Reklama
  • michal86fishsl2015-05-09 23:25:28

    Powiedzcie mi koledzy jaką rybe moge złowić na dendrobene i kukurydze czy pinke. A mianowicie rozchodzi mi sie jakie ryby napotkam i na co łowić prosze o podpowiedz :) 

  • Jędrula 2015-05-10 09:03:28

    Takie same jak w pobliskich jeziorach , dodatkowo brzany , jazie , świnki .

  • mariospin 2015-05-10 10:01:03

    A do tego co napisał Jędrzej jeszcze klenie, jelce oraz na spinning bolenie (piszę o nich, bo widzę Michał, że lubisz łowić na spinning).

  • berthold 2015-05-10 11:57:53

    a sumy w odrze panowie są ? mam na myśli odcinek od Ciska do Kożla ,bynajmniej nie celach konsumpcyjnych tylko czysta walka z takimi bydlakami hehe . jak by co walcie na PW -niedługo w tych rejonach zamieszkam

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2015-05-10 12:18:58

    Witam . Suma można tu spotkać z powodzeniem - do tych dużych trzeba mieć trochę doświadczenia i odpowiedni sprzęt, a sumowa młodzież jak woda się ogrzeje jest wprost natrętna . Dużo jest też bolenia [chyba aż za dużo] .

  • berthold 2015-05-10 12:38:37

    Witam . Suma można tu spotkać z powodzeniem - do tych dużych trzeba mieć trochę doświadczenia i odpowiedni sprzęt, a sumowa młodzież jak woda się ogrzeje jest wprost natrętna . Dużo jest też bolenia [chyba aż za dużo] .



    pytam bo do miesiąca będę tam mieszkać na stale , co do sprzętu to wiadomo musi być nowy oczywiście że obecne kilka federków i kilka karpiówek na wiele się  nie zda . kapiowanie mi już minęło federowanie też mija bo specjalnie nie ma na czym kija połozyć (mało dużych dużo małych rybek) ale sumy łeb mi zaprzątają coraz bardziej ,ech powalczyć z takim gadem istna frajda nie do zastąpienia

  • Forum wedkuje.pl 2015-05-10 12:49:04

    Z domu do brzegu Odry mam jakieś 400 metrów , czasem mam dość łowienia w rzece , ale po kilku wypadach na okoliczne żwirownie jestem jakiś ,,znudzony "" monotonią i szablonowym łowieniem - brakuje mi tej nieprzewidywalności , w Odrze pływa wszelka ryba a w miejscach gdzie jest trudny dojazd można przejść kilka kilometrów w sezonie i nie spotkać żywej duszy .



Reklama
Reklama