Witam! Otóż teraz jak wiadomo robi się coraz cieplej, przyszła wiosna, ale pogoda jest strasznie zmienna i noce są zimne. Teraz kilka dni padało. Złapaliśmy z tatą rosówek. Wiadomo wiosna, rosówka, okoń, powinien brać jak szalony tym bardziej, że już jest chyba po tarle. Ale to nawet nie tylko okoń, jaź, karaś, koluchy. A tu nic. Łowimy na niedużej rzece Bystrzycy. Zawsze okonie latem za rosówkami po prostu szalały, a teraz nawet te małe, które zawsze były utrapieniem i brały jak szalone to ich nie widać. Po prostu 0 brań, martwa rzeka. Wiecie może co może być tego przyczyną? Może te ciągłe zmiany pogody i temperatury, a może jest po prostu jeszcze za wcześnie i trzeba jeszcze trochę poczekać, aby ryby zaczęły żerować. Dodam tylko, że tu nie chodzi o żadne zestawy ani nic, bo każdy wędkarz to samo powie. Jeżeli u Was jest podobnie to prosiłbym o opinię.
Wiosna nas nie rozpieszcza raz 20stopni za dwa dni 5, to ryba nie bierze albo trzeba dobrze trafić. Myślę że jak się pogoda ustabilizuje to i rybka się pokarze.
Dwa tygodnie temu 18stopni człowiek szczęśliwy że można na rybki pojechać, a rano przelotki mi pozamarzały.
Wiosna nas nie rozpieszcza raz 20stopni za dwa dni 5, to ryba nie bierze albo trzeba dobrze trafić. Myślę że jak się pogoda ustabilizuje to i rybka się pokarze.
Dwa tygodnie temu 18stopni człowiek szczęśliwy że można na rybki pojechać, a rano przelotki mi pozamarzały.
Słusznie Kolega prawi . Skoki ciśnienia , woda raz się fajnie grzeje a za chwilę temperatura mocno spada i tam gdzie tydzień temu ryby pięknie brały dzisiaj jest studnia . Taka wiosna i taki jej urok , samo życie . Bądź cierpliwy , powodzenia .
Popieram. Lepiej zaczynac wedkowanie od malych haczykow i przynet, lekkiego zestawu. Po to, zeby rozeznac sie, czy ryba w ogole ma ochote cokolwiek zjesc. A potem, jesli brania beda agresywniejsze, a wieksza ryba przyplynie do zanety, zwiekszamy haki i czekamy na medalowy okaz. ;)
Witam! Otóż teraz jak wiadomo robi się coraz cieplej, przyszła wiosna, ale pogoda jest strasznie zmienna i noce są zimne. Teraz kilka dni padało. Złapaliśmy z tatą rosówek. Wiadomo wiosna, rosówka, okoń, powinien brać jak szalony tym bardziej, że już jest chyba po tarle. Ale to nawet nie tylko okoń, jaź, karaś, koluchy. A tu nic. Łowimy na niedużej rzece Bystrzycy. Zawsze okonie latem za rosówkami po prostu szalały, a teraz nawet te małe, które zawsze były utrapieniem i brały jak szalone to ich nie widać. Po prostu 0 brań, martwa rzeka. Wiecie może co może być tego przyczyną? Może te ciągłe zmiany pogody i temperatury, a może jest po prostu jeszcze za wcześnie i trzeba jeszcze trochę poczekać, aby ryby zaczęły żerować. Dodam tylko, że tu nie chodzi o żadne zestawy ani nic, bo każdy wędkarz to samo powie. Jeżeli u Was jest podobnie to prosiłbym o opinię.
Pozdrawiam! ;)
Wiosna nas nie rozpieszcza raz 20stopni za dwa dni 5, to ryba nie bierze albo trzeba dobrze trafić. Myślę że jak się pogoda ustabilizuje to i rybka się pokarze.
Dwa tygodnie temu 18stopni człowiek szczęśliwy że można na rybki pojechać, a rano przelotki mi pozamarzały.
Wiosna nas nie rozpieszcza raz 20stopni za dwa dni 5, to ryba nie bierze albo trzeba dobrze trafić. Myślę że jak się pogoda ustabilizuje to i rybka się pokarze.
Dwa tygodnie temu 18stopni człowiek szczęśliwy że można na rybki pojechać, a rano przelotki mi pozamarzały.
Słusznie Kolega prawi . Skoki ciśnienia , woda raz się fajnie grzeje a za chwilę temperatura mocno spada i tam gdzie tydzień temu ryby pięknie brały dzisiaj jest studnia . Taka wiosna i taki jej urok , samo życie . Bądź cierpliwy , powodzenia .
Ja bym tak nie przesadzał z wielkością przynęty. Warto spróbować na coś drobniejszego, na mniejszą dendrobenę :) Pozdrawiam
Popieram. Lepiej zaczynac wedkowanie od malych haczykow i przynet, lekkiego zestawu. Po to, zeby rozeznac sie, czy ryba w ogole ma ochote cokolwiek zjesc. A potem, jesli brania beda agresywniejsze, a wieksza ryba przyplynie do zanety, zwiekszamy haki i czekamy na medalowy okaz. ;)
Dodam, ze okonie mozesz zanecic pocietymi czerwonymi robakami lub ochotka (jokers).