Kupiłem ostatnio na targu 3kg okoni. Przy czyszczeniu ryb stwierdziłem w jamie brzusznej i w mięsie cienkie czerwone z zakończeniem białym robaki o dł ok 4-5 cm które w mięśniu były skręcone w małą spirale . Czy ktoś może wie o istnieniu tego pasożyta
Nie wiem co to za pasożyt, ale wziąłbym te ryby i je oddał. Na targu czyli w miejscu,w którym handel jest dozwolony mięso powinno pochodzić z wiadomego źródła, i co ważne powinno być przebadane!
Nie wiem co to za pasożyt, ale wziąłbym te ryby i je oddał. Na targu czyli w miejscu,w którym handel jest dozwolony mięso powinno pochodzić z wiadomego źródła, i co ważne powinno być przebadane!
Te ryby zapewne były nie badane,bo to kosztuje,a właściciel wody,lub uprawniony do rybactwa sprzedac może każdą rybę,nawet zainfekowaną różnym badziewiem,bo SANEPID ma to w du..e,lepiej nie kupowac na bazarach.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Anisakis podejrzewam że to ten pasożyt zaatakował ryby. Głównym nosicielem jest babka która nie choruje a jest pokarmem ryb drapieżnych. I napewno będzie że sie myle , ale pozdrawiam wszystkich którzy dbają o nasze środowisko wodne. :)
Szczuply koles
Kupiłem ostatnio na targu 3kg okoni.
Przy czyszczeniu ryb stwierdziłem w jamie brzusznej i w mięsie cienkie
czerwone z zakończeniem białym robaki o dł ok 4-5 cm które w mięśniu
były skręcone w małą spirale . Czy ktoś może wie o istnieniu tego pasożyta
Są to nicienie , najczęściej przebywają w mięśniach ryb lub pod samą skórą . Już były robione badania kilku gatunków ryb ze Stoczni Rzecznej w Płocku , dzielnica Radziwie .Podejrzewam , że to pozostałość po katastrofie ekologicznej w Stoczni Rzecznej , gdzie padło ponad 15 ton ryb .
Ale to prawda , po obróbce termicznej można je jeść ( ryby )
Ja też bym tego świństwa nie jadł.....nawet jeśli to po obróbce niczym nie grozi to jednak w świadomości pozostaje Zgadzam się takiej rybki też bym nie zjadł , a na pewno nie ze smakiem .
Witam , ja również spotkałam się z takimi pasożytami , ale to było w wątrobie z dorsza i powiem , że nie apetycznie to wyglądało i to szło na Lini produkcyjnej i podobno po ugotowaniu to było do spożycia , ale ja od tego czasu wątróbek z tejże ryby już nie jem, pozdrawiam.
Kupiłem ostatnio na targu 3kg okoni. Przy czyszczeniu ryb stwierdziłem w jamie brzusznej i w mięsie cienkie czerwone z zakończeniem białym robaki o dł ok 4-5 cm które w mięśniu były skręcone w małą spirale .
Czy ktoś może wie o istnieniu tego pasożyta
Znam,i powiem że po obróbce termicznej możesz konsumowac. ;-)
Nie wiem co to za pasożyt, ale wziąłbym te ryby i je oddał. Na targu czyli w miejscu,w którym handel jest dozwolony mięso powinno pochodzić z wiadomego źródła, i co ważne powinno być przebadane!
Nie wiem co to za pasożyt, ale wziąłbym te ryby i je oddał. Na targu czyli w miejscu,w którym handel jest dozwolony mięso powinno pochodzić z wiadomego źródła, i co ważne powinno być przebadane!
Te ryby zapewne były nie badane,bo to kosztuje,a właściciel wody,lub uprawniony do rybactwa sprzedac może każdą rybę,nawet zainfekowaną różnym badziewiem,bo SANEPID ma to w du..e,lepiej nie kupowac na bazarach.
JOPEK1971 co masz na myśli mówiąc po obróbce termicznej?
Podaj jakieś szczegóły jak możesz
Usmaż,ugotuj,nicienie takiej tamperatury nie zniosą:-)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Anisakis podejrzewam że to ten pasożyt zaatakował ryby. Głównym nosicielem jest babka która nie choruje a jest pokarmem ryb drapieżnych. I napewno będzie że sie myle , ale pozdrawiam wszystkich którzy dbają o nasze środowisko wodne. :)
Dzięki Chłopaki :)
Szczuply koles Kupiłem ostatnio na targu 3kg okoni. Przy czyszczeniu ryb stwierdziłem w jamie brzusznej i w mięsie cienkie czerwone z zakończeniem białym robaki o dł ok 4-5 cm które w mięśniu były skręcone w małą spirale .
Czy ktoś może wie o istnieniu tego pasożyta
Są to nicienie , najczęściej przebywają w mięśniach ryb lub pod samą skórą . Już były robione badania kilku gatunków ryb ze Stoczni Rzecznej w Płocku , dzielnica Radziwie .Podejrzewam , że to pozostałość po katastrofie ekologicznej w Stoczni Rzecznej , gdzie padło ponad 15 ton ryb .
Ale to prawda , po obróbce termicznej można je jeść ( ryby )
Wiesz co Jurku Raczej nie będe jeść tych ryb,bo jest to obrzydliwe :D
Ja też bym tego świństwa nie jadł.....nawet jeśli to po obróbce niczym nie grozi to jednak w świadomości pozostaje.
Ja też bym tego świństwa nie jadł.....nawet jeśli to po obróbce niczym nie grozi to jednak w świadomości pozostaje
Zgadzam się takiej rybki też bym nie zjadł , a na pewno nie ze smakiem .
Witam , ja również spotkałam się z takimi pasożytami , ale to było w wątrobie z dorsza i powiem , że nie apetycznie to wyglądało i to szło na Lini produkcyjnej i podobno po ugotowaniu to było do spożycia , ale ja od tego czasu wątróbek z tejże ryby już nie jem, pozdrawiam.
Edzia ma rację........skarb nie dziewczyna ;-)
Edzia ma rację........skarb nie dziewczyna ;-)
Jeśli coś wiem to pisze , trzeba się dzielić wiadomościami z kolegami i koleżankami , po to tu jesteśmy na forum czyż nie ?
Dzisiaj na lekcji od Biologi sie spytałem pani O te Nicienie xd i dostałem+ za to że interesuje się rzeczami poza materiałem :d
To nicień z rodzaju Anisakis Simplex.Człowiek może przypadkowo ulec zakażeniu jedząc surowe lub źle przygotowane mięso ryb.