Zauważyłem że w Polsce śą najdroższe karty-mój kolega mieszka w Szwecji i płaci za karte ok 80 zł i ma dostęp do 13 olbrzymich jezior a na dodatek jest co połapać na nich ja za karte juniora płace 120zł i mam dostę bez opłat tylko na dwa zalewy i na rzekę to niech miktoś powie na co ta kasa idzie bo sam nie wiem
nie narzekaj gwizdek ja wedkuje w irlandi pozwolwnie roczne to koszt około100zl nazwijmy to kartą plus do tego pozwolenie dzienne 30zł mozesz zaplacic za rok z góry( okolo800zł).tragedia na sping można lowic tylko dwa miesiące a na splawik tylko na wybranych odcinkach .
żeby zrozumieć przepisy w danym kraju trzeba wiedzieć na czym stoi. Szwecja to nie Irlandia co Szwedzi mają do zaoferowania? Ryby, grzyby bo przecież nie plaże skąpane w słońcu. Angole Irlandczycy niestety wytępili swoje populacje i kiedy nastąpił cud gospodarczy na wyspach kluby wędkarski zaczęły nakładać coraz większe obostrzenia wspierane przez rząd i dlatego złowienie metrowca natych wodach nie jest problemem. Prawo, spróbujcie będąc nad Morum nie zgłosić złowionego łososia a nie wykupicie licencji do końca życia na tę rzekę, przekroczcie limit w Anglii a możecie zarobić karę od 2500f-5000f (tak na marginesie zarobki w skali rocznej najniżej zarabiających to 13500f opłaca się kłusować?) A w Polsce mała szkodliwość czynu, więc możemy narzekać ,chwalić inne kraje ale jak nie zrobi się porządku na własnym podwórku to uważam tę dyskusje za jałową. Były wybory?
Witam. Nawiązał się temat połowów za granicą, mam prośbę i pytanie o poradę biura turystycznego i miejsca na wyjazd do Szwecji nad jakieś dobre jezioro. pozdrawiam
Zauważyłem że w Polsce śą najdroższe karty-mój kolega mieszka w Szwecji i płaci za karte ok 80 zł i ma dostęp do 13 olbrzymich jezior a na dodatek jest co połapać na nich ja za karte juniora płace 120zł i mam dostę bez opłat tylko na dwa zalewy i na rzekę to niech miktoś powie na co ta kasa idzie bo sam nie wiem
nie narzekaj gwizdek ja wedkuje w irlandi pozwolwnie roczne to koszt około100zl nazwijmy to kartą plus do tego pozwolenie dzienne 30zł mozesz zaplacic za rok z góry( okolo800zł).tragedia na sping można lowic tylko dwa miesiące a na splawik tylko na wybranych odcinkach .
byko widzisz jak to jest ale w Szwecji to można połapać i nie ma śmiesznych ograniczeń co do wagi ryb do zabrania
żeby zrozumieć przepisy w danym kraju trzeba wiedzieć na czym stoi. Szwecja to nie Irlandia co Szwedzi mają do zaoferowania? Ryby, grzyby bo przecież nie plaże skąpane w słońcu. Angole Irlandczycy niestety wytępili swoje populacje i kiedy nastąpił cud gospodarczy na wyspach kluby wędkarski zaczęły nakładać coraz większe obostrzenia wspierane przez rząd i dlatego złowienie metrowca natych wodach nie jest problemem. Prawo, spróbujcie będąc nad Morum nie zgłosić złowionego łososia a nie wykupicie licencji do końca życia na tę rzekę, przekroczcie limit w Anglii a możecie zarobić karę od 2500f-5000f (tak na marginesie zarobki w skali rocznej najniżej zarabiających to 13500f opłaca się kłusować?) A w Polsce mała szkodliwość czynu, więc możemy narzekać ,chwalić inne kraje ale jak nie zrobi się porządku na własnym podwórku to uważam tę dyskusje za jałową. Były wybory?
Witam.
Nawiązał się temat połowów za granicą, mam prośbę i pytanie o poradę biura turystycznego i miejsca na wyjazd do Szwecji nad jakieś dobre jezioro.
pozdrawiam