WITAM. CHCIAŁBYM ZAPYTAĆ SZANOWNĄ BRAĆ WĘDKARSKĄ O WYSOKOŚĆ ROCZNYCH OPŁAT. NALEŻE DO KOŁA PZW W BYTOMIU I PŁACIŁEM ZA WĘDKOWANIE ZA 2010 ROK PONAD 200 ZŁ, KOLEGA Z SOSNOWCA OK.190 A INNY Z ZIELONEJ GÓRY TYLKO OK. 140. CZY KTOŚ POTRAFI MNIE GŁUPIEMY WYJASNIC O CO W TYM CAŁYM ZAMIESZANIU CHODZI? PRZERAŻAJĄCE JEST TO ŻE OPLATY NA ŚLĄSKU CORAZ WYZSZE A ŁOWIĆ NI MA GDZIE....
Mało tego ze nie ma gdzie łowic a jak chcesz połowic gdzie jest ryba czy na poraju czy chocby na miejscu w parku w chorzowie to wszedzie trzeba dopłacac.Złodziejska polityka.Jest w polsce około 600 tys wedkarzy,każdy płaci składke ,daje to miliony złotych a nie dośc ze ryb nie ma w stawach i jeziorach to jest syf,nie sa robione stanowiska dla wędkrzy a członkowie pzw tylko coraz większe wypłaty sobie przyznawaja.Podobno koło Bytom 30 tys złotych wydało na zarybienie?....może przypadkowo pomylili stawy bo np.na żabich dołach lepsze o niebo efekty sa na dzikich stawach niz na zarybianych. Jedyny stawik który polecam gorąco u nas w bytomiu to topole,bardzo zadbany i czysty stawik.Zrobione stanowiska dla wędkarzy ,to powinno byc przykładem dla pzw jak powinny wygladac stawy dla łowiących.Ten stawik to na wypoczynek a zeby cos złowic to brandka (jeśli chodzi o stawy czy jeziorka na miejscu).Zawsze nalezy życ nadzieja ,że jakas zdesperowana większa rybka mile nas zaskoczy na kiju.Zycze mimo wszystko połamania kijów
ja proponuje zrobić jak kibice piłkarscy nie podoba im się działanie pzpn nie przyszli na mecz. nam nie podoba się pzw nie płaćmy za karte w 2011r .zobaczymy komu dupy zmiękną. pozdrawiam
WITAM. CIESZE SIE ŻE KTOŚ SIE PRZYŁĄCZYŁ DO DYSKUSJI... A CZY WIECIE MOŻE OD CZEGO ZALEŻĄ AŻ TAK DUŻE RÓŻNICE W OPŁATACH? JA TEGO W KAŻDYM RAZIE NIE ROZUMIEM I POWAŻNIE SIE ZASTANAWIAM NAD ZMIANĄ KOŁA A TAKŻE CZY PŁACIĆ PRZYSZŁY ROK CZY LEPIEJ POŁOWIĆ GDZIEŚ PRYWATNIE...
Tzn...karte warto zawsze miec opłaconą.Mimo ze wpuszczaja na stawik przy zarybieniu pięc karpi,które za trzy godziny zostaną wyłowione ,to fajnie jest zawsze gdzies z ta przyroda w spokoju spedzic troszke wolnego czasu.Polityki PZW i tak nie zmienimy ,bo to jak PZPN państwo w państwie i trudno z tym walczyc.Najbardziej denerwuja mnie tzw.kociarze he he.Taki ich nazwałem bo biora wszystko co złowia,a jak sie pytam po co bierzesz te ryby to kazdy jedna ma spiewke...dla kota.Kużwa w tesco niech veskas jakis dla nich kupi ,jeden z drugim a nie wszystkie ryby ze stawu.Ehh jak te ryby po tem maja dorosnąc....Jesli chodzi o stawy prywatne ,byłem dwa razy ..raz jak sie jedzie w kierunku rzeczyc (nie pamietam miejscowosc ) a raz jak sie jedzie w kierunku Wisły.Na pierwszym wyciągnołem rano amura 8 kilo i kilka karasi kolorowych a na drugim pstragi.W sumie fajnie było ,ale to tak tylko dobrze połowic raz ,dwa razy w roku.Rybe złowiona oddaje sie włąscicielowi stawu, a od wedki płaciłem chyba 5 zł na cały dzien.Mozna tez zabrac rybe ale trzeba zapłącic ,za karpia chyba 12 zeta za kilo.
W okręgu gdańskim zapłaciłem 150pln składka plus wody nizinne. Gdybym opłacił wody górskie to kolejne 50-60pln oraz rzeka REDA-również górska ok 80pln . Koszmar - wyjeżdżam na urlop w Bieszczady znów dopłata . Zastanawiam się czy przynależność do PZW to dobry interes , taniej wyjdzie płacić mandaty , bo w ubiegłym roku nikt mnie nie skontrolował.
ja proponuje zrobić jak kibice piłkarscy nie podoba im się działanie pzpn nie przyszli na mecz. nam nie podoba się pzw nie płaćmy za karte w 2011r .zobaczymy komu dupy zmiękną. pozdrawiam
A co maja zrobic wtedy Ci co beda chcieli polowic. Alternatywy dla PZW w skali kraju jest bardzo malo. Mozna nie placic karty i wykupowac dniowki jako niezrzeszony. Tyle tylko ze Ci na gorze PZW posikaja sie ze smiechy bo za taka sama usluge beda kasowac 3 x wiecej.
Gdybym mieszkal np w Skoczowie pewnie zrobilbym tak jak piszesz. Czy mieszkajac w Lesku. W tych rejonach moglbym lowic na Wisle u wilka olewajac PZW czy na OS"e na Sanie (to lowisko PZW ale dla zrzeszonych i niezrzeszonych jest ta sama oplata). A tak to albo siedziec przed telewizorem w kapciach albo lowic 3 razy drozej
Tak to prawda co pisze ...pawelz.... Niezrzeszony płaci 3 razy drożej a prawa ma takie same jak zrzeszony, a jest sporo niezrzeszonych których stać na takie opłaty.
I JESZCZE JEDNA BZDURA W PZW- ZARYBIANIE(MARNE). KIEDY TO ROBIĄ TO ZARAZ CAŁE WOJEWÓDZTWO SIE O TYM DOWIADUJE I W CIĄGU PARU DNI TYSIĄC OSÓB PRZESIADUJE NAD ZBIORNIKIEM I WYCIĄGA WSZYSTKO CO SIE RUSZA I MA PŁETWY. CZĘSTO JEST TEZ TAK ŻE WPUSZCZĄ RYBE W JEDNYM,ŁATWO DOSTĘPNYM MIEJSCU,ONA TAM SOBIE SIEDZI I JEST BARDZO SZYBKO ODŁOWIONA . KOLEGA MI OPOWIADAŁ JAK W ZESZŁYM ROKU UDAŁ SIE NAD JEDEN DOPIERO CO ZARYBIONY ZBIORNIK A TAM SIEDZIAŁ SOBIE TAKI GOSTEK KTÓRY WIEDZIAŁ GDZIE WPUSZCZONO RYBE I CO RZUT TO BRANIE. PRZYZNAŁ MU SIE ZE W BAGAZNIKU MA JUZ ZE 30 KARPI I POROZDAJE RODZINIE I KUMPLOM.MASAKRA,TYLKO KOPNĄĆ TAKIEGO W D..E. CIEKAW JESTEM CZY KTOŚ Z SZANOWNYCH DZIAŁACZY PZW CZYTA CZASAMI TO CO TU WYPISUJEMY I WYCIĄGA JAKIEŚ WNIOSKI? HI HI . AKURAT...
WITAM. CHCIAŁBYM ZAPYTAĆ SZANOWNĄ BRAĆ WĘDKARSKĄ O WYSOKOŚĆ ROCZNYCH OPŁAT. NALEŻE DO KOŁA PZW W BYTOMIU I PŁACIŁEM ZA WĘDKOWANIE ZA 2010 ROK PONAD 200 ZŁ, KOLEGA Z SOSNOWCA OK.190 A INNY Z ZIELONEJ GÓRY TYLKO OK. 140. CZY KTOŚ POTRAFI MNIE GŁUPIEMY WYJASNIC O CO W TYM CAŁYM ZAMIESZANIU CHODZI? PRZERAŻAJĄCE JEST TO ŻE OPLATY NA ŚLĄSKU CORAZ WYZSZE A ŁOWIĆ NI MA GDZIE....
POZDRAWIAM.
Mało tego ze nie ma gdzie łowic a jak chcesz połowic gdzie jest ryba czy na poraju czy chocby na miejscu w parku w chorzowie to wszedzie trzeba dopłacac.Złodziejska polityka.Jest w polsce około 600 tys wedkarzy,każdy płaci składke ,daje to miliony złotych a nie dośc ze ryb nie ma w stawach i jeziorach to jest syf,nie sa robione stanowiska dla wędkrzy a członkowie pzw tylko coraz większe wypłaty sobie przyznawaja.Podobno koło Bytom 30 tys złotych wydało na zarybienie?....może przypadkowo pomylili stawy bo np.na żabich dołach lepsze o niebo efekty sa na dzikich stawach niz na zarybianych. Jedyny stawik który polecam gorąco u nas w bytomiu to topole,bardzo zadbany i czysty stawik.Zrobione stanowiska dla wędkarzy ,to powinno byc przykładem dla pzw jak powinny wygladac stawy dla łowiących.Ten stawik to na wypoczynek a zeby cos złowic to brandka (jeśli chodzi o stawy czy jeziorka na miejscu).Zawsze nalezy życ nadzieja ,że jakas zdesperowana większa rybka mile nas zaskoczy na kiju.Zycze mimo wszystko połamania kijów
ja proponuje zrobić jak kibice piłkarscy nie podoba im się działanie pzpn nie przyszli na mecz. nam nie podoba się pzw nie płaćmy za karte w 2011r .zobaczymy komu dupy zmiękną. pozdrawiam
WITAM. CIESZE SIE ŻE KTOŚ SIE PRZYŁĄCZYŁ DO DYSKUSJI... A CZY WIECIE MOŻE OD CZEGO ZALEŻĄ AŻ TAK DUŻE RÓŻNICE W OPŁATACH? JA TEGO W KAŻDYM RAZIE NIE ROZUMIEM I POWAŻNIE SIE ZASTANAWIAM NAD ZMIANĄ KOŁA A TAKŻE CZY PŁACIĆ PRZYSZŁY ROK CZY LEPIEJ POŁOWIĆ GDZIEŚ PRYWATNIE...
Tzn...karte warto zawsze miec opłaconą.Mimo ze wpuszczaja na stawik przy zarybieniu pięc karpi,które za trzy godziny zostaną wyłowione ,to fajnie jest zawsze gdzies z ta przyroda w spokoju spedzic troszke wolnego czasu.Polityki PZW i tak nie zmienimy ,bo to jak PZPN państwo w państwie i trudno z tym walczyc.Najbardziej denerwuja mnie tzw.kociarze he he.Taki ich nazwałem bo biora wszystko co złowia,a jak sie pytam po co bierzesz te ryby to kazdy jedna ma spiewke...dla kota.Kużwa w tesco niech veskas jakis dla nich kupi ,jeden z drugim a nie wszystkie ryby ze stawu.Ehh jak te ryby po tem maja dorosnąc....Jesli chodzi o stawy prywatne ,byłem dwa razy ..raz jak sie jedzie w kierunku rzeczyc (nie pamietam miejscowosc ) a raz jak sie jedzie w kierunku Wisły.Na pierwszym wyciągnołem rano amura 8 kilo i kilka karasi kolorowych a na drugim pstragi.W sumie fajnie było ,ale to tak tylko dobrze połowic raz ,dwa razy w roku.Rybe złowiona oddaje sie włąscicielowi stawu, a od wedki płaciłem chyba 5 zł na cały dzien.Mozna tez zabrac rybe ale trzeba zapłącic ,za karpia chyba 12 zeta za kilo.
W okręgu gdańskim zapłaciłem 150pln składka plus wody nizinne. Gdybym opłacił wody górskie to kolejne 50-60pln oraz rzeka REDA-również górska ok 80pln . Koszmar - wyjeżdżam na urlop w Bieszczady znów dopłata . Zastanawiam się czy przynależność do PZW to dobry interes , taniej wyjdzie płacić mandaty , bo w ubiegłym roku nikt mnie nie skontrolował.
Jeśli będziemy wszyscy myśleć , że nie da się nic zmienić w PZW - to nic się nie zmieni
ja proponuje zrobić jak kibice piłkarscy nie podoba im się działanie pzpn nie przyszli na mecz. nam nie podoba się pzw nie płaćmy za karte w 2011r .zobaczymy komu dupy zmiękną. pozdrawiam
A co maja zrobic wtedy Ci co beda chcieli polowic. Alternatywy dla PZW w skali kraju jest bardzo malo. Mozna nie placic karty i wykupowac dniowki jako niezrzeszony.
Tyle tylko ze Ci na gorze PZW posikaja sie ze smiechy bo za taka sama usluge beda kasowac 3 x wiecej.
Gdybym mieszkal np w Skoczowie pewnie zrobilbym tak jak piszesz. Czy mieszkajac w Lesku. W tych rejonach moglbym lowic na Wisle u wilka olewajac PZW czy na OS"e na Sanie (to lowisko PZW ale dla zrzeszonych i niezrzeszonych jest ta sama oplata). A tak to albo siedziec przed telewizorem w kapciach albo lowic 3 razy drozej
Tak to prawda co pisze ...pawelz.... Niezrzeszony płaci 3 razy drożej a prawa ma takie same jak zrzeszony, a jest sporo niezrzeszonych których stać na takie opłaty.
I JESZCZE JEDNA BZDURA W PZW- ZARYBIANIE(MARNE). KIEDY TO ROBIĄ TO ZARAZ CAŁE WOJEWÓDZTWO SIE O TYM DOWIADUJE I W CIĄGU PARU DNI TYSIĄC OSÓB PRZESIADUJE NAD ZBIORNIKIEM I WYCIĄGA WSZYSTKO CO SIE RUSZA I MA PŁETWY. CZĘSTO JEST TEZ TAK ŻE WPUSZCZĄ RYBE W JEDNYM,ŁATWO DOSTĘPNYM MIEJSCU,ONA TAM SOBIE SIEDZI I JEST BARDZO SZYBKO ODŁOWIONA . KOLEGA MI OPOWIADAŁ JAK W ZESZŁYM ROKU UDAŁ SIE NAD JEDEN DOPIERO CO ZARYBIONY ZBIORNIK A TAM SIEDZIAŁ SOBIE TAKI GOSTEK KTÓRY WIEDZIAŁ GDZIE WPUSZCZONO RYBE I CO RZUT TO BRANIE. PRZYZNAŁ MU SIE ZE W BAGAZNIKU MA JUZ ZE 30 KARPI I POROZDAJE RODZINIE I KUMPLOM.MASAKRA,TYLKO KOPNĄĆ TAKIEGO W D..E. CIEKAW JESTEM CZY KTOŚ Z SZANOWNYCH DZIAŁACZY PZW CZYTA CZASAMI TO CO TU WYPISUJEMY I WYCIĄGA JAKIEŚ WNIOSKI? HI HI . AKURAT...
Przypuszczam, że czyta i śmieje się do rozpuku, bo te nasze dywagacje to jak głos wołającego na puszczy.