Oglądam Wiadomości . Straż rybacka ma teraz prawo używać paralizatorów . Kolejny bat na kłusowników ? Tylko teraz paralizatory,później pistolety i karabiny.A może zmienić prawo że za uderzenie osoby kontrolującej jest na dzień dobry rok więzienia.Teraz samemu bez świadków będzie strach im cokolwiek wytłumaczyć czy powiedzieć .
Ja tylko czekam aż straż miejska dostanie pistolety, wtedy to dopiero będzie burdel... A paralizatory dla straży rybackiej, czy ja wiem? To chyba jeszcze ma jakieś logiczne wyjaśnienie, kłusole mogą mieć noże itd. więc muszą mieć jakieś tam zabezpieczenie...
Oglądam Wiadomości . Straż rybacka ma teraz prawo używać paralizatorów . Kolejny bat na kłusowników ? Tylko teraz paralizatory,później pistolety i karabiny.A może zmienić prawo że za uderzenie osoby kontrolującej jest na dzień dobry rok więzienia.Teraz samemu bez świadków będzie strach im cokolwiek wytłumaczyć czy powiedzieć .
Po pierwsze, chodzi o Państwową Straż Rybacką, po drugie PSR ma krótką broń bojową od zawsze, podobnie jak Straż Leśna, po trzecie za czynną napaść, znieważenie, obrazę funkcjonariusza straży rybackiej, również Społecznej Straży Rybackiej, od zawsze są obowiązujące artykuły 223, 224, 225, 226 Kodeksu Karnego i nie rok, ale od roku do 10 lat pozb. wolności, po czwarte jeżeli nie popełniasz czynów zabronionych prawem to nie stwarzasz okazji do interwencji służb, a rutynowa kontrola nie boli jeśli nie masz nic na sumieniu i współpracujesz. Wiesz że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele.
Ja tylko czekam aż straż miejska dostanie pistolety, wtedy to dopiero będzie burdel... A paralizatory dla straży rybackiej, czy ja wiem? To chyba jeszcze ma jakieś logiczne wyjaśnienie, kłusole mogą mieć noże itd. więc muszą mieć jakieś tam zabezpieczenie...
Kłusownicy ZAWSZE mają niebezpieczne narzędzia, bo bez np. noża nie da się stawiać i zdejmować sieci i wyciągać z nich ryb. Poza nożami mają często wiele innych wynalazków począwszy od kołków, kijów, poprzez siekiery, maczety, gaz, a kończywszy na broni palnej ostrej i gazowej. Strażnik społeczny ma oficjalnie tylko gołe ręce.
Ja tylko czekam aż straż miejska dostanie pistolety, wtedy to dopiero będzie burdel... A paralizatory dla straży rybackiej, czy ja wiem? To chyba jeszcze ma jakieś logiczne wyjaśnienie, kłusole mogą mieć noże itd. więc muszą mieć jakieś tam zabezpieczenie...
Straż Miejska posiada już dawno uprawnienia do posiadania broni palnej i paralizatory :) Straż Rybacka w związku z nowelizowaną ustawą o środkach przymusu bezpośredniego ma otrzymać uprawnienia do posiadania paralizatorów TASER.
Oglądam Wiadomości . Straż rybacka ma teraz prawo używać paralizatorów . Kolejny bat na kłusowników ? Tylko teraz paralizatory,później pistolety i karabiny.A może zmienić prawo że za uderzenie osoby kontrolującej jest na dzień dobry rok więzienia.Teraz samemu bez świadków będzie strach im cokolwiek wytłumaczyć czy powiedzieć .
Po pierwsze, chodzi o Państwową Straż Rybacką, po drugie PSR ma krótką broń bojową od zawsze, podobnie jak Straż Leśna, po trzecie za czynną napaść, znieważenie, obrazę funkcjonariusza straży rybackiej, również Społecznej Straży Rybackiej, od zawsze są obowiązujące artykuły 223, 224, 225, 226 Kodeksu Karnego i nie rok, ale od roku do 10 lat pozb. wolności, po czwarte jeżeli nie popełniasz czynów zabronionych prawem to nie stwarzasz okazji do interwencji służb, a rutynowa kontrola nie boli jeśli nie masz nic na sumieniu i współpracujesz. Wiesz że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele.
Bojową :) Nie ma broń krótka która może służyć tylko do obrony. Bojowe to są karabiny maszynowe i automaty nie róbmy z PSR żołnierzy .
Najlepiej pasowało by Kolegom gdyby z kijami bambusowymi na kontrol poszli. Jesli macie obawy o swoje bezpieczeństwo przy kontroli to nie wędkujcie. Dobre byly czasy gdy funkcjonarjusza kiedyś każdy się bał. Dziś majchętniej każdy by go w dupie miał.
Oglądam Wiadomości . Straż rybacka ma teraz prawo używać paralizatorów . Kolejny bat na kłusowników ? Tylko teraz paralizatory,później pistolety i karabiny.A może zmienić prawo że za uderzenie osoby kontrolującej jest na dzień dobry rok więzienia.Teraz samemu bez świadków będzie strach im cokolwiek wytłumaczyć czy powiedzieć .
winny się nie tłumaczy. Co niby chciałbyś tłumaczyć strażnikowi? Ale jeśli się boisz, to może rzeczywiście masz powody. Jestem jak najbardziej za tym żeby kłusolom smażyć jajca
Oglądam Wiadomości . Straż rybacka ma teraz prawo używać paralizatorów . Kolejny bat na kłusowników ? Tylko teraz paralizatory,później pistolety i karabiny.A może zmienić prawo że za uderzenie osoby kontrolującej jest na dzień dobry rok więzienia.Teraz samemu bez świadków będzie strach im cokolwiek wytłumaczyć czy powiedzieć .
Po pierwsze, chodzi o Państwową Straż Rybacką, po drugie PSR ma krótką broń bojową od zawsze, podobnie jak Straż Leśna, po trzecie za czynną napaść, znieważenie, obrazę funkcjonariusza straży rybackiej, również Społecznej Straży Rybackiej, od zawsze są obowiązujące artykuły 223, 224, 225, 226 Kodeksu Karnego i nie rok, ale od roku do 10 lat pozb. wolności, po czwarte jeżeli nie popełniasz czynów zabronionych prawem to nie stwarzasz okazji do interwencji służb, a rutynowa kontrola nie boli jeśli nie masz nic na sumieniu i współpracujesz. Wiesz że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele
Bojową :) Nie ma broń krótka która może służyć tylko do obrony.
Bojowe to są karabiny maszynowe i automaty nie róbmy z PSR żołnierzy .
Tak, BOJOWĄ. Tak jest określana taka właśnie broń. A kto ci kity nawciskał, że tylko do obrony? O tym, że PSR strzelała do uciekajacych kłusowników, a nie w obronie, słyszałeś? Gdzieś usłyszał, że nie ma broni krótkiej bojowej? Na kursie dla ochroniarzy w marketach? To poczytaj poniżej i uzupełnij kolejne braki w wiedzy i nie kpij:
Artykuł 4 tej Ustawy definiuje: 1) broń palną, w tym bojową, myśliwską, sportową, gazową, alarmową i sygnałową 2)broń pneumatyczną (w której energia kinetyczna pocisku przekracza 17 J) 3) miotacze gazu obezwładniającego 4) niebezpieczne narzędzia i urządzenia, mogące zagrażać życiu lub zdrowiu
Oglądam Wiadomości . Straż rybacka ma teraz prawo używać paralizatorów . Kolejny bat na kłusowników ? Tylko teraz paralizatory,później pistolety i karabiny.A może zmienić prawo że za uderzenie osoby kontrolującej jest na dzień dobry rok więzienia.Teraz samemu bez świadków będzie strach im cokolwiek wytłumaczyć czy powiedzieć .
winny się nie tłumaczy. Co niby chciałbyś tłumaczyć strażnikowi? Ale jeśli się boisz, to może rzeczywiście masz powody. Jestem jak najbardziej za tym żeby kłusolom smażyć jajca
Oglądam Wiadomości . Straż rybacka ma teraz prawo używać paralizatorów . Kolejny bat na kłusowników ? Tylko teraz paralizatory,później pistolety i karabiny.A może zmienić prawo że za uderzenie osoby kontrolującej jest na dzień dobry rok więzienia.Teraz samemu bez świadków będzie strach im cokolwiek wytłumaczyć czy powiedzieć .
Po pierwsze, chodzi o Państwową Straż Rybacką, po drugie PSR ma krótką broń bojową od zawsze, podobnie jak Straż Leśna, po trzecie za czynną napaść, znieważenie, obrazę funkcjonariusza straży rybackiej, również Społecznej Straży Rybackiej, od zawsze są obowiązujące artykuły 223, 224, 225, 226 Kodeksu Karnego i nie rok, ale od roku do 10 lat pozb. wolności, po czwarte jeżeli nie popełniasz czynów zabronionych prawem to nie stwarzasz okazji do interwencji służb, a rutynowa kontrola nie boli jeśli nie masz nic na sumieniu i współpracujesz. Wiesz że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele
Bojową :) Nie ma broń krótka która może służyć tylko do obrony.
Bojowe to są karabiny maszynowe i automaty nie róbmy z PSR żołnierzy .
Tak, BOJOWĄ. Tak jest określana taka właśnie broń. A kto ci kity nawciskał, że tylko do obrony? O tym, że PSR strzelała do uciekajacych kłusowników, a nie w obronie, słyszałeś? Gdzieś usłyszał, że nie ma broni krótkiej bojowej? Na kursie dla ochroniarzy w marketach? To poczytaj poniżej i uzupełnij kolejne braki w wiedzy i nie kpij:
Artykuł 4 tej Ustawy definiuje: 1) broń palną, w tym bojową, myśliwską, sportową, gazową, alarmową i sygnałową 2)broń pneumatyczną (w której energia kinetyczna pocisku przekracza 17 J) 3) miotacze gazu obezwładniającego 4) niebezpieczne narzędzia i urządzenia, mogące zagrażać życiu lub zdrowiu
Ile lat byłeś w wojsku,porównamy wiedze na temat broni bojowej.
Najlepiej pasowało by Kolegom gdyby z kijami bambusowymi na kontrol poszli. Jesli macie obawy o swoje bezpieczeństwo przy kontroli to nie wędkujcie. Dobre byly czasy gdy funkcjonarjusza kiedyś każdy się bał. Dziś majchętniej każdy by go w dupie miał.
Masz pojęcie o tym że nasze społeczeństwo nie ma pojęcia o broni? Chyba że Ci tęskno za takimi masakrami jak w Stanach gdzie na długiej przerwie dzieciak zabij kilkudziesięciu kolegów z broni ojca.
Ile lat byłeś w wojsku,porównamy wiedze na temat broni bojowej.
Hahahaha.............Moja "przygoda" z bronią nie tylko przebiegała w MON, były też ciekawsze formacje. Nie chciej więc porównywać. Żeby uniknąć dalszej, jałowej dyskusji na ten temat z Tobą , wkleiłem ci linki z określeniami takiej broni, żeby nie posiłkować się tylko własną wiedzą. Nie sportowej, nie ćwiczebnej, nie myśliwskiej, nie gazowej, nie alarmowej, nie kolekcjonerskiej.... A zresztą, podedukuję cię dalej, bo widzę, że powinieneś:
4. Pozwolenie na broń, wydane w celach, o których mowa w ust. 2, uprawnia do posiadania następujących rodzajów broni i amunicji do niej: 1) do celów ochrony osobistej: a) broni palnej: bojowej, gazowej, alarmowej w postaci pistoletów lub rewolwerów centralnego zapłonu o kalibrach od 6 mm do 12 mm, b) przedmiotów przeznaczonych do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej o średniej wartości prądu w obwodzie przekraczającej 10 mA, c) miotaczy gazu obezwładniającego; 2) do celów ochrony osób lub mienia: a) broni, o której mowa w pkt 1, oraz b) pistoletów sygnałowych, c) pistoletów maszynowych o kalibrze od 6 mm do 12 mm, d) strzelb powtarzalnych o kalibrze wagomiarowym 12, e) karabinków samoczynnych o kalibrze od 5,45 mm do 7,62 mm; 3) do celów łowieckich - broni dopuszczonej do wykonywania polowań na podstawie odrębnych przepisów; 4) do celów sportowych - broni palnej: a) bocznego zapłonu z lufami gwintowanymi, o kalibrze do 6 mm, b) centralnego zapłonu z lufami gwintowanymi, o kalibrze do 12 mm, c) gładkolufowej, d) przystosowanej do strzelania wyłącznie przy pomocy prochu czarnego (dymnego); 5) do celów szkoleniowych - broni, o której mowa w pkt 1-4; 6) do celów rekonstrukcji historycznych - broni alarmowej albo innej broni palnej, konstrukcyjnie przeznaczonej do strzelania wyłącznie amunicją ślepą, w tym samoczynnej; 7) do celów kolekcjonerskich lub pamiątkowych - broni, o której mowa w pkt 1-6. Pozwolenie na broń, o którym mowa wyżej nie może być wydane na broń szczególnie niebezpieczną w postaci samoczynnej broni palnej, zdolnej do rażenia celów na odległość.
Najlepiej pasowało by Kolegom gdyby z kijami bambusowymi na kontrol poszli. Jesli macie obawy o swoje bezpieczeństwo przy kontroli to nie wędkujcie. Dobre byly czasy gdy funkcjonarjusza kiedyś każdy się bał. Dziś majchętniej każdy by go w dupie miał.
No tacy właśnie by to woleli. A najlepiej, zeby odpowiednie służby sprzątały tylko takim darmozjadom i hipokrytom łowiska po nich, podchodząć tylko za pozwoleniem i z wkupnym fantem. Masz rację, choć w wielu kwestiach mieliśmy je odrębne, to jednak zgazdam się z tym co napisałeś o zamierzchłych czasach kiedy to na patrolu JEDEN Milicjant budził szacunek i respekt u kłusola czy innego bandziora.
Mają? z tego co pamiętam w wakacje pisali prośby o pozwolenie a o finale akcji nie słyszałem. Dla mnie straż miejską to nie jest żaden stróż prawa ani nic, Jak pięciu stanie i zacznie sie naparzać to dają w nogi na drugi biegun. A niech człowiek krzywo na tyłku usiądzie albo co gorsza na oparciu ławki, to od razu mandaty 300zł lecą.
Kiedy w 1998 roku wychodziłem z woja, zrobiłem sobie licencje pracownika ochrony . Robiłem tylko 3 miesiące w ochronie ze względu na niskie zarobki ,ale mniejsza z tym . Wtedy już pracownik ochrony, miał w raz ze środkami przymusu bezpośredniego duże pole manewru ,a myśle że Strażnicy mają o wiele bardziej bezpośredni kontakt z możliwością utraty życia ,lub zdrowia . Wszelkie prawa i przepisy ,które pozwolą im choć troche bezpieczniej wykonywać swoją prace powinny być postrzegane na plus, inne postrzeganie na forum wynika z nudów i prywaty .
Uwierzcie mi że użycie broni przez jakiegokolwiek funkcjonariusza mundurowego ,to jest jego zmora i przekleństwo . Trzeba udowodnić że użycie broni było podstawne ,zgodne z przepisami ,a broń Boże zrani jeszcze danego przestępce .. Dany funkcjonariusz latami włóczy sie po sądach.
" No tacy właśnie by to woleli. A najlepiej, zeby odpowiednie służby sprzątały tylko takim darmozjadom i hipokrytom łowiska po nich, podchodząć tylko za pozwoleniem i z wkupnym fantem. Masz rację, choć w wielu kwestiach mieliśmy je odrębne, to jednak zgazdam się z tym co napisałeś o zamierzchłych czasach kiedy to na patrolu JEDEN Milicjant budził szacunek i respekt u kłusola czy innego bandziora."
CześćBo na szacunek i respekt trzeba sobie zapracować. Czasy gdy większość służb mundurowych wyznawała zasadę " Albo będą się z ciebie śmiali albo będą się ciebie bali" dawno minęła.Nie jestem przeciwnikiem doposażania służb w różne przydatne rzeczy - nawet w broń. Tylko co z tego, że są uzbrojeni, wyposażeni skoro byle patałach złapany na kłusownictwie dostaje 300 czy 500 zł mandatu ? JK
Tak, BOJOWĄ. Tak jest określana taka właśnie broń. A kto
ci kity nawciskał, że tylko do obrony? O tym, że PSR strzelała do
uciekajacych kłusowników, a nie w obronie, słyszałeś? Gdzieś usłyszał,
że nie ma broni krótkiej bojowej? Na kursie dla ochroniarzy w marketach? To poczytaj poniżej i uzupełnij kolejne braki w wiedzy i nie kpij:
To że przepisy określają broń ostrą jako bojową to żaden argument.Ten fakt mnie jednak zaciekawił .Może jakieś szczegóły bo nie słyszałem.Co pozwoliło strzelać uciekającym w plecy bo na pewno nie to że ukradli rybę warte 50 czy nawet 300 zł.Póki co u nas do złodziei za samą kradzież się nie strzela.
Masz pojęcie o tym że nasze społeczeństwo nie ma pojęcia o broni? Chyba że Ci tęskno za takimi masakrami jak w Stanach gdzie na długiej przerwie dzieciak zabij kilkudziesięciu kolegów z broni ojca.
Pojęcia to Kolega za grosz nie ma i rozrużnić paralizatora od broni ostrej nie potrafii .Rozmawiamy o straży a nie o idjotach. Nie mówimy o dostępności do broni bez ograniczeń . Jak Koledze tęskno za ameryką i ich głupimi przepisami to droga wolna. Idzie o to by kłusole i kontrolowani czuli respekt przed strażnikiem a nie odwrotnie.
Masz pojęcie o tym że nasze społeczeństwo nie ma pojęcia o broni? Chyba że Ci tęskno za takimi masakrami jak w Stanach gdzie na długiej przerwie dzieciak zabij kilkudziesięciu kolegów z broni ojca.
Pojęcia to Kolega za grosz nie ma i rozrużnić paralizatora od broni ostrej nie potrafii .Rozmawiamy o straży a nie o idjotach. Nie mówimy o dostępności do broni bez ograniczeń . Jak Koledze tęskno za ameryką i ich głupimi przepisami to droga wolna. Idzie o to by kłusole i kontrolowani czuli respekt przed strażnikiem a nie odwrotnie.
Żeby było dobrze trzeba zmienić prawo w Polsce.Niedawno słuchałem bardzo ciekawą wypowiedź jakiegoś prawnika.Powiedział to co wszyscy wiedzą w Polsce mamy jedno z najbardziej restrykcyjnych praw ale jest jedna wada - to prawo jest martwe nikt go nie egzekwuje. Według mnie PZW jest w czołówce pisania martwego prawa a nie sądzę by paralizator czy nawet 5 000 paralizatorów coś w tej kwestii zmieniły.
Bo nikt tego prawa sie nie obawia. I na rękę jest niektórym taki stan żeczy. Skoro można stworzyć precedens w prawie i nową gałąźć medycyny w postaci POMROCZNOŚCI JASNEJ. To można na takie prawo laskę marszałkowską położyć. Polak jak nie czuje bata na dupie ,to robi co chce i jak chce. I niestety, potrzeba nam straszaka.
Bo nikt tego prawa sie nie obawia. I na rękę jest niektórym taki stan żeczy. Skoro można stworzyć precedens w prawie i nową gałąźć medycyny w postaci POMROCZNOŚCI JASNEJ. To można na takie prawo laskę marszałkowską położyć. Polak jak nie czuje bata na dupie ,to robi co chce i jak chce. I niestety, potrzeba nam straszaka.
Wychodzi na to że jak piszesz trzeba nam straszaka ale nie sądzę by ktoś przestraszył się paralizatorów które kupione za ciężkie pieniądze zalegną gdzieś w magazynach.
Nie problem w tym, że służby mają broń, czy paralizatory. Problem w tym, komu ją dano... Przypomina mi się film "Trzęsienie ziemi" i postać dowódcy oddziału Gwardii Narodowej. Dostał broń do ręki i palma mu odbiła...
I teraz wyobraźmy sobie sytuację ; kłusol dostaje prądem, pada na glebę, zostaje zakuty w kajdanki i Straż jedzie z nim na policje. Dalej już wiadomo, sąd, kara lub nie itd.... Teraz druga sytuacja - kłusol dostaje paralizatorem, ale ma rozrusznik serca ( mało to prawdopodobne, ale nie jest to niemożliwe ) i pada na ziemię martwy. Co wtedy???? Znamy sytuację z lotniska w Kanadzie, gdzie tamtejsza policja śmiertelnie poraziła polaka.
Wychodzi na to że jak piszesz trzeba nam straszaka ale nie sądzę by ktoś przestraszył się paralizatorów które kupione za ciężkie pieniądze zalegną gdzieś w magazynach.
Nikt nie ma zamiaru straszyć ani paralizatorami, ani też bronią bojową. To nie są zabawki na Halloween. Tak jak już wspomniał chociażby Darek @perwer, każde dobycie broni z kabury przez funkcjonariusza jest ściśle obwarowane odpowiednimi zasadami wpajanymi dość mocno na niemal każdym szkoleniu, regułkami, przepisami i co za tym idzie przykrymi konsekwencjami w przypadku nieuzasadnionego jej użycia. Także każdy funkcjonariusz z bronią przemyśli 10 razy zanim w ułamku sekundy uwolni broń z kabury, a co dopiero odda strzał. Paralizatory natomiast służą do odpierania ataku agresywnego napastnika z niebezpiecznym narzędziem chcącego zrobić komuś krzywdę, a nie do dyscyplinowania kogoś kto nie chce ze strażnikiem rozmawiać albo do niego przeklina, bo również ich użycie jest ściśle obwarowane przepisami tego dotyczącymi. A jak one działają to chyba to chociaż już wiesz z filmów amerykańskich :) A "straszak" na nasz naród był potrzebny zawsze, bo jesteśmy buńczuczni, agresywni, ciągle byśmy protestowali, strajkowali i narzekali i gdzie pięciu Polaków tam osiem zdań na jakiś temat. I tak jest od wieków.
Tak, BOJOWĄ. Tak jest określana taka właśnie broń. A kto
ci kity nawciskał, że tylko do obrony? O tym, że PSR strzelała do
uciekajacych kłusowników, a nie w obronie, słyszałeś? Gdzieś usłyszał,
że nie ma broni krótkiej bojowej? Na kursie dla ochroniarzy w marketach? To poczytaj poniżej i uzupełnij kolejne braki w wiedzy i nie kpij:
To że przepisy określają broń ostrą jako bojową to żaden argument.Ten fakt mnie jednak zaciekawił .Może jakieś szczegóły bo nie słyszałem.Co pozwoliło strzelać uciekającym w plecy bo na pewno nie to że ukradli rybę warte 50 czy nawet 300 zł.Póki co u nas do złodziei za samą kradzież się nie strzela.
To co dla ciebie jest bardziej trafiającym argumentem niż przepisy prawa w tym kraju????????? Nazewnictwo chłopaków z marketu??? Nawet ustawa o broni i jej nomenklatura prawna jest twoim zdaniem nieadekwatnym do rzeczywistości bzdetem? Jaki fakt? Jakie szczegóły, czego szczegóły? Jak ty nie wiesz co funkcjonariuszom pozwala strzelać, kiedy, w jakich sytuacjach, do kogo i dlaczego, to dyskusja z tobą na ten temat jest jakąś pomyłką i stratą mojego czasu i tuszu w klawiaturze. Kto ci wcisnął, a ty go łykasz jak młody kormoran uklejkę, kolejny taki kit, że u nas do złodziei za "samą" kradzież się nie strzela??? A jedynie do kogo i za co twoim zdaniem?? To uciekający, a wezwany do zatrzymania się z groźbą użycia broni, złodziej musi coś buchnąć i jeszcze zabić??? Wtedy można do niego strzelać? Jak ci złodziej obrabia auto, a zobaczy to policjant i wzywa go do poddania się, bo użyje broni, to myślisz, że będzie pluł albo rzucał kamyczkami do uciekającego mu złodzieja? Wiesz co, dlaczego i ile razy musi powtórzyć podejrzanemu o dokonanie przestępstwa zanim strzeli mu w kulasy i dlaczego w kulasy?? Brawo. Kolejny dowód na twoją obszerną wiedzę.......
I teraz wyobraźmy sobie sytuację ; kłusol dostaje prądem, pada na glebę, zostaje zakuty w kajdanki i Straż jedzie z nim na policje. Dalej już wiadomo, sąd, kara lub nie itd....
Teraz druga sytuacja - kłusol dostaje paralizatorem, ale ma rozrusznik serca ( mało to prawdopodobne, ale nie jest to niemożliwe ) i pada na ziemię martwy. Co wtedy???? Znamy sytuację z lotniska w Kanadzie, gdzie tamtejsza policja śmiertelnie poraziła polaka.
I dlatego każde użycie takiej czy innej niebezpiecznej dla życia człowieka broni obwarowane jest odpowiednimi przepisami, a poprzedzone odpowiednimi szkoleniami poszczególnych służb, w tym PSR. I dlatego również użycie broni jest ostatecznością w sytuacjach użycia jej wymagających, a nie środkiem wspomagającym w np. procedurach kontrolnych czy innych czynnościach służbowych. Ten w Kanadzie na lotnisku nie miał rozrusznika. A co wtedy? Wtedy funkcjonariusz ma ciepło, aż do czasu zakończenia śledztwa dot. wykazania zasadności użycia broni i uniewinnienia go od zarzutów zabójstwa.
Maciek, nie mówimy o zawodowych funkcjonariuszach. Mówimy o "wolontariuszach", często przypadkowych, którym chce się dać paralizatory do ręki...
Mirek, znowu czegoś niedoczytałeś, niedosłyszałeś, nie wiem. Piszemy o funkcjonariuszach PAŃSTWOWEJ Straży Rybackiej, a nie SSR. Ustawa o wprowadzeniu na wyposażenie w paralizatory nie dotyczy społecznych strażników, tylko strażników Państwowej Straży Rybackiej.
Niedawno snajper nie strzelił do porywacza, bo procedury. Wkrótce były dwa ciała...
Nie procedury. Rozkazy. Bo funkcjonariuszy w oddziałach AT (a snajper jest funkcjonariuszem AT) nie do końca dotyczą takie same procedury jak innych Policjantów. Ale to nie ważne i nikogo nie powinno interesować. Snajper uczestniczący w akcji podporządkowany jest tylko i wyłącznie decyzjom o oddaniu strzału od dowódcy akcji, snajper nie wyznacza momentu, on czeka i go wykorzystuje jak dostanie taki rozkaz, ocenia wcześniej jedynie sytuację dogodną ku temu. Nie było rozkazu, nie oddał strzału.
"W trakcie akcji w Sanoku nawet gdyby przetrzymujący 17-latkęmężczyzna stanął w oknie, policyjny snajper nie mógłby go zastrzelić.
– Ustawa przewiduje całą procedurę przed oddaniem strzału. W oczywisty sposób snajper nie może krzyknąć „Policja” – tłumaczy policjant z wydziału AT. Próby zalegalizowania takiego działania zaczęły się w 2003 r., po tragicznej akcji AT w podwarszawskiej Magdalence. Podczas usiłowania zatrzymania dwóch arcygroźnych gangsterów, którzy mieli już na koncie morderstwo policjanta, zginęło dwóch funkcjonariuszy, a 16 zostało rannych."
"Niedawno snajper nie strzelił do porywacza, bo procedury. Wkrótce były dwa ciała..."
"Nie procedury. Rozkazy . Bo funkcjonariuszy w oddziałach AT (a snajper jest funkcjonariuszem AT) nie do końca dotyczą takie same procedury jak innych Policjantów. Ale to nie ważne i nikogo nie powinno interesować. Snajper uczestniczący w akcji podporządkowany jest tylko i wyłącznie decyzjom o oddaniu strzału od dowódcy akcji, snajper nie wyznacza momentu, on czeka i go wykorzystuje jak dostanie taki rozkaz, ocenia wcześniej jedynie sytuację dogodną ku temu. Nie było rozkazu, nie oddał strzału. "
Na temat działań policji ( po ostatnich kilku miesiącach ) jak moi znajomi mieli styczność z prewencją lepiej się nie wypowiem bo to co się stało zupełnie podważyło moje mniemanie o Policji i policjantach.
Tak, że nie sądzę żeby jakikolwiek policjant próbował nawet wyjąć broń z kabury jak będą obrabiać moje, Twoje czy jakiekolwiek auto.
I teraz wyobraźmy sobie sytuację ; kłusol dostaje prądem, pada na glebę, zostaje zakuty w kajdanki i Straż jedzie z nim na policje. Dalej już wiadomo, sąd, kara lub nie itd.... Teraz druga sytuacja - kłusol dostaje paralizatorem, ale ma rozrusznik serca ( mało to prawdopodobne, ale nie jest to niemożliwe ) i pada na ziemię martwy. Co wtedy???? Znamy sytuację z lotniska w Kanadzie, gdzie tamtejsza policja śmiertelnie poraziła polaka.
kolego teraz wchodza w życie nowe paralizatory, które działają tylko na niektóre mięśnie z wyłaczeniem sercowego itd. więc sa bezpieczne. poczytałem trochę te wpisy w w znacznej częsci wypowiadaja sie ludzie nie majacy pojęcia o tej tematyce. bardzo dobrze, że dostają paralizatory bo gdybyśmy sprawdzili ilu ludzi może lub straciło życie po użyciu broni byłaby to niebotycznie wyższa liczba od tych, których poraził prąd. co do użycia środków przymusu bezpośredniego to nie jest eldorado, ze funkcjon ariusz kiedy chce uzywa np. paralizatora-sa obwarowania do każdego ze srodków.zakładajacy ten wątek to chyba się z księżyca urwał za uderzenie w twarz funkcjonariusza może rok więzienia a powinno być 5 lub więcej. w usa za takie za cięzkie pobicie dostaja po 50 lat!!!dochodzimy do takiego miejsca, że się krew w żylach burzy. w nowym 997 opisane sa takie sytuacje , że np. będący na wakacjach Anglik podhcodzi do radiowozu , otwiera drzwi i wali w twarz Policjantke, której poźniej zszywaja warge i co dostaje grzywnę chyba 1000 zł juz nie pamietam. taka polska gościnność a niech tam co to dla niego jak zarabia 2 tys funtow.mnie dośc często kontyrolują nad wodą i nigdy nie spotkalem sie z objawami braku kultury a jak ktoś łamię prawo musi sie liczyć ze w ostateczności dostanie trochę prądu
I teraz wyobraźmy sobie sytuację ; kłusol dostaje prądem, pada na glebę, zostaje zakuty w kajdanki i Straż jedzie z nim na policje. Dalej już wiadomo, sąd, kara lub nie itd.... Teraz druga sytuacja - kłusol dostaje paralizatorem, ale ma rozrusznik serca ( mało to prawdopodobne, ale nie jest to niemożliwe ) i pada na ziemię martwy. Co wtedy???? Znamy sytuację z lotniska w Kanadzie, gdzie tamtejsza policja śmiertelnie poraziła polaka.
kolego teraz wchodza w życie nowe paralizatory, które działają tylko na niektóre mięśnie z wyłaczeniem sercowego itd. więc sa bezpieczne. poczytałem trochę te wpisy w w znacznej częsci wypowiadaja sie ludzie nie majacy pojęcia o tej tematyce. bardzo dobrze, że dostają paralizatory bo gdybyśmy sprawdzili ilu ludzi może lub straciło życie po użyciu broni byłaby to niebotycznie wyższa liczba od tych, których poraził prąd. co do użycia środków przymusu bezpośredniego to nie jest eldorado, ze funkcjon ariusz kiedy chce uzywa np. paralizatora-sa obwarowania do każdego ze srodków.zakładajacy ten wątek to chyba się z księżyca urwał za uderzenie w twarz funkcjonariusza może rok więzienia a powinno być 5 lub więcej. w usa za takie za cięzkie pobicie dostaja po 50 lat!!!dochodzimy do takiego miejsca, że się krew w żylach burzy. w nowym 997 opisane sa takie sytuacje , że np. będący na wakacjach Anglik podhcodzi do radiowozu , otwiera drzwi i wali w twarz Policjantke, której poźniej zszywaja warge i co dostaje grzywnę chyba 1000 zł juz nie pamietam. taka polska gościnność a niech tam co to dla niego jak zarabia 2 tys funtow.mnie dośc często kontyrolują nad wodą i nigdy nie spotkalem sie z objawami braku kultury a jak ktoś łamię prawo musi sie liczyć ze w ostateczności dostanie trochę prądu Ja nie mam nic przeciwko paralizatorom, przestrzegam tylko przed ich nadużywaniem. Byłem strażnikiem 12 lat i bardzo dobrze wiem, co to jest strach na nocnych kontrolach. Nieraz było podbramkowo, kiedy nas było dwóch, a kłusoli pięciu, podpitych, agresywnych. Nikt nie musi mi tłumaczyć co to jest zagrożenie. Według mnie, żeby nie było wątpliwości, powinno się jak najszybciej wzywać policję. No a PSR- owi życzę takich właśnie uprawnień, jak ma policja. Wszystko trzeba robić z głową.
Kolegoryukon1975 , to że nie rozróżniasz pojęć o broni i strzelaniu w plecy przez PSR , to tylko świadczy o Twej nikłej wiedzy , wiec raczej się nie wypowiadaj , jak masz pisać takie bzdety .
No niestety takie sytuacje się zdarzają i są to tak zwane wypadki, jeśli ktoś jest agresywny albo Cię atakuje to jeśli masz przy sobie paralizator to raczej go użyjesz a nie będziesz się zastanawiał czy przypadkiem nie ma rozrusznika.
To może w kwestii małego podsumowania:1. W paralizatory ma zostać wyposażona Państwowa SR2. Paralizatory mają być uzupełnieniem luki między gazem a bronią palną. Paralizator użytkowany jest na "krótkich dystansach", w sytuacjach kiedy np warunki atmosferyczno - pogodowe wykluczają użycie gazu, a użycie broni palnej jest wykluczone z przyczyn proceduralnych.T.
Kolego @jurek to ze jesteś administratorem nie upoważnia cię do takiego tonu wobec forumowicza .Po to jest forum aby się wypowiadać w swoim zdaniu !!!!
Kolego @jurek to ze jesteś administratorem nie upoważnia cię do takiego tonu wobec forumowicza .Po to jest forum aby się wypowiadać w swoim zdaniu !!!!
Po pierwsze kol. @Jurek nie jest żadnym administratorem. Po drugie również wyraził swoje zdanie o wypowiedzi innego usera i nie jako moderator, ale jak każdy inny piszący. Ty z kolei kolego, nie wypowiedziałeś się merytorycznie ani jednym zdaniem w temacie, a wszedłeś tu jedynie po to, żeby skrytykować zdanie i rzekomo naganną postawę innego usera. Nie po to jest forum tematyczne. Po to jest forum, aby się wypowiadać swoim zdaniem NA TEMAT wątku, a nie na temat piszącego w nim. Tym bardziej, że wypowiedź jego jest zgodna z prawdą jak widać po opiniach pozostałych osób znających się na tym.
Witam, dlaczego zostały usunięte posty które dziś rano czytałem ??? czy tu występuje samowolka ? czy co jest grane, bo to nie pierwsza sytuacja zaobserwowana na tym portalu.
Oglądam Wiadomości . Straż rybacka ma teraz prawo używać paralizatorów . Kolejny bat na kłusowników ? Tylko teraz paralizatory,później pistolety i karabiny.A może zmienić prawo że za uderzenie osoby kontrolującej jest na dzień dobry rok więzienia.Teraz samemu bez świadków będzie strach im cokolwiek wytłumaczyć czy powiedzieć .
Ja tylko czekam aż straż miejska dostanie pistolety, wtedy to dopiero będzie burdel... A paralizatory dla straży rybackiej, czy ja wiem? To chyba jeszcze ma jakieś logiczne wyjaśnienie, kłusole mogą mieć noże itd. więc muszą mieć jakieś tam zabezpieczenie...
Oglądam Wiadomości . Straż rybacka ma teraz prawo używać paralizatorów . Kolejny bat na kłusowników ? Tylko teraz paralizatory,później pistolety i karabiny.A może zmienić prawo że za uderzenie osoby kontrolującej jest na dzień dobry rok więzienia.Teraz samemu bez świadków będzie strach im cokolwiek wytłumaczyć czy powiedzieć .
Po pierwsze, chodzi o Państwową Straż Rybacką, po drugie PSR ma krótką broń bojową od zawsze, podobnie jak Straż Leśna, po trzecie za czynną napaść, znieważenie, obrazę funkcjonariusza straży rybackiej, również Społecznej Straży Rybackiej, od zawsze są obowiązujące artykuły 223, 224, 225, 226 Kodeksu Karnego i nie rok, ale od roku do 10 lat pozb. wolności, po czwarte jeżeli nie popełniasz czynów zabronionych prawem to nie stwarzasz okazji do interwencji służb, a rutynowa kontrola nie boli jeśli nie masz nic na sumieniu i współpracujesz. Wiesz że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele.
Ja tylko czekam aż straż miejska dostanie pistolety, wtedy to dopiero będzie burdel... A paralizatory dla straży rybackiej, czy ja wiem? To chyba jeszcze ma jakieś logiczne wyjaśnienie, kłusole mogą mieć noże itd. więc muszą mieć jakieś tam zabezpieczenie...
Kłusownicy ZAWSZE mają niebezpieczne narzędzia, bo bez np. noża nie da się stawiać i zdejmować sieci i wyciągać z nich ryb. Poza nożami mają często wiele innych wynalazków począwszy od kołków, kijów, poprzez siekiery, maczety, gaz, a kończywszy na broni palnej ostrej i gazowej. Strażnik społeczny ma oficjalnie tylko gołe ręce.
Ja tylko czekam aż straż miejska dostanie pistolety, wtedy to dopiero będzie burdel... A paralizatory dla straży rybackiej, czy ja wiem? To chyba jeszcze ma jakieś logiczne wyjaśnienie, kłusole mogą mieć noże itd. więc muszą mieć jakieś tam zabezpieczenie...
Straż Miejska posiada już dawno uprawnienia do posiadania broni palnej i paralizatory :) Straż Rybacka w związku z nowelizowaną ustawą o środkach przymusu bezpośredniego ma otrzymać uprawnienia do posiadania paralizatorów TASER.
Oglądam Wiadomości . Straż rybacka ma teraz prawo używać paralizatorów . Kolejny bat na kłusowników ? Tylko teraz paralizatory,później pistolety i karabiny.A może zmienić prawo że za uderzenie osoby kontrolującej jest na dzień dobry rok więzienia.Teraz samemu bez świadków będzie strach im cokolwiek wytłumaczyć czy powiedzieć .
Po pierwsze, chodzi o Państwową Straż Rybacką, po drugie PSR ma krótką broń bojową od zawsze, podobnie jak Straż Leśna, po trzecie za czynną napaść, znieważenie, obrazę funkcjonariusza straży rybackiej, również Społecznej Straży Rybackiej, od zawsze są obowiązujące artykuły 223, 224, 225, 226 Kodeksu Karnego i nie rok, ale od roku do 10 lat pozb. wolności, po czwarte jeżeli nie popełniasz czynów zabronionych prawem to nie stwarzasz okazji do interwencji służb, a rutynowa kontrola nie boli jeśli nie masz nic na sumieniu i współpracujesz. Wiesz że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele.
Bojową :)
Nie ma broń krótka która może służyć tylko do obrony.
Bojowe to są karabiny maszynowe i automaty nie róbmy z PSR żołnierzy .
Najlepiej pasowało by Kolegom gdyby z kijami bambusowymi na kontrol poszli. Jesli macie obawy o swoje bezpieczeństwo przy kontroli to nie wędkujcie. Dobre byly czasy gdy funkcjonarjusza kiedyś każdy się bał. Dziś majchętniej każdy by go w dupie miał.
Oglądam Wiadomości . Straż rybacka ma teraz prawo używać paralizatorów . Kolejny bat na kłusowników ? Tylko teraz paralizatory,później pistolety i karabiny.A może zmienić prawo że za uderzenie osoby kontrolującej jest na dzień dobry rok więzienia.Teraz samemu bez świadków będzie strach im cokolwiek wytłumaczyć czy powiedzieć .
winny się nie tłumaczy. Co niby chciałbyś tłumaczyć strażnikowi? Ale jeśli się boisz, to może rzeczywiście masz powody. Jestem jak najbardziej za tym żeby kłusolom smażyć jajca
Oglądam Wiadomości . Straż rybacka ma teraz prawo używać paralizatorów . Kolejny bat na kłusowników ? Tylko teraz paralizatory,później pistolety i karabiny.A może zmienić prawo że za uderzenie osoby kontrolującej jest na dzień dobry rok więzienia.Teraz samemu bez świadków będzie strach im cokolwiek wytłumaczyć czy powiedzieć .
Po pierwsze, chodzi o Państwową Straż Rybacką, po drugie PSR ma krótką broń bojową od zawsze, podobnie jak Straż Leśna, po trzecie za czynną napaść, znieważenie, obrazę funkcjonariusza straży rybackiej, również Społecznej Straży Rybackiej, od zawsze są obowiązujące artykuły 223, 224, 225, 226 Kodeksu Karnego i nie rok, ale od roku do 10 lat pozb. wolności, po czwarte jeżeli nie popełniasz czynów zabronionych prawem to nie stwarzasz okazji do interwencji służb, a rutynowa kontrola nie boli jeśli nie masz nic na sumieniu i współpracujesz. Wiesz że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele
Bojową :)
Nie ma broń krótka która może służyć tylko do obrony.
Bojowe to są karabiny maszynowe i automaty nie róbmy z PSR żołnierzy .
Tak, BOJOWĄ. Tak jest określana taka właśnie broń. A kto ci kity nawciskał, że tylko do obrony? O tym, że PSR strzelała do uciekajacych kłusowników, a nie w obronie, słyszałeś? Gdzieś usłyszał, że nie ma broni krótkiej bojowej? Na kursie dla ochroniarzy w marketach? To poczytaj poniżej i uzupełnij kolejne braki w wiedzy i nie kpij:
http://www.4shooter.com/category/en/bron-koncesja-bron-krotka-bron-bojowa
http://www.bestgun.pl/bron-palna-c-152.html
http://www.puchacz.net/pistolet-bojowy-glock17-kal9x19mm-p-398.html
Ustawa z 21 maja 1999 o broni i amunicji:
Artykuł 4 tej Ustawy definiuje:
1) broń palną, w tym bojową, myśliwską, sportową, gazową, alarmową i sygnałową
2)broń pneumatyczną (w której energia kinetyczna pocisku przekracza 17 J)
3) miotacze gazu obezwładniającego
4) niebezpieczne narzędzia i urządzenia, mogące zagrażać życiu lub zdrowiu
Oglądam Wiadomości . Straż rybacka ma teraz prawo używać paralizatorów . Kolejny bat na kłusowników ? Tylko teraz paralizatory,później pistolety i karabiny.A może zmienić prawo że za uderzenie osoby kontrolującej jest na dzień dobry rok więzienia.Teraz samemu bez świadków będzie strach im cokolwiek wytłumaczyć czy powiedzieć .
winny się nie tłumaczy. Co niby chciałbyś tłumaczyć strażnikowi? Ale jeśli się boisz, to może rzeczywiście masz powody. Jestem jak najbardziej za tym żeby kłusolom smażyć jajca
chciałem powiedzieć "winny się tłumaczy"
Oglądam Wiadomości . Straż rybacka ma teraz prawo używać paralizatorów . Kolejny bat na kłusowników ? Tylko teraz paralizatory,później pistolety i karabiny.A może zmienić prawo że za uderzenie osoby kontrolującej jest na dzień dobry rok więzienia.Teraz samemu bez świadków będzie strach im cokolwiek wytłumaczyć czy powiedzieć .
Po pierwsze, chodzi o Państwową Straż Rybacką, po drugie PSR ma krótką broń bojową od zawsze, podobnie jak Straż Leśna, po trzecie za czynną napaść, znieważenie, obrazę funkcjonariusza straży rybackiej, również Społecznej Straży Rybackiej, od zawsze są obowiązujące artykuły 223, 224, 225, 226 Kodeksu Karnego i nie rok, ale od roku do 10 lat pozb. wolności, po czwarte jeżeli nie popełniasz czynów zabronionych prawem to nie stwarzasz okazji do interwencji służb, a rutynowa kontrola nie boli jeśli nie masz nic na sumieniu i współpracujesz. Wiesz że dzwoni, ale nie wiesz w którym kościele
Bojową :)
Nie ma broń krótka która może służyć tylko do obrony.
Bojowe to są karabiny maszynowe i automaty nie róbmy z PSR żołnierzy .
Tak, BOJOWĄ. Tak jest określana taka właśnie broń. A kto ci kity nawciskał, że tylko do obrony? O tym, że PSR strzelała do uciekajacych kłusowników, a nie w obronie, słyszałeś? Gdzieś usłyszał, że nie ma broni krótkiej bojowej? Na kursie dla ochroniarzy w marketach? To poczytaj poniżej i uzupełnij kolejne braki w wiedzy i nie kpij:
http://www.4shooter.com/category/en/bron-koncesja-bron-krotka-bron-bojowa
http://www.bestgun.pl/bron-palna-c-152.html
http://www.puchacz.net/pistolet-bojowy-glock17-kal9x19mm-p-398.html
Ustawa z 21 maja 1999 o broni i amunicji:
Artykuł 4 tej Ustawy definiuje:
1) broń palną, w tym bojową, myśliwską, sportową, gazową, alarmową i sygnałową
2)broń pneumatyczną (w której energia kinetyczna pocisku przekracza 17 J)
3) miotacze gazu obezwładniającego
4) niebezpieczne narzędzia i urządzenia, mogące zagrażać życiu lub zdrowiu
Ile lat byłeś w wojsku,porównamy wiedze na temat broni bojowej.
Najlepiej pasowało by Kolegom gdyby z kijami bambusowymi na kontrol poszli. Jesli macie obawy o swoje bezpieczeństwo przy kontroli to nie wędkujcie. Dobre byly czasy gdy funkcjonarjusza kiedyś każdy się bał. Dziś majchętniej każdy by go w dupie miał.
Masz pojęcie o tym że nasze społeczeństwo nie ma pojęcia o broni?
Chyba że Ci tęskno za takimi masakrami jak w Stanach gdzie na długiej przerwie dzieciak zabij kilkudziesięciu kolegów z broni ojca.
Ile lat byłeś w wojsku,porównamy wiedze na temat broni bojowej.
Hahahaha.............Moja "przygoda" z bronią nie tylko przebiegała w MON, były też ciekawsze formacje. Nie chciej więc porównywać. Żeby uniknąć dalszej, jałowej dyskusji na ten temat z Tobą , wkleiłem ci linki z określeniami takiej broni, żeby nie posiłkować się tylko własną wiedzą. Nie sportowej, nie ćwiczebnej, nie myśliwskiej, nie gazowej, nie alarmowej, nie kolekcjonerskiej.... A zresztą, podedukuję cię dalej, bo widzę, że powinieneś:
http://www.wrotamalopolski.pl/root_BIP/BIP_w_Malopolsce/root_AZ/root_Malopolski+Komendant+Wojewodzki+Policji/przedmiotowe/Pozwolenia+i+licencje/Gdzie+i+jak+zalatwic+sprawy/POZWOLENIE++NA++BRON.htm
POZWOLENIA NA BROŃ
4. Pozwolenie na broń, wydane w celach, o których mowa w ust. 2, uprawnia do posiadania następujących rodzajów broni i amunicji do niej:
1) do celów ochrony osobistej:
a) broni palnej: bojowej, gazowej, alarmowej w postaci pistoletów lub rewolwerów centralnego zapłonu o kalibrach od 6 mm do 12 mm,
b) przedmiotów przeznaczonych do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej o średniej wartości prądu w obwodzie przekraczającej 10 mA,
c) miotaczy gazu obezwładniającego;
2) do celów ochrony osób lub mienia:
a) broni, o której mowa w pkt 1, oraz
b) pistoletów sygnałowych,
c) pistoletów maszynowych o kalibrze od 6 mm do 12 mm,
d) strzelb powtarzalnych o kalibrze wagomiarowym 12,
e) karabinków samoczynnych o kalibrze od 5,45 mm do 7,62 mm;
3) do celów łowieckich - broni dopuszczonej do wykonywania polowań na podstawie odrębnych przepisów;
4) do celów sportowych - broni palnej:
a) bocznego zapłonu z lufami gwintowanymi, o kalibrze do 6 mm,
b) centralnego zapłonu z lufami gwintowanymi, o kalibrze do 12 mm,
c) gładkolufowej,
d) przystosowanej do strzelania wyłącznie przy pomocy prochu czarnego (dymnego);
5) do celów szkoleniowych - broni, o której mowa w pkt 1-4;
6) do celów rekonstrukcji historycznych - broni alarmowej albo innej broni palnej, konstrukcyjnie przeznaczonej do strzelania wyłącznie amunicją ślepą, w tym samoczynnej;
7) do celów kolekcjonerskich lub pamiątkowych - broni, o której mowa w pkt 1-6.
Pozwolenie na broń, o którym mowa wyżej nie może być wydane na broń szczególnie niebezpieczną w postaci
samoczynnej broni palnej, zdolnej do rażenia celów na odległość.
Najlepiej pasowało by Kolegom gdyby z kijami bambusowymi na kontrol poszli. Jesli macie obawy o swoje bezpieczeństwo przy kontroli to nie wędkujcie. Dobre byly czasy gdy funkcjonarjusza kiedyś każdy się bał. Dziś majchętniej każdy by go w dupie miał.
No tacy właśnie by to woleli. A najlepiej, zeby odpowiednie służby sprzątały tylko takim darmozjadom i hipokrytom łowiska po nich, podchodząć tylko za pozwoleniem i z wkupnym fantem. Masz rację, choć w wielu kwestiach mieliśmy je odrębne, to jednak zgazdam się z tym co napisałeś o zamierzchłych czasach kiedy to na patrolu JEDEN Milicjant budził szacunek i respekt u kłusola czy innego bandziora.
Mają? z tego co pamiętam w wakacje pisali prośby o pozwolenie a o finale akcji nie słyszałem. Dla mnie straż miejską to nie jest żaden stróż prawa ani nic, Jak pięciu stanie i zacznie sie naparzać to dają w nogi na drugi biegun. A niech człowiek krzywo na tyłku usiądzie albo co gorsza na oparciu ławki, to od razu mandaty 300zł lecą.
Kiedy w 1998 roku wychodziłem z woja, zrobiłem sobie licencje pracownika ochrony .
Robiłem tylko 3 miesiące w ochronie ze względu na niskie zarobki ,ale mniejsza z tym .
Wtedy już pracownik ochrony, miał w raz ze środkami przymusu bezpośredniego duże pole manewru ,a myśle że Strażnicy mają o wiele bardziej bezpośredni kontakt z możliwością utraty życia ,lub zdrowia .
Wszelkie prawa i przepisy ,które pozwolą im choć troche bezpieczniej wykonywać swoją prace powinny być postrzegane na plus, inne postrzeganie na forum wynika z nudów i prywaty .
Uwierzcie mi że użycie broni przez jakiegokolwiek funkcjonariusza mundurowego ,to jest jego zmora i przekleństwo . Trzeba udowodnić że użycie broni było podstawne ,zgodne z przepisami ,a broń Boże zrani jeszcze danego przestępce .. Dany funkcjonariusz latami włóczy sie po sądach.
" No tacy właśnie by to woleli. A najlepiej, zeby odpowiednie służby sprzątały tylko takim darmozjadom i hipokrytom łowiska po nich, podchodząć tylko za pozwoleniem i z wkupnym fantem. Masz rację, choć w wielu kwestiach mieliśmy je odrębne, to jednak zgazdam się z tym co napisałeś o zamierzchłych czasach kiedy to na patrolu JEDEN Milicjant budził szacunek i respekt u kłusola czy innego bandziora."
CześćBo na szacunek i respekt trzeba sobie zapracować. Czasy gdy większość służb mundurowych wyznawała zasadę " Albo będą się z ciebie śmiali albo będą się ciebie bali" dawno minęła.Nie jestem przeciwnikiem doposażania służb w różne przydatne rzeczy - nawet w broń. Tylko co z tego, że są uzbrojeni, wyposażeni skoro byle patałach złapany na kłusownictwie dostaje 300 czy 500 zł mandatu ? JK
Tak, BOJOWĄ. Tak jest określana taka właśnie broń. A kto ci kity nawciskał, że tylko do obrony? O tym, że PSR strzelała do uciekajacych kłusowników, a nie w obronie, słyszałeś? Gdzieś usłyszał, że nie ma broni krótkiej bojowej? Na kursie dla ochroniarzy w marketach? To poczytaj poniżej i uzupełnij kolejne braki w wiedzy i nie kpij:
To że przepisy określają broń ostrą jako bojową to żaden argument.Ten fakt mnie jednak zaciekawił .Może jakieś szczegóły bo nie słyszałem.Co pozwoliło strzelać uciekającym w plecy bo na pewno nie to że ukradli rybę warte 50 czy nawet 300 zł.Póki co u nas do złodziei za samą kradzież się nie strzela.
Masz pojęcie o tym że nasze społeczeństwo nie ma pojęcia o broni?
Chyba że Ci tęskno za takimi masakrami jak w Stanach gdzie na długiej przerwie dzieciak zabij kilkudziesięciu kolegów z broni ojca.
Pojęcia to Kolega za grosz nie ma i rozrużnić paralizatora od broni ostrej nie potrafii .Rozmawiamy o straży a nie o idjotach. Nie mówimy o dostępności do broni bez ograniczeń . Jak Koledze tęskno za ameryką i ich głupimi przepisami to droga wolna. Idzie o to by kłusole i kontrolowani czuli respekt przed strażnikiem a nie odwrotnie.
Masz pojęcie o tym że nasze społeczeństwo nie ma pojęcia o broni?
Chyba że Ci tęskno za takimi masakrami jak w Stanach gdzie na długiej przerwie dzieciak zabij kilkudziesięciu kolegów z broni ojca.
Pojęcia to Kolega za grosz nie ma i rozrużnić paralizatora od broni ostrej nie potrafii .Rozmawiamy o straży a nie o idjotach. Nie mówimy o dostępności do broni bez ograniczeń . Jak Koledze tęskno za ameryką i ich głupimi przepisami to droga wolna. Idzie o to by kłusole i kontrolowani czuli respekt przed strażnikiem a nie odwrotnie.
Żeby było dobrze trzeba zmienić prawo w Polsce.Niedawno słuchałem bardzo ciekawą wypowiedź jakiegoś prawnika.Powiedział to co wszyscy wiedzą w Polsce mamy jedno z najbardziej restrykcyjnych praw ale jest jedna wada - to prawo jest martwe nikt go nie egzekwuje.
Według mnie PZW jest w czołówce pisania martwego prawa a nie sądzę by paralizator czy nawet 5 000 paralizatorów coś w tej kwestii zmieniły.
Bo nikt tego prawa sie nie obawia. I na rękę jest niektórym taki stan żeczy. Skoro można stworzyć precedens w prawie i nową gałąźć medycyny w postaci POMROCZNOŚCI JASNEJ. To można na takie prawo laskę marszałkowską położyć. Polak jak nie czuje bata na dupie ,to robi co chce i jak chce. I niestety, potrzeba nam straszaka.
Bo nikt tego prawa sie nie obawia. I na rękę jest niektórym taki stan żeczy. Skoro można stworzyć precedens w prawie i nową gałąźć medycyny w postaci POMROCZNOŚCI JASNEJ. To można na takie prawo laskę marszałkowską położyć. Polak jak nie czuje bata na dupie ,to robi co chce i jak chce. I niestety, potrzeba nam straszaka.
Wychodzi na to że jak piszesz trzeba nam straszaka ale nie sądzę by ktoś przestraszył się paralizatorów które kupione za ciężkie pieniądze zalegną gdzieś w magazynach.
O takie coś chodzi, tak?
Nie problem w tym, że służby mają broń, czy paralizatory. Problem w tym, komu ją dano... Przypomina mi się film "Trzęsienie ziemi" i postać dowódcy oddziału Gwardii Narodowej. Dostał broń do ręki i palma mu odbiła...
I teraz wyobraźmy sobie sytuację ; kłusol dostaje prądem, pada na glebę, zostaje zakuty w kajdanki i Straż jedzie z nim na policje. Dalej już wiadomo, sąd, kara lub nie itd....
Teraz druga sytuacja - kłusol dostaje paralizatorem, ale ma rozrusznik serca ( mało to prawdopodobne, ale nie jest to niemożliwe ) i pada na ziemię martwy. Co wtedy???? Znamy sytuację z lotniska w Kanadzie, gdzie tamtejsza policja śmiertelnie poraziła polaka.
Wychodzi na to że jak piszesz trzeba nam straszaka ale nie sądzę by ktoś przestraszył się paralizatorów które kupione za ciężkie pieniądze zalegną gdzieś w magazynach.
Nikt nie ma zamiaru straszyć ani paralizatorami, ani też bronią bojową. To nie są zabawki na Halloween. Tak jak już wspomniał chociażby Darek @perwer, każde dobycie broni z kabury przez funkcjonariusza jest ściśle obwarowane odpowiednimi zasadami wpajanymi dość mocno na niemal każdym szkoleniu, regułkami, przepisami i co za tym idzie przykrymi konsekwencjami w przypadku nieuzasadnionego jej użycia. Także każdy funkcjonariusz z bronią przemyśli 10 razy zanim w ułamku sekundy uwolni broń z kabury, a co dopiero odda strzał. Paralizatory natomiast służą do odpierania ataku agresywnego napastnika z niebezpiecznym narzędziem chcącego zrobić komuś krzywdę, a nie do dyscyplinowania kogoś kto nie chce ze strażnikiem rozmawiać albo do niego przeklina, bo również ich użycie jest ściśle obwarowane przepisami tego dotyczącymi. A jak one działają to chyba to chociaż już wiesz z filmów amerykańskich :) A "straszak" na nasz naród był potrzebny zawsze, bo jesteśmy buńczuczni, agresywni, ciągle byśmy protestowali, strajkowali i narzekali i gdzie pięciu Polaków tam osiem zdań na jakiś temat. I tak jest od wieków.
Maciek, nie mówimy o zawodowych funkcjonariuszach. Mówimy o "wolontariuszach", często przypadkowych, którym chce się dać paralizatory do ręki...
Tak, BOJOWĄ. Tak jest określana taka właśnie broń. A kto ci kity nawciskał, że tylko do obrony? O tym, że PSR strzelała do uciekajacych kłusowników, a nie w obronie, słyszałeś? Gdzieś usłyszał, że nie ma broni krótkiej bojowej? Na kursie dla ochroniarzy w marketach? To poczytaj poniżej i uzupełnij kolejne braki w wiedzy i nie kpij:
To że przepisy określają broń ostrą jako bojową to żaden argument.Ten fakt mnie jednak zaciekawił .Może jakieś szczegóły bo nie słyszałem.Co pozwoliło strzelać uciekającym w plecy bo na pewno nie to że ukradli rybę warte 50 czy nawet 300 zł.Póki co u nas do złodziei za samą kradzież się nie strzela.
To co dla ciebie jest bardziej trafiającym argumentem niż przepisy prawa w tym kraju????????? Nazewnictwo chłopaków z marketu??? Nawet ustawa o broni i jej nomenklatura prawna jest twoim zdaniem nieadekwatnym do rzeczywistości bzdetem? Jaki fakt? Jakie szczegóły, czego szczegóły? Jak ty nie wiesz co funkcjonariuszom pozwala strzelać, kiedy, w jakich sytuacjach, do kogo i dlaczego, to dyskusja z tobą na ten temat jest jakąś pomyłką i stratą mojego czasu i tuszu w klawiaturze. Kto ci wcisnął, a ty go łykasz jak młody kormoran uklejkę, kolejny taki kit, że u nas do złodziei za "samą" kradzież się nie strzela??? A jedynie do kogo i za co twoim zdaniem?? To uciekający, a wezwany do zatrzymania się z groźbą użycia broni, złodziej musi coś buchnąć i jeszcze zabić??? Wtedy można do niego strzelać? Jak ci złodziej obrabia auto, a zobaczy to policjant i wzywa go do poddania się, bo użyje broni, to myślisz, że będzie pluł albo rzucał kamyczkami do uciekającego mu złodzieja? Wiesz co, dlaczego i ile razy musi powtórzyć podejrzanemu o dokonanie przestępstwa zanim strzeli mu w kulasy i dlaczego w kulasy?? Brawo. Kolejny dowód na twoją obszerną wiedzę.......
Niedawno snajper nie strzelił do porywacza, bo procedury. Wkrótce były dwa ciała...
I teraz wyobraźmy sobie sytuację ; kłusol dostaje prądem, pada na glebę, zostaje zakuty w kajdanki i Straż jedzie z nim na policje. Dalej już wiadomo, sąd, kara lub nie itd....
Teraz druga sytuacja - kłusol dostaje paralizatorem, ale ma rozrusznik serca ( mało to prawdopodobne, ale nie jest to niemożliwe ) i pada na ziemię martwy. Co wtedy???? Znamy sytuację z lotniska w Kanadzie, gdzie tamtejsza policja śmiertelnie poraziła polaka.
I dlatego każde użycie takiej czy innej niebezpiecznej dla życia człowieka broni obwarowane jest odpowiednimi przepisami, a poprzedzone odpowiednimi szkoleniami poszczególnych służb, w tym PSR. I dlatego również użycie broni jest ostatecznością w sytuacjach użycia jej wymagających, a nie środkiem wspomagającym w np. procedurach kontrolnych czy innych czynnościach służbowych. Ten w Kanadzie na lotnisku nie miał rozrusznika. A co wtedy? Wtedy funkcjonariusz ma ciepło, aż do czasu zakończenia śledztwa dot. wykazania zasadności użycia broni i uniewinnienia go od zarzutów zabójstwa.
Maciek, nie mówimy o zawodowych funkcjonariuszach. Mówimy o "wolontariuszach", często przypadkowych, którym chce się dać paralizatory do ręki...
Mirek, znowu czegoś niedoczytałeś, niedosłyszałeś, nie wiem. Piszemy o funkcjonariuszach PAŃSTWOWEJ Straży Rybackiej, a nie SSR. Ustawa o wprowadzeniu na wyposażenie w paralizatory nie dotyczy społecznych strażników, tylko strażników Państwowej Straży Rybackiej.
Niedawno snajper nie strzelił do porywacza, bo procedury. Wkrótce były dwa ciała...
Nie procedury. Rozkazy. Bo funkcjonariuszy w oddziałach AT (a snajper jest funkcjonariuszem AT) nie do końca dotyczą takie same procedury jak innych Policjantów. Ale to nie ważne i nikogo nie powinno interesować. Snajper uczestniczący w akcji podporządkowany jest tylko i wyłącznie decyzjom o oddaniu strzału od dowódcy akcji, snajper nie wyznacza momentu, on czeka i go wykorzystuje jak dostanie taki rozkaz, ocenia wcześniej jedynie sytuację dogodną ku temu. Nie było rozkazu, nie oddał strzału.
"W trakcie akcji w Sanoku nawet gdyby przetrzymujący 17-latkęmężczyzna stanął w oknie, policyjny snajper nie mógłby go zastrzelić.
– Ustawa przewiduje całą procedurę przed oddaniem strzału. W oczywisty sposób snajper nie może krzyknąć „Policja” – tłumaczy policjant z wydziału AT. Próby zalegalizowania takiego działania zaczęły się w 2003 r., po tragicznej akcji AT w podwarszawskiej Magdalence. Podczas usiłowania zatrzymania dwóch arcygroźnych gangsterów, którzy mieli już na koncie morderstwo policjanta, zginęło dwóch funkcjonariuszy, a 16 zostało rannych."
"Niedawno snajper nie strzelił do porywacza, bo procedury. Wkrótce były dwa ciała..."
"Nie procedury. Rozkazy . Bo funkcjonariuszy w oddziałach AT (a snajper jest funkcjonariuszem AT) nie do końca dotyczą takie same procedury jak innych Policjantów. Ale to nie ważne i nikogo nie powinno interesować. Snajper uczestniczący w akcji podporządkowany jest tylko i wyłącznie decyzjom o oddaniu strzału od dowódcy akcji, snajper nie wyznacza momentu, on czeka i go wykorzystuje jak dostanie taki rozkaz, ocenia wcześniej jedynie sytuację dogodną ku temu. Nie było rozkazu, nie oddał strzału. "
http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/416539,snajper-nie-moze-byc-katem-bezcenne-zycie-bandytow.html
Na temat działań policji ( po ostatnich kilku miesiącach ) jak moi znajomi mieli styczność z prewencją lepiej się nie wypowiem bo to co się stało zupełnie podważyło moje mniemanie o Policji i policjantach.
Tak, że nie sądzę żeby jakikolwiek policjant próbował nawet wyjąć broń z kabury jak będą obrabiać moje, Twoje czy jakiekolwiek auto.
JK
Dobrze, czymś się muszą "ubezpieczać"
I teraz wyobraźmy sobie sytuację ; kłusol dostaje prądem, pada na glebę, zostaje zakuty w kajdanki i Straż jedzie z nim na policje. Dalej już wiadomo, sąd, kara lub nie itd....
Teraz druga sytuacja - kłusol dostaje paralizatorem, ale ma rozrusznik serca ( mało to prawdopodobne, ale nie jest to niemożliwe ) i pada na ziemię martwy. Co wtedy???? Znamy sytuację z lotniska w Kanadzie, gdzie tamtejsza policja śmiertelnie poraziła polaka.
kolego teraz wchodza w życie nowe paralizatory, które działają tylko na niektóre mięśnie z wyłaczeniem sercowego itd. więc sa bezpieczne. poczytałem trochę te wpisy w w znacznej częsci wypowiadaja sie ludzie nie majacy pojęcia o tej tematyce. bardzo dobrze, że dostają paralizatory bo gdybyśmy sprawdzili ilu ludzi może lub straciło życie po użyciu broni byłaby to niebotycznie wyższa liczba od tych, których poraził prąd. co do użycia środków przymusu bezpośredniego to nie jest eldorado, ze funkcjon ariusz kiedy chce uzywa np. paralizatora-sa obwarowania do każdego ze srodków.zakładajacy ten wątek to chyba się z księżyca urwał za uderzenie w twarz funkcjonariusza może rok więzienia a powinno być 5 lub więcej. w usa za takie za cięzkie pobicie dostaja po 50 lat!!!dochodzimy do takiego miejsca, że się krew w żylach burzy. w nowym 997 opisane sa takie sytuacje , że np. będący na wakacjach Anglik podhcodzi do radiowozu , otwiera drzwi i wali w twarz Policjantke, której poźniej zszywaja warge i co dostaje grzywnę chyba 1000 zł juz nie pamietam. taka polska gościnność a niech tam co to dla niego jak zarabia 2 tys funtow.mnie dośc często kontyrolują nad wodą i nigdy nie spotkalem sie z objawami braku kultury a jak ktoś łamię prawo musi sie liczyć ze w ostateczności dostanie trochę prądu
I teraz wyobraźmy sobie sytuację ; kłusol dostaje prądem, pada na glebę, zostaje zakuty w kajdanki i Straż jedzie z nim na policje. Dalej już wiadomo, sąd, kara lub nie itd....
Teraz druga sytuacja - kłusol dostaje paralizatorem, ale ma rozrusznik serca ( mało to prawdopodobne, ale nie jest to niemożliwe ) i pada na ziemię martwy. Co wtedy???? Znamy sytuację z lotniska w Kanadzie, gdzie tamtejsza policja śmiertelnie poraziła polaka.
kolego teraz wchodza w życie nowe paralizatory, które działają tylko na niektóre mięśnie z wyłaczeniem sercowego itd. więc sa bezpieczne. poczytałem trochę te wpisy w w znacznej częsci wypowiadaja sie ludzie nie majacy pojęcia o tej tematyce. bardzo dobrze, że dostają paralizatory bo gdybyśmy sprawdzili ilu ludzi może lub straciło życie po użyciu broni byłaby to niebotycznie wyższa liczba od tych, których poraził prąd. co do użycia środków przymusu bezpośredniego to nie jest eldorado, ze funkcjon ariusz kiedy chce uzywa np. paralizatora-sa obwarowania do każdego ze srodków.zakładajacy ten wątek to chyba się z księżyca urwał za uderzenie w twarz funkcjonariusza może rok więzienia a powinno być 5 lub więcej. w usa za takie za cięzkie pobicie dostaja po 50 lat!!!dochodzimy do takiego miejsca, że się krew w żylach burzy. w nowym 997 opisane sa takie sytuacje , że np. będący na wakacjach Anglik podhcodzi do radiowozu , otwiera drzwi i wali w twarz Policjantke, której poźniej zszywaja warge i co dostaje grzywnę chyba 1000 zł juz nie pamietam. taka polska gościnność a niech tam co to dla niego jak zarabia 2 tys funtow.mnie dośc często kontyrolują nad wodą i nigdy nie spotkalem sie z objawami braku kultury a jak ktoś łamię prawo musi sie liczyć ze w ostateczności dostanie trochę prądu
Ja nie mam nic przeciwko paralizatorom, przestrzegam tylko przed ich nadużywaniem. Byłem strażnikiem 12 lat i bardzo dobrze wiem, co to jest strach na nocnych kontrolach. Nieraz było podbramkowo, kiedy nas było dwóch, a kłusoli pięciu, podpitych, agresywnych. Nikt nie musi mi tłumaczyć co to jest zagrożenie. Według mnie, żeby nie było wątpliwości, powinno się jak najszybciej wzywać policję. No a PSR- owi życzę takich właśnie uprawnień, jak ma policja. Wszystko trzeba robić z głową.
Kolega #MASTINO wyjaśnił bardzo dokładnie co to jest broń bojowa i wkleił interesujące linki .
Paralizatory mają mieć strażnicy PSR , a nie SSR , więc po co te zbędne dyskusje i zbaczanie z tematu .
Kolego ryukon1975 , to że nie rozróżniasz pojęć o broni i strzelaniu w plecy przez PSR , to tylko świadczy o Twej nikłej wiedzy , wiec raczej się nie wypowiadaj , jak masz pisać takie bzdety .
No niestety takie sytuacje się zdarzają i są to tak zwane wypadki, jeśli ktoś jest agresywny albo Cię atakuje to jeśli masz przy sobie paralizator to raczej go użyjesz a nie będziesz się zastanawiał czy przypadkiem nie ma rozrusznika.
To może w kwestii małego podsumowania:1. W paralizatory ma zostać wyposażona Państwowa SR2. Paralizatory mają być uzupełnieniem luki między gazem a bronią palną. Paralizator użytkowany jest na "krótkich dystansach", w sytuacjach kiedy np warunki atmosferyczno - pogodowe wykluczają użycie gazu, a użycie broni palnej jest wykluczone z przyczyn proceduralnych.T.
Kolego @jurek to ze jesteś administratorem nie upoważnia cię do takiego tonu wobec forumowicza .Po to jest forum aby się wypowiadać w swoim zdaniu !!!!
Kolego @jurek to ze jesteś administratorem nie upoważnia cię do takiego tonu wobec forumowicza .Po to jest forum aby się wypowiadać w swoim zdaniu !!!!
Po pierwsze kol. @Jurek nie jest żadnym administratorem. Po drugie również wyraził swoje zdanie o wypowiedzi innego usera i nie jako moderator, ale jak każdy inny piszący. Ty z kolei kolego, nie wypowiedziałeś się merytorycznie ani jednym zdaniem w temacie, a wszedłeś tu jedynie po to, żeby skrytykować zdanie i rzekomo naganną postawę innego usera. Nie po to jest forum tematyczne. Po to jest forum, aby się wypowiadać swoim zdaniem NA TEMAT wątku, a nie na temat piszącego w nim. Tym bardziej, że wypowiedź jego jest zgodna z prawdą jak widać po opiniach pozostałych osób znających się na tym.
Co tak ostro z rana ? Saleta był lepszy i tyle. Już nie przeżywaj Macieju :)
Przepisy i Ustawy dotyczące wędkarstwa - grupa założona przez Jurka. To nie jest moderatorem tutaj ?
Przepisy i Ustawy dotyczące wędkarstwa - grupa założona przez Jurka. To nie jest moderatorem tutaj ?
Dyrektor i kierownik. Administrator a moderator, to dwie różne funkcje na forach :) Oj Mirek Mirek... Znowu :)
No wiesz... Ja tu nie mieszkam...
No wiesz... Ja tu nie mieszkam...
No wiesz... Ja także. Ale nieraz czytam i myślę zanim napiszę :)
Jestem na zwolnieniu lekarskim. Jasne ? :)
Witam. Widzę że macie ciekawą dyskusję.
Witam. Widzę że macie ciekawą dyskusję.
Ciekawa to był dopóki moderatorzy grupy nie usunęli połowy postów.:)
Więcej w tej grupie nic nie napiszę.
Witam, dlaczego zostały usunięte posty które dziś rano czytałem ???
czy tu występuje samowolka ? czy co jest grane, bo to nie pierwsza sytuacja zaobserwowana na tym portalu.