WITAM CHCIAŁBYM PORUSZYC TEMAT OPŁAT.DLACZEGO WRAZ Z ROKIEM KALENDARZOWYM A MIANOWICIE 1 STYCZNIA KONCZY SIE WAZNOSC WYKUPIONEJ LICENCJI.LEPSZYM ROZWIAZANIEM BYŁOBY UZNAWANIE DATY ZAKUPU I ILICZENIE OD DATY ZAKUPU WAZNOSCI POZWOLEN... TROCHE TO DO KITU...... ZRÓBMY COS Z TYM
WITAM CHCIAŁBYM PORUSZYC TEMAT OPŁAT.DLACZEGO WRAZ Z ROKIEM KALENDARZOWYM A MIANOWICIE 1 STYCZNIA KONCZY SIE WAZNOSC WYKUPIONEJ LICENCJI.LEPSZYM ROZWIAZANIEM BYŁOBY UZNAWANIE DATY ZAKUPU I ILICZENIE OD DATY ZAKUPU WAZNOSCI POZWOLEN... TROCHE TO DO KITU...... ZRÓBMY COS Z TYM
trzeba iść z tym do sejmu :)
jest to chore bo jak ktoś przyjedzie do polski na w październiku to musi wykupić na ten rok i z dniem 31.12.2011 23;59 traci ważność !!
To można patrzeć że w grudniu wróci i też straci ważność. Skoro chce wędkować to opłaci nie to zaczeka do przyszłego roku. Kto by upilnował tych wszystkich terminów? Może kolejne stołeczki w PZW dodać do analizy czy opłata ze stycznia czy grudnia. a składkę + 100% bo trzeba je opłacić. Czy dalej sądzicie że to bez sensu?
Wystarczyło by na pieczęci dać datę, a panowie kontrolujący chyba sie znaja na kalendarzu, na pewno Ci z PSR tak bo robią to za darmo w czynie społecznym. I tak jak jest z przeglądem na samochód albo ubezpieczeniem i wieloma innymi rzeczami opłacone do dnia tego i tego więc ważne do dnia tego i tego, proste. Kwestia tylko chęci uregulowania tego bubla prawnego, niech sie wezmą za to a nie za łowienie żywcy wędka albo podrywką. Chociaż im jest to na rękę, bo zapłacisz za cały rok a bedziesz łowił od maja do grudnia, jeśli nie łowisz z lodu, więc tylko 6 miesięcy. Panowie w PZW mają nas w głębokim poważaniu, zapłać składkę i spadaj i niczego nie wymagaj to ich motto. Ja jestem za! daje 5
WITAM CHCIAŁBYM PORUSZYC TEMAT OPŁAT.DLACZEGO WRAZ Z ROKIEM KALENDARZOWYM A MIANOWICIE 1 STYCZNIA KONCZY SIE WAZNOSC WYKUPIONEJ LICENCJI.LEPSZYM ROZWIAZANIEM BYŁOBY UZNAWANIE DATY ZAKUPU I ILICZENIE OD DATY ZAKUPU WAZNOSCI POZWOLEN... TROCHE TO DO KITU...... ZRÓBMY COS Z TYM
Ja co roku opłacam składkę w Styczniu i nie mam problemu z wędkowaniem...
WITAM CHCIAŁBYM PORUSZYC TEMAT OPŁAT.DLACZEGO WRAZ Z ROKIEM KALENDARZOWYM A MIANOWICIE 1 STYCZNIA KONCZY SIE WAZNOSC WYKUPIONEJ LICENCJI.LEPSZYM ROZWIAZANIEM BYŁOBY UZNAWANIE DATY ZAKUPU I ILICZENIE OD DATY ZAKUPU WAZNOSCI POZWOLEN... TROCHE TO DO KITU...... ZRÓBMY COS Z TYM
trzeba iść z tym do sejmu :)
jest to chore bo jak ktoś przyjedzie do polski na w październiku to musi wykupić na ten rok i z dniem 31.12.2011 23;59 traci ważność !!
WITAM CHCIAŁBYM PORUSZYC TEMAT OPŁAT.DLACZEGO WRAZ Z ROKIEM KALENDARZOWYM A MIANOWICIE 1 STYCZNIA KONCZY SIE WAZNOSC WYKUPIONEJ LICENCJI.LEPSZYM ROZWIAZANIEM BYŁOBY UZNAWANIE DATY ZAKUPU I ILICZENIE OD DATY ZAKUPU WAZNOSCI POZWOLEN... TROCHE TO DO KITU...... ZRÓBMY COS Z TYM
trzeba iść z tym do sejmu :)
jest to chore bo jak ktoś przyjedzie do polski na w październiku to musi wykupić na ten rok i z dniem 31.12.2011 23;59 traci ważność !!
fajnie to już było.... no i fajnie sie gdyba... Nie ma się czego czepiać... tak było, jest i będzie a do tego, to wcale nie jest takie GŁUPIE jak się wydaje. Można by rzec nawet, iż jest to i tak taryfikata.
Przykład, z przyjazdem do kraju w październiku i ważności opłat do grudnia też jest nie na rzeczy. Wykupujecie kartę miesięczną mpk-i co też niby jeździcie cały miesiąc od rana do wieczora... Nie ma sprawy, skoro nie podoba się opłata za rok kalendarzowy to proponuję wykupywać opłatę jednodniową. A już wogóle wykupywanie "mięsięcznych" to by była porażka. Od razu może zacznijmy wykupywać godzinowe albo ilościowe od kilogramów złowionych ryb. Tego wymaga przecież system wolnorynkowy - chcesz to płać...
A fakt, że nie łowi się na lodzie a opłata zakłada, że można to też nie żaden feler czy bubel. A jak WĘDKARSTWO to pasja, hobby i styl życia... I niech mi nikt nie mówi, że tak nie jest bo nazwę go rybakiem. Dokąd ten świat (ludzie) zmierza... Do powszechnej komercjalizacji i ciągłej konsumpcji...Opamiętajmy się wreszcie...Czas, w którym nie łowimy (np w zimie) jest po to by sprawdzać sprzęt, konserwować go, tworzyć samemu jego elementy, zdobywać wiedzę, wspominać co dane wspominać, popisać na forach i tęsknić za czasem w którym łowimy... Sami zabijamy w tej pasji to, co kochamy najbardziej...Wspaniałe, sielankowe chwile zamieniamy na niczyn nie wyróżniającą się szarą rzeczywistość...
A jak jestem hardkorem i łowię tylko na lodzie to co wtedy???Czy to też będzie niesprawiedliwość???
Dobra, podsumowując chcecie żeby było sprawiedliwie: Płaćmy za każdy miesiąc, za każdą metodę...
W marcu 75zł + (może będzi ciepło) spławik 100zł + (ruszy się jaź)-spin 100zł, maj 100zł + piker 100zł + chwila ze spinem 100zł... Zobaczć wasze miny i usłyszeć lament Bezcenne...
Wypociłem to w końcu, a już myślałem, że "urwał od internetu"... i próba edycji..
fajnie to już było.... no i fajnie sie gdyba... Nie ma się czego czepiać... tak było, jest i będzie a do tego, to wcale nie jest takie GŁUPIE jak się wydaje. Można by rzec nawet, iż jest to i tak taryfikata.
Przykład, z przyjazdem do kraju w październiku i ważności opłat do grudnia też jest nie na rzeczy. Wykupujecie kartę miesięczną mpk-i co też niby jeździcie cały miesiąc od rana do wieczora... Nie ma sprawy, skoro nie podoba się opłata za rok kalendarzowy to proponuję wykupywać opłatę jednodniową. A już wogóle wykupywanie "mięsięcznych" to by była porażka. Od razu może zacznijmy wykupywać godzinowe albo ilościowe od kilogramów złowionych ryb. Tego wymaga przecież system wolnorynkowy - chcesz to płać...
A fakt, że nie łowi się na lodzie a opłata zakłada, że można to też nie żaden feler czy bubel. A jak WĘDKARSTWO to pasja, hobby i styl życia... I niech mi nikt nie mówi, że tak nie jest bo nazwę go rybakiem. Dokąd ten świat (ludzie) zmierza... Do powszechnej komercjalizacji i ciągłej konsumpcji...Opamiętajmy się wreszcie...Czas, w którym nie łowimy (np w zimie) jest po to by sprawdzać sprzęt, konserwować go, tworzyć samemu jego elementy, zdobywać wiedzę, wspominać co dane wspominać, popisać na forach i tęsknić za czasem w którym łowimy... Sami zabijamy w tej pasji to, co kochamy najbardziej...Wspaniałe, sielankowe chwile zamieniamy na niczyn nie wyróżniającą się szarą rzeczywistość...
A jak jestem hardkorem i łowię tylko na lodzie to co wtedy???Czy to też będzie niesprawiedliwość???
Dobra, podsumowując chcecie żeby było sprawiedliwie: Płaćmy za każdy miesiąc, za każdą metodę...
W marcu 75zł + (może będzi ciepło) spławik 100zł + (ruszy się jaź)-spin 100zł, maj 100zł + piker 100zł + chwila ze spinem 100zł... Zobaczć wasze miny i usłyszeć lament Bezcenne...
Brawo , chciałbym zobaczyć miny przy opłatach , przypuszczam że zmieścili by się w granicach tak na spoko 400/600 złociszy.........haha
u mnie na wisle i goczalkowicach oplate mam wazna od 1 kwietnia do 31 marca i mysle ze jest to dobre rozwiazanie bo nie musze sie spieszyc z wykupieniem zezwolenia na nowy rok
u mnie na wisle i goczalkowicach oplate mam wazna od 1 kwietnia do 31 marca i mysle ze jest to dobre rozwiazanie bo nie musze sie spieszyc z wykupieniem zezwolenia na nowy rok
No nie wierzę co ty piszesz ? przecież i tak masz wykupione na cały rok.......hehehehehehehe
A ja nie opłaciłem w tym roku i nie opłacę PZW nas olewa ja ich tęź a jak wlepią mandat no cóź zapłacę a kasa i tak nie pójdzie do pzw tylko do kasy państwa
u mnie na wisle i goczalkowicach oplate mam wazna od 1 kwietnia do 31 marca i mysle ze jest to dobre rozwiazanie bo nie musze sie spieszyc z wykupieniem zezwolenia na nowy rok
No nie wierzę co ty piszesz ? przecież i tak masz wykupione na cały rok.......hehehehehetak
ale chodzi mi o termin tj. ze nie musze sie z tym spieszyc zeby powedkowac 1 stycznia bo mam na to 4 miesiace
Ja mieszkam w USA od kilku lat. Wędkuję i płacę opłaty za wędkowanie. Opłata ważna jest do końca marca następnego roku. W ramach opłaty stanowej mogę łapać z brzegu, z łodzi, oraz w zimę z pod lodu. Za dopłatą paru dolarów mogę łapać pstrągi i łososie. Tu w USA nie ma żadnego związku wędkarskiego opłaty pobiera DNR to są parki narodowe.
Dla mnie problem nie tkwi w opłatach terminowych bo nie jestem niedzielnym wędkarzem,łowię cały rok.Problem jest z możliwością wniesienia opłat w grudniu tak bym początkiem stycznia mógł pójść na ryby zgodnie z prawem. W tym roku opłaciłem kartę w lutym bo wtedy były dostępne u skarbnika znaczki czyli zapłaciłem za styczeń a nie łowiłem wtedy tylko według litery prawa kłusowałem.Było to kilka krótkich wypadów ale jednak tak nie powinno być.Opłaty powinny być wnoszone tak jak napisał jeden z kolegów wyżej porównując do ubezpieczenia pojazdu na rok od daty wniesienia opłat a nie za rok kalendarzowy.Wtedy zawsze do końca lutego czy marca opłaty mógłbym wnieść na bieżąco.
u mnie na wisle i goczalkowicach oplate mam wazna od 1 kwietnia do 31 marca i mysle ze jest to dobre rozwiazanie bo nie musze sie spieszyc z wykupieniem zezwolenia na nowy rok
No nie wierzę co ty piszesz ? przecież i tak masz wykupione na cały rok.......hehehehehetak
ale chodzi mi o termin tj. ze nie musze sie z tym spieszyc zeby powedkowac 1 stycznia bo mam na to 4 miesiace
Ale za to musisz się pospieszyć w marcu..............hehehehe
fajnie to już było.... no i fajnie sie gdyba... Nie ma się czego czepiać... tak było, jest i będzie a do tego, to wcale nie jest takie GŁUPIE jak się wydaje. Można by rzec nawet, iż jest to i tak taryfikata.
Gdyby wszyscy mieli podejście typu: tak było, jest i będzie to pojęcie reforma by nie istniało i prawdopodobnie nadal żyli byśmy w PRL-u.
Przykład, z przyjazdem do kraju w październiku i ważności opłat do grudnia też jest nie na rzeczy. Wykupujecie kartę miesięczną mpk-i co też niby jeździcie cały miesiąc od rana do wieczora... Nie ma sprawy, skoro nie podoba się opłata za rok kalendarzowy to proponuję wykupywać opłatę jednodniową. A już wogóle wykupywanie "mięsięcznych" to by była porażka. Od razu może zacznijmy wykupywać godzinowe albo ilościowe od kilogramów złowionych ryb. Tego wymaga przecież system wolnorynkowy - chcesz to płać...
Tu Kolego też się mylisz. Skoro płacę składkę roczną to powinna ona być ważna przez rok, a nie od daty wpłaty do końca roku. A niestety opłaty są tak skonstruowane, że jesteś w zasadzie zmuszony opłacić składkę roczną jeżeli chcesz łowić dłużej niż 10 dni. Z opłatami godzinowymi to chyba już Cię fantazja poniosła, albo nie wiem co bierzesz...daj namiar na dilera:D
Dobra, podsumowując chcecie żeby było sprawiedliwie: Płaćmy za każdy miesiąc, za każdą metodę...
W marcu 75zł + (może będzi ciepło) spławik 100zł + (ruszy się jaź)-spin 100zł, maj 100zł + piker 100zł + chwila ze spinem 100zł... Zobaczć wasze miny i usłyszeć lament Bezcenne...
Ciekawe ile kosztów wygeneruje wydruk znaczków na każdą metodę + na każdy miesiąc. Co do stawek opłat to nadal chcę namiar na dilera:D
Reasumując wprowadzenie opłat okresowych (nie wliczam tu dniowych) mocno uszczupliłoby dochody PZW i niestety uderzyłoby to najbardziej w zarybianie, także lepiej ich nie wprowadzać. Co do opłaty rocznej to powinna być ważna na rok od daty wpłaty. Koła także by trochę na tym zyskały na każdej kacie 20zł wpisowego.
Kartę należy w PZW opłacić do końca kwietnia by uniknąć zapłacenia tzw. wpisowego w wysokości 25 zł. Nie tylko PZW ma w ten sposób uregulowany system opłacania składek i nikt tam nie narzeka.
Kartę należy w PZW opłacić do końca kwietnia by uniknąć zapłacenia tzw.
wpisowego w wysokości 25 zł. Nie tylko PZW ma w ten sposób uregulowany
system opłacania składek i nikt tam nie narzeka.
Wszystko fajnie tylko dopóki nie zapłacisz nie wolno Ci łowić.Jeśli wniesiesz opłaty ostatniego kwietnia to dopiero tego dnia możesz iść na ryby a i tak zapłacisz za cały rok.
WITAM CHCIAŁBYM PORUSZYC TEMAT OPŁAT.DLACZEGO WRAZ Z ROKIEM KALENDARZOWYM A MIANOWICIE 1 STYCZNIA KONCZY SIE WAZNOSC WYKUPIONEJ LICENCJI.LEPSZYM ROZWIAZANIEM BYŁOBY UZNAWANIE DATY ZAKUPU I ILICZENIE OD DATY ZAKUPU WAZNOSCI POZWOLEN... TROCHE TO DO KITU...... ZRÓBMY COS Z TYM
Zgadzam się kolego z tobą, te dupki na górze nie kumają czaczy że po świętach ludzie są spłukani i nie stać ich na opłacenie składek. Każdy z nas w swoich kołach powinien poruszyć ten problem i napisać petycje do zarządu o zmiane zapisu ważnośći składek. Myślę że jeśli wpłynie bardzo dużo takich wniosków to rozpatrzą to pozytywnie.
Ja z chęcią płaciła bym składki w maju/czerwcu, wtedy opału już kupować nie muszę, tak więc ciut lepszy mam budrzecik domowy i nie rujnowało by to moich planów.
u mnie na wisle i goczalkowicach oplate mam wazna od 1 kwietnia do 31 marca i mysle ze jest to dobre rozwiazanie bo nie musze sie spieszyc z wykupieniem zezwolenia na nowy rok
No nie wierzę co ty piszesz ? przecież i tak masz wykupione na cały rok.......hehehehehetak
ale chodzi mi o termin tj. ze nie musze sie z tym spieszyc zeby powedkowac 1 stycznia bo mam na to 4 miesiace
Ale za to musisz się pospieszyć w marcu..............hehehehe
tak ale jak to pisze kol. brave hart przewaznie kazdy jest splukany na nowy rok i oplata taka jak jest u mnie nie robi problemu z zadnymi swietami itp. zwiazanymi zwydawaniem kasy
Kartę należy w PZW opłacić do końca kwietnia by uniknąć zapłacenia tzw.
wpisowego w wysokości 25 zł. Nie tylko PZW ma w ten sposób uregulowany
system opłacania składek i nikt tam nie narzeka.
Wszystko fajnie tylko dopóki nie zapłacisz nie wolno Ci łowić.Jeśli wniesiesz opłaty ostatniego kwietnia to dopiero tego dnia możesz iść na ryby a i tak zapłacisz za cały rok.
Co ma wpisowe do tego co piszę?Czy tak trudno to zrozumieć? Chcę zapłacić 20 grudnia by móc łowić od pierwszego stycznia.Nie chodzi mi o opłaty tylko o organizację.Jeśli ktoś łowi 3 razy w roku na wakacjach to może zapłacić i w czerwcu. Jeśli zapłacę w kwietniu to przez 3 pierwsze miesiące nie mogę łowić,a w większości kół znaczki nie są dostępne w grudniu czyli początek roku to polowanie na skarbnika i znaczki by móc iść na ryby zgodnie z prawem.
"A ja nie opłaciłem w tym roku i nie opłacę PZW nas olewa ja ich tęź a jak wlepią mandat no cóź zapłacę a kasa i tak nie pójdzie do pzw tylko do kasy państwa"
dobre ... :) kto wie czy to nie jest sposób, zwłaszcza, że od 3 lat nie miałem kontroli ;)
...wracając do tematu, to dla mnie koniec ważności opłat z końcem roku to - idiotyzm. Czyli kolejny "mądry" wymysł działaczy PZW pozdro!
Co ma wpisowe do tego co piszę?Czy tak trudno to zrozumieć? Chcę zapłacić 20 grudnia by móc łowić od pierwszego stycznia.Nie chodzi mi o opłaty tylko o organizację.Jeśli ktoś łowi 3 razy w roku na wakacjach to może zapłacić i w czerwcu. Jeśli zapłacę w kwietniu to przez 3 pierwsze miesiące nie mogę łowić,a w większości kół znaczki nie są dostępne w grudniu czyli początek roku to polowanie na skarbnika i znaczki by móc iść na ryby zgodnie z prawem.
Nie rozumiem w ogóle tych pretensji? Jeśli ktoś łowi tylko trzy razy w roku to po co mu całoroczna opłata? niech kupuje jednodniówki. Nie rozumiem dlaczego jeśli zapłacisz w kwietniu to przez trzy miesiące nie możesz łowić? a kto ci broni? A jeśli w kołach nie są dostępne w styczniu czy w grudniu znaczki to miej pretensje do tych kół i do organizacji właśnie w tych kołach.
u mnie na wisle i goczalkowicach oplate mam wazna od 1 kwietnia do 31 marca i mysle ze jest to dobre rozwiazanie bo nie musze sie spieszyc z wykupieniem zezwolenia na nowy rok
No nie wierzę co ty piszesz ? przecież i tak masz wykupione na cały rok.......hehehehehetak
ale chodzi mi o termin tj. ze nie musze sie z tym spieszyc zeby powedkowac 1 stycznia bo mam na to 4 miesiace
Ale za to musisz się pospieszyć w marcu..............hehehehe
tak ale jak to pisze kol. brave hart przewaznie kazdy jest splukany na nowy rok i oplata taka jak jest u mnie nie robi problemu z zadnymi swietami itp. zwiazanymi zwydawaniem kasy
Oczywiście zgadzam sie..............nie każdego stać ot tak od razu opłacić :)))
takie zapisy nie przejda ,a pozatym co roku wtej samej porze opłacam składki i nie ma ztym zednego problemu , styczen sobie odpuszczam bo nie miałbym co łowic pozniej heja na ryby. konczy sie rok to zaczynam pomału odkładac kaske na karte i po klopocie. bardziej martwi mnie to ze karty z roku na rok ida do góry a łowisk w cale nie przybywa za ta kase w recz przeciwnie kurcza sie
Tłumaczenie że nie mam kasy pod koniec roku, mija się z celem , jest cały praktycznie rok do tego aby uciułać te pare groszy, dla chcącego nic trudnego. Gdy ktoś się budzi pod koniec sezonu i stwierdza że nie ma kasy, to czyja to wina ? Nie szukajmy wymówek ? to tylko 17 zł miesięcznie do odłożenia, tylko.............
Widzisz Miru...masz rację... Ten kto myśli o rybach cały rok, po prostu odłoży kasę i tyle. Wiem co piszę bo też tak robię. Odkładam także składniki zanęt i po trochu uzupełniam sprzęt...A to nas się obraża... i że niby nie kumamy czaczy...
A tak po prawdzie, to brak znaczków jest problemem i za to, należało by się wziąźć, będąc w waszej sytuacji...
Tłumaczenie że nie mam kasy pod koniec roku, mija się z celem , jest cały praktycznie rok do tego aby uciułać te pare groszy, dla chcącego nic trudnego. Gdy ktoś się budzi pod koniec sezonu i stwierdza że nie ma kasy, to czyja to wina ? Nie szukajmy wymówek ? to tylko 17 zł miesięcznie do odłożenia, tylko.............
Kolego zależy gdzie bo u mnie za rok wędkowania trzeba zabulić nie 2 stówki lecz 347 zeta! I nie ma możliwości wykupu np. samego wędkowania na dwa kije z brzegu bez spina. Jesteśmy zmuszeni kupować cały pakiet ze spinem i wodami górskimi. Idiotyczna polityka PZW okręg toruński. Więc poniekąd rozumiem ludzi marudzących na opłaty.
Tłumaczenie że nie mam kasy pod koniec roku, mija się z celem , jest cały praktycznie rok do tego aby uciułać te pare groszy, dla chcącego nic trudnego. Gdy ktoś się budzi pod koniec sezonu i stwierdza że nie ma kasy, to czyja to wina ? Nie szukajmy wymówek ? to tylko 17 zł miesięcznie do odłożenia, tylko.............
Kolego zależy gdzie bo u mnie za rok wędkowania trzeba zabulić nie 2 stówki lecz 347 zeta! I nie ma możliwości wykupu np. samego wędkowania na dwa kije z brzegu bez spina. Jesteśmy zmuszeni kupować cały pakiet ze spinem i wodami górskimi. Idiotyczna polityka PZW okręg toruński. Więc poniekąd rozumiem ludzi marudzących na opłaty.
Tego nawet nie wiedziałem że musicie (Okręg Torunski ) płacić w pakiecie aż 347 zeta???
U mnie jest tak samo jeżeli chodzi o górskie(Kraków). Możliwe mam dwie opłaty.Niższa obejmuje górskie i nizinne, a druga"pełna" daje tylko 3 dodatkowe zbiorniki na żwirowni... A ludzie narzekali i zawsze będą narzekać. Opłata wyższa 385zł, niższa i stówka zostaje w portfelu... Ale niektóre pomysły ludzi to naprawdę mózg lansują...
Wcześniej napisano, że nie mogą wykupić w styczniu bo znaczków w kole nie ma. Jakby się postarali to mieliby i w styczniu a nie musieli czekać do kwietnia...
Nie rozumiem w ogóle tych pretensji? Jeśli ktoś łowi tylko trzy razy w
roku to po co mu całoroczna opłata? niech kupuje jednodniówki. Nie
rozumiem dlaczego jeśli zapłacisz w kwietniu to przez trzy miesiące nie
możesz łowić? a kto ci broni? A jeśli w kołach nie są dostępne w
styczniu czy w grudniu znaczki to miej pretensje do tych kół i do
organizacji właśnie w tych kołach.
Nie mogę łowić bo nie mam opłat a bez nich nad wodą nie jestem wędkarzem tylko kłusownikiem.Kłania się znajomość RAPR.
Zamość też płaci ponad 300 zł. I ją nie narzekań bo wciągu roku sobie odkładan co miesiąc.
Szczerze się przyznam, iż ciężko mi tak sumiennie odkładać co miesiąc więc na nowy sezon opłata za wędkowanie jest jednym z moich piorytetowych większych wydatków. Ale czego nie robi sie dla naszego hobby.
A co do znaczków to nie wyobrażam sobie sytuacji aby w moim kole ich nie było na początku roku. Ale bym dym zrobił. Choć z drugiej strony na pozwolenie na połów ryb w okręgu ciechanowskim na Welu musiałem czekać aż do II połowy marca bo nie wydrukowali ich- okręg toruński ma porozumienie z ciechanowskim w sprawie tej rzeki, tak gwoli wyjaśnienia.
Jeszcze nigdy tu na forum nie przeczytałem narzekań a wręcz chwalenie się ile kto wydał na sprzęt wędkarski, nawet licytowano się kto więcej i co kupił. A narzekań na opłaty za wędkowanie to naczytałem się już sporo, czy to jakiś temat zastępczy. Nie lepiej pójść na ryby i odetchnąć pełną piersią niż ciągle narzekać, nie bądźmy malkontentami.
nie długo faktycznie nie będzie dobrych wód do zamoczenia kija bo zarybień praktycznie jest jak na lekarstwo bo pieniadze ze składek zjada biórokracja i jak tu płacić składki za co pytam?????
Osobiście mogę zapłacić 1000 zł ale muszę wiedzieć ,że woda jest dobrze zagospodarowana i jak wyskoczę na rybki to sobie połowie,a nie zasypiam nad wędką ,bo nic się nie dzieje
WITAM CHCIAŁBYM PORUSZYC TEMAT OPŁAT.DLACZEGO WRAZ Z ROKIEM KALENDARZOWYM A MIANOWICIE 1 STYCZNIA KONCZY SIE WAZNOSC WYKUPIONEJ LICENCJI.LEPSZYM ROZWIAZANIEM BYŁOBY UZNAWANIE DATY ZAKUPU I ILICZENIE OD DATY ZAKUPU WAZNOSCI POZWOLEN... TROCHE TO DO KITU...... ZRÓBMY COS Z TYM
WITAM CHCIAŁBYM PORUSZYC TEMAT OPŁAT.DLACZEGO WRAZ Z ROKIEM KALENDARZOWYM A MIANOWICIE 1 STYCZNIA KONCZY SIE WAZNOSC WYKUPIONEJ LICENCJI.LEPSZYM ROZWIAZANIEM BYŁOBY UZNAWANIE DATY ZAKUPU I ILICZENIE OD DATY ZAKUPU WAZNOSCI POZWOLEN... TROCHE TO DO KITU...... ZRÓBMY COS Z TYM
trzeba iść z tym do sejmu :)
jest to chore bo jak ktoś przyjedzie do polski na w październiku to musi wykupić na ten rok i z dniem 31.12.2011 23;59 traci ważność !!
To można patrzeć że w grudniu wróci i też straci ważność. Skoro chce wędkować to opłaci nie to zaczeka do przyszłego roku. Kto by upilnował tych wszystkich terminów? Może kolejne stołeczki w PZW dodać do analizy czy opłata ze stycznia czy grudnia. a składkę + 100% bo trzeba je opłacić. Czy dalej sądzicie że to bez sensu?
PDK
Wystarczyło by na pieczęci dać datę, a panowie kontrolujący chyba sie znaja na kalendarzu, na pewno Ci z PSR tak bo robią to za darmo w czynie społecznym. I tak jak jest z przeglądem na samochód albo ubezpieczeniem i wieloma innymi rzeczami opłacone do dnia tego i tego więc ważne do dnia tego i tego, proste. Kwestia tylko chęci uregulowania tego bubla prawnego, niech sie wezmą za to a nie za łowienie żywcy wędka albo podrywką. Chociaż im jest to na rękę, bo zapłacisz za cały rok a bedziesz łowił od maja do grudnia, jeśli nie łowisz z lodu, więc tylko 6 miesięcy. Panowie w PZW mają nas w głębokim poważaniu, zapłać składkę i spadaj i niczego nie wymagaj to ich motto.
Ja jestem za! daje 5
Pozwolenie powinno być ważne rok od daty zakupu.Ja jeszcze nie mam kasy i nie wiem jak to będzie.Denerwujące to jest troszeczkę.
WITAM CHCIAŁBYM PORUSZYC TEMAT OPŁAT.DLACZEGO WRAZ Z ROKIEM KALENDARZOWYM A MIANOWICIE 1 STYCZNIA KONCZY SIE WAZNOSC WYKUPIONEJ LICENCJI.LEPSZYM ROZWIAZANIEM BYŁOBY UZNAWANIE DATY ZAKUPU I ILICZENIE OD DATY ZAKUPU WAZNOSCI POZWOLEN... TROCHE TO DO KITU...... ZRÓBMY COS Z TYM
Ja co roku opłacam składkę w Styczniu i nie mam problemu z wędkowaniem...
Pozdrawiam!!!
WITAM CHCIAŁBYM PORUSZYC TEMAT OPŁAT.DLACZEGO WRAZ Z ROKIEM KALENDARZOWYM A MIANOWICIE 1 STYCZNIA KONCZY SIE WAZNOSC WYKUPIONEJ LICENCJI.LEPSZYM ROZWIAZANIEM BYŁOBY UZNAWANIE DATY ZAKUPU I ILICZENIE OD DATY ZAKUPU WAZNOSCI POZWOLEN... TROCHE TO DO KITU...... ZRÓBMY COS Z TYM
trzeba iść z tym do sejmu :)
jest to chore bo jak ktoś przyjedzie do polski na w październiku to musi wykupić na ten rok i z dniem 31.12.2011 23;59 traci ważność !!
WITAM CHCIAŁBYM PORUSZYC TEMAT OPŁAT.DLACZEGO WRAZ Z ROKIEM KALENDARZOWYM A MIANOWICIE 1 STYCZNIA KONCZY SIE WAZNOSC WYKUPIONEJ LICENCJI.LEPSZYM ROZWIAZANIEM BYŁOBY UZNAWANIE DATY ZAKUPU I ILICZENIE OD DATY ZAKUPU WAZNOSCI POZWOLEN... TROCHE TO DO KITU...... ZRÓBMY COS Z TYM
trzeba iść z tym do sejmu :)
jest to chore bo jak ktoś przyjedzie do polski na w październiku to musi wykupić na ten rok i z dniem 31.12.2011 23;59 traci ważność !!
bardzo dobrze że poruszyłeś ten temat
jestem za 5
idąc tym tokiem myślenia, fajnie byłoby wprowadzić np mozliwość wykupienia licencji na wybrane miesiące, ponieważ większość z nas nie łowi np w zimie
fajnie to już było.... no i fajnie sie gdyba... Nie ma się czego czepiać... tak było, jest i będzie a do tego, to wcale nie jest takie GŁUPIE jak się wydaje. Można by rzec nawet, iż jest to i tak taryfikata.
Przykład, z przyjazdem do kraju w październiku i ważności opłat do grudnia też jest nie na rzeczy. Wykupujecie kartę miesięczną mpk-i co też niby jeździcie cały miesiąc od rana do wieczora... Nie ma sprawy, skoro nie podoba się opłata za rok kalendarzowy to proponuję wykupywać opłatę jednodniową. A już wogóle wykupywanie "mięsięcznych" to by była porażka. Od razu może zacznijmy wykupywać godzinowe albo ilościowe od kilogramów złowionych ryb. Tego wymaga przecież system wolnorynkowy - chcesz to płać...
A fakt, że nie łowi się na lodzie a opłata zakłada, że można to też nie żaden feler czy bubel. A jak WĘDKARSTWO to pasja, hobby i styl życia... I niech mi nikt nie mówi, że tak nie jest bo nazwę go rybakiem. Dokąd ten świat (ludzie) zmierza... Do powszechnej komercjalizacji i ciągłej konsumpcji...Opamiętajmy się wreszcie...Czas, w którym nie łowimy (np w zimie) jest po to by sprawdzać sprzęt, konserwować go, tworzyć samemu jego elementy, zdobywać wiedzę, wspominać co dane wspominać, popisać na forach i tęsknić za czasem w którym łowimy... Sami zabijamy w tej pasji to, co kochamy najbardziej...Wspaniałe, sielankowe chwile zamieniamy na niczyn nie wyróżniającą się szarą rzeczywistość...
A jak jestem hardkorem i łowię tylko na lodzie to co wtedy???Czy to też będzie niesprawiedliwość???
Dobra, podsumowując chcecie żeby było sprawiedliwie: Płaćmy za każdy miesiąc, za każdą metodę...
W marcu 75zł + (może będzi ciepło) spławik 100zł + (ruszy się jaź)-spin 100zł, maj 100zł + piker 100zł + chwila ze spinem 100zł... Zobaczć wasze miny i usłyszeć lament Bezcenne...
Wypociłem to w końcu, a już myślałem, że "urwał od internetu"... i próba edycji..
fajnie to już było.... no i fajnie sie gdyba... Nie ma się czego czepiać... tak było, jest i będzie a do tego, to wcale nie jest takie GŁUPIE jak się wydaje. Można by rzec nawet, iż jest to i tak taryfikata.
Przykład, z przyjazdem do kraju w październiku i ważności opłat do grudnia też jest nie na rzeczy. Wykupujecie kartę miesięczną mpk-i co też niby jeździcie cały miesiąc od rana do wieczora... Nie ma sprawy, skoro nie podoba się opłata za rok kalendarzowy to proponuję wykupywać opłatę jednodniową. A już wogóle wykupywanie "mięsięcznych" to by była porażka. Od razu może zacznijmy wykupywać godzinowe albo ilościowe od kilogramów złowionych ryb. Tego wymaga przecież system wolnorynkowy - chcesz to płać...
A fakt, że nie łowi się na lodzie a opłata zakłada, że można to też nie żaden feler czy bubel. A jak WĘDKARSTWO to pasja, hobby i styl życia... I niech mi nikt nie mówi, że tak nie jest bo nazwę go rybakiem. Dokąd ten świat (ludzie) zmierza... Do powszechnej komercjalizacji i ciągłej konsumpcji...Opamiętajmy się wreszcie...Czas, w którym nie łowimy (np w zimie) jest po to by sprawdzać sprzęt, konserwować go, tworzyć samemu jego elementy, zdobywać wiedzę, wspominać co dane wspominać, popisać na forach i tęsknić za czasem w którym łowimy... Sami zabijamy w tej pasji to, co kochamy najbardziej...Wspaniałe, sielankowe chwile zamieniamy na niczyn nie wyróżniającą się szarą rzeczywistość...
A jak jestem hardkorem i łowię tylko na lodzie to co wtedy???Czy to też będzie niesprawiedliwość???
Dobra, podsumowując chcecie żeby było sprawiedliwie: Płaćmy za każdy miesiąc, za każdą metodę...
W marcu 75zł + (może będzi ciepło) spławik 100zł + (ruszy się jaź)-spin 100zł, maj 100zł + piker 100zł + chwila ze spinem 100zł... Zobaczć wasze miny i usłyszeć lament Bezcenne...
Brawo , chciałbym zobaczyć miny przy opłatach , przypuszczam że zmieścili by się w granicach tak na spoko 400/600 złociszy.........haha
u mnie na wisle i goczalkowicach oplate mam wazna od 1 kwietnia do 31 marca i mysle ze jest to dobre rozwiazanie bo nie musze sie spieszyc z wykupieniem zezwolenia na nowy rok
u mnie na wisle i goczalkowicach oplate mam wazna od 1 kwietnia do 31 marca i mysle ze jest to dobre rozwiazanie bo nie musze sie spieszyc z wykupieniem zezwolenia na nowy rok
No nie wierzę co ty piszesz ? przecież i tak masz wykupione na cały rok.......hehehehehehehe
A ja nie opłaciłem w tym roku i nie opłacę PZW nas olewa ja ich tęź a jak wlepią mandat no cóź zapłacę a kasa i tak nie pójdzie do pzw tylko do kasy państwa
u mnie na wisle i goczalkowicach oplate mam wazna od 1 kwietnia do 31 marca i mysle ze jest to dobre rozwiazanie bo nie musze sie spieszyc z wykupieniem zezwolenia na nowy rok
No nie wierzę co ty piszesz ? przecież i tak masz wykupione na cały rok.......hehehehehetak
ale chodzi mi o termin tj. ze nie musze sie z tym spieszyc zeby powedkowac 1 stycznia bo mam na to 4 miesiace
Ja mieszkam w USA od kilku lat.
Wędkuję i płacę opłaty za wędkowanie.
Opłata ważna jest do końca marca następnego roku.
W ramach opłaty stanowej mogę łapać z brzegu, z łodzi, oraz w zimę z pod lodu.
Za dopłatą paru dolarów mogę łapać pstrągi i łososie.
Tu w USA nie ma żadnego związku wędkarskiego opłaty pobiera DNR to są parki narodowe.
Dla mnie problem nie tkwi w opłatach terminowych bo nie jestem niedzielnym wędkarzem,łowię cały rok.Problem jest z możliwością wniesienia opłat w grudniu tak bym początkiem stycznia mógł pójść na ryby zgodnie z prawem.
W tym roku opłaciłem kartę w lutym bo wtedy były dostępne u skarbnika znaczki czyli zapłaciłem za styczeń a nie łowiłem wtedy tylko według litery prawa kłusowałem.Było to kilka krótkich wypadów ale jednak tak nie powinno być.Opłaty powinny być wnoszone tak jak napisał jeden z kolegów wyżej porównując do ubezpieczenia pojazdu na rok od daty wniesienia opłat a nie za rok kalendarzowy.Wtedy zawsze do końca lutego czy marca opłaty mógłbym wnieść na bieżąco.
u mnie na wisle i goczalkowicach oplate mam wazna od 1 kwietnia do 31 marca i mysle ze jest to dobre rozwiazanie bo nie musze sie spieszyc z wykupieniem zezwolenia na nowy rok
No nie wierzę co ty piszesz ? przecież i tak masz wykupione na cały rok.......hehehehehetak
ale chodzi mi o termin tj. ze nie musze sie z tym spieszyc zeby powedkowac 1 stycznia bo mam na to 4 miesiace
Ale za to musisz się pospieszyć w marcu..............hehehehe
fajnie to już było.... no i fajnie sie gdyba... Nie ma się czego czepiać... tak było, jest i będzie a do tego, to wcale nie jest takie GŁUPIE jak się wydaje. Można by rzec nawet, iż jest to i tak taryfikata.
Gdyby wszyscy mieli podejście typu: tak było, jest i będzie to pojęcie reforma by nie istniało i prawdopodobnie nadal żyli byśmy w PRL-u.
Przykład, z przyjazdem do kraju w październiku i ważności opłat do grudnia też jest nie na rzeczy. Wykupujecie kartę miesięczną mpk-i co też niby jeździcie cały miesiąc od rana do wieczora... Nie ma sprawy, skoro nie podoba się opłata za rok kalendarzowy to proponuję wykupywać opłatę jednodniową. A już wogóle wykupywanie "mięsięcznych" to by była porażka. Od razu może zacznijmy wykupywać godzinowe albo ilościowe od kilogramów złowionych ryb. Tego wymaga przecież system wolnorynkowy - chcesz to płać...
Tu Kolego też się mylisz. Skoro płacę składkę roczną to powinna ona być ważna przez rok, a nie od daty wpłaty do końca roku. A niestety opłaty są tak skonstruowane, że jesteś w zasadzie zmuszony opłacić składkę roczną jeżeli chcesz łowić dłużej niż 10 dni. Z opłatami godzinowymi to chyba już Cię fantazja poniosła, albo nie wiem co bierzesz...daj namiar na dilera:D
Dobra, podsumowując chcecie żeby było sprawiedliwie: Płaćmy za każdy miesiąc, za każdą metodę...
W marcu 75zł + (może będzi ciepło) spławik 100zł + (ruszy się jaź)-spin 100zł, maj 100zł + piker 100zł + chwila ze spinem 100zł... Zobaczć wasze miny i usłyszeć lament Bezcenne...
Ciekawe ile kosztów wygeneruje wydruk znaczków na każdą metodę + na każdy miesiąc. Co do stawek opłat to nadal chcę namiar na dilera:D
Reasumując wprowadzenie opłat okresowych (nie wliczam tu dniowych) mocno uszczupliłoby dochody PZW i niestety uderzyłoby to najbardziej w zarybianie, także lepiej ich nie wprowadzać. Co do opłaty rocznej to powinna być ważna na rok od daty wpłaty. Koła także by trochę na tym zyskały na każdej kacie 20zł wpisowego.
Kartę należy w PZW opłacić do końca kwietnia by uniknąć zapłacenia tzw. wpisowego w wysokości 25 zł. Nie tylko PZW ma w ten sposób uregulowany system opłacania składek i nikt tam nie narzeka.
Kartę należy w PZW opłacić do końca kwietnia by uniknąć zapłacenia tzw. wpisowego w wysokości 25 zł. Nie tylko PZW ma w ten sposób uregulowany system opłacania składek i nikt tam nie narzeka.
Wszystko fajnie tylko dopóki nie zapłacisz nie wolno Ci łowić.Jeśli wniesiesz opłaty ostatniego kwietnia to dopiero tego dnia możesz iść na ryby a i tak zapłacisz za cały rok.
WITAM CHCIAŁBYM PORUSZYC TEMAT OPŁAT.DLACZEGO WRAZ Z ROKIEM KALENDARZOWYM A MIANOWICIE 1 STYCZNIA KONCZY SIE WAZNOSC WYKUPIONEJ LICENCJI.LEPSZYM ROZWIAZANIEM BYŁOBY UZNAWANIE DATY ZAKUPU I ILICZENIE OD DATY ZAKUPU WAZNOSCI POZWOLEN... TROCHE TO DO KITU...... ZRÓBMY COS Z TYM
Zgadzam się kolego z tobą, te dupki na górze nie kumają czaczy że po świętach ludzie są spłukani i nie stać ich na opłacenie składek. Każdy z nas w swoich kołach powinien poruszyć ten problem i napisać petycje do zarządu o zmiane zapisu ważnośći składek. Myślę że jeśli wpłynie bardzo dużo takich wniosków to rozpatrzą to pozytywnie.
Ja z chęcią płaciła bym składki w maju/czerwcu, wtedy opału już kupować nie muszę, tak więc ciut lepszy mam budrzecik domowy i nie rujnowało by to moich planów.
u mnie na wisle i goczalkowicach oplate mam wazna od 1 kwietnia do 31 marca i mysle ze jest to dobre rozwiazanie bo nie musze sie spieszyc z wykupieniem zezwolenia na nowy rok
No nie wierzę co ty piszesz ? przecież i tak masz wykupione na cały rok.......hehehehehetak
ale chodzi mi o termin tj. ze nie musze sie z tym spieszyc zeby powedkowac 1 stycznia bo mam na to 4 miesiace
Ale za to musisz się pospieszyć w marcu..............hehehehe
tak ale jak to pisze kol. brave hart przewaznie kazdy jest splukany na nowy rok i oplata taka jak jest u mnie nie robi problemu z zadnymi swietami itp. zwiazanymi zwydawaniem kasy
Kartę należy w PZW opłacić do końca kwietnia by uniknąć zapłacenia tzw. wpisowego w wysokości 25 zł. Nie tylko PZW ma w ten sposób uregulowany system opłacania składek i nikt tam nie narzeka.
Wszystko fajnie tylko dopóki nie zapłacisz nie wolno Ci łowić.Jeśli wniesiesz opłaty ostatniego kwietnia to dopiero tego dnia możesz iść na ryby a i tak zapłacisz za cały rok.
A gdzie można łowić bez wnoszenia opłaty?
Co ma wpisowe do tego co piszę?Czy tak trudno to zrozumieć? Chcę zapłacić 20 grudnia by móc łowić od pierwszego stycznia.Nie chodzi mi o opłaty tylko o organizację.Jeśli ktoś łowi 3 razy w roku na wakacjach to może zapłacić i w czerwcu.
Jeśli zapłacę w kwietniu to przez 3 pierwsze miesiące nie mogę łowić,a w większości kół znaczki nie są dostępne w grudniu czyli początek roku to polowanie na skarbnika i znaczki by móc iść na ryby zgodnie z prawem.
"A ja nie opłaciłem w tym roku i nie opłacę PZW nas olewa ja ich tęź a jak wlepią mandat no cóź zapłacę a kasa i tak nie pójdzie do pzw tylko do kasy państwa"
dobre ... :)
kto wie czy to nie jest sposób, zwłaszcza, że od 3 lat nie miałem kontroli ;)
...wracając do tematu, to dla mnie koniec ważności opłat z końcem roku to - idiotyzm. Czyli kolejny "mądry" wymysł działaczy PZW
pozdro!
Co ma wpisowe do tego co piszę?Czy tak trudno to zrozumieć? Chcę zapłacić 20 grudnia by móc łowić od pierwszego stycznia.Nie chodzi mi o opłaty tylko o organizację.Jeśli ktoś łowi 3 razy w roku na wakacjach to może zapłacić i w czerwcu.
Jeśli zapłacę w kwietniu to przez 3 pierwsze miesiące nie mogę łowić,a w większości kół znaczki nie są dostępne w grudniu czyli początek roku to polowanie na skarbnika i znaczki by móc iść na ryby zgodnie z prawem.
Nie rozumiem w ogóle tych pretensji? Jeśli ktoś łowi tylko trzy razy w roku to po co mu całoroczna opłata? niech kupuje jednodniówki. Nie rozumiem dlaczego jeśli zapłacisz w kwietniu to przez trzy miesiące nie możesz łowić? a kto ci broni? A jeśli w kołach nie są dostępne w styczniu czy w grudniu znaczki to miej pretensje do tych kół i do organizacji właśnie w tych kołach.
u mnie na wisle i goczalkowicach oplate mam wazna od 1 kwietnia do 31 marca i mysle ze jest to dobre rozwiazanie bo nie musze sie spieszyc z wykupieniem zezwolenia na nowy rok
No nie wierzę co ty piszesz ? przecież i tak masz wykupione na cały rok.......hehehehehetak
ale chodzi mi o termin tj. ze nie musze sie z tym spieszyc zeby powedkowac 1 stycznia bo mam na to 4 miesiace
Ale za to musisz się pospieszyć w marcu..............hehehehe
tak ale jak to pisze kol. brave hart przewaznie kazdy jest splukany na nowy rok i oplata taka jak jest u mnie nie robi problemu z zadnymi swietami itp. zwiazanymi zwydawaniem kasy
Oczywiście zgadzam sie..............nie każdego stać ot tak od razu opłacić :)))
Pozdrawiam.............
takie zapisy nie przejda ,a pozatym co roku wtej samej porze opłacam składki i nie ma ztym zednego problemu , styczen sobie odpuszczam bo nie miałbym co łowic pozniej heja na ryby. konczy sie rok to zaczynam pomału odkładac kaske na karte i po klopocie. bardziej martwi mnie to ze karty z roku na rok ida do góry a łowisk w cale nie przybywa za ta kase w recz przeciwnie kurcza sie
Tłumaczenie że nie mam kasy pod koniec roku, mija się z celem , jest cały praktycznie rok do tego aby uciułać te pare groszy, dla chcącego nic trudnego. Gdy ktoś się budzi pod koniec sezonu i stwierdza że nie ma kasy, to czyja to wina ? Nie szukajmy wymówek ? to tylko 17 zł miesięcznie do odłożenia, tylko.............
Widzisz Miru...masz rację... Ten kto myśli o rybach cały rok, po prostu odłoży kasę i tyle. Wiem co piszę bo też tak robię. Odkładam także składniki zanęt i po trochu uzupełniam sprzęt...A to nas się obraża... i że niby nie kumamy czaczy...
A tak po prawdzie, to brak znaczków jest problemem i za to, należało by się wziąźć, będąc w waszej sytuacji...
A tak po prawdzie, to brak znaczków jest problemem i za to, należało by się wziąźć, będąc w waszej sytuacji...
Nie kumam tego ?
Tłumaczenie że nie mam kasy pod koniec roku, mija się z celem , jest cały praktycznie rok do tego aby uciułać te pare groszy, dla chcącego nic trudnego. Gdy ktoś się budzi pod koniec sezonu i stwierdza że nie ma kasy, to czyja to wina ? Nie szukajmy wymówek ? to tylko 17 zł miesięcznie do odłożenia, tylko.............
Kolego zależy gdzie bo u mnie za rok wędkowania trzeba zabulić nie 2 stówki lecz 347 zeta! I nie ma możliwości wykupu np. samego wędkowania na dwa kije z brzegu bez spina. Jesteśmy zmuszeni kupować cały pakiet ze spinem i wodami górskimi. Idiotyczna polityka PZW okręg toruński. Więc poniekąd rozumiem ludzi marudzących na opłaty.
Tłumaczenie że nie mam kasy pod koniec roku, mija się z celem , jest cały praktycznie rok do tego aby uciułać te pare groszy, dla chcącego nic trudnego. Gdy ktoś się budzi pod koniec sezonu i stwierdza że nie ma kasy, to czyja to wina ? Nie szukajmy wymówek ? to tylko 17 zł miesięcznie do odłożenia, tylko.............
Kolego zależy gdzie bo u mnie za rok wędkowania trzeba zabulić nie 2 stówki lecz 347 zeta! I nie ma możliwości wykupu np. samego wędkowania na dwa kije z brzegu bez spina. Jesteśmy zmuszeni kupować cały pakiet ze spinem i wodami górskimi. Idiotyczna polityka PZW okręg toruński. Więc poniekąd rozumiem ludzi marudzących na opłaty.
Tego nawet nie wiedziałem że musicie (Okręg Torunski ) płacić w pakiecie aż 347 zeta???
U mnie jest tak samo jeżeli chodzi o górskie(Kraków). Możliwe mam dwie opłaty.Niższa obejmuje górskie i nizinne, a druga"pełna" daje tylko 3 dodatkowe zbiorniki na żwirowni... A ludzie narzekali i zawsze będą narzekać. Opłata wyższa 385zł, niższa i stówka zostaje w portfelu... Ale niektóre pomysły ludzi to naprawdę mózg lansują...
Wcześniej napisano, że nie mogą wykupić w styczniu bo znaczków w kole nie ma. Jakby się postarali to mieliby i w styczniu a nie musieli czekać do kwietnia...
Zamość też płaci ponad 300 zł. I ją nie narzekań bo wciągu roku sobie odkładan co miesiąc.
Nie rozumiem w ogóle tych pretensji? Jeśli ktoś łowi tylko trzy razy w roku to po co mu całoroczna opłata? niech kupuje jednodniówki. Nie rozumiem dlaczego jeśli zapłacisz w kwietniu to przez trzy miesiące nie możesz łowić? a kto ci broni? A jeśli w kołach nie są dostępne w styczniu czy w grudniu znaczki to miej pretensje do tych kół i do organizacji właśnie w tych kołach.
Nie mogę łowić bo nie mam opłat a bez nich nad wodą nie jestem wędkarzem tylko kłusownikiem.Kłania się znajomość RAPR.
Zamość też płaci ponad 300 zł. I ją nie narzekań bo wciągu roku sobie odkładan co miesiąc.
Szczerze się przyznam, iż ciężko mi tak sumiennie odkładać co miesiąc więc na nowy sezon opłata za wędkowanie jest jednym z moich piorytetowych większych wydatków. Ale czego nie robi sie dla naszego hobby.
A co do znaczków to nie wyobrażam sobie sytuacji aby w moim kole ich nie było na początku roku. Ale bym dym zrobił. Choć z drugiej strony na pozwolenie na połów ryb w okręgu ciechanowskim na Welu musiałem czekać aż do II połowy marca bo nie wydrukowali ich- okręg toruński ma porozumienie z ciechanowskim w sprawie tej rzeki, tak gwoli wyjaśnienia.
Jeszcze nigdy tu na forum nie przeczytałem narzekań a wręcz chwalenie się ile kto wydał na sprzęt wędkarski, nawet licytowano się kto więcej i co kupił. A narzekań na opłaty za wędkowanie to naczytałem się już sporo, czy to jakiś temat zastępczy. Nie lepiej pójść na ryby i odetchnąć pełną piersią niż ciągle narzekać, nie bądźmy malkontentami.
pozdrawiam
nie długo faktycznie nie będzie dobrych wód do zamoczenia kija bo zarybień praktycznie jest jak na lekarstwo bo pieniadze ze składek zjada biórokracja i jak tu płacić składki za co pytam?????
Osobiście mogę zapłacić 1000 zł ale muszę wiedzieć ,że woda jest dobrze zagospodarowana
i jak wyskoczę na rybki to sobie połowie,a nie zasypiam nad wędką ,bo nic się nie dzieje