Najprawdopodobniej trochę z nudów, trochę zmęczony przygotowaniami do jutrzejszego „Naszego Walnego …”, po przeczytaniu kilku artykułów i obejrzeniu na różnych portalach, kilku filmów z zimowych wędkarskich wypraw, natrafiłem na bardzo ciekawe, dające do myślenia i niezwykle wyraziste w swojej treści "ostrzeżenie".
„….coby dać odpór okrutnemu mięsiarstwu i pełzającemu gumofilcostwu, że w miesiącu LUTYM z połowu wyłączone są następujące ryby i insze stworzenia wodne:
Tutaj następuje wymiana gatunków ryb będących pod ochroną i okresów ochronnych. Natomiast w zakończeniu materiału umieszczono apel następującej treści:
„Uprasza się zatem zacny lud WTV o stosowanie się do powyższego jak i dostosowanie metod połowu co by uniknąć w miarę możliwości przyłowu ryb będących pod ochroną”.
Komentarz.
Właśnie to ostatnie zdanie, dało mi najwięcej do myślenia. Czy przypadkiem, może nawet nieświadomie, dążąc zbyt usilnie do spełnienia się w naszym hobby, pobudzeni instynktem łowcy, właśnie w tych zimowych okresach nie zapominamy się zbyt mocno, tłumacząc się przyłowami ryb, będącymi pod ochroną.
Abstrahując od przedstawionego przewrotnie pytania, trzeba Kolegom przyznać, że forma informowania o okresach ochronnych ryb, jest naprawdę przednia i co najważniejsze szybko dostępna.
Jak to zmienić? Napisać na przynęcie, że jest trociowa i szczupak nie ma prawa jej atakować??? Wchodzisz na łowisko i krzyczysz. Szczupaki precz, przybyłem połowić innych rybek. Ty mnie nie interesujesz!!!! ;-)
Wydaje mi się, że co innego jest, jeżeli wybierasz się na rzekę gdzie faktycznie wchodzą trocie i łososie, czyt też nad rzeczkę pstrągową i stosujesz przynęty typowe dla tej rybki. Zdarza się przyłów. Natomiast co innego, jeżeli ruszasz nad jezioro, w rejony przypuszczalnych tarlisk np. szczupaka i "udajesz" polowanie małymi gumkami lub wirówkami na okonie. Dla mnie taka sytuacja jest trochę dyskusyjna szczególnie w okresach marzec-kwiecień. Nikt nikomu nie zabrania wędkować - fakt, jednak odrobina zdrowego rozsądku nie zaszkodzi. Karpiarz dla przykładu weźmie matę i rybę odczepi z ostrożnością, a "nam" ilekroć zdarza się tarmosić szczupaka, gdyż łyknął głęboko małą przynętę, a my zapomnieliśmy o zwykłym rozwieraczu!
„Uprasza się zatem zacny lud WTV o stosowanie się do powyższego jak i dostosowanie metod połowu co by uniknąć w miarę możliwości przyłowu ryb będących pod ochroną”.
Natomiast co innego, jeżeli ruszasz nad jezioro, w rejony przypuszczalnych tarlisk np. szczupaka i "udajesz" polowanie małymi gumkami lub wirówkami na okonie. Dla mnie taka sytuacja jest trochę dyskusyjna szczególnie w okresach marzec-kwiecień.
Marek ale na takie postępowanie jest zapis w ustawie. To NIE jest sytuacja dyskusyjna. JK
W moim okręgu (Toruń) częściowo ograniczono takie sytuacje wprowadzając zakaz spinningowania. Jak kogoś swędzą łapki ma tylko rzeki. 1.10 Zakaz wędkowania metodą spinningową i „na żywca” w okresie od 1.01. do 30.04. na jeziorach, stawach, wyrobiskach pożwirowych i starorzeczach rzek.
Nie wiem w jakim świecie Wy łowicie ale idąc dziś nad rzekę każda ryba duża z różnych gatunków to samica która potrzebuje pokarmu na "produkcję ikry". Obudźcie się.
Nie wiem w jakim świecie Wy łowicie ale idąc dziś nad rzekę każda ryba duża z różnych gatunków to samica która potrzebuje pokarmu na "produkcję ikry". Obudźcie się.
Oni mają klapki na oczach, im się wydaje, że tylko ryby drapieżne są inne, a pozostałe bociany przynoszą, albo w kapuście się rodzą. Co roku ten sam temat i nic się ludzie nie uczą, cały czas średniowiecze. Proponuję świętojebliwym rozpoczynać wędkowanie dopiero wtedy, gdy wszystkie gatunki się wytrą.
W moim okręgu (Toruń) częściowo ograniczono takie sytuacje wprowadzając zakaz spinningowania. Jak kogoś swędzą łapki ma tylko rzeki. 1.10 Zakaz wędkowania metodą spinningową i „na żywca” w okresie od 1.01. do 30.04. na jeziorach, stawach, wyrobiskach pożwirowych i starorzeczach rzek. Zaiste "cudowne panaceum", bo przecież w rzekach nie występują boleń, brzana, certa, sandacz, sum, szczupak itd itp... a pewnie przynajmniej tak jest w okręgu toruńskim... ŚMIECHU WARTE...
Albo jesteśmy etyczni albo celowo nastawiamy się na branie szczupaka, sandacza, suma w tarle, na tarlisku... To prawie jak brygady rybackie PZW. Nas rozlicza SSR, PSR a rybaków nikt :-((((Co roku to samo ;-) JK
W moim okręgu (Toruń) częściowo ograniczono takie sytuacje wprowadzając zakaz spinningowania. Jak kogoś swędzą łapki ma tylko rzeki. 1.10 Zakaz wędkowania metodą spinningową i „na żywca” w okresie od 1.01. do 30.04. na jeziorach, stawach, wyrobiskach pożwirowych i starorzeczach rzek. Zaiste "cudowne panaceum", bo przecież w rzekach nie występują boleń, brzana, certa, sandacz, sum, szczupak itd itp... a pewnie przynajmniej tak jest w okręgu toruńskim... ŚMIECHU WARTE...
Zaiste lepsze to niż nic :) Ponad 170 jezior będzie miało spokój (teoretycznie) :)
Kiedy WTV walczy wedkuje.pl wrzuca na główną stronę filmik z połowu niewymiarowego szczupaka w okresie ochronnym...
Walczy z czym ? Z wprowadzeniem całkowitego zakazu połowu.? Zakaz połowu do połowy lipca proponuję.:)
Nie piszę tu o zakazach połowów nie rola portalu by takie zakazy wprowadzać. Na WTV upraszają o zdrowy rozsądek, dostosowanie metod i dbają o to co pojawia się na ich portalu. A tu martwe ryby w galeriach, szczupaki łowione w okresie ochronnym leżą martwe na śniegu a na stronie głównej film pokazujący złowienie niewymiarowego szczupaka w okresie ochronnym. To wszystko mnie zniesmacza.
Ja nie zaczynam sezonu "szczupakowego " 1-go maja tylko spiningowy, do maja nie spiningujemy więc nie ma mowy o jakiś przyłowach, tak się u nas w rodzinie przyjęło.
Przecież przyłowy to normalka. Np. idę na troć w styczniu, lutym. Oczywistym jest że mam dużą szansę na szczupaka. Potem w marcu, kwietniu ganiając za kleniem też się trafi okoń czy zębacz. Od maja tropiąc szczupaki przy okazji trafia się sandacz. Nastawiając się w czerwcu na niego bywa że uwiesi się sum. Na późną jesień od listopada zedki, zębacze i bolki są celem ale znów sum ma okres a jeszcze bierze. Zatem miał bym nie łowić przez 3/4 roku?! Ludzie miejcie rozum, opanujcie się.
Przecież przyłowy to normalka. Np. idę na troć w styczniu, lutym. Oczywistym jest że mam dużą szansę na szczupaka. Potem w marcu, kwietniu ganiając za kleniem też się trafi okoń czy zębacz. Od maja tropiąc szczupaki przy okazji trafia się sandacz. Nastawiając się w czerwcu na niego bywa że uwiesi się sum. Na późną jesień od listopada zedki, zębacze i bolki są celem ale znów sum ma okres a jeszcze bierze. Zatem miał bym nie łowić przez 3/4 roku?! Ludzie miejcie rozum, opanujcie się."
Kolega oddał to wszystko, co chciałem napisać. Cieszę się, że są ludzie, którzy zachowali zdrowy rozsądek.
Zwrócę się więc do kolegi Marka. "Natomiast co innego, jeżeli ruszasz nad jezioro, w rejony
przypuszczalnych tarlisk np. szczupaka i "udajesz" polowanie małymi
gumkami lub wirówkami na okonie"
Po twoich komentarzach, odnoszę wrażenie, że po części piszesz o moim filmiku. Według mnie wykazałeś się brakiem chęci i czystym ignoranctwem pisząc w/w słowa. Łowienie na 4 cm gumkę czy obrotówkę 0,1,2, na wędce 5-15 i żyłce 0.16 to tylko "udawanie" łowienia okoni? Boczny trok to zapewne także "typowo szczupakowa" metoda. Najłatwiej jest przypuścić na kogoś atak, pomijając fakty. Gdybym "poławiał" na 10 cm lunatica (w zeszłym roku dodałem zdjęcie z moimi przynętami szczupakowaymi) i twierdził, że nastawiam się na okonia to wtedy było by to "udawanie".
Cała ta dyskusja nie ma najmniejszego sensu. Część "wędkarzy" zachowuje się jak by ten maluszek został zberetowany, a to był tylko przyłów. Czy tak ciężko to zrozumieć? Idąc waszym tokiem rozumowania, lepiej nie łowić na czerwonego czy białego robaka, bo przyłowem może być szczupak.
Następnym razem proponuję szklankę zimnej wody, przed napisaniem podobnych bzdur, które nic nie wnoszą, a potrafią tylko zdenerwować. Najbardziej denerwuje, fakt, że w swoich łowach kieruję się zasadą C&R, a niektórzy potrafią przyrównać mnie do mięsiarza. Wstyd panowie. Wstyd!
Drogi Krzysztofie! Z pełnym szacunkiem dla Twojej wiedzy wędkarskiej uważam, że nie przystoi tak wytrawnemu wędkarzowi, a tym bardziej Bloggerowi Roku taki komentarz. "głęboko w d.. mam te fałszywe galerie skoro wiem ze idąc nad wodę tłukę ciężarne samice i nie mam na to rady". Moim skromnym zdaniem, tu nie potrzeba sarkazmu i dopatrywania się prób ograniczenia prawa wędkarzom do wędkowania, a jedynie o sam fakt zachowania pewnego dystansu, ostrożności i samego uszanowania pewnych kwestii etycznych. W związku z powyższym pozwalam sobie jeszcze raz przytoczyć, poniekąd przecież humorystyczny cytat ze źródłowego materiału, który jedynie zwraca uwagę na pewne przepisy i apeluje o zdrowy rozsądek.
„Uprasza się zatem zacny lud WTV o stosowanie się do powyższego jak i dostosowanie metod połowu co by uniknąć w miarę możliwości przyłowu ryb będących pod ochroną”.
Proszę zrozumieć, że nikt nie chce kogoś innego przekonywać do swoich racji, a jedynie zajmuje stanowisko w określonej sprawie. Wędkowałeś zgodnie z przepisami i O.K. Myślę, że mam jednak prawo do przedstawienia swojego stanowiska w przedmiotowej sprawie. Generalnie myślę, że cała zabawa na blogu na tym polega. Nikt nie odbiera komukolwiek prawa do prezentowania swoich poglądów. Dyskutując przecież, też się uczymy. To, że mamy inne zdanie, nie oznacza w żadnym wypadku, że kogoś się nie szanuje. Podstawą każdej dyskusji, powinno być przecież poszanowanie każdego, bez względu na odmienność jego poglądów.
Może i przesadziłem ale wierzcie mi mali wędkarze że prawie wszystko co złowicie do maja to ciężarne samice dziesiątki lat przesiedziałem nad wodą by to sprawdzić.
"ale wierzcie mi mali wędkarze" Krzysztofie proszę, czy to cały TY w swoim stwierdzeniu. Uszanuj proszę odmienność zdań innych Kolegów i ich mniejsze doświadczenie. Proszę!
Kolego Marku. Jak powiedziałeś każdy ma prawo do swojej opinii, ale tą opnię powinno się budować w oparciu o fakty, a tych nie można brać pod uwagę w sposób wybiórczy. Jeżeli będziemy dobierać sobie fakty wybiórczo, to stworzy na się fałszywy obraz rzeczywistości. Czytając to co napisałeś, odniosłem wrażenie, że z premedytacją łowiłem dużymi szczupakowymi gumami na tarliskach! To jest oczywiście kompletną bzdurą!
Kolego Robercie! Myślę, że zbyt osobiście potraktowałeś mój post, aczkolwiek nie mogę ukrywać, że był on napisany pod wpływem Twojego artykułu. Mój wpis ma jedynie na uwadze uczulenie na pewną delikatną kwestię, jaką jest niewątpliwie wędkowanie, w okresach ochronnych określonych gatunków ryb. Osobiście do materiału nic nie mam, a wręcz przeciwnie gratuluję fajnego materiału filmowego, zwłaszcza tego z połowu troci. Pozdrawiam.
Może i przesadziłem ale wierzcie mi mali wędkarze że prawie wszystko co złowicie do maja to ciężarne samice dziesiątki lat przesiedziałem nad wodą by to sprawdzić.
Krzysiu do jakiego maja? Nie zapominajmy o białej rybie. Bo przecież taki leszcz trze się często w lipcu, lin podobnie, certa ma okres ochronny od września, przynajmniej u mnie. A co z jesiennym szczupakiem? Przecież już od ok września samice tworzą nową ikrę choć nie mają okresu. Mimo to teoretycznie powinny być już pod ochroną.
O kant dupy te dywagacje. Jedyne czego można się czepiać to wielkich gum na wiosnę czy specjalnego łowienia na tarliskach. Tylko z drugiej strony ilu ludzi wie gdzie one są? Ot niewielki procent tych co znają daną wodę na wylot. A reszta nie ma zielonego pojęcia.
Powtórzę jedynie za Kolegami z WTV, trochę zmodyfikowanym apelem:
„Uprasza się zatem zacnych wędkarzy o przestrzeganie okresów ochronnych, jak i dostosowanie metod połowu, co by uniknąć w miarę możliwości przyłowu ryb będących pod ochroną”.
Jednym słowem, wędkujmy, bawmy się naszym pięknym hobby, korzystajmy z piękna otaczającej nas przyrody, pozdrawiajmy się szczerze nad wodą i częściej bądźmy dla siebie serdeczniejsi i bardziej tolerancyjni. Przecież to takie proste i miłe.
Złowiłem ryby tysiące i dobrze o tym wiem wędkarz o ryby nie dba tylko je niszczy.
Dokładnie Krzysiek jeśli ktokolwiek chce pomóc rybom to musi całkowicie zaprzestać wędkowania. Wtedy nic nie robiąc na pewno im pomoże :) A Ci co kochają chodzić ,siedzieć nad brzegami rzek niestety,ale świadomie im przeszkadzają w swoim środowisku .
No tak, teraz mam dylemat, jadę w ostatniej dekadzie kwietnia do Jastarni, chcę powędkować w Zat. Puckiej (spinning z brzegu). Jeśli wezmę wędkę cw 5-20 i małe, lekkie przynęty okoniowe będę oskarżony o "pzoranctwo" i zbiorę cięgi. Jeśli wezmę wędkę cw 10-40 i solidne przynęty trociowe, będzie jeszcze gorzej, bo padnie na mnie podejrzenie, że celowo nastawiam się na szczupaka. Co robić? Przecież nie da się bez przerwy pić przez tydzień, bo wątroba nie wytrzyma, zresztą jestem po zawale i mam cukrzycę, więc mógłbym doznać jeszcze gorszego uszczerbku na zdrowiu. ;-(
Sith- w temacie polowu ryb w okresie ochronnym MASZ LIPĘ hahaha nie no łów co chcesz i kiedy chcesz bo nikt tego nie zakazuje ani nikt w miaręnormalny sie tym nie podnieca ważne zeby nie ZABIERAĆ. Z kolegami mamy pudełka z napisaem OKOŃ i to sa na okonie takie pudełko leży otoczone plakatami z okoniami i nie ma bata ze szczup w taka przynęte pozniej walnie :P
Śmiać mi sie chce z tym podniecaniem się ze lowiac na to bierze to a tamto najlepiej zakazac lowienia caly rok i cI EKO.....y będą zadowoleni a mięsiarze z pełnymi zamrażarkami będą pić wódeczkę i sie smiać z przekręconych bandy EKOz....ów.
Sith- w temacie polowu ryb w okresie ochronnym MASZ LIPĘ hahaha nie no łów co chcesz i kiedy chcesz bo nikt tego nie zakazuje ani nikt w miaręnormalny sie tym nie podnieca ważne zeby nie ZABIERAĆ. Z kolegami mamy pudełka z napisaem OKOŃ i to sa na okonie takie pudełko leży otoczone plakatami z okoniami i nie ma bata ze szczup w taka przynęte pozniej walnie :P
Śmiać mi sie chce z tym podniecaniem się ze lowiac na to bierze to a tamto najlepiej zakazac lowienia caly rok i cI EKO.....y będą zadowoleni a mięsiarze z pełnymi zamrażarkami będą pić wódeczkę i sie smiać z przekręconych bandy EKOz....ów.
Spółka niespełnionych emocjonalnie ,moralnie ,życiowo i etc. Nie mogąc się pochwalić osiągnięciami swojego hobby starają się wykazać ucząc innych jak i kiedy łowić.A jak by gamoń złowił dużą rybkę (czytaj dorosłą ) i patroszył to by zobaczył że samice nie tylko w okresie ochronnym mają ikrę. Z pewnością by to nic nie dało bo i tak by nie zauważył że to ikra. Cała wiedza tych EKO i innych płaczek etatowych jest imponująca dla nich samych.pozdrawiam
Z kolegami mamy pudełka z napisaem OKOŃ i to sa na okonie takie pudełko leży otoczone plakatami z okoniami i nie ma bata ze szczup w taka przynęte pozniej walnie :P
Ehhhh... To w takim razie jak wytlumaczyc moje pudelko pstragowe z m.in. blaszkami 00 z doczepiona nimfa, brazkami etc. Pewnego pieknego dnia nie wyciagnalem zadnego pstraga tylko 7 szczuplych - wszystkie nazod do wody..
Podobnie z przynetami uokoniowymi - owszem 6 okoni i 2 szczuple - wszystkie rybki nazod do wody...
Wniosek? Szczuply jak eruje to we wszystko co sie rusza (abo i nie rusza) walnie ;)
No tak, teraz mam dylemat, jadę w ostatniej dekadzie kwietnia do Jastarni, chcę powędkować w Zat. Puckiej (spinning z brzegu). Jeśli wezmę wędkę cw 5-20 i małe, lekkie przynęty okoniowe będę oskarżony o "pzoranctwo" i zbiorę cięgi. Jeśli wezmę wędkę cw 10-40 i solidne przynęty trociowe, będzie jeszcze gorzej, bo padnie na mnie podejrzenie, że celowo nastawiam się na szczupaka. Co robić? Przecież nie da się bez przerwy pić przez tydzień, bo wątroba nie wytrzyma, zresztą jestem po zawale i mam cukrzycę, więc mógłbym doznać jeszcze gorszego uszczerbku na zdrowiu. ;-(
Musisz zakupić wędkę z napisem TROUT. W maju łowimy na gumy tylko Millenium Pike, W kwietniu Millenium Perch, by nie zostać posądzonym o próbę złowienia szczupaka :D Z takim sprzętem wiadomo na co polujesz heheh :D Pozdrawiam :P
Obecnie zgodnie z zasadą Kup i Łów zaopatrzylem sie w kijek z PERCH w nazwie z naklejka małego okonia . Przynęty same zielone z najeżoną pletwą grzbietową tylko cos mam pecha bo same PIKE mi sie wieszaja i mam problem bo one pewnie tych murzyńskich nazw PERCH nie rozumieją , może napisze w normalnym języku OKOŃ to zaczają a ja dzięki temu będę łowił w selektywny sposob tylko co mam zrobić w przypadku łowienia OKONI a nie okoniczków jak mam wyjaśnić okoniowi 40+ ze ma łykać tylko przynęty z pudelka na małe okonki haha Śmiech z tym wszystkim w holandii regulamini jasno okresla ze w tych dnaich nie wolno uzywac przynet sztucznych wiekszych jak 25mm i nie ma problemu podobnie z okresami ochronnymi ktore dotycza zabierania czy swiadomego nastawiania się co w gruncie rzeczy sprowadza się do zabierania.
Rozpętałem burzę... Nikt nie dostrzegł "oczka" na końcu mojego postu? Nikt nie dostrzegł kpiny?
Szkoda, widocznie trafiłem na działaczy Zarządu "Gównego" PZW...
Ps Ośmielam się zwrócić uwagę Koleżanek i Kolegów na fakt, na coraz większą ilość idiotycznych, niczego nie wnoszących tematów-"dyskusji", a coraz mniej merytorycznych wypowiedzi.
Rozpętałem burzę... Nikt nie dostrzegł "oczka" na końcu mojego postu? Nikt nie dostrzegł kpiny?
Szkoda, widocznie trafiłem na działaczy Zarządu "Gównego" PZW...
Ps Ośmielam się zwrócić uwagę Koleżanek i Kolegów na fakt, na coraz większą ilość idiotycznych, niczego nie wnoszących tematów-"dyskusji", a coraz mniej merytorycznych wypowiedzi.
Sith a może to jest tak że pozostali też chcą się pośmiać.Ja to tak widzę że chłopaki kumają i się brechtają bo nic innego nie pozostało.pozdrawiam
Rozpętałem burzę... Nikt nie dostrzegł "oczka" na końcu mojego postu? Nikt nie dostrzegł kpiny?
Szkoda, widocznie trafiłem na działaczy Zarządu "Gównego" PZW...
Ps Ośmielam się zwrócić uwagę Koleżanek i Kolegów na fakt, na coraz większą ilość idiotycznych, niczego nie wnoszących tematów-"dyskusji", a coraz mniej merytorycznych wypowiedzi.
Ja w Twoich wypowiedziach nic nie znalazłem co by miało choć odrobinę lądu zapalnego. A to że są osoby, które mają problemy z iskrownikiem. To inna sprawa.
Nie ma jeszcze takiej osoby co by wszytki dogodził.... Jak też nie pojęte jest jak to Ci eko i pro, potrafią przekręcać znaczenie wypowiedzi.
Ostrzeżenie! Przyłowy to nie blef!
Najprawdopodobniej trochę z nudów, trochę zmęczony przygotowaniami do jutrzejszego „Naszego Walnego …”, po przeczytaniu kilku artykułów i obejrzeniu na różnych portalach, kilku filmów z zimowych wędkarskich wypraw, natrafiłem na bardzo ciekawe, dające do myślenia i niezwykle wyraziste w swojej treści "ostrzeżenie".
Całość „ostrzeżenia” znajdziemy pod linkiem:
http://www.wedkarstwotv.pl/component/content/article/1524-okresy-ochronne-ryb-luty
Portal i telewizja WTW ostrzega:
„….coby dać odpór okrutnemu mięsiarstwu i pełzającemu gumofilcostwu,
że w miesiącu LUTYM z połowu wyłączone są następujące ryby i insze stworzenia wodne:
Tutaj następuje wymiana gatunków ryb będących pod ochroną i okresów ochronnych. Natomiast w zakończeniu materiału umieszczono apel następującej treści:
„Uprasza się zatem zacny lud WTV o stosowanie się do powyższego jak
i dostosowanie metod połowu co by uniknąć w miarę możliwości przyłowu ryb będących pod ochroną”.
Komentarz.
Właśnie to ostatnie zdanie, dało mi najwięcej do myślenia. Czy przypadkiem, może nawet nieświadomie, dążąc zbyt usilnie do spełnienia się w naszym hobby, pobudzeni instynktem łowcy, właśnie w tych zimowych okresach nie zapominamy się zbyt mocno, tłumacząc się przyłowami ryb, będącymi pod ochroną.
Abstrahując od przedstawionego przewrotnie pytania, trzeba Kolegom przyznać, że forma informowania o okresach ochronnych ryb, jest naprawdę przednia i co najważniejsze szybko dostępna.
Jak to zmienić? Napisać na przynęcie, że jest trociowa i szczupak nie ma prawa jej atakować???
Jak to zmienić? Napisać na przynęcie, że jest trociowa i szczupak nie ma prawa jej atakować???
Wchodzisz na łowisko i krzyczysz. Szczupaki precz, przybyłem połowić innych rybek. Ty mnie nie interesujesz!!!!
;-)
Wydaje mi się, że co innego jest, jeżeli wybierasz się na rzekę gdzie faktycznie wchodzą trocie i łososie, czyt też nad rzeczkę pstrągową i stosujesz przynęty typowe dla tej rybki. Zdarza się przyłów.
Natomiast co innego, jeżeli ruszasz nad jezioro, w rejony przypuszczalnych tarlisk np. szczupaka i "udajesz" polowanie małymi gumkami lub wirówkami na okonie. Dla mnie taka sytuacja jest trochę dyskusyjna szczególnie w okresach marzec-kwiecień.
Nikt nikomu nie zabrania wędkować - fakt, jednak odrobina zdrowego rozsądku nie zaszkodzi.
Karpiarz dla przykładu weźmie matę i rybę odczepi z ostrożnością, a "nam" ilekroć zdarza się tarmosić szczupaka, gdyż łyknął głęboko małą przynętę, a my zapomnieliśmy o zwykłym rozwieraczu!
„Uprasza się zatem zacny lud WTV o stosowanie się do powyższego jak
i dostosowanie metod połowu co by uniknąć w miarę możliwości przyłowu ryb będących pod ochroną”.
Natomiast co innego, jeżeli ruszasz nad jezioro, w rejony przypuszczalnych tarlisk np. szczupaka i "udajesz" polowanie małymi gumkami lub wirówkami na okonie. Dla mnie taka sytuacja jest trochę dyskusyjna szczególnie w okresach marzec-kwiecień.
Marek ale na takie postępowanie jest zapis w ustawie. To NIE jest sytuacja dyskusyjna.
JK
W moim okręgu (Toruń) częściowo ograniczono takie sytuacje wprowadzając zakaz spinningowania. Jak kogoś swędzą łapki ma tylko rzeki.
1.10 Zakaz wędkowania metodą spinningową i „na żywca” w okresie od 1.01. do 30.04. na jeziorach, stawach, wyrobiskach pożwirowych i starorzeczach rzek.
Nie wiem w jakim świecie Wy łowicie ale idąc dziś nad rzekę każda ryba duża z różnych gatunków to samica która potrzebuje pokarmu na "produkcję ikry". Obudźcie się.
Nie wiem w jakim świecie Wy łowicie ale idąc dziś nad rzekę każda ryba duża z różnych gatunków to samica która potrzebuje pokarmu na "produkcję ikry". Obudźcie się.
Oni mają klapki na oczach, im się wydaje, że tylko ryby drapieżne są inne, a pozostałe bociany przynoszą, albo w kapuście się rodzą.
Co roku ten sam temat i nic się ludzie nie uczą, cały czas średniowiecze.
Proponuję świętojebliwym rozpoczynać wędkowanie dopiero wtedy, gdy wszystkie gatunki się wytrą.
W moim okręgu (Toruń) częściowo ograniczono takie sytuacje wprowadzając zakaz spinningowania. Jak kogoś swędzą łapki ma tylko rzeki.
1.10 Zakaz wędkowania metodą spinningową i „na żywca” w okresie od 1.01. do 30.04. na jeziorach, stawach, wyrobiskach pożwirowych i starorzeczach rzek.
Zaiste "cudowne panaceum", bo przecież w rzekach nie występują boleń, brzana, certa, sandacz, sum, szczupak itd itp... a pewnie przynajmniej tak jest w okręgu toruńskim...
ŚMIECHU WARTE...
Albo jesteśmy etyczni albo celowo nastawiamy się na branie szczupaka, sandacza, suma w tarle, na tarlisku... To prawie jak brygady rybackie PZW. Nas rozlicza SSR, PSR a rybaków nikt :-((((Co roku to samo ;-)
JK
W moim okręgu (Toruń) częściowo ograniczono takie sytuacje wprowadzając zakaz spinningowania. Jak kogoś swędzą łapki ma tylko rzeki.
1.10 Zakaz wędkowania metodą spinningową i „na żywca” w okresie od 1.01. do 30.04. na jeziorach, stawach, wyrobiskach pożwirowych i starorzeczach rzek.
Zaiste "cudowne panaceum", bo przecież w rzekach nie występują boleń, brzana, certa, sandacz, sum, szczupak itd itp... a pewnie przynajmniej tak jest w okręgu toruńskim...
ŚMIECHU WARTE...
Zaiste lepsze to niż nic :) Ponad 170 jezior będzie miało spokój (teoretycznie) :)
Siedźcie w domach do lipca, bo przecież nigdy nie wiadomo czy jakiś zmęczony tarłem sum nie połakomi się na Waszą kukurydzę :)
Kiedy WTV walczy wedkuje.pl wrzuca na główną stronę filmik z połowu niewymiarowego szczupaka w okresie ochronnym...
Kiedy WTV walczy wedkuje.pl wrzuca na główną stronę filmik z połowu niewymiarowego szczupaka w okresie ochronnym...
Walczy z czym ? Z wprowadzeniem całkowitego zakazu połowu.? Zakaz połowu do połowy lipca proponuję.:)
Kiedy WTV walczy wedkuje.pl wrzuca na główną stronę filmik z połowu niewymiarowego szczupaka w okresie ochronnym...
Walczy z czym ? Z wprowadzeniem całkowitego zakazu połowu.? Zakaz połowu do połowy lipca proponuję.:)
Nie piszę tu o zakazach połowów nie rola portalu by takie zakazy wprowadzać. Na WTV upraszają o zdrowy rozsądek, dostosowanie metod i dbają o to co pojawia się na ich portalu. A tu martwe ryby w galeriach, szczupaki łowione w okresie ochronnym leżą martwe na śniegu a na stronie głównej film pokazujący złowienie niewymiarowego szczupaka w okresie ochronnym. To wszystko mnie zniesmacza.
głęboko w d.. mam te fałszywe galerie skoro wiem ze idąc nad wodę tłukę ciężarne samice i nie mam na to rady
Ja nie zaczynam sezonu "szczupakowego " 1-go maja tylko spiningowy, do maja nie spiningujemy więc nie ma mowy o jakiś przyłowach, tak się u nas w rodzinie przyjęło.
Nie rozumiem tej "debaty"
Przecież przyłowy to normalka. Np. idę na troć w styczniu, lutym. Oczywistym jest że mam dużą szansę na szczupaka. Potem w marcu, kwietniu ganiając za kleniem też się trafi okoń czy zębacz. Od maja tropiąc szczupaki przy okazji trafia się sandacz. Nastawiając się w czerwcu na niego bywa że uwiesi się sum. Na późną jesień od listopada zedki, zębacze i bolki są celem ale znów sum ma okres a jeszcze bierze. Zatem miał bym nie łowić przez 3/4 roku?! Ludzie miejcie rozum, opanujcie się.
Gdzie drwa rąbią tam i wióry lecą.....
Ale prawdą jest jeżeli w lutym zakłada się duże gumy i woblerki to pewnie nie chodzi tylko o okonia.
"Nie rozumiem tej "debaty"
Przecież przyłowy to normalka. Np. idę na troć w styczniu, lutym. Oczywistym jest że mam dużą szansę na szczupaka. Potem w marcu, kwietniu ganiając za kleniem też się trafi okoń czy zębacz. Od maja tropiąc szczupaki przy okazji trafia się sandacz. Nastawiając się w czerwcu na niego bywa że uwiesi się sum. Na późną jesień od listopada zedki, zębacze i bolki są celem ale znów sum ma okres a jeszcze bierze. Zatem miał bym nie łowić przez 3/4 roku?! Ludzie miejcie rozum, opanujcie się."
Kolega oddał to wszystko, co chciałem napisać. Cieszę się, że są ludzie, którzy zachowali zdrowy rozsądek.
Zwrócę się więc do kolegi Marka.
"Natomiast co innego, jeżeli ruszasz nad jezioro, w rejony przypuszczalnych tarlisk np. szczupaka i "udajesz" polowanie małymi gumkami lub wirówkami na okonie"
Po twoich komentarzach, odnoszę wrażenie, że po części piszesz o moim filmiku. Według mnie wykazałeś się brakiem chęci i czystym ignoranctwem pisząc w/w słowa. Łowienie na 4 cm gumkę czy obrotówkę 0,1,2, na wędce 5-15 i żyłce 0.16 to tylko "udawanie" łowienia okoni? Boczny trok to zapewne także "typowo szczupakowa" metoda. Najłatwiej jest przypuścić na kogoś atak, pomijając fakty.
Gdybym "poławiał" na 10 cm lunatica (w zeszłym roku dodałem zdjęcie z moimi przynętami szczupakowaymi) i twierdził, że nastawiam się na okonia to wtedy było by to "udawanie".
Cała ta dyskusja nie ma najmniejszego sensu. Część "wędkarzy" zachowuje się jak by ten maluszek został zberetowany, a to był tylko przyłów. Czy tak ciężko to zrozumieć? Idąc waszym tokiem rozumowania, lepiej nie łowić na czerwonego czy białego robaka, bo przyłowem może być szczupak.
Następnym razem proponuję szklankę zimnej wody, przed napisaniem podobnych bzdur, które nic nie wnoszą, a potrafią tylko zdenerwować. Najbardziej denerwuje, fakt, że w swoich łowach kieruję się zasadą C&R, a niektórzy potrafią przyrównać mnie do mięsiarza. Wstyd panowie. Wstyd!
Drogi Krzysztofie!
Z pełnym szacunkiem dla Twojej wiedzy wędkarskiej uważam, że nie przystoi tak wytrawnemu wędkarzowi, a tym bardziej Bloggerowi Roku taki komentarz.
"głęboko w d.. mam te fałszywe galerie skoro wiem ze idąc nad wodę tłukę ciężarne samice i nie mam na to rady".
Moim skromnym zdaniem, tu nie potrzeba sarkazmu i dopatrywania się prób ograniczenia prawa wędkarzom do wędkowania, a jedynie o sam fakt zachowania pewnego dystansu, ostrożności i samego uszanowania pewnych kwestii etycznych. W związku z powyższym pozwalam sobie jeszcze raz przytoczyć, poniekąd przecież humorystyczny cytat ze źródłowego materiału, który jedynie zwraca uwagę na pewne przepisy i apeluje o zdrowy rozsądek.
„Uprasza się zatem zacny lud WTV o stosowanie się do powyższego jak
i dostosowanie metod połowu co by uniknąć w miarę możliwości przyłowu ryb będących pod ochroną”.
Kolego Robercie!
Proszę zrozumieć, że nikt nie chce kogoś innego przekonywać do swoich racji, a jedynie zajmuje stanowisko w określonej sprawie. Wędkowałeś zgodnie z przepisami i O.K. Myślę, że mam jednak prawo do przedstawienia swojego stanowiska w przedmiotowej sprawie. Generalnie myślę, że cała zabawa na blogu na tym polega. Nikt nie odbiera komukolwiek prawa do prezentowania swoich poglądów. Dyskutując przecież, też się uczymy.
To, że mamy inne zdanie, nie oznacza w żadnym wypadku, że kogoś się nie szanuje.
Podstawą każdej dyskusji, powinno być przecież poszanowanie każdego, bez względu na odmienność jego poglądów.
Może i przesadziłem ale wierzcie mi mali wędkarze że prawie wszystko co złowicie do maja to ciężarne samice dziesiątki lat przesiedziałem nad wodą by to sprawdzić.
"ale wierzcie mi mali wędkarze"
Krzysztofie proszę, czy to cały TY w swoim stwierdzeniu. Uszanuj proszę odmienność zdań innych Kolegów i ich mniejsze doświadczenie. Proszę!
Nauczyłem się tego dość szybko a jako że innych traktuje równo z sobą więc i za wiele czasu nie daję bo zejdą nim się dowiedzą na czym żyją i stoją.
Kolego Marku.
Jak powiedziałeś każdy ma prawo do swojej opinii, ale tą opnię powinno się budować w oparciu o fakty, a tych nie można brać pod uwagę w sposób wybiórczy. Jeżeli będziemy dobierać sobie fakty wybiórczo, to stworzy na się fałszywy obraz rzeczywistości.
Czytając to co napisałeś, odniosłem wrażenie, że z premedytacją łowiłem dużymi szczupakowymi gumami na tarliskach! To jest oczywiście kompletną bzdurą!
Kolego Robercie!
Myślę, że zbyt osobiście potraktowałeś mój post, aczkolwiek nie mogę ukrywać, że był on napisany pod wpływem Twojego artykułu.
Mój wpis ma jedynie na uwadze uczulenie na pewną delikatną kwestię, jaką jest niewątpliwie wędkowanie, w okresach ochronnych określonych gatunków ryb.
Osobiście do materiału nic nie mam, a wręcz przeciwnie gratuluję fajnego materiału filmowego, zwłaszcza tego z połowu troci.
Pozdrawiam.
Może i przesadziłem ale wierzcie mi mali wędkarze że prawie wszystko co złowicie do maja to ciężarne samice dziesiątki lat przesiedziałem nad wodą by to sprawdzić.
Krzysiu do jakiego maja? Nie zapominajmy o białej rybie. Bo przecież taki leszcz trze się często w lipcu, lin podobnie, certa ma okres ochronny od września, przynajmniej u mnie. A co z jesiennym szczupakiem? Przecież już od ok września samice tworzą nową ikrę choć nie mają okresu. Mimo to teoretycznie powinny być już pod ochroną.
O kant dupy te dywagacje. Jedyne czego można się czepiać to wielkich gum na wiosnę czy specjalnego łowienia na tarliskach. Tylko z drugiej strony ilu ludzi wie gdzie one są? Ot niewielki procent tych co znają daną wodę na wylot. A reszta nie ma zielonego pojęcia.
Złowiłem ryby tysiące i dobrze o tym wiem wędkarz o ryby nie dba tylko je niszczy.
Powtórzę jedynie za Kolegami z WTV, trochę zmodyfikowanym apelem:
„Uprasza się zatem zacnych wędkarzy o przestrzeganie okresów ochronnych, jak i dostosowanie metod połowu, co by uniknąć w miarę możliwości przyłowu ryb będących pod ochroną”.
Jednym słowem, wędkujmy, bawmy się naszym pięknym hobby, korzystajmy
z piękna otaczającej nas przyrody, pozdrawiajmy się szczerze nad wodą i częściej bądźmy dla siebie serdeczniejsi i bardziej tolerancyjni.
Przecież to takie proste i miłe.
Autopoprawka:
zamiast " ...dla siebie serdeczniejsi i bardziej tolerancyjni", powinno być " ...dla siebie bardziej serdeczni i tolerancyjni".
Złowiłem ryby tysiące i dobrze o tym wiem wędkarz o ryby nie dba tylko je niszczy.
Dokładnie Krzysiek jeśli ktokolwiek chce pomóc rybom to musi całkowicie zaprzestać wędkowania. Wtedy nic nie robiąc na pewno im pomoże :) A Ci co kochają chodzić ,siedzieć nad brzegami rzek niestety,ale świadomie im przeszkadzają w swoim środowisku .
No tak, teraz mam dylemat, jadę w ostatniej dekadzie kwietnia do Jastarni, chcę powędkować w Zat. Puckiej (spinning z brzegu).
Jeśli wezmę wędkę cw 5-20 i małe, lekkie przynęty okoniowe będę oskarżony o "pzoranctwo" i zbiorę cięgi.
Jeśli wezmę wędkę cw 10-40 i solidne przynęty trociowe, będzie jeszcze gorzej, bo padnie na mnie podejrzenie, że celowo nastawiam się na szczupaka.
Co robić? Przecież nie da się bez przerwy pić przez tydzień, bo wątroba nie wytrzyma, zresztą jestem po zawale i mam cukrzycę, więc mógłbym doznać jeszcze gorszego uszczerbku na zdrowiu. ;-(
Chcesz zarobić trochę grosza na wędkarski sprzęt wbijaj na http://przepisuj.pl/?action=register&r=5694
Sith- w temacie polowu ryb w okresie ochronnym MASZ LIPĘ hahaha nie no łów co chcesz i kiedy chcesz bo nikt tego nie zakazuje ani nikt w miaręnormalny sie tym nie podnieca ważne zeby nie ZABIERAĆ.
Z kolegami mamy pudełka z napisaem OKOŃ i to sa na okonie takie pudełko leży otoczone plakatami z okoniami i nie ma bata ze szczup w taka przynęte pozniej walnie :P
Śmiać mi sie chce z tym podniecaniem się ze lowiac na to bierze to a tamto najlepiej zakazac lowienia caly rok i cI EKO.....y będą zadowoleni a mięsiarze z pełnymi zamrażarkami będą pić wódeczkę i sie smiać z przekręconych bandy EKOz....ów.
Sith- w temacie polowu ryb w okresie ochronnym MASZ LIPĘ hahaha nie no łów co chcesz i kiedy chcesz bo nikt tego nie zakazuje ani nikt w miaręnormalny sie tym nie podnieca ważne zeby nie ZABIERAĆ.
Z kolegami mamy pudełka z napisaem OKOŃ i to sa na okonie takie pudełko leży otoczone plakatami z okoniami i nie ma bata ze szczup w taka przynęte pozniej walnie :P
Śmiać mi sie chce z tym podniecaniem się ze lowiac na to bierze to a tamto najlepiej zakazac lowienia caly rok i cI EKO.....y będą zadowoleni a mięsiarze z pełnymi zamrażarkami będą pić wódeczkę i sie smiać z przekręconych bandy EKOz....ów.
Spółka niespełnionych emocjonalnie ,moralnie ,życiowo i etc. Nie mogąc się pochwalić osiągnięciami swojego hobby starają się wykazać ucząc innych jak i kiedy łowić.A jak by gamoń złowił dużą rybkę (czytaj dorosłą ) i patroszył to by zobaczył że samice nie tylko w okresie ochronnym mają ikrę. Z pewnością by to nic nie dało bo i tak by nie zauważył że to ikra. Cała wiedza tych EKO i innych płaczek etatowych jest imponująca dla nich samych.pozdrawiam
Z kolegami mamy pudełka z napisaem OKOŃ i to sa na okonie takie pudełko leży otoczone plakatami z okoniami i nie ma bata ze szczup w taka przynęte pozniej walnie :P
Ehhhh... To w takim razie jak wytlumaczyc moje pudelko pstragowe z m.in. blaszkami 00 z doczepiona nimfa, brazkami etc. Pewnego pieknego dnia nie wyciagnalem zadnego pstraga tylko 7 szczuplych - wszystkie nazod do wody..
Podobnie z przynetami uokoniowymi - owszem 6 okoni i 2 szczuple - wszystkie rybki nazod do wody...
Wniosek? Szczuply jak eruje to we wszystko co sie rusza (abo i nie rusza) walnie ;)
Pozdrawiam serdecznie
Tomasz
No tak, teraz mam dylemat, jadę w ostatniej dekadzie kwietnia do Jastarni, chcę powędkować w Zat. Puckiej (spinning z brzegu).
Jeśli wezmę wędkę cw 5-20 i małe, lekkie przynęty okoniowe będę oskarżony o "pzoranctwo" i zbiorę cięgi.
Jeśli wezmę wędkę cw 10-40 i solidne przynęty trociowe, będzie jeszcze gorzej, bo padnie na mnie podejrzenie, że celowo nastawiam się na szczupaka.
Co robić? Przecież nie da się bez przerwy pić przez tydzień, bo wątroba nie wytrzyma, zresztą jestem po zawale i mam cukrzycę, więc mógłbym doznać jeszcze gorszego uszczerbku na zdrowiu. ;-(
Musisz zakupić wędkę z napisem TROUT. W maju łowimy na gumy tylko Millenium Pike, W kwietniu Millenium Perch, by nie zostać posądzonym o próbę złowienia szczupaka :D Z takim sprzętem wiadomo na co polujesz heheh :D
Pozdrawiam :P
Obecnie zgodnie z zasadą Kup i Łów zaopatrzylem sie w kijek z PERCH w nazwie z naklejka małego okonia .
Przynęty same zielone z najeżoną pletwą grzbietową tylko cos mam pecha bo same PIKE mi sie wieszaja i mam problem bo one pewnie tych murzyńskich nazw PERCH nie rozumieją , może napisze w normalnym języku OKOŃ to zaczają a ja dzięki temu będę łowił w selektywny sposob tylko co mam zrobić w przypadku łowienia OKONI a nie okoniczków jak mam wyjaśnić okoniowi 40+ ze ma łykać tylko przynęty z pudelka na małe okonki haha
Śmiech z tym wszystkim w holandii regulamini jasno okresla ze w tych dnaich nie wolno uzywac przynet sztucznych wiekszych jak 25mm i nie ma problemu podobnie z okresami ochronnymi ktore dotycza zabierania czy swiadomego nastawiania się co w gruncie rzeczy sprowadza się do zabierania.
Rozpętałem burzę...
Nikt nie dostrzegł "oczka" na końcu mojego postu? Nikt nie dostrzegł kpiny?
Szkoda, widocznie trafiłem na działaczy Zarządu "Gównego" PZW...
Ps
Ośmielam się zwrócić uwagę Koleżanek i Kolegów na fakt, na coraz większą ilość idiotycznych, niczego nie wnoszących tematów-"dyskusji", a coraz mniej merytorycznych wypowiedzi.
Rozpętałem burzę...
Nikt nie dostrzegł "oczka" na końcu mojego postu? Nikt nie dostrzegł kpiny?
Szkoda, widocznie trafiłem na działaczy Zarządu "Gównego" PZW...
Ps
Ośmielam się zwrócić uwagę Koleżanek i Kolegów na fakt, na coraz większą ilość idiotycznych, niczego nie wnoszących tematów-"dyskusji", a coraz mniej merytorycznych wypowiedzi.
Sith a może to jest tak że pozostali też chcą się pośmiać.Ja to tak widzę że chłopaki kumają i się brechtają bo nic innego nie pozostało.pozdrawiam
Rozpętałem burzę...
Nikt nie dostrzegł "oczka" na końcu mojego postu? Nikt nie dostrzegł kpiny?
Szkoda, widocznie trafiłem na działaczy Zarządu "Gównego" PZW...
Ps
Ośmielam się zwrócić uwagę Koleżanek i Kolegów na fakt, na coraz większą ilość idiotycznych, niczego nie wnoszących tematów-"dyskusji", a coraz mniej merytorycznych wypowiedzi.
Ja w Twoich wypowiedziach nic nie znalazłem co by miało choć odrobinę lądu zapalnego.
A to że są osoby, które mają problemy z iskrownikiem. To inna sprawa.
Nie ma jeszcze takiej osoby co by wszytki dogodził.... Jak też nie pojęte jest jak to Ci eko i pro, potrafią przekręcać znaczenie wypowiedzi.