Ot tak od serca pragnę coś wyznać i nie ważne jakie będą i czy w ogóle będą komentarze. Każdy z nas chce o czymś pamiętać,coś jest dla nas ważne,miłe czym może chciał by się podzielić z innymi lub podziękować. Ja chcę. Mając 11 lat ojciec 6.03.1980r zapisał mnie do PZW. Tak tak dziś moja mała rocznica bo mija 29 lat jako członek PZW.Pamiętam mój pierwszy bambus,kołowrotek "Delfin" a na nim 0.30!! Takie były czasy. Nie zawsze było łatwo mile i przyjemnie ale mam co wspominać. 4 lata temu zaangażowałem się jeszcze bardziej i zacząłem czynnie działać w kole przestając robić to samo w tych samych miejscach przez tyle lat. Mam funkcję wkole,angażuję się w jego życie,organizacją zawodów i biorę w nich udział. Dziś wędkarstwo sprawia mi jeszcze większą radość niż parę lat temu. Za ostatnie lata chcę podziękować Tomkowi,Pitrowi i Januszowi bo dali mi niezłego kopa do działania lecz wszystko inne zawdzięczam sobie. Nie było by tego gdy by 29 lat temu nie zapisał mnie do PZW i nie zaszczepi we mnie wirusa miłości do wędkarstwa. Tato zawsze i dziś też dziękuje! Ot tak od serca....
No nieźle to "wysmyczyłeś". W większości jest ta grupa wędkujących, którym ojcowie zaszczepili wędkarstwo :D. Taaak, tylko dziękować im za to! Należy się im. A my działajmy dalej :)
Ot tak od serca pragnę coś wyznać i nie ważne jakie będą i czy w ogóle będą komentarze. Każdy z nas chce o czymś pamiętać,coś jest dla nas ważne,miłe czym może chciał by się podzielić z innymi lub podziękować. Ja chcę. Mając 11 lat ojciec 6.03.1980r zapisał mnie do PZW. Tak tak dziś moja mała rocznica bo mija 29 lat jako członek PZW.Pamiętam mój pierwszy bambus,kołowrotek "Delfin" a na nim 0.30!! Takie były czasy. Nie zawsze było łatwo mile i przyjemnie ale mam co wspominać. 4 lata temu zaangażowałem się jeszcze bardziej i zacząłem czynnie działać w kole przestając robić to samo w tych samych miejscach przez tyle lat. Mam funkcję wkole,angażuję się w jego życie,organizacją zawodów i biorę w nich udział. Dziś wędkarstwo sprawia mi jeszcze większą radość niż parę lat temu. Za ostatnie lata chcę podziękować Tomkowi,Pitrowi i Januszowi bo dali mi niezłego kopa do działania lecz wszystko inne zawdzięczam sobie. Nie było by tego gdy by 29 lat temu nie zapisał mnie do PZW i nie zaszczepi we mnie wirusa miłości do wędkarstwa. Tato zawsze i dziś też dziękuje! Ot tak od serca....
Dokładnie sie wszystko zgadza z małym jednak drobiazgiem on umie wszystko ode mnie HE HE ŻART.Podziwiam tego faceta za to co robi.Brawo
no to jestesmy ten sam rocznik wedkarski - ja w pzw jestem od sierpnia 80 a od tego roku w zarzadzie wiec cos nas laczy - pozdrawiam !!!
pozdrowienia dla ojca i działaj, pasja to motor napędzający nasz świat
No nieźle to "wysmyczyłeś". W większości jest ta grupa wędkujących, którym ojcowie zaszczepili wędkarstwo :D. Taaak, tylko dziękować im za to! Należy się im.
A my działajmy dalej :)
Szacun. I wszystko jasne. Użyj tego wirusa, by zarażać innych. Powodzenia.