Inowacyjne ciekawostki to nie gadżeciarstwo, a te wiąże się ze sprzęciarstwem i niepotrzebną elektroniką.Z miarem upływu czasu co raz więcej zalewa Nas karpiarzy hi-endowego sprzętu i drogiej elektroniki.Moje pytanie po co skoro ułatwiając sobie życie utrudniamy je Naszym ukochanym Cyprinusom?Co ze starym porzekadłem wędkarskim Naszych ojców i dziadów,że rybie trzeba dać szanse,że łowi wędkarz a nie wędka albo sprzętu kupa a wędkarz dupa?Każdy je zna i słyszał ale jak przekłada się one na Nasze życie i wędkarstwo karpiowe?Dziś obserwacje wody,spławów ryb na wodzie i zwykłą lornetke dobrą zastępuje echo-sonda,ponton lub łódka zanętowa.Po co nęcić z kobry lub procy skoro można pilocik w łapkę i heja w siną dal papu wywozić sobie?Kto dziś ogląda mapki bioatmosferyczne albo sonduje dno kowadełkiem lub zwykłym patykiem?Są strony łowiska z mapkami głębokości i są wspomniane wcześniej echo-sondy i łódki zanętowe.Rozleniwiliśmy się koledzy karpiarze choć z racji że te słowo źle kojarzy się innym wędkarzom nie nazwę siebie nim nigdy.Napisze czemu od 2001 roku jak zacząłem interesować się wędkarstwem karpiowym to do 1999 roku byłem na etapie feederków,koszyczków zanętowych i dzwoneczków.Więcej w tamtych czasach jeździło się nad dziką wode fakt ale nie było tych wszystkich gadżeciarzy i sprzęciarzy wśród karpiarzy jacy są dziś.Dziś każdy ze starzem 2-3 lata posiada co najmniej sprzęt Anacondy albo Chuba zapominając często o bezpieczeństwie ryb.Zbyt małe maty do odhaczania albo podbieraki ledwo mieszczące mniejsze ryby słodko wodne jak np liny czy karasie w których londują często spore miśki.Brak środków do odkarzania i haczyków bezzadziorowych też woła o pomste do Nieba.Dobrze że co raz więcej łowisk wymaga mat i podbieraków dużych,nietypoweo karpiowych a te typowo karpiowe środki do odkarzania i haczyków bezzadziorowych.Co się stało ze zdrowym podejściem jakby nie było do tego sportu?Czy wszyscy początkujący kochają bardziej swój sprzęt niż ryby które udaje im się złapać?Czy wszyscy ze starzem 10 i ponad 10 lat należa do teamów karpiowych i mają własne sklepy?Gdzie tu radość i pasja?Może wygrywanie zawodów czytanie w Karp Maxie i oglądanie swojej faciaty są dziś ważniejsze?Pewnie znów rozpęta się burza w szklance wody ale warto poruszać takie tematy i poszukać w tym całym obłędzie odrobiny zdrowego rozsądku.Pozdrawam i czekam na Wasze reakcje.
Musze niestety tu poruszyć stronniczość portali karpiowych jak forum-karpiowe.pl gdzie promuje się firme Sanger Anaconda gdzie sponsorem nagród jest sklep-karpiowy.pl Pana Przemka B. i pisanie o czymś innym jak wspomniana firma jest lekko mowiąc niemile widziane tam.Wszędzie psioczymy na Naszą frme karpiową Tandem Baits a 90 procent ludzi ma zawsze coś pod ręką czy mate,kobre albo wędki nawet.Każdy z Nas,Ci którzy jak ja zaczynali bawić się w karpiarstwo w 2001 roku od czasu jej powstania w 1999 roku nie widzieli nic innego prócz niej i ewentualnie Anacondy które sukcesywnie od 2005 roku wchodziła na Nasz rynek.Sam do dziś dnia używam wielu rzeczy Sangera ale głównie zestawów końcowych i rzeczy do ich montarzu po kulki proteinowe i pellet.Niestety po roku 2008 Nasz kraj załały firmy Chub,Fox i Greys stając się dla każdego ogólno dostępne i to za przyzwoitą cenę.Pisze niestety bo wiele tego sprzętu trafiło w niepowołane ręce czytajcie do sprzęciarzy i gadżeciarzy.Dla mnie alternatywą są włoskie K-Karp,duński Pro Logic albo francuski Star Baits.Niby YAD i Sanger Anaconda są rewelacyjne ale niezawsze.Dziś powszechną praktyką staje się też przekłamywanie wagi ryby lub zoomowanie zdjęcia by ta wyglądała na większą.Ile ja widziałem takich zdjęć i śmiesznych opisów w Karp Maxie osób ogólnie znanych i szanowanych w moim mieście, tym bardziej przeze mnie ale do czasu właśnie.Czytało się o rybie wyciągnietej na dzikiej wodzie a tak naprawdę na łowisku komercyjnym.Czytało się o okazie rekordowym złapanych na pordukty TB tylko dlatego że był i jest sponsorem Parady Łowców Karp Maxa.W Naszym kraju nie ma żadnej alternatywy dla tego czasopisma które przez to że utrzymuje się z reklam bardziej ostatnio przypomina buletym reklamowy firmy wędkarskiej a nie czasopismo o tematyce wędkarstwa karpiowego.
CześćW większej części jestem gotów się z Tobą zgodzić.Jaki sprzęt mam to wiesz ale:Nadal używam stukadełka do wysondowania dna.Do nęcenia używam kobry lub rakiety. Myślę nad spombem.Matę mam dużą i podbierak też. Klinik siedzi na stałe w manelach.Do żadnego teamu nie należę. Na pytania tu na portalu o pierwszy sprzęt dla początkującego karpiarza odpowiadam : mata i podbierak a nie żyłki, wędki czy kulki.Co do haków bez zadziora to nie mam opinii czy aż tak nie kaleczą ryb szczególnie karpi.Do KM nie zamierzam ani pisać ani fotek słać, że ten oto karp został złowiony na kulki TB ( 4/5 WPISÓW REKORDOWYCH TO TB ).Zawody jedne w tym roku wygrałem z czego się cieszę ponieważ jedną z nagród jest dość duży rabat na 2012 rok w jednym ze znanych sklepów dla karpiarzy.Piszesz o zdrowym rozsądku. Który z karpiarzy go ma?Zawsze czegoś szuka, zbiera opinie, wącha lub próbuje smaków. To jest pasja.A jak widziałem gdzieś myśl to:PASJĄ SIĘ ŻYJE A NIE POŻYWIA :-)Janusz JKarp
Nie będe pisał o kimś konkretnie z imienia i nazwiska ale ten kto ma wiedzieć ten wie.Osoby te bywają nawet na forach i portalach ogólno wędkarskich jak to a nie tylko na typowo karpiowych.Mają swoich sługusów i donosicieli którzy mnie straszą sądem za pomówienie i publikacją ich wizerunków.Powiem jedno za swoje słowa biore pełną odpowiedzialność i nie będe jak te osoby chował się pod nickami róznymi,wysyłał znajomych na pszeszpiegi albo obrabiał komuś dupę za plecami co oni mają w zwyczaju.Śmiać mi się chce że są ludzie którzy bezkarnie piszą o kimś rózne głupoty a później z uśmieszkiem na ustach jadą na ich łowiska.Irytuje mnie jak musze podczas nocnych zasiadek wysłuchiwać tego jak rozwodzą się do białego rana na temat swojego sprzętu.Nie lubie mięsiarzy i sprzęciarzy wśród karpiarzy z pozdrowieniami Rafał Szulecki.
Szkoda że nie masz odwagi Panie Januszu JKarpie podpisać się z imienia i nazwiska jak ja ale mówią że prawdomówność to domena pijaków a odwaga głupców.Wniosek z tego że jestem pijanym głupcem widać.Co więcej dobrze wiesz że pisałem o Twoich znajomych Dominiku,Mariuszu,Przemku i Sebastianie.Niestety nie tylko oni mają złą u mnie opinie ale nie o to mi chodzi żeby robić tu prywatną wendete ale o uświadomienie paru rzeczy innym wędkującym ludziom i przeczytanie ich opinii na ten temat.
Janusz jakbym chciał wywlekać to bym pisał po imieniu i nazwisku ale sądze że nie tylko ja spotkałem się z takim procederem i rozumiem że to Twoi znajomi ale ja też ich znam nie od dziś.Fakt Przemka i Mariusza z widzenia tylko ale za to Dominika myśle dłużej niż Ty.Choć i Ciebie pamiętam z Okonia bo jeszcze chyba masz tam swoje zdjęcia w galerii prawda?Zresztą ja to w twarz mogę powiedzieć każdemu i nie musze szaleć w necie.Nie ja zacząłem ale ja skończe i tyle w temacie.
Szkoda że nie masz odwagi Panie Januszu JKarpie podpisać się z imienia i nazwiska jak ja ale mówią że prawdomówność to domena pijaków a odwaga głupców.Wniosek z tego że jestem pijanym głupcem widać.Co więcej dobrze wiesz że pisałem o Twoich znajomych Dominiku,Mariuszu,Przemku i Sebastianie.Niestety nie tylko oni mają złą u mnie opinie ale nie o to mi chodzi żeby robić tu prywatną wendete ale o uświadomienie paru rzeczy innym wędkującym ludziom i przeczytanie ich opinii na ten temat.
CześćRafał ależ tu jest wszystko:http://www.wedkuje.pl/wedkarz,56475 A ja mam wrażenie, że szukasz jakiegoś poklasku i poparcia na temat wymienionych Chłopaków.JK
ja tylko napiszę tyle że wy karpiarze to dziwnie skonstruowane społeczeństwo ,jak nikt z poza karpiarzy się z wami nie sprzecza to robicie to między sobą :))))
ja tylko napiszę tyle że wy karpiarze to dziwnie skonstruowane społeczeństwo ,jak nikt z poza karpiarzy się z wami nie sprzecza to robicie to między sobą :))))
A ja w sumie im zazdroszczę problemów i chyba ten temat przeważył dziś moją decyzję o niewykupowaniu karty PZW na najbliższy rok. Ostatnio sporo rozmawiałem z bratem ciotecznym żony który jest typowym "karpiarzem" i zauroczyło mnie ich środowisko. Bo czy problemem jest brak środka dezynfekującego na łowisku ? Nie uważam, choć sam go stosuję. Co więcej nie widzimy tu tematu kłusownictwa, ryb leżących pomiędzy nogami ogłuszonych o najbliższy kamień, sumów przywiązanych sznurkami do konarów (aby do rana, bo limit, bo na szarpaka, ale z uwiązaną dla niepoznaki ośmiornicą. Q-wa nikt nie widzi kłusowników z Burakowa, a SR leje na to mimo zgłoszeń), Pana Mariana (właściciela pewnej restauracji w Warszawie) który przyjeżdża co weekend z robakami za które "kupuje" ryby na wiślanym "berglu" i podaje je jako mazurskie na imprezach firmowych. Żenada. Wyjazd w Polskę - szukanie, gdzie by tu zapłacić PZW, porozumienia itd.... Dziś przejrzałem plecak wędkarski - karta, znaczki, pozwolenia, przelewy, pozwolenia GR (gospodarstw rybackich) cały plik - w sumie ok. 2000 zł. Zabrane z łowiska ryby - 1 lin wypuszczony w pobliskim, wujkowym stawie. Nie o ryby tu chodzi.
Łowiska specjalne inna bajka, stresu mam dość na codzień.
Atmosfera na wodach PZW, sami wiecie.
Przepraszam za żale i dziękuje koledzy po kiju.
Generalnie, otwarcie sezonu - żona do matki, ja na Chmielek.
ja tylko napiszę tyle że wy karpiarze to dziwnie skonstruowane społeczeństwo ,jak nikt z poza karpiarzy się z wami nie sprzecza to robicie to między sobą :))))
CześćJak zauważasz mam nadzieję nie my ( 99,99% karpiarzy ) a On nakręca temat.Miało być o pasji a wyszło jak zawsze :-)))))))))Poza tym nigdy tak nie było aby wszyscy wędkarze się zgadzali ze sobą szczególnie wirtualnie.Wiesiek witaj w klubie :-)JK
Karp musi być duży!Takie poniżej 10kg to przyłów.A większy jest przebiegły i nie łatwo go złowić.Na przestrzeni 40 lat złowiłem tylko trzy większe.Dwa po 12 i jeden 18 kg.Poszły do wody.Trzeba szanować trudnego przeciwnika.Ja nie obrażam się na producentów super sprzętu czy różnych udogodnień karpiarskich.Oni węszą w tym biznes.I zarabiają pieniądze.Chwała im za to.Ale jeśli karpiarze nie okażą cierpliwości i samozaparcia,wiedzy ichtiologicznej to żadna technika nic nie pomoże zwłaszcza na dużych wodach,bo na łowiskach karpiowych to żadna sztuka coś większego złowić.
CześćJa też nie mam pretensji do firm. Mało tego jak stać by mnie było hm... Już ja wiedziałbym co kupić.Masz rację: wiedza, obserwacja wody, samozaparcie a technika to dodatek.Z tymi łowiskami nie jest tak prosto jak się wydaje. Owszem łatwiej ale bywało i tak, że dwie doby tylko 3 ryby w wadze wigilijnej.Janusz JKarp
Ja nie jestem karpiarzem i nim się nie nazywam nigdy dlatego rozumiem co raz bardziej niechęć innych wędkarzy do karpiarzy i vice versa czasem karpiarzy do innych wędkarzy.Zjawisko o jakim tu napisałem to typowi bufoni i ściemniacze mieniący się karpiarzami a tak naprawdę to banda sprzęciarzy i mięsiarzy.Tłumaczyć nikomu nie muszę o co chodzi i to nie są osobiste wycieczki ale sama prawda Panie Januszu Kozłowski.A to że czasem wędkarz np spinningista ma w chlebaku swoim środek do odkażania i szczypce do wyciągania kotwicy, a taki wielki karpiarz jeden z drugim nie posiada nawet maty do odhaczania ryb albo właściwej wielkości podbieraka to wstyd.
Co do PZW uważam ich za bandę nic nie robiących złodziei takich samych jak Nasze PZW. Od 2008 roku nie opłacam karty wędkarskiej i długo jeszcze nie mam zamiaru. Wole jechać na tak zwane karpiowe burdele na komercje i zapłacić za czas jaki rzeczywiście spędzam nad wodą.W tym roku odkryłem fakt że sklepy ogólno wędkarskie są tańsze niż te typowo karpiowe patrz carpcity.pl,sklep-karpiowy.pl i inne,chodzi o asortyment typowo karpiowy np Anaconda Sanger w sklepie internetowym Askari albo Korda i Declime krokodyl.sklep.pl ale nie tylko.Dużo tańsze wędziska i kołowrotki Quantuma w szczupak.pl albo asortyment Tandem Baitsa w Centrum Wędkarskie Apolonia Bytom.
Co więcej Janusz JKarp powinieneś napisać 9.9 procent Ty i Twoich znajomych pseudo karpiarzy którzy żyją z reklamowania łowisk i producentów karpiowych.Z tego że napędzają ludzi ciemnych na łowiska komercyjne bez ryby albo wciskają początkującym karpiarzom ciemnotę.Jak myślisz że ja mam jedyny taką opinie to wyjdź czasem poza forum-karpiowe.pl np tu albo wejdź i poczytaj od początku posty na powercarp.pl np na swój temat.Pozdrawiam i bez komentarza bo jednak widzę za szybko napisałem że znormalniałeś.
Nie o karpiu powiem i sprzęcie....moja znajoma MARYSIA02/to jej nick na tym portalu/złowiła na Odrze lina ponad 2kg.....na bata.Oczywiście to był przypadek.Ale umiejętności wędkarskie zdecydowały o powodzeniu.Podobnie jest z karpiem.Umiejętności są decydujące.
Wiadomo ze bez wiedzy nawet dobrym sprzetem ryb sie nie polowi ale dobrym sprzetem przyjemniej powedkowac to tak jak z autami ludzie wola jezdzic mercedesem niz maluchem i taka jest prawda a kazdy lowi tym na co go stac i jezdzi tym na co go stac.Nie spotkalem jeszcze wedkarza takiego ktory niechcialby miec lepszego sprzetu niz ma obecnie
Wiadomo ze bez wiedzy nawet dobrym sprzetem ryb sie nie polowi ale dobrym sprzetem przyjemniej powedkowac to tak jak z autami ludzie wola jezdzic mercedesem niz maluchem i taka jest prawda a kazdy lowi tym na co go stac i jezdzi tym na co go stac.Nie spotkalem jeszcze wedkarza takiego ktory niechcialby miec lepszego sprzetu niz ma obecnie
Kolega piotrcarp ma absolutną rację.Lepszy sprzęt lepiej się trzyma w ręku,przyjemniej się na niego patrzy.Ale to nie kanon do łowienia dużych ryb.Łowimy tym czym dysponujemy,stosując różne kruczki stosownie do tego sprzętu.Na tym w końcu polega sport wędkarski,bo wędkarstwo jest sportem.
Witam kolege :)))) pewnie masz super sprzet albo jestes malo wymagajacy na moj sprzet tez nie moge nazekac nie jeden moze pozazdroscic ale moglby byc lepszy apetyt rosnie w miare jedzenia i to jest prawda
Nie mówię z perspektywy lepszego sprzętu czy mniejszych wymagań.Na przestrzeni lat to wszystko się zmieniało.42 lata temu złowiłem na zbiorniku w Turawie karpia 12kg.Wtedy to był wyczyn nie lada.Nie było takiego sprzętu jak dziś.Żyłkę Platil dostałem od stryja z Niemiec zachodnich.Kołowrotek o szpuli ruchomej.....takie czasy.Ołów do obciążeń się pozyskiwało z otuliny kabli elektrycznych.Poniemieckich.A ryb ile było!...........wspomnienia.
CześćWiesz co Rafał? Zakładasz w sumie fajny temat po czym zaczynasz pisać zupełnie nie na temat.Znowu zaczynasz od sprzęciarzy i mięsiarzy. A ty to przepraszam łowisz na leszczynę, siedzisz na wiaderku a na haczyk ( sądzę, że nie "no name" ale coś z TB ) zakładasz to co znalazłeś w trawie. Piszesz, że chcesz zachować zdrowy rozsądek przy doborze sprzętu i chwała Ci za To. Każdy z nas tak robi - ma to na co go stać zachowując zdrowy rozsądek przy kupowaniu sprzętu. Tylko po co zakładasz wątki z pytaniami o sprzęt? Kup sobie Carbomaxa Kongera i tyle ( bez obrazy dla posiadających te wędki ). Zwyczajny wędkarz czytając nazwy wymienianych przez Ciebie firm też może pomyśleć - ale sprzęciarz i gadżeciarz ( KKarp, Trabucco, Quantum, YAD, Korda, itp ). Wymieniasz sklepy z artykułami dla karpiarzy pisząc, że w jednych jest tanio a w drugich drogo.A widziałeś inne ceny na np kulki Imperiala? Po co kupiłeś kulki Imperiala jak są drogie? W szczupaku tańsze rzeczy Quntuma niż gdzie? W Askari jest może i taniej tylko pytanie brzmi : czy towar jest dostępny? Temat ten był fajny jak go założyłeś ale sam sobie strzeliłeś w kolano pisząc posty nie na temat.I nie mieszaj mnie do swoich prywatnych rozgrywek. Dostałeś BANY za ładny uśmiech? Sam sobie jesteś winny, że masz bany i tyle.Janusz JKarp
Po pierwsze o Kordzie nie pisałem a dobrze wiesz co mam bo pisałem na forum powercarp.pl Po drugie K-Karp i Trabucco to nie półka cenowa nawet Anacondy a co dopiero Chuba. Yad to też kijki po 200-300 zł a nie po 500-600 za sztukę wiec spokojnie nie popadaj w paranoje.Dobrze też wiesz o co mi chodzi ze sprzęciarzami i mięsiarzami.To nie są moje prywatne wojny ani opinie ale same fakty Janusz ja w przeciwieństwie do Ciebie i Twoich znajomych ani razu w wirtualu a tym bardziej w realu nie miałem uchybień od prawdy.Niestety temat założyłem taki a nie inny ale to o czym tu pisze wypacza pasje karpiowania zamieniając ja w to o czym tu mowa przeze mnie.Pozdrawiam i bez napinek, a Ciebie nie wciągam bo to nie moja wina że wędkujesz z ludźmi podobnymi sobie.
CześćJestem całkiem spokojny :-)Cieszę się, że możemy normalnie pogadać.Niestety Kordę jak i Delkima wtrąciłeś ( nie mówię, że masz ):" chodzi o asortyment typowo karpiowy np Anaconda Sanger w sklepie internetowym Askari albo Korda i Declime krokodyl.sklep.pl ale nie tylko.Dużo tańsze wędziska i kołowrotki Quantuma w szczupak.pl albo asortyment Tandem Baitsa w Centrum Wędkarskie Apolonia Bytom." Ale mniejsza o to. YAD ma w swojej ofercie drogie wędki:http://fishkat.infowm.pl/main.php?fid=204&pg=2&kt=410&skt=658&pos=4261&sid=724443ad2f1b6219faa8b3d35661d9b5#gora
tylko w Askari tego nie mają.Miłego dnia.Janusz JKarp
Pogadać możemy ale raczej nie zaprzyjaźnimy się ale na pewno spotkamy się kiedyś nad wodą. Już w 2007 roku jak byłem pierwszy raz w Okoniu pamiętam Ciebie jak okupowałeś stanowiska bliżej rybaczówki 1,2,3 sam lub z Dominikiem Bednarkiem.Pewnie tego nie pamiętasz ale pamięć bywa zawodna ale moja wzrokowa nigdy mnie nie zawiodła.Widzę że za przykład podałeś swój kijek a on faktycznie jeżeli chodzi o ofertę YAD jeden z najdroższych jak i nie najdroższy.
P.S odnośnie Kordy i Krytona wolę elementy końcowe Carp"UR"S albo Thinking Angler niż np modne ostatnio Atomica.Co do sprzętu na razie mam to co mam i nie zamierzam długo jeszcze zmieniać.Może po przyszłym sezonie kołowrotki i wędki.
CześćRafał ja nigdy nie łowiłem na Okoniu ze stanowisk 1,2 i 3. Raczej 8 lub koło drugiej wiaty 24 do 26. Czasem tylko 37.A z Dominikiem to też nie siadałem razem nigdy.JK
Inowacyjne ciekawostki to nie gadżeciarstwo, a te wiąże się ze sprzęciarstwem i niepotrzebną elektroniką.Z miarem upływu czasu co raz więcej zalewa Nas karpiarzy hi-endowego sprzętu i drogiej elektroniki.Moje pytanie po co skoro ułatwiając sobie życie utrudniamy je Naszym ukochanym Cyprinusom?Co ze starym porzekadłem wędkarskim Naszych ojców i dziadów,że rybie trzeba dać szanse,że łowi wędkarz a nie wędka albo sprzętu kupa a wędkarz dupa?Każdy je zna i słyszał ale jak przekłada się one na Nasze życie i wędkarstwo karpiowe?Dziś obserwacje wody,spławów ryb na wodzie i zwykłą lornetke dobrą zastępuje echo-sonda,ponton lub łódka zanętowa.Po co nęcić z kobry lub procy skoro można pilocik w łapkę i heja w siną dal papu wywozić sobie?Kto dziś ogląda mapki bioatmosferyczne albo sonduje dno kowadełkiem lub zwykłym patykiem?Są strony łowiska z mapkami głębokości i są wspomniane wcześniej echo-sondy i łódki zanętowe.Rozleniwiliśmy się koledzy karpiarze choć z racji że te słowo źle kojarzy się innym wędkarzom nie nazwę siebie nim nigdy.Napisze czemu od 2001 roku jak zacząłem interesować się wędkarstwem karpiowym to do 1999 roku byłem na etapie feederków,koszyczków zanętowych i dzwoneczków.Więcej w tamtych czasach jeździło się nad dziką wode fakt ale nie było tych wszystkich gadżeciarzy i sprzęciarzy wśród karpiarzy jacy są dziś.Dziś każdy ze starzem 2-3 lata posiada co najmniej sprzęt Anacondy albo Chuba zapominając często o bezpieczeństwie ryb.Zbyt małe maty do odhaczania albo podbieraki ledwo mieszczące mniejsze ryby słodko wodne jak np liny czy karasie w których londują często spore miśki.Brak środków do odkarzania i haczyków bezzadziorowych też woła o pomste do Nieba.Dobrze że co raz więcej łowisk wymaga mat i podbieraków dużych,nietypoweo karpiowych a te typowo karpiowe środki do odkarzania i haczyków bezzadziorowych.Co się stało ze zdrowym podejściem jakby nie było do tego sportu?Czy wszyscy początkujący kochają bardziej swój sprzęt niż ryby które udaje im się złapać?Czy wszyscy ze starzem 10 i ponad 10 lat należa do teamów karpiowych i mają własne sklepy?Gdzie tu radość i pasja?Może wygrywanie zawodów czytanie w Karp Maxie i oglądanie swojej faciaty są dziś ważniejsze?Pewnie znów rozpęta się burza w szklance wody ale warto poruszać takie tematy i poszukać w tym całym obłędzie odrobiny zdrowego rozsądku.Pozdrawam i czekam na Wasze reakcje.
Musze niestety tu poruszyć stronniczość portali karpiowych jak forum-karpiowe.pl gdzie promuje się firme Sanger Anaconda gdzie sponsorem nagród jest sklep-karpiowy.pl Pana Przemka B. i pisanie o czymś innym jak wspomniana firma jest lekko mowiąc niemile widziane tam.Wszędzie psioczymy na Naszą frme karpiową Tandem Baits a 90 procent ludzi ma zawsze coś pod ręką czy mate,kobre albo wędki nawet.Każdy z Nas,Ci którzy jak ja zaczynali bawić się w karpiarstwo w 2001 roku od czasu jej powstania w 1999 roku nie widzieli nic innego prócz niej i ewentualnie Anacondy które sukcesywnie od 2005 roku wchodziła na Nasz rynek.Sam do dziś dnia używam wielu rzeczy Sangera ale głównie zestawów końcowych i rzeczy do ich montarzu po kulki proteinowe i pellet.Niestety po roku 2008 Nasz kraj załały firmy Chub,Fox i Greys stając się dla każdego ogólno dostępne i to za przyzwoitą cenę.Pisze niestety bo wiele tego sprzętu trafiło w niepowołane ręce czytajcie do sprzęciarzy i gadżeciarzy.Dla mnie alternatywą są włoskie K-Karp,duński Pro Logic albo francuski Star Baits.Niby YAD i Sanger Anaconda są rewelacyjne ale niezawsze.Dziś powszechną praktyką staje się też przekłamywanie wagi ryby lub zoomowanie zdjęcia by ta wyglądała na większą.Ile ja widziałem takich zdjęć i śmiesznych opisów w Karp Maxie osób ogólnie znanych i szanowanych w moim mieście, tym bardziej przeze mnie ale do czasu właśnie.Czytało się o rybie wyciągnietej na dzikiej wodzie a tak naprawdę na łowisku komercyjnym.Czytało się o okazie rekordowym złapanych na pordukty TB tylko dlatego że był i jest sponsorem Parady Łowców Karp Maxa.W Naszym kraju nie ma żadnej alternatywy dla tego czasopisma które przez to że utrzymuje się z reklam bardziej ostatnio przypomina buletym reklamowy firmy wędkarskiej a nie czasopismo o tematyce wędkarstwa karpiowego.
CześćW większej części jestem gotów się z Tobą zgodzić.Jaki sprzęt mam to wiesz ale:Nadal używam stukadełka do wysondowania dna.Do nęcenia używam kobry lub rakiety. Myślę nad spombem.Matę mam dużą i podbierak też. Klinik siedzi na stałe w manelach.Do żadnego teamu nie należę. Na pytania tu na portalu o pierwszy sprzęt dla początkującego karpiarza odpowiadam : mata i podbierak a nie żyłki, wędki czy kulki.Co do haków bez zadziora to nie mam opinii czy aż tak nie kaleczą ryb szczególnie karpi.Do KM nie zamierzam ani pisać ani fotek słać, że ten oto karp został złowiony na kulki TB ( 4/5 WPISÓW REKORDOWYCH TO TB ).Zawody jedne w tym roku wygrałem z czego się cieszę ponieważ jedną z nagród jest dość duży rabat na 2012 rok w jednym ze znanych sklepów dla karpiarzy.Piszesz o zdrowym rozsądku. Który z karpiarzy go ma?Zawsze czegoś szuka, zbiera opinie, wącha lub próbuje smaków. To jest pasja.A jak widziałem gdzieś myśl to:PASJĄ SIĘ ŻYJE A NIE POŻYWIA :-)Janusz JKarp
Nie będe pisał o kimś konkretnie z imienia i nazwiska ale ten kto ma wiedzieć ten wie.Osoby te bywają nawet na forach i portalach ogólno wędkarskich jak to a nie tylko na typowo karpiowych.Mają swoich sługusów i donosicieli którzy mnie straszą sądem za pomówienie i publikacją ich wizerunków.Powiem jedno za swoje słowa biore pełną odpowiedzialność i nie będe jak te osoby chował się pod nickami róznymi,wysyłał znajomych na pszeszpiegi albo obrabiał komuś dupę za plecami co oni mają w zwyczaju.Śmiać mi się chce że są ludzie którzy bezkarnie piszą o kimś rózne głupoty a później z uśmieszkiem na ustach jadą na ich łowiska.Irytuje mnie jak musze podczas nocnych zasiadek wysłuchiwać tego jak rozwodzą się do białego rana na temat swojego sprzętu.Nie lubie mięsiarzy i sprzęciarzy wśród karpiarzy z pozdrowieniami Rafał Szulecki.
Szkoda że nie masz odwagi Panie Januszu JKarpie podpisać się z imienia i nazwiska jak ja ale mówią że prawdomówność to domena pijaków a odwaga głupców.Wniosek z tego że jestem pijanym głupcem widać.Co więcej dobrze wiesz że pisałem o Twoich znajomych Dominiku,Mariuszu,Przemku i Sebastianie.Niestety nie tylko oni mają złą u mnie opinie ale nie o to mi chodzi żeby robić tu prywatną wendete ale o uświadomienie paru rzeczy innym wędkującym ludziom i przeczytanie ich opinii na ten temat.
Rafał my tu o pasji a nie wywlekać różne sprawy:-)JK
Janusz jakbym chciał wywlekać to bym pisał po imieniu i nazwisku ale sądze że nie tylko ja spotkałem się z takim procederem i rozumiem że to Twoi znajomi ale ja też ich znam nie od dziś.Fakt Przemka i Mariusza z widzenia tylko ale za to Dominika myśle dłużej niż Ty.Choć i Ciebie pamiętam z Okonia bo jeszcze chyba masz tam swoje zdjęcia w galerii prawda?Zresztą ja to w twarz mogę powiedzieć każdemu i nie musze szaleć w necie.Nie ja zacząłem ale ja skończe i tyle w temacie.
Szkoda że nie masz odwagi Panie Januszu JKarpie podpisać się z imienia i nazwiska jak ja ale mówią że prawdomówność to domena pijaków a odwaga głupców.Wniosek z tego że jestem pijanym głupcem widać.Co więcej dobrze wiesz że pisałem o Twoich znajomych Dominiku,Mariuszu,Przemku i Sebastianie.Niestety nie tylko oni mają złą u mnie opinie ale nie o to mi chodzi żeby robić tu prywatną wendete ale o uświadomienie paru rzeczy innym wędkującym ludziom i przeczytanie ich opinii na ten temat.
CześćRafał ależ tu jest wszystko:http://www.wedkuje.pl/wedkarz,56475A ja mam wrażenie, że szukasz jakiegoś poklasku i poparcia na temat wymienionych Chłopaków.JK
ja tylko napiszę tyle że wy karpiarze to dziwnie skonstruowane społeczeństwo ,jak nikt z poza karpiarzy się z wami nie sprzecza to robicie to między sobą :))))
ja tylko napiszę tyle że wy karpiarze to dziwnie skonstruowane społeczeństwo ,jak nikt z poza karpiarzy się z wami nie sprzecza to robicie to między sobą :))))
:)
A ja w sumie im zazdroszczę problemów i chyba ten temat przeważył dziś moją decyzję o niewykupowaniu karty PZW na najbliższy rok. Ostatnio sporo rozmawiałem z bratem ciotecznym żony który jest typowym "karpiarzem" i zauroczyło mnie ich środowisko. Bo czy problemem jest brak środka dezynfekującego na łowisku ? Nie uważam, choć sam go stosuję. Co więcej nie widzimy tu tematu kłusownictwa, ryb leżących pomiędzy nogami ogłuszonych o najbliższy kamień, sumów przywiązanych sznurkami do konarów (aby do rana, bo limit, bo na szarpaka, ale z uwiązaną dla niepoznaki ośmiornicą. Q-wa nikt nie widzi kłusowników z Burakowa, a SR leje na to mimo zgłoszeń), Pana Mariana (właściciela pewnej restauracji w Warszawie) który przyjeżdża co weekend z robakami za które "kupuje" ryby na wiślanym "berglu" i podaje je jako mazurskie na imprezach firmowych. Żenada.
Wyjazd w Polskę - szukanie, gdzie by tu zapłacić PZW, porozumienia itd....
Dziś przejrzałem plecak wędkarski - karta, znaczki, pozwolenia, przelewy, pozwolenia GR (gospodarstw rybackich) cały plik - w sumie ok. 2000 zł. Zabrane z łowiska ryby - 1 lin wypuszczony w pobliskim, wujkowym stawie. Nie o ryby tu chodzi.
Łowiska specjalne inna bajka, stresu mam dość na codzień.
Atmosfera na wodach PZW, sami wiecie.
Przepraszam za żale i dziękuje koledzy po kiju.
Generalnie, otwarcie sezonu - żona do matki, ja na Chmielek.
Pozdro Karpiarze i dziękuje.
ja tylko napiszę tyle że wy karpiarze to dziwnie skonstruowane społeczeństwo ,jak nikt z poza karpiarzy się z wami nie sprzecza to robicie to między sobą :))))
CześćJak zauważasz mam nadzieję nie my ( 99,99% karpiarzy ) a On nakręca temat.Miało być o pasji a wyszło jak zawsze :-)))))))))Poza tym nigdy tak nie było aby wszyscy wędkarze się zgadzali ze sobą szczególnie wirtualnie.Wiesiek witaj w klubie :-)JK
Karp musi być duży!Takie poniżej 10kg to przyłów.A większy jest przebiegły i nie łatwo go złowić.Na przestrzeni 40 lat złowiłem tylko trzy większe.Dwa po 12 i jeden 18 kg.Poszły do wody.Trzeba szanować trudnego przeciwnika.Ja nie obrażam się na producentów super sprzętu czy różnych udogodnień karpiarskich.Oni węszą w tym biznes.I zarabiają pieniądze.Chwała im za to.Ale jeśli karpiarze nie okażą cierpliwości i samozaparcia,wiedzy ichtiologicznej to żadna technika nic nie pomoże zwłaszcza na dużych wodach,bo na łowiskach karpiowych to żadna sztuka coś większego złowić.
CześćJa też nie mam pretensji do firm. Mało tego jak stać by mnie było hm... Już ja wiedziałbym co kupić.Masz rację: wiedza, obserwacja wody, samozaparcie a technika to dodatek.Z tymi łowiskami nie jest tak prosto jak się wydaje. Owszem łatwiej ale bywało i tak, że dwie doby tylko 3 ryby w wadze wigilijnej.Janusz JKarp
Ja nie jestem karpiarzem i nim się nie nazywam nigdy dlatego rozumiem co raz bardziej niechęć innych wędkarzy do karpiarzy i vice versa czasem karpiarzy do innych wędkarzy.Zjawisko o jakim tu napisałem to typowi bufoni i ściemniacze mieniący się karpiarzami a tak naprawdę to banda sprzęciarzy i mięsiarzy.Tłumaczyć nikomu nie muszę o co chodzi i to nie są osobiste wycieczki ale sama prawda Panie Januszu Kozłowski.A to że czasem wędkarz np spinningista ma w chlebaku swoim środek do odkażania i szczypce do wyciągania kotwicy, a taki wielki karpiarz jeden z drugim nie posiada nawet maty do odhaczania ryb albo właściwej wielkości podbieraka to wstyd.
Co do PZW uważam ich za bandę nic nie robiących złodziei takich samych jak Nasze PZW.
Od 2008 roku nie opłacam karty wędkarskiej i długo jeszcze nie mam zamiaru.
Wole jechać na tak zwane karpiowe burdele na komercje i zapłacić za czas jaki rzeczywiście spędzam nad wodą.W tym roku odkryłem fakt że sklepy ogólno wędkarskie są tańsze niż te typowo karpiowe patrz carpcity.pl,sklep-karpiowy.pl i inne,chodzi o asortyment typowo karpiowy np Anaconda Sanger w sklepie internetowym Askari albo Korda i Declime krokodyl.sklep.pl ale nie tylko.Dużo tańsze wędziska i kołowrotki Quantuma w szczupak.pl albo asortyment Tandem Baitsa w Centrum Wędkarskie Apolonia Bytom.
Co więcej Janusz JKarp powinieneś napisać 9.9 procent Ty i Twoich znajomych pseudo karpiarzy którzy żyją z reklamowania łowisk i producentów karpiowych.Z tego że napędzają ludzi ciemnych na łowiska komercyjne bez ryby albo wciskają początkującym karpiarzom ciemnotę.Jak myślisz że ja mam jedyny taką opinie to wyjdź czasem poza forum-karpiowe.pl np tu albo wejdź i poczytaj od początku posty na powercarp.pl np na swój temat.Pozdrawiam i bez komentarza bo jednak widzę za szybko napisałem że znormalniałeś.
Nie o karpiu powiem i sprzęcie....moja znajoma MARYSIA02/to jej nick na tym portalu/złowiła na Odrze lina ponad 2kg.....na bata.Oczywiście to był przypadek.Ale umiejętności wędkarskie zdecydowały o powodzeniu.Podobnie jest z karpiem.Umiejętności są decydujące.
Wiadomo ze bez wiedzy nawet dobrym sprzetem ryb sie nie polowi ale dobrym sprzetem przyjemniej powedkowac to tak jak z autami ludzie wola jezdzic mercedesem niz maluchem i taka jest prawda a kazdy lowi tym na co go stac i jezdzi tym na co go stac.Nie spotkalem jeszcze wedkarza takiego ktory niechcialby miec lepszego sprzetu niz ma obecnie
Wiadomo ze bez wiedzy nawet dobrym sprzetem ryb sie nie polowi ale dobrym sprzetem przyjemniej powedkowac to tak jak z autami ludzie wola jezdzic mercedesem niz maluchem i taka jest prawda a kazdy lowi tym na co go stac i jezdzi tym na co go stac.Nie spotkalem jeszcze wedkarza takiego ktory niechcialby miec lepszego sprzetu niz ma obecnie
witam:))))mi wystarczy mój sprzęt wędkarski ,nie potrzebuję lepszego
Kolega piotrcarp ma absolutną rację.Lepszy sprzęt lepiej się trzyma w ręku,przyjemniej się na niego patrzy.Ale to nie kanon do łowienia dużych ryb.Łowimy tym czym dysponujemy,stosując różne kruczki stosownie do tego sprzętu.Na tym w końcu polega sport wędkarski,bo wędkarstwo jest sportem.
Witam kolege :)))) pewnie masz super sprzet albo jestes malo wymagajacy na moj sprzet tez nie moge nazekac nie jeden moze pozazdroscic ale moglby byc lepszy apetyt rosnie w miare jedzenia i to jest prawda
Nie mówię z perspektywy lepszego sprzętu czy mniejszych wymagań.Na przestrzeni lat to wszystko się zmieniało.42 lata temu złowiłem na zbiorniku w Turawie karpia 12kg.Wtedy to był wyczyn nie lada.Nie było takiego sprzętu jak dziś.Żyłkę Platil dostałem od stryja z Niemiec zachodnich.Kołowrotek o szpuli ruchomej.....takie czasy.Ołów do obciążeń się pozyskiwało z otuliny kabli elektrycznych.Poniemieckich.A ryb ile było!...........wspomnienia.
Ja mam do Janusza wielki szacun ,że mimo tego co czytam ,potrafi na spokojnie i rzeczowo prowadzić polemikę.
CześćWiesz co Rafał? Zakładasz w sumie fajny temat po czym zaczynasz pisać zupełnie nie na temat.Znowu zaczynasz od sprzęciarzy i mięsiarzy. A ty to przepraszam łowisz na leszczynę, siedzisz na wiaderku a na haczyk ( sądzę, że nie "no name" ale coś z TB ) zakładasz to co znalazłeś w trawie. Piszesz, że chcesz zachować zdrowy rozsądek przy doborze sprzętu i chwała Ci za To. Każdy z nas tak robi - ma to na co go stać zachowując zdrowy rozsądek przy kupowaniu sprzętu. Tylko po co zakładasz wątki z pytaniami o sprzęt? Kup sobie Carbomaxa Kongera i tyle ( bez obrazy dla posiadających te wędki ). Zwyczajny wędkarz czytając nazwy wymienianych przez Ciebie firm też może pomyśleć - ale sprzęciarz i gadżeciarz ( KKarp, Trabucco, Quantum, YAD, Korda, itp ). Wymieniasz sklepy z artykułami dla karpiarzy pisząc, że w jednych jest tanio a w drugich drogo.A widziałeś inne ceny na np kulki Imperiala? Po co kupiłeś kulki Imperiala jak są drogie? W szczupaku tańsze rzeczy Quntuma niż gdzie? W Askari jest może i taniej tylko pytanie brzmi : czy towar jest dostępny? Temat ten był fajny jak go założyłeś ale sam sobie strzeliłeś w kolano pisząc posty nie na temat.I nie mieszaj mnie do swoich prywatnych rozgrywek. Dostałeś BANY za ładny uśmiech? Sam sobie jesteś winny, że masz bany i tyle.Janusz JKarp
Po pierwsze o Kordzie nie pisałem a dobrze wiesz co mam bo pisałem na forum powercarp.pl
Po drugie K-Karp i Trabucco to nie półka cenowa nawet Anacondy a co dopiero Chuba.
Yad to też kijki po 200-300 zł a nie po 500-600 za sztukę wiec spokojnie nie popadaj w paranoje.Dobrze też wiesz o co mi chodzi ze sprzęciarzami i mięsiarzami.To nie są moje prywatne wojny ani opinie ale same fakty Janusz ja w przeciwieństwie do Ciebie i Twoich znajomych ani razu w wirtualu a tym bardziej w realu nie miałem uchybień od prawdy.Niestety temat założyłem taki a nie inny ale to o czym tu pisze wypacza pasje karpiowania zamieniając ja w to o czym tu mowa przeze mnie.Pozdrawiam i bez napinek, a Ciebie nie wciągam bo to nie moja wina że wędkujesz z ludźmi podobnymi sobie.
CześćJestem całkiem spokojny :-)Cieszę się, że możemy normalnie pogadać.Niestety Kordę jak i Delkima wtrąciłeś ( nie mówię, że masz ):" chodzi o asortyment typowo karpiowy np Anaconda Sanger w sklepie internetowym Askari albo Korda i Declime krokodyl.sklep.pl ale nie tylko.Dużo tańsze wędziska i kołowrotki Quantuma w szczupak.pl albo asortyment Tandem Baitsa w Centrum Wędkarskie Apolonia Bytom." Ale mniejsza o to. YAD ma w swojej ofercie drogie wędki:http://fishkat.infowm.pl/main.php?fid=204&pg=2&kt=410&skt=658&pos=4261&sid=724443ad2f1b6219faa8b3d35661d9b5#gora tylko w Askari tego nie mają.Miłego dnia.Janusz JKarp
Pogadać możemy ale raczej nie zaprzyjaźnimy się ale na pewno spotkamy się kiedyś nad wodą.
Już w 2007 roku jak byłem pierwszy raz w Okoniu pamiętam Ciebie jak okupowałeś stanowiska bliżej rybaczówki 1,2,3 sam lub z Dominikiem Bednarkiem.Pewnie tego nie pamiętasz ale pamięć bywa zawodna ale moja wzrokowa nigdy mnie nie zawiodła.Widzę że za przykład podałeś swój kijek a on faktycznie jeżeli chodzi o ofertę YAD jeden z najdroższych jak i nie najdroższy.
P.S odnośnie Kordy i Krytona wolę elementy końcowe Carp"UR"S albo Thinking Angler niż np modne ostatnio Atomica.Co do sprzętu na razie mam to co mam i nie zamierzam długo jeszcze zmieniać.Może po przyszłym sezonie kołowrotki i wędki.
CześćRafał ja nigdy nie łowiłem na Okoniu ze stanowisk 1,2 i 3. Raczej 8 lub koło drugiej wiaty 24 do 26. Czasem tylko 37.A z Dominikiem to też nie siadałem razem nigdy.JK
Czy łowienie karpi na odległościówki jest też wędkarstwem karpiowym? Nigdy się nad tym nie zastanawiałem;)
CześćTu nie chodzi o wędki. Karpiarstwo to pasja, a pasją się żyje a nie pożywia :-)JK
Czyli bywam też karpiarzem;)
CześćNo jak się pasją nie pożywiasz to witaj w klubie.JK
Widać mój błąd jeśli to nie Twoje zdjęcia są w galerii Okonia Janusz.
Co do strawy może duchowa Panowie?
Przysłowie mówi kocham nie zabijam.