Reklama
  • pmizera872011-05-04 09:28:19

    Witam! Mój kolega ze studiów, który wyjechał na wymianę do Norwegi, a nie jest wędkarzem, ma tam przedmiot ekologia wód słodkich i musi na zaliczenie wykonać prezentację o jakiejś osobliwości wód z własnego kraju. Poszukuje on tematu. Tak mi oto napisał:

    ...Niedługo, muszę wykonać prezentację i napisać esej o tematyce związanej z rybami, "polską wodą", lub tematami pokrewnymi. Niestety nie jestem wielkim fanem wędkarstwa i ryb (nie ich przyrządzania), czy jest jakaś tematyka, którą uważasz za szalenie interesującą? Gdzie np Polska się fajnie prezentuje, co jest nie typowe w skali Eu? Coś co jest naprawdę ciekawe? Jakiś gat?
    Jeżeli znajdziesz chwilę czasu to proszę doradź mi. Traktuję Cię jako człowieka o dużej wiedzy w tym zakresie...

    Ja mam dla niego pewne sugestie, ale najpierw chcę się zapytać tutaj Kolegów na wedkuje.pl
    Co byście Koledzy proponowali za temat? Osobliwość polskich wód?

  • Forum wedkuje.pl 2011-05-04 11:41:55

    Kłusownictwo mamy prawdopodobnie najlepsze na całą EU.

  • Forum wedkuje.pl 2011-05-04 11:44:15

    Warto też wspomnieć o zanieczyszczeniach wlewanych do rzek i totalnym bezrybiu. Czy jeszcze z czegoś słyną polskie wody? Na razie nie znajduję nic innego ale jak wymyślę do poddam pomysł.

  • Forum wedkuje.pl 2011-05-04 12:25:32

    Kłusownictwo mamy prawdopodobnie najlepsze na całą EU.

    Thunder pojedź za wszchodnią granicę. Rosja, Białoruś, Ukraina. Tam dopiero dowiesz się co to PRAWDZIWE KŁUSOWNICTWO. U nas największymi kłusolami są licencjonowani rybacy, przynajmniej na większych zbiornikach. I to jest właśnie unikat na skalę europejską, to że ludzie posiadający pozwolenia na gospodarczy odłów ryb tak kłusują. A jeśli chodzi o jakieś specyficzne i rzadkie gatunki to mam trochę typów ale pierw muszę to przemyśleć a potem odpiszę bo teraz nie mam za bardzo czasu. Pozdrawiam!

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2011-05-04 16:05:27

    masz rację w Rosji nie liczą się z żadnymi prawami ale wciąż mają Nasi kłusownicy są o tyle lepsi że już wytrzebili wszystko:)

  • brt3 2011-05-05 17:01:38

    Coraz częściej czytam o kłusownikach na tym portalu.Zastanawia mnie tylko jedna sprawa.

    Łowię od 25 lat bardzo intensywnie.Do Zalewu Sulejowskiego jadę 13 minut a nad Pilicę 4 minuty.Ale jeszcze nigdy nie widziałem kłusownika.

    Może moja wizja takowego jest bardzo odmienna od tych podręcznikowych ale takie są fakty.

    Kłusownikiem wg.mnie jest człek stawiający siatki,sznury i inne sprytne maszynki.Człek który liczy na zarobek.Lecz czy staruszka błądzącego pod koniec kwietnia z żywczykami po wyrybionej rzece też nazwiemy kłusownikiem?

    Czasem to ręce opadają...

  • Forum wedkuje.pl 2011-05-05 17:23:18

    Nie wiem co Ci tam opada ale ja mam na myśli właśnie ludzi którzy odławiają ryby siatkami, bębnami, sznurkami, prądem i na wiele innych sposobów w celach zarobkowych.



Reklama
Reklama