Witam... Sugeruję ten typ-z górną rączką w osi,gdyż siła nacisku jest prostopadła do noży,więc energooszczędny,szybciej tnący lód. To Mój trzeci świder (od 1980r.),a ten model najbardziej pasuje Mi manualnie. Koledzy też wyrażą swoje zdanie-na co liczę...
Powiem na swoim przykładzie. Mam świder produkcji wschodniej z rączką w osi świdra. Mam go już chyba 5 lat i nie narzekam. Jeśli chodzi o średnicę myślę, że większa pozwoli bez problemów wyjąć ładnego leszcza czy okonia. A mój ma 13 cm średnicy i już kilka razy przeciągałem na siłę dorodnego leszcza bo nie mieścił się w otworze. Pozdrawiam i sukcesów na lodzie.
Mam pytanko do wędkarzy posługujących się świdrami do lodu.
Który świder jest lepszy, trwalszy itd, ten który ma górną rączkę w osi świdra?
Czy ten tzw. dwuręczny, który ma górną rączkę wysuniętą od osi świdra?
Mam zandzieje że dobrze wytłumaczyłem o co mi chodzi.
Przeszukując internet w zamiarze kupna świdra zauważyłem taką różnicę i chce się jak najwięcej dowiedzieć zanim coś kupię.
Pozdrawiam.
Witam...
Sugeruję ten typ-z górną rączką w osi,gdyż siła nacisku jest prostopadła do noży,więc energooszczędny,szybciej tnący lód.
To Mój trzeci świder (od 1980r.),a ten model najbardziej pasuje Mi manualnie.
Koledzy też wyrażą swoje zdanie-na co liczę...
Witam!
Dzięki za szybką odpowiedź. Myślę że mi wystarczy do podjęcia decyzjii. HA tylko jeszcze jedno 130mm czy może większy?
Pozdrawiam.
Powiem na swoim przykładzie. Mam świder produkcji wschodniej z rączką w osi świdra. Mam go już chyba 5 lat i nie narzekam. Jeśli chodzi o średnicę myślę, że większa pozwoli bez problemów wyjąć ładnego leszcza czy okonia. A mój ma 13 cm średnicy i już kilka razy przeciągałem na siłę dorodnego leszcza bo nie mieścił się w otworze. Pozdrawiam i sukcesów na lodzie.