witam.W lipcu 2010r. wykopałem staw- 20m x 9m głębokość 2m(najgł.miejsce 3,5).Wiosną wpuściłem do niego rybki:karaś złoty 40szt,srebrny 10szt,karp 15szt,szczupak 30cm i jeden amur.Wszystkie wielkości dłoni.Widziałem kilka dni temu malutki narybek (chyba japoniec)Roślinność pięknie się rozwinęła.Jest sit,tatarak,troszke rzęsy i rogatka,trawa opadająca z brzegu itp.Staw jest bezodpływowy a woda wybija tak jakby z dna.Teraz można popatrzeć na wodę,odpoczywać, zamoczyć jajka i poobserwować ryby.No ale zbliża się jesień, zima i kolorowo nie będzie.Napiszcie mi proszę w rozkładzie miesięcznym jak należy opiekować się takim stawem.Zaczynając od stycznia i kończąc na grudniu po jednym zdaniu wpiszcie co należy robić w stawie i jego okolicy.Serdecznie pozdrawiam i z góry za pomoc dziękuję
Z tym jednym szczupakiem chyba troche nie trafiłeś , bo dodałes mu kupę narybku, która mogl przez ten czas przetrzebić.
A co trzeba zrobić wokół stawu to będzieszz wiedział bo widac co jest do roboty.
Zimą to przeręble wiercić , można też zainwestować w napowietrzanie , kilku watowa pompka zewnętrzna, wężyk silikonowy i "kamień napowietrzający" napewno pomoże cieszyć sie pełną obsadą stawu po zejściu lodów.
Mój dziadek ma taki mniejszy stawek, w zasadzie to mały. 2x2 i metr głęboki. Na zimę żeby ryby się nie podusiły wrzuca styropian. Cały taki jeden jak się stosuje do ocieplania budynków. Podobno to pomaga :) A jak nie, to dziurę robić co jakiś czas i nie zapominać o dokarmieniu rybek.
Mój dziadek ma taki mniejszy stawek, w zasadzie to mały. 2x2 i metr głęboki. Na zimę żeby ryby się nie podusiły wrzuca styropian. Cały taki jeden jak się stosuje do ocieplania budynków. Podobno to pomaga :) A jak nie, to dziurę robić co jakiś czas i nie zapominać o dokarmieniu rybek.
Kolego na 180m2 niema mowy o kladzieniu styropianu na lustro wody :)
Twoj dziadek ma oczko a nie staw więc sobie może pozwolić.
Ja majac stawik ok.200m2 przed nadejsciem mrozów /na jesieni/ instalowałem trzy szt, styropianu z tym ze dawałem podwójnie płyty 10 cm -.W płycie 70X70 cm o gr. 20cm wycinałem nożem otwór 110mm i wciskałem ryrę kanalizacyjną o tej srednicy i na jesieni puszczalem na wodę przywiązując sznurkiem do przeciwległych brzegów .Kiedy woda zamarzła płyty były w miejscach w których ja chciałem.Rura była w wodzie na głebokośc ok 80 cm a wystawała nad lodem ok 60cm.
Mój dziadek ma taki mniejszy stawek, w zasadzie to mały. 2x2 i metr głęboki. Na zimę żeby ryby się nie podusiły wrzuca styropian. Cały taki jeden jak się stosuje do ocieplania budynków. Podobno to pomaga :) A jak nie, to dziurę robić co jakiś czas i nie zapominać o dokarmieniu rybek.
Kolego na 180m2 niema mowy o kladzieniu styropianu na lustro wody :)
Twoj dziadek ma oczko a nie staw więc sobie może pozwolić.
Myślę, ze dałoby rady, tylko trzeba zastosować większe ilości i trochę pokombinować.
witam.W lipcu 2010r. wykopałem staw- 20m x 9m głębokość 2m(najgł.miejsce 3,5).Wiosną wpuściłem do niego rybki:karaś złoty 40szt,srebrny 10szt,karp 15szt,szczupak 30cm i jeden amur.Wszystkie wielkości dłoni.Widziałem kilka dni temu malutki narybek (chyba japoniec)Roślinność pięknie się rozwinęła.Jest sit,tatarak,troszke rzęsy i rogatka,trawa opadająca z brzegu itp.Staw jest bezodpływowy a woda wybija tak jakby z dna.Teraz można popatrzeć na wodę,odpoczywać, zamoczyć jajka i poobserwować ryby.No ale zbliża się jesień, zima i kolorowo nie będzie.Napiszcie mi proszę w rozkładzie miesięcznym jak należy opiekować się takim stawem.Zaczynając od stycznia i kończąc na grudniu po jednym zdaniu wpiszcie co należy robić w stawie i jego okolicy.Serdecznie pozdrawiam i z góry za pomoc dziękuję
w zime musisz przereble zevy ci sie rybki niepodusily : )
Mysle.ze.niewiele.ci.zostalo.od.wiosny.szczupak.nie.obijal.sie.pewnie
Z tym jednym szczupakiem chyba troche nie trafiłeś , bo dodałes mu kupę narybku, która mogl przez ten czas przetrzebić.
A co trzeba zrobić wokół stawu to będzieszz wiedział bo widac co jest do roboty.
Zimą to przeręble wiercić , można też zainwestować w napowietrzanie , kilku watowa pompka zewnętrzna, wężyk silikonowy i "kamień napowietrzający" napewno pomoże cieszyć sie pełną obsadą stawu po zejściu lodów.
Mój dziadek ma taki mniejszy stawek, w zasadzie to mały. 2x2 i metr głęboki. Na zimę żeby ryby się nie podusiły wrzuca styropian. Cały taki jeden jak się stosuje do ocieplania budynków. Podobno to pomaga :) A jak nie, to dziurę robić co jakiś czas i nie zapominać o dokarmieniu rybek.
Mój dziadek ma taki mniejszy stawek, w zasadzie to mały. 2x2 i metr głęboki. Na zimę żeby ryby się nie podusiły wrzuca styropian. Cały taki jeden jak się stosuje do ocieplania budynków. Podobno to pomaga :) A jak nie, to dziurę robić co jakiś czas i nie zapominać o dokarmieniu rybek.
Kolego na 180m2 niema mowy o kladzieniu styropianu na lustro wody :)
Twoj dziadek ma oczko a nie staw więc sobie może pozwolić.
Ja majac stawik ok.200m2 przed nadejsciem mrozów /na jesieni/ instalowałem trzy szt, styropianu z tym ze dawałem podwójnie płyty 10 cm -.W płycie 70X70 cm o gr. 20cm wycinałem nożem otwór 110mm i wciskałem ryrę kanalizacyjną o tej srednicy i na jesieni puszczalem na wodę przywiązując sznurkiem do przeciwległych brzegów .Kiedy woda zamarzła płyty były w miejscach w których ja chciałem.Rura była w wodzie na głebokośc ok 80 cm a wystawała nad lodem ok 60cm.
Mój dziadek ma taki mniejszy stawek, w zasadzie to mały. 2x2 i metr głęboki. Na zimę żeby ryby się nie podusiły wrzuca styropian. Cały taki jeden jak się stosuje do ocieplania budynków. Podobno to pomaga :) A jak nie, to dziurę robić co jakiś czas i nie zapominać o dokarmieniu rybek.
Kolego na 180m2 niema mowy o kladzieniu styropianu na lustro wody :)
Twoj dziadek ma oczko a nie staw więc sobie może pozwolić.
Myślę, ze dałoby rady, tylko trzeba zastosować większe ilości i trochę pokombinować.