Witam! W tym roku zacznę swoją przygodę z feederem i zakupiłem feedera Mikado Almaz Heavyfeeder 390/160 i będę nim łowił na Odrze głównie leszcze, klenie na czereśnie, a także czasami sandacza na trupka i ew. szczupaki na żywca w jeziorze. Będę używał koszyczków (ciężarków) przeważnie 100-120 gram. Chciałbym sobie kupić do tego feedera kołowrotek z wolnym biegiem.Problem jest taki mianowicie, że mam na oku Okumę Tactic Baitfeeder tylko że na tej stronie http://www.wedkarskisprzet.pl/product_info.php?products_id=3205 i tez na allegro sugerowana przez producenta wielkość kołowrotka do takiego łowienia to 40. Na szpule do kołowotka o takiej wielkości wchodzi aż 200-220m żyłki 0.26-0.28 która jest chyba optymalna na takie obciążenia. Mi jednak starczy zupełnie 150 m i moje pytanie jest takie czy można kupić kołowrotek o rozmiar mniejszy który ma jednak lepszą dla mnie pojemność szpuli? Czy ewentualnie szpula zapasowa w kołowrotku ma mniejsza pojemność niż ta głowna?
Sugerowana tam przez kogoś- raczej nie producenta- wielkość 40 - do tak ciężkich zestawów jest mocno zaniżona. Odra czyli duża rzeka i ciężkie zestawy to ciężka próba dla przekładni kołowrotka przy takim feederze. Jeśli chodzi o Okumę Tactic Baitfeeder to kupiłbym minimum wielkość 45. Pojemność szpuli to żaden problem robi się podkład z starej żyłki i nawija na niego nową szpulkę żyłki o długości 150 m.
Twoja próba zejścia z rozmiarem w dół do trzydziestki która waży 295 g to już kompletnie nieporozumienie, tak mały kołowrotek nadaje się do Quivera czy pickera ale nie do ciężkiego feedera.
Fakt przesadziłem i tez jest mi w sumie ciężko wyobrazic łowienie na takie ciężarki z takim małym kołowrotkiem. A wytłumaczy mi ktoś czy ten podkład robi sie z żyłki cieńszej, grubszej i czy węzeł zderzakowy sie do tego nadaje?
Taki jestes oszczędny kolego, ze szkoda Ci tych 5 zł na dodatkowe 50 m żyłki ?
Przecież feedera nie trzymasz w ręku, więc te parę- parenaście deko więcej jest przy tej metodzie łowienia bez znaczenia. Tak nawiasem mówiąc nie rozumiem " duzy kołowrotek z małą pojemnoscią szpuli ". To po co duzy kolowotek ? Jesli tak koniecznie chcesz mieć tylko 150 m zyłki, zwyczajnie kup mniejszy kołowrotek
Chodziło mi po prostu o to,że muszę wyrzucać duże ciężary lecz na niezbyt duże odległości więc 150m żyłki by mi po prostu starczyło i nie byłby potrzebny kołowrotek o pojemnej bardzo szpuli tylko o dużym rozmiarze. Ale już wiem że takich raczej nie ma. Co do podkładu to chyba lepiej będzie jednak i tak kupić 300m żyłki np Dragon Maxima Match&Feeder za 25 zł niż dwie szpule 150m Trabucco T-Force Feeder za 15 zł szpula bo takie wiem że są w moim ulubionym sklepie wędkarskim
Ja mam Bolden Baye 3,9 z c.w. 140g. Na jednym z kijów mam Tactic w rozmiarze 30. Jest wystarczający, chociaż gdybym ponownie miał kupywać, to wybrałbym większy rozmiar 40-45. Ja również stosuję w lecie zazwyczaj żyłkę główną 0,26-0,28, ale... zaczepy i zerwania się zdarzają. Żyłki ubywa i w sezonie to nawet przy niezbyt intensywnym wędkowaniu to 2 szpule schodzi, tj. urywasz kawałki, ale później na tym kawałku co zostanie nie dorzucisz zawsze tam, gdzie chcesz. Podkłady może i są dobre, ale jak masz nawinięte na niego dużo żyłki docelowej. Z własnego doświadczenia powiem, że nie stosuję podkładów gdyż z czasem i tak węzeł łączący zacznie blokować dalsze rzuty. To jest rozwiązanie raczej tymczasowe. Osobiście najczęściej łowię na Bugu i Narwi. Stosuję koszyki 80-120g, czasami na komercji stosuję lżejsze. Na rzekach zazwyczaj łowię w nurcie i w większości przypadków rozmiar 30 wystarcza. Po 2 sezonach od zakupu kołowrotek dalej pracuje bez zarzutu, więc może nie brać armaty, ale z drugiej strony nigdy nie wiesz co się czepi na drugiej stronie i warto byłoby mieć nieco więcej żyłki. Poza tym często (nie pamiętam jak jest w przypadku Tactica) większe modele mają mniejsze przełożenie, co jest moim zdaniem na plus przy holowaniu większej zdobyczy.
W kołowrotku Okuma Tactic im większy model mamy tym mniejsze jest przełożenie. Daje to większą trwałość i moc przekładni więc warto dołożyć kilka złotych. Jeśli chodzi o żyłkę i węzeł sprawa jest prosta. Jeśli węzeł łączący podkład z żyłką zaczyna przeszkadzać w zarzucaniu odwijam pozostałość po żyłce i nawijam nowe 150 m żyłki. Dzięki temu mam pewność że żyłka jest zawsze nowa i nie zleżała. Jeśli ktoś łowi naprawdę często to niestety ale kilka szpul w sezonie trzeba kupić.
Mam dwa kołowrotki Tactic. Jeden o rozmiarze 40 i drugi 45. Pierwszy z doświadczenia nadaje się do feederka max. cw. do 100g i żyłka raczej 18-22. Drugi silniejszy i można śmiało chodzić na Wisłę, Odrę. I tak kupię trzeci (45), a łowię większość czasu na Narwi lub Bygu, ponieważ jest silniejszy. Co do kołowrotków, mam jeden 1 rok, drugi dwa lata i spisują się wspaniale. Nie martw się ciężarem kołowrotków, gdyż ich nie trzymasz w ręku. Poprzednie kołowrotki do moich feederów miałem o rozmiarach 20, także łowiłem na żyłkę 18 -wchodziło 150 m i maks. używałem koszyków do 80 g. Teraz śmigam 150g na żyłkę 0,27 i jeszcze nie zerwałem przy wyrzucie. Polecam Okumę - 5 lat gwarancji.
Witam! W tym roku zacznę swoją przygodę z feederem i zakupiłem feedera Mikado Almaz Heavyfeeder 390/160 i będę nim łowił na Odrze głównie leszcze, klenie na czereśnie, a także czasami sandacza na trupka i ew. szczupaki na żywca w jeziorze. Będę używał koszyczków (ciężarków) przeważnie 100-120 gram. Chciałbym sobie kupić do tego feedera kołowrotek z wolnym biegiem.Problem jest taki mianowicie, że mam na oku Okumę Tactic Baitfeeder tylko że na tej stronie http://www.wedkarskisprzet.pl/product_info.php?products_id=3205 i tez na allegro sugerowana przez producenta wielkość kołowrotka do takiego łowienia to 40. Na szpule do kołowotka o takiej wielkości wchodzi aż 200-220m żyłki 0.26-0.28 która jest chyba optymalna na takie obciążenia. Mi jednak starczy zupełnie 150 m i moje pytanie jest takie czy można kupić kołowrotek o rozmiar mniejszy który ma jednak lepszą dla mnie pojemność szpuli? Czy ewentualnie szpula zapasowa w kołowrotku ma mniejsza pojemność niż ta głowna?
Po co masz kupować mniejszy kręcioł jak możesz nawinąć po protu jakiś podkład z grubej żyłki i to najtańszej pod tą którą będziesz rzucał. Na pewno jest to lepsze rozwiązanie niż zakup mniejszego młynka. Ponieważ z takim podkładem lepiej i dale np będziesz rzucał.
Witam! W tym roku zacznę swoją przygodę z feederem i zakupiłem feedera Mikado Almaz Heavyfeeder 390/160 i będę nim łowił na Odrze głównie leszcze, klenie na czereśnie, a także czasami sandacza na trupka i ew. szczupaki na żywca w jeziorze. Będę używał koszyczków (ciężarków) przeważnie 100-120 gram. Chciałbym sobie kupić do tego feedera kołowrotek z wolnym biegiem.Problem jest taki mianowicie, że mam na oku Okumę Tactic Baitfeeder tylko że na tej stronie http://www.wedkarskisprzet.pl/product_info.php?products_id=3205 i tez na allegro sugerowana przez producenta wielkość kołowrotka do takiego łowienia to 40. Na szpule do kołowotka o takiej wielkości wchodzi aż 200-220m żyłki 0.26-0.28 która jest chyba optymalna na takie obciążenia. Mi jednak starczy zupełnie 150 m i moje pytanie jest takie czy można kupić kołowrotek o rozmiar mniejszy który ma jednak lepszą dla mnie pojemność szpuli? Czy ewentualnie szpula zapasowa w kołowrotku ma mniejsza pojemność niż ta głowna?
a podkład pod żyłkę z np. starej żyłki nie rozwiąże czasem problemu :)))) a nawet jeśli tej żyłki będzie 70m więcej to taki problem ???
Sugerowana tam przez kogoś- raczej nie producenta- wielkość 40 - do tak ciężkich zestawów jest mocno zaniżona. Odra czyli duża rzeka i ciężkie zestawy to ciężka próba dla przekładni kołowrotka przy takim feederze. Jeśli chodzi o Okumę Tactic Baitfeeder to kupiłbym minimum wielkość 45. Pojemność szpuli to żaden problem robi się podkład z starej żyłki i nawija na niego nową szpulkę żyłki o długości 150 m.
Twoja próba zejścia z rozmiarem w dół do trzydziestki która waży 295 g to już kompletnie nieporozumienie, tak mały kołowrotek nadaje się do Quivera czy pickera ale nie do ciężkiego feedera.
Fakt przesadziłem i tez jest mi w sumie ciężko wyobrazic łowienie na takie ciężarki z takim małym kołowrotkiem. A wytłumaczy mi ktoś czy ten podkład robi sie z żyłki cieńszej, grubszej i czy węzeł zderzakowy sie do tego nadaje?
Teoretycznie powinno się podkład robić z żyłki grubszej. Węzeł zderzakowy jak najbardziej się nadaje.
Dziękuje za poradę. A tak w ogóle to istnieją kołowrotki dużych rozmiarów które mają niedużą pojemność szpuli?
Raczej trudno coś takiego będzie znaleźć. Ja przy wszystkich cięższych feederach robię podkłady na szpulach, właśnie dlatego że mają duże pojemności.
Aha. A wie ktoś może czy szpula zapasowa w kołowrotku jest taka sama jak głowna - chodzi mi o pojemność, szczególnie w okumie tactic baitfeeder?
Witam . Zapasowa szpula ,,tactica"" jest grafitowa tej samej wielkości co główna - można ją wykorzystać do nawinięcia podkładu na żyłkę .
Taki jestes oszczędny kolego, ze szkoda Ci tych 5 zł na dodatkowe 50 m żyłki ?
Przecież feedera nie trzymasz w ręku, więc te parę- parenaście deko więcej jest przy tej metodzie łowienia bez znaczenia.
Tak nawiasem mówiąc nie rozumiem " duzy kołowrotek z małą pojemnoscią szpuli ". To po co duzy kolowotek ?
Jesli tak koniecznie chcesz mieć tylko 150 m zyłki, zwyczajnie kup mniejszy kołowrotek
Dzięki za informacje
Chodziło mi po prostu o to,że muszę wyrzucać duże ciężary lecz na niezbyt duże odległości więc 150m żyłki by mi po prostu starczyło i nie byłby potrzebny kołowrotek o pojemnej bardzo szpuli tylko o dużym rozmiarze. Ale już wiem że takich raczej nie ma. Co do podkładu to chyba lepiej będzie jednak i tak kupić 300m żyłki np Dragon Maxima Match&Feeder za 25 zł niż dwie szpule 150m Trabucco T-Force Feeder za 15 zł szpula bo takie wiem że są w moim ulubionym sklepie wędkarskim
Ja mam Bolden Baye 3,9 z c.w. 140g. Na jednym z kijów mam Tactic w rozmiarze 30. Jest wystarczający, chociaż gdybym ponownie miał kupywać, to wybrałbym większy rozmiar 40-45. Ja również stosuję w lecie zazwyczaj żyłkę główną 0,26-0,28, ale... zaczepy i zerwania się zdarzają. Żyłki ubywa i w sezonie to nawet przy niezbyt intensywnym wędkowaniu to 2 szpule schodzi, tj. urywasz kawałki, ale później na tym kawałku co zostanie nie dorzucisz zawsze tam, gdzie chcesz. Podkłady może i są dobre, ale jak masz nawinięte na niego dużo żyłki docelowej. Z własnego doświadczenia powiem, że nie stosuję podkładów gdyż z czasem i tak węzeł łączący zacznie blokować dalsze rzuty. To jest rozwiązanie raczej tymczasowe. Osobiście najczęściej łowię na Bugu i Narwi. Stosuję koszyki 80-120g, czasami na komercji stosuję lżejsze. Na rzekach zazwyczaj łowię w nurcie i w większości przypadków rozmiar 30 wystarcza. Po 2 sezonach od zakupu kołowrotek dalej pracuje bez zarzutu, więc może nie brać armaty, ale z drugiej strony nigdy nie wiesz co się czepi na drugiej stronie i warto byłoby mieć nieco więcej żyłki. Poza tym często (nie pamiętam jak jest w przypadku Tactica) większe modele mają mniejsze przełożenie, co jest moim zdaniem na plus przy holowaniu większej zdobyczy.
W kołowrotku Okuma Tactic im większy model mamy tym mniejsze jest przełożenie. Daje to większą trwałość i moc przekładni więc warto dołożyć kilka złotych. Jeśli chodzi o żyłkę i węzeł sprawa jest prosta. Jeśli węzeł łączący podkład z żyłką zaczyna przeszkadzać w zarzucaniu odwijam pozostałość po żyłce i nawijam nowe 150 m żyłki. Dzięki temu mam pewność że żyłka jest zawsze nowa i nie zleżała. Jeśli ktoś łowi naprawdę często to niestety ale kilka szpul w sezonie trzeba kupić.
Mam dwa kołowrotki Tactic. Jeden o rozmiarze 40 i drugi 45. Pierwszy z doświadczenia nadaje się do feederka max. cw. do 100g i żyłka raczej 18-22. Drugi silniejszy i można śmiało chodzić na Wisłę, Odrę. I tak kupię trzeci (45), a łowię większość czasu na Narwi lub Bygu, ponieważ jest silniejszy. Co do kołowrotków, mam jeden 1 rok, drugi dwa lata i spisują się wspaniale. Nie martw się ciężarem kołowrotków, gdyż ich nie trzymasz w ręku. Poprzednie kołowrotki do moich feederów miałem o rozmiarach 20, także łowiłem na żyłkę 18 -wchodziło 150 m i maks. używałem koszyków do 80 g. Teraz śmigam 150g na żyłkę 0,27 i jeszcze nie zerwałem przy wyrzucie. Polecam Okumę - 5 lat gwarancji.
Witam! W tym roku zacznę swoją przygodę z feederem i zakupiłem feedera Mikado Almaz Heavyfeeder 390/160 i będę nim łowił na Odrze głównie leszcze, klenie na czereśnie, a także czasami sandacza na trupka i ew. szczupaki na żywca w jeziorze. Będę używał koszyczków (ciężarków) przeważnie 100-120 gram. Chciałbym sobie kupić do tego feedera kołowrotek z wolnym biegiem.Problem jest taki mianowicie, że mam na oku Okumę Tactic Baitfeeder tylko że na tej stronie http://www.wedkarskisprzet.pl/product_info.php?products_id=3205 i tez na allegro sugerowana przez producenta wielkość kołowrotka do takiego łowienia to 40. Na szpule do kołowotka o takiej wielkości wchodzi aż 200-220m żyłki 0.26-0.28 która jest chyba optymalna na takie obciążenia. Mi jednak starczy zupełnie 150 m i moje pytanie jest takie czy można kupić kołowrotek o rozmiar mniejszy który ma jednak lepszą dla mnie pojemność szpuli? Czy ewentualnie szpula zapasowa w kołowrotku ma mniejsza pojemność niż ta głowna?
Po co masz kupować mniejszy kręcioł jak możesz nawinąć po protu jakiś podkład z grubej żyłki i to najtańszej pod tą którą będziesz rzucał. Na pewno jest to lepsze rozwiązanie niż zakup mniejszego młynka. Ponieważ z takim podkładem lepiej i dale np będziesz rzucał.