Niezłą burzę wywołały nowelizacje RAPR na bieżący rok. Największe kontrowersje wzbudziła nowelizacja zakazująca małżonką wędkowania. Jednak nie wszystkie okręgi pozwoliły na tak durne zmiany.
Brawo dla Okręgu Toruńskiego za zdrowy rozsądek. Zarazem zachęcam innych do sprawdzenia zasad wędkowania w swoich okręgach. To co ustala ZG nie musi być wprowadzane w życie w okręgach.
6.7.4. Młodzież ucząca się do lat 14-tu nie zrzeszona w PZW może wędkować nieodpłatnie w wodach PZW, ale tylko w ramach łowiska i dziennego limitu swego opiekuna i w czasie jego obecności. Uprawnienie to dotyczy również współmałżonków członków PZW, posiadających kartę wędkarską.
Pod kierownictwem tego nowego Ziomeckiego,pacana,coraz bardziej banda HARDZIEJE.Skok na KASĘ trwa.Mają tyle pieniędzy że przez kilka lat nie musieliby brać na zarybianie bo wprowadzając OPERATY bardzo ograniczyli ilość wpuszczanych ryb.Karta wędkarska nie jest potrzebna nawet żonie lub dziecku ze mną wędkującemu gdyż ja odpowiadam za nich i ilość ryb wchodzi do mojego limitu.To zwykły drenaż kieszeni,ja bym to porównał ze skokiem na kasę przez GMINY które korzystały z RADARÓW na drogach.Ta banda nieusuwalnych debili niech da sobie spokój w rządzeniu większością niezadowolonych.Kiedyś,w dawniejszych latach nie było takich cwaniaków w zarządach i ja w latach 60-tych jako nieletni mogłem wędkować pod opieką starszego wędkarza,niekoniecznie kogoś z rodziny.To było usprawnieniem w naborze młodych do związku,ojciec mój będąc w zarządzie w kole w Zamościu wiedział o każdym moim kroku,uczynkach i sposobie wędkowania od swoich znajomych przy których wędkowałem.Kartę wędkarską dopiero opłaciłem mając 18-cie gdyż chcąc prędzej opłacić jak zacząłem pracować w wieku 17-tu skarbnik pognał mnie z koła mówiąc że jeszcze jest na mnie czas.Ryby przez to nie ubyło bo co ja mogłem z takim lichym sprzętem bić za rekordy,PUKNIJCIE SIĘ W TE PUSTE ŁEPETYNY zasrańce.
Nie rozumiem działania O/Toruń. To ZG PZW podejmuje daleko idące działania dla pogłębienia ochrony naszego rybostanu, żeby "sieciarze" mieli co odławiać, żeby nie spadły dochody osobiste członków ZG, żeby lepiej im się żyło, a tu taka "kłoda pod nogi"!!! ZO w Toruniu nie ma sumienia i zrozumienia dla proekologicznych działań ZG i dbałości o podstawę do naliczenia emerytury "Leśnych Dziadków"... Wstyd Panowie Działacze z ZO/Toruń!!!
Niezłą burzę wywołały nowelizacje RAPR na bieżący rok. Największe kontrowersje wzbudziła nowelizacja zakazująca małżonką wędkowania. Jednak nie wszystkie okręgi pozwoliły na tak durne zmiany.
Brawo dla Okręgu Toruńskiego za zdrowy rozsądek. Zarazem zachęcam innych do sprawdzenia zasad wędkowania w swoich okręgach. To co ustala ZG nie musi być wprowadzane w życie w okręgach.
6.7.4. Młodzież ucząca się do lat 14-tu nie zrzeszona w PZW może wędkować nieodpłatnie w wodach PZW, ale tylko w ramach łowiska i dziennego limitu swego opiekuna i w czasie jego obecności. Uprawnienie to dotyczy również współmałżonków członków PZW, posiadających kartę wędkarską.
I chwała panu za to , schodź w opłatach to i tak bije rekordy , druga strona medalu ? tyle jezior i rzek za takie pieniądze ?
Pod kierownictwem tego nowego Ziomeckiego,pacana,coraz bardziej banda HARDZIEJE.Skok na KASĘ trwa.Mają tyle pieniędzy że przez kilka lat nie musieliby brać na zarybianie bo wprowadzając OPERATY bardzo ograniczyli ilość wpuszczanych ryb.Karta wędkarska nie jest potrzebna nawet żonie lub dziecku ze mną wędkującemu gdyż ja odpowiadam za nich i ilość ryb wchodzi do mojego limitu.To zwykły drenaż kieszeni,ja bym to porównał ze skokiem na kasę przez GMINY które korzystały z RADARÓW na drogach.Ta banda nieusuwalnych debili niech da sobie spokój w rządzeniu większością niezadowolonych.Kiedyś,w dawniejszych latach nie było takich cwaniaków w zarządach i ja w latach 60-tych jako nieletni mogłem wędkować pod opieką starszego wędkarza,niekoniecznie kogoś z rodziny.To było usprawnieniem w naborze młodych do związku,ojciec mój będąc w zarządzie w kole w Zamościu wiedział o każdym moim kroku,uczynkach i sposobie wędkowania od swoich znajomych przy których wędkowałem.Kartę wędkarską dopiero opłaciłem mając 18-cie gdyż chcąc prędzej opłacić jak zacząłem pracować w wieku 17-tu skarbnik pognał mnie z koła mówiąc że jeszcze jest na mnie czas.Ryby przez to nie ubyło bo co ja mogłem z takim lichym sprzętem bić za rekordy,PUKNIJCIE SIĘ W TE PUSTE ŁEPETYNY zasrańce.
Nie rozumiem działania O/Toruń.
To ZG PZW podejmuje daleko idące działania dla pogłębienia ochrony naszego rybostanu, żeby "sieciarze" mieli co odławiać, żeby nie spadły dochody osobiste członków ZG, żeby lepiej im się żyło, a tu taka "kłoda pod nogi"!!!
ZO w Toruniu nie ma sumienia i zrozumienia dla proekologicznych działań ZG i dbałości o podstawę do naliczenia emerytury "Leśnych Dziadków"...
Wstyd Panowie Działacze z ZO/Toruń!!!
O tak Sith! Wstyd OPZW Toruń za wygnanie rybaków! Jak tak można! :P