Są specjalne skrobaczki do okoni w sklepach wędkarskich. Ja sobie radzę nożem. Trochę dłużej schodzi niż z inną rybą ale daję rade. Nie morduje ich masowo więc jednego na jakiś czas można się pogimnastykować. Można też ze skóry obedrzeć.
tak jak kolega powiedział są specjalne skrobaczki w sklepach. >ozesz tez sobie zrobic sam taka skrobaczkę z tarki do ziemniaków, albo przetyraj je na całej tarce ;)
Okonia dobrze się skrobie kapslem z piwa .Kapselek dobrze jest zmieniać co jakiś czas na nowy,proponuje jeden okoń jedno piwo ....yyy znaczy się jeden kapsel :p .Życzę smacznego skrobania ;)
Skrobaczka i jeszcze raz skrobaczka , zapewne znajdziesz ją w najbliższym sklepie wędkarskim . Osobiście nie skrobię okonia , ścinam z drania skórę przy filetowaniu - polecam takie fileciki do ciasta naleśnikowego i na patelnie , no szok , palce lizać .
Okonia skrobiemy nożem, który samemu trzeba zrobić. Czyli musi mieć dużą rączkę i krótkie 2-3 cm ostrze zaokrąglone, a nie szpiczaste.
Skrobiemy go krótkimi do 0,5 cm pociągnięciami.
Okoń musi być świeży, czyli żywe okonie (jeśli je zabieram) wkładam do wiaderka, biorę saperkę, nóż i idę daleko poza łowisko. Kopię dołek, kładę kawał drewna, na którym skrobię okonie, zabijam okonia i go skrobię. Moment i jest gotowy.
Po zakończonej operacji zasypuję łuski i wnętrzności (Koledzy, nie skrobcie ryb na brzegu łowiska zostawiając łuski i wnętrzości, które niemiłosiernie śmierdzą wabiąc stada os).
Wracając na łowisko zrywam dużo pokrzyw, którymi obkładam okonie. Doskonale świeże przywożę do domu mimo upałów.
Czy zna ktoś jakąś metodę na oskrobanie okonia?
chodzi mi o to jak go skrobac i czym najlepiej?
Są specjalne skrobaczki do okoni w sklepach wędkarskich. Ja sobie radzę nożem. Trochę dłużej schodzi niż z inną rybą ale daję rade. Nie morduje ich masowo więc jednego na jakiś czas można się pogimnastykować. Można też ze skóry obedrzeć.
tak jak kolega powiedział są specjalne skrobaczki w sklepach. >ozesz tez sobie zrobic sam taka skrobaczkę z tarki do ziemniaków, albo przetyraj je na całej tarce ;)
Okonia dobrze się skrobie kapslem z piwa .Kapselek dobrze jest zmieniać co jakiś czas na nowy,proponuje jeden okoń jedno piwo ....yyy znaczy się jeden kapsel :p .Życzę smacznego skrobania ;)
Skrobaczka i jeszcze raz skrobaczka , zapewne znajdziesz ją w najbliższym sklepie wędkarskim . Osobiście nie skrobię okonia , ścinam z drania skórę przy filetowaniu - polecam takie fileciki do ciasta naleśnikowego i na patelnie , no szok , palce lizać .
spróbuj też sparzyć gorącą wodą też działa, jednak nie za długo bo stracisz całą skórę
Okonia skrobiemy nożem, który samemu trzeba zrobić. Czyli musi mieć dużą rączkę i krótkie 2-3 cm ostrze zaokrąglone, a nie szpiczaste.
Skrobiemy go krótkimi do 0,5 cm pociągnięciami.
Okoń musi być świeży, czyli żywe okonie (jeśli je zabieram) wkładam do wiaderka, biorę saperkę, nóż i idę daleko poza łowisko. Kopię dołek, kładę kawał drewna, na którym skrobię okonie, zabijam okonia i go skrobię. Moment i jest gotowy.
Po zakończonej operacji zasypuję łuski i wnętrzności (Koledzy, nie skrobcie ryb na brzegu łowiska zostawiając łuski i wnętrzości, które niemiłosiernie śmierdzą wabiąc stada os).
Wracając na łowisko zrywam dużo pokrzyw, którymi obkładam okonie. Doskonale świeże przywożę do domu mimo upałów.