Czy widział ktoś ostatnio z forumowiczów co wyprawia Pan Jurek Gryc na Pogorii I?? Otóż od kilku lat systematycznie tam jeżdżę - każdy weekend i od dwóch tygodni dostaję szału. Jak wiadomo Pana Gryca wywalili z ośrodka Atol a teraz podobno wydzierżawił ostatnie ośrodki należące do dawnego ERG"u. Po konsultacjach z Państwową Strażą Rybacką z Katowic i UM DG okazuje się że to czysty oszust. Nie posiada żadnego zezwolenia na wynajem lub dzierżawę tego terenu. Na dodatek nie ma żadnych pozwoleń na stawianie czegokolwiek na wodzie, a tymczasem w zeszłym tygodniu w nocy z poniedziałku na wtorek postawił coś w rodzaju molo z rur z barierkami, a dzisiaj w nocy czyli z niedzieli na poniedziałek przyholował "Różę Wiatrów" czym ograniczył dostęp do wody dla wędkarzy na dwóch ostatnich stanowiskach. W dodatku jego dwa psy latają luzem i tylko czekać aż stanie się jakaś tragedia (sami zobaczcie zdjęcia i oceńcie - czy na tego człowieka nie ma rady?? Policja, straż miejska, UM, Państwowa Straż Rybacka już zostały poinformowane... Pytanie tylko kiedy i czy wogóle coś zrobią z samowolkami Pana Gryca...)
Czy widział ktoś ostatnio z forumowiczów co wyprawia Pan Jurek Gryc na Pogorii I?? Otóż od kilku lat systematycznie tam jeżdżę - każdy weekend i od dwóch tygodni dostaję szału. Jak wiadomo Pana Gryca wywalili z ośrodka Atol a teraz podobno wydzierżawił ostatnie ośrodki należące do dawnego ERG"u. Po konsultacjach z Państwową Strażą Rybacką z Katowic i UM DG okazuje się że to czysty oszust. Nie posiada żadnego zezwolenia na wynajem lub dzierżawę tego terenu. Na dodatek nie ma żadnych pozwoleń na stawianie czegokolwiek na wodzie, a tymczasem w zeszłym tygodniu w nocy z poniedziałku na wtorek postawił coś w rodzaju molo z rur z barierkami, a dzisiaj w nocy czyli z niedzieli na poniedziałek przyholował "Różę Wiatrów" czym ograniczył dostęp do wody dla wędkarzy na dwóch ostatnich stanowiskach. W dodatku jego dwa psy latają luzem i tylko czekać aż stanie się jakaś tragedia (sami zobaczcie zdjęcia i oceńcie - czy na tego człowieka nie ma rady?? Policja, straż miejska, UM, Państwowa Straż Rybacka już zostały poinformowane... Pytanie tylko kiedy i czy wogóle coś zrobią z samowolkami Pana Gryca...)
Jeżeli wydzierżawił to chyba od UM Dąbrowa Górnicza i władze wszystko wiedzą.
Witam :) Nie miałem wątpliwej przyjemności spotkać tego "pana" nad wodą ale słyszałem od znajomych wędkarz, że jakiś jegomość przegania wędkujących z "końca" Pogori i straszy psami .. A w UM ciężko jest dowiedzieć się czegokolwiek...jedno wielkie archiwum "X",no chyba że ma się znajomości . Myślę ,ze ten "jegomość " trafi na swego (...) i zmieni swój stosunek do wędkujących ... Pozdrawiam :)
Jak byłam w straży miejskiej i rozmawiałam z pracownikiem UM w DG to dowiedziałam się że ten teren nie został wykupiony ani wydzierżawiony przez tego Pana,więc to co on mówi że wykupił ten teren to jedna wielka ściema. Dodatkowo Państwowa Staż Rybacka i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska twierdzi że nie otrzymałby pozwolenia na postawienie czegoś takiego na wodzie a tym bardziej jest to postawione 7-8 metrów od brzegu i nawet na spławik jest ciężko wędkować, nie mówiąc o gruncie. Komendant PSR już był osobiście, zostały porobione zdjęcia i jest kompletowana cała dokumentacja żeby wszcząć postępowanie przeciwko niemu. Tym bardziej że jeden z moich znajomych który też jest moczykijem powiedział mi że przegonił go ze stanowiska strasząc bronią - nie wiedział tylko czy to prawdziwa broń czy atrapa, ale wolał tego nie sprawdzać. Zastanawia mnie tylko fakt, że skoro Pan Gryc ma na to wszystko pozwolenie - tak przynajmniej twierdzi - to dlaczego robi to wszystko w środku nocy żeby nikt tego nie widział... Chyba jednak ma nieczyste sumienie skoro czeka do późnej nocy i stawia coś takiego...
No to będzie "Samowola budowlana" i ruszyłbym jeszcze grożenie przedmiotem podobnym do broni. A nie jest to łakomy kąsek dla lokalnych mediów Aniu? Myślę, że czekają na takie coś :)
Mastiff, skorzystałam z twojej podpowiedzi i napisałam maila do Dziennika Zachodniego. Mam nadzieję że ktoś się ze mną skontaktuje i nagłośnią tą sprawę. Teraz pozostaje mii tylko czekać na dalszy rozwój sytuacji... Tylko że jak znam życie trochę to zajmie czasu a ja do tego momentu aż to się nie wyjaśni będę się denerwować i martwić.
Mastiff, skorzystałam z twojej podpowiedzi i napisałam maila do Dziennika Zachodniego. Mam nadzieję że ktoś się ze mną skontaktuje i nagłośnią tą sprawę. Teraz pozostaje mii tylko czekać na dalszy rozwój sytuacji... Tylko że jak znam życie trochę to zajmie czasu a ja do tego momentu aż to się nie wyjaśni będę się denerwować i martwić.
@casandra, to się nie denerwuj i nie martw, tylko zrób sobie może wycieczkę nad tą wodę i popstrykaj fotki, może jakaś rozmowa z tym "burżujem" i dyktafonem w kieszeni :) Spokojnie :) A Gazeta na pewno się odezwie.
Dzięki taśmom z dyktafonu moja koleżanka dostała rozwód "z winy męża" i rozpoczęto przeciwko niemu postępowanie wyjaśniające w sprawie znęcania psychicznego nad nią i dziećmi. Dzięki dyktafonowi. TYLKO. Bez dowodów na taśmach nic by mu nie zrobili.
Istnieje coś takiego jak konstytucyjne prawo do tajemnicy komunikowania się oraz do prywatności. Sąd decyduje czy taki dowód można uznać. Czasami się na to zgadza ale w poważnych sprawach a nie sprawie zbudowania kładki czy wyganiania wędkarzy z dwóch stanowisk.
Jak byłam w straży miejskiej i rozmawiałam z pracownikiem UM w DG to dowiedziałam się że ten teren nie został wykupiony ani wydzierżawiony przez tego Pana,więc to co on mówi że wykupił ten teren to jedna wielka ściema. Dodatkowo Państwowa Staż Rybacka i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska twierdzi że nie otrzymałby pozwolenia na postawienie czegoś takiego na wodzie a tym bardziej jest to postawione 7-8 metrów od brzegu i nawet na spławik jest ciężko wędkować, nie mówiąc o gruncie. Komendant PSR już był osobiście, zostały porobione zdjęcia i jest kompletowana cała dokumentacja żeby wszcząć postępowanie przeciwko niemu. Tym bardziej że jeden z moich znajomych który też jest moczykijem powiedział mi że przegonił go ze stanowiska strasząc bronią - nie wiedział tylko czy to prawdziwa broń czy atrapa, ale wolał tego nie sprawdzać. Zastanawia mnie tylko fakt, że skoro Pan Gryc ma na to wszystko pozwolenie - tak przynajmniej twierdzi - to dlaczego robi to wszystko w środku nocy żeby nikt tego nie widział... Chyba jednak ma nieczyste sumienie skoro czeka do późnej nocy i stawia coś takiego...
Rozmowa z nim m.in. o tej broni utrwalona na taśmie dyktafonu, byłaby jednym z koronnych dowodów w postępowaniu przeciwko niemu.
No to takich Panów trzeba tępić, nie uważasz Miru57??? Skoro znajomy dostaje mandat od policji za rozpalenie grilla nad wodą bo to za blisko lasu (las 30 metrów za plecami wędkującego) to dlaczego nie zabrać się za takiego jegomościa który "odwala" takie numery??
Istnieje coś takiego jak konstytucyjne prawo do tajemnicy komunikowania się oraz do prywatności. Sąd decyduje czy taki dowód można uznać. Czasami się na to zgadza ale w poważnych sprawach a nie sprawie zbudowania kładki czy wyganiania wędkarzy z dwóch stanowisk.
Ale jakby w trakcie wyganania padły by słowa o zastraszaniu i groźbie użycia broni itp. jak wyżej jest opisane -to już nie jest taka zwykła sprawa !!!
Jesli ten pan czuje sie taki pewien i bez obaw robi samowole,to bez dwóch zdań ma plecy.Na układy nie rady. najlepszym --hm najlepszym? jedynym wyjściem jest tak jak koledzy napisali zrobic jakies fotki,nagrac go jak szczuje was psami itd, i przesłac materiał do któregoś z dzienników--tam potrzebuja takiej sensacji-zrobia materiał i bedzie git.
Możesz też zebrać kilka osób ,zebrać dowody że jesteście zastraszani i złozyc w sądzie wspólną sprawe przeciwko temu panu.Musiała byś sie z orientować ,ale z tego co wiem można zakładac jedna sprawę w kilka osób--tańsze koszty i większa szansa...pozdrawiam i życze powodzenia.
No to takich Panów trzeba tępić, nie uważasz Miru57??? Skoro znajomy dostaje mandat od policji za rozpalenie grilla nad wodą bo to za blisko lasu (las 30 metrów za plecami wędkującego) to dlaczego nie zabrać się za takiego jegomościa który "odwala" takie numery??
Koleżanko próbować należy walczyć z takimi oligarchami, a z jakim skutkiem sama tego doznasz i zasmakujesz, a wiemy raczej że to ponad siły zwykłego człeka.
Mimo wszystko popieram Cię i życzę powodzenia w tej jakże nierównej walce :))
Jestem tu nowy , ale chcę Wam powiedzieć , że ten człowiek musi mieć szerokie plecy , kilkanaście lat temu zrujnował rybaczówkę , teraz były ośrodek Azotów (Atol) i z tego co Wy piszecie to zanosi się na kolejne złomowisko na Pogorii . Myślę , że działania przeciwko temu Panu muszą iść wielotorowo wtedy może coś osiągniemy.
Byłam w sobotę na Pogorii I i chyba już powoli zaczyna się coś dziać :) "Róża Wiatrów" już zniknęła ze stanowisk wędkarskich - wróciła na swoje miejsce :) więc połowa sukcesu już za nami :) teraz tylko trzeba czekać aż zostanie rozebrany ten beczkowy pomost :)
Byłam w sobotę na Pogorii I i chyba już powoli zaczyna się coś dziać :) "Róża Wiatrów" już zniknęła ze stanowisk wędkarskich - wróciła na swoje miejsce :) więc połowa sukcesu już za nami :) teraz tylko trzeba czekać aż zostanie rozebrany ten beczkowy pomost :)
jestesmy z mezem na telefon z komendantem z Państwowej Straży Rybackiej z Katowic ze jesli bedzie cos dokladnie wiadomo bedziemy sie kontaktowac tel wiem ze jest zlozony pozew przeciwko Grycowi
No i dzisiaj znowu mam nerwy :( właśnie wróciłam z Pogorii. Ten mało rozgarnięty człowiek znowu puścił psy luzem... Tylko tym razem doskoczyły do mnie i do męża. Tego już nie wytrzymałam i zadzwoniłam na Straż Miejską. O dziwo przyjechali szybko, ale cóż z tego skoro jak już się pojawili u Pana Gryca to były już uwiązane, a panowie strażnicy stwierdzili że skoro nie było pogryzienia a jak przyjechali to psy były na łańcuchach to nic nie zrobią... Chyba następnym razem będę musiała dać się pogryźć żeby mogli coś zrobić... masakra...
No i dzisiaj znowu mam nerwy :( właśnie wróciłam z Pogorii. Ten mało rozgarnięty człowiek znowu puścił psy luzem... Tylko tym razem doskoczyły do mnie i do męża. Tego już nie wytrzymałam i zadzwoniłam na Straż Miejską. O dziwo przyjechali szybko, ale cóż z tego skoro jak już się pojawili u Pana Gryca to były już uwiązane, a panowie strażnicy stwierdzili że skoro nie było pogryzienia a jak przyjechali to psy były na łańcuchach to nic nie zrobią... Chyba następnym razem będę musiała dać się pogryźć żeby mogli coś zrobić... masakra...
Wiem że mogłam nagrać filmik :( ale Mastiff, jak biegnie na ciebie pies to nie bardzo myśli się o tym żeby wyciągać telefon i nagrywać... a poza tym znalazłam odnowione ogłoszenie o sprzedaży tego ośrodka... muszę jutro zadzwonić do tego biura nieruchomości i spytać się czy ten teren nadal jest wystawiony na sprzedaż czy oferta jest już nieaktualna. Jeżeli nadal będzie na sprzedaż, to dowiedzą się że mają dzikiego lokatora... ciekawe co wtedy zrobią... hihihi małe jest wredne ;D a ja tak łatwo nie odpuszczę...
dawny ośrodek ERG-u. ul. Żeglarska - na samym końcu A czemu pytasz? Chcesz nas tam odwiedzić i pomoczyć kija? ;) jeżeli tak to zapraszamy :) miejsce naprawdę super tylko dziki lokator tego ośrodka bardzo upierdliwy :(
Wiem że mogłam nagrać filmik :( ale Mastiff, jak biegnie na ciebie pies to nie bardzo myśli się o tym żeby wyciągać telefon i nagrywać... a poza tym znalazłam odnowione ogłoszenie o sprzedaży tego ośrodka... muszę jutro zadzwonić do tego biura nieruchomości i spytać się czy ten teren nadal jest wystawiony na sprzedaż czy oferta jest już nieaktualna. Jeżeli nadal będzie na sprzedaż, to dowiedzą się że mają dzikiego lokatora... ciekawe co wtedy zrobią... hihihi małe jest wredne ;D a ja tak łatwo nie odpuszczę...
Oj działaj dziewczyno, działaj, bo widzę, że masz cohones...... :)))))) Oj ten Gryc źle trafił :)))))
jakoś tych cohones u siebie nie widziałam ;) no chyba że są ukryte ;) chociaż mama mi mówiła że miałam być chłopcem a tu wyszła taka niespodzianka ;)
Z tego powodu, to najbardziej szczęśliwy jest chyba mąż :) No i ta niespodzianka ma jednak te cohones, a przekona się o tym mam nadzieję ten pan Gryc :)
dzięki :) miło i przyjemnie mieć poparcie ze strony kolegów moczykijów :) zerknij sobie na ten ośrodek http://www.nieruchomosci.egospodarka.pl/dzialki/dabrowa-gornicza/dzialka-na-sprzedaz-pogoria,7358587.html teraz to on już zrobił z niego ruinę. Ogrodzenia już dawno nie ma, a z 10 domków zostało 7 bo 3 są spalone i straszą tylko fundamenty :( jak uda mi się tam bliżej podejść to zrobię jakieś fotki jak teraz wygląda i będziesz miał porównanie jak to teraz jest zdewastowane... aż człowieka cholera bierze że trafi się taka menda jak ten facet i taki burd*l zrobił nie na swoim terenie
No i zrobiłam to o czym myślałam :) razem z mężem zadzwoniliśmy do pośrednika który reprezentuje właściciela tego terenu. Jest on nadal wystawiony na sprzedaż i nie został nikomu ani wydzierżawiony ani wynajęty. Wyobraźcie sobie sobie jakie było zdziwienie gościa jak mu powiedzieliśmy o tym, że ktoś się tam na dziko wprowadził i zrobił taki bałagan. Pośrednik ma się kontaktować w poniedziałek-wtorek z właścicielem terenu i maj,ą tam przyjechać razem z policją. A my mamy zadzwonić do niego koło środy-czwartku i wtedy nam powie co i jak :) Mam tylko nadzieję że Pan Gryc szybko z tamtąd wyleci i wreszcie znowu będzie tam porządek. Jak tylko będziemy coś wiedzieć to od razu damy znać :)
ten pomysł z pójściem do mediów to jest może strzał w dziesiątkę Ja sam znam tego gościa dobrze .Wydzierżawił nam jedną z tych ruin na ośrodku Atol skasował słono 10000 zł teraz okazało się że zrobił to bezprawnie . ten gość dobrze kombinuje na ośrodku jest ok. 20 ruin i każdy z nas dał mu taką kasę.Teraz tylko mamy problemy .urząd twierdzi że nas tam nie powinno być.w sezonie też z nas zdziera za prąd liczy sobie nawet po 7.5 za kilowat nie mówiąc o wodzie i innych mediach .Nawet wpadł na pomysł żeby nas nękać przez okres posezonowy kasuje za ochronę po 180zł od domku Ten cwaniak umie się ustawić kasa za darmo bez żadnego podatku i nikt nie umie go kopnąć w d....
mirek2, poczekaj jeszcze trochę... dobierzemy mu się do tyłka... nie mówię tu tylko w swoim imieniu :) jestem tylko bardzo ciekawa co się będzie działo po niedzieli jeżeli faktycznie przyjedzie na ERG właściciel tego terenu. Podejrzewam że wtedy Jurek szybko się z tamtąd wyniesie, bo przecież właściciel nie pozwoli żeby ktoś na jego terenie przebywał na dziko i poza tym zrobił taką ruinę że głowa boli :( chociaż zastanawia mnie jedno - dlaczego straż miejska która jest tam częstym gościem ze względu na skargi na niego nie da mu chociażby mandatu za ten bałagan który jest za domkami - gruz, śmieci itp. mirek2, napisz mi na priv swój nr telefonu to pogadamy :)
Witam serdecznie! Widzę drodzy Państwo,że Pan Gryc doczekał się nawet swojego miejsca w sieci. Prawdziwy VIP. Przeczytałam wszystkie wpisy,ale przyznam,że najciekawszy był wątek Casandry w którym poruszona jest kwestia bezprawnego zajęcia i zdewastowania ośrodka ERG-u. Wiele osób zastanawia się co Jurek porabia na powyższym ośrodku.Teorii jest wiele,która jest prawdziwa wie tylko on. No i zrobiłam to o czym myślałam :) razem
z mężem zadzwoniliśmy do pośrednika który reprezentuje właściciela tego
terenu. Jest on nadal wystawiony na sprzedaż i nie został nikomu ani
wydzierżawiony ani wynajęty. Wyobraźcie sobie sobie jakie było
zdziwienie gościa jak mu powiedzieliśmy o tym, że ktoś się tam na dziko
wprowadził i zrobił taki bałagan. Pośrednik ma się kontaktować w
poniedziałek-wtorek z właścicielem terenu i maj,ą tam przyjechać razem z
policją. A my mamy zadzwonić do niego koło środy-czwartku i wtedy nam
powie co i jak :) Mam tylko nadzieję że Pan Gryc szybko z tamtąd wyleci i
wreszcie znowu będzie tam porządek. Jak tylko będziemy coś wiedzieć to
od razu damy znać :)
Na dzień dzisiejszy pragnę Państwa poinformować,że Pan Jurek miewa się dobrze i wiem z dobrze poinformowanych źródeł,że nie miał żadnych z wyżej opisanych gości. Słuchajcie gdybym ja wystawiła do sprzedaży ośrodek za astronomiczną kwotę to chciałabym wiedzieć co się dzieje na jego terenie. Rozwiązania są tylko dwa: - właściciel wie o pobycie Jurka na terenie ośrodka lub przebywa w miejscu gdzie kontakt z nim jest utrudniony i mamy tak zwany czeski film. Czekam z niecierpliwością na dalsze wpisy Casandry. Na koniec dodam jeszcze,że Pan Jurek dopiero się rozkręca.Jeszcze nas zaskoczy...
To jakaś farsa? Scence fiction? Jak się czyta te Wasze wpisy dziewczyny drogie, to jak jakiś niewiarygodny koszmar. Gość ma immunitet? Żelazny list? Teścia w PiSie? Plecy jak mur chiński?
Jednak chyba ma plecy jak mur chiński :( dowiedzieliśmy się z mężem dzisiaj że jednak wydzierżawił ten teren... Ciekawe tylko jakim cudem udało mu się skontaktować z właścicielem terenu przed pośrednikiem który miał kłopoty żeby się z nim skontaktować... masakra... teraz zabiera się za wynajem pozostałych domków po 1000 zł miesięcznie, a wjazd campingiem wycenił na 70zł/doba... Jeszcze trochę to będzie pobierał opłaty od wędkarzy za dostęp do wody... Szkoda tyko ze HANA nie powie nam skąd zna pana Jurka i co ją z nim łączy, bo konto ma założone od niedawna i odnoszę wrażenie że go broni i że wie coś więcej ale nie chce się podzielić tymi informacjami...
Sory, że pisze nie na temat, ale założylem oddzielny wątek i nikt nie odpisał więc spróbuje tu. Moje pytanie jest takie: czy zeby łowic ryby na Pogoriach (I II III IV) potrzebne jest mi jakies dodatkowe zezwolenie, wplata ??
Czy widział ktoś ostatnio z forumowiczów co wyprawia Pan Jurek Gryc na Pogorii I??
Otóż od kilku lat systematycznie tam jeżdżę - każdy weekend i od dwóch tygodni dostaję szału. Jak wiadomo Pana Gryca wywalili z ośrodka Atol a teraz podobno wydzierżawił ostatnie ośrodki należące do dawnego ERG"u. Po konsultacjach z Państwową Strażą Rybacką z Katowic i UM DG okazuje się że to czysty oszust. Nie posiada żadnego zezwolenia na wynajem lub dzierżawę tego terenu. Na dodatek nie ma żadnych pozwoleń na stawianie czegokolwiek na wodzie, a tymczasem w zeszłym tygodniu w nocy z poniedziałku na wtorek postawił coś w rodzaju molo z rur z barierkami, a dzisiaj w nocy czyli z niedzieli na poniedziałek przyholował "Różę Wiatrów" czym ograniczył dostęp do wody dla wędkarzy na dwóch ostatnich stanowiskach. W dodatku jego dwa psy latają luzem i tylko czekać aż stanie się jakaś tragedia (sami zobaczcie zdjęcia i oceńcie - czy na tego człowieka nie ma rady?? Policja, straż miejska, UM, Państwowa Straż Rybacka już zostały poinformowane... Pytanie tylko kiedy i czy wogóle coś zrobią z samowolkami Pana Gryca...)
Czy widział ktoś ostatnio z forumowiczów co wyprawia Pan Jurek Gryc na Pogorii I??
Otóż od kilku lat systematycznie tam jeżdżę - każdy weekend i od dwóch tygodni dostaję szału. Jak wiadomo Pana Gryca wywalili z ośrodka Atol a teraz podobno wydzierżawił ostatnie ośrodki należące do dawnego ERG"u. Po konsultacjach z Państwową Strażą Rybacką z Katowic i UM DG okazuje się że to czysty oszust. Nie posiada żadnego zezwolenia na wynajem lub dzierżawę tego terenu. Na dodatek nie ma żadnych pozwoleń na stawianie czegokolwiek na wodzie, a tymczasem w zeszłym tygodniu w nocy z poniedziałku na wtorek postawił coś w rodzaju molo z rur z barierkami, a dzisiaj w nocy czyli z niedzieli na poniedziałek przyholował "Różę Wiatrów" czym ograniczył dostęp do wody dla wędkarzy na dwóch ostatnich stanowiskach. W dodatku jego dwa psy latają luzem i tylko czekać aż stanie się jakaś tragedia (sami zobaczcie zdjęcia i oceńcie - czy na tego człowieka nie ma rady?? Policja, straż miejska, UM, Państwowa Straż Rybacka już zostały poinformowane... Pytanie tylko kiedy i czy wogóle coś zrobią z samowolkami Pana Gryca...)
Jeżeli wydzierżawił to chyba od UM Dąbrowa Górnicza i władze wszystko wiedzą.
Witam :) Nie miałem wątpliwej przyjemności spotkać tego "pana" nad wodą ale słyszałem od znajomych wędkarz, że jakiś jegomość przegania wędkujących z "końca" Pogori i straszy psami ..
A w UM ciężko jest dowiedzieć się czegokolwiek...jedno wielkie archiwum "X",no chyba że ma się znajomości .
Myślę ,ze ten "jegomość " trafi na swego (...) i zmieni swój stosunek do wędkujących ...
Pozdrawiam :)
Jak byłam w straży miejskiej i rozmawiałam z pracownikiem UM w DG to dowiedziałam się że ten teren nie został wykupiony ani wydzierżawiony przez tego Pana,więc to co on mówi że wykupił ten teren to jedna wielka ściema. Dodatkowo Państwowa Staż Rybacka i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska twierdzi że nie otrzymałby pozwolenia na postawienie czegoś takiego na wodzie a tym bardziej jest to postawione 7-8 metrów od brzegu i nawet na spławik jest ciężko wędkować, nie mówiąc o gruncie. Komendant PSR już był osobiście, zostały porobione zdjęcia i jest kompletowana cała dokumentacja żeby wszcząć postępowanie przeciwko niemu. Tym bardziej że jeden z moich znajomych który też jest moczykijem powiedział mi że przegonił go ze stanowiska strasząc bronią - nie wiedział tylko czy to prawdziwa broń czy atrapa, ale wolał tego nie sprawdzać. Zastanawia mnie tylko fakt, że skoro Pan Gryc ma na to wszystko pozwolenie - tak przynajmniej twierdzi - to dlaczego robi to wszystko w środku nocy żeby nikt tego nie widział... Chyba jednak ma nieczyste sumienie skoro czeka do późnej nocy i stawia coś takiego...
No to będzie "Samowola budowlana" i ruszyłbym jeszcze grożenie przedmiotem podobnym do broni. A nie jest to łakomy kąsek dla lokalnych mediów Aniu? Myślę, że czekają na takie coś :)
Mastiff, skorzystałam z twojej podpowiedzi i napisałam maila do Dziennika Zachodniego. Mam nadzieję że ktoś się ze mną skontaktuje i nagłośnią tą sprawę. Teraz pozostaje mii tylko czekać na dalszy rozwój sytuacji... Tylko że jak znam życie trochę to zajmie czasu a ja do tego momentu aż to się nie wyjaśni będę się denerwować i martwić.
Mastiff, skorzystałam z twojej podpowiedzi i napisałam maila do Dziennika Zachodniego. Mam nadzieję że ktoś się ze mną skontaktuje i nagłośnią tą sprawę. Teraz pozostaje mii tylko czekać na dalszy rozwój sytuacji... Tylko że jak znam życie trochę to zajmie czasu a ja do tego momentu aż to się nie wyjaśni będę się denerwować i martwić.
@casandra, to się nie denerwuj i nie martw, tylko zrób sobie może wycieczkę nad tą wodę i popstrykaj fotki, może jakaś rozmowa z tym "burżujem" i dyktafonem w kieszeni :) Spokojnie :) A Gazeta na pewno się odezwie.
Fotki to ja już mam porobione :) zapobiegawcza jestem :)
No proszę :) Kobitka wulkan :))))))))))) Panie Gryc, źle Pan chyba trafił .......... Trzeba wiedzieć na przyszłość z kim się tańczy :)))))))))
Taśmy z dyktafonu nagrane bez zgody nagrywanego nie mogą być użyte jako materiał dowodowy. Nie w Polskim państwie, niestety
Dzięki taśmom z dyktafonu moja koleżanka dostała rozwód "z winy męża" i rozpoczęto przeciwko niemu postępowanie wyjaśniające w sprawie znęcania psychicznego nad nią i dziećmi. Dzięki dyktafonowi. TYLKO. Bez dowodów na taśmach nic by mu nie zrobili.
Istnieje coś takiego jak konstytucyjne prawo do tajemnicy komunikowania się oraz do prywatności. Sąd decyduje czy taki dowód można uznać. Czasami się na to zgadza ale w poważnych sprawach a nie sprawie zbudowania kładki czy wyganiania wędkarzy z dwóch stanowisk.
Jak byłam w straży miejskiej i rozmawiałam z pracownikiem UM w DG to dowiedziałam się że ten teren nie został wykupiony ani wydzierżawiony przez tego Pana,więc to co on mówi że wykupił ten teren to jedna wielka ściema. Dodatkowo Państwowa Staż Rybacka i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska twierdzi że nie otrzymałby pozwolenia na postawienie czegoś takiego na wodzie a tym bardziej jest to postawione 7-8 metrów od brzegu i nawet na spławik jest ciężko wędkować, nie mówiąc o gruncie. Komendant PSR już był osobiście, zostały porobione zdjęcia i jest kompletowana cała dokumentacja żeby wszcząć postępowanie przeciwko niemu. Tym bardziej że jeden z moich znajomych który też jest moczykijem powiedział mi że przegonił go ze stanowiska strasząc bronią - nie wiedział tylko czy to prawdziwa broń czy atrapa, ale wolał tego nie sprawdzać. Zastanawia mnie tylko fakt, że skoro Pan Gryc ma na to wszystko pozwolenie - tak przynajmniej twierdzi - to dlaczego robi to wszystko w środku nocy żeby nikt tego nie widział... Chyba jednak ma nieczyste sumienie skoro czeka do późnej nocy i stawia coś takiego...
Rozmowa z nim m.in. o tej broni utrwalona na taśmie dyktafonu, byłaby jednym z koronnych dowodów w postępowaniu przeciwko niemu.
P. Gryc, a w urzędach co trzeci P. Gryc i na dodatek w komendzie P.Gryc a jak i co wy na to?
No to takich Panów trzeba tępić, nie uważasz Miru57??? Skoro znajomy dostaje mandat od policji za rozpalenie grilla nad wodą bo to za blisko lasu (las 30 metrów za plecami wędkującego) to dlaczego nie zabrać się za takiego jegomościa który "odwala" takie numery??
Istnieje coś takiego jak konstytucyjne prawo do tajemnicy komunikowania się oraz do prywatności. Sąd decyduje czy taki dowód można uznać. Czasami się na to zgadza ale w poważnych sprawach a nie sprawie zbudowania kładki czy wyganiania wędkarzy z dwóch stanowisk.
Ale jakby w trakcie wyganania padły by słowa o zastraszaniu i groźbie użycia broni itp. jak wyżej jest opisane -to już nie jest taka zwykła sprawa !!!
Jesli ten pan czuje sie taki pewien i bez obaw robi samowole,to bez dwóch zdań ma plecy.Na układy nie rady.
najlepszym --hm najlepszym? jedynym wyjściem jest tak jak koledzy napisali zrobic jakies fotki,nagrac go jak szczuje was psami itd, i przesłac materiał do któregoś z dzienników--tam potrzebuja takiej sensacji-zrobia materiał i bedzie git.
Możesz też zebrać kilka osób ,zebrać dowody że jesteście zastraszani i złozyc w sądzie wspólną sprawe przeciwko temu panu.Musiała byś sie z orientować ,ale z tego co wiem można zakładac jedna sprawę w kilka osób--tańsze koszty i większa szansa...pozdrawiam i życze powodzenia.
He,he :) To się nazywa " Pozew zbiorowy " :) Chętnie cię poprę w działaniach sąsiadko z łowiska :)
DDzięki Grzesiu :) Jadę po południu do koła to może czegoś się dowiem :)
No to takich Panów trzeba tępić, nie uważasz Miru57??? Skoro znajomy dostaje mandat od policji za rozpalenie grilla nad wodą bo to za blisko lasu (las 30 metrów za plecami wędkującego) to dlaczego nie zabrać się za takiego jegomościa który "odwala" takie numery??
Koleżanko próbować należy walczyć z takimi oligarchami, a z jakim skutkiem sama tego doznasz i zasmakujesz, a wiemy raczej że to ponad siły zwykłego człeka.
Mimo wszystko popieram Cię i życzę powodzenia w tej jakże nierównej walce :))
Pozdrawiam.............
Jestem tu nowy , ale chcę Wam powiedzieć , że ten człowiek musi mieć szerokie plecy , kilkanaście lat temu zrujnował rybaczówkę , teraz były ośrodek Azotów (Atol) i z tego co Wy piszecie to zanosi się na kolejne złomowisko na Pogorii . Myślę , że działania przeciwko temu Panu muszą iść wielotorowo wtedy może coś osiągniemy.
Byłam w sobotę na Pogorii I i chyba już powoli zaczyna się coś dziać :) "Róża Wiatrów" już zniknęła ze stanowisk wędkarskich - wróciła na swoje miejsce :) więc połowa sukcesu już za nami :) teraz tylko trzeba czekać aż zostanie rozebrany ten beczkowy pomost :)
:) Brawo ! Gdzie diabeł nie może tam kobietę pośle ...jak to mówią :)))
Jestem pełen podziwu dla działań Koleżanki . Pozdrawiam :) Czesio.
Czy w tym naszym kraju wszystko musi się toczyć tak opornie ?
Gratuluję społecznej pracy na rzecz innych wędkarzy .
Byłam w sobotę na Pogorii I i chyba już powoli zaczyna się coś dziać :) "Róża Wiatrów" już zniknęła ze stanowisk wędkarskich - wróciła na swoje miejsce :) więc połowa sukcesu już za nami :) teraz tylko trzeba czekać aż zostanie rozebrany ten beczkowy pomost :)
A zadziałałaś już coś? :))
jestesmy z mezem na telefon z komendantem z Państwowej Straży Rybackiej z Katowic ze jesli bedzie cos dokladnie wiadomo bedziemy sie kontaktowac tel wiem ze jest zlozony pozew przeciwko Grycowi
Nooooooooooo, to sporo. Tylko gratulować konsekwencji w działaniu i sukcesu.
No i dzisiaj znowu mam nerwy :( właśnie wróciłam z Pogorii. Ten mało rozgarnięty człowiek znowu puścił psy luzem... Tylko tym razem doskoczyły do mnie i do męża. Tego już nie wytrzymałam i zadzwoniłam na Straż Miejską. O dziwo przyjechali szybko, ale cóż z tego skoro jak już się pojawili u Pana Gryca to były już uwiązane, a panowie strażnicy stwierdzili że skoro nie było pogryzienia a jak przyjechali to psy były na łańcuchach to nic nie zrobią... Chyba następnym razem będę musiała dać się pogryźć żeby mogli coś zrobić... masakra...
Co to za jeden ten Gryc?Wezme pałe i pojade powedkowac.Sie zobaczy...
No i dzisiaj znowu mam nerwy :( właśnie wróciłam z Pogorii. Ten mało rozgarnięty człowiek znowu puścił psy luzem... Tylko tym razem doskoczyły do mnie i do męża. Tego już nie wytrzymałam i zadzwoniłam na Straż Miejską. O dziwo przyjechali szybko, ale cóż z tego skoro jak już się pojawili u Pana Gryca to były już uwiązane, a panowie strażnicy stwierdzili że skoro nie było pogryzienia a jak przyjechali to psy były na łańcuchach to nic nie zrobią... Chyba następnym razem będę musiała dać się pogryźć żeby mogli coś zrobić... masakra...
Mogłaś nagrać telefonem (filmik) sytuację.
Wiem że mogłam nagrać filmik :( ale Mastiff, jak biegnie na ciebie pies to nie bardzo myśli się o tym żeby wyciągać telefon i nagrywać... a poza tym znalazłam odnowione ogłoszenie o sprzedaży tego ośrodka... muszę jutro zadzwonić do tego biura nieruchomości i spytać się czy ten teren nadal jest wystawiony na sprzedaż czy oferta jest już nieaktualna. Jeżeli nadal będzie na sprzedaż, to dowiedzą się że mają dzikiego lokatora... ciekawe co wtedy zrobią... hihihi małe jest wredne ;D a ja tak łatwo nie odpuszczę...
na ktorym to osrodku?
na ktorym to osrodku?
Przeczytaj wątek od początku.
dawny ośrodek ERG-u. ul. Żeglarska - na samym końcu
A czemu pytasz? Chcesz nas tam odwiedzić i pomoczyć kija? ;) jeżeli tak to zapraszamy :) miejsce naprawdę super tylko dziki lokator tego ośrodka bardzo upierdliwy :(
Wiem że mogłam nagrać filmik :( ale Mastiff, jak biegnie na ciebie pies to nie bardzo myśli się o tym żeby wyciągać telefon i nagrywać... a poza tym znalazłam odnowione ogłoszenie o sprzedaży tego ośrodka... muszę jutro zadzwonić do tego biura nieruchomości i spytać się czy ten teren nadal jest wystawiony na sprzedaż czy oferta jest już nieaktualna. Jeżeli nadal będzie na sprzedaż, to dowiedzą się że mają dzikiego lokatora... ciekawe co wtedy zrobią... hihihi małe jest wredne ;D a ja tak łatwo nie odpuszczę...
Oj działaj dziewczyno, działaj, bo widzę, że masz cohones...... :)))))) Oj ten Gryc źle trafił :)))))
jakoś tych cohones u siebie nie widziałam ;) no chyba że są ukryte ;) chociaż mama mi mówiła że miałam być chłopcem a tu wyszła taka niespodzianka ;)
jakoś tych cohones u siebie nie widziałam ;) no chyba że są ukryte ;) chociaż mama mi mówiła że miałam być chłopcem a tu wyszła taka niespodzianka ;)
Z tego powodu, to najbardziej szczęśliwy jest chyba mąż :) No i ta niespodzianka ma jednak te cohones, a przekona się o tym mam nadzieję ten pan Gryc :)
dzięki :) miło i przyjemnie mieć poparcie ze strony kolegów moczykijów :)
zerknij sobie na ten ośrodek
http://www.nieruchomosci.egospodarka.pl/dzialki/dabrowa-gornicza/dzialka-na-sprzedaz-pogoria,7358587.html
teraz to on już zrobił z niego ruinę. Ogrodzenia już dawno nie ma, a z 10 domków zostało 7 bo 3 są spalone i straszą tylko fundamenty :( jak uda mi się tam bliżej podejść to zrobię jakieś fotki jak teraz wygląda i będziesz miał porównanie jak to teraz jest zdewastowane... aż człowieka cholera bierze że trafi się taka menda jak ten facet i taki burd*l zrobił nie na swoim terenie
Noooooooooo, faktycznie, przepiękny kawałek terenu i super domki.... Aż żal d...ę ściska. Co za bydle z tego faceta.
No i zrobiłam to o czym myślałam :) razem z mężem zadzwoniliśmy do pośrednika który reprezentuje właściciela tego terenu. Jest on nadal wystawiony na sprzedaż i nie został nikomu ani wydzierżawiony ani wynajęty. Wyobraźcie sobie sobie jakie było zdziwienie gościa jak mu powiedzieliśmy o tym, że ktoś się tam na dziko wprowadził i zrobił taki bałagan. Pośrednik ma się kontaktować w poniedziałek-wtorek z właścicielem terenu i maj,ą tam przyjechać razem z policją. A my mamy zadzwonić do niego koło środy-czwartku i wtedy nam powie co i jak :) Mam tylko nadzieję że Pan Gryc szybko z tamtąd wyleci i wreszcie znowu będzie tam porządek. Jak tylko będziemy coś wiedzieć to od razu damy znać :)
ten pomysł z pójściem do mediów to jest może strzał w dziesiątkę Ja sam znam tego gościa dobrze .Wydzierżawił nam jedną z tych ruin na ośrodku Atol skasował słono 10000 zł teraz okazało się że zrobił to bezprawnie . ten gość dobrze kombinuje na ośrodku jest ok. 20 ruin i każdy z nas dał mu taką kasę.Teraz tylko mamy problemy .urząd twierdzi że nas tam nie powinno być.w sezonie też z nas zdziera za prąd liczy sobie nawet po 7.5 za kilowat nie mówiąc o wodzie i innych mediach .Nawet wpadł na pomysł żeby nas nękać przez okres posezonowy kasuje za ochronę po 180zł od domku Ten cwaniak umie się ustawić kasa za darmo bez żadnego podatku i nikt nie umie go kopnąć w d....
mirek2, poczekaj jeszcze trochę... dobierzemy mu się do tyłka... nie mówię tu tylko w swoim imieniu :) jestem tylko bardzo ciekawa co się będzie działo po niedzieli jeżeli faktycznie przyjedzie na ERG właściciel tego terenu. Podejrzewam że wtedy Jurek szybko się z tamtąd wyniesie, bo przecież właściciel nie pozwoli żeby ktoś na jego terenie przebywał na dziko i poza tym zrobił taką ruinę że głowa boli :(
chociaż zastanawia mnie jedno - dlaczego straż miejska która jest tam częstym gościem ze względu na skargi na niego nie da mu chociażby mandatu za ten bałagan który jest za domkami - gruz, śmieci itp. mirek2, napisz mi na priv swój nr telefonu to pogadamy :)
Witam serdecznie!
Widzę drodzy Państwo,że Pan Gryc doczekał się nawet swojego miejsca w sieci.
Prawdziwy VIP.
Przeczytałam wszystkie wpisy,ale przyznam,że najciekawszy był wątek Casandry w którym poruszona jest kwestia bezprawnego zajęcia i zdewastowania ośrodka ERG-u.
Wiele osób zastanawia się co Jurek porabia na powyższym ośrodku.Teorii jest wiele,która jest prawdziwa wie tylko on.
No i zrobiłam to o czym myślałam :) razem z mężem zadzwoniliśmy do pośrednika który reprezentuje właściciela tego terenu. Jest on nadal wystawiony na sprzedaż i nie został nikomu ani wydzierżawiony ani wynajęty. Wyobraźcie sobie sobie jakie było zdziwienie gościa jak mu powiedzieliśmy o tym, że ktoś się tam na dziko wprowadził i zrobił taki bałagan. Pośrednik ma się kontaktować w poniedziałek-wtorek z właścicielem terenu i maj,ą tam przyjechać razem z policją. A my mamy zadzwonić do niego koło środy-czwartku i wtedy nam powie co i jak :) Mam tylko nadzieję że Pan Gryc szybko z tamtąd wyleci i wreszcie znowu będzie tam porządek. Jak tylko będziemy coś wiedzieć to od razu damy znać :)
Na dzień dzisiejszy pragnę Państwa poinformować,że Pan Jurek miewa się dobrze i wiem
z dobrze poinformowanych źródeł,że nie miał żadnych z wyżej opisanych gości.
Słuchajcie gdybym ja wystawiła do sprzedaży ośrodek za astronomiczną kwotę to chciałabym wiedzieć co się dzieje na jego terenie.
Rozwiązania są tylko dwa:
- właściciel wie o pobycie Jurka na terenie ośrodka lub przebywa w miejscu gdzie kontakt
z nim jest utrudniony i mamy tak zwany czeski film.
Czekam z niecierpliwością na dalsze wpisy Casandry.
Na koniec dodam jeszcze,że Pan Jurek dopiero się rozkręca.Jeszcze nas zaskoczy...
To jakaś farsa? Scence fiction? Jak się czyta te Wasze wpisy dziewczyny drogie, to jak jakiś niewiarygodny koszmar. Gość ma immunitet? Żelazny list? Teścia w PiSie? Plecy jak mur chiński?
Jednak chyba ma plecy jak mur chiński :( dowiedzieliśmy się z mężem dzisiaj że jednak wydzierżawił ten teren... Ciekawe tylko jakim cudem udało mu się skontaktować z właścicielem terenu przed pośrednikiem który miał kłopoty żeby się z nim skontaktować... masakra... teraz zabiera się za wynajem pozostałych domków po 1000 zł miesięcznie, a wjazd campingiem wycenił na 70zł/doba... Jeszcze trochę to będzie pobierał opłaty od wędkarzy za dostęp do wody...
Szkoda tyko ze HANA nie powie nam skąd zna pana Jurka i co ją z nim łączy, bo konto ma założone od niedawna i odnoszę wrażenie że go broni i że wie coś więcej ale nie chce się podzielić tymi informacjami...
No to widzę, ze się dzieje i będzie się działo..........
oj będzie się działo :( ... ciekawe jak sprawy potoczą się dalej...
Sory, że pisze nie na temat, ale założylem oddzielny wątek i nikt nie odpisał więc spróbuje tu. Moje pytanie jest takie: czy zeby łowic ryby na Pogoriach (I II III IV) potrzebne jest mi jakies dodatkowe zezwolenie, wplata ??
jestem z okręgu Radom
Walcz Kobieto bo warto ,no i może było by trzeba zerknąć bardziej na pannę Hannę:);0
gusto,co sugerujesz?