Witam Koledzy powiedzcie mi ile u was wynosi opłata za czyn czy są jakieś przepisy regulujące tą stawkę u mnie w kole okręg katowicki opłata ta wynosiła 60 zł troszke dużo mi sie wydaje dlatego pytam. Z góry dziękuje
witam kolege ja tez jestem z katowic ale niestety nie rozumiem pytania jak chodzi o skladki to zapraszam na mojego bloga tam jest swierzuski artykul o skladkach pozdrawiam
Witam kolegów!Jeżeli chodzi o czyn to przepisy pozwalają na uchwalenie opłaty za nieuczestniczenie w czynie na rzecz koła.Takie ja otrzymałem wyjaśnienie,bo w moim kole też płacę za "czyn".Nie zgadzam się z tym osobiście,ale gdzieś muszę przecież opłacić składki.Tym bardziej,że czyn ten odpracowują niektórzy wędkarze.Nie ma on jednak wiele wspólnego z typowym czynem na rzecz ogółu wędkarzy naszego koła.O ile się orientuję wysokość opłaty ustala zarząd koła,ale 60 zł to trochę przesada.Myślę,że to jeden z kolejnych paradoksów dotykających wędkarza w naszym kochanym kraju.
,,Składka (czyn) "" co to takiego jest ? ano od długiego już czasu tak się przyjęło,może nie ma tego we wszystkich kołach,ale coś takiego jest stosowane do dzisiaj,nie obejmuje tego Statut ani też nie jest od górnie zatwierdzony przez Władze Okręgu,jest to tylko i wyłącznie wewnętrzna sprawa danego koła,to zarząd koła na walnym zebraniu wysuwa wniosek o utworzeniu takiego funduszu w różnych kwotach! na przeróżne cele wewnętrzne koła...! Natomiast taki wniosek również jest poddany głosowaniu na takim zebraniu,kiedy zostaje zaakceptowany to przechodzi jako uchwała zarządu i tylko zarządu dla danego koła nie innych kół czy wędkarzy z innych okręgów!!! taka uchwała obowiązuje tylko wędkarzy danego koła! To czy zapłacimy daną kwotę..? honor wędkarza nakazuje zapłacić bo zaakceptowała to większość wędkarzy...jednocześnie taka opłata nie może nigdzie być wykazana jako tak zwana opłata (czyn) ewentualnie jako ,,Dobrowolna wpłata na rzecz koła! co za tym idzie! W żadnym kole nie powinno być Przymuszania do zapłaty takiej składki,straszenia,lub innego wpływania na zapłatę..bo jest to nie legalne,..Sama nazwa mówi ,,Dobrowolna Wpłata"",nie sugeruję by nie płacić takich składek,lecz tak się mają z tą opłatą sprawy!!!
no to masz problem kolego wojtekkr , twoje koło robi was w bambuko,
albo płacisz i nie pracujesz, albo pracujesz i dostajesz zapłacone , innej opcji nie ma,
tak jest w moim kole i przyległych ...............
Witaj snadokan...:) tak jak napisałeś ,albo/albo..! i taka składka jest jak wywnioskowałem z twojego opisu tylko i wyłącznie na konkretny cel,,Pracę"" a nie na inne tam cuda! pod różnymi pretekstami...i taką składkę warto zapłacić:)bo człowiek przynajmniej wie i może naocznie i własnoręcznie stwierdzić gdzie idą jego pieniądze.
U mnie w kole jest to 15 zł i nie jest to żaden czyn czy opłata dobrowolna.Jest to ekwiwalent za prace na rzecz koła.Jest to zgodne ze Statutem PZW a na zebraniu sprawozdawczym podjeto uchwałe że płacą to wszyscy czlonkowie koła łącznie z zarzadem.
witaj Sniper64, rzecz jasna że konkretna praca , a nie tam jakieś błachostki,
w tym roku trzeba będzie brzegi umocnić na zbiorniku Grota i wyłozyć nową faszynę , mamy zamiar adoptować dwa zbiorniki , niewielkie , ale zawsze coś i tez każda ręka przyda sie do pracy, bedą przeznaczone konkretnie do szkolenia młodzieży, czy rozgrywania zawodów,
Odezwij się też tu na forum bo ja nie wierzę aby było więcej niż 30 zł chyba że jest w tym opłata na wędkowanie na waszym zamkniętym zbiorniku.
opłata na naszym bezrybnym zbiorniku wynosi 100 zł wiec to nie to a opłatę za czyn można odpracować ale żadnej kasy się nie dostaje Wyjaśnię to dokładnie z skarbnikiem jak będę opłacał składki na 2011
Koledzy... statutowym obowiazkiem czlonka PZW jest brac udzial w pracach organizowanych przez Kolo, Okreg lub wyzsza wladze. nie rozumiem, jak komus moze za taka prace byc placone... po za tym na jakiej podstawie? pieniadze, ktore wplywaja do kola musza byc rozliczone. jesli maja byc wyplacone to tylko na podstawie KP, faktury itp. musi to byc udokumentowane na papierze. nie wiem, czy jesli wedkarze pracuja, to czy ktorys z nich wystawi taki dokument...
koledzy unas w kole to jest oplata 40 zl albo robienie czynu a pieniadze za te wplaty ida na nagrody dla tych ktorzy maja najwiecej punktow za robienie czynow czyli sa wynagrodzeni
Witam byłem ostatnio na spotkaniu sprawozdawczym z roku 2010 w moim kole i poruszyłem temat czynu prezes dostał wnet szału zaczął sie rzucać ze najlepiej to nic nad woda nie robić a to nie o to chodziło tylko o sume opłaty za nie wykonany czyn i jest tak jak pisałem wcześniej ekwiwalent za czyn wynosi 60zł czyli nie przyjdziesz sprzatać wycinać krzaków itp to przy opłacie za znaczki dodatkowo 60zł czyli w moim przypadku opłata człąkowska 62+opłata za okreg 100 +czyn niestety w te spotkania które były musiałem być w pracy wiec 60 plus do tego za zbiornik sekcyjny 120 wiec suma wynosi gdzieś 340 zł troszkę sporo ale co najlepsze do dnia dzisiejszego moje koło nie posiada znaczków ok 10 stycznia było tłumaczenie ze z Warszawy jeszcze nie przyszły co jak sądzę jest bzdura bo w sąsiednim kole były a znaczki się odbiera w Katowicach wiec już kłamstwo a na zebraniu stwierdzono ze skarbnik rezygnuje i zarazie trzeba czekać żart i kpina zastanawiam się nad przejściem do innego koła.
Panowie jakie opłaty (myto) ,za czyn gdybyśmy u nas w kole wspomnieli o czymś takim to moglibyśmy rozwiązać koło bo wszyscy członkowie przeszli by do pozostałych dwóch kół
W naszym kole takiej składki nie ma.Ale chciałbym aby przynajmniej raz w roku, w czynie społecznym zebrać się wspólnieb i pozbierać śmiecie z najbliższego łowiska.Pamiętam że za czasów komuny takie czyny były często i gęsto przeprowadzane. I to chyba nie było takie złe.
Na pewno nie było złe, bo pozwoliło na oczyszczenie łowisk ze śmieci, a ponadto wędkarz, który sprzątał koło łowisk chyba uszanuje swoją pracę i nie będzie tam śmiecić. Można powiedzieć, że jest to działanie wychowawcze.
moim zdaniem powinna byc oplata za czyn w wysokosci 20zl dla tych wedkarzy co na czyny nieuczeszczaja a ci co chidza mieli by zwrot przy placeniu karty zmobilizowaloby to czesc wedkarzy do uczestniczenia w czynach
No w naszym kole jest tak że poprostu każdy sam po sobie sprząta a jeśli jest brudno to sprzątamy po kimś jeśli siedzimy na tym miejscu to jest taka zasada i wszyscy z koła sie do niej stosują.
Koledzy takiej opłaty nie ma,jest mozliwe wprowadzenie ekwiwalętu za prace na rzecz koła.Zgodnie ze statutem moze takowy wprowadzić Zarzad koła na podstawie uchwały przyjetej na zebraniu Sprawozdawczym.W moim kole jest to 15 zł.Natomias wszystkie prace wykonywane w formie czynu typu sprzatanie łowiska czy przygotowywanie stanowisk przed zawodami sa dobrowolne.
Te 15 zł wpłacaja wszyscy aczkolwiek w szczegulnych przypadkach na wniosek członków koła zarzad moze podjąc decyzje o nie pobieraniu ekwiwalętu lub wyznaczyc wykonanie pracy na rzecz koła.Takiego przypadku jeszcze nie było,płacą wszyscy łącznie z Zarzadem Koła.Częsc tych pieniedzy idzie na działalność kola(zawody,nagrody,lokal itp.)a wszystkie nadwyzki jesienia ida na dodatkowe zarybienia zbiornikow koła.Nad prawidłowoścą czuwa Komisja Rewizyjna i na koniec roku rozlicza zarzad z celowości wydanych pieniedzy.
Moim skromnym zdaniem opłata za czyn powinna być odzwierciedleniem stanu czystości na wodach danego okręgu gdzie za takowy czyn płacimy . Powinny być wystawione kontenery na odpadki , worki na śmieci dołki na odpadki organiczne itp: Jeżeli tak nie jest to pieniążki wpłacone są marnotrawione na ine niecne cele" Władców" danego koła. Dlatego obserwujmy swoje łowiska i jeżeli stwierdzimy uchybienia to na zebraniach nie bójmy się domagać sprawozdania na co nasze opłaty zostały spożytkowane !!! Pozdrawiam ...
Ja płaciłem u siebie w kole 2zł jak osoba do lat 14. Z tego co wiem osoba do lat 16 płaci 6zł a osoba pełnoletnia która pracuje płaci 12zł. Ja należę do okręgu Legnica i nie wiem moim zdaniem to zależy od ilości wód w okręgu.
Statut § 54 Do kompetencji zwyczajnego walnego zgromadzenia członków koła należy: ... 7) zobowiązywanie członków koła do wykonywania pracy na rzecz koła lub wniesienia ekwiwalentu.
Na podstawie tego zapisu walne może zaakceptować określoną kwotę ekwiwalentu. Jeśli ta kwota będzie duża, to koło straci członków, bo przejdą do innego które mniej pobiera. W moim kole jest to kwota 5 zł./rok.
Zbyszku,z mojego praktycznego punktu widzenia nie jest ważne czy kwota jest duża. Czy zapłacę 5 zł czy 50 zł,pieniądze te pójdą na utrzymanie dwóch zbiorników koła ,koleżeństwo zrobi sobie zawody i kupi nagrody. Ja łowiąc na rzece nie mam z tych pieniędzy nic.Oczywiście ktoś powie idź łow tam,ale mnie nie interesuje łowienie karpi czy amurów,a już na pewno nie kręci mnie zbiorowe łowienie na zawodach.Lubie ciszę i spokój. Dodam ze nie chodzi mi tu o jechanie na PZW tylko o fakty.Gdyby ktoś z koła zebrał ludzi do sprzątania rzeki to bym zapłacił nawet te 50 zł i przyszedł sprzątać.Jednak nie mogą wymagać bym sprzątał ich zbiorniki na których nie łowię,a do zapłacenia jestem zmuszony. Czy to jest uczciwe?
Zbyszku,z mojego praktycznego punktu widzenia nie jest ważne czy kwota jest duża. Czy zapłacę 5 zł czy 50 zł,pieniądze te pójdą na utrzymanie dwóch zbiorników koła ,koleżeństwo zrobi sobie zawody i kupi nagrody. Ja łowiąc na rzece nie mam z tych pieniędzy nic.Oczywiście ktoś powie idź łow tam,ale mnie nie interesuje łowienie karpi czy amurów,a już na pewno nie kręci mnie zbiorowe łowienie na zawodach.Lubie ciszę i spokój. Dodam ze nie chodzi mi tu o jechanie na PZW tylko o fakty.Gdyby ktoś z koła zebrał ludzi do sprzątania rzeki to bym zapłacił nawet te 50 zł i przyszedł sprzątać.Jednak nie mogą wymagać bym sprzątał ich zbiorniki na których nie łowię,a do zapłacenia jestem zmuszony. Czy to jest uczciwe?
Nie, to nie jest uczciwe. Dlatego czyn społeczny powinien być dobrowolny, ewentualnie wprowadzony dla osób korzystających ze stawów koła wędkarskiego.
Wszystkie Krzysie tak mają ? Ja wyznaję trochę inne zasady: demokracja i statut. Sprzątam za wszystkich i nie płaczę, że tam nie łowię (z moich wpisów wynika, że łowię głównie z łodzi). Po prostu PRZESTRZEGAM zapisanych i obowiązujących przepisów, a nie wymyślam jak je ominąć. Przyznaję, że po kilkunastu latach bezowocnego sprzątania, zastanawiam się nad celowością tego działania i nachodzą mnie różne myśli...ale tylko myśli. Zrobiliśmy wywiad jakie koszty by się wiązały z posprzątaniem podległego akwenu przez specjalistów, kosmiczne ceny. Robimy akcję, przychodzi zawsze kilkunastu wędkarzy i tak ciągniemy, bo pieniędzy o których wyżej to na jedną akcję by starczyło.
Wszystkie Krzysie tak mają ? Ja wyznaję trochę inne zasady: demokracja i statut. Sprzątam za wszystkich i nie płaczę, że tam nie łowię (z moich wpisów wynika, że łowię głównie z łodzi). Po prostu PRZESTRZEGAM zapisanych i obowiązujących przepisów, a nie wymyślam jak je ominąć. Przyznaję, że po kilkunastu latach bezowocnego sprzątania, zastanawiam się nad celowością tego działania i nachodzą mnie różne myśli...ale tylko myśli. Zrobiliśmy wywiad jakie koszty by się wiązały z posprzątaniem podległego akwenu przez specjalistów, kosmiczne ceny. Robimy akcję, przychodzi zawsze kilkunastu wędkarzy i tak ciągniemy, bo pieniędzy o których wyżej to na jedną akcję by starczyło.
Nie wiem czy wszystkie Krzysie tak mają.:) Ja tylko twierdzę że to nieuczciwe a co roku płacę. Jednak nie wiem czy to można nazwać demokracją?
Nie wiem jak to wygląda w innych kołach. W moim obecnie nie płacę czynu. W kole, do którego należałem jeszcze kilka lat temu opłata wynosiła 70zł, o czym pisałem na forum. Sprzątanie stawu, który jest pod opieką koła ? Ale jakie sprzątanie ? Dlaczego sprzątanie ? Na teren takiego stawu mają wstęp tylko wędkarze. A przecież w regulaminie jest wyraźnie napisane, że przed rozpoczęciem wędkowania trzeba stanowisko posprzątać. Gdyby jeden z drugi zastosował się do tego puntu regulaminu, wtedy śmieci byłoby 3razy mniej. Ale po co sprzątać przed łowieniem, skoro grupa pracowników społecznych (PRL-owskie zwyczaje) zrobi to lepiej.
Zacytowałem fragment statutu, aby uwiarygodnić kompetencje zarządu w sprawie doliczenia kwoty ekwiwalentu (oczywiście po zatwierdzeniu przez najwyższą władzę koła, czyli walne). Ani dany zarząd nie musi tego wprowadzać, ani walne nie musi zatwierdzać - są tylko takie możliwości. Co do demokracji, to polega na uszanowaniu woli większości, ale pewnie o tym wiesz, tylko się trochę droczysz. Jeszcze jedna uwaga, piszemy tu o sytuacjach zaistniałych w naszych kołach, (bez uogólnień) aby lepiej poznać mechanizmy, albo wyeliminować przekręty, więc dzielmy się wiedzą dla dobra wspólnego.
Oczywiście że piszemy o sytuacjach w danych kołach.Ja znam z praktyki jedno to do którego należę, o innych wiem niewiele lub nic.Zresztą nie interesują mnie inne. Choć biorę cały czas pod uwagę pomysł który mi Zbyszku podałeś w związku z terminem wnoszenia opłat,czyli zmianę koła i przy najbliższej wizycie w miasteczku podejdę tam do koła i zapytam co i jak.
Musisz zabrać z poprzedniego koła swoją kartę ewidencyjną, wiem, że to Cię nie cieszy! Sądząc z Twoich wpisów gorzej już nie będziesz miał i myślę, że nie trafisz na większych obiboków, więc przenoś się, wybór koła jest Twoim statutowym prawem. W każdym kole są ludzie i ludziska i oni decydują o wizerunku koła, ich chęć do społecznej pracy dla ogółu. Napisz po fakcie czy nowe koło wprowadziło ekwiwalent za pracę na rzecz koła i jaka jest jej wielkość. "Związek opiera działalność na pracy społecznej swych członków"
kol. Strzegom i hafeed8 czy jesteście
pewni w 100% że pieniądze z czynu idą na organizację zawodów?
Pytam ponieważ jestem jedną z tych
osób która bierze udział w zawodach
i między innymi je
organizuje. Przedstawię wam jak to wygląda w moim kole.
Otóż, na nagrody są przeznaczane
pieniądze ze składek zawodników
chcących brać udział w
zawodach.
I jest to kwota 15zł od osoby dorosłej
i 7zł od młodzieży.
Oczywiście najpierw trzeba pobrać
zaliczkę na ten cel z kasy koła, zaliczka ta jest potwierdzona
podpisem przez osobę pobierającą.
W takim kole jak moje jest to kwota
zwykle 600zł
W zawodach bierze udział zwykle ok 40
zawodników.
Po skończonych zawodach idę do koła
i wpłacam kwotę zebraną przez zawodników
i otrzymuję
potwierdzenie wpłaty.
Dodam jeszcze, że każdy z zawodników
na liście startowej dokonuje podpisu że kwotę uiścił.
Jeżeli chodzi o czyn to zwykle wygląda
to tak;
Daję ogłoszenie na internet z datą i
godziną planowania takiej akcji.
Jedno słowo wystarczy i SSR,Sędziowie,
Kluby Wędkarskie, Sąd Koleżeński, Szkółka Wędkarska, dosłownie
wszyscy przez cały tydzień w każde popołudnie sprzątają stawy.
Nikt, ale to nikt za to nie otrzymuje
pieniędzy są one przeznaczone na paliwo do kosiarki, worki
(w tym roku trzeba było naprawić piłę
spalinową) kupiliśmy nowe grabie, na szczęście mamy kolegę,
który ma samochód typu multikar czy jakoś tak i również trzeba
było przynajmniej tymi 100złotymi zrekompensować zużycie paliwa.
Oczywiście również za potwierdzeniem odbioru.
Czy myślicie że chociaż jedna osoba
z wędkarzy w moim mieście zgłosiła się do pomocy?
Nie było nikogo!
A to co mnie wkurza, to to, że widzę
jeszcze dużo pracy na stawach a część z pieniędzy z czynu poszła
na rybę. Głównie dla tych wędkarzy, którzy nie przyczynili się
do pracy na stawach.
Ja jestem w 100% pewna,że pieniądze z czynu w moim kole nie idą na nagrody w zawodach
I dodam jeszcze,że było to robione w czasie kiedy stawy były zamknięte po zarybieniu, aby innym wędkarzom nie przeszkadzać. Niema również takiej możliwości, aby ktokolwiek po zawodach zabrał rybę złowioną w trakcie ich trwania do domu. Nawet gdyby była złota.
Brawo Olu ! To jest przykład właściwej pracy zarządu, poprawnego i rzetelnego obiegu pieniądza. Tak jak napisałem wyżej po to tu piszemy, aby wymieniać doświadczenia. Jeśli u Was jest inaczej, macie wzorzec. Trzeba się pofatygować na zebranie sprawozdawcze, posłuchać jak działa zarząd, poddać pod głosowanie swoje wątpliwości, podając jako przykład pracę innych kół - gdzie można, jak się tylko chce. Nieskromnie powiem, że moje koło działa bardzo podobnie. Jeśli nie pomoże, doprowadzić do odwołania obiboków.
Witam i chciałbym się włączyć do dyskusji i troszkę opowiedzieć o naszej pracy w kole. Odeszliśmy od wszelakiej zbiórki pieniędzy od członków naszego koła oprócz opłat za kartę. Jeśli chodzi o organizację zawodów to nie zbieramy startowego tylko w corocznym preliminarzu już jest umieszczona suma ile możemy wydać na ten cel i mam nadzieja,że tak jest we wszystkich kołach,a bynajmniej tak powinno być.Jak wszyscy wiemy/albo nie wszyscy/w preliminarzu wyszczególnia się przychody i wydatki ile gdzie i na co.Koła dostają pieniadze z okręgu w procentach moje koło dostaje 40% odpisu ze składek okręgowych.Odpowiednia sumę przeznaczamy na prace z młodzieżą,czyli warsztaty wędkarskie ich wyjazdy na zawody okręgowe i na ich treningi,seniorzy tego nie mają.Są też pieniądze przeznaczone na ochronę wód.Czyli jak już pisałem nie zbieramy nic!!,dajemy sobie doskonale radę z tymi pieniędzmi co dostajemy z okręgu.Nie zbieramy za czyny społeczne,po co denerwować członków,aczkolwiek chcemy aby taki wyjazd na sprzątanie u nas na zb.Miedzna Murowana był przyjemnością i przynosząca satysfakcje wędkarzom że coś zrobili dla ........siebie!! tak dla siebie,ale jak jest wszyscy wiemy. Więc nie obciążamy naszych wędkarzy dodatkowymi kosztami.To tyle.
hmmm Moim zdaniem KYLON proponowałabym, abyście nie pobierali składki na zawody od wszystkich wędkarzy ponieważ niewielu z członków koła bierze udział w zawodach. W moim kole w zeszłym roku było 1340 członków a jak na zawodach jest 50 zawodników to jest już dużo. Dobrym rozwiązaniem jest dodatkowa składka na zawody w formie startowego i wędkarz, który nie jest zainteresowany sportem nie będzie miał do was pretensji. Wtedy możemy organizować zawody kilka razy do roku i nikt nie zarzuci nam,że nie brał udziału w zawodach a my teraz bawimy się za jego pieniądze. Jest to tylko moja propozycja, która nie powoduje nieporozumień między jednymi i drugimi.
kol. Strzegom i hafeed8 czy jesteście
pewni w 100% że pieniądze z czynu idą na organizację zawodów?
Pytam ponieważ jestem jedną z tych
osób która bierze udział w zawodach
i między innymi je
organizuje. Przedstawię wam jak to wygląda w moim kole.
Otóż, na nagrody są przeznaczane
pieniądze ze składek zawodników
chcących brać udział w
zawodach.
I jest to kwota 15zł od osoby dorosłej
i 7zł od młodzieży.
Ola skarbie to sa twoje słowa odnośnie pobierania składki,a mnie proponujesz NIE pobierania składki co oczywiście napisałem,że my nie pobieramy-coś ci sie poknociło chyba
Tak być może, źle się zrozumieliśmy. Natomiast my pobieramy składkę, na nagrody przed zawodami w formie startowego od osób, które chcą brać udział w zawodach.
Kol.Roxola ja nie pisałem że kasa z ekwiwalentu idzie w 100 % na organizacje zawodów.Z tych pieniędzy w ubiegłym sezonie kupilismy kose spalinową a jedyną opłatą startową jest opłata za udzial w mistrzostwach koła 5 zł.juniorzy i kadeci sa zwolnieni z tej opłaty.Przy czym w sezonie organizujemy edycję 6 zawodów spławikowych i mistrzostwa koła w spławiku, spinningu i sztucznej musze.Za organizację zawodów nikt nie dostaje kasy.Ekwiwalent płaca wszyscy łacznie z zarzadem koła.Zgodzę się z tym że opłata startowa jest sprawiedliwszym wyjściem przy organizowaniu zawodów ale sądze że w naszym przypadku doprowadzia by do zmniejszenia ilości startujacych.Częśc nagród mamy od sponsorów a kwota wydana na jedne zawody nie może przekroczyć 300 zł(puchary i nagrody) nad prawidłowością tego wszystkiego czuwa Komisja Rewizyjna i Zarzad musi się rozliczyć z każdej wydanej złotówki.U mnie to się sprawdza od lat i na zebraniu sprawozdawczym nikt nie ma o to pretensji.
Witam
Koledzy powiedzcie mi ile u was wynosi opłata za czyn czy są jakieś przepisy regulujące tą stawkę u mnie w kole okręg katowicki opłata ta wynosiła 60 zł troszke dużo mi sie wydaje dlatego pytam.
Z góry dziękuje
Szczerze to nie rozumiem o co chodzi z tym czynem ?
witam kolege ja tez jestem z katowic ale niestety nie rozumiem pytania jak chodzi o skladki to zapraszam na mojego bloga tam jest swierzuski artykul o skladkach pozdrawiam
Z tego co wiem , okreg nie naklada na nas żadnych dodatkowych opłat oprocz składki okręgowej.
czyn to jakaś pokomunistyczna pozostałość
haha
Witam kolegów!Jeżeli chodzi o czyn to przepisy pozwalają na uchwalenie opłaty za nieuczestniczenie w czynie na rzecz koła.Takie ja otrzymałem wyjaśnienie,bo w moim kole też płacę za "czyn".Nie zgadzam się z tym osobiście,ale gdzieś muszę przecież opłacić składki.Tym bardziej,że czyn ten odpracowują niektórzy wędkarze.Nie ma on jednak wiele wspólnego z typowym czynem na rzecz ogółu wędkarzy naszego koła.O ile się orientuję wysokość opłaty ustala zarząd koła,ale 60 zł to trochę przesada.Myślę,że to jeden z kolejnych paradoksów dotykających wędkarza w naszym kochanym kraju.
No to ja mam tego 10 zł .
Dziękuje kolegom za odpowiedz teraz juz wiem ze jak bede płacił składki to napewno sie odezwe w sprawie "czynu"
Odezwij się też tu na forum bo ja nie wierzę aby było więcej niż 30 zł chyba że jest w tym opłata na wędkowanie na waszym zamkniętym zbiorniku.
w moim kole opłata za czyn wynosi 30zł. , albo 10godzin prac na rzecz koła,
w zasadzie wszyscy płacą gotówką, a jeśli ktokolwiek zgłosi się do prac na rzecz koła, dostawał za te przepracowane godziny zapłacone .........
Witam chłopaki,,,:)
,,Składka (czyn) "" co to takiego jest ? ano od długiego już czasu tak się przyjęło,może nie ma tego we wszystkich kołach,ale coś takiego jest stosowane do dzisiaj,nie obejmuje tego Statut ani też nie jest od górnie zatwierdzony przez Władze Okręgu,jest to tylko i wyłącznie wewnętrzna sprawa danego koła,to zarząd koła na walnym zebraniu wysuwa wniosek o utworzeniu takiego funduszu w różnych kwotach! na przeróżne cele wewnętrzne koła...!
Natomiast taki wniosek również jest poddany głosowaniu na takim zebraniu,kiedy zostaje zaakceptowany to przechodzi jako uchwała zarządu i tylko zarządu dla danego koła nie innych kół czy wędkarzy z innych okręgów!!! taka uchwała obowiązuje tylko wędkarzy danego koła! To czy zapłacimy daną kwotę..? honor wędkarza nakazuje zapłacić bo zaakceptowała to większość wędkarzy...jednocześnie taka opłata nie może nigdzie być wykazana jako tak zwana opłata (czyn) ewentualnie jako ,,Dobrowolna wpłata na rzecz koła! co za tym idzie! W żadnym kole nie powinno być Przymuszania do zapłaty takiej składki,straszenia,lub innego wpływania na zapłatę..bo jest to nie legalne,..Sama nazwa mówi ,,Dobrowolna Wpłata"",nie sugeruję by nie płacić takich składek,lecz tak się mają z tą opłatą sprawy!!!
w moim kole opłata za czyn wynosi 30zł. , albo 10godzin prac na rzecz koła,
w zasadzie wszyscy płacą gotówką, a jeśli ktokolwiek zgłosi się do prac na rzecz koła, dostawał za te przepracowane godziny zapłacone .........
Jak zapłacone?????
Ja w tym roku byłem na każdym czynie u nas w kole anie na jednym nie byłem i tylko dziękuje usłyszałem i to nie zawsze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
no to masz problem kolego wojtekkr , twoje koło robi was w bambuko,
albo płacisz i nie pracujesz, albo pracujesz i dostajesz zapłacone , innej opcji nie ma,
tak jest w moim kole i przyległych ...............
no to masz problem kolego wojtekkr , twoje koło robi was w bambuko,
albo płacisz i nie pracujesz, albo pracujesz i dostajesz zapłacone , innej opcji nie ma,
tak jest w moim kole i przyległych ...............
To jest ciekawe nigdy nic o takich sprawach nie mówił a nawet nie wiem czy u nas jest ta opłata za czyn???
no to masz problem kolego wojtekkr , twoje koło robi was w bambuko,
albo płacisz i nie pracujesz, albo pracujesz i dostajesz zapłacone , innej opcji nie ma,
tak jest w moim kole i przyległych ...............
Witaj snadokan...:) tak jak napisałeś ,albo/albo..! i taka składka jest jak wywnioskowałem z twojego opisu tylko i wyłącznie na konkretny cel,,Pracę"" a nie na inne tam cuda! pod różnymi pretekstami...i taką składkę warto zapłacić:)bo człowiek przynajmniej wie i może naocznie i własnoręcznie stwierdzić gdzie idą jego pieniądze.
U mnie w kole jest to 15 zł i nie jest to żaden czyn czy opłata dobrowolna.Jest to ekwiwalent za prace na rzecz koła.Jest to zgodne ze Statutem PZW a na zebraniu sprawozdawczym podjeto uchwałe że płacą to wszyscy czlonkowie koła łącznie z zarzadem.
witaj Sniper64, rzecz jasna że konkretna praca , a nie tam jakieś błachostki,
w tym roku trzeba będzie brzegi umocnić na zbiorniku Grota i wyłozyć nową faszynę , mamy zamiar adoptować dwa zbiorniki , niewielkie , ale zawsze coś i tez każda ręka przyda sie do pracy, bedą przeznaczone konkretnie do szkolenia młodzieży, czy rozgrywania zawodów,
Odezwij się też tu na forum bo ja nie wierzę aby było więcej niż 30 zł chyba że jest w tym opłata na wędkowanie na waszym zamkniętym zbiorniku.
opłata na naszym bezrybnym zbiorniku wynosi 100 zł wiec to nie to a opłatę za czyn można odpracować ale żadnej kasy się nie dostaje
Wyjaśnię to dokładnie z skarbnikiem jak będę opłacał składki na 2011
Koledzy... statutowym obowiazkiem czlonka PZW jest brac udzial w pracach organizowanych przez Kolo, Okreg lub wyzsza wladze. nie rozumiem, jak komus moze za taka prace byc placone... po za tym na jakiej podstawie? pieniadze, ktore wplywaja do kola musza byc rozliczone. jesli maja byc wyplacone to tylko na podstawie KP, faktury itp. musi to byc udokumentowane na papierze. nie wiem, czy jesli wedkarze pracuja, to czy ktorys z nich wystawi taki dokument...
przepraszam... patrzylam do starego statutu ;) przepraszam za wprowadzenie w blad
koledzy unas w kole to jest oplata 40 zl albo robienie czynu a pieniadze za te wplaty ida na nagrody dla tych ktorzy maja najwiecej punktow za robienie czynow czyli sa wynagrodzeni
Witam byłem ostatnio na spotkaniu sprawozdawczym z roku 2010 w moim kole i poruszyłem temat czynu prezes dostał wnet szału zaczął sie rzucać ze najlepiej to nic nad woda nie robić a to nie o to chodziło tylko o sume opłaty za nie wykonany czyn i jest tak jak pisałem wcześniej ekwiwalent za czyn wynosi 60zł czyli nie przyjdziesz sprzatać wycinać krzaków itp to przy opłacie za znaczki dodatkowo 60zł czyli w moim przypadku opłata człąkowska 62+opłata za okreg 100 +czyn niestety w te spotkania które były musiałem być w pracy wiec 60 plus do tego za zbiornik sekcyjny 120 wiec suma wynosi gdzieś 340 zł troszkę sporo ale co najlepsze do dnia dzisiejszego moje koło nie posiada znaczków ok 10 stycznia było tłumaczenie ze z Warszawy jeszcze nie przyszły co jak sądzę jest bzdura bo w sąsiednim kole były a znaczki się odbiera w Katowicach wiec już kłamstwo a na zebraniu stwierdzono ze skarbnik rezygnuje i zarazie trzeba czekać żart i kpina zastanawiam się nad przejściem do innego koła.
Panowie jakie opłaty (myto) ,za czyn gdybyśmy u nas w kole wspomnieli o czymś takim to moglibyśmy rozwiązać koło bo wszyscy członkowie przeszli by do pozostałych dwóch kół
To jest działanie bezprawne.Nikt,nawet Walne zebranie Koła nie ma prawa ustalać żadnych opłat dodatkowych.
W naszym kole takiej składki nie ma.Ale chciałbym aby przynajmniej raz w roku, w czynie społecznym zebrać się wspólnieb i pozbierać śmiecie z najbliższego łowiska.Pamiętam że za czasów komuny takie czyny były często i gęsto przeprowadzane. I to chyba nie było takie złe.
Na pewno nie było złe, bo pozwoliło na oczyszczenie łowisk ze śmieci, a ponadto wędkarz, który sprzątał koło łowisk chyba uszanuje swoją pracę i nie będzie tam śmiecić. Można powiedzieć, że jest to działanie wychowawcze.
moim zdaniem powinna byc oplata za czyn w wysokosci 20zl dla tych wedkarzy co na czyny nieuczeszczaja a ci co chidza mieli by zwrot przy placeniu karty zmobilizowaloby to czesc wedkarzy do uczestniczenia w czynach
No w naszym kole jest tak że poprostu każdy sam po sobie sprząta a jeśli jest brudno to sprzątamy po kimś jeśli siedzimy na tym miejscu to jest taka zasada i wszyscy z koła sie do niej stosują.
Każdy sposób jest dobry, który spowoduje, że koło łowisk będzie czysto.
Koledzy takiej opłaty nie ma,jest mozliwe wprowadzenie ekwiwalętu za prace na rzecz koła.Zgodnie ze statutem moze takowy wprowadzić Zarzad koła na podstawie uchwały przyjetej na zebraniu Sprawozdawczym.W moim kole jest to 15 zł.Natomias wszystkie prace wykonywane w formie czynu typu sprzatanie łowiska czy przygotowywanie stanowisk przed zawodami sa dobrowolne.
Te 15 zł wpłacaja wszyscy aczkolwiek w szczegulnych przypadkach na wniosek członków koła zarzad moze podjąc decyzje o nie pobieraniu ekwiwalętu lub wyznaczyc wykonanie pracy na rzecz koła.Takiego przypadku jeszcze nie było,płacą wszyscy łącznie z Zarzadem Koła.Częsc tych pieniedzy idzie na działalność kola(zawody,nagrody,lokal itp.)a wszystkie nadwyzki jesienia ida na dodatkowe zarybienia zbiornikow koła.Nad prawidłowoścą czuwa Komisja Rewizyjna i na koniec roku rozlicza zarzad z celowości wydanych pieniedzy.
Moim skromnym zdaniem opłata za czyn powinna być odzwierciedleniem stanu czystości na wodach danego okręgu gdzie za takowy czyn płacimy . Powinny być wystawione kontenery na odpadki , worki na śmieci dołki na odpadki organiczne itp: Jeżeli tak nie jest to pieniążki wpłacone są marnotrawione na ine niecne cele" Władców" danego koła. Dlatego obserwujmy swoje łowiska i jeżeli stwierdzimy uchybienia to na zebraniach nie bójmy się domagać sprawozdania na co nasze opłaty zostały spożytkowane !!! Pozdrawiam ...
Ja płaciłem u siebie w kole 2zł jak osoba do lat 14. Z tego co wiem osoba do lat 16 płaci 6zł a osoba pełnoletnia która pracuje płaci 12zł. Ja należę do okręgu Legnica i nie wiem moim zdaniem to zależy od ilości wód w okręgu.
Statut § 54
Do kompetencji zwyczajnego walnego zgromadzenia członków koła należy:
...
7) zobowiązywanie członków koła do wykonywania pracy na rzecz koła lub wniesienia
ekwiwalentu.
Na podstawie tego zapisu walne może zaakceptować określoną kwotę ekwiwalentu. Jeśli ta kwota będzie duża, to koło straci członków, bo przejdą do innego które mniej pobiera. W moim kole jest to kwota 5 zł./rok.
Zbyszku,z mojego praktycznego punktu widzenia nie jest ważne czy kwota jest duża.
Czy zapłacę 5 zł czy 50 zł,pieniądze te pójdą na utrzymanie dwóch zbiorników koła ,koleżeństwo zrobi sobie zawody i kupi nagrody.
Ja łowiąc na rzece nie mam z tych pieniędzy nic.Oczywiście ktoś powie idź łow tam,ale mnie nie interesuje łowienie karpi czy amurów,a już na pewno nie kręci mnie zbiorowe łowienie na zawodach.Lubie ciszę i spokój.
Dodam ze nie chodzi mi tu o jechanie na PZW tylko o fakty.Gdyby ktoś z koła zebrał ludzi do sprzątania rzeki to bym zapłacił nawet te 50 zł i przyszedł sprzątać.Jednak nie mogą wymagać bym sprzątał ich zbiorniki na których nie łowię,a do zapłacenia jestem zmuszony.
Czy to jest uczciwe?
Zbyszku,z mojego praktycznego punktu widzenia nie jest ważne czy kwota jest duża.
Czy zapłacę 5 zł czy 50 zł,pieniądze te pójdą na utrzymanie dwóch zbiorników koła ,koleżeństwo zrobi sobie zawody i kupi nagrody.
Ja łowiąc na rzece nie mam z tych pieniędzy nic.Oczywiście ktoś powie idź łow tam,ale mnie nie interesuje łowienie karpi czy amurów,a już na pewno nie kręci mnie zbiorowe łowienie na zawodach.Lubie ciszę i spokój.
Dodam ze nie chodzi mi tu o jechanie na PZW tylko o fakty.Gdyby ktoś z koła zebrał ludzi do sprzątania rzeki to bym zapłacił nawet te 50 zł i przyszedł sprzątać.Jednak nie mogą wymagać bym sprzątał ich zbiorniki na których nie łowię,a do zapłacenia jestem zmuszony.
Czy to jest uczciwe?
Nie, to nie jest uczciwe.
Dlatego czyn społeczny powinien być dobrowolny, ewentualnie wprowadzony dla osób korzystających ze stawów koła wędkarskiego.
Wszystkie Krzysie tak mają ? Ja wyznaję trochę inne zasady: demokracja i statut. Sprzątam za wszystkich i nie płaczę, że tam nie łowię (z moich wpisów wynika, że łowię głównie z łodzi). Po prostu PRZESTRZEGAM zapisanych i obowiązujących przepisów, a nie wymyślam jak je ominąć. Przyznaję, że po kilkunastu latach bezowocnego sprzątania, zastanawiam się nad celowością tego działania i nachodzą mnie różne myśli...ale tylko myśli.
Zrobiliśmy wywiad jakie koszty by się wiązały z posprzątaniem podległego akwenu przez specjalistów, kosmiczne ceny. Robimy akcję, przychodzi zawsze kilkunastu wędkarzy i tak ciągniemy, bo pieniędzy o których wyżej to na jedną akcję by starczyło.
Wszystkie Krzysie tak mają ? Ja wyznaję trochę inne zasady: demokracja i statut. Sprzątam za wszystkich i nie płaczę, że tam nie łowię (z moich wpisów wynika, że łowię głównie z łodzi). Po prostu PRZESTRZEGAM zapisanych i obowiązujących przepisów, a nie wymyślam jak je ominąć. Przyznaję, że po kilkunastu latach bezowocnego sprzątania, zastanawiam się nad celowością tego działania i nachodzą mnie różne myśli...ale tylko myśli.
Zrobiliśmy wywiad jakie koszty by się wiązały z posprzątaniem podległego akwenu przez specjalistów, kosmiczne ceny. Robimy akcję, przychodzi zawsze kilkunastu wędkarzy i tak ciągniemy, bo pieniędzy o których wyżej to na jedną akcję by starczyło.
Nie wiem czy wszystkie Krzysie tak mają.:)
Ja tylko twierdzę że to nieuczciwe a co roku płacę.
Jednak nie wiem czy to można nazwać demokracją?
Nie wiem jak to wygląda w innych kołach. W moim obecnie nie płacę czynu. W kole, do którego należałem jeszcze kilka lat temu opłata wynosiła 70zł, o czym pisałem na forum. Sprzątanie stawu, który jest pod opieką koła ? Ale jakie sprzątanie ? Dlaczego sprzątanie ? Na teren takiego stawu mają wstęp tylko wędkarze. A przecież w regulaminie jest wyraźnie napisane, że przed rozpoczęciem wędkowania trzeba stanowisko posprzątać. Gdyby jeden z drugi zastosował się do tego puntu regulaminu, wtedy śmieci byłoby 3razy mniej. Ale po co sprzątać przed łowieniem, skoro grupa pracowników społecznych (PRL-owskie zwyczaje) zrobi to lepiej.
Zacytowałem fragment statutu, aby uwiarygodnić kompetencje zarządu w sprawie doliczenia kwoty ekwiwalentu (oczywiście po zatwierdzeniu przez najwyższą władzę koła, czyli walne). Ani dany zarząd nie musi tego wprowadzać, ani walne nie musi zatwierdzać - są tylko takie możliwości.
Co do demokracji, to polega na uszanowaniu woli większości, ale pewnie o tym wiesz, tylko się trochę droczysz.
Jeszcze jedna uwaga, piszemy tu o sytuacjach zaistniałych w naszych kołach, (bez uogólnień) aby lepiej poznać mechanizmy, albo wyeliminować przekręty, więc dzielmy się wiedzą dla dobra wspólnego.
Oczywiście że piszemy o sytuacjach w danych kołach.Ja znam z praktyki jedno to do którego należę, o innych wiem niewiele lub nic.Zresztą nie interesują mnie inne.
Choć biorę cały czas pod uwagę pomysł który mi Zbyszku podałeś w związku z terminem wnoszenia opłat,czyli zmianę koła i przy najbliższej wizycie w miasteczku podejdę tam do koła i zapytam co i jak.
Musisz zabrać z poprzedniego koła swoją kartę ewidencyjną, wiem, że to Cię nie cieszy! Sądząc z Twoich wpisów gorzej już nie będziesz miał i myślę, że nie trafisz na większych obiboków, więc przenoś się, wybór koła jest Twoim statutowym prawem. W każdym kole są ludzie i ludziska i oni decydują o wizerunku koła, ich chęć do społecznej pracy dla ogółu. Napisz po fakcie czy nowe koło wprowadziło ekwiwalent za pracę na rzecz koła i jaka jest jej wielkość.
"Związek opiera działalność na pracy społecznej swych członków"
kol. Strzegom i hafeed8 czy jesteście pewni w 100% że pieniądze z czynu idą na organizację zawodów?
Pytam ponieważ jestem jedną z tych osób która bierze udział w zawodach
i między innymi je organizuje. Przedstawię wam jak to wygląda w moim kole.
Otóż, na nagrody są przeznaczane pieniądze ze składek zawodników
chcących brać udział w zawodach.
I jest to kwota 15zł od osoby dorosłej i 7zł od młodzieży.
Oczywiście najpierw trzeba pobrać zaliczkę na ten cel z kasy koła, zaliczka ta jest potwierdzona podpisem przez osobę pobierającą.
W takim kole jak moje jest to kwota zwykle 600zł
W zawodach bierze udział zwykle ok 40 zawodników.
Po skończonych zawodach idę do koła i wpłacam kwotę zebraną przez zawodników
i otrzymuję potwierdzenie wpłaty.
Dodam jeszcze, że każdy z zawodników na liście startowej dokonuje podpisu że kwotę uiścił.
Jeżeli chodzi o czyn to zwykle wygląda to tak;
Daję ogłoszenie na internet z datą i godziną planowania takiej akcji.
Jedno słowo wystarczy i SSR,Sędziowie, Kluby Wędkarskie, Sąd Koleżeński, Szkółka Wędkarska, dosłownie wszyscy przez cały tydzień w każde popołudnie sprzątają stawy.
Nikt, ale to nikt za to nie otrzymuje pieniędzy są one przeznaczone na paliwo do kosiarki, worki
(w tym roku trzeba było naprawić piłę spalinową) kupiliśmy nowe grabie, na szczęście mamy kolegę, który ma samochód typu multikar czy jakoś tak i również trzeba było przynajmniej tymi 100złotymi zrekompensować zużycie paliwa. Oczywiście również za potwierdzeniem odbioru.
Czy myślicie że chociaż jedna osoba z wędkarzy w moim mieście zgłosiła się do pomocy?
Nie było nikogo!
A to co mnie wkurza, to to, że widzę jeszcze dużo pracy na stawach a część z pieniędzy z czynu poszła na rybę. Głównie dla tych wędkarzy, którzy nie przyczynili się do pracy na stawach.
Ja jestem w 100% pewna,że pieniądze z czynu w moim kole nie idą na nagrody w zawodach
Pozdrawiam
I dodam jeszcze,że było to robione w czasie kiedy stawy były zamknięte po zarybieniu, aby innym wędkarzom nie przeszkadzać.
Niema również takiej możliwości, aby ktokolwiek po zawodach zabrał rybę złowioną w trakcie ich trwania do domu. Nawet gdyby była złota.
Brawo Olu ! To jest przykład właściwej pracy zarządu, poprawnego i rzetelnego obiegu pieniądza. Tak jak napisałem wyżej po to tu piszemy, aby wymieniać doświadczenia.
Jeśli u Was jest inaczej, macie wzorzec. Trzeba się pofatygować na zebranie sprawozdawcze, posłuchać jak działa zarząd, poddać pod głosowanie swoje wątpliwości, podając jako przykład pracę innych kół - gdzie można, jak się tylko chce.
Nieskromnie powiem, że moje koło działa bardzo podobnie.
Jeśli nie pomoże, doprowadzić do odwołania obiboków.
Witam i chciałbym się włączyć do dyskusji i troszkę opowiedzieć o naszej pracy w kole.
Odeszliśmy od wszelakiej zbiórki pieniędzy od członków naszego koła oprócz opłat za kartę.
Jeśli chodzi o organizację zawodów to nie zbieramy startowego tylko w corocznym preliminarzu już jest umieszczona suma ile możemy wydać na ten cel i mam nadzieja,że tak jest we wszystkich kołach,a bynajmniej tak powinno być.Jak wszyscy wiemy/albo nie wszyscy/w preliminarzu wyszczególnia się przychody i wydatki ile gdzie i na co.Koła dostają pieniadze z okręgu w procentach moje koło dostaje 40% odpisu ze składek okręgowych.Odpowiednia sumę przeznaczamy na prace z młodzieżą,czyli warsztaty wędkarskie ich wyjazdy na zawody okręgowe i na ich treningi,seniorzy tego nie mają.Są też pieniądze przeznaczone na ochronę wód.Czyli jak już pisałem nie zbieramy nic!!,dajemy sobie doskonale radę z tymi pieniędzmi co dostajemy z okręgu.Nie zbieramy za czyny społeczne,po co denerwować członków,aczkolwiek chcemy aby taki wyjazd na sprzątanie u nas na zb.Miedzna Murowana był przyjemnością i przynosząca satysfakcje wędkarzom że coś zrobili dla ........siebie!! tak dla siebie,ale jak jest wszyscy wiemy.
Więc nie obciążamy naszych wędkarzy dodatkowymi kosztami.To tyle.
hmmm
Moim zdaniem KYLON proponowałabym, abyście nie pobierali składki na zawody od wszystkich wędkarzy ponieważ niewielu z członków koła bierze udział w zawodach.
W moim kole w zeszłym roku było 1340 członków a jak na zawodach jest 50 zawodników
to jest już dużo.
Dobrym rozwiązaniem jest dodatkowa składka na zawody w formie startowego i wędkarz,
który nie jest zainteresowany sportem nie będzie miał do was pretensji.
Wtedy możemy organizować zawody kilka razy do roku i nikt nie zarzuci nam,że nie brał udziału w zawodach a my teraz bawimy się za jego pieniądze.
Jest to tylko moja propozycja, która nie powoduje nieporozumień między jednymi i drugimi.
kol. Strzegom i hafeed8 czy jesteście pewni w 100% że pieniądze z czynu idą na organizację zawodów?
Pytam ponieważ jestem jedną z tych osób która bierze udział w zawodach
i między innymi je organizuje. Przedstawię wam jak to wygląda w moim kole.
Otóż, na nagrody są przeznaczane pieniądze ze składek zawodników
chcących brać udział w zawodach.
I jest to kwota 15zł od osoby dorosłej i 7zł od młodzieży.
Ola skarbie to sa twoje słowa odnośnie pobierania składki,a mnie proponujesz NIE pobierania składki co oczywiście napisałem,że my nie pobieramy-coś ci sie poknociło chyba
Tak być może, źle się zrozumieliśmy.
Natomiast my pobieramy składkę, na nagrody przed zawodami w formie startowego od osób,
które chcą brać udział w zawodach.
Kol.Roxola ja nie pisałem że kasa z ekwiwalentu idzie w 100 % na organizacje zawodów.Z tych pieniędzy w ubiegłym sezonie kupilismy kose spalinową a jedyną opłatą startową jest opłata za udzial w mistrzostwach koła 5 zł.juniorzy i kadeci sa zwolnieni z tej opłaty.Przy czym w sezonie organizujemy edycję 6 zawodów spławikowych i mistrzostwa koła w spławiku, spinningu i sztucznej musze.Za organizację zawodów nikt nie dostaje kasy.Ekwiwalent płaca wszyscy łacznie z zarzadem koła.Zgodzę się z tym że opłata startowa jest sprawiedliwszym wyjściem przy organizowaniu zawodów ale sądze że w naszym przypadku doprowadzia by do zmniejszenia ilości startujacych.Częśc nagród mamy od sponsorów a kwota wydana na jedne zawody nie może przekroczyć 300 zł(puchary i nagrody) nad prawidłowością tego wszystkiego czuwa Komisja Rewizyjna i Zarzad musi się rozliczyć z każdej wydanej złotówki.U mnie to się sprawdza od lat i na zebraniu sprawozdawczym nikt nie ma o to pretensji.