Witam chcę się dowiedzieć czy pasi konik to dobra przynęta jeśli tak to na jaką rybę?; ps; już wcześniej wystawiałem ten temat ale nie mogę znaleźć tego tematu na forum nie wiem chyba źle coś wystawiłem proszę o odpowiedź i dziekuje. :)
Po co kombinujesz jak przysłowiowy "Koń pod górę". Nie można wymyślać przynęty, a póżniej jeszcze wymyślać jaką rybę na nią złowić. Poznaj ryby, ich zwyczaje, środowisko w jakim żyją, a dowiesz się wielu ciekawych rzeczy, które Ci podpowiedzą jak postępować aby je złapać.
na upartego na wszystko idzie coś złapać,z ręka na sercu którego prawie nie mam ,złapałem krasia sporego na peta z papierosa ,tak że wybór przynęt jest spory.Na pewno idzie złapać rybę ,podejrzewam że na biedronke też złapiesz ,ale po co? Kolega ładnie napisał po co kobinować jak jest kilkanaście prostych innych sposobów.Słyszałem już o wędkarzach grzebiących w gównach ,śpiących z zgniłym mięsem itd....jak do cholery wchodzisz do sklepu i mówisz prosze paczke pinki 1,50 groszy ,paczke białego 1,50,ryz prażony 2,0 zeta,ochotka 3,50,czerwony (godzinka z wieczora i pełny słoik)- i to wszystko na kilka wypadów do tego kukurydze w supermarkecie za 1,80 i chopie łowisz na to wszystko co chcesz i gdzie chcesz , a zostaw te biedne pasikoniki ....niech se tam skaczą..
W moich okolicach bardzo popularna metoda: pasikonik + popuszczanka, tj. goły zestaw, i na dotyk. Miejsca gdzie dno przechodzi w żwirowo-kamieniste, i piękne klenie można przyciąć :)
Witam chcę się dowiedzieć czy pasi konik to dobra przynęta jeśli tak to na jaką rybę?;
ps; już wcześniej wystawiałem ten temat ale nie mogę znaleźć tego tematu na forum nie wiem chyba źle coś wystawiłem proszę o odpowiedź i dziekuje. :)
Drogi Koguciku!
Po co kombinujesz jak przysłowiowy "Koń pod górę". Nie można wymyślać przynęty, a póżniej jeszcze wymyślać jaką rybę na nią złowić. Poznaj ryby, ich zwyczaje, środowisko w jakim żyją, a dowiesz się wielu ciekawych rzeczy, które Ci podpowiedzą jak postępować aby je złapać.
marek ja na pasikonika łapie płocie i biorą doskonale.
BARTOSZIX2002
ja na pasikoniki i koniki polne łowie piękne garbusy :)
na upartego na wszystko idzie coś złapać,z ręka na sercu którego prawie nie mam ,złapałem krasia sporego na peta z papierosa ,tak że wybór przynęt jest spory.Na pewno idzie złapać rybę ,podejrzewam że na biedronke też złapiesz ,ale po co?
Kolega ładnie napisał po co kobinować jak jest kilkanaście prostych innych sposobów.Słyszałem już o wędkarzach grzebiących w gównach ,śpiących z zgniłym mięsem itd....jak do cholery wchodzisz do sklepu i mówisz prosze paczke pinki 1,50 groszy ,paczke białego 1,50,ryz prażony 2,0 zeta,ochotka 3,50,czerwony (godzinka z wieczora i pełny słoik)- i to wszystko na kilka wypadów do tego kukurydze w supermarkecie za 1,80 i chopie łowisz na to wszystko co chcesz i gdzie chcesz , a zostaw te biedne pasikoniki ....niech se tam skaczą..
W moich okolicach bardzo popularna metoda: pasikonik + popuszczanka, tj. goły zestaw, i na dotyk. Miejsca gdzie dno przechodzi w żwirowo-kamieniste, i piękne klenie można przyciąć :)
aha nom ok dzięki poprostu zapytałem ;) bo słyszałem o tym ale nigdy nie łowiłem a chciałem spróbować bo dużo ich skaka po trawie,