A co kurwa mogą wymyslec??? Nawet sie nie beda tlumaczyc,a na posprzatanie padliny to czekaja na kurwa lepsze czasy,nie wiadomo jakie.Już sie kiedys jakis pierdolony pierdzistołek przetłuszczony wypowiadał na temat tego.Obejrzec trzeba,ale juz widze wkurwienie wszystkich zainteresowanych.No to do boju!!!!!
... no i tragedia. Opieszalosść buraka zwany administracyjnie inspektorem ochorny srodowiska ... pierdzielony ubek ... nastepna szycha kolezka z PZW ktory otwarcie przynal ze ma na swojej glowie wazniejsze sprawy niz ta katastrofa - czyli prywatny interes .... podejrzewam ze te piknie wyprawione okazy ktore wisialy u niego na scianach zdobyl wybierajac padline z brzegow .... krew mnie zalala ... i niestety tak jest wszedzie ... w calej naszej zasmarkanej polsce ... cala ta chamska smietanka administarcyjna nie widzi dalej niz koniec walsnego nosa ... dinozaury wymarly smiercia naturalna ... mam nadzieje ze te archaizmy chodzace ....zejda szybko - ku chwale ojczyzny...
Serce boli jak się patrzy na na te tony martwych ryb.Wypowiedzi inspektora ochrony środowiska i dzierżawcy łowiska pana Nowaka to żenada .Ciekawie jak oni by się czuli jak by im ktoś zostawił minimalna ilość tlenu do życia.Wielki szacunek tym wędkarzom którzy sami zaczęli robić porządek na tym akwenie.
W ciągu kilkunastu dni kłusownicy wyciągnęli ze zbiornika w Żeliźnie w gminie Łomazy około 50 ton ryb. Te, których nie zabrali do bagażników, dusiły się przy radosnych śpiewach zaprawionych alkoholem pseudowędkarzy. Działacze Towarzystwa Przyjaciół Bugu, którzy korzystają ze zbiornika, złożyli doniesienie na policję
Brak mi słów, aby określić ludzi, którzy to zrobili – mówi Mariusz K. – Czegoś takiego nigdy nie widziałem. Tony ryb wyrzucone na lód, głównie płocie, wzdręgi, okonie i małe szczupaczki. Najgorsze jest to, że przyjeżdżający na przyduchę wędkarze widzieli, co się dzieje, a nie zareagowali. Wzięli sobie po kilka kilo ryb w worek i pojechali do domu. Kłusownicy przyjeżdżali nad zbiornik kilka kolejnych dni. Wybierali nie tylko szczupaki, ale wszystko, co podpływało zaczerpnąć powietrza. Drobne ryby trafiały na lód. – Jeszcze żyły, a oni po nich deptali buciorami. Część ludzi odjeżdżała, żeby się przespać i wywieźć ryby, a na ich miejsce przyjeżdżali kolejni – opowiada wędkarz.
NPB("005");
Na zbiorniku w Żeliźnie przyducha zimowa występuje każdego roku. Ale wybicie kilku przerębli zazwyczaj załatwia sprawę. – Każdego roku opłacam składkę w wysokości 200 zł, aby móc korzystać z tych zbiorników – tłumaczy Mariusz K. – Za te pieniądze pracują na etatach ludzie, których obowiązkiem jest doglądać zbiorniki i sprawdzać, co się tam dzieje. Martwe ryby już zaczynają się rozkładać. Jak tylko zrobi się cieplej, smród będzie nie do wytrzymania. To, co się tutaj wydarzyło, można śmiało określić katastrofą ekologiczną. Podczas kontroli zbiornika członkowie z Polskiego Związku Wędkarskiego w Białej Podlaskiej potwierdzili obecność osób wyławiających z przerębli ryby. – Nie posiadali uprawnień do korzystania z tego zbiornika. Spisaliśmy dane personalne części z nich. Niestety większość tłumaczyła, że nie ma dokumentów, a my nie mamy uprawnień, aby zatrzymać taką osobę i zmusić do wylegitymowania się – mówi dyżurny strażnik.
"Niestety większość tłumaczyła, że nie ma dokumentów, a my nie mamy
uprawnień, aby zatrzymać taką osobę i zmusić do wylegitymowania się –
mówi dyżurny strażnik."
Zawsze można po cichu wezwać policję ja się widzi taki proceder !!! W dzisiejszych czasach telefon komórkowy jest dobrem powszechnym . To od nas samych zależy czy za parę lat będziemy mieli gdzie połowić .
A kwestię zatrzymania reguluje kodeks postępowania karnego:
art. 243
§ 1. Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym
uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu
przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można
ustalić jej tożsamości.
§ 2.
Osobę ujętą należy niezwłocznie oddać w ręce Policji.
Ja osobiście zebrał bym te ryby na jakis kiper i zawiózł i wywalił cwaniakom prezesom i zarządowi pod pomy niech wąchają , a kłusoli policja straż miejską w tym samym czasie i jak coś z pałą stanąć w krzakach i pomóc jak by nie dały rady służby pożądkowe :/
Panowie żyjemy w kraju w którym prawo teoretycznie działa z urzędu i wszyscy są jednakowo traktowani ale jak widać w wielu przypadkach sami musimy pilnować podstawowych zachowań ludzi . Żal myśleć co bedzie dalej ale mam cichą nadzieję że jedynie NORMALNI Z NAS mogą jeszcze to ratować . Oby nas było co raz wiecej :)
Witam,teorytycznie żyjemy w kraju prawa ale z tego co stale obserwujemy to wydaje się że każda kategoria społeczności jest inaczej traktowana,niestety my wszyscy obywatele naszego kochanego kraju na to przyzwalamy.A co do kłusoli to uważam że nasze prawo jest za baaaardzo łagodne.
Ja się pytam na co idą nasze składki?! Na to, by sobie urzędznik z drugim siedzieli sobie wygodine na foteliku i mówili "Ale ja nic nie mogłem zrobić! Nie miałem czasu, dużo roboty miałem"...
Na początku trochę się oburzyłem na post Michal39 (przekleństwa),ale po oglądnięciu rozumiem flustrację,trudno mi się wypowiedzieć bo też bym przeklinał.Ludzie na stołkach nie mają pojęcia o swoich obowiązkach i pracy,i nawet odpowiedzialności z tym związanych,ale cóż........ moja odpowiedz na ten reportaż;róbmy to w czym jesteśmy dobrzy,i niech ludzie którzy sprawują odpowiedzialne funkcje zajmą się swoją pracą solidnie! jeśli ktoś się podejmuje jakiegoś stanowiska powinien w temat swojej pracy się zagłębić..........zresztą o czym ja piszę -oto nasza Polska cała...- :( a podobno komuna upadła ,nie wierzę :(,i nie pozdrawiam gościa w berecie :( ,żenada
a ten chujas z pzw w koninie zbigniew nowak powinien za to surowo odpowiedziec,mwydalic chujoze z pzw skoro nie umie sie zajmowac ani podejmowac powaznych decyzji!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tomidoris uważaj,bo zaraz będziesz przeżegnany za wulgaryzmy.Ja już zjebany zostałem kiedyś i staram sie hamowac,choc czasem nie da rady jak sie patrzy,czyta ,o tym co pierdzistołki wyprawiają.
Witam kolegów wędkarzy pozwole sobie wtrącić słówko a mianowicie: jeżdże nad jezioro Jarotki lub inaczej Ostrowite od 84r jest ono oddalone od tego Słupeckiego ( jeziora - zalewu)o 15km i znam dokładnie okolice i jakie warunki tam panują nad jeziorem Słupeckim bo robiąc zakupy w sklepach Słupeckich, więc przy okazji wielokrotnie próbowałem tam połowić, I co lipa brak dojazu nikt przyjezny nie połowi cały brzeg pogrodzony lub nie dostepny -tereny prywatne.Oto też prawda o władzach tamtejszych PZW i dalej wywodząc dla mnie znajomy temat. Dla Jeziora Ostrowite lub Jarotki jak kto woli bardzo dużo czasu poświęcam obserwacji zmieniających się zachowań ryb jak i samemu połowowi tych rybek lubie to Jezioro bo można złowić tam rybę nierzadko przekraczającą 10 a i 20kg więc zaplanowałem trzydniowe wędkowanie miałem się wybrać sie w piątek 01-05-2010 nad jeziorko i posiedzieć trzy cztery dni cały w werwie wyjazdu długie szykowania starania aż tu telefon od przyjaciela miejscowego wędkarza w czwartek 30-04-2010 ( słuchaj przyjacielu niewiem czy warto przyjeżdżać PZW własnie robi odłów kontrolowany Ryb siatką o oczku 12cm i juz wyjeli 750kg ryby -Leszcze i Amury) w pierwszych chwilach sie zdenerwowałem tym faktem w myśli miałem ( KTO robi odłów Ryby tuż przed tarłem lub w trakcjie- KTO na to pozwala) ale juz wiem kolega prezes PZW KONIN, potem się uspokoiłem przyszła mi myśl że te ryby chyba odłowili właśnie z przeznaczeniem do zalweu Słupeckiego żeby tam sie wytarły, choć po odłowie i tam zarybienu w mojch myślach chyba to by było nie możliwe,tak sobie myślałem.Po namyśle jednak skusiłem się zaryzykować i pojechać powędkować nad Ostrowite ale w pużniejszym terminie tz.wybrałem sie na dłuższy wypad na Boże Ciało, po dojechaniu i rozłożeniu wędek zadzwoniłem do kolegi który zreszta za niedługi czas podjechał pogadać, i co sie dowiaduję Ryby odłowione częściowo trafiły na targ w pobliskim Giewartowie a nie na zarybienie, Moje nerwy są od tej pory w nienajlepszym stanie,a ten kto wydał to zezwolenie na odłów chyba tez powinien odpowiedzieć za to Odławianie, Pozdrawiam i Życze tamtemu Prezesowi Sukcesów.
Lepiej niż zrobił to Michal39 na początku posta, nie mogłem ująć swoich myśli. Nie można siedzieć z założonymi rękami i czekać aż wytrują/wyduszą/wyłowią sieciami wszystkie ryby. Jak co to proponuję jakąś akcję ludową, 100000 podpisów i wyje..ć tego ku..sa, albo wykastrować żeby więcej debilizmu po tej ziemi nie rozsiewał... Ręce opadają po prostu jak widzę kto siedzi przy stołkach... PRECZ Z WŁADZĄ!!!! Nie żebym był jakimś anarchistą ;-)
żal ściska jak mogło do tego dojść . ukarać winnych
...o tym samym mialem napisac. TVN Uwaga 19.45 DZIS
Zaraz się zacznie ! Ciekawe , co wymyślą .
mam spierdzielony telewizor o co chodzi co to za tragedia ?
A co kurwa mogą wymyslec??? Nawet sie nie beda tlumaczyc,a na posprzatanie padliny to czekaja na kurwa lepsze czasy,nie wiadomo jakie.Już sie kiedys jakis pierdolony pierdzistołek przetłuszczony wypowiadał na temat tego.Obejrzec trzeba,ale juz widze wkurwienie wszystkich zainteresowanych.No to do boju!!!!!
Przyjacielu powiedz mi jedno po co te przekleństwa ?:)
Koledzy, będzie to na internecie?:)
Niestety nie mam jak obejrzeć:(
A jestem bardzo ciekaw, co powiedzą.
Ukarać ich!
Szczena mi opadła . Ale hasła , gościu jak małolat .
Szanuj nasz język ojczysty , a słownik
POLSKI ma tyle innych pięknych zwrotów .
Pozdrawiam.
2309 wędkarzu na pewno w sieci będą ECHO po programie i komentarze . Lecę na program Serwus .
... no i tragedia. Opieszalosść buraka zwany administracyjnie inspektorem ochorny srodowiska ... pierdzielony ubek ... nastepna szycha kolezka z PZW ktory otwarcie przynal ze ma na swojej glowie wazniejsze sprawy niz ta katastrofa - czyli prywatny interes .... podejrzewam ze te piknie wyprawione okazy ktore wisialy u niego na scianach zdobyl wybierajac padline z brzegow .... krew mnie zalala ... i niestety tak jest wszedzie ... w calej naszej zasmarkanej polsce ... cala ta chamska smietanka administarcyjna nie widzi dalej niz koniec walsnego nosa ... dinozaury wymarly smiercia naturalna ... mam nadzieje ze te archaizmy chodzace ....zejda szybko - ku chwale ojczyzny...
wlasnie widzialem co sie tam dzieje i przechodzi to ludzkie pojecie!!!!!!!!!!!!!!
Jestem na stronce UWAGA!, i widzę poprzednie reportaże, masakra!:(
I pewnie umieszczą za niedługo i ten dzisiejszy, to obejrzę.
Ten kto przegapil ...
http://uwaga.onet.pl/30893,news,,tony_snietych_ryb,reportaz.html
...znajdziecie tam krotkie wideo ... ale nie jest to mily widok ... tony snietego leszcza ... wegorze sumy ... szkoda gadac.
wideo cz.1:
http://uwaga.onet.pl/30911,wideo,160463,tony_snietych_ryb_w_jeziorze_-_cz1,tony_snietych_ryb_w_jeziorze,reportaz.html
wideo cz.2:
http://uwaga.onet.pl/30911,wideo,160481,tony_snietych_ryb_w_jeziorze_-_cz2,tony_snietych_ryb_w_jeziorze,reportaz.html
...
Boberto, to są linki do dzisiejszego reportażu, czy wcześniejsze, bo oglądałem je już na stronce "UWAGA!"?
Sumy, węgorze, leszcze...
Masakra!!!
...tak z dzisaj.
Serce boli jak się patrzy na na te tony martwych ryb.Wypowiedzi inspektora ochrony środowiska i dzierżawcy łowiska pana Nowaka to żenada .Ciekawie jak oni by się czuli jak by im ktoś zostawił minimalna ilość tlenu do życia.Wielki szacunek tym wędkarzom którzy sami zaczęli robić porządek na tym akwenie.
TU MACIE KOLEDZY NASTEPNY ARTYKUL SZOK~!!!!!!!
W ciągu kilkunastu dni kłusownicy wyciągnęli ze zbiornika w Żeliźnie w gminie Łomazy około 50 ton ryb. Te, których nie zabrali do bagażników, dusiły się przy radosnych śpiewach zaprawionych alkoholem pseudowędkarzy. Działacze Towarzystwa Przyjaciół Bugu, którzy korzystają ze zbiornika, złożyli doniesienie na policję
Brak mi słów, aby określić ludzi, którzy to zrobili – mówi Mariusz K. – Czegoś takiego nigdy nie widziałem. Tony ryb wyrzucone na lód, głównie płocie, wzdręgi, okonie i małe szczupaczki. Najgorsze jest to, że przyjeżdżający na przyduchę wędkarze widzieli, co się dzieje, a nie zareagowali. Wzięli sobie po kilka kilo ryb w worek i pojechali do domu.
Kłusownicy przyjeżdżali nad zbiornik kilka kolejnych dni. Wybierali nie tylko szczupaki, ale wszystko, co podpływało zaczerpnąć powietrza. Drobne ryby trafiały na lód. – Jeszcze żyły, a oni po nich deptali buciorami. Część ludzi odjeżdżała, żeby się przespać i wywieźć ryby, a na ich miejsce przyjeżdżali kolejni – opowiada wędkarz.
NPB("005");
Na zbiorniku w Żeliźnie przyducha zimowa występuje każdego roku. Ale wybicie kilku przerębli zazwyczaj załatwia sprawę. – Każdego roku opłacam składkę w wysokości 200 zł, aby móc korzystać z tych zbiorników – tłumaczy Mariusz K. – Za te pieniądze pracują na etatach ludzie, których obowiązkiem jest doglądać zbiorniki i sprawdzać, co się tam dzieje. Martwe ryby już zaczynają się rozkładać. Jak tylko zrobi się cieplej, smród będzie nie do wytrzymania. To, co się tutaj wydarzyło, można śmiało określić katastrofą ekologiczną.
Podczas kontroli zbiornika członkowie z Polskiego Związku Wędkarskiego w Białej Podlaskiej potwierdzili obecność osób wyławiających z przerębli ryby. – Nie posiadali uprawnień do korzystania z tego zbiornika. Spisaliśmy dane personalne części z nich. Niestety większość tłumaczyła, że nie ma dokumentów, a my nie mamy uprawnień, aby zatrzymać taką osobę i zmusić do wylegitymowania się – mówi dyżurny strażnik.
"Niestety większość tłumaczyła, że nie ma dokumentów, a my nie mamy uprawnień, aby zatrzymać taką osobę i zmusić do wylegitymowania się – mówi dyżurny strażnik."
Zawsze można po cichu wezwać policję ja się widzi taki proceder !!!
W dzisiejszych czasach telefon komórkowy jest dobrem powszechnym .
To od nas samych zależy czy za parę lat będziemy mieli gdzie połowić .
A kwestię zatrzymania reguluje kodeks postępowania karnego:
art. 243 § 1. Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości.
§ 2. Osobę ujętą należy niezwłocznie oddać w ręce Policji.
Zgadzam sie z toba kolego ostatnio u nas wedkarze widzieli klusownikow wezwali policje i po sprawie ,gdyby tam tak robili bylo by inaczej.Pozdrawiam
Ja osobiście zebrał bym te ryby na jakis kiper i zawiózł i wywalił cwaniakom prezesom i zarządowi pod pomy niech wąchają , a kłusoli policja straż miejską w tym samym czasie i jak coś z pałą stanąć w krzakach i pomóc jak by nie dały rady służby pożądkowe :/
Panowie żyjemy w kraju w którym prawo teoretycznie działa z urzędu i wszyscy są jednakowo traktowani ale jak widać w wielu przypadkach sami musimy pilnować podstawowych zachowań ludzi . Żal myśleć co bedzie dalej ale mam cichą nadzieję że jedynie NORMALNI Z NAS mogą jeszcze to ratować . Oby nas było co raz wiecej :)
Witam,teorytycznie żyjemy w kraju prawa ale z tego co stale obserwujemy to wydaje się że każda kategoria społeczności jest inaczej traktowana,niestety my wszyscy obywatele naszego kochanego kraju na to przyzwalamy.A co do kłusoli to uważam że nasze prawo jest za baaaardzo łagodne.
Ja się pytam na co idą nasze składki?! Na to, by sobie urzędznik z drugim siedzieli sobie wygodine na foteliku i mówili "Ale ja nic nie mogłem zrobić! Nie miałem czasu, dużo roboty miałem"...
to jest jakas masakra.......
TO TYLKO POLSKA NASZ PIĘKNY KRAJ I DECYZJE MĄDRYCH URZĘDASÓW
Na początku trochę się oburzyłem na post Michal39 (przekleństwa),ale po oglądnięciu rozumiem flustrację,trudno mi się wypowiedzieć bo też bym przeklinał.Ludzie na stołkach nie mają pojęcia o swoich obowiązkach i pracy,i nawet odpowiedzialności z tym związanych,ale cóż........
moja odpowiedz na ten reportaż;róbmy to w czym jesteśmy dobrzy,i niech ludzie którzy sprawują odpowiedzialne funkcje zajmą się swoją pracą solidnie! jeśli ktoś się podejmuje jakiegoś stanowiska powinien w temat swojej pracy się zagłębić..........zresztą o czym ja piszę -oto nasza Polska cała...- :( a podobno komuna upadła ,nie wierzę :(,i nie pozdrawiam gościa w berecie :( ,żenada
a ten chujas z pzw w koninie zbigniew nowak powinien za to surowo odpowiedziec,mwydalic chujoze z pzw skoro nie umie sie zajmowac ani podejmowac powaznych decyzji!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tomidoris uważaj,bo zaraz będziesz przeżegnany za wulgaryzmy.Ja już zjebany zostałem kiedyś i staram sie hamowac,choc czasem nie da rady jak sie patrzy,czyta ,o tym co pierdzistołki wyprawiają.
jak on sie wogóle dostał na ten stołek w PZW, przeciez nic nie robi i zielonego pojecia nie ma co sie wokól niego dzieje. ŻAL
ci wszyscy urzednicy nie maja o niczym pojecia...
SZOOK:[
Witam kolegów wędkarzy pozwole sobie wtrącić słówko a mianowicie: jeżdże nad jezioro Jarotki lub inaczej Ostrowite od 84r jest ono oddalone od tego Słupeckiego ( jeziora - zalewu)o 15km i znam dokładnie okolice i jakie warunki tam panują nad jeziorem Słupeckim bo robiąc zakupy w sklepach Słupeckich, więc przy okazji wielokrotnie próbowałem tam połowić, I co lipa brak dojazu nikt przyjezny nie połowi cały brzeg pogrodzony lub nie dostepny -tereny prywatne.Oto też prawda o władzach tamtejszych PZW i dalej wywodząc dla mnie znajomy temat. Dla Jeziora Ostrowite lub Jarotki jak kto woli bardzo dużo czasu poświęcam obserwacji zmieniających się zachowań ryb jak i samemu połowowi tych rybek lubie to Jezioro bo można złowić tam rybę nierzadko przekraczającą 10 a i 20kg więc zaplanowałem trzydniowe wędkowanie miałem się wybrać sie w piątek 01-05-2010 nad jeziorko i posiedzieć trzy cztery dni cały w werwie wyjazdu długie szykowania starania aż tu telefon od przyjaciela miejscowego wędkarza w czwartek 30-04-2010 ( słuchaj przyjacielu niewiem czy warto przyjeżdżać PZW własnie robi odłów kontrolowany Ryb siatką o oczku 12cm i juz wyjeli 750kg ryby -Leszcze i Amury) w pierwszych chwilach sie zdenerwowałem tym faktem w myśli miałem ( KTO robi odłów Ryby tuż przed tarłem lub w trakcjie- KTO na to pozwala) ale juz wiem kolega prezes PZW KONIN, potem się uspokoiłem przyszła mi myśl że te ryby chyba odłowili właśnie z przeznaczeniem do zalweu Słupeckiego żeby tam sie wytarły, choć po odłowie i tam zarybienu w mojch myślach chyba to by było nie możliwe,tak sobie myślałem.Po namyśle jednak skusiłem się zaryzykować i pojechać powędkować nad Ostrowite ale w pużniejszym terminie tz.wybrałem sie na dłuższy wypad na Boże Ciało, po dojechaniu i rozłożeniu wędek zadzwoniłem do kolegi który zreszta za niedługi czas podjechał pogadać, i co sie dowiaduję Ryby odłowione częściowo trafiły na targ w pobliskim Giewartowie a nie na zarybienie, Moje nerwy są od tej pory w nienajlepszym stanie,a ten kto wydał to zezwolenie na odłów chyba tez powinien odpowiedzieć za to Odławianie, Pozdrawiam i Życze tamtemu Prezesowi Sukcesów.
Lepiej niż zrobił to Michal39 na początku posta, nie mogłem ująć swoich myśli. Nie można siedzieć z założonymi rękami i czekać aż wytrują/wyduszą/wyłowią sieciami wszystkie ryby. Jak co to proponuję jakąś akcję ludową, 100000 podpisów i wyje..ć tego ku..sa, albo wykastrować żeby więcej debilizmu po tej ziemi nie rozsiewał... Ręce opadają po prostu jak widzę kto siedzi przy stołkach... PRECZ Z WŁADZĄ!!!! Nie żebym był jakimś anarchistą ;-)