Jak powszechnie wiadomo ogóreczki kisimy z koprem , chrzanem i oczywiście czosnkiem , przynajmniej na śląsku . Ogórek kiszony jak wszyscy wiemy to najlepszy przyjaciel wędkarza .
Elegancko komponuje się z kanapka , z grillem a już nie wspomnę o wódeczce .
Koledzy , chciałbym zapytać jak Wy kisicie ogóra i jak wpływa to na wasze wyprawy wędkarskie ???
Teraz u Nas nowa moda zapanowała, a mianowicie na ogóreczki konserwowe z chili PYCHOTA no i jak sam mówisz są zawsze na wyprawach i przydatne na każdą okazję, a w szczególności do grilla i napoju wyskokowego:):):).
Po za tym jeszcze jeden przepis muszę wypróbować z ogórkami w zalewie musztardowej również na ostro:):):)
Zapomniałem dodać ogóreczki kiszone uwielbiam i też je robimy:):):)) no i kisimy tak samo jak na Śląsku:):)::) uwielbiam wypijać wodę z kiszonych ogórasów jak mnie suszy:):):)
P.S. Rybki również marynuje z dodatkiem szczypty chili lub kawałka papryczki jalapeno. PYCHOTA.
JAk będę miał więcej czasa to wrzucę sprawdzone przeze mnie przepisy.
bogdan51 napisał(a):11krzych napisał(a): I daj Boguś te przepisy na ogórki. Niby to off-top, ale w końcu to Twój wątek. . OK! Ale ,aby mieć mniej "roboty" to porobiłem zdjęcia z tych karteczek, co otrzymaliśmy od sąsiadów i znajomych Życzę smacznego i pozdrawiam.
Żona dołożyła jeszcze tego troszkę, więc robię powtórkę Zapomniałem o najważniejszych ogórkach i chyba najtańszym sposobie ich konserwowania.Sposób bardzo prosty: Ciepła woda, czosnek, koper,chrzan sól.Nie ja ,ale moja żona lekko podgrzewa wodę z solą.Ale najpierw upycha wszystkie składniki w butelkach po mleku (1-jednolitrowych lub po wodzie mineralnej 5-litrowych). Składniki w/g własnego smaku i uznania.Po naładowaniu flaszek ogórkami i wszystkimi dodatkami j/w zalewa je ciepłą wodą z solą i je zakręca. I koniec roboty! Chcąc dostać się do ogórków trzeba odciąć górę butelki i już.Taką butlę 5-litrową tylko we dwoje z żoną konsumujemy przez miesiąc.I daję gwarancję,że ogórki są jadalne przez ten okres i wcale nie trzymamy ich w lodówce, bo taka butla nawet się nie zmieści (1-litrowa tak).Trzymamy je w komórce.Nawet jak pojawi się pleśń na wierzchu to nic nie przeszkadza w ich smaku. _________________ Bogdan Smacznego! Góra11krzych
Kolega z tego co wiem kiedyś zakisił ogóra nad wodą....Pomogła mu w tym jakas tam poznana kobita. Wiem że później doprawiał go maściami bo strasznie spuchł.
Kolega z tego co wiem kiedyś zakisił ogóra nad wodą....Pomogła mu w tym jakas tam poznana kobita. Wiem że później doprawiał go maściami bo strasznie spuchł.
.... a tak poza tym to kiszonka nie ma sobie równych i to nie tylko na rybach, moja kobita kisi standardowo w słoikach lub w garnku kamiennym daje sporo czosnku i chrzanu i kopru które jak przejdą tym wszystkim to też są rewelacyjne.
Jedzie w pociągu mały chłopczyk z mamą ,a na przeciwko nich siedzi młodzież i opowiadaja dowcipy.Śmiechy ,chichy i nagle jeden wyskakuje z kawałem---wiecie dlaczego policjanci nie jedza ogórków kiszonych ? czemu-pyta sie młodzież bo im sie głowy w słoikach nie mieszczą -----ha ha ha i sie śmieje Ale wokoło cisza Mały chłopiec szturcha mame i mówi: ale nasz tato przecież je ogórki kiszone
na to mama; tak kochanie ,je ogórki ,ale z beczki ...hi hi
Kolega z tego co wiem kiedyś zakisił ogóra nad wodą....Pomogła mu w tym jakas tam poznana kobita. Wiem że później doprawiał go maściami bo strasznie spuchł.
Po Darku mogłem się spodziewać , że tak zakisi ogóra w tym temacie :))))))))
Jak powszechnie wiadomo ogóreczki kisimy z koprem , chrzanem i oczywiście czosnkiem , przynajmniej na śląsku . Ogórek kiszony jak wszyscy wiemy to najlepszy przyjaciel wędkarza .
Elegancko komponuje się z kanapka , z grillem a już nie wspomnę o wódeczce .
Koledzy , chciałbym zapytać jak Wy kisicie ogóra i jak wpływa to na wasze wyprawy wędkarskie ???
Hejka.
Teraz u Nas nowa moda zapanowała, a mianowicie na ogóreczki konserwowe z chili PYCHOTA no i jak sam mówisz są zawsze na wyprawach i przydatne na każdą okazję, a w szczególności do grilla i napoju wyskokowego:):):).
Po za tym jeszcze jeden przepis muszę wypróbować z ogórkami w zalewie musztardowej również na ostro:):):)
Zapomniałem dodać ogóreczki kiszone uwielbiam i też je robimy:):):)) no i kisimy tak samo jak na Śląsku:):)::) uwielbiam wypijać wodę z kiszonych ogórasów jak mnie suszy:):):)
P.S. Rybki również marynuje z dodatkiem szczypty chili lub kawałka papryczki jalapeno. PYCHOTA.
JAk będę miał więcej czasa to wrzucę sprawdzone przeze mnie przepisy.
bogdan51 napisał(a):11krzych napisał(a):
I daj Boguś te przepisy na ogórki. Niby to off-top, ale w końcu to Twój wątek.
.
OK! Ale ,aby mieć mniej "roboty" to porobiłem zdjęcia z tych karteczek, co otrzymaliśmy od sąsiadów i znajomych Życzę smacznego i pozdrawiam.
Żona dołożyła jeszcze tego troszkę, więc robię powtórkę
Zapomniałem o najważniejszych ogórkach i chyba najtańszym sposobie ich konserwowania.Sposób bardzo prosty: Ciepła woda, czosnek, koper,chrzan sól.Nie ja ,ale moja żona lekko podgrzewa wodę z solą.Ale najpierw upycha wszystkie składniki w butelkach po mleku (1-jednolitrowych lub po wodzie mineralnej 5-litrowych). Składniki w/g własnego smaku i uznania.Po naładowaniu flaszek ogórkami i wszystkimi dodatkami j/w zalewa je ciepłą wodą z solą i je zakręca. I koniec roboty! Chcąc dostać się do ogórków trzeba odciąć górę butelki i już.Taką butlę 5-litrową tylko we dwoje z żoną konsumujemy przez miesiąc.I daję gwarancję,że ogórki są jadalne przez ten okres i wcale nie trzymamy ich w lodówce, bo taka butla nawet się nie zmieści (1-litrowa tak).Trzymamy je w komórce.Nawet jak pojawi się pleśń na wierzchu to nic nie przeszkadza w ich smaku.
_________________
Bogdan
Smacznego!
Góra 11krzych
pozwoliłem sobie skopiować moją stronę z innego forum.
Ogóry w plastikach ? Tego jeszcze nie widziałem :)
Świetne przepisy , muszę spróbować :)
Ogóry w plastikach ? Tego jeszcze nie widziałem :)
Świetne przepisy , muszę spróbować :)
Ja też nie widziałem ale każdy sposób dobry :) a ta butela 5 litrowa to już wypas :)z uchwytem :)
Kolega z tego co wiem kiedyś zakisił ogóra nad wodą....Pomogła mu w tym jakas tam poznana kobita.
Wiem że później doprawiał go maściami bo strasznie spuchł.
Kolega z tego co wiem kiedyś zakisił ogóra nad wodą....Pomogła mu w tym jakas tam poznana kobita.
Wiem że później doprawiał go maściami bo strasznie spuchł.
hehe! Mógł go spirytusikiem potraktować!...
.... a tak poza tym to kiszonka nie ma sobie równych i to nie tylko na rybach, moja kobita kisi standardowo w słoikach lub w garnku kamiennym daje sporo czosnku i chrzanu i kopru które jak przejdą tym wszystkim to też są rewelacyjne.
Jedzie w pociągu mały chłopczyk z mamą ,a na przeciwko nich siedzi młodzież i opowiadaja dowcipy.Śmiechy ,chichy i nagle jeden wyskakuje z kawałem---wiecie dlaczego policjanci nie jedza ogórków kiszonych ?
czemu-pyta sie młodzież
bo im sie głowy w słoikach nie mieszczą -----ha ha ha i sie śmieje
Ale wokoło cisza
Mały chłopiec szturcha mame i mówi: ale nasz tato przecież je ogórki kiszone
na to mama; tak kochanie ,je ogórki ,ale z beczki ...hi hi
Kolega z tego co wiem kiedyś zakisił ogóra nad wodą....Pomogła mu w tym jakas tam poznana kobita.
Wiem że później doprawiał go maściami bo strasznie spuchł.
Po Darku mogłem się spodziewać , że tak zakisi ogóra w tym temacie :))))))))
):....he