Reklama
  • kaziq2020-11-20 21:42:00

    Witam!
    Miałem 19 letnią przerwę w łowieniu (a raczej w przebywaniu nad wodą z wędką bo ryb albo nie łowię albo nie zabieram.
    Postanowiłem "zwiedzić" sobie stare kąty i zobaczyć czy wogóle warto odkurzać kartę wędkarską.
    Jak postanowiłem taj zrobiłem i wybrałem się na rowerową wyprawę nad zalew rybnicki z zamiarem odwiedzenia paru starych miejscówek - bez wędki, li tylko by odświerzyć wspomnienia.

    Padło na Gzel stanowiący odnogę/zatokę zalewu rybnickiego. Woda jest pod opieką PZW okręgu Katowickiego.
    Pod koniec Września dokonałem okrążenia zbiornika z zamiarem kontynuowania wyprawy później na zbiorniku zapüorowym.
    Widać "brać wędkarska" często gości na tym wycinku kurczącej się nieustannie ostoi przyrody i korzysta z dobrodziejstw łona natury...
    Oto co zastałem:

  • kaziq 2020-11-20 21:56:13

  • kaziq 2020-11-20 21:56:42

  • kaziq 2020-11-20 22:00:19

  • Reklama
  • kaziq 2020-11-20 22:01:25

  • kaziq 2020-11-20 22:04:55

    "Jak dbocie tak mocie"...

    Jako że nie byłem sam, widziałem reakcję osoby towarzyszącej i zacząłem się mimowolnie tłumaczyć że "ja już od dawna nie jestem wędkarzem"...
    Rzygać się chce.

  • Basia Kier 2020-11-21 07:09:43

    I co w związku z tym? Pozbierałeś i wyrzuciłeś?

  • kaziq 2020-11-21 09:20:08

    tak - zamówiłem śmieciarkę, i opłaciłem wywóz, kupiłem łopatę i rękawice oraz odzież ochronną (o maseczkach nie wspominając i kolejne 2 dni spędziłem tam na tym syfie ogarniając "wędkarską brać" kurwa jego mać . W życiu nie zostawiłem w lesie czy nad wodą nawet niedopałka - rzygać się chce.
    Wędkarze zapytani twierdzą że tak jest od miesięcy.
    kaczandrilejs kurwajego mać

    Ps. Koło wędkarskie odmówiło mi zwolnienia z opłacenia składki za rok w zamian za zorganizowanie sprzątania.

    Wędkarz widocznie czuje się dobrze w takim otoczeniu - to jego środowisko naturalne.
    Ja tam już nie pojadę.

  • Reklama
  • ryukon1975 2020-11-21 14:43:26

    Gdybym tylko robił zdjęcia śmieci jakie widzę codziennie nad wodą dawno by mi kręgosłup siadł że o ich zbieraniu nawet nie wspomnę. Coś mi tu zalatuje baśniami od J. Ch. Andersen.



Reklama
Reklama