekarza bez kolejki już nie poruszałem bo to jest bajka - omiń w kolejce chociaż jednego mochera - zagryzą Cie !! Dawcy nie mają żadnych korzyści z tego co robią - nie twierdze, że trzeba im za to płacić, ale powinno się docenić to co robią. Przypadek mojego taty skutecznie mnie zniechęcił do oddawania krwi - to co z nim zrobili to skandal !! Taki mamy poje.... kraj.
Też się dziele na ile to bezpieczne(0RH-)
Też się dziele na ile to bezpieczne(0RH-)
i chwała Ci za to Kolego ale poza satysfakcją i moim uznaniem nic z tego nie będziesz miał
Też się dziele na ile to bezpieczne(0RH-)
i chwała Ci za to Kolego ale poza satysfakcją i moim uznaniem nic z tego nie będziesz miał
i wcale tutaj nie chodzi o jakieś korzyści materialne choć nie raz widziałem jak ktoś oddawał krew pewnie tylko dlatego żeby jego dzieciaki miały choć co dwa miesiące kawałek czekolady ale o choć odrobinę szacunku fakt robimy to HONOROWO ale było by miło gdyby ktoś docenił to co robimy a nie tylko wygłaszał puste słowa
właśnie to co Kolega @roman76 miałem na myśli....
Z twoją grupą, taki dawca jak ty jest bardzo potrzebny, bardzo rzadka grupa krwi, w dodatku uniwersalna... Super, tak trzymaj, Ja też oddaje już kilka lat (0Rh+)
Kolego @1z2z3z4
Regularnie, niestety, jestem od kilkunastu lat częstym gościem lekarzy.
Jestem ZHDK i przyznam się, korzystam z przywileju poza kolejkowego obsługiwania pacjenta, dopłat do niektórych leków /refundacji/. Również mam jak Twój Tata, zaburzenia układu krążenia, ale wynikłe z komplikacji pogrypowych i po zapaleniu płuc. Mam wszczepiony rozrusznik serca od 2000 roku, miałem kilka zabiegów, ale nigdy, powtarzam nigdy, nie żądano ode mnie ani mojej rodziny oddawania krwi gdy pokazałem legitymację ZHDK.
Najprawdopodobniej natrafiłeś /natrafiliście/ na konowała, siostrę ostatniej posługi lub leczyliście się jakimś dziwnym moralnie ośrodku. Jedynym usprawiedliwieniem byłoby, wymogi tkanek własnych, antygenów oraz ryzyko odrzutu przy wszczepieniu organu. Wtedy wskazana jest autotransfuzja.
Ale, od tego jest inteligencja personelu który ma w obowiązku wyjaśnić tą potrzebę.
Co do moherów, ich nastawienia do ZHDK podczas ich przyjmowania poza kolejką - wystarczy kultura i zapytanie:
- dzień dobry, kto teraz wchodzi do lekarza?
- A Pan/ni, proszę Państwa, jestem zasłużonym Honorowym Dawcą Krwi, oto moja legitymacja /pokazuję/, jeżeli państwo pozwolą to skorzystam z przywileju i wejdę po tej osobie ...
Gwarantuję że to działa, nie zdarzyło mi się aby ktoś po tym wstępie mnie ofukną. O ile nie widzę aby ktoś z współpacjentów był w stanie wymagającym natychmiastowej interwencji lekarza, wchodzę przepuszczany przez "mohery".
Dzień wolny od pracy za krew, korzyści ... Szacunek się zdobywa a nie nabywa, jeżeli masz do siebie samego szacunek, oddajesz krew dla potrzeby serca a nie aby Cię ludzie podziwiali, to olewasz takie negatywne zachowania jednostek, bo zapewniam że większość w duchu szanuje nas za ... człowieczeństwo.
Nemo309, szkoda że nie można oceniać postów bo w skali od 1-5 doał bym Ci 10 :P
A dam jeszcze taki jeden przykład dla 1z2z3z4: Jakiś ,, gość,, mężczyzna 45 lat, honorowy dawca krwi, doznaje wypadku, jest ciężko ranny, stracił dużo krwi, karetka przywozi go do szpitala. w tym samym czasie inne karetki przywiozły 2 też potrzebujące krwi osoby. W tym 10 letnie dziecko i kobietę. Na składzie szpitala jest tylko tyle krwi żeby uratować 1 osobę, kto dostaje tą krew a za razem 2 życie??? ... Ten ,, gość,, który jest honorowym dawca krwi
wszyscy troje potrzebujący transfuzji mieli taką samą grupę krwi?
to pytanie do @Kamyk
Jak już to Kamik a nie Kamyk: Tak, taką samą. Albo mieli uniwersalną 0Rh- To jest tylko przykład!
Kolego Nemo fakt twoja wypowiedz zwlaszcza koncowka zasluguje na pochwale :)
ale przytocze cos o wchodzeniu pozakolejnoscia :) na wlasnym przypadku .
Mając corke niepelnosprawna też mamy taka mozliwosc i nawet jak wspomnialeś kulturalne podejscie tu nic nie zmieni tak bywalo wiele razy :( toż to szok co sie dzialo jak pytalismy z prosba o wejscie :(
Aż pani doktor nam zwrocila uwage by przy recepcji poprosic by nas pani z okienka wyreczala i w niektorych przypadkach bylo ok :)
Na szczescie nasza corka uwielbia jazde autem czy wozkiem i nie ma problemu z czekaniem dla niej bo jak ja to mowie o niej -jak sie jej dupke wiezie to dziecko super zadowolone :) i mozemy troche czekac na swoją kolej .
Ale spotkalem sie z wieloma sytuacjami gdzie dzieci,osoby niepelnosprawne nie byly wpuszczane poza kolejnoscia a takie dziecko nie zrozumie dlaczego tak jest a są newwowe i placzą itp. :(
A na ludziach to nie robi różnicy -oczywiście nie mówie tu o wszystkich !!!
Przepraszam za pomyłkę w loginie,urodzilem się w miejscowości Kamyk i pewno dlatego ten błąd :)
Jeszcze raz przepraszam.
Też jestem ZHDK i ostatnimi czasy przyszło mi się trochę podleczyć,w związku z tym mam doswiadczenia z kolejkami w przychodniach.
Ostatecznie o kolejności przyjmowania decyduje zawsze lekarz ,a jeżeli są kłopoty to w rejestracji bo Panie mają (albo nie mają)różną więdzę na temat ZHDK.
Jeżeli wyznaczają mi jakiś bardzo odległy termin pomimo,że pokazuje legitymacje to grzecznie proszę o uzasadnienie na piśmie powołując się na ustawę.
Zawsze pomaga.Panie po konsultacjach zmieniają zdanie.
Jeżeli wiem ,że mam racje to jestem stanowczy,ale przy tym bardzo grzeczny-to też pomaga:)
@Kamik
Pośród HDK jest zasada - rzucasz hasło "na ratunek" i podstawiasz autokar pod zakład pracy ...
Wszystko zależy od ludzi. Nikt z nas w HDK nie ma na czole napisane że jest krwiodawcą, więc Twój przykład jest z zasady błędny. Lekarz wybiera większe zagrożenie utraty życia a nie legitymację. To akurat wiem z autopsji.
@robcio2535
Są ludzie i ... ludzie. Również spotykam się z różnymi reakcjami w takiej sytuacji. Ale gdy masz dziecko rejestrować, nie proś o wyrozumiałość innych pacjentów, poproś pielęgniarkę o zgłoszenie lekarzowi że pacjentem jest dziecko niepełnosprawne. W Waszym przypadku, to hańba dla społeczności gdy Wasze dziecko ma czekać w kolejce. Ale takie mamy społeczeństwo, jakie i wychowanie tego społeczeństwa.
Życzę zdrowia Córeczce, Wam dalszej wytrwałości w tych zmaganiach.
I tak jak @Spines21 napisał,
"...Jeżeli wiem ,że mam racje to jestem stanowczy,ale przy tym bardzo grzeczny-to też pomaga:)"
Oddałem jakieś 20-25litrów - przestałem liczyć. Mam bardzo pospolitą krew B rh+, ale jakby ktoś potrzebował zawsze oddam.
Pozdrawiam Serdecznie Lopez
Kolego @Nemo309 to co napisałeś jest bardzo mądre - być może przemawiają przezemnie emocje ale było tak jak napisałem wcześniej. Masz rację ze szacunek się zdobywa a nie nabywa, tylko właśnie o ten szacunek mi chodzi... czemu nie został on okazany honorowemu dawcy... to mnie boli.
O transporcie Taty z Piotrkowa Tryb. do Łodzi już nie wspomnę bo to co wyczyniali (osoby mające przewieść go karetką) woła o pomste do nieba.
Niestety dobre czasy HDK umarły bezpowrotnie , sam tego doświadczyłech po wypadku, gdzie mnie wozili od szpitala do szpitala bo nikaj mnie przyjąć nie chcieli a czas naglił, jeden szpital się zlitował i mogę mu być wdzięczny , ze jestem z wami a nie 4 m pod ziemią.
Niestety dobre czasy HDK umarły bezpowrotnie , sam tego doświadczyłech po wypadku, gdzie mnie wozili od szpitala do szpitala bo nikaj mnie przyjąć nie chcieli a czas naglił, jeden szpital się zlitował i mogę mu być wdzięczny , ze jestem z wami a nie 4 m pod ziemią.
smutne ale prawdziwe...