Czytaj szanowny kolego. Na wędkowaniu może się i znasz ale na gospodarce wodnej na pewno NIE. Odłowy kontrolne są potrzebne /a na Jaromierzu nie były dokonane/ gdyż trzeba poznać zasoby ryby i ich gatunki oraz ilość w przybliżeniu i zaplanować zarybianie. A ryba odłowiona wraca do wody. Bez tych wiadomości łowił byś ukleje i jazgorze zamiast np. leszcze, liny i szczupaki. Pomyśl o tym. Pozdrawiam i życzę dużej ryby z Jaromierza. A tam taka jest.
seweryn77. masz rację. nie pojmują pojęcia odłowu kontrolowanego myśląc że ta ryba ląduje na patelni a nie z powrotem w wodzie / a Jaromierz nie był sieciowany /koszty//. Na tym jeziorze jest problem kłusownictwa ale koledzy wędkarze nie pomagają go zwalczać wychodząc z założenia,, a co mnie to obchodzi,, a potem krzyczą że brak ryby. Pozdrawiam.
Kolego, akurat dobrze wiem co to jest odłów kontrolowany i raczej definicji nie musisz mi tutaj podawać, a co do tego odłowu to sam przechodziłem obok tego "przerębla" który był przed pierwszą wyspą od strony Polna i napewno nie był to przerębel wędkarzy, tym bardziej nie był to przerębel po kolegach "Morsach" :)))))
do kolegi Seweryna77- gdzie ty chłopie widzisz wulgaryzmy?? Brania nad wodą tak samo zauważasz ??
witam słyszał moze ktos o tym ze na jaromierzu nasze kochane pzw zrobiło przeciąg siecia ??
Tak koleżko, słyszałem i jest to nawet prawda :( W majtach niech sobie odławiają cwaniaki :)
Nie rozumiem przedmówcy po co te wulgaryzmy skore nie wie się po co jest odłów kontrolowany
Nie kolego. Jaromierz nie był sieciowany. Technicznie i finansowo jest to nie możliwe. Jeżeli kto ktokolwiek użył sieci to byli kłusownicy a nie PZW.
Czytaj szanowny kolego. Na wędkowaniu może się i znasz ale na gospodarce wodnej na pewno NIE. Odłowy kontrolne są potrzebne /a na Jaromierzu nie były dokonane/ gdyż trzeba poznać zasoby ryby i ich gatunki oraz ilość w przybliżeniu i zaplanować zarybianie. A ryba odłowiona wraca do wody. Bez tych wiadomości łowił byś ukleje i jazgorze zamiast np. leszcze, liny i szczupaki. Pomyśl o tym. Pozdrawiam i życzę dużej ryby z Jaromierza. A tam taka jest.
seweryn77. masz rację. nie pojmują pojęcia odłowu kontrolowanego myśląc że ta ryba ląduje na patelni a nie z powrotem w wodzie / a Jaromierz nie był sieciowany /koszty//. Na tym jeziorze jest problem kłusownictwa ale koledzy wędkarze nie pomagają go zwalczać wychodząc z założenia,, a co mnie to obchodzi,, a potem krzyczą że brak ryby. Pozdrawiam.
Kolego, akurat dobrze wiem co to jest odłów kontrolowany i raczej definicji nie musisz mi tutaj podawać, a co do tego odłowu to sam przechodziłem obok tego "przerębla" który był przed pierwszą wyspą od strony Polna i napewno nie był to przerębel wędkarzy, tym bardziej nie był to przerębel po kolegach "Morsach" :)))))
do kolegi Seweryna77- gdzie ty chłopie widzisz wulgaryzmy?? Brania nad wodą tak samo zauważasz ??
Do zobaczenia nad wodą :)))
Pozdrawiam serdecznie :)))