Czemu, w koncu to My ich zatrudniamy. Pensje maja z naszych podatkow. A ja lowiac ryby juz 36 lat nie widzialem takiego tworu , jak straznik PSR. Dla mnie to taka tajemnicza postac jak UFO. slyszalem ze sa, ale nie widzialem. Ze dwa razy byle kontrolowany przez SSR i raz dawno temu przez wtedy jeszcze Milicje na Zalewie Sulejowskim. Pisze o swoich okolicach. Bo na Dunajcu czy Sanie bylo czesciej. Ale to SSR badz ochrona OS"u. O prywatnych wodach nie ma co mowic. Tam jest wzorcowo (Wisla Wilka).
Na jeziorze nad którym przebywam,w prawie każdy weeked letni nigdy ani jednych ani drugich nie spotkałem. Od 1995 roku. Za to nad j. żywieckim widziałem jak PSR bezpodstawnie zagazowała jednego z łowiących obok mnie wędkarza. Ludzie z campingów wezwali policje. Znam nazwiska tych "komandosów" bo byłem świadkiem. Od tego czasu jakoś nie przepadam za nimi :-)))
Twór na podobieństwo Sasquatch"a. Wszyscy słyszeli, niektórzy nawet mówią że widzieli... Ja sam aż trzykrotnie za 19 lat wędkowania miałem z Panami przyjemność się spotkać. Po raz ostatni ze cztery lata temu...
siedziałem sobie wczoraj za zaporą na szałe bo płynie rzeczka uchodząca do prosny po jakiejs godzinie widzę że w moja strone jedzie terenowa toyota a w niej dwóch kolesi w moim wieku podjechali wyśiedli z auta dzień dobry psr proszę dokumenty do kontroli a ja w szoku przeca nie wielu ich widziało ale nic sprawdzili dokumenty pogadaliśmy chwlkę i pojechali kawałek dalej skontrolować innych wędkarzy.......jestem pod wrażeniem młode chłopaki pełna kultura,uśmiech na gębie,ubrani w firmowe ciuszki i tylko ich narzekanie na zbyt duży teren i za małą liczbę strażników świadczyło że to ludzie a nie twór mojej pooranej wyobraźni
też byłem kontrolowany przez psr dwa tygodnie temu ,u psr przepis to przepis nie ma rozmowy dwie stówki dostałem razem z dwoma kolegami czyli razem 600zł byliśmy tylko we trzech na łowisku więc już nikogo nie mogli ukarać .,
Ja też już poznałem Kolegów z PSR, sam jestem w SSR i maiałem już nie raz okazję uczestniczyć w Patrolach mieszanych z PSR lub Policją. Tylko prawda jest taka że PSR stanowczo jest za mało!!!
Acha kolego 1sandacz1 do Twojej wiadomości tak się pisze " STRAŻ "
Wędkuje na odrze okolice:Brzegu Dolnego,Wrocławia,Jelcza i muszę przyznac że bardzo często mam przyjemnośc spotkania z PSR jako zwykły wędkarz.Jako strażnik SSR kilka razy w roku mam okazję byc na wspólnym patrolu PSR,SSR,i policji.Co mogę dodac tylko tyle że na tak wielki obszar wód ta ilośc strażników to jak igła w stogu siana,także nie miejcie za złe ze nie wszyscy mogli miec z ta formacją do czynienia,najczęściej kontrolują te wody gdzie jest duża presja wędkarska oraz miejsca gdzie bardzo często można się natknąc na kłusoli.
Straż czy to PSR czy SSR była jest i będzie potrzebna, i to od nas zależy ich skuteczność. Sami nic nie zwojują bo jest ich nie wielu a tereny do patrolowania są olbrzymie. Ważne byśmy widząc akty kłusownictwa sami ich informowali gdzie takie zdarzenia maja miejsce. Wtedy i oni będą mogli odwiedzić te akweny i przy odrobinie szczęścia ująć kłusowników na gorącym uczynku. Napisałem krótki artykuł o PSR, tam znajdziesz numery telefonów do wojewudzich komend Państwowej Straży Rybackiej. PAŃSTWOWA STRAŻ RYBACKA
CO SĄDZICIE O TEJ STARZY ?
CO SĄDZICIE O TEJ STARZY ?
ja sądze że tam gdzie mieszkam chłopaki z PSR i SSR robią swoją robotę OK
nie sądzcie abyście nie byli sądzeni :)))
Czemu, w koncu to My ich zatrudniamy. Pensje maja z naszych podatkow. A ja lowiac ryby juz 36 lat nie widzialem takiego tworu , jak straznik PSR. Dla mnie to taka tajemnicza postac jak UFO. slyszalem ze sa, ale nie widzialem. Ze dwa razy byle kontrolowany przez SSR i raz dawno temu przez wtedy jeszcze Milicje na Zalewie Sulejowskim. Pisze o swoich okolicach. Bo na Dunajcu czy Sanie bylo czesciej. Ale to SSR badz ochrona OS"u. O prywatnych wodach nie ma co mowic. Tam jest wzorcowo (Wisla Wilka).
Na jeziorze nad którym przebywam,w prawie każdy weeked letni nigdy ani jednych
ani drugich nie spotkałem. Od 1995 roku.
Za to nad j. żywieckim widziałem jak PSR bezpodstawnie zagazowała
jednego z łowiących obok mnie wędkarza.
Ludzie z campingów wezwali policje. Znam nazwiska tych "komandosów" bo byłem świadkiem.
Od tego czasu jakoś nie przepadam za nimi :-)))
Twór na podobieństwo Sasquatch"a. Wszyscy słyszeli, niektórzy nawet mówią że widzieli... Ja sam aż trzykrotnie za 19 lat wędkowania miałem z Panami przyjemność się spotkać. Po raz ostatni ze cztery lata temu...
Jak nikt ich nie widział a podobno sa to może PZW ninja?
Za mało chłopaczków jest w naszym kraju, a za dużo kłusoli by mogli se dać rady.
No powiedzcie szczeże ilu z was choć raz jak widziała kłusoli powiadomiła ich o tym fakcie???
czasami ich nawet mozna zobaczyc ale rzadko i nie na wszystkich wodach. takze sa czy nie to i tak nic nie zmienia
CO SĄDZICIE O TEJ STARZY ?
A jak taka straż wygląda. Wędkuję od 1979r i bylem dotychczas kontrolowany ze trzy razy przez SSR.
Ja ich poznałem, zobaczyłem, jak wstąpiłem kiedyś do SSR :))))
a mnie psr kontrolowało wczoraj :)))
a mnie psr kontrolowało wczoraj :)))
Opowiadaj!
siedziałem sobie wczoraj za zaporą na szałe bo płynie rzeczka uchodząca do prosny po jakiejs godzinie widzę że w moja strone jedzie terenowa toyota a w niej dwóch kolesi w moim wieku podjechali wyśiedli z auta dzień dobry psr proszę dokumenty do kontroli a ja w szoku przeca nie wielu ich widziało ale nic sprawdzili dokumenty pogadaliśmy chwlkę i pojechali kawałek dalej skontrolować innych wędkarzy.......jestem pod wrażeniem młode chłopaki pełna kultura,uśmiech na gębie,ubrani w firmowe ciuszki i tylko ich narzekanie na zbyt duży teren i za małą liczbę strażników świadczyło że to ludzie a nie twór mojej pooranej wyobraźni
Gdyby nie oni, byłoby jeszcze gorzej niż jest. Moim zdaniem jest ich zdecydowanie ZA MAŁO.
Wojewodowie nie chcą utworzyć nowych więcej etatów w PSR, nie chce żadne miasto dać na to więcej kasy.
a najgorsze w tym wszystkim jest to że zapomłem sie pytac jakie warunki trzeba spełnic żeby dołączyć w ich szeregi
PZW Suwałki 122 jeziora i ośmiu strażników z czego dwóch z powołania,o społeczniakach nie wspominam bo to byli kłusole którzy teraz kłusują legalnie
też byłem kontrolowany przez psr dwa tygodnie temu ,u psr przepis to przepis nie ma rozmowy dwie stówki dostałem razem z dwoma kolegami czyli razem 600zł byliśmy tylko we trzech na łowisku więc już nikogo nie mogli ukarać .,
Ja też już poznałem Kolegów z PSR, sam jestem w SSR i maiałem już nie raz okazję uczestniczyć w Patrolach mieszanych z PSR lub Policją. Tylko prawda jest taka że PSR stanowczo jest za mało!!!
Acha kolego 1sandacz1 do Twojej wiadomości tak się pisze " STRAŻ "
Pozdrowionka!!!
a najgorsze w tym wszystkim jest to że zapomłem sie pytac jakie warunki trzeba spełnic żeby dołączyć w ich szeregi
Kolego mienta już było to pisane ale przypomne co jest potrzebne do PSR i jakie warunki trzeba spełniać:
- Uregulowany stosunek
Wędkuje na odrze okolice:Brzegu Dolnego,Wrocławia,Jelcza i muszę przyznac że bardzo często mam przyjemnośc spotkania z PSR jako zwykły wędkarz.Jako strażnik SSR kilka razy w roku mam okazję byc na wspólnym patrolu PSR,SSR,i policji.Co mogę dodac tylko tyle że na tak wielki obszar wód ta ilośc strażników to jak igła w stogu siana,także nie miejcie za złe ze nie wszyscy mogli miec z ta formacją do czynienia,najczęściej kontrolują te wody gdzie jest duża presja wędkarska oraz miejsca gdzie bardzo często można się natknąc na kłusoli.
Straż czy to PSR czy SSR była jest i będzie potrzebna, i to od nas zależy ich skuteczność. Sami nic nie zwojują bo jest ich nie wielu a tereny do patrolowania są olbrzymie. Ważne byśmy widząc akty kłusownictwa sami ich informowali gdzie takie zdarzenia maja miejsce. Wtedy i oni będą mogli odwiedzić te akweny i przy odrobinie szczęścia ująć kłusowników na gorącym uczynku.
Napisałem krótki artykuł o PSR, tam znajdziesz numery telefonów do wojewudzich komend Państwowej Straży Rybackiej.
PAŃSTWOWA STRAŻ RYBACKA