Odbędą się w przyszłym tygodniu (będą trwały kilka dni). Odłowy są obowiązkiem PZW Radom jako dzierżawcy wody. Mają za zadanie sprawdzenie stanu gatunkowego oraz umozliwienie przeprowadzenia badań weterynaryjnych na rybach. W odłowach będą uczestniczyli przedstawiciele IRŚ chyba z Żabieńca i wynajęta ekipa rybacka. Zachęcam wędkarzy do przyjazdu i obserwacji czy wszystko przebiega zgodnie ze sztuką. Nikt z nas nie chce żadnych sytuacji patologicznych, jakie już miały miejsce np. w okręgu sąsiednim. Nie znaczy to oczywiście, że nie ufamy ekipie rybackiej ale należy dmuchać na zimne.
Ps. Proszę o wstrzymanie się od bzdurnych komentarzy, które nic nie wniosą. Liczę raczej na deklaracje obecności.
Super sprawa. Na miejscu wędkarzy łowiących na tym zbiorniku, to bym jechał tam już nawet godzinę wcześniej. Dobra lornetka, aparat cyfrowy.........tak na wszelki wypadek.
Odbędą się w przyszłym tygodniu (będą trwały kilka dni). Odłowy są obowiązkiem PZW Radom jako dzierżawcy wody. Mają za zadanie sprawdzenie stanu gatunkowego oraz umozliwienie przeprowadzenia badań weterynaryjnych na rybach. W odłowach będą uczestniczyli przedstawiciele IRŚ chyba z Żabieńca i wynajęta ekipa rybacka. Zachęcam wędkarzy do przyjazdu i obserwacji czy wszystko przebiega zgodnie ze sztuką. Nikt z nas nie chce żadnych sytuacji patologicznych, jakie już miały miejsce np. w okręgu sąsiednim. Nie znaczy to oczywiście, że nie ufamy ekipie rybackiej ale należy dmuchać na zimne.
Ps. Proszę o wstrzymanie się od bzdurnych komentarzy, które nic nie wniosą. Liczę raczej na deklaracje obecności.
Takie rozwiązanie jest dobre , niech wedkarze pojadą , poobserwują czy wszystko odbywa się tak jak powinno.
Były już te odłowy????Takie informacje powinny się pojawić na stronie PZW Radom albo w sklepach wędkarskich powinny wisieć jakieś kartki z informacjami o tych odłowach a tak to kompletnie nic nie wiadomo...
Były. Wszystko zgodnie z planem. Wszystkie drapieżniki z sieci trafiły z powrotem do wody. Zabrano niewielkie ilości leszcza i pojedyncze iryby innych gatunków do badań weterynaryjnych.
Będąc wczoraj w pewnym sklepie wędkarskim, usłyszałem,że leszcza było około 150 kg, czyli bardzo mało....i każy się dziwił gdzie te ryby,ale dyskusje o rybostanie (lub jego braku) był już wałkowany w innym wątku, z relacje też usłyszelismy, że było kilkanaście sandaczy i boleni, które po zmierzeniu zostały wypuszczone.
Nie ma potrzeby żadnych relacji zdawać, bo nie ma bardzo o czym. Były dwa zaciągi siecią, w miejscu, gdzie zazwyczaj trudno o drapieznika :-). Trafił sie jeden wymiarowy sandacz, reszta krótkie i trochę boleni. To wszystko. Bez historii.
Dobrze Kolego GBH, że podałeś tą informację. Oznacza to, jak głupią czynnością jest wypełnianie rejestrów (ja tego nie robię, bo nie robię wogóle idiotycznych rzeczy tym bardziej z prikazu towarzyszy i milicjantów, którzy poobsadzali stanowiska w PZW, Stowarzyszeniach Działkowców, Osiedlach Mieszkaniowych i mają się dobrze zamiast pierdzieć w pasiaki).
Taki odłów wskazuje rzeczywisty stan zbiornika, czyli zarząd wie nawet ile ryb zjadły ptaki i inne zwierzęta, oraz stan kondycji ryb.
Pochwalam i życzę samych spokojnych dni w Waszej pracy na naszą Wędkarzy rzecz (wiem jak ciężka jest to praca, ile trzeba dołożyć czasami z własnej kieszeni do tego interesu i ile użerać się z głupkami - sam to robiłem).
Odbędą się w przyszłym tygodniu (będą trwały kilka dni). Odłowy są obowiązkiem PZW Radom jako dzierżawcy wody. Mają za zadanie sprawdzenie stanu gatunkowego oraz umozliwienie przeprowadzenia badań weterynaryjnych na rybach. W odłowach będą uczestniczyli przedstawiciele IRŚ chyba z Żabieńca i wynajęta ekipa rybacka. Zachęcam wędkarzy do przyjazdu i obserwacji czy wszystko przebiega zgodnie ze sztuką. Nikt z nas nie chce żadnych sytuacji patologicznych, jakie już miały miejsce np. w okręgu sąsiednim. Nie znaczy to oczywiście, że nie ufamy ekipie rybackiej ale należy dmuchać na zimne.
Ps. Proszę o wstrzymanie się od bzdurnych komentarzy, które nic nie wniosą. Liczę raczej na deklaracje obecności.
Super sprawa. Na miejscu wędkarzy łowiących na tym zbiorniku, to bym jechał tam już nawet godzinę wcześniej. Dobra lornetka, aparat cyfrowy.........tak na wszelki wypadek.
Odbędą się w przyszłym tygodniu (będą trwały kilka dni). Odłowy są obowiązkiem PZW Radom jako dzierżawcy wody. Mają za zadanie sprawdzenie stanu gatunkowego oraz umozliwienie przeprowadzenia badań weterynaryjnych na rybach. W odłowach będą uczestniczyli przedstawiciele IRŚ chyba z Żabieńca i wynajęta ekipa rybacka. Zachęcam wędkarzy do przyjazdu i obserwacji czy wszystko przebiega zgodnie ze sztuką. Nikt z nas nie chce żadnych sytuacji patologicznych, jakie już miały miejsce np. w okręgu sąsiednim. Nie znaczy to oczywiście, że nie ufamy ekipie rybackiej ale należy dmuchać na zimne.
Ps. Proszę o wstrzymanie się od bzdurnych komentarzy, które nic nie wniosą. Liczę raczej na deklaracje obecności.
Takie rozwiązanie jest dobre , niech wedkarze pojadą , poobserwują czy wszystko odbywa się tak jak powinno.
Jak ktoś z Was tam będzie, opiszcie to później na forum.
Były już te odłowy????Takie informacje powinny się pojawić na stronie PZW Radom albo w sklepach wędkarskich powinny wisieć jakieś kartki z informacjami o tych odłowach a tak to kompletnie nic nie wiadomo...
Były. Wszystko zgodnie z planem. Wszystkie drapieżniki z sieci trafiły z powrotem do wody. Zabrano niewielkie ilości leszcza i pojedyncze iryby innych gatunków do badań weterynaryjnych.
Będąc wczoraj w pewnym sklepie wędkarskim, usłyszałem,że leszcza było około 150 kg, czyli bardzo mało....i każy się dziwił gdzie te ryby,ale dyskusje o rybostanie (lub jego braku) był już wałkowany w innym wątku, z relacje też usłyszelismy, że było kilkanaście sandaczy i boleni, które po zmierzeniu zostały wypuszczone.
No szkoda że to przegapiłem...a mógł by ktoś z was jakąś szerszą relacje zdać.????????????
Nie ma potrzeby żadnych relacji zdawać, bo nie ma bardzo o czym. Były dwa zaciągi siecią, w miejscu, gdzie zazwyczaj trudno o drapieznika :-). Trafił sie jeden wymiarowy sandacz, reszta krótkie i trochę boleni. To wszystko. Bez historii.
to dobrze
Dobrze oczywiście że żadna rybka nie zginęła.
Dobrze Kolego GBH, że podałeś tą informację. Oznacza to, jak głupią czynnością jest wypełnianie rejestrów (ja tego nie robię, bo nie robię wogóle idiotycznych rzeczy tym bardziej z prikazu towarzyszy i milicjantów, którzy poobsadzali stanowiska w PZW, Stowarzyszeniach Działkowców, Osiedlach Mieszkaniowych i mają się dobrze zamiast pierdzieć w pasiaki).
Taki odłów wskazuje rzeczywisty stan zbiornika, czyli zarząd wie nawet ile ryb zjadły ptaki i inne zwierzęta, oraz stan kondycji ryb.
Pochwalam i życzę samych spokojnych dni w Waszej pracy na naszą Wędkarzy rzecz (wiem jak ciężka jest to praca, ile trzeba dołożyć czasami z własnej kieszeni do tego interesu i ile użerać się z głupkami - sam to robiłem).
Dobrze Kolego GBH, że podałeś tą informację. Oznacza to, jak głupią czynnością jest wypełnianie rejestrów (ja tego nie robię
No jak nie chcesz to nie wypełniaj ale mozliwe że kiedyś trafisz na kontrole i mandat od 50 do 150 zł ci wlepią.