Witam. Jakieś 4 może 5 lat temu z włocławskiej tamy w środku lata można było zaobserwować pomiędzy dzikimi karpiemi pięknego czerwonego koi. Na oko jakieś 5-6kg. A od dwuch lat pojawia się teraz taki sam ale złoty.
Może inaczej. Karp Koi, to przede wszystkim karp, który odpowiada pewnym określonym standardom. To co widzimy na zdjeciu to zwykły sazan tylko ze czerwony. Mozna go podciągnąć pod Europejskiego Karpia Ozdobnego, którego profesjonalne hodowle są w Niemczech i Francji. U nas zdarzaja sie odbicia mutacji barwnej w produkcji Karpia Lustrzenia, zawsze pewien procent narybku pojawia sie w postaci pierwotnej czyli pełnołuskiej. Tak w skrócie.
Przy okazji o wielkości, typowo oszukująca fotka, ryba na wyciągniętych rekach , bliżej obiektywu niż wędkarz, pierwszy raz widzę karpia, którego głowa jest większa od głowy dorosłego mężczyzny. :))
Może inaczej. Karp Koi, to przede wszystkim karp, który odpowiada pewnym określonym standardom. To co widzimy na zdjeciu to zwykły sazan tylko ze czerwony. Mozna go podciągnąć pod Europejskiego Karpia Ozdobnego, którego profesjonalne hodowle są w Niemczech i Francji. U nas zdarzaja sie odbicia mutacji barwnej w produkcji Karpia Lustrzenia, zawsze pewien procent narybku pojawia sie w postaci pierwotnej czyli pełnołuskiej. Tak w skrócie.
Przy okazji o wielkości, typowo oszukująca fotka, ryba na wyciągniętych rekach , bliżej obiektywu niż wędkarz, pierwszy raz widzę karpia, którego głowa jest większa od głowy dorosłego mężczyzny. :))
Nie tewierdze że nie masz racji. Koi jak koi przyjeło się i już. Japończycy stworzyli to cudo i jest. W Polsce są hodowle karpi a przy okazji hodują te kolorowe karpiki . I się trafi że któryś zrobi skok w bok i potem w śród miliona małych karpików trafi się kilku innych:))) A co do sazana to dużo kolegów z portalu twierdzi że w Polsce już wygineły:) W Wiśle co lato obserwuje takiego ładnego karpika który napewno razem z powodziówką zwiał z jakiegoś oczka:)
Nie tewierdze że nie masz racji. Koi jak koi przyjeło się i już. Japończycy stworzyli to cudo i jest. W Polsce są hodowle karpi a przy okazji hodują te kolorowe karpiki . I się trafi że któryś zrobi skok w bok i potem w śród miliona małych karpików trafi się kilku innych:))) A co do sazana to dużo kolegów z portalu twierdzi że w Polsce już wygineły:) W Wiśle co lato obserwuje takiego ładnego karpika który napewno razem z powodziówką zwiał z jakiegoś oczka:)
U nas jest dość trochę sazanów tak, że nie wiginęły :)
http://www.dailymail.co.uk/news/article-1309880/Fisherman-Raphael-Biagini-catches-massive-30lbs-goldfish.html
Znalazłem w internecie coś takiego. Co o tym sądzicie, może fotomontaż? Mi się wydaje że karpie koi mają inne płetwy, chyba że to krzyżówka...
juz widzialem tą fote na tym forum Ale KARPIK piekny !!! pozdrawiam
Tr raczej nie jest fotomontaż ale tez już go gdzieś widziałem piękna sztuka
30lb 1lb = 0.410kg 30x0.410=12.3kg Nie taki olbrzym.
1 pound (lb) = 0.45359237 kilograms
30 x 0.45359237 = 13,6077711
1 pound (lb) = 0.45359237 kilograms
30 x 0.45359237 = 13,6077711 Ales blysna z wiki.
" 30lb 1lb = 0.410kg 30x0.410=12.3kg Nie taki olbrzym."
Ale jak na koi :)
Jedna rada @szuwarogon, naucz się pisać, naucz się liczyć i nie wprowadzaj ludzi w błąd swoją kompletna niewiedzą na każdy temat.
Nie kłucie się :) To jest w ramach ciekawostki, a nie konkurs matematyczny około 12/13 kg
Witam. Jakieś 4 może 5 lat temu z włocławskiej tamy w środku lata można było zaobserwować pomiędzy dzikimi karpiemi pięknego czerwonego koi. Na oko jakieś 5-6kg. A od dwuch lat pojawia się teraz taki sam ale złoty.
Już widziałem jak się łowi koi, ale nie takie duże :)
30lb 1lb = 0.410kg 30x0.410=12.3kg Nie taki olbrzym.
To bylo porownanie wagi, a ze czesciej stosuje lb.oz,itp,to temu sie wkradl blod paru gramow.
PS: z nim cos nie halo.
Sorry, ale nie każdy kolorowy karp to koi.
Sorry, ale nie każdy kolorowy karp to koi.
A jaki?
Sorry, ale nie każdy kolorowy karp to koi.
A jaki?
Co jaki?
Sorry, ale nie każdy kolorowy karp to koi.
A jaki?
Co jaki?
Jakie są jeszcze odmiany kolorowych karpi:)
Sorry, ale nie każdy kolorowy karp to koi.
A jaki?
Co jaki?
Jakie są jeszcze odmiany kolorowych karpi:)
Może inaczej.
Karp Koi, to przede wszystkim karp, który odpowiada pewnym określonym standardom.
To co widzimy na zdjeciu to zwykły sazan tylko ze czerwony. Mozna go podciągnąć pod Europejskiego Karpia Ozdobnego, którego profesjonalne hodowle są w Niemczech i Francji.
U nas zdarzaja sie odbicia mutacji barwnej w produkcji Karpia Lustrzenia, zawsze pewien procent narybku pojawia sie w postaci pierwotnej czyli pełnołuskiej. Tak w skrócie.
Przy okazji o wielkości, typowo oszukująca fotka, ryba na wyciągniętych rekach , bliżej obiektywu niż wędkarz, pierwszy raz widzę karpia, którego głowa jest większa od głowy dorosłego mężczyzny. :))
Sorry, ale nie każdy kolorowy karp to koi.
A jaki?
Co jaki?
Jakie są jeszcze odmiany kolorowych karpi:)
Może inaczej.
Karp Koi, to przede wszystkim karp, który odpowiada pewnym określonym standardom.
To co widzimy na zdjeciu to zwykły sazan tylko ze czerwony. Mozna go podciągnąć pod Europejskiego Karpia Ozdobnego, którego profesjonalne hodowle są w Niemczech i Francji.
U nas zdarzaja sie odbicia mutacji barwnej w produkcji Karpia Lustrzenia, zawsze pewien procent narybku pojawia sie w postaci pierwotnej czyli pełnołuskiej. Tak w skrócie.
Przy okazji o wielkości, typowo oszukująca fotka, ryba na wyciągniętych rekach , bliżej obiektywu niż wędkarz, pierwszy raz widzę karpia, którego głowa jest większa od głowy dorosłego mężczyzny. :))
Nie tewierdze że nie masz racji. Koi jak koi przyjeło się i już. Japończycy stworzyli to cudo i jest. W Polsce są hodowle karpi a przy okazji hodują te kolorowe karpiki . I się trafi że któryś zrobi skok w bok i potem w śród miliona małych karpików trafi się kilku innych:))) A co do sazana to dużo kolegów z portalu twierdzi że w Polsce już wygineły:) W Wiśle co lato obserwuje takiego ładnego karpika który napewno razem z powodziówką zwiał z jakiegoś oczka:)
Nie tewierdze że nie masz racji. Koi jak koi przyjeło się i już. Japończycy stworzyli to cudo i jest. W Polsce są hodowle karpi a przy okazji hodują te kolorowe karpiki . I się trafi że któryś zrobi skok w bok i potem w śród miliona małych karpików trafi się kilku innych:))) A co do sazana to dużo kolegów z portalu twierdzi że w Polsce już wygineły:) W Wiśle co lato obserwuje takiego ładnego karpika który napewno razem z powodziówką zwiał z jakiegoś oczka:)
U nas jest dość trochę sazanów tak, że nie wiginęły :)