Reklama
  • 11malpiszon2012-03-04 11:06:44

    Witam dziś dowiedziałem się ,że gdy zawita nas wiosna lód zejdzie to jest wtedy najlepsze łapanie karpi i nie tylko i mam do was pytanie czy Orzechy Tygrysie są taką dobrą przynętą na karpia ? jak je stosować ?. Pytam bo u mnie już lód zszedł i za tydzień zamierzam się wybrać na łowy i chciał bym się dowiedzieć co nie co o tym tajemniczym Orzechu.
    Z góry dzięki.

  • edwardo 2012-03-09 08:14:46

    ZAPEWNE BĘDZIESZ STOSOWAŁ TECHNIKĘ GRUNTOWĄ TJ-NA CIĘŻKO.Z TEGO CO WIEM JEST TO REWELACYJNA PRZYNĘTA NA KARPIA I AMURA.OSOBIŚCIE JEŚLI JUŻ WYBIERASZ SIĘ NAD WODĘ ODRADZIŁBYM TOBIE TĘ PRZYNĘTĘ O TEJ PORZE ROKU.RACZEJ BLIŻEJ LATA POPRÓBUJ ZMIELIĆ I DODAĆ DO ZANĘTY .KAŻDA PRZYNĘTA WYMAGA DŁUGIEGO NĘCENIA I PRZYSTOSOWANIA RYB SPOKOJNEGO ŻEROWANIA DO PÓŹNIEISZEGO EFEKTU -BRANIE.POZDRAWIAM

  • JKarp 2012-03-09 08:55:29

    CześćTylko niech nie przyjdzie Ci do głowy nęcić surowymi orzechami tygrysimi. Surowe orzechy praktycznie są tak szkodliwe dla ryb, że praktycznie po spożyciu ryba ginie. Przepisy jak je przygotować są w necie.JK

  • edwardo 2012-03-09 10:12:58

    CAŁKOWICIE SIĘ Z TOBĄ ZGADZAM.W TROSCE O POPEŁNIENIE  KRYTYCZNEGO BŁĘDU PRZEZ KOLEGĘ INFORMACJA TA MOŻE PRZYDAĆ SIĘ INNYM WĘDKARZOM NIE MUSI LECZ MOŻE.ZAPEWNE WIE ŻE SĄ ORZECHY TYGRYSIE PARZONE W SPRZEDAŻY.

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-03-09 12:33:15

    Ludzkie wygłupy. Ludzie wymyślają idiotyzmy - zamiast ostatecznie  postawić  na prostotę i po prostu łowić te plebejusze . Karp jest to ryba , dla  której najlepszą rzeczą na świecie jest muł o słodkawym , metalicznym zapachu. Jak mocno trzeba być zmanierowanym , by zaprzeczać faktom , iż nie żywi się ryba jakimiś tam "orzechami tygrysimi " i innymi tego rodzaju wymysłami ? Nawet karp jako gatunek obcy a więc z konieczności budzący kontrowersje - to także tylko ryba . Dlatego ładowanie do wody litrów czy kilogramów jakiegoś badziewia - po to , by przyzwyczaić (zmanierować ) rybę to krzywda wyrządzana rybie a także całemu środowisku wodnemu. Czy nie wystarcza fakt ,że ten karp jest obecny - w nieadekwatnym dla siebie miejscu ? Trzeba jeszcze dodatkowo ładować do wody rozmaite wynalazki typu "orzech tygrysi "? Niestety podług rozumowania niektórych ludzi to konieczne  ,  jedyne rozwiązanie i sposób do tego , by skutecznie wędkować . Roztarcie orzecha tygrysiego przy kontakcie z wodą  wyzwala typową reakcję chemiczną dla składników komórek roślinnych nasion , zalążni owoców czy rozmaitych kłączy , korzeni  - czyli uwolnienie cyjanowodoru. Podobny efekt uzyskuje się mieląc w wodzie siemię lniane a jeszcze lepiej : gorczycę. Nie wiadomo wszakże czy takie okoliczności stanowią zagrożenie dla ryb ,ale pewne jest natomiast to ,że tzw orzech tygrysi nie stał się przynętą z woli prawdziwego wędkarza. Jest to tylko kolejny przykład transubstancjacji przygodnie poznanych , egzotycznych  kuriozów w godną zaufania cud - przynętę. Po prostu cud marketingowy i sposób na to , jakby tu jeszcze więcej zarobić na grupie nieszkodliwych wariatów zwanych potocznie "wędkarzami ". Z pewnością orzech tygrysi nie jest czymś co podoba się rybie - a ,że  zaczyna ona zjadać takie a nie inne "specjały " oferowane z zewnątrz - to już jest tylko efekt " pójścia po linii najmniejszego oporu ".

  • JKarp 2012-03-09 13:01:13

    Ludzkie wygłupy. Ludzie wymyślają idiotyzmy - zamiast ostatecznie  postawić  na prostotę i po prostu łowić te plebejusze . Karp jest to ryba , dla  której najlepszą rzeczą na świecie jest muł o słodkawym , metalicznym zapachu ( z delikatnym posmakiem mięsa z raka ). Jak mocno trzeba być zmanierowanym , by zaprzeczać faktom , iż nie żywi się ryba jakimiś tam "orzechami tygrysimi " i innymi tego rodzaju wymysłami ? Nawet karp jako gatunek obcy a więc z konieczności budzący kontrowersje - to także tylko ryba . Dlatego ładowanie do wody litrów czy kilogramów jakiegoś badziewia - po to , by przyzwyczaić (zmanierować ) rybę to krzywda wyrządzana rybie a także całemu środowisku wodnemu. Czy nie wystarcza fakt ,że ten karp jest obecny - w nieadekwatnym dla siebie miejscu ? Trzeba jeszcze dodatkowo ładować do wody rozmaite wynalazki typu "orzech tygrysi "? Niestety podług rozumowania niektórych ludzi to konieczne  ,  jedyne rozwiązanie i sposób do tego , by skutecznie wędkować . którego użycie może skutkować uwalnianiem tzw hydrolizą cyjanowodoru

    CześćŁo matko i córko ;-)A pytałeś karpia o ten muł czy jak? Ten mój dopisek to taki żart bo skąd my, ludzie mamy wiedzieć jaki ten muł ma być?Nikt nie zaprzecza faktom. A powiedz nam co według Ciebie nie jest badziewiem? Czym nęcić te karpie i w jakiej ilości? Bo na temat zanęt i ich składu w szczególności, a może przede wszystkim naszych rodzimych producentów mam wyrobione zdanie.JK

  • Forum wedkuje.pl 2012-03-09 13:14:31

    Ludzkie wygłupy. Ludzie wymyślają idiotyzmy - zamiast ostatecznie  postawić  na prostotę i po prostu łowić te plebejusze . Karp jest to ryba , dla  której najlepszą rzeczą na świecie jest muł o słodkawym , metalicznym zapachu ( z delikatnym posmakiem mięsa z raka ). Jak mocno trzeba być zmanierowanym , by zaprzeczać faktom , iż nie żywi się ryba jakimiś tam "orzechami tygrysimi " i innymi tego rodzaju wymysłami ? Nawet karp jako gatunek obcy a więc z konieczności budzący kontrowersje - to także tylko ryba . Dlatego ładowanie do wody litrów czy kilogramów jakiegoś badziewia - po to , by przyzwyczaić (zmanierować ) rybę to krzywda wyrządzana rybie a także całemu środowisku wodnemu. Czy nie wystarcza fakt ,że ten karp jest obecny - w nieadekwatnym dla siebie miejscu ? Trzeba jeszcze dodatkowo ładować do wody rozmaite wynalazki typu "orzech tygrysi "? Niestety podług rozumowania niektórych ludzi to konieczne  ,  jedyne rozwiązanie i sposób do tego , by skutecznie wędkować . którego użycie może skutkować uwalnianiem tzw hydrolizą cyjanowodoru

    CześćŁo matko i córko ;-)A pytałeś karpia o ten muł czy jak? Ten mój dopisek to taki żart bo skąd my, ludzie mamy wiedzieć jaki ten muł ma być?Nikt nie zaprzecza faktom. A powiedz nam co według Ciebie nie jest badziewiem? Czym nęcić te karpie i w jakiej ilości? Bo na temat zanęt i ich składu w szczególności, a może przede wszystkim naszych rodzimych producentów mam wyrobione zdanie.JK

    Cześć. A jaki zapach ma muł ? Pachnie słodkawo , metalicznie - zepsuciem materii organicznej i sapropelem - choć pozostaje mułem pełnym różnych organizmów . Dlatego napisałem to co napisałem .

  • covent 2012-03-09 14:05:10

    Ludzkie wygłupy. Ludzie wymyślają idiotyzmy - zamiast ostatecznie  postawić  na prostotę i po prostu łowić te plebejusze . Karp jest to ryba , dla  której najlepszą rzeczą na świecie jest muł o słodkawym , metalicznym zapachu ( z delikatnym posmakiem mięsa z raka ). Jak mocno trzeba być zmanierowanym , by zaprzeczać faktom , iż nie żywi się ryba jakimiś tam "orzechami tygrysimi " i innymi tego rodzaju wymysłami ? Nawet karp jako gatunek obcy a więc z konieczności budzący kontrowersje - to także tylko ryba . Dlatego ładowanie do wody litrów czy kilogramów jakiegoś badziewia - po to , by przyzwyczaić (zmanierować ) rybę to krzywda wyrządzana rybie a także całemu środowisku wodnemu. Czy nie wystarcza fakt ,że ten karp jest obecny - w nieadekwatnym dla siebie miejscu ? Trzeba jeszcze dodatkowo ładować do wody rozmaite wynalazki typu "orzech tygrysi "? Niestety podług rozumowania niektórych ludzi to konieczne  ,  jedyne rozwiązanie i sposób do tego , by skutecznie wędkować . którego użycie może skutkować uwalnianiem tzw hydrolizą cyjanowodoru

    CześćŁo matko i córko ;-)A pytałeś karpia o ten muł czy jak? Ten mój dopisek to taki żart bo skąd my, ludzie mamy wiedzieć jaki ten muł ma być?Nikt nie zaprzecza faktom. A powiedz nam co według Ciebie nie jest badziewiem? Czym nęcić te karpie i w jakiej ilości? Bo na temat zanęt i ich składu w szczególności, a może przede wszystkim naszych rodzimych producentów mam wyrobione zdanie.JK

    Cześć. A jaki zapach ma muł ? Pachnie słodkawo , metalicznie - zepsuciem materii organicznej i sapropelem - choć pozostaje mułem pełnym różnych organizmów . Dlatego napisałem to co napisałem .


    Czyżbyś próbowal mulu sam skoro wiesz, że smakuje metalicznie:) hehe



  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2012-03-09 19:37:02

    Uważam ,że  nie jest to potrzebne do sukcesu. To fanaberia. Wprawdzie bulwy cibory jadalnej jadane są też przez ludzi ,ale nie znaczy to wcale ,że trzeba od razu robić z tego "super -wynalazek ". Tak na marginesie dodam ,iż termin "orzech " to sformułowanie potoczne. Taka zwany orzech tygrysi to bulwy. Są one dość żmudne w przygotowaniu i łatwo zaszkodzić rybom - niedostatecznie wypreparowanym  tego typu składnikiem zanęty . Wystarczy trochę wyobraźni a poza tym przypomnieć   sobie podstawowe przecież wiadomości na temat trawienia karpia. Organizm nie wytwarza kwasu solnego ,ani pepsyny -  nie trawi tak jak układ pokarmowy np : człowieka - ponieważ co warto podkreślić karp , nie ma żołądka ! Za trawienie u karpia odpowiadają enzymy wytwarzane przez trzustkę i wątrobę - co oznacza ,że nie szkodzą mu tylko te pokarmy - z których  szybko tworzy się coś na kształt "mleczka pokarmowego " ( coś podobnego jak chymus u człowieka - tyle,że w środowisku zasadowym i bez kwasu solnego ) . Pokarm roztarty zębami gardłowymi powinien dotrzeć w formie - możliwe jak najbardziej przypominającej pokarm naturalny . I tylko wówczas można mieć pewność ,że nie szkodzi on rybie. Enzymy trzustkowe i wątrobowe , które u karpia odpowiadają za trawienie docierają do jelit i tam zachodzi trawienie .Dlatego z pokarmów , które na pewno są wysoce wartościowe dla ryby i jej kondycji należy wymienić : ślimaki , robaki , skąposzczety (pijawki , rureczniki )  , wodopójki , owady , małże itd itd.

  • dra4z 2013-07-23 19:06:12

    Wiem, że wątek przedawniony, ale zęby bolą od czytania tych wywodów profesjonalistów. Oczywiście, że nie są to żadne udziwnienia, a profesjonalne podejście do sprawy. Dzisiaj byliśmy na łowisku komercyjnym, gdzie żaden z kilkunastu "karpiarzy" nie złowił nic. My natomiast stosując orzechy tygrysie wyciągnęliśmy 8 karpi 1-4kg. Co ciekawe byłem tylko kilka godzin. No, ale najlepiej powiedzieć "nie biorą", a może wędkarze ch***wi ?

  • Forum wedkuje.pl 2013-07-23 19:23:19

    Wiem, że wątek przedawniony, ale zęby bolą od czytania tych wywodów profesjonalistów. Oczywiście, że nie są to żadne udziwnienia, a profesjonalne podejście do sprawy. Dzisiaj byliśmy na łowisku komercyjnym, gdzie żaden z kilkunastu "karpiarzy" nie złowił nic. My natomiast stosując orzechy tygrysie wyciągnęliśmy 8 karpi 1-4kg. Co ciekawe byłem tylko kilka godzin. No, ale najlepiej powiedzieć "nie biorą", a może wędkarze ch***wi ?

    Wcale mnie to nie dziwi, w tym roku na WCC też była podobna sytuacja na jednym z sektorów Bolseny, włosi nęcili orzechami i mieli rewelacyjne wyniki, obok cisza :)



Reklama
Reklama