Na wyraźną prośbę KYLONA, opisuję tutaj, jak powinno wyglądać PZW.
Pierwszą, podstawową sprawą którą nalezy zmienić, to ilość okręgów PZW. Nie chodzi tu o utworzenie okręgów odpowiadających wszystkim województwom, ale nawet iść dalej i utworzyć np. cztery do maksymalnie ośmiu okręgów. To pociagnie za sobą zwolnienie kilkuset utrzymanków.
Drugą sprawą jest zniesienie durnych składek okręgowych i przywrócenie KRAJOWEGO charakteru PZW.
Trzecia sprawą jest zmiana głupich przepisów, choćby tych związanych z prawem udostępnienia jednej ze swych wędek . Co to komu szkodzi, czy obie wędki obsługuję ja, czy na jedna z nich łowi kolega, brat, szwagier, siostra, dziecko,itd itp.
Czwarta sprawa, to konieczność ustalenia zniżek dla osób niepełnosprawnych i wymuszenie na zarządcach wód, stworzenie warunków dla tych osób, w rozumieniu ułatwień dostępu do łowisk i odpowiednich stanowisk.
Piąta sprawa, to ograniczenie Zatruwania wód, prze żądnych kasy handlowców , w rozumieniu ukrócenia zanęcania na pałę.
Szósta sprawa, To okres ważności składek. SKŁADKA MA BYĆ NA ROK! od dnia wpłaty licząć, przez 12 miesięcy.
Siódme primo, możliwość uiszczania składek np. za pomocą przelewu - wtedy kwit przelewowy będzie decydował o ważności składki.
Ósma sprawa, podział pieniędzy pomiędzy KRAJ, OKRĘG KOŁO. Wdzisiejszym kształcie jest to ZŁODZIEJSTWO.
Dziewiąta zmiana. GOSPODARKA ZARYBIENIOWA - to my jesteśmy władni jako koła PZW, a nie okręgi. Pieniądze ze składek powinne słuzyć nam, nie władzom. Poza tym potrzebny jest konkretny przepis obligujący zarządy kół, do określonych działań.
Dziesięć, ukrócić zawodnicze zapędy, zapobiegać mordowaniu ryb dla medali i pucharów, oraz zakazać stosowania środków na s r a c z k ę by zmusić ryby do żerowania, a także opracować zasady uniemozliwiające męczenie ryb w siatach.
Jedenaste, Zabrać sie w końcu za SWOBODNY DOSTĘP DO WÓD I MOŻLIWOŚĆ DOJAZDU!
Dwanaście, ustanowienie przepisów ograniczających prawa motorowodniaków, w zakresie przestrzegania zachowania bezpiecznej strefy przybrzeżnej.
Trzynaste, umożliwienie pływania i połowu z łodzi wiosłowych, z wyłączeniem zbiorników wyjatkowo niebezpiecznych i pory nocnej.
Czternaste, Wprowadzić jednobrzmiący przepis, że to nie wędkarz jest zobligowany do sprawdzania statusu wód, ale każdy właściciel prywatny, dzierżawca wody, zarządca , jest zobowiazany umieścic na drogach dojazdowych do wód stosowne tablice informacyjne.
Pietnaście, zabronić organizowania zawodów powodujących zamykanie łowisk dla zwykłych wędkarzy, którzy czekaja z utęsknieniem na weekend, a po przyjeździe z rodziną nad wodę, sa odprawiani z kwitkiem, bo jakiś KYLON wpadł na pomysł, by zrobić zawody .
Szesnaście, sprawa podrywki.
Siedemnaście, ZMIENIĆ PRAWO KARNE I TĘPIĆ KŁUSOLI!
Osiemnaście, ROZLICZAĆ , ROZLICZAĆ, ROZLICZAĆ KOŁA Z DZIAŁALNOŚCI FINANSOWEJ, ZARYBIENIOWEJ, GOSPODARCZEJ (w rozumieniu używania środków pływających, utrzymania rybaczówek i innych ośrodków)
To tylko kilka spraw, ale jakże ważkich. Pozostawiam KYLONOWI te sprawy pod rozwagę z zastrzeżeniem, że mało mnie obchodzi jego zdanie.
Jeśli PZW zmieni swe oblicze w kierunkach jakie wskazałem, przestanę miec do betonu pretensje i przestanę narzekać.
Acha. Jeszcze jeden postulat - chciałbym, by w zarządach kół zabrakło karierowiczów, a by pojawili sie zapaleńcy i ludzie oddani sprawie, w rozumieniu takim, że nie tylko zakichane zawody się liczą.
MIREK, i o to chodzi. powiem więcej niektóre sprawy o których piszesz są statutowym obowiązkiem tych panów ,ale oni wszystko i wszystkich mają w dupie. jest jeszcze jeden inny punkt o którym wspomniałeś , (a po zapoznaniu się prze ze mnie ze statutem PZW) który powiem ,że śmierdzi na moje przestępstwem i nie wiem czy nie należałoby tego naświetlić w prokuraturze !?mówię o paragrafie 30 p. 9 w treści "ustalanie wysokości KRAJOWEJ składki członkowskiej...", a teraz zajrzyjcie koledzy w swoje karty wędkarskie i przeczytajcie napis na znaczku.
nic dodać nic ująć,gdyby było tak podejżewam że nie potrzebne były by wyjazdy do szwecji norwegi czy gdzie bądz żeby powędkować i cieszyć się okazami a na odpowiedz PANA PREZESA chyba nie ma co czekać my wędkarze sie dla nich za bardzo nie liczymy oby placić coraz więcej składek.popieram na 100.
Witam Szanownych Panów, z uwagą wielką przeczytałem postulat Kolegi GHOSTMIR"A i w wielu kwestiach się zgadazm w kilku nie a jeszcze w kilku kolejnych nie mam zdania ponieważ nie znam tak bardzo struktur PZW azeby móc się wypowiadać. Pozwolę sobie ukazać które z punktów autora postulatu szcze rze popieram napisze to w kolejności punktacyjnej żeby nie zabierać sobie i innym cennego czasu dziękujc miedzy innymi za dobry artykuł.
Są to następujące punkty:
2,4,5,6,9,11,12,13,14,17,18
GHOSTMIR, u mnie masz pełne poparcie i pod wszystkim podpisuję się co zaproponowałeś.
Od siebie mogę dodać:
- skrócenie okresu kadencji do 2 -3 lat z pierwszym rokiem jako tzw okresem próbnym oraz z chwilą wyboru osoba wybrana ponosi pełną odpowiedzialność jako funkcjonariusz państwowy/publiczny.
- bezwzględny zakaz zarybiania gatunkami obcymi z wyjątkiem łowisk komercyjnych.
dokładnie tak ale jak patrze to myślę ze nic sie nie zmieni co nie oznacza ze trzeaba to akceptować lepiej cos robić mam nadzieje ze w przyszłych 5 latach stosunek pomiędzy pzw a wędkarzami się zmieni
To powiedz to prezesikowi, bo on widocznie uważa, że musimy wszystko akceptować i nie uskuteczniać broń Boże jakiejkolwiek krytyki pod adresem PZW.
A kol KYLON nic......zero odzewu. Jak jest dyskusja, to nie zabiera głosu, tylko za jakiś czas znów, po którejś kolejce z rzędu, kiedy będą sie mylić klawisze, doskoczy z flanki i skoczy mi do gardła. No bo tak to niestety wygląda jak się czyta uwagi tego kolesia do mnie. Na blogu pisze ładnie i składnie, a jak do mnie startuje raz na miesiąc, to robi byki jak szczyl - czyzby okresowe pomroczności jasne?
Jeśłi wierzycie i myslicie ze PREZESIKI zabiorą się do pracy i wysluchają naszych postulatów wprowadzając je w życie to ZAPOMNIJCIE... wymagałoby to odrobiny pomyslenia co już jest czymś niesamowitym... a poza tym wymagałoby to pracy co jest grzechem...TRZEBA BY ZAPRACOWAC NA WYPLATE... a po co skoro można nic nie robić i zarobić...
ZENADA PANOWIE PREZESI ZENADA.... WSTYD MI ZA WAS I ZA NASZ KRAJ W KTORYCH PANUJE STAR KOMUNISTYCZNA ZASADA...CZY SIE STOI CZY SIE LEŻY KASA SIĘ NALEŻY...
Panowie, nie popadajcie w demagogię. Możemy mieć pretensje, że prezesi zajmuja sie bzdetami, ale nie mozna się czepiać zarobków z tytułu prezesowania kołom, bo to jest funkcja społeczna. Oczywiście bywaja i tacy, którzy pomimo społecznego charakteru funkcji na poziomie kół, potrafią sobie przy okazji cos uszczknąc, ale to jest sprawa do udowodnienia. Więc miejmy pretensje o to, o co słusznie mamy je prawo mieć. Chyba, że myslicie o prezesikach od okręgu w zwyż, to się zgadzam.
Witam serdecznie. Trudno nie zgodzić się z postulatami GHOSTMIR-a. Są jak najbardziej słuszne i mogące poprawić działalność i kół i całego związku, choć nie ze wszystkimi się zgadzam. Nawiązując do odpowiedzi kolegów forumowiczów atakujących KYLONA stwierdzę tylko tyle, że w buzi to każdy jest mocny jeśli nie chodzi o własną. Tak się składa, że od lutego tego roku jestem tak jak KYLON prezesem w swoim kole.
Aby wprowadzić większość z postulatów GHOSTMIR-a i żeby obowiązywały one w całym związku musi to być zrobione na szczeblu Zjazdu Krajowego delegatów. Na szczeblu okręgu takie koła jak moje czy KYLONA mają zbyt małe wsparcie aby coś powalczyć. Z mojego koła na zjeździe delegatów w okręgu był tylko jeden przedstawiciel gdyż koło jest małe i przypada mu tylko jeden mandat. Gdy koła mają 1000 i więcej członków mogą się zorganizować i zamieszać, ale czy chcą? Jeśli delegatami są ludzie z tzw. betonu to w takiej sytuacji jest pozamiatane. Zadam teraz pytanie do osób krytykujących KYLONA. Ile procent członków w waszych koła uczestniczy w zebraniach sprawozdawczo wyborczych? Czy podczas wyborów są tzw. ochotnicy aby podjąć pracę w zarządach kół czy zgłosić swoją kandydaturę na prezesa? Czy ktoś z was pracował w zarządzie koła i który z popieranych postulatów GHOSTMIR-a udało się przeforsować? Myślę, że te liczby procentowe będą znikome. Znam koła o liczebności powyżej 1000 członków gdzie na wybory przychodzi ok. 50-60 osób. W to trzeba wliczyć zarząd koła, komisje rewizyjną i sąd koleżeński itp. , itd. I są to na ogół te same twarze więc z kogo wybierać? Uważam postulaty typu opłata krajowa, wolny dostęp do wód, stosowne łowiska dla osób niepełnosprawnych, stosowne oznakowanie łowiska przez właściciela, mniej okręgów itp. za jak najbardziej właściwe i słuszne ale nie prezes ale my biorąc udział w wyborach, zmieniając wysłużonych członków związku możemy coś zmienić. Prezes owszem może coś zmienić ale na szczeblu koła, na łowisku którym koło się opiekuje. Do większych wyzwań potrzeba nas wszystkich. I na koniec jestem bardzo ciekawy czy nasz naczelny Prezes kol. Grabowski będzie dalej dowodził czy nie. Daję zakład że tak i obym się mylił tego sobie i wam koledzy życzę.
Swoją wypowiedzią Kolega sławomir66, zaskarbił sobie moja sympatię i szacunek. Własnie tego typu wypowiedzi oczekiwałem od KYLONA. Niestety, ten człowiek umie tylko doskoczyć do gardła niewygodnemu GHOSTMIROWI, jak mu się cos tam ubzdura. Jest to ponoć prezes w którejś tam kadencji z rzędu, ale nie potrafi pogadać na żaden temat, oprócz swoich sukcesów sportowych i w tejże materii tez organizacyjnych. Natomiast sławomir66, zajął pozycję, wypowiedział swoje zdanie i zadał bardzo istotne pytania, oraz wyjaśnił jak widzi pewne aspekty działalności. Tym większy szacunek mam dla Kolegi, że jest prezesem nowopowołanym, a nie starym wygą jak właśnie KYLON. I to ze strony KYLONA spodziewałem się podobnej reakcji, a okazało się, że musiał go wyręczyc mniej doświadczony Kolega. Pozdrawiam więc sławomira66 i przybjak z nim piatkę.
No jestem pełen podziwu ! Mamy w PZW trzeźwo myślących ludzi ! Młody prezes - Sławomir66 wie co mówi i mówi to co większość wędkarzy ma na sercu! Podziwiam podejście kolegi do życia. Nie to, co ........ wiadomo kto.
Tak bardzo Ghostmir i jego kompani chcieli i abym się wypowiedział i ,że mnie dawno tutaj nie było.Otóż sytuacja polega na tym,że mnie również te postulaty przypadły do gustu,a prezesem jestem nie 20 czy 30 lat tylko piąty rok.Natomiast bardzo nie podoba mi się podejście ghostmira do spraw związanych z wyjaśnianiem pewnych pytań młodych ludzi tutaj na forum.Nie tak dawno kilku znanych kol. ghostmira jak i on sam kazało w bezczelny sposób wysypać zanęte jelczem z przyczepą,pytanie zadał młody chłopak, który chciał wystartować pierwszy raz w zawodach,po prostu było to wyszydzenie i podcięcie skrzydełek od razu na starcie,czy to jest o.k.Następna sprawa w którymś poście czytałem jak kol. ghostmira wyzwał kolegę z portalu od frajerów,czy to jest o.k.a też chodzłlo jak pamiętam o białe robaki w lodówce.Ja nie mam nic do zmian w pzw które ghostmir chce wprowadzać,jeśli są dobre i większość to akceptuje to proszę bardzo.Następna sprawa,pojechaliście mi po punktach ostro,ale to z czystej niemocy i ze zdenerwowania,a ja tylko opisuje to co się w kole dzieje i daję ogłoszenia aby młodzi ludzie wiedzieli kiedy mają spotkania i warsztaty,oczywiście ghostmirowi też to się nie podoba.Nie raz długo nie reaguję,ale to jest denerwujące,że sam ghostmir oczekuje od innych szacunku dle siebie nie odwdzięczając się tym samym,mówi na mnie,że go atakuje,a sam atakuje innych.A ze Sławkiem bardzo dobrze się rozumiemy i sporo rozmawiamy,przecież Sławek też powiedział w poście wyżej,że w buzi to każdy jest mocny i nawet go ghostmir pochwalił i przybił mu piątkę,ale jak ja kiedyś to powiedziałem to narobił rabanu.Po co na forum ghostmir pokazuje swoje postulaty i swoje mądrości niech to wprowadza w życie jak to powiedział kol. Sławek,a może ghostmir się pochwali ile razy był na zebraniu koła i co zostało zrealizowane właśnie z tych jego mądrych postulatów,ale pewnie zaraz mi odpowie,że on się nie nadaje do zarządu.A powiem Ci tak kochany ghostmirku jak byś wszedł do zarządu koła to też by Cię wyzywali od betonów i nie raz by Ci jobów nawtykali,ale po co lepiej na forum sie mądrować chociaż masz do tego prawo.Widzę,że pyńka też przegoniliście z portalu bo też wam się nie podobał,nie możecie przeżyć jak ktoś coś o was powie nie tak.Czekam na burzę słów.A o błędach ghostmir lepiej nic nie mów bo ty też byki walisz,ale przecież tobie nie wolno zwrócić uwagi.Siemanko.
No wreszcie! Jeśli mi pokażesz drogi KYLONIE, w którym to miejscu nazwałem jakiegoś kolegę frajerem, to od razu go przeproszę. To już przerabialiśmy. Włazisz na forum raz na miesiąc, czytasz głównie GHOSTMIRA, a potem publicznie skaczesz do mnie, nazywając mnie NAJWIĘKSZYM P O J E B E M NA PORTALU, OSZOŁOMEM, P O P I E R D O L E Ń C E M i były też inne epitety. Wielokrotnie sie z tobą kontaktowałem na priv. prosząc o wzajemne ignorowanie naszych wypowiedzi i do tego sie stosowałem do czasu, aż na publicznym forum obsypałeś mnie powyższymi epitetami. Może zauważyłeś, że mój styl wypowiedzi i sposób zwracania się do ludzi, zmienił się, wręcz ewoluował od początku powstania forum. Za to twój język zszedł na psy drogi kolego. A ja , nie pozwolę sie obrażać byle komu, ponieważ dla mnie jesteś właśnie nikim. Moje krytyczne wypowiedzi dotyczyły władz związkowych na wyższym poziomie i nijak nie dotykały osoby prezesa KYLONA. I rację masz, że nie jestem osobą nadającą się do działalności nawet na poziomie koła. Swoje w życiu zrobiłem w zakresie działań społecznych, bo działałem społecznie całe 25lat i nawet sie nie chwaliłem swoimi osiągnięciami, bo to nikogo tu nie obchodzi. Poza tym nie mam czasu na czcze gadanie, zebrania, i inne bzdety - przyznaję sie bez bicia, że za bzdety właśnie uważam te wasze dyskusje na zebraniach. Nie moja broszka, możesz teraz wymyślić jakieś fajne epitety pod moim adresem, mnie to zwisa i powiewa. A młody wędkarz pytając co i gdzie załatwiać, by otrzymać upragniona kartę wędkarską, otrzymuje informację właśnie od GHOSTMIRA. Kiedy młody adept pyta o zawiłości regulaminowe, GHOSTMIR mu odpowiada. Nie KYLON PREZES, ale GHOSTMIR. I nic nie stoi na przeszkodzie, by przy takiej okazji , młody wędkarz od razu wiedział na co sie porywa i jak to jest z tym PZW - powtarzam ...z PZW, a nie z grajdołkiem kolegi KYLONA, bo do tego grajdołka sie nie mam zamiaru wtrącać. Z mojej strony, jeśli KYLON odpuści i obieca nie czepiać sie więcej GHOSTMIRA, to słowo harcerza, że odpłacę tym samym. Ja słowa umiem dotrzymać. Teraz czekam na odpowiedź w tej ostatniej kwestii, a resztę kicham z największej górki. PZW nie jest w porządku i nie będzie, bo to kamienny krąg obciążony genetycznie w spadku po komunie. A Sławomira pochwaliłem właśnie za to, że miał odwagę się wypowiedzieć, a krytyka zawarta pod moim adresem w jego poście, jest jak najbardziej dopuszczalna, prawidłowa i dozwolona. Wypowiedz Sławomira nie obraziła mnie , a jego uwagi przyjąłem i mam je na uwadze. Zaś serdecznie na samym dnie w pewnym miejscu, mam epitety tzw. "KULONIZMY". I nie mam zamiaru teraz z wielkim gestem wywieszać oliwnej gałązki i wypuszczać gołębi pokoju, ale usatysfakcjonuje mnie zwykła obojętność i omijanie wzajemnych kontaktów. Tyle z mojej strony panie KYLON.
EEEEEJJJJJJJJJJ MĄDRALIŃSKI PRZEPISZ SIĘ NA SZACHY JAK NIE PODOBA CI SIĘ PZW.A NA PSY TO TY ZSZEDŁEŚ,JAKI TO MIAŁ BYĆ DELIKATNY,A TWOJE EPITETY TZW GOSTMIRYZMY TO MAM W DUPIE.ODPISUJE WŁAŚNIE TWOIM JĘZYKIEM.SPADAJ.
No to spoko - właśnie udowodniłeś, że każda próba ugody z takim jak ty...... nie ma szans powodzenia. Ty mi nie nakazuj co mam robić, najwyżej możesz twoim kolesiom z koła coś nakazywać. Jesteś pan bardzo biednym człowiekiem. Tak biednym, że aż zgroza bierze. No ale masz pan wolny wybór. Ja mam tutaj przyjaciół którzy wiedzą co w trawie piszczy i to cię boli malutki człowieczku, bo twoje wywody raczej wywołują salwy śmiechu, a twoich porad nie widać na portalu. Chciałbyś błyszczeć i mieć poparcie, ale ludzie od ciebie uciekają KYLONIE. Strzelasz sobie w kolano i masz pretensje do mnie o swoją ułomność. Twoja wola. A spadać nie mam zamiaru, przynajmniej nie z powodu twoich pijanych widów.
Nie mów nic opiciu, bo to ty biedny zgorzkniały cwaniaku zawsze piszesz,że idziesz strzelić sobie piwko to może ty masz problem.Atak na marginesie to nie będę się już do Ciebie czepiał,bo tak sie mówi,że jak sie gówno ruszy to śmierdzi,a tym gównem to jesteś właśnie ty.Uważaj na ciśnienie.Oj mają w tym kole z tobą,współczuje twoim kolegom.
Czy ty czytać nie umiesz,to jeszcze raz Ci tempogłowy napiszę,że frajerem tego kogoś nazwał kolega ghostmira-teraz jasne.Pozdrawiasz kumatych,ale ty chyba do nich nie należysz,albo sobie za dużo piwka już wstrzyknąłeś.
Ja już kończę. Od dziś, możesz sobie wypisywac na mój temat co ci się tylko podoba. Natomiast groźby na priv. sa czymś do bulu tragicznym. Pozostaje tylko ostrzec innych użytkowników, że wspomniane kiedyś na forum donosy, były pisane przez........... Wszyscy już chyba bedą wiedzieć przez kogo. Na tym kończę całą dyskusję.
Kylon ,a może Ty tak chlejesz ,że Ci się film zrywa ? rano się zastanawiasz co naodp....wieczorem.Ghostmir wspomina czasem o browcu lub dwuch, ale żeby aż tak...
Ja myślę, że Wam obojgu przydałby się worek lodu na czoło. Mirek - wyluzuj, Kylon- oświeć mnie! Śledzę ten wątek od początku i jako koleś GHOSTMIRA liczyłem na kilka słów wyjaśnienia z Twojej strony, a tu d..a! Opis zdażenia: Zaraz na początku GHOSTMIR cytuje fragment rapru Natychmiast zostaje zaatakowany przez KYLONA Dowiadujemy się z tegoż ataku, że GHOSTMIR doznał w dzieciństwie urazu w kontakcie z betonem Następnie jako jeden z wielu staram się znaleźć coś co sprowokowało KYLONA do tak bezczelnego i chamskiego ataku Na koniec, kolejny atak ale już nie tylko na GHOSTMIRA ale także na jego kolegów ; - Jeśli jesteś tak uprzejmy to wyjaśnij mi ( i reszcie userów) co Ty KYLON do ciężkiej k...wy wypisujesz! Tobie wolno obrażać wszystkich w koło i myślisz że ujdzie Ci to płazem??? Ubliżając GHOSTMIROWI i Jego znajomym, nie pominąłeś także mnie a dobrze by było żebyś zdawał sobie sprawę z faktu, iż nie należę do ludzi którzy nadstawiają drugi policzek. BASTA!!!!
A Ty Kylon rozliczasz Ghostmira za to co powiedzieli jego koledzy? No to żeś dowalił do pieca. Wal nazwiskami co kto powiedział albo nic nie pisz o ludziach, którzy są kolegami Ghostmira.
szacunek , jesteś pierwszy prezesem i ogólnie działaczem , który sensownie wypowiedział się na temat potrzebnych zmian w PZW . kiedyś założyłem watek w tej kwestii skierowany do działaczy na tym portalu,echo, żaden się nie odezwał .KYLON,będąc prezesem w kole utożsamia się z tym betonem ,wręcz się podlizuje.warczy i pluje na ludzi którzy chcą zmian i mówią o tym otwarcie ,więc ma jak ma i niech nie narzeka .Mirkli następny kandydat do koryta, w przybliżeniu cyt.zajmijmysię krzewieniem wędkarstwa wśród młodzieży , ekologią i tym na co mamy wpływ . powinien jeszcze dodać : nie atakujmy ZG, oni są najlepsi z najlepszych.odemnie tylko dodam ,że na pohybel komunie i dupowłazom.
Nie wiem dlaczego się czepiacie moich poglądów na temat PZW skoro ich w moich postach nie ma.A żeby było ciekawiej to w pełni się z wami zgadzam i popieram,że jest pełno bzdurnych i głupich zarządzeń nakazów ,zakazów itd.Tylko dziwi mnie zawsze fakt,że to mnie każecie wprowadzać zmiany i zmieniać regulamin,a może idźcie do swoich prezesów i tam im trójcie.Podejrzewam,że wszyscy prezesi w całej Polsce mają przechlapane.Chciałbym aby maniek-pc został kiedyś wybrany na prezesa,i od razu mu powiem,że nie ma się łatwego życia.Powodzenia
Odpowiadając mańkowi-pc powiem tak. Zmiany są jak najbardziej potrzebne czy to w PZW czy PZPN czy jeszcze indziej. To jest fakt niezaprzeczalny, że w np. tych organizacjach nie dzieje się najlepiej w ostatnich latach i to boli bo PZW działa i funkcjonuje z właśnie naszych składek. Co dziwne tak niewielu nie słyszy głosów krytyki tak wielu. To co napisałem że zgadzam się z postulatami zmian to fakt i należy do nich dążyć. Ale nie rozumiem wypowiedzi kolegów krytykujących na zabój KYLONA a nie mogących odpowiedzieć na moje pytania postawione w powyższym wpisie. Prezes koła to mały pionek i jeśli zarząd koła zadecyduje tak czy siak to on musi to wykonać. Każdy z nas Prezesów kół stara się aby atmosfera w kole była jak najlepsza. Przynajmniej ja tak postępuję i od lutego widzę zmiany.
Tak jak pisałem na prostych wędkarzach spoczywa obowiązek uczestniczenia w swych kołach w zebraniach wyborczych. Jeśli chcemy zmian to trzeba przyjść nie wypinać się i wybrać świeżą krew, młode wilki (nie uważam się za starego mam tylko 43 lata) lub zgłosić swoją kandydaturę na prezesa lub do zarządu, aby później nie czepiać się, że znów wybrani są ci sami. Moje koło liczyło na koniec ubiegłego roku ok. 80 członków a w zebraniu wyborczym wzięło udział ok. 40 (jest 50 %?). Niech tak będzie w kołach o liczbie 1000 i większych i można powalczyć ze zmianami. Ale to dopiero za cztery lata. Szkoda, że ta dyskusja skończyła się wojenką ale myślę, że niektórzy z nas przemyślą to co wszyscy napisaliśmy w tym temacie i w przyszłości gorące głowy się opamiętają. Pozdrawiam.
PS. KYLON to co piszesz świadczy o twoich poglądach,mimo że może masz inne . dlatego życzę rozwagi w trakcie pisania , bo to co piszesz obraca się przeciwko Tobie ,a głupi przecież nie jesteś.gdybyście wszyscy Ci którzy tak mocno jesteście zaangażowani , poświęcili więcej czasu na to, aby delegatami byli ludzie z poza betonu, to już dawno byłoby dobrze , ale każdy wszystko ma w dupie bo się spełnia życiowo, resztę można olać . na każdy zarzut macie trzy zarzuty , a jak brak argumentów to pytacie " co zrobiłeś dla swojego koła i czy byłeś na zebraniu sprawozdawczym." ja się wtedy pytam po kigo h.. was wybraliśmy?
slawomir66, z całą pewnością masz rację ,że na te zebrania trzeba łazić jeśli się chce zmian na lepsze. dziwi mnie tylko ślepota i bierność tych którzy są zaangażowani całą mordą . kolega jurek z płocka opisywał zjazd delegatów , np. prezes zapytany jak się wyrobili z postawionych zadań ( z siedmiu , jedno )prezes w odpowiedzi zaatakował :" a co wy zrobiliście w tym czasie dla własnych kół "toż to ręce opadaja .
No i właśnie takie zachowanie ludzi z najwyższego szczebla PZW jest powodem narzekania tych maluczkich. Większość z nas na zebrania nie chodzi, z różnych powodów. Najczęściej w kołach siedzą emeryci i renciści, młodzi gonią za karierą bądź za banalnym pieniądzem aby utrzymać rodzinę, część z pewnością woli ten czas spędzić nad wodą. Ja także nie chodzę na zebrania bo w tym czasie zarabiam na opłacenie coraz to większych składek. W ten sposób sami fundujemy sobie takie a nie inne warunki w PZW. Jednak nasi przedstawiciele powinni coś robić w naszym imieniu aby było lepiej, a zazwyczaj tylko pierdzą w stołki.
Grzesiu ,gdyby to zrzeszenie , było non profit to uwierz mi,że te grzyby siedzieliby ze swoimi kurkami , pod sosną i w dupie by mieli stołek w PZW. jedyne pieniądze jakie można byłoby zarobić w PZW to praca przy produkcji narybku. nie ulega wątpliwości ,ze nikt społecznie nie jest w stanie tego robić ( jedynie dziadki z ZG).wtedy do głosu doszli by pasjonaci i wędkarze przez duże "W".
To zdania wycięte z artykułu Jerzego Kowalskiego ( jednego z najbardziej aktywnych dyskutantów na portalu PZW o roli Stowarzyszenia PZW ) pod tytułem „Po co się stowarzyszać” . Moim zdaniem tak powinno wyglądać Stowarzyszenie i tu bez zastrzeżeń się z tym Panem zgadzam . Jednak jego wypowiedzi na portalu PZW nie zawsze pokrywają się z tym co pisze w swym artykule .
„Stowarzyszenie jest organizacją „pożytku publicznego” czyli spełnia funkcje publiczne w zakresie narzuconym sobie przez twórców i członków. Co więcej, członkowie stowarzyszenia za swoje działania na rzecz dobra wspólnego nie mogą oczekiwać wynagrodzenia, zadośćuczynienia lub korzyści innych niż uznanie w oczach tych, którym stowarzyszenie służy.” ……………………„Łowienie ryb nie niesie ze sobą żadnego pożytku publicznego. Nie może być więc ujęte jako jeden z celów stowarzyszenia. Może nim natomiast być stwarzanie warunków do uprawiania połowu ryb, z których mogą korzystać również członkowie stowarzyszenia. Może być nim również organizowanie turystyki wędkarskiej, sportu wędkarskiego itp., z których mogą korzystać członkowie (ale nie tylko oni). Samo łowienie ryb jest jednak poza zakresem działalności stowarzyszenia.”……………………………„Wędkarze będący członkami stowarzyszenia nie powinni wnosić opłat za wędkowanie niższych niż pozostali użytkownicy wód publicznych. To wynika wprost z zasady nie odnoszenia korzyści z racji pracy na rzecz realizacji misji stowarzyszenia, a już zupełnie niedopuszczalne jest odnoszenie takich korzyści z tytułu samej przynależności do stowarzyszenia i opłacenia składek członkowskich.”
A to już moje własne przemyślenia którymi chciałbym się podzielić zwłaszcza że w dyskusji na naszym portalu pojawili się rozsądniejsi Działacze PZW . Ciekaw jestem opinii na ten temat Pana Prezesa
Moim zdaniem nie każdy wędkarz powinien mieć obowiązek bycia członkiem „STOWARZYSZENIA PZW” . W naszym Kraju istnieje wiele Stowarzyszeń działających np. na rzecz ochrony zabytków których właścicielem jest Państwo podobnie jak jest i właścicielem wód ( oczywiście poza tymi które są własnością prywatną ) . Jednak nie każdy miłośnik historii i zabytków musi być ich członkiem aby móc je zwiedzać . Wystarczy tylko wykupić bilet wstępu . Dlaczego nie może tak być z wędkarzami ?. Wystarczyło by aby mogli wykupić taki „bilet” : (zezwolenie na wędkowanie) lub „abonament” (zezwolenie roczne) na wędkowanie na Państwowej wodzie . Jak do tych zasad dotyczących Stowarzyszenia i równości wszystkich Obywateli zapewnionej w Konstytucji mają się opłaty na wędkowanie na Państwowych wodach (dzierżawionych przez PZW co moim zdaniem też nie powinno być rolą Stowarzyszenia ) mają się opłaty dla zrzeszonych w PZW i niezrzeszonych ( mały przykład Okręg Gdańsk członkowie 250zł niezrzeszeni 600zł , Okręg Katowice członkowie 95 zł niezrzeszeni 285zł ) . Nie wspominając już o różnicy tych opłat w różnych Okręgach w stosunku to członków tego samego „STOWARZYSZENIA” . Logicznie myślący człowiek bez problemu zrozumie dlaczego jest tylu „przymusowych” członków „Stowarzyszenia PZW” . Nie rozumie pojęcia opłaty ulgowej dla członków Stowarzyszenia ( według pojęcia o działalności Stowarzyszenia takowych nie powinno być) gdy dla niezrzeszonych takich nie ma . Ulgi moim zdaniem powinny być dla młodzieży , studentów , inwalidów i.t.p. tak jak to jest ze wszystkimi ulgami dla ludzi korzystających z dobra ogólnonarodowego i to niezależnie od tego czy jest członkiem „Stowarzyszenia PZW” czy nim nie jest . Jak widać komuś jednak bardzo na tym zależy aby taki stan rzeczy dalej utrzymywać (i tkwić dalej w PRL-owskim pojęcie Stowarzyszenia) i zmuszać wędkarzy do bycia członkiem Stowarzyszenia a co gorsza na siłę stara się ich wszystkich zmusić do działalności bo jak nie to będziecie płacić więcej .
Na wyraźną prośbę KYLONA, opisuję tutaj, jak powinno wyglądać PZW.
Pierwszą, podstawową sprawą którą nalezy zmienić, to ilość okręgów PZW. Nie chodzi tu o utworzenie okręgów odpowiadających wszystkim województwom, ale nawet iść dalej i utworzyć np. cztery do maksymalnie ośmiu okręgów. To pociagnie za sobą zwolnienie kilkuset utrzymanków.
Drugą sprawą jest zniesienie durnych składek okręgowych i przywrócenie KRAJOWEGO charakteru PZW.
Trzecia sprawą jest zmiana głupich przepisów, choćby tych związanych z prawem udostępnienia jednej ze swych wędek . Co to komu szkodzi, czy obie wędki obsługuję ja, czy na jedna z nich łowi kolega, brat, szwagier, siostra, dziecko,itd itp.
Czwarta sprawa, to konieczność ustalenia zniżek dla osób niepełnosprawnych i wymuszenie na zarządcach wód, stworzenie warunków dla tych osób, w rozumieniu ułatwień dostępu do łowisk i odpowiednich stanowisk.
Piąta sprawa, to ograniczenie Zatruwania wód, prze żądnych kasy handlowców , w rozumieniu ukrócenia zanęcania na pałę.
Szósta sprawa, To okres ważności składek. SKŁADKA MA BYĆ NA ROK! od dnia wpłaty licząć, przez 12 miesięcy.
Siódme primo, możliwość uiszczania składek np. za pomocą przelewu - wtedy kwit przelewowy będzie decydował o ważności składki.
Ósma sprawa, podział pieniędzy pomiędzy KRAJ, OKRĘG KOŁO. Wdzisiejszym kształcie jest to ZŁODZIEJSTWO.
Dziewiąta zmiana. GOSPODARKA ZARYBIENIOWA - to my jesteśmy władni jako koła PZW, a nie okręgi. Pieniądze ze składek powinne słuzyć nam, nie władzom. Poza tym potrzebny jest konkretny przepis obligujący zarządy kół, do określonych działań.
Dziesięć, ukrócić zawodnicze zapędy, zapobiegać mordowaniu ryb dla medali i pucharów, oraz zakazać stosowania środków na s r a c z k ę by zmusić ryby do żerowania, a także opracować zasady uniemozliwiające męczenie ryb w siatach.
Jedenaste, Zabrać sie w końcu za SWOBODNY DOSTĘP DO WÓD I MOŻLIWOŚĆ DOJAZDU!
Dwanaście, ustanowienie przepisów ograniczających prawa motorowodniaków, w zakresie przestrzegania zachowania bezpiecznej strefy przybrzeżnej.
Trzynaste, umożliwienie pływania i połowu z łodzi wiosłowych, z wyłączeniem zbiorników wyjatkowo niebezpiecznych i pory nocnej.
Czternaste, Wprowadzić jednobrzmiący przepis, że to nie wędkarz jest zobligowany do sprawdzania statusu wód, ale każdy właściciel prywatny, dzierżawca wody, zarządca , jest zobowiazany umieścic na drogach dojazdowych do wód stosowne tablice informacyjne.
Pietnaście, zabronić organizowania zawodów powodujących zamykanie łowisk dla zwykłych wędkarzy, którzy czekaja z utęsknieniem na weekend, a po przyjeździe z rodziną nad wodę, sa odprawiani z kwitkiem, bo jakiś KYLON wpadł na pomysł, by zrobić zawody .
Szesnaście, sprawa podrywki.
Siedemnaście, ZMIENIĆ PRAWO KARNE I TĘPIĆ KŁUSOLI!
Osiemnaście, ROZLICZAĆ , ROZLICZAĆ, ROZLICZAĆ KOŁA Z DZIAŁALNOŚCI FINANSOWEJ, ZARYBIENIOWEJ, GOSPODARCZEJ (w rozumieniu używania środków pływających, utrzymania rybaczówek i innych ośrodków)
To tylko kilka spraw, ale jakże ważkich. Pozostawiam KYLONOWI te sprawy pod rozwagę z zastrzeżeniem, że mało mnie obchodzi jego zdanie.
Jeśli PZW zmieni swe oblicze w kierunkach jakie wskazałem, przestanę miec do betonu pretensje i przestanę narzekać.
Acha. Jeszcze jeden postulat - chciałbym, by w zarządach kół zabrakło karierowiczów, a by pojawili sie zapaleńcy i ludzie oddani sprawie, w rozumieniu takim, że nie tylko zakichane zawody się liczą.
PDK
I o to chodzi......... nic dodać nic ująć! Popieram w 100 %!
A CO NA TO PREZESIK?
MASZ COŚ DO POWIEDZENIA W SPRAWIE KONKRETNEJ?
pewnie zabrał się za robotę. Ma jasno napisane co trzeba zrobić
Powiedział że nie mam pomysłów, to mu je musiałem opisać. Moze im naprawdę trzeba jasno narysować wszystko, to sie w końcu kapną?
Wątpliwa sprawa, żeby się odezwał. Pewnie nie rozumie postulatów.
Mirek sprubuj pismem obrazkowym :) może się ustosunkuje :)
MIREK, i o to chodzi. powiem więcej niektóre sprawy o których piszesz są statutowym obowiązkiem tych panów ,ale oni wszystko i wszystkich mają w dupie. jest jeszcze jeden inny punkt o którym wspomniałeś , (a po zapoznaniu się prze ze mnie ze statutem PZW) który powiem ,że śmierdzi na moje przestępstwem i nie wiem czy nie należałoby tego naświetlić w prokuraturze !?mówię o paragrafie 30 p. 9 w treści "ustalanie wysokości KRAJOWEJ składki członkowskiej...", a teraz zajrzyjcie koledzy w swoje karty wędkarskie i przeczytajcie napis na znaczku.
nic dodać nic ująć,gdyby było tak podejżewam że nie potrzebne były by wyjazdy do szwecji norwegi czy gdzie bądz żeby powędkować i cieszyć się okazami a na odpowiedz PANA PREZESA chyba nie ma co czekać my wędkarze sie dla nich za bardzo nie liczymy oby placić coraz więcej składek.popieram na 100.
W 100% tak powianno wygladac Polskie wedkarstwo .
...to jeszcze nie sprawdziłeś?
Witam Szanownych Panów, z uwagą wielką przeczytałem postulat Kolegi GHOSTMIR"A i w wielu kwestiach się zgadazm w kilku nie a jeszcze w kilku kolejnych nie mam zdania ponieważ nie znam tak bardzo struktur PZW azeby móc się wypowiadać. Pozwolę sobie ukazać które z punktów autora postulatu szcze rze popieram napisze to w kolejności punktacyjnej żeby nie zabierać sobie i innym cennego czasu dziękujc miedzy innymi za dobry artykuł. Są to następujące punkty: 2,4,5,6,9,11,12,13,14,17,18
GHOSTMIR, u mnie masz pełne poparcie i pod wszystkim podpisuję się co zaproponowałeś. Od siebie mogę dodać: - skrócenie okresu kadencji do 2 -3 lat z pierwszym rokiem jako tzw okresem próbnym oraz z chwilą wyboru osoba wybrana ponosi pełną odpowiedzialność jako funkcjonariusz państwowy/publiczny. - bezwzględny zakaz zarybiania gatunkami obcymi z wyjątkiem łowisk komercyjnych.
dokładnie tak ale jak patrze to myślę ze nic sie nie zmieni co nie oznacza ze trzeaba to akceptować lepiej cos robić mam nadzieje ze w przyszłych 5 latach stosunek pomiędzy pzw a wędkarzami się zmieni
To powiedz to prezesikowi, bo on widocznie uważa, że musimy wszystko akceptować i nie uskuteczniać broń Boże jakiejkolwiek krytyki pod adresem PZW.
A kol KYLON nic......zero odzewu. Jak jest dyskusja, to nie zabiera głosu, tylko za jakiś czas znów, po którejś kolejce z rzędu, kiedy będą sie mylić klawisze, doskoczy z flanki i skoczy mi do gardła. No bo tak to niestety wygląda jak się czyta uwagi tego kolesia do mnie. Na blogu pisze ładnie i składnie, a jak do mnie startuje raz na miesiąc, to robi byki jak szczyl - czyzby okresowe pomroczności jasne?
Jeśłi wierzycie i myslicie ze PREZESIKI zabiorą się do pracy i wysluchają naszych postulatów wprowadzając je w życie to ZAPOMNIJCIE... wymagałoby to odrobiny pomyslenia co już jest czymś niesamowitym... a poza tym wymagałoby to pracy co jest grzechem...TRZEBA BY ZAPRACOWAC NA WYPLATE... a po co skoro można nic nie robić i zarobić...
ZENADA PANOWIE PREZESI ZENADA.... WSTYD MI ZA WAS I ZA NASZ KRAJ W KTORYCH PANUJE STAR KOMUNISTYCZNA ZASADA...CZY SIE STOI CZY SIE LEŻY KASA SIĘ NALEŻY...
3 słowa- brawa dla MIrka
Panowie, nie popadajcie w demagogię. Możemy mieć pretensje, że prezesi zajmuja sie bzdetami, ale nie mozna się czepiać zarobków z tytułu prezesowania kołom, bo to jest funkcja społeczna. Oczywiście bywaja i tacy, którzy pomimo społecznego charakteru funkcji na poziomie kół, potrafią sobie przy okazji cos uszczknąc, ale to jest sprawa do udowodnienia. Więc miejmy pretensje o to, o co słusznie mamy je prawo mieć. Chyba, że myslicie o prezesikach od okręgu w zwyż, to się zgadzam.
Witam serdecznie. Trudno nie zgodzić się z postulatami GHOSTMIR-a. Są jak najbardziej słuszne i mogące poprawić działalność i kół i całego związku, choć nie ze wszystkimi się zgadzam. Nawiązując do odpowiedzi kolegów forumowiczów atakujących KYLONA stwierdzę tylko tyle, że w buzi to każdy jest mocny jeśli nie chodzi o własną. Tak się składa, że od lutego tego roku jestem tak jak KYLON prezesem w swoim kole. Aby wprowadzić większość z postulatów GHOSTMIR-a i żeby obowiązywały one w całym związku musi to być zrobione na szczeblu Zjazdu Krajowego delegatów. Na szczeblu okręgu takie koła jak moje czy KYLONA mają zbyt małe wsparcie aby coś powalczyć. Z mojego koła na zjeździe delegatów w okręgu był tylko jeden przedstawiciel gdyż koło jest małe i przypada mu tylko jeden mandat. Gdy koła mają 1000 i więcej członków mogą się zorganizować i zamieszać, ale czy chcą? Jeśli delegatami są ludzie z tzw. betonu to w takiej sytuacji jest pozamiatane. Zadam teraz pytanie do osób krytykujących KYLONA. Ile procent członków w waszych koła uczestniczy w zebraniach sprawozdawczo wyborczych? Czy podczas wyborów są tzw. ochotnicy aby podjąć pracę w zarządach kół czy zgłosić swoją kandydaturę na prezesa? Czy ktoś z was pracował w zarządzie koła i który z popieranych postulatów GHOSTMIR-a udało się przeforsować? Myślę, że te liczby procentowe będą znikome. Znam koła o liczebności powyżej 1000 członków gdzie na wybory przychodzi ok. 50-60 osób. W to trzeba wliczyć zarząd koła, komisje rewizyjną i sąd koleżeński itp. , itd. I są to na ogół te same twarze więc z kogo wybierać? Uważam postulaty typu opłata krajowa, wolny dostęp do wód, stosowne łowiska dla osób niepełnosprawnych, stosowne oznakowanie łowiska przez właściciela, mniej okręgów itp. za jak najbardziej właściwe i słuszne ale nie prezes ale my biorąc udział w wyborach, zmieniając wysłużonych członków związku możemy coś zmienić. Prezes owszem może coś zmienić ale na szczeblu koła, na łowisku którym koło się opiekuje. Do większych wyzwań potrzeba nas wszystkich. I na koniec jestem bardzo ciekawy czy nasz naczelny Prezes kol. Grabowski będzie dalej dowodził czy nie. Daję zakład że tak i obym się mylił tego sobie i wam koledzy życzę.
Swoją wypowiedzią Kolega sławomir66, zaskarbił sobie moja sympatię i szacunek. Własnie tego typu wypowiedzi oczekiwałem od KYLONA. Niestety, ten człowiek umie tylko doskoczyć do gardła niewygodnemu GHOSTMIROWI, jak mu się cos tam ubzdura. Jest to ponoć prezes w którejś tam kadencji z rzędu, ale nie potrafi pogadać na żaden temat, oprócz swoich sukcesów sportowych i w tejże materii tez organizacyjnych.
Natomiast sławomir66, zajął pozycję, wypowiedział swoje zdanie i zadał bardzo istotne pytania, oraz wyjaśnił jak widzi pewne aspekty działalności. Tym większy szacunek mam dla Kolegi, że jest prezesem nowopowołanym, a nie starym wygą jak właśnie KYLON. I to ze strony KYLONA spodziewałem się podobnej reakcji, a okazało się, że musiał go wyręczyc mniej doświadczony Kolega.
Pozdrawiam więc sławomira66 i przybjak z nim piatkę.
*przybijam
No jestem pełen podziwu ! Mamy w PZW trzeźwo myślących ludzi ! Młody prezes - Sławomir66 wie co mówi i mówi to co większość wędkarzy ma na sercu! Podziwiam podejście kolegi do życia. Nie to, co ........ wiadomo kto.
Tak bardzo Ghostmir i jego kompani chcieli i abym się wypowiedział i ,że mnie dawno tutaj nie było.Otóż sytuacja polega na tym,że mnie również te postulaty przypadły do gustu,a prezesem jestem nie 20 czy 30 lat tylko piąty rok.Natomiast bardzo nie podoba mi się podejście ghostmira do spraw związanych z wyjaśnianiem pewnych pytań młodych ludzi tutaj na forum.Nie tak dawno kilku znanych kol. ghostmira jak i on sam kazało w bezczelny sposób wysypać zanęte jelczem z przyczepą,pytanie zadał młody chłopak, który chciał wystartować pierwszy raz w zawodach,po prostu było to wyszydzenie i podcięcie skrzydełek od razu na starcie,czy to jest o.k.Następna sprawa w którymś poście czytałem jak kol. ghostmira wyzwał kolegę z portalu od frajerów,czy to jest o.k.a też chodzłlo jak pamiętam o białe robaki w lodówce.Ja nie mam nic do zmian w pzw które ghostmir chce wprowadzać,jeśli są dobre i większość to akceptuje to proszę bardzo.Następna sprawa,pojechaliście mi po punktach ostro,ale to z czystej niemocy i ze zdenerwowania,a ja tylko opisuje to co się w kole dzieje i daję ogłoszenia aby młodzi ludzie wiedzieli kiedy mają spotkania i warsztaty,oczywiście ghostmirowi też to się nie podoba.Nie raz długo nie reaguję,ale to jest denerwujące,że sam ghostmir oczekuje od innych szacunku dle siebie nie odwdzięczając się tym samym,mówi na mnie,że go atakuje,a sam atakuje innych.A ze Sławkiem bardzo dobrze się rozumiemy i sporo rozmawiamy,przecież Sławek też powiedział w poście wyżej,że w buzi to każdy jest mocny i nawet go ghostmir pochwalił i przybił mu piątkę,ale jak ja kiedyś to powiedziałem to narobił rabanu.Po co na forum ghostmir pokazuje swoje postulaty i swoje mądrości niech to wprowadza w życie jak to powiedział kol. Sławek,a może ghostmir się pochwali ile razy był na zebraniu koła i co zostało zrealizowane właśnie z tych jego mądrych postulatów,ale pewnie zaraz mi odpowie,że on się nie nadaje do zarządu.A powiem Ci tak kochany ghostmirku jak byś wszedł do zarządu koła to też by Cię wyzywali od betonów i nie raz by Ci jobów nawtykali,ale po co lepiej na forum sie mądrować chociaż masz do tego prawo.Widzę,że pyńka też przegoniliście z portalu bo też wam się nie podobał,nie możecie przeżyć jak ktoś coś o was powie nie tak.Czekam na burzę słów.A o błędach ghostmir lepiej nic nie mów bo ty też byki walisz,ale przecież tobie nie wolno zwrócić uwagi.Siemanko.
No wreszcie! Jeśli mi pokażesz drogi KYLONIE, w którym to miejscu nazwałem jakiegoś kolegę frajerem, to od razu go przeproszę. To już przerabialiśmy. Włazisz na forum raz na miesiąc, czytasz głównie GHOSTMIRA, a potem publicznie skaczesz do mnie, nazywając mnie NAJWIĘKSZYM P O J E B E M NA PORTALU, OSZOŁOMEM, P O P I E R D O L E Ń C E M i były też inne epitety. Wielokrotnie sie z tobą kontaktowałem na priv. prosząc o wzajemne ignorowanie naszych wypowiedzi i do tego sie stosowałem do czasu, aż na publicznym forum obsypałeś mnie powyższymi epitetami. Może zauważyłeś, że mój styl wypowiedzi i sposób zwracania się do ludzi, zmienił się, wręcz ewoluował od początku powstania forum. Za to twój język zszedł na psy drogi kolego. A ja , nie pozwolę sie obrażać byle komu, ponieważ dla mnie jesteś właśnie nikim. Moje krytyczne wypowiedzi dotyczyły władz związkowych na wyższym poziomie i nijak nie dotykały osoby prezesa KYLONA. I rację masz, że nie jestem osobą nadającą się do działalności nawet na poziomie koła. Swoje w życiu zrobiłem w zakresie działań społecznych, bo działałem społecznie całe 25lat i nawet sie nie chwaliłem swoimi osiągnięciami, bo to nikogo tu nie obchodzi. Poza tym nie mam czasu na czcze gadanie, zebrania, i inne bzdety - przyznaję sie bez bicia, że za bzdety właśnie uważam te wasze dyskusje na zebraniach. Nie moja broszka, możesz teraz wymyślić jakieś fajne epitety pod moim adresem, mnie to zwisa i powiewa. A młody wędkarz pytając co i gdzie załatwiać, by otrzymać upragniona kartę wędkarską, otrzymuje informację właśnie od GHOSTMIRA. Kiedy młody adept pyta o zawiłości regulaminowe, GHOSTMIR mu odpowiada. Nie KYLON PREZES, ale GHOSTMIR. I nic nie stoi na przeszkodzie, by przy takiej okazji , młody wędkarz od razu wiedział na co sie porywa i jak to jest z tym PZW - powtarzam ...z PZW, a nie z grajdołkiem kolegi KYLONA, bo do tego grajdołka sie nie mam zamiaru wtrącać. Z mojej strony, jeśli KYLON odpuści i obieca nie czepiać sie więcej GHOSTMIRA, to słowo harcerza, że odpłacę tym samym. Ja słowa umiem dotrzymać. Teraz czekam na odpowiedź w tej ostatniej kwestii, a resztę kicham z największej górki. PZW nie jest w porządku i nie będzie, bo to kamienny krąg obciążony genetycznie w spadku po komunie. A Sławomira pochwaliłem właśnie za to, że miał odwagę się wypowiedzieć, a krytyka zawarta pod moim adresem w jego poście, jest jak najbardziej dopuszczalna, prawidłowa i dozwolona. Wypowiedz Sławomira nie obraziła mnie , a jego uwagi przyjąłem i mam je na uwadze. Zaś serdecznie na samym dnie w pewnym miejscu, mam epitety tzw. "KULONIZMY". I nie mam zamiaru teraz z wielkim gestem wywieszać oliwnej gałązki i wypuszczać gołębi pokoju, ale usatysfakcjonuje mnie zwykła obojętność i omijanie wzajemnych kontaktów. Tyle z mojej strony panie KYLON.
EEEEEJJJJJJJJJJ MĄDRALIŃSKI PRZEPISZ SIĘ NA SZACHY JAK NIE PODOBA CI SIĘ PZW.A NA PSY TO TY ZSZEDŁEŚ,JAKI TO MIAŁ BYĆ DELIKATNY,A TWOJE EPITETY TZW GOSTMIRYZMY TO MAM W DUPIE.ODPISUJE WŁAŚNIE TWOIM JĘZYKIEM.SPADAJ.
No to spoko - właśnie udowodniłeś, że każda próba ugody z takim jak ty...... nie ma szans powodzenia. Ty mi nie nakazuj co mam robić, najwyżej możesz twoim kolesiom z koła coś nakazywać. Jesteś pan bardzo biednym człowiekiem. Tak biednym, że aż zgroza bierze. No ale masz pan wolny wybór. Ja mam tutaj przyjaciół którzy wiedzą co w trawie piszczy i to cię boli malutki człowieczku, bo twoje wywody raczej wywołują salwy śmiechu, a twoich porad nie widać na portalu. Chciałbyś błyszczeć i mieć poparcie, ale ludzie od ciebie uciekają KYLONIE. Strzelasz sobie w kolano i masz pretensje do mnie o swoją ułomność. Twoja wola. A spadać nie mam zamiaru, przynajmniej nie z powodu twoich pijanych widów.
To ogo ja to nazwałem tym frajerem ty biedaku? Nie możesz sobie przypomnieć?
Nie mów nic opiciu, bo to ty biedny zgorzkniały cwaniaku zawsze piszesz,że idziesz strzelić sobie piwko to może ty masz problem.Atak na marginesie to nie będę się już do Ciebie czepiał,bo tak sie mówi,że jak sie gówno ruszy to śmierdzi,a tym gównem to jesteś właśnie ty.Uważaj na ciśnienie.Oj mają w tym kole z tobą,współczuje twoim kolegom.
Chociaż jest wesoło i ciekawiej na portalu,a tak było by za nudno.
Czy ty czytać nie umiesz,to jeszcze raz Ci tempogłowy napiszę,że frajerem tego kogoś nazwał kolega ghostmira-teraz jasne.Pozdrawiasz kumatych,ale ty chyba do nich nie należysz,albo sobie za dużo piwka już wstrzyknąłeś.
Ja już kończę. Od dziś, możesz sobie wypisywac na mój temat co ci się tylko podoba. Natomiast groźby na priv. sa czymś do bulu tragicznym. Pozostaje tylko ostrzec innych użytkowników, że wspomniane kiedyś na forum donosy, były pisane przez........... Wszyscy już chyba bedą wiedzieć przez kogo. Na tym kończę całą dyskusję.
O jakich ty groźbach mówisz ,oj przydało by Ci się AA.
Kylon ,a może Ty tak chlejesz ,że Ci się film zrywa ? rano się zastanawiasz co naodp....wieczorem.Ghostmir wspomina czasem o browcu lub dwuch, ale żeby aż tak...
Ja myślę, że Wam obojgu przydałby się worek lodu na czoło. Mirek - wyluzuj, Kylon- oświeć mnie!
Śledzę ten wątek od początku i jako koleś GHOSTMIRA liczyłem na kilka słów wyjaśnienia z Twojej strony, a tu d..a!
Opis zdażenia:
Zaraz na początku GHOSTMIR cytuje fragment rapru
Natychmiast zostaje zaatakowany przez KYLONA
Dowiadujemy się z tegoż ataku, że GHOSTMIR doznał w dzieciństwie urazu w kontakcie z betonem
Następnie jako jeden z wielu staram się znaleźć coś co sprowokowało KYLONA do tak bezczelnego i chamskiego ataku
Na koniec, kolejny atak ale już nie tylko na GHOSTMIRA ale także na jego kolegów
; - Jeśli jesteś tak uprzejmy to wyjaśnij mi ( i reszcie userów) co Ty KYLON do ciężkiej k...wy wypisujesz! Tobie wolno obrażać wszystkich w koło i myślisz że ujdzie Ci to płazem??? Ubliżając GHOSTMIROWI i Jego znajomym, nie pominąłeś także mnie a dobrze by było żebyś zdawał sobie sprawę z faktu, iż nie należę do ludzi którzy nadstawiają drugi policzek. BASTA!!!!
A Ty Kylon rozliczasz Ghostmira za to co powiedzieli jego koledzy? No to żeś dowalił do pieca. Wal nazwiskami co kto powiedział albo nic nie pisz o ludziach, którzy są kolegami Ghostmira.
Proszę, zakończmy to.
Spadam bo nie chcę większej wojny
szacunek , jesteś pierwszy prezesem i ogólnie działaczem , który sensownie wypowiedział się na temat potrzebnych zmian w PZW . kiedyś założyłem watek w tej kwestii skierowany do działaczy na tym portalu,echo, żaden się nie odezwał .KYLON,będąc prezesem w kole utożsamia się z tym betonem ,wręcz się podlizuje.warczy i pluje na ludzi którzy chcą zmian i mówią o tym otwarcie ,więc ma jak ma i niech nie narzeka .Mirkli następny kandydat do koryta, w przybliżeniu cyt.zajmijmysię krzewieniem wędkarstwa wśród młodzieży , ekologią i tym na co mamy wpływ . powinien jeszcze dodać : nie atakujmy ZG, oni są najlepsi z najlepszych.odemnie tylko dodam ,że na pohybel komunie i dupowłazom.
Nie wiem dlaczego się czepiacie moich poglądów na temat PZW skoro ich w moich postach nie ma.A żeby było ciekawiej to w pełni się z wami zgadzam i popieram,że jest pełno bzdurnych i głupich zarządzeń nakazów ,zakazów itd.Tylko dziwi mnie zawsze fakt,że to mnie każecie wprowadzać zmiany i zmieniać regulamin,a może idźcie do swoich prezesów i tam im trójcie.Podejrzewam,że wszyscy prezesi w całej Polsce mają przechlapane.Chciałbym aby maniek-pc został kiedyś wybrany na prezesa,i od razu mu powiem,że nie ma się łatwego życia.Powodzenia
dzięki KYLON ,nigdy nie jest łatwo,ale chętnie. najlepiej na sam szczycie , bo po co marnować czas.
Odpowiadając mańkowi-pc powiem tak. Zmiany są jak najbardziej potrzebne czy to w PZW czy PZPN czy jeszcze indziej. To jest fakt niezaprzeczalny, że w np. tych organizacjach nie dzieje się najlepiej w ostatnich latach i to boli bo PZW działa i funkcjonuje z właśnie naszych składek. Co dziwne tak niewielu nie słyszy głosów krytyki tak wielu. To co napisałem że zgadzam się z postulatami zmian to fakt i należy do nich dążyć. Ale nie rozumiem wypowiedzi kolegów krytykujących na zabój KYLONA a nie mogących odpowiedzieć na moje pytania postawione w powyższym wpisie. Prezes koła to mały pionek i jeśli zarząd koła zadecyduje tak czy siak to on musi to wykonać. Każdy z nas Prezesów kół stara się aby atmosfera w kole była jak najlepsza. Przynajmniej ja tak postępuję i od lutego widzę zmiany. Tak jak pisałem na prostych wędkarzach spoczywa obowiązek uczestniczenia w swych kołach w zebraniach wyborczych. Jeśli chcemy zmian to trzeba przyjść nie wypinać się i wybrać świeżą krew, młode wilki (nie uważam się za starego mam tylko 43 lata) lub zgłosić swoją kandydaturę na prezesa lub do zarządu, aby później nie czepiać się, że znów wybrani są ci sami. Moje koło liczyło na koniec ubiegłego roku ok. 80 członków a w zebraniu wyborczym wzięło udział ok. 40 (jest 50 %?). Niech tak będzie w kołach o liczbie 1000 i większych i można powalczyć ze zmianami. Ale to dopiero za cztery lata. Szkoda, że ta dyskusja skończyła się wojenką ale myślę, że niektórzy z nas przemyślą to co wszyscy napisaliśmy w tym temacie i w przyszłości gorące głowy się opamiętają. Pozdrawiam.
PS. KYLON to co piszesz świadczy o twoich poglądach,mimo że może masz inne . dlatego życzę rozwagi w trakcie pisania , bo to co piszesz obraca się przeciwko Tobie ,a głupi przecież nie jesteś.gdybyście wszyscy Ci którzy tak mocno jesteście zaangażowani , poświęcili więcej czasu na to, aby delegatami byli ludzie z poza betonu, to już dawno byłoby dobrze , ale każdy wszystko ma w dupie bo się spełnia życiowo, resztę można olać . na każdy zarzut macie trzy zarzuty , a jak brak argumentów to pytacie " co zrobiłeś dla swojego koła i czy byłeś na zebraniu sprawozdawczym." ja się wtedy pytam po kigo h.. was wybraliśmy?
slawomir66, z całą pewnością masz rację ,że na te zebrania trzeba łazić jeśli się chce zmian na lepsze. dziwi mnie tylko ślepota i bierność tych którzy są zaangażowani całą mordą . kolega jurek z płocka opisywał zjazd delegatów , np. prezes zapytany jak się wyrobili z postawionych zadań ( z siedmiu , jedno )prezes w odpowiedzi zaatakował :" a co wy zrobiliście w tym czasie dla własnych kół "toż to ręce opadaja .
POPIERAM W CAŁEJ ROZCIĄGLIWOŚCI SŁAWOMIRA I JESTEM TEŻ ZA TYM ABY KRUSZYĆ BETON.
No i właśnie takie zachowanie ludzi z najwyższego szczebla PZW jest powodem narzekania tych maluczkich. Większość z nas na zebrania nie chodzi, z różnych powodów. Najczęściej w kołach siedzą emeryci i renciści, młodzi gonią za karierą bądź za banalnym pieniądzem aby utrzymać rodzinę, część z pewnością woli ten czas spędzić nad wodą. Ja także nie chodzę na zebrania bo w tym czasie zarabiam na opłacenie coraz to większych składek. W ten sposób sami fundujemy sobie takie a nie inne warunki w PZW. Jednak nasi przedstawiciele powinni coś robić w naszym imieniu aby było lepiej, a zazwyczaj tylko pierdzą w stołki.
Panowie dajmy spokój juz temu tematowi - WEekend - czas odpoczac nad woda:)
jasne, bo przez ta pogodę ,robotę i inne okoliczności to już nie pamiętam kiedy ostatnio byłem ,ale jutro lecę ....
ja tez ofkors :)))
Grzesiu ,gdyby to zrzeszenie , było non profit to uwierz mi,że te grzyby siedzieliby ze swoimi kurkami , pod sosną i w dupie by mieli stołek w PZW. jedyne pieniądze jakie można byłoby zarobić w PZW to praca przy produkcji narybku. nie ulega wątpliwości ,ze nikt społecznie nie jest w stanie tego robić ( jedynie dziadki z ZG).wtedy do głosu doszli by pasjonaci i wędkarze przez duże "W".
To zdania wycięte z artykułu Jerzego Kowalskiego ( jednego z najbardziej aktywnych dyskutantów na portalu PZW o roli Stowarzyszenia PZW ) pod tytułem „Po co się stowarzyszać” . Moim zdaniem tak powinno wyglądać Stowarzyszenie i tu bez zastrzeżeń się z tym Panem zgadzam . Jednak jego wypowiedzi na portalu PZW nie zawsze pokrywają się z tym co pisze w swym artykule . „Stowarzyszenie jest organizacją „pożytku publicznego” czyli spełnia funkcje publiczne w zakresie narzuconym sobie przez twórców i członków. Co więcej, członkowie stowarzyszenia za swoje działania na rzecz dobra wspólnego nie mogą oczekiwać wynagrodzenia, zadośćuczynienia lub korzyści innych niż uznanie w oczach tych, którym stowarzyszenie służy.” ……………………„Łowienie ryb nie niesie ze sobą żadnego pożytku publicznego. Nie może być więc ujęte jako jeden z celów stowarzyszenia. Może nim natomiast być stwarzanie warunków do uprawiania połowu ryb, z których mogą korzystać również członkowie stowarzyszenia. Może być nim również organizowanie turystyki wędkarskiej, sportu wędkarskiego itp., z których mogą korzystać członkowie (ale nie tylko oni). Samo łowienie ryb jest jednak poza zakresem działalności stowarzyszenia.”……………………………„Wędkarze będący członkami stowarzyszenia nie powinni wnosić opłat za wędkowanie niższych niż pozostali użytkownicy wód publicznych. To wynika wprost z zasady nie odnoszenia korzyści z racji pracy na rzecz realizacji misji stowarzyszenia, a już zupełnie niedopuszczalne jest odnoszenie takich korzyści z tytułu samej przynależności do stowarzyszenia i opłacenia składek członkowskich.” A to już moje własne przemyślenia którymi chciałbym się podzielić zwłaszcza że w dyskusji na naszym portalu pojawili się rozsądniejsi Działacze PZW . Ciekaw jestem opinii na ten temat Pana Prezesa Moim zdaniem nie każdy wędkarz powinien mieć obowiązek bycia członkiem „STOWARZYSZENIA PZW” . W naszym Kraju istnieje wiele Stowarzyszeń działających np. na rzecz ochrony zabytków których właścicielem jest Państwo podobnie jak jest i właścicielem wód ( oczywiście poza tymi które są własnością prywatną ) . Jednak nie każdy miłośnik historii i zabytków musi być ich członkiem aby móc je zwiedzać . Wystarczy tylko wykupić bilet wstępu . Dlaczego nie może tak być z wędkarzami ?. Wystarczyło by aby mogli wykupić taki „bilet” : (zezwolenie na wędkowanie) lub „abonament” (zezwolenie roczne) na wędkowanie na Państwowej wodzie . Jak do tych zasad dotyczących Stowarzyszenia i równości wszystkich Obywateli zapewnionej w Konstytucji mają się opłaty na wędkowanie na Państwowych wodach (dzierżawionych przez PZW co moim zdaniem też nie powinno być rolą Stowarzyszenia ) mają się opłaty dla zrzeszonych w PZW i niezrzeszonych ( mały przykład Okręg Gdańsk członkowie 250zł niezrzeszeni 600zł , Okręg Katowice członkowie 95 zł niezrzeszeni 285zł ) . Nie wspominając już o różnicy tych opłat w różnych Okręgach w stosunku to członków tego samego „STOWARZYSZENIA” . Logicznie myślący człowiek bez problemu zrozumie dlaczego jest tylu „przymusowych” członków „Stowarzyszenia PZW” . Nie rozumie pojęcia opłaty ulgowej dla członków Stowarzyszenia ( według pojęcia o działalności Stowarzyszenia takowych nie powinno być) gdy dla niezrzeszonych takich nie ma . Ulgi moim zdaniem powinny być dla młodzieży , studentów , inwalidów i.t.p. tak jak to jest ze wszystkimi ulgami dla ludzi korzystających z dobra ogólnonarodowego i to niezależnie od tego czy jest członkiem „Stowarzyszenia PZW” czy nim nie jest . Jak widać komuś jednak bardzo na tym zależy aby taki stan rzeczy dalej utrzymywać (i tkwić dalej w PRL-owskim pojęcie Stowarzyszenia) i zmuszać wędkarzy do bycia członkiem Stowarzyszenia a co gorsza na siłę stara się ich wszystkich zmusić do działalności bo jak nie to będziecie płacić więcej .
no właśnie tak ma wyglądać pzw , a nie jak krowa do dojenia.
GHOSTMIR a wg. Ciebie to kim jest kłusol? 2 sprawa to jeśli do PZW by doszli tacy zapaleńcy jak Ty... to osobiście nie widze przyszłości :) pozdrawiam
No kol.Martin to sobie nagrabiłeś-już Cie mają na tapecie,ale ja Cię bardzo popieram.