Reklama
  • Diakon302013-08-22 21:19:16

    Witam, z góry proszę o wyrozumiałość, ponieważ jestem początkującym wędkarzem. Chciałbym sie dowiedzieć czy wolno zabić i oskrobać złowione ryby na miejscu gdzie sie łowiło wcześniej juz po zakończeniu łowienia tzn przy całkowicie zwiniętym sprzęcie. Jeśli nie wolno tego robić bardzo proszę o wskazanie odpowiedniego punktu regulaminu PZW lub innego który mówi o tym. Dzieki:]

  • jezier 2013-08-22 21:19:41

    Nie wiem czy wolno czy nie wolno, czy jest punkt w regulaminie czy nie ale jak widzę śmierdzące rybie flaki, głowy i łuski walające się po brzegu to mnie ch.. strzela. Jeśli masz możliwość to sugeruję zabierać rybki do domu i tam je obierać.
    Pozdrawiam

  • umicha 2013-08-22 21:26:27

    dokładni

  • Majster 81 2013-08-22 21:26:59

    Mam pytanie do Kolegi zadającego pytanie . Czy chciałbyś siedzieć ponownie na stanowisku na którym dokonałeś opisanej czynności np. przy temperaturze 25-30* .Moim zdaniem nie dałbyś rady muchy i inne dziadostwo nie dało by Ci spokoju , nie mówiąc o smrodzie , a też niezbyt milo takie stanowisko wygląda czyż nie? Lepiej zabrać do domu.

  • Reklama
  • Majster 81 2013-08-22 21:28:10

    Oczywiście nie dokonałeś DOKONAŁBYŚ.

  • tomeqbrzez 2013-08-22 21:35:48

    Przecież chodzi o samą czynność...

    Rybie wnętrzności można przecież zakopać 15-20 m dalej, wystarczy mała saperka i 10 min pracy i wszystko jest OK.

  • Diakon30 2013-08-22 21:41:14

    Oczywiscie rozumiem co masz na mysli, ale wierz mi ze zostawiam po sobie porzadek. Mowie tu o posprzataniu po sobie wszystkich resztek z miejsca lowiska. Niektorym wydaje sie to dziwne bo chyba przyjelo sie ze odciete glowy i flaki wedkarze wyrzucaja do wody. Ja tak nie robie, odciete glowy i flaki wrzucam do woreczka i zamykam szczelinie w pojemniku i nastepnie wyrzucam do smietnika. Zawsze pozostawiam po sobie porzadek i nieraz denerwuje mnie jak przyjezdzam na lowisko a wszedzie jest burdel...... jak nie pudelka po robakach to inne smieci. Sam zawsze pozostawiam po sobie porzadek, bo wiem ze na dane lowisko wroce i w tym samym miejscu za jakis czas bede lowil. Chodzi mi tylko o to czy kiedy np, skontroluje mnie SSR badz inny organ uprawniony do kontroli czy za oprawianie ryby na miejscu lowienia grozi mi jakas kara, bo dzis jeden z wedkarz straszyl jednego kolesia na Parnicy ze jak by teraz wpadlo SSR to z automatu dostaje 500zl kary za skrobanie ryby na miejscu lowienia.

  • Majster 81 2013-08-22 21:45:09

    Przecież chodzi o samą czynność...

    Rybie wnętrzności można przecież zakopać 15-20 m dalej, wystarczy mała saperka i 10 min pracy i wszystko jest OK.

    Smród i tak się niesie bo zwierzyna wszystko wykopie (lisy). Dość często jestem bywalcem na rzekach więc widzę co nieco , a od łusek na brzegach(stanowiskach) to mi się robi niedobrze. Zgadzam się , można zakopać lepsze to niżeli patroszenie zdobyczy na stanowiskach.

  • Reklama
  • Majster 81 2013-08-22 21:52:23

    Oczywiscie rozumiem co masz na mysli, ale wierz mi ze zostawiam po sobie porzadek. Mowie tu o posprzataniu po sobie wszystkich resztek z miejsca lowiska. Niektorym wydaje sie to dziwne bo chyba przyjelo sie ze odciete glowy i flaki wedkarze wyrzucaja do wody. Ja tak nie robie, odciete glowy i flaki wrzucam do woreczka i zamykam szczelinie w pojemniku i nastepnie wyrzucam do smietnika. Zawsze pozostawiam po sobie porzadek i nieraz denerwuje mnie jak przyjezdzam na lowisko a wszedzie jest burdel...... jak nie pudelka po robakach to inne smieci. Sam zawsze pozostawiam po sobie porzadek, bo wiem ze na dane lowisko wroce i w tym samym miejscu za jakis czas bede lowil. Chodzi mi tylko o to czy kiedy np, skontroluje mnie SSR badz inny organ uprawniony do kontroli czy za oprawianie ryby na miejscu lowienia grozi mi jakas kara, bo dzis jeden z wedkarz straszyl jednego kolesia na Parnicy ze jak by teraz wpadlo SSR to z automatu dostaje 500zl kary za skrobanie ryby na miejscu lowienia.
     
    Nie zrozum mnie źle ja Cię nie posądzam o dokonywanie takowych czynności . Co do patroszenia ryb nad wodą u mnie za te czynności strażnicy wlepiali mandaciki ( bodajże było to za zaśmiecanie) .Pozdrawiam

  • Diakon30 2013-08-22 22:08:24

    Spoko, tylko chodzi mi o to ,ze koles sie wyklucal ze w regulaminie PZW jest punkt, ktory zakazuje patroszenia i skrobania ryb na stanowisku i ze za to wala od razu mandat 500zl z automatu.

  • Artur z Ketrzyna 2013-08-22 22:19:21

    Spoko, tylko chodzi mi o to ,ze koles sie wyklucal ze w regulaminie PZW jest punkt, ktory zakazuje patroszenia i skrobania ryb na stanowisku i ze za to wala od razu mandat 500zl z automatu.

    Jest zapis w RAPR.
    Że podczas wędkowania nie możesz pozbawiać ryb głowy i płetw. Ponieważ wtedy trudno udowodnić że rybka była wymiarowa.
    Po zakończeniu wędkowania, i tm bardziej jak już masz sprzęcik zwinięty. To juz nie obowiązuje cię RAPR.

    Co do samej czynności.
    Ja tak robiłem na rybkach z dziadkiem. Nie na brzeg te resztki a do wody. To wyżerkę miały i rybitwy, raczki i inne żyjątka wodne, nawet rybki troszkę poskubią.
    I było czysto. W przyrodzie nic nie ginie...
    Ale zaśmiecać brzeg by śmierdziało i much pełno latało, to nie fer.

  • IgorMaster 2013-08-23 00:55:57

    Nie jestem przekonany czy gdyby każdy kto złowiłby rybę, wypatroszył ją ( głowy i tak nie możesz odciąć nad łowiskiem poniewaz tak traktuje regulamin) i wrzucił jej flaki do wody to czy po tygodniu takiego "incydentu" zbiornik nadawałby się do łowienia. Może i tak ,nie wiem ale czy tak trudno dać rybce w łeb ,wrzucić ją do siatki i spokojnie wypatroszyć w domu a "resztki" wyrzucić szczelnie zawiazane w reklamówce do kosza ? Raz nadknołem sie na grupke zapijaczonych wedkarzy którzy chwalili sie jak to siedzieli tutaj 4 dni i noce i jak to złowili bodajże 4 liny 6 karasi i troche leszczy i że mamy tu zanęcone to nam beda brały ( juz mysle ze na zbiorniku 4 ha jak tak necili wiadrami to nic nie wezmie - i nie wzieło) ale zanim zobaczylem że skrobali na tym stanowisku złowione ryby to  zdazylem to poczuc , smród niemiłosierny.

    Tak więc odnoszę się do Państwa inteligencji jeśli chodzi o oprawianie ryb nad wodą i apeluje o nie robienie tego.

    Pozdrawiam Igor

  • Reklama
  • Lujski 2013-08-23 04:06:52

    i jak tu łowic na filecik ...??

  • Diakon30 2013-08-23 08:17:24

    widzisz kolego , moim zdaniem wszystko zalezy od odpowiedniego podejscia... mianowicie jesli jest ktos brudasem( obrazajac oczywiscie tych wedkarzy , ktorz pozostawiaja po sobie syf na lowisku) to pozostawia po sobie oskrobane luski, flaki i leb wyrzuca do wody. Ja staram sie ulatwiac sobie zycie po przez patroszenie ryby nad woda juz po zakonczonym lowieniu. Zwijam sprzet i oddalam sie z miejsca z którego łowiłem rybki gdzieś na trawkę niedaleko. Pozniej patroszke ryby w sporym worku gdzie luski nie wylatuja na zewnatrz ( moze kilka wyleci, ale to sa pojedyncze sztuki), flaki i leb zostaje w osobnym worku, ktory pozniej szczelnie zwiazuje i wsadzam do pojemnika i szczelnie zamykam zeby nie smierdzialo mi w aucie podczas powrotu do domu. Nastepnie wyrzucam worek do smietnika i po sprawe. Pozniej tylko myje rybke w domu i trafia ona na patelnie i mozliwie w zalewe octowa dla zony. Zatem wszystko zalezy od podejścia.

  • jacenty75 2013-08-23 09:23:26

    Witam,Ten temat był już kiedyś na forum wałkowany ale napiszę raz jeszcze co uważam na ten temat i jak stosuje. Saperka w samochodzie i kawałek deski, jeżeli mam ochotę zabrać rybkę to oprawiam na miejscu a odpadki zakopuje również w odpowiednim miejscu. Piszecie tutaj, że szczelnie do worka, reklamówki itp. i do kosza i co....? Jak myślicie co się z tymi odpadami dalej dzieje? Wiem, że to już nie Wasz problem bo wyrzuciliście do kosza ale gdzieś to dalej wędruje.

  • grisza-78 2013-08-23 09:36:37

    IV Zasady Wędkowania
    3.4 podpunkt m - zabrania się obcinania głów i ogonów rybom przed zakończeniem wędkowania.


    Takie coś jest w RAPR. Niczego innego nie znalazłem, chociaż mogłem przeoczyć.

  • martino 1971 2013-08-23 11:09:22

    Normalnie po zakończeniu wędkowania gdy wędki są już zwinięte można sprawić sobie rybki tylko najlepiej ja tak robię odejść dalej do lasku. wnętrzności w następną noc zostaną szybciutko zjedzone ( lis kot kuna tchórz jeż szczur piżmak kret ) amator się znajdzie. A na marginesie często się zdarza że na łowisku coś bardzo śmierdzi , poszukajcie wokoło siebie to może być padlina jakiejś ryby która leży w całości nie raz taki widok mnie zaskoczył czasem ryby padają nie z połowu ale naturalnie czy po spotkaniu z drapieżnikiem.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2013-08-23 16:39:39

    ja zawsze jak zabieram rybki na patelnie to skrobię nad wodą i wszystko wrzucam do wody i na drugi dzień nie ma śladu. W naturze to nie problem. Większy problem to wtedy gdy wrzucamy te nienaturalne kulki i inne. Jak ryba zdechnie to też nikt jej nie wyławia tylko inne organizmy to zjedzą. Pijawki małże raki i inne rybki. Myślę że to normalne

  • okiem_sandacza 2013-08-23 16:43:22

    Lepiej nie robić tego

  • Artur z Ketrzyna 2013-08-23 19:54:31

    ja zawsze jak zabieram rybki na patelnie to skrobię nad wodą i wszystko wrzucam do wody i na drugi dzień nie ma śladu. W naturze to nie problem. Większy problem to wtedy gdy wrzucamy te nienaturalne kulki i inne. Jak ryba zdechnie to też nikt jej nie wyławia tylko inne organizmy to zjedzą. Pijawki małże raki i inne rybki. Myślę że to normalne
    Jedzą to małe raczki i ślimaki, czy też żywią się tym pijawki. A jak wiadomo okoń tymi żyjątakami też się żywi. Tak więc koło łańcucha pokarmowego się zamyka. Oczywiście, ja nie sjrobie rybek nad wodą już od dawna. Nie dlatego że nie śmiecę ale dlatego że w domu wygodniej, a resztek nie pakuję do worka i do kosza  (do worka trafiają tylko te które się nie mieszczą w odpływie WC), a płynie z siłą wodospadu i tam to przerobią na kompost.

  • MgrSpinningu 2013-08-23 20:21:17

    Właściwie Pan Artur ma rację , w naturze nic nie zginie .

    Pozdrawiam ;) Połamania Kijaaa ! :D

  • CZzesio 2013-08-23 20:55:03


    Jedzą to małe raczki i ślimaki, czy też żywią się tym pijawki. A jak wiadomo okoń tymi żyjątakami też się żywi. Tak więc koło łańcucha pokarmowego się zamyka. Oczywiście, ja nie sjrobie rybek nad wodą już od dawna. Nie dlatego że nie śmiecę ale dlatego że w domu wygodniej, a resztek nie pakuję do worka i do kosza  (do worka trafiają tylko te które się nie mieszczą w odpływie WC), a płynie z siłą wodospadu i tam to przerobią na kompost.


    No i "hydrozagadka" dlaczego tak je.ie w kanałach rozwiązana ...

    Pozdrowienia dla pracowników wodociągów i kanalizacji.

    Arturze , oglądałeś film  "Jan Serce" ....poczciwy gościu , a Ty mu do kanałów taki smród walisz ...miej litość . Brązowy worek lub pojemnik ..."odpady mokre i organiczne " z tego będzie kompost .

  • Sniper64 2013-08-23 21:13:40

    Cześć wszystkim.:)

    Praktycznie padły tu odpowiedzi co do skrobania ryb po zakończeniu wędkowania!
    Czy to blisko czy daleko ,czy się zmarnuje czy nie!
    Każdy wędkarz musi sam sobie odpowiedzieć jakim jest wędkarzem!Rozumiem że nie każdy ma warunki w domu by te ryby oprawić!!! Często się spotyka takie miejsca po skrobaniu jak wyglądają?  ..............! Co do kontroli!
    Kontrola może być nawet przy zejściu z łowiska w drodze do pojazdu!Więc nie warto tego robić!W regulaminie nic nie pisze na temat skrobania ryb!Pisze jednak to że nie wolno ucinać głów czy ogonów rybą po zakończonym wędkowaniu!W tym zdaniu jest zawarte całe to skrobanie i obieranie ryb!!! Pozdrawiam wszystkich:)

  • kuba7128 2013-08-24 08:52:04

    Resztkami żywią się jeszcze rybitwy i co kiedyś zauważyłem kaczki i łyski.

  • Reklama
  • wirefree 2013-08-24 09:15:25

    Norki, fretki wydry ptactwo i wszelkie inne żyjatka. bardziej ekologicznie jest dać żarcie zwierzakom niz składac na smierdzacej hałdzie w plastikowych ekologicznych woreczkach.

  • luki79 2013-08-24 11:58:04

    Ciekawe czy też sracie do woreczka i przywozicie do domu żeby nad wodą nie śmierdziało?


    Nie wiem czy idzie dostać za to mandat od straży,ale byłe świadkiem jak gość skrobał ryby nad wodą i przyłapała go grupa ekologów. Za czeli robić gościowi zdjęcia, wybuchła awantura wezwali policje i finał był taki że sprawę skierowano do sądu Grockiego o zanieczyszczanie środowiska.

  • SZUWARdragon2 2013-08-24 12:43:58

    Cześć wszystkim.:)

    Praktycznie padły tu odpowiedzi co do skrobania ryb po zakończeniu wędkowania!
    Czy to blisko czy daleko ,czy się zmarnuje czy nie!
    Każdy wędkarz musi sam sobie odpowiedzieć jakim jest wędkarzem!Rozumiem że nie każdy ma warunki w domu by te ryby oprawić!!! Często się spotyka takie miejsca po skrobaniu jak wyglądają?  ..............! Co do kontroli!
    Kontrola może być nawet przy zejściu z łowiska w drodze do pojazdu!Więc nie warto tego robić!W regulaminie nic nie pisze na temat skrobania ryb!Pisze jednak to że nie wolno ucinać głów czy ogonów rybą po zakończonym wędkowaniu!W tym zdaniu jest zawarte całe to skrobanie i obieranie ryb!!! Pozdrawiam wszystkich:)

    NASTEPNY MADRT!!!!!!!!!!!!!    

    Pisze tylko o zakazie obcinania a nie skrobania.Wiecej ynteligentow i z rybek beda pipki!

  • Sniper64 2013-08-24 18:33:12

    Cześć Mariusz:)
    Nie uważam się za mądrzejszego:) Po prostu napisałem to co widzę nad wodą,jeden potrafi się zachować a większość ma to gdzieś:) Później następny przeklina na zastane miejsce...i na tego co je pozostawił :) a co do decyzji skrobania ! to pozostawiam każdemu swój wybór..! jak postąpi.. Pozdrawiam:)

  • mateusz-majda 2013-08-24 20:04:31

    Ostatnio widziałem głowę nie wymiarowego szczupaka w wodzie. Krew mnie zalała bo jak się takie rzeczy widzi... Ludzie jak skrobiecie sprzątajcie po sobie (oczywiście wymiarówki) a nikt się nie czepi. Osobiście jestem za nie skrobaniem ale też jestem człowiekiem. Jakie jest prawo nie wiem ale wiem że to my je tworzymy. Pozdrawiam 

  • Jack14 2013-08-24 22:10:07

    Ja ostatnio oglądałem tutaj taki film z kontroli prowadzonej przez PSR lub SSR większość pewnie pamięta jak kłusownikowi wyciagali z bagażnika samochodu małe szczupaczki, które oczywiście w większości były już "sztywne" i co musieli panowie kontrolujący zrobić?

    Oczywiście wypuścić spowrotem do wody. Nie ważne czy jeszcze miały szanse na przeżycie i co wypisali sobie po mandacie za zaśmiecanie łowiska lub wody?

    Koledzy i koleżanki więcej umiaru ja czasem rybę sprawiam na łowisku czasem w domu zawsze staram się to robić tak żeby nikt kto po mnie będzie chciał wędkować na tym stanowisku nie pomyślał, że przed nim siedział tutaj jakiś brudas, a resztki no cóż ja wyrzucam do wody mając świadomość, że jest to dobre rozwiązanie.

  • Forum wedkuje.pl 2013-08-24 22:24:55

    Ja ostatnio oglądałem tutaj taki film z kontroli prowadzonej przez PSR lub SSR większość pewnie pamięta jak kłusownikowi wyciagali z bagażnika samochodu małe szczupaczki, które oczywiście w większości były już "sztywne" i co musieli panowie kontrolujący zrobić?

    Oczywiście wypuścić spowrotem do wody. Nie ważne czy jeszcze miały szanse na przeżycie i co wypisali sobie po mandacie za zaśmiecanie łowiska lub wody?

    Koledzy i koleżanki więcej umiaru ja czasem rybę sprawiam na łowisku czasem w domu zawsze staram się to robić tak żeby nikt kto po mnie będzie chciał wędkować na tym stanowisku nie pomyślał, że przed nim siedział tutaj jakiś brudas, a resztki no cóż ja wyrzucam do wody mając świadomość, że jest to dobre rozwiązanie.



    A jest?

  • Jack14 2013-08-24 22:32:20

    Tak Mariusz myślę, że jest to dobre rowiązanie.

  • lewho 2013-08-24 22:50:01

    Ja osobiście nie przepadam za stanowiskami gdzie leżą łuski itp. nie pisząc nic o śmieciach. Nie do końca chyba rozumiem politykę bycia wędkarzem. Zawsze myślałem że wędkarz to osoba która w sposób honorowy odnosi się do swojego hobby. Nie uważam za dobre zabieranie jakichkolwiek ryb na przekąskę. Jeżdżę na ryby posiedzieć w ciszy i obcować z przyrodą i nijak ma to się do oprawiania ryb nad wodą, czy nawet w domu. Lubię ryby łowić i takowe wypuszczam, lubię ryby zjadać i takowe kupuje. Jak mam ochotę na drób, to nie idę na kuropatwę, lub złapać gołębia -  tylko idę do sklepu. W stosunku do naszych sąsiadów, głównie na północy, zachowujemy się nad łowiskiem żałośnie. Rozumiem że jesteśmy krajem znacznie biedniejszym , ale to Nas nie tłumaczy, bo to My wybieramy hobby na naszą kasę.
    Pozdrawiam

  • Jack14 2013-08-24 23:13:04

    @lewho kolego robisz tak jak lubisz.

    Ja ryby też kupuję w sklepie jednak najbardziej lubię tą złowioną osobiście bo wiem, że jest świeża i bynajmniej wymiarowa.

  • Bernard51 2013-08-25 10:45:29

    Od lat ryby oprawiało się nad woda i jak Artur pisze co od przyrody trzeba oddać przyrodzie
    W latach już młodej Demokracji kiedy ochrona środowiska zaczęła powielać zachodnie praktyki
    mądrzy ludzie za betonowymi biurkami wymyślili aby nie obcinać głów i ogonów ale ,aby zapobiec zabieraniu niewymiarowych ryb ( a nie jak inni podają zanieczyszczaniu środowiska).
    Skrobanie nie jest nigdzie ujęte że nie wolno tylko stanowisko należy utrzymać w należytej czystości.Z oprawionej ryby bebechy wrzucone do wody momentalnie znikają, przez ptactwo jak i ryby zjadane jest z pożytkiem dla obu stron. Natomiast pozostawione obok stanowiska( nieraz sie z tym spotkałem ) w krzaczkach na pewno nie jest dobrym rozwiązaniem i nie zbyt dobrze świadczy o naszej wyobrażni.

  • zibik33 2013-08-25 12:32:54

    Osobiscie nie lubię śladów po oprawianiu ryb nad wodą. O ile wnętrzności zostana zjedzone przez inne zwierzęta lub ostatecznie ulegną rozkładowi to z łuskami juz tak nie jest, nie ulegna rozkładowi i będą sie walały na stanowisku do czasu dużej wody ( Wisła). Dla mnie ewidentnie jest to zaśmiecanie środowiska. Mało przyjemne jest rozłożenie stanowiska w takim miejscu zwłaszcza że i tak trzeba posprzątać wcześniej śmieci po wędkarzach.

  • Sniper64 2013-08-26 17:24:25

    Cześć..:)


    Po paczcie jak wygląda stanowisko kiedy strażnicy podeszli nie dość że jak dziki człowiek się zachowano to jeszcze karpiki nie większe jak dłoń!!! Wczoraj byłem nad łowiskiem i znowu pełno łusek flaków w wodzie pod nogami i petów na brzegu! Rozumiem oprawianie ryb nad wodą!!! I tego co to robi w sposób inteligentny!Bo potrafi zrobić to czysto i bez śladów! Pozdrawiam wszystkich..:)

  • jurek1950 2013-08-26 17:42:19

    Zgodnie z regulaminem wędkarzowi nie wolno:obcinać głów i ogonów przed zakończeniem wędkowania.Tyle  i tylko tyle.Wnioski każdy wyciągnie sam.

  • ryukon1975 2013-08-26 17:49:16

    Zgodnie z regulaminem wędkarzowi nie wolno:obcinać głów i ogonów przed zakończeniem wędkowania.Tyle  i tylko tyle.Wnioski każdy wyciągnie sam.


     

    A wolno zarządowi okręgu wpuścić do wody ryby hodowlane i stu rybaków? :)

  • Forum wedkuje.pl 2013-08-27 08:58:03

    Pewnie tu niektórym podpadnę. Dla mnie to czyste prostactwo i chamstwo. Złowiłeś rybę chcesz zabrać do domu to zabieraj ale Z CAŁYM INWENTARZEM!  Z reguły ci sami ludzie zostawiają syf po sobie.
    Ps. Właśnie jestem na mazurach w okolicach Szczytna . Byłem nad tym jeziorem ( gdzie nie napiszę ) w czerwcu  było fajnie był porządek. A teraz cały dzień sprzątałem po tych ,,wędkarzach "  A na końcu jeszcze nasrajcie - oszczędzicie na wodzie. Nie mogę bo mnie szlach trafia.
    Julian

  • JKarp 2013-08-27 09:06:24

    Ja wiem gdzie jesteś ;-)Bo czytam forum ;-)
    Co jak co ale skrobanie ryb nad wodą zawsze mnie irytowało. Po tym zostaje smród, muchy a na dokładkę lisy i inne dzikie zwierzęta uczą się podchodzić do stanowisk wędkarskich.JK

  • Forum wedkuje.pl 2013-08-27 09:16:20

    Janusz jesteś OK !
    Jadę zaraz po zanętę bo się skończyła.
    Julian

  • Forum wedkuje.pl 2013-08-27 09:20:43

    jakoś jak ja skrobie ryby to nie ma sladu po tym ani nic nie czuć bo wszystko wędruje do wody. tak samo nad moim stawem wiele ludzi robi bo to sama natura. ale ci co pie****** się jak babka z arbuzem zawsze wszystko przeszkadza. 

  • JKarp 2013-08-27 09:56:41

    Wiem, że zawsze znajdzie się ktoś kto jest ideałem, kto nie śmieci, po kim stanowisko jest zagrabione a trawka w jedną stronę uczesana i jest świętszy ogólnie od papieża ale ja piszę, mówię ale nie pie....
    JK

  • Forum wedkuje.pl 2013-08-27 10:21:37

    ja sie nie uważam za świętego ale uważam że wystarczy chcieć i nie ma sladu nawet po łuskach na pomoście. wystarczy kilka wiaderek wody i wsyzstko spłukać i jest dobrze. ja nie widzę w tym żadnego problemu. śmieci to co innego. ja sprzatne do siatki po kimś lecz nie biore tego do domu tylko zostawiam przy parkingu. za to ma związek płacony by było czysto. i tyle w temaciee. zresztą śmieci nie są tematem na tym forum tylko skrobanie rybek

  • JKarp 2013-08-27 10:39:38

    Na pomoście owszem z łuskami można sobie poradzić ale na trawie czy piachu?
    JK

  • Forum wedkuje.pl 2013-08-27 10:49:22

    A jak oglądałam film o pracy rybaków z Darłowa to Ci Panowie patroszyli rybki na pokładzie , a wnętrzności wyrzucali za burtę - oj , źli panowie ! - pewnie nie czytają wypowiedzi mędrców portalowych !

  • Diakon30 2013-08-27 10:57:08

    Masz racje kolego, na pomoscie ladnie mozna po sobie posprzatac i pozostawic  czyste satnowisko zeby nastepny wedkarz sie nie wku****** jak przyjdzie sobie polapac. Oczywiscie mozna tez ladnie po sobie posprzatac na betonowym nabrzezu zmywajac wszystkie luski do wody. Wtedy nawet nie ma sladu po skrobaniu rybki. W dniu wczorajszym musialem posprzatac po jednym gosciu wlasnie takie stanowisko przy moscie clowym w szczecinie. Kolesiowi nawet nie chcialo sie wyciagnac wiaderka wody i splukac lusek. Mysle, ze wszystko rozchodzi sie o to czy pozostawiamy po sobie pozadek czy tez nie. Jesli ktos jest brudasem i nie potrafi po sobie posprzatac stanowiska, utrzymac go w czystosci to przeciez kurcze kanarkiem nie umrze....... Jesli chodzi o temat skrobania to nie ma w zadnym przepisie o skrobaniu ryby nad woda czy jakim kolwiek zakazie. Jak juz kilku wedkarzy pisalo w tym temacie punkt 3,4 M wyczerpuje sprawe a SSR lub inne sluzby kontrolujace moga nas ukarac jedynie za zasmiecanie w przypadku pozostawienia SYFU nad woda czy stanowisku. Nikt nie moze zabronic nam skrobania ryby nad woda pod warunkiem, ze zostawisz po sobie porządek.

  • Forum wedkuje.pl 2013-08-27 13:23:21

    Moczę kija już prawie 40 lat bynajmniej za mędrca się nie uważam ale jedno tylko wiem.
    Moje stanowisko świadczy o mnie.
    Ps.Co zaś się tyczy tkzw. rybaków nie takie NUMERY to towarzystwo wywijało ale to już inna para kaloszy.
    Julian

  • Forum wedkuje.pl 2013-08-27 13:32:12

    Moczy Pan kija naprawdę już od 40 lat ? - oj Ty buhajku ! :) :) :)

  • Forum wedkuje.pl 2013-08-27 14:04:01

    Moczy Pan kija naprawdę już od 40 lat ? - oj Ty buhajku ! :) :) :)


    Kurcze nie to że koleżanka wędkuje to jeszcze z poczuciem humoru;-) mało takich kobiet. Pozdrawiam koleżanke.



Reklama
Reklama