Witam ! zapraszam kolegów do dzielenia się swoimi relacjami (w możliwie szerokim zakresie) z polowań na tę nie łatwą do pokonania rybą jaką niewątpliwie jest sandacz - mam nadzieję że ten wątek nabierze rozmachu no i życzę sukcesów !
Ciężko będzie w moim przypadku bo poza Wisłą u mnie łowisk typowo sandaczowych brak ale może coś popróbuję.Tym co mają w tej kwestii więcej szczęścia życzę połamania na kolczastych smokach.
Mi wiatr popsuł dzisiejsze nocno-ranne rozpoczęcie więc uderzam dopiero pod wieczór ;-) Ale już z całonocnym biczowaniem. No może z 2-3 h przerwą na lekką regenrację sił, pełne skupienie to podstawa ;-)
Zamela to może zamiast kimki zrób rachunek sumienia i przyznaj się jak to zdegradowałeś środowisko szykując się stanowisko bo ktoś w innym wątku czeka na sprawozdanie :-) ja już piszę jak degraduję łowiska na komercji - szkoda tylko że tam nie łowię he he
P.S. o Zanderze nawet nie myśle bo brak pomysłu gdzie. no ale może Tobie się poszczęści czego zreszta Wam wszystkim życzę
Witam ! zapraszam kolegów do dzielenia się swoimi relacjami (w możliwie szerokim zakresie) z polowań na tę nie łatwą do pokonania rybą jaką niewątpliwie jest sandacz - mam nadzieję że ten wątek nabierze rozmachu no i życzę sukcesów !
Do jutra nie mogę się doczekac.
Ciężko będzie w moim przypadku bo poza Wisłą u mnie łowisk typowo sandaczowych brak ale może coś popróbuję.Tym co mają w tej kwestii więcej szczęścia życzę połamania na kolczastych smokach.
za chwile ruszam na ponton w sumie krótka kima w samochodzie i od 4 atak :)
Mi wiatr popsuł dzisiejsze nocno-ranne rozpoczęcie więc uderzam dopiero pod wieczór ;-) Ale już z całonocnym biczowaniem. No może z 2-3 h przerwą na lekką regenrację sił, pełne skupienie to podstawa ;-)
Zamela to może zamiast kimki zrób rachunek sumienia i przyznaj się jak to zdegradowałeś środowisko szykując się stanowisko bo ktoś w innym wątku czeka na sprawozdanie :-) ja już piszę jak degraduję łowiska na komercji - szkoda tylko że tam nie łowię he he
P.S. o Zanderze nawet nie myśle bo brak pomysłu gdzie. no ale może Tobie się poszczęści czego zreszta Wam wszystkim życzę
No to się pochwalę, 15 min temu wyciągnięty. Branie bardziej podobne do szczupaka. Zaczepiony o górną wargę. Wrócił do wody cały i zdrowy:)
Pierwsze koty za płoty