Witam grono wędkarzy chciałbym się poradzić co do połowu leszczy metodš gruntowš. Od pewnego czasu około 2 tygod. usilnie próbuję poławiać leszcze metodš gruntowš w miejscu gdzie kilka lat temu trafiały się naprawdę bardzo ładne sztuki. Mój problem polega na tym iż niestety jak do tej pory udało mi się upolować tylko parę malutkich okonków. Stosuję zanentę typowo na leszcza koszyczek zanentowy i przeważnie czerwonego robaka. Miejscówka doć mocno zanencona , przy kładce równierz. 2 dni temu będšc na miejscu jeszcze przed witem udało się złowić parę 0,5 kg. leszczyków na bata a koszczek stał jak wryty i po niedługim czasie znów okonek. Leszcz rzerował przez jakie 2 godz. i nagle w jednej chwili znikł bez ladu. Wiem że jeszcze trwa tarło tych ryb i być może to z tego powodu nie bierze. Moje pytanie to czy w miejscu gdzie obecnie trafiajš się okonki jest możliwoć że będzie żerował wytarty leszcz , czy lepiej dać sobie spokój i poszukać innej miejscówki. Z góry dziękuję za wasze opinie na ten temat.
Witaj, leszcz, żeruje o każdej porze roku a szczególnie w tych chłodniejszych. Okres tarła to żadna wymówka od braku brań, jeżeli ryba ma tarło zawsze szukam jej w okolicy brzegu przy jakiś podwodnych zwadach. Bat umożliwi ci podanie zestawu w takie miejsce. Staraj się łapać w miejscach gdzie nie siedzą inny wędkarze. Leszcze w okresie tarła lubią ciche zatoczki jezior porośnięte trzciną i tatarakiem. Jako zanętę używaj zmiksowanych rosówek z dodatkiem kukurydzy i grochu. I pamiętaj nie jest regułą, że leszcz żeruje przy dnie..... Bogdan Barton swoje największe okazy wyciągał z toni przy grubej zanęcie leżącej na dnie.
Witam grono wędkarzy chciałbym się poradzić co do połowu leszczy metodš gruntowš. Od pewnego czasu około 2 tygod. usilnie próbuję poławiać leszcze metodš gruntowš w miejscu gdzie kilka lat temu trafiały się naprawdę bardzo ładne sztuki. Mój problem polega na tym iż niestety jak do tej pory udało mi się upolować tylko parę malutkich okonków. Stosuję zanentę typowo na leszcza koszyczek zanentowy i przeważnie czerwonego robaka. Miejscówka doć mocno zanencona , przy kładce równierz. 2 dni temu będšc na miejscu jeszcze przed witem udało się złowić parę 0,5 kg. leszczyków na bata a koszczek stał jak wryty i po niedługim czasie znów okonek. Leszcz rzerował przez jakie 2 godz. i nagle w jednej chwili znikł bez ladu. Wiem że jeszcze trwa tarło tych ryb i być może to z tego powodu nie bierze. Moje pytanie to czy w miejscu gdzie obecnie trafiajš się okonki jest możliwoć że będzie żerował wytarty leszcz , czy lepiej dać sobie spokój i poszukać innej miejscówki. Z góry dziękuję za wasze opinie na ten temat.
Witaj, leszcz, żeruje o każdej porze roku a szczególnie w tych chłodniejszych. Okres tarła to żadna wymówka od braku brań, jeżeli ryba ma tarło zawsze szukam jej w okolicy brzegu przy jakiś podwodnych zwadach. Bat umożliwi ci podanie zestawu w takie miejsce. Staraj się łapać w miejscach gdzie nie siedzą inny wędkarze. Leszcze w okresie tarła lubią ciche zatoczki jezior porośnięte trzciną i tatarakiem. Jako zanętę używaj zmiksowanych rosówek z dodatkiem kukurydzy i grochu. I pamiętaj nie jest regułą, że leszcz żeruje przy dnie.....
Bogdan Barton swoje największe okazy wyciągał z toni przy grubej zanęcie leżącej na dnie.
Poprostu w czasie tarła leszcze są bliżej brzegu, stąd dobre wyniki na bata. Może spróbować też białego robaka, to okonie nie będą tak dokuczały?