Jestem użytkownikiem tego forum może od 2 tygodni. Metodą opadu interesuje się około 3 tygodni oglądałem już mnóstwo filmów instruktażowych głownie WMH, z wędką na ryby filmy użytkownika Iras 1975, i nie wiem co robię źle ale jeszcze ani jednego okonka nie złapałem na ta metodę używałem już prawie wszystkich rodzai gumowych przynęt od 6 cm ripperów (próbowałem na sandacza bez rezultatu) po 40 mm paprochy. Postaram się zmontować jakiś film jak ja to robię a póki co prosiłbym o jakieś sugestie na sucho.
Jeszcze tylko wędka jaką macham : ) Konger Maxim Twist 270 cw. 2-12g Ryby zapewniam ze są :) nie mam problemu ogólnie ze spiningowaniem lecz tylko z metoda opadu ;p rzucając wzdłuż trzcin na paproszka czy tez kolo jakiejś zwady prowadząc go powoli wysoko w toni wody ciągnę okonia za okoniem ale tylko jak zaczynam kombinować z opadem to jakby była martwa woda : )
No własnie wiem ze kijek słaby na sandacza kupiłem sobie inny podobno kijek sandaczowy tak mówił facet w sklepie.. ale gorsza ma akcje od okoniówki przynajmniej tak mi się wydaje kijek to Mikado Travel Spin Ever Green cw 15-45 plecioneczka 0,14 kołowrotek Shimano Catana 2500 RB dłg. 270 cm
Może łowisz w miejscach gdzie niema ryb, lub łowisz wtedy, kiedy ryba nie żeruje. Albo ryba po prostu nie jest zainteresowana twoimi przynętami. Napisz nam jeszcze jakiego kijka używasz. Może w ogóle nie czujesz brań na kiju. Łowiąc w opadzie ważne jest również aby szybko wybierać luz na żyłce po podbiciu.
"nie mam problemu ogólnie ze spiningowaniem lecz tylko z metoda opadu ;p rzucając wzdłuż trzcin na paproszka czy tez kolo jakiejś zwady prowadząc go powoli wysoko w toni wody ciągnę okonia za okoniem ale tylko jak zaczynam kombinować z opadem to jakby była martwa woda."
Jak łapiesz okonie bez opadu to nie kombinuj z opadem :) . Opadu na okonie możesz spróbować wtedy, kiedy nie będą chciały już brać z toni. Okoń jest bardzo "wymyślaty" jeżeli chodzi o prowadzenie gumowej przynęty. Natomiast jeżeli chodzi o sandacza to: Moim zdaniem twój kij jest trochę za słaby, proponuje coś z c.w. do 25g z akcją fast lub x-fast. Na sandacza należy używać plecionki, ponieważ lepiej czuć brania na kiju, oraz można obserwować zachowanie plecionki na wodzie.
Zapomniałem dodać: musisz się upewnić, że sandacz jest w twoim łowisku.
Jak powyżej już napisano. Okoń żeruje w określonych partiach wody. Oczywiście, brania z opadu mogą się zdarzyć, ale nie będą tak intensywne, jeśli drapieżniki są akurat pod powierzchnią. Inną, bardzo ważną i często niedocenianą przez wędkarzy kwestią jest szybkość opadu. Czasami nawet niewielkie zmniejszenie ciężaru główki powoduje "ożywienie" wody. Czasami jest dokładnie odwrotnie - ryby reagują na "hałas", uderzenia o dno przynęty przeciążonej. Przy braku doświadczenia można założyć, że wiosną i wczesnym latem lepiej stosować opad powolny, niedociążony, a im bliżej jesieni, tym bardziej agresywny ...i jak to w wędkarstwie bywa, pamiętać o wyjątkach od tej reguły.
Ja myślę jeszcze jedno że robisz błąd jak wielu początkujących wędkarzy a minowicie czekasz na kopa ze strony ryby .Oserwuj plecionkę i jakie kolwiek zatrzymanie lub lekkie przesunięcie to jest branie ryby .Jeśli się spóźnisz o ułamek sekundy to już pozamiatane .Tak będzie w rzypadku koguta i innych przynęt . Więcej cierpliwości i treningu a sukces niebawem nadejdzie !!!!!!!!!!!!!!!!
Jesteś zbulwersowany i załamany bo od trzech tygodni nie złowiłeś sandacza, pocieszę Cię, ja trochę kumam tą metodę i ostatniego sandacza złowiłem 35 tygodni temu !!!
Mysle że nie ma sie co zniechęcać do opadu tylko próbować ale dodatkowo pamietać o zmianie metody w poszukiwaniu zanderów. na 5 dniowej wyprawie w zeszłym tygodniu na 8 sztuk tylko 2 były ze spina a 6 trafilem na fileta. pozdrawiam
Jesteś zbulwersowany i załamany bo od trzech tygodni nie złowiłeś sandacza, pocieszę Cię, ja trochę kumam tą metodę i ostatniego sandacza złowiłem 35 tygodni temu !!! Kolego Zbyszku,ja złowiłem tylko jednego mizernego.
Dopowiem jeszcze tylko, że daję 99%, że na pierwsze "pstryknięcie", które poczujesz, nie zareagujesz zacięciem...:)Ale ten moment, tylko Cię zmotywuje, do bycia jeszcze bardziej czujnym:)A już nie mówię o pierwszej zaciętej rybie...:)
Jeśli dobrze pamiętam, to tak było w moim przypadku, w przypadku moich kolegów i wielu, wielu innych wędkarzy...:) Aha i jeszcze jedno, nie każdy "pstryk", będzie braniem i z czasem (raczej z dłuższym czasem), będziesz potrafił odróżnić, czy to branie, czy nie, ale jest pewna zasada: wpierw tnij, później myśl, czy to było branie, czy nie...:) Powodzenia Ci życzę kolego w nauce z "opadem".
Najpierw tnij a potem myśl czy to na pewno było branie.Nie wiem czy jestem jakiś inny:))) ale moja ręka tnie szybciej niż impuls z kija pójdzie do mózgu:)))
Najpierw tnij a potem myśl czy to na pewno było branie.Nie wiem czy jestem jakiś inny:))) ale moja ręka tnie szybciej niż impuls z kija pójdzie do mózgu:)))
...A z kolei mój kompan od wypraw obserwując dzisiejsze "pstryki" w kij stwierdził że mam około 1 sekundowe opóznienie...to chyba nie jest tak jeszcze zle ze mną...:)
Witam.
Jestem użytkownikiem tego forum może od 2 tygodni. Metodą opadu interesuje się około 3 tygodni oglądałem już mnóstwo filmów instruktażowych głownie WMH, z wędką na ryby filmy użytkownika Iras 1975, i nie wiem co robię źle ale jeszcze ani jednego okonka nie złapałem na ta metodę używałem już prawie wszystkich rodzai gumowych przynęt od 6 cm ripperów (próbowałem na sandacza bez rezultatu) po 40 mm paprochy. Postaram się zmontować jakiś film jak ja to robię a póki co prosiłbym o jakieś sugestie na sucho.
Jeszcze tylko wędka jaką macham : ) Konger Maxim Twist 270 cw. 2-12g
Ryby zapewniam ze są :) nie mam problemu ogólnie ze spiningowaniem lecz tylko z metoda opadu ;p rzucając wzdłuż trzcin na paproszka czy tez kolo jakiejś zwady prowadząc go powoli wysoko w toni wody ciągnę okonia za okoniem ale tylko jak zaczynam kombinować z opadem to jakby była martwa woda : )
No własnie wiem ze kijek słaby na sandacza kupiłem sobie inny podobno kijek sandaczowy tak mówił facet w sklepie.. ale gorsza ma akcje od okoniówki przynajmniej tak mi się wydaje kijek to
Mikado Travel Spin Ever Green cw 15-45 plecioneczka 0,14 kołowrotek Shimano Catana 2500 RB dłg. 270 cm
Może łowisz w miejscach gdzie niema ryb, lub łowisz wtedy, kiedy ryba nie żeruje. Albo ryba po prostu nie jest zainteresowana twoimi przynętami. Napisz nam jeszcze jakiego kijka używasz. Może w ogóle nie czujesz brań na kiju. Łowiąc w opadzie ważne jest również aby szybko wybierać luz na żyłce po podbiciu.
Pozdrawiam.
"nie mam problemu ogólnie ze spiningowaniem lecz tylko z metoda opadu ;p rzucając wzdłuż trzcin na paproszka czy tez kolo jakiejś zwady prowadząc go powoli wysoko w toni wody ciągnę okonia za okoniem ale tylko jak zaczynam kombinować z opadem to jakby była martwa woda."
Jak łapiesz okonie bez opadu to nie kombinuj z opadem :) . Opadu na okonie możesz spróbować wtedy, kiedy nie będą chciały już brać z toni. Okoń jest bardzo "wymyślaty" jeżeli chodzi o prowadzenie gumowej przynęty. Natomiast jeżeli chodzi o sandacza to: Moim zdaniem twój kij jest trochę za słaby, proponuje coś z c.w. do 25g z akcją fast lub x-fast. Na sandacza należy używać plecionki, ponieważ lepiej czuć brania na kiju, oraz można obserwować zachowanie plecionki na wodzie.
Zapomniałem dodać: musisz się upewnić, że sandacz jest w twoim łowisku.
Jak powyżej już napisano. Okoń żeruje w określonych partiach wody. Oczywiście, brania z opadu mogą się zdarzyć, ale nie będą tak intensywne, jeśli drapieżniki są akurat pod powierzchnią. Inną, bardzo ważną i często niedocenianą przez wędkarzy kwestią jest szybkość opadu. Czasami nawet niewielkie zmniejszenie ciężaru główki powoduje "ożywienie" wody. Czasami jest dokładnie odwrotnie - ryby reagują na "hałas", uderzenia o dno przynęty przeciążonej. Przy braku doświadczenia można założyć, że wiosną i wczesnym latem lepiej stosować opad powolny, niedociążony, a im bliżej jesieni, tym bardziej agresywny ...i jak to w wędkarstwie bywa, pamiętać o wyjątkach od tej reguły.
Ja myślę jeszcze jedno że robisz błąd jak wielu początkujących wędkarzy a minowicie czekasz na kopa ze strony ryby .Oserwuj plecionkę i jakie kolwiek zatrzymanie lub lekkie przesunięcie to jest branie ryby .Jeśli się spóźnisz o ułamek sekundy to już pozamiatane .Tak będzie w rzypadku koguta i innych przynęt . Więcej cierpliwości i treningu a sukces niebawem nadejdzie !!!!!!!!!!!!!!!!
Jesteś zbulwersowany i załamany bo od trzech tygodni nie złowiłeś sandacza, pocieszę Cię, ja trochę kumam tą metodę i ostatniego sandacza złowiłem 35 tygodni temu !!!
...poczytaj tutaj:
http://forum.wedkuje.pl/post/metoda-lowienia-opadem-metnookich-smokow/336106/0
...jest trochę cennych rad kolegów o metodzie opadu.
P:)
Mysle że nie ma sie co zniechęcać do opadu tylko próbować ale dodatkowo pamietać o zmianie metody w poszukiwaniu zanderów. na 5 dniowej wyprawie w zeszłym tygodniu na 8 sztuk tylko 2 były ze spina a 6 trafilem na fileta. pozdrawiam
Dziękuje za wszystkie podpowiedzi i rady : ) zakupie kijek sandaczowy i będę próbował, próbował i jeszcze raz próbował. Pozdrawiam
Jesteś zbulwersowany i załamany bo od trzech tygodni nie złowiłeś sandacza, pocieszę Cię, ja trochę kumam tą metodę i ostatniego sandacza złowiłem 35 tygodni temu !!!
Kolego Zbyszku,ja złowiłem tylko jednego mizernego.
Kolego, ja z opadu miałem słabe efekty jeśli chodzi o okonia... dużo skuteczniejsze jest wolne wleczenie przynęty po dnie :)
Choć ostatnio przy sandaczowaniu trzasnąłem takiego pasiaka 30cm+, a i szczupak się zdarzy i gumę obetnie, ale to tylko przyłowy.
Z resztą sandacze raczej nie stacjonują wzdłuż trzcin na płytkiej wodzie, tylko przy spadach i głębokich dołach (bardzo mocno generalizując).
Dopowiem jeszcze tylko, że daję 99%, że na pierwsze "pstryknięcie", które poczujesz, nie zareagujesz zacięciem...:)Ale ten moment, tylko Cię zmotywuje, do bycia jeszcze bardziej czujnym:)A już nie mówię o pierwszej zaciętej rybie...:)
Jeśli dobrze pamiętam, to tak było w moim przypadku, w przypadku moich kolegów i wielu, wielu innych wędkarzy...:)
Aha i jeszcze jedno, nie każdy "pstryk", będzie braniem i z czasem (raczej z dłuższym czasem), będziesz potrafił odróżnić, czy to branie, czy nie, ale jest pewna zasada: wpierw tnij, później myśl, czy to było branie, czy nie...:)
Powodzenia Ci życzę kolego w nauce z "opadem".
Najpierw tnij a potem myśl czy to na pewno było branie.Nie wiem czy jestem jakiś inny:))) ale moja ręka tnie szybciej niż impuls z kija pójdzie do mózgu:)))
Najpierw tnij a potem myśl czy to na pewno było branie.Nie wiem czy jestem jakiś inny:))) ale moja ręka tnie szybciej niż impuls z kija pójdzie do mózgu:)))
...A z kolei mój kompan od wypraw obserwując dzisiejsze "pstryki" w kij stwierdził że mam około 1 sekundowe opóznienie...to chyba nie jest tak jeszcze zle ze mną...:)