Reklama
  • pampi2010-01-16 22:12:53

    W zeszłym tygodniu wybralem sie na rybki nad odnoge ktora znajduje sie niedaleko warszawskiego torwaru. Byla niedziela. Po szybkim załozeniu kombinezonu wchodze na lod i ide na miejsce gdzie lowilem rok temu. Podczas przejscia pytam siedzacych juz wedkarzy o wyniki , niestety nie zapowiada sie ciekawie. Wiekszosc połowila kilak plotek i leszczykow. Ale niestrudzenie podazam do mojego miejsca. Jak sie spodziewalem 0 oznakow obecnosci wedkarskiej. Wywiercilem pierwsza dziure - plotka , 10 minut nic sie nie dzieje tak wiec postanawiam poszukac po ukosie i wierce 6 dziur od pierwszej. Zabieram sie na łowienie.Po 2 dziurach natrafiam na stadko 4cm leszczy ktore nie daja mi spokoju. W kolejnych dziurach nic. Postanawiam poszukac wokol leszczykow stada grasujacych okoni. To byl strzal w dzisiatke. W kolejnej dziurze mam juz pierwszego 30-taka, potem 2-iego i spokoj, Wierce kolejne nowe dziury z kazdej pada jedna ryba. Łowilem na zylke 0,10 i mormyszke z ochotka. Złowilem w sumie 9 okoni wszystkie od 30cm do 26cm. Bardzo mile zaskoczenie. Ponownie wybieram sie w poniedzialek (18 styczen z rana) , jakby byl ktos chetny to prosze pisac. Pozdrawiam Michał



Reklama
Reklama