Witam, 26 lipca na zbiorniku zaporowym Domaniów wracając z wyprawy wędkarskiej zauważyliśmy a raczej poczuliśmy smród?.......studzienka kanalizacyjna znajdująca się około 60 metrów od linij brzegowej wybiła i ścieki ze studzienki wypływały na powierzchnię i zaczynał się gromadzić w przybrzeżnych dołkach zbiornika zaczynał sie tworzyć strumień w kierunku wdy złapałem za telefon i zastanawiam się gdzie dzwonić?Wybrałem numer do Patrolu Terenowego Państwowej Straży Rybackiej tel 0502 205 449 odbiera strażnik mówię mu o zaistniałej sytuacji a on żadnego zainteresowania powiedział że dzisiaj nie pracuje i żebym zadzwonił w inne miejsce.Dzwoniłem jeszcze do Komendanta PSR ale zajęte to ojciec zadzwonił do kolegi który zna polcjantów pracujących w pobliżu zbiornika powiedział że oni się tym zajmą.No i na szczęście problem został naprawiony.Ale mam teraz pytanie czym zajmuje się PTPSR?
Między innymi tym właśnie. Powinien Twój ojciec zadzwonić do komendanta wojewódzkiego PSR i złożyć skargę na zignorowanie przez straznika PSR zgłoszenia o zanieczyszczeniu środowiska wodnego.
Bywały gorsze wpadki językowe na forum, jednak nie było takich nerwowych reakcji. Czy każde krytyczne słowo użyte względem Straży Rybackiej musi wywoływać tak nerwowe tiki? Wszyscy wiemy, że strażnicy, może nie wszyscy, ale wielu z nich, często folgują swej dumie i karają jak to już napisano staruszków bo czegoś tam nie wypełnili, albo smarkacza bo z kawałkiem patyka za pomocą kawałka znalezionej żyłki próbował złowić malutkiego karaska. Tuż za plecami kłusol z pontonu zadaje do wody sto metrów liny ze śrubami M-20, a tu biedny dziadzio nie wpisał daty do rejestru! Obojętnie jak się to pisze, czy razem czy osobno, jest to w tej materii najmniejsze zło. Błędy popełnia każdy, tak w życiu jak i w pisowni.
Bywały gorsze wpadki językowe na forum, jednak nie było takich nerwowych reakcji. Czy każde krytyczne słowo użyte względem Straży Rybackiej musi wywoływać tak nerwowe tiki? Wszyscy wiemy, że strażnicy, może nie wszyscy, ale wielu z nich, często folgują swej dumie i karają jak to już napisano staruszków bo czegoś tam nie wypełnili, albo smarkacza bo z kawałkiem patyka za pomocą kawałka znalezionej żyłki próbował złowić malutkiego karaska. Tuż za plecami kłusol z pontonu zadaje do wody sto metrów liny ze śrubami M-20, a tu biedny dziadzio nie wpisał daty do rejestru! Obojętnie jak się to pisze, czy razem czy osobno, jest to w tej materii najmniejsze zło. Błędy popełnia każdy, tak w życiu jak i w pisowni.
Niestety nie każdy wie co to skromność.Nie wiem co robi PSR bo ich nie spotykam.Jednak na pewno dużo piszą o swoich wyczynach na stronie głównej.Nie wiem tylko w jakim celu? Czy chcą tym odwrócić uwagę od tego co się dzieje nad wodami? Opiewają swoje wyczyny jakby robili coś więcej niż to za co biorą pieniądze i z czego się utrzymują. Może któryś z kolegów opisze co dziś robił w pracy.:)
Obawiam się kolego, że poruszyłeś bardzo bolesna strunę i wątek dzięki naszym wypowiedziom zostanie zamknięty. Zauważyłem już, że nie wolno tu krytykować nikogo. Tak inaczej pojęta demokracja.
Ja nigdzie nie zauważyłem tu "nerwowej reakcji". BEZ SŁOWA poprawiłem błąd we wpisie i uświadomiłem w odpowiedzi, że nie jest to czasownik i pisze się razem. Człowiek każdego dnia się uczy. Mniejsza o to.
Bywały gorsze wpadki językowe na forum, jednak nie było takich nerwowych reakcji. Czy każde krytyczne słowo użyte względem Straży Rybackiej musi wywoływać tak nerwowe tiki? Wszyscy wiemy, że strażnicy, może nie wszyscy, ale wielu z nich, często folgują swej dumie i karają jak to już napisano staruszków bo czegoś tam nie wypełnili, albo smarkacza bo z kawałkiem patyka za pomocą kawałka znalezionej żyłki próbował złowić malutkiego karaska. Tuż za plecami kłusol z pontonu zadaje do wody sto metrów liny ze śrubami M-20, a tu biedny dziadzio nie wpisał daty do rejestru! Obojętnie jak się to pisze, czy razem czy osobno, jest to w tej materii najmniejsze zło. Błędy popełnia każdy, tak w życiu jak i w pisowni.
Niestety nie każdy wie co to skromność.Nie wiem co robi PSR bo ich nie spotykam.Jednak na pewno dużo piszą o swoich wyczynach na stronie głównej.Nie wiem tylko w jakim celu? Czy chcą tym odwrócić uwagę od tego co się dzieje nad wodami? Opiewają swoje wyczyny jakby robili coś więcej niż to za co biorą pieniądze i z czego się utrzymują. Może któryś z kolegów opisze co dziś robił w pracy.:)
Pewnie że to odwracanie uwagi d prawdziwego stanu rzeczy. Wielkie sukcesy opisywane na forum... W miesiącu xxxx przeprowadziliśmy 20 kontroli, sprawdziliśmy 80 wedkarzy 3 pouczyliśmy jeden dostał mandat, którego i tak pewnie nie zapłaci. A tak poza tym, o czym się nie pisze. Pilnowaliśmy kumpli rybaków żeby im nikt w drogę nie właził?
Czy to jest forum polonistyczne albo studium wieczorowe? Myślę, że kolega przesadza z tym nauczaniem. Setki postów aż trącą na tym forum bykami, ale nikt się tym nie przejmuje nie licząc kilku sarkastycznych uwag. A tu jeden wyraz źle zapisany i już mamy lekcję polszczyzny. Bo ktoś się krytycznie wyraził o PSR? Chciałem tylko poznać powód, dlatego pytam.
Witam, 26 lipca na zbiorniku zaporowym Domaniów wracając z wyprawy wędkarskiej zauważyliśmy a raczej poczuliśmy smród?.......studzienka kanalizacyjna znajdująca się około 60 metrów od linij brzegowej wybiła i ścieki ze studzienki wypływały na powierzchnię i zaczynał się gromadzić w przybrzeżnych dołkach zbiornika zaczynał sie tworzyć strumień w kierunku wdy złapałem za telefon i zastanawiam się gdzie dzwonić? to ojciec zadzwonił do kolegi który zna polcjantów pracujących w pobliżu zbiornika powiedział że oni się tym zajmą.No i na szczęście problem został naprawiony.Ale mam teraz pytanie czym zajmuje się PTPSR?
Wybrałem numer do Patrolu Terenowego Państwowej
Straży Rybackiej tel 0502 205 449 odbiera strażnik mówię mu o
zaistniałej sytuacji a on żadnego zainteresowania powiedział że dzisiaj
nie pracuje i żebym zadzwonił w inne miejsce.Dzwoniłem jeszcze do
Komendanta PSR ale zajęte.
Właśnie tu jest ta różnica!!! Między SSR / PSR Choć powinien ów strażnik zareagować!!! SSR zawsze jest w pracy:) Owszem zdarzają się również wyjątki w śród strażników ale tacy są z tych szeregów osuwani!! W moim przypadku,11 stażu w SSR nie zdarzyło się by któryś ze strażników odmówił pomocy czy nie zareagował na wezwanie czy powiadomienie o kłusownictwie! Co do popełniania błędów!!! A kto podpisze się pod własnym nazwiskiem że nie popełnia błędów??? Nie ma takich ludzi...:)
Bywały gorsze wpadki językowe na forum, jednak nie było takich nerwowych reakcji. Czy każde krytyczne słowo użyte względem Straży Rybackiej musi wywoływać tak nerwowe tiki? Wszyscy wiemy, że strażnicy, może nie wszyscy, ale wielu z nich, często folgują swej dumie i karają jak to już napisano staruszków bo czegoś tam nie wypełnili, albo smarkacza bo z kawałkiem patyka za pomocą kawałka znalezionej żyłki próbował złowić malutkiego karaska. Tuż za plecami kłusol z pontonu zadaje do wody sto metrów liny ze śrubami M-20, a tu biedny dziadzio nie wpisał daty do rejestru! Obojętnie jak się to pisze, czy razem czy osobno, jest to w tej materii najmniejsze zło. Błędy popełnia każdy, tak w życiu jak i w pisowni.
Niestety nie każdy wie co to skromność.Nie wiem co robi PSR bo ich nie spotykam.Jednak na pewno dużo piszą o swoich wyczynach na stronie głównej.Nie wiem tylko w jakim celu? Czy chcą tym odwrócić uwagę od tego co się dzieje nad wodami? Opiewają swoje wyczyny jakby robili coś więcej niż to za co biorą pieniądze i z czego się utrzymują. Może któryś z kolegów opisze co dziś robił w pracy.:)
Pewnie że to odwracanie uwagi d prawdziwego stanu rzeczy. Wielkie sukcesy opisywane na forum... W miesiącu xxxx przeprowadziliśmy 20 kontroli, sprawdziliśmy 80 wedkarzy 3 pouczyliśmy jeden dostał mandat, którego i tak pewnie nie zapłaci. A tak poza tym, o czym się nie pisze. Pilnowaliśmy kumpli rybaków żeby im nikt w drogę nie właził?
Dla mnie też jest to oczywiste.Napisałem to w formie pytań żeby nie wyszło że narzucam swoje zdanie.
Bywały gorsze wpadki językowe na forum, jednak nie było takich nerwowych reakcji. Czy każde krytyczne słowo użyte względem Straży Rybackiej musi wywoływać tak nerwowe tiki? Wszyscy wiemy, że strażnicy, może nie wszyscy, ale wielu z nich, często folgują swej dumie i karają jak to już napisano staruszków bo czegoś tam nie wypełnili, albo smarkacza bo z kawałkiem patyka za pomocą kawałka znalezionej żyłki próbował złowić malutkiego karaska. Tuż za plecami kłusol z pontonu zadaje do wody sto metrów liny ze śrubami M-20, a tu biedny dziadzio nie wpisał daty do rejestru! Obojętnie jak się to pisze, czy razem czy osobno, jest to w tej materii najmniejsze zło. Błędy popełnia każdy, tak w życiu jak i w pisowni.
Niestety nie każdy wie co to skromność.Nie wiem co robi PSR bo ich nie spotykam.Jednak na pewno dużo piszą o swoich wyczynach na stronie głównej.Nie wiem tylko w jakim celu? Czy chcą tym odwrócić uwagę od tego co się dzieje nad wodami? Opiewają swoje wyczyny jakby robili coś więcej niż to za co biorą pieniądze i z czego się utrzymują. Może któryś z kolegów opisze co dziś robił w pracy.:)
Pewnie że to odwracanie uwagi d prawdziwego stanu rzeczy. Wielkie sukcesy opisywane na forum... W miesiącu xxxx przeprowadziliśmy 20 kontroli, sprawdziliśmy 80 wedkarzy 3 pouczyliśmy jeden dostał mandat, którego i tak pewnie nie zapłaci. A tak poza tym, o czym się nie pisze. Pilnowaliśmy kumpli rybaków żeby im nikt w drogę nie właził?
Dla mnie też jest to oczywiste.Napisałem to w formie pytań żeby nie wyszło że narzucam swoje zdanie.
To jest dobre... Niby SSR więc chłopaki nie muszą ale po jakiego grzyba wstępują do SSR skoro w całym kwartale przeprowadzają 3 kontrole?,
....... . Przeprowadzono 11 akcji połowów wędkarskich ......... PLUS te trzy z PSR! Kwartał ma 3 miesiące, w miesiącu są 4 soboty przeważnie, 3 x 4 = 12. Czyli co sobota kontrole.
To my społeczna straż , też z Płocka ---- ściągnęliśmy kłusownikom ponad 1.5 kilometra sieci .................. i Nam za to nie płacą , robimy to społecznie dla dobra wszystkich wędkarzy .
To my społeczna straż , też z Płocka ---- ściągnęliśmy kłusownikom ponad 1.5 kilometra sieci .................. i Nam za to nie płacą , robimy to społecznie dla dobra wszystkich wędkarzy .
Ależ co Ty kłamiesz Jurek. Nie wiem po co wstąpiłeś do SSR. Dla durnowatego półtora kilometra sieci kłusowniczych? Nie wiem dlaczego Ty jeszcze nie mieszkasz na brzegu Wisły i 24 na dobę nie pilnujesz łowisk "PANOM" wędkarzom, którym jest wciąż mało kontroli jeleni z SSR.
Nikt nikogo nie zmuszał do wstępowania w szeregi Straży Rybackiej czy to społecznej czy to państwowej. W jednym i drugim przypadku ludzie którzy się na coś podobnego decydują czynią to z własnej woli. Jedni mają to wpisane w angaż, a drudzy robią to społecznie, więc raczej z przekonania czy powołania. Jeśli ktoś chce być strażnikiem społecznym, to niech tę funkcję wykonuje z powagą, zaangażowaniem i poświęceniem, bo to był jego wybór. Był to wybór wolny i świadomy. Jeśli zaś nie chce tych obowiązków wykonywać z prawdziwym zaangażowaniem, to niech raczej zrezygnuje, bo taki strażnik który się nie poświęca swym zadaniom nie ma racji bytu. Ale jeśli jest przekonany co do swojego powołania, to niech się nie chwali, tylko niech działa i niech jego działania są widoczne. Niech nie płacze ile to paliwa i czasu poświęca, bo tak naprawdę nikogo to nie obchodzi i nikt nie będzie mu dokładał ze swej kieszeni. Jeśli zaś strażnik jest etatowym pracownikiem PSR, to mu za tę robotę płacą i też nikt nie będzie się ekscytował płaczem jak to trudna i niewdzięczna praca. Koniec końców każdy może położyć tę funkcję i zająć się np. uprawą papryki. Dlaczego zazwyczaj jedni i drudzy tak namiętnie płaczą i skarżą się na swój los? W dodatku z różnych stron kraju docierają do nas sygnały albo o ignorancji jednych i drugich, albo o braku kultury, albo o nadgorliwości. Więcej jest sygnałów o tym, niż o interwencjach z prawdziwego zdarzenia utrzymanych w konwencji profesjonalizmu i wybitnej wiedzy prawnej i społecznej. Każdy z nas, wędkarzy, może z łatwością policzyć na palcach jednej ręki ilość kontroli jakich doświadczył w ciągu kilku, kilkunastu lat wędkowania. Samo się więc nasuwa zdanie, że ten cały cyrk nie ma najmniejszego sensu i że w Polsce powinno się raczej dofinansować policję by mogła pilnować porządku w sferze akwenów wodnych, zamiast marnować środki na coś, co jest w większości tylko wirtualną grą obliczoną na efekt pokazu fajerwerków po których następuje przerwa aż do następnego Sylwestra.
....... . Przeprowadzono 11 akcji połowów wędkarskich ......... PLUS te trzy z PSR! Kwartał ma 3 miesiące, w miesiącu są 4 soboty przeważnie, 3 x 4 = 12. Czyli co sobota kontrole.
W kwartale było 13 sobót. Nawet gdyby tak było jak piszesz że było w sumie 14 akcji. 7 strażników + strażnicy PSR + w czterech kontrolach SSR z Płocka. Zapewne kilkunastu chłopa. Wszyscy jeździli autobusem razem na te kontrole czy się podzielili na mniejsze grupy?
Gdyby się podzielili nawet na dwie po 6 osób to by im wypadało 2 akcje w miesiącu. Zebrali wszyscy 290m sieci pouczyli dwadziesciakilka osób i "asystowali" przy wręczeniu 38 mandatów. To Rzeczywiście niesamowite poświęcenie, narażanie życia i rodzin
To jest śmiech na sali. Chcecie to sobie bądźcie w tym SSR czy PSR ale nie róbcie z siebie wielkich bohaterów jak wybierzecie się 2 w miesiącu na akcję i kogoś pouczycie.
2 razy w miesiącu? a gdyby się podzielić na 4 trzyosobowe grupy to już by nawet raz na miesiąc nie było
I jeszcze jedno 290m sieci to by wpadało jakieś 2 metry sieci na jednego strażnika - no sukces brawo:)
Jerzy nie prawda nie mamy tego w dupie chwała ssr za dobrą robote bo wam za to nie płacą natomiast panowie z psr mają za to kase i to jest ich obowiązek. Z drugiej strony taki społecznik wstępuje do ssr chyba dla siebie -z własnej woli i łapie kłusoli dla własnej satysfakcji a nie na pokaz.
Jerzy nie prawda nie mamy tego w dupie chwała ssr za dobrą robote bo wam za to nie płacą natomiast panowie z psr mają za to kase i to jest ich obowiązek. Z drugiej strony taki społecznik wstępuje do ssr chyba dla siebie -z własnej woli i łapie kłusoli dla własnej satysfakcji a nie na pokaz.
kaktus by mi już dawno na dłoni wyrósł jak oni by to za darmo robili znajomy (wstyd się przyznawać że się takiego zna) jest w ssr i ciągle się chwali a to obiad w knajpie im koło na patrolu ufundowało a to spodnie z kurtałką za darmoszkę dostał raz mówi do mnie Adaś dzisiaj jestem w patrolu spokojnie możesz kłusować ja do niego po pierwsze nigdy nie kłusuje a po drugie z ciebie to popierdułka nie strażnik
Diablo
....... . Przeprowadzono 11 akcji połowów wędkarskich ......... PLUS te trzy z PSR! Kwartał ma 3 miesiące, w miesiącu są 4 soboty przeważnie, 3 x 4 = 12. Czyli co sobota kontrole.
W kwartale było 13 sobót. Nawet gdyby tak było jak piszesz że było w sumie 14 akcji. 7
strażników + strażnicy PSR + w czterech kontrolach SSR z Płocka.
Zapewne kilkunastu chłopa. Wszyscy jeździli autobusem razem na te
kontrole czy się podzielili na mniejsze grupy?
Gdyby się podzielili nawet na dwie po 6 osób to by im wypadało 2 akcje w miesiącu. Zebrali
wszyscy 290m sieci pouczyli dwadziesciakilka osób i "asystowali" przy
wręczeniu 38 mandatów. To Rzeczywiście niesamowite poświęcenie,
narażanie życia i rodzin
To jest śmiech na sali. Chcecie to
sobie bądźcie w tym SSR czy PSR ale nie róbcie z siebie wielkich
bohaterów jak wybierzecie się 2 w miesiącu na akcję i kogoś pouczycie.
2 razy w miesiącu? a gdyby się podzielić na 4 trzyosobowe grupy to już by nawet raz na miesiąc nie było
I jeszcze jedno 290m sieci to by wpadało jakieś 2 metry sieci na jednego strażnika - no sukces brawo:)
@Diablo , czytaj uważnie , to był wstawiony przez Ciebie komentarz i link do pracy i kontroli PSR i SSR z Wyszogrodu , a asystowali im 3 razy PSR z Płocka .
Natomiast ja piszę o moim Kole Wędkarskim , jeżeli już wypłynął temat .Moja jurysdykcja dotyczy również Wyszogrodu , bo to powiat płocki , ale ja napisałem o społecznych strażnikach z Płocka i pracy społecznej wokół tego miasta , a nie z Wyszogrodu .I nikt się tu nie użala . Lepiej pisz do poprawnego adresata , na jego stronie , a nie wszystko wrzucasz do jednego worka
Wystarczyło by napisać w temacie psota tylko PSR i odrazu dyskusja czy oni robią to za darmo?Czy oni wogule wiedzą czym się na tym znają?Gdzie oni są kiedy ich potrzeba?Skończcie już z tym.A tak wogule to ja sam bardzo lubię wędkować i jak będę mógł to pujdę na społeczniaka.
Ale proszę bardzo! Idź na społeczniaka. To jest twoja wola. Ale później nie przychodź i nie płacz jak to musisz prywatne środki i rodzinę poświęcać. Wybierzesz sobie taką drogę to nią będziesz kroczył, tylko nie licz na to, że ktoś będzie ci współczuł bo wtedy twój wybór nie będzie miał sensu.
jedrek6661
kaktus by mi już dawno na dłoni wyrósł
jak oni by to za darmo robili znajomy (wstyd się przyznawać że się
takiego zna) jest w ssr i ciągle się chwali a to obiad w knajpie im koło
na patrolu ufundowało a to spodnie z kurtałką za darmoszkę dostał raz
mówi do mnie Adaś dzisiaj jestem w patrolu spokojnie możesz kłusować ja
do niego po pierwsze nigdy nie kłusuje a po drugie z ciebie to
popierdułka nie strażnik
To tylko o Tobie świadczy , że jesteś nieetycznym wędkarzem , bo ja na Twoim miejscu powiadomił bym odpowiednie służby , i tego kolegi już by nie było w SSR .
Ale Wy tylko umiecie dużo krzyczeć , kapować to jest ble , ble ...., nie wypada , bo co powiedzą znajomi ? , więc nie narzekajcie , że szerzy się kłusownictwo .
A może zostałeś ukarany przez PSR lub SSR i teraz krokodyle łzy do wszystkich strażników . Jak nie będzie czego łowić , to będziecie narzekać , a gdzie byli strażnicy ???
kaktus by mi już dawno na dłoni wyrósł jak oni by to za darmo robili znajomy (wstyd się przyznawać że się takiego zna) jest w ssr i ciągle się chwali a to obiad w knajpie im koło na patrolu ufundowało a to spodnie z kurtałką za darmoszkę dostał raz mówi do mnie Adaś dzisiaj jestem w patrolu spokojnie możesz kłusować ja do niego po pierwsze nigdy nie kłusuje a po drugie z ciebie to popierdułka nie strażnik
Wystarczyło by napisać w temacie psota tylko PSR i odrazu dyskusja czy oni robią to za darmo?Czy oni wogule wiedzą czym się na tym znają?Gdzie oni są kiedy ich potrzeba?Skończcie już z tym.A tak wogule to ja sam bardzo lubię wędkować i jak będę mógł to pujdę na społeczniaka.
Tak, takich ludzi nam trzeba do kontroli. Jak ktoś może znać ze zrozumieniem RAPR jak w 3 zdaniach robi 6 błedów ortograficznych
Wystarczyło by napisać w temacie psota tylko PSR i odrazu dyskusja czy oni robią to za darmo?Czy oni wogule wiedzą czym się na tym znają?Gdzie oni są kiedy ich potrzeba?Skończcie już z tym.A tak wogule to ja sam bardzo lubię wędkować i jak będę mógł to pujdę na społeczniaka.
Przecież by chronic wodę nie musisz należec do żadnej straży,wystarczy posiadac przy sobie telefon.
Zniżki są tylko w niektórych Okręgach .Podam Ci przykład w Okręgu Toruń , było 2 złote dla każdego strażnika , teraz jest tylko 5 złotych , ale czy słyszałeś , żeby coś było napisane o kłusownictwie . Ten portal powstał też po to , żeby piętnować kłusowników , pisać o miejscach gdzie to kłusownictwo jest największe , przy okazji pomagając tymi informacjami wędkarzom .
Wystarczyło by napisać w temacie psota tylko PSR i odrazu dyskusja czy oni robią to za darmo?Czy oni wogule wiedzą czym się na tym znają?Gdzie oni są kiedy ich potrzeba?Skończcie już z tym.A tak wogule to ja sam bardzo lubię wędkować i jak będę mógł to pujdę na społeczniaka.
Przecież by chronic wodę nie musisz należec do żadnej straży,wystarczy posiadac przy sobie telefon.
Nie zawsze. Ja nie lubię łowić w miejscach często odwiedzanych, często zapuszczam się w tereny bardziej dzikie. Zadzwonię na policję to oni nie wiedzą gdzie jestem i przez godzinę na słuchawce mam ich prowadzić jedźcie tu a potem tu a później czeka was półgodzinny marsz po krzakach.
Zadzwonię do PSR to nikt nie odbierze
Zadzwonię do SSR to muszę trafić akurat na tą ich "sobotę pracującą"
Nikt tu nie płacze, że pracuje społecznie, tylko że ludzie oczekują od społecznych gruszek na wierzbie i cudów na kiju nie mając pojęcia z czym to się dla każdego społecznego wiąże. Bo żądać jest najłatwiej i kazać zamknąć pyski, oczy i uszy na krytykę. A krytyka uczciwie pracujących społecznych, jest po prostu chamstwem i wielkopanieństwem ze strony wielu osób. Bo społeczny to robi bo chce, kiedy chce i po co chce, A NIE ŻE MUSI i nikt nie ma prawa wymagać od takiego więcej niż on sam jest w stanie dać SPOŁECZNIE-czyli ZA NIC i niczego NIE MUSI charytatywnie, jak to wielu uważa i wymaga. Jeden może patrolować 20 razy w miesiącu, a inny 5 razy w miesiącu, ALE CHCE I ROBI TO. PSR to już zupełnie inna bajka. Wymień mi jeden zawód, jedną funkcję, na której warunki pracy nikt się nie skarży. Nawet w twoim górnictwie od zarania dziejów górnicy na coś tam się skarżyli, narzekali, strajkowali i narzekać będą, co nie znaczy, że społeczeństwo ma tego dość i krytykuje Wasze narzekania. Zresztą już ten temat był wielokrotnie poruszany i nie ma sensu do tego wracać, bo twój stosunek do służb mundurowych mających nadzór nad szarym obywatelem w jakieijś tam dziedzinie życia był i jest doskonale znany większości forumowiczów. Wymagania większe niż możliwości i życiowe i prywatne i finansowe w stosunku do SPOŁECZNYCH strażników, to po prostu bezczelność i chamstwo. Strażnik społeczny, który chociaż raz w miesiącu poświęci swój czas, rodzinę, pieniądze na kontrole, łapanie kłusoli czy karanie nieuczciwych wędkarzy, już zasługuje na dobre słowo, a nie żądania i narzekania rozkapryszonych wędkarzy, ŻE MA TYRAĆ WIĘCEJ. Do pyskowania i marudzenia, narzekania, psioczenia, obrażania, to zawsze jest tysiące chętnych, ale żeby CHOCIAŻ jeden taki RAZ W MIESIĄCU z blachą i legitymacją ruszył tyłek na łowiska i zamiast wędkowania przeleźć z buta 10 km po błocie i krzaczyskach i autem 100 po dziurawych drogach i terenie off road"owym, to już odważniaków nie ma. "Chciałeś być społecznym, to zamknij ryj, nie narzekaj i tyraj dla wędkarzy"- to zwykłe buractwo i tchórzostwo. Mam wielu kolegów czynnie pracujących zawodowo, mających rodziny, pracujących trzyzmianowo, a RAZ W miesiącu jadą na patrol SSR. A narzekający burak siedzi na rybach czy w domu albo knajpie w tym czasie i woli krzywić się i pyskować na takiego, ze za mało pilnuje JEGO ryb i łowisk. Żenułłaaa.....
No chyba wszystko ponieważ padło tu już tyle słów krytyki pod adresem Straży Obu Rodzajów, że mając na uwadze iż nie wolno na tym forum niczego krytykować jeśli się nie jest funkcyjnym a zwykłym użytkownikiem, że pewnie zaraz wątek poleci. Zwykła procedura. Ja tylko sobie założyłem kiedy poleci i chcę się przekonać czy miałem rację. :-)
Jeszcze jedno zdanie do Jurka jakby mieli za co to już by mnie dawno ukarali ale nie mają za co a to co do mnie powiedział to uznałem za żart a ich przełożeni niech się lepiej zajmą kłusolami a nie nieudolnym poczuciem humoru swoich podwładnych
Nikt tu nie płacze, że pracuje społecznie, tylko że ludzie oczekują od społecznych gruszek na wierzbie i cudów na kiju nie mając pojęcia z czym to się dla każdego społecznego wiąże. Bo żądać jest najłatwiej i kazać zamknąć pyski, oczy i uszy na krytykę. A krytyka uczciwie pracujących społecznych, jest po prostu chamstwem i wielkopanieństwem ze strony wielu osób. Bo społeczny to robi bo chce, kiedy chce i po co chce, A NIE ŻE MUSI i nikt nie ma prawa wymagać od takiego więcej niż on sam jest w stanie dać SPOŁECZNIE-czyli ZA NIC i niczego NIE MUSI charytatywnie, jak to wielu uważa i wymaga. Jeden może patrolować 20 razy w miesiącu, a inny 5 razy w miesiącu, ALE CHCE I ROBI TO. PSR to już zupełnie inna bajka. Wymień mi jeden zawód, jedną funkcję, na której warunki pracy nikt się nie skarży. Nawet w twoim górnictwie od zarania dziejów górnicy na coś tam się skarżyli, narzekali, strajkowali i narzekać będą, co nie znaczy, że społeczeństwo ma tego dość i krytykuje Wasze narzekania. Zresztą już ten temat był wielokrotnie poruszany i nie ma sensu do tego wracać, bo twój stosunek do służb mundurowych mających nadzór nad szarym obywatelem w jakieijś tam dziedzinie życia był i jest doskonale znany większości forumowiczów. Wymagania większe niż możliwości i życiowe i prywatne i finansowe w stosunku do SPOŁECZNYCH strażników, to po prostu bezczelność i chamstwo. Strażnik społeczny, który chociaż raz w miesiącu poświęci swój czas, rodzinę, pieniądze na kontrole, łapanie kłusoli czy karanie nieuczciwych wędkarzy, już zasługuje na dobre słowo, a nie żądania i narzekania rozkapryszonych wędkarzy, ŻE MA TYRAĆ WIĘCEJ. Do pyskowania i marudzenia, narzekania, psioczenia, obrażania, to zawsze jest tysiące chętnych, ale żeby CHOCIAŻ jeden taki RAZ W MIESIĄCU z blachą i legitymacją ruszył tyłek na łowiska i zamiast wędkowania przeleźć z buta 10 km po błocie i krzaczyskach i autem 100 po dziurawych drogach i terenie off road"owym, to już odważniaków nie ma. "Chciałeś być społecznym, to zamknij ryj, nie narzekaj i tyraj dla wędkarzy"- to zwykłe buractwo i tchórzostwo. Mam wielu kolegów czynnie pracujących zawodowo, mających rodziny, pracujących trzyzmianowo, a RAZ W miesiącu jadą na patrol SSR. A narzekający burak siedzi na rybach czy w domu albo knajpie w tym czasie i woli krzywić się i pyskować na takiego, ze za mało pilnuje JEGO ryb i łowisk. Żenułłaaa.....
Ty chyba z choinki się urwałeś jak porównujesz górnika który zarabia na chleb dla rodziny i strażnika SSR który przyczepi se blache dla 100 zł mniejszej składki.
JOPEK1971
Wystarczyło by
napisać w temacie psota tylko PSR i odrazu dyskusja czy oni robią to za
darmo?Czy oni wogule wiedzą czym się na tym znają?Gdzie oni są kiedy ich
potrzeba?Skończcie już z tym.A tak wogule to ja sam bardzo lubię
wędkować i jak będę mógł to pujdę na społeczniaka.
Przecież by chronic wodę nie musisz należec do żadnej straży,wystarczy posiadac przy sobie telefon.
Zgadzam się z Tobą Radku , obaj bardzo dobrze wiemy jakie jest kłusownictwo na Wiśle koło Włocławka , ale dobrze napisałeś wystarczy mieć telefon i dobre chęci oraz upór i wytrwałość .
Wielu z Was nie rozumnie , że można robić coś za darmo , dla Was to nie dociera ......................... . Pewnie też uważacie , żeby dostać w r..a , to też trzeba zasłużyć
W kwartale było 13 sobót. Nawet gdyby tak było jak piszesz że było w sumie 14 akcji. 7 strażników + strażnicy PSR + w czterech kontrolach SSR z Płocka. Zapewne kilkunastu chłopa. Wszyscy jeździli autobusem razem na te kontrole czy się podzielili na mniejsze grupy?
Gdyby się podzielili nawet na dwie po 6 osób to by im wypadało 2 akcje w miesiącu. Zebrali wszyscy 290m sieci pouczyli dwadziesciakilka osób i "asystowali" przy wręczeniu 38 mandatów. To Rzeczywiście niesamowite poświęcenie, narażanie życia i rodzin
To jest śmiech na sali. Chcecie to sobie bądźcie w tym SSR czy PSR ale nie róbcie z siebie wielkich bohaterów jak wybierzecie się 2 w miesiącu na akcję i kogoś pouczycie.
2 razy w miesiącu? a gdyby się podzielić na 4 trzyosobowe grupy to już by nawet raz na miesiąc nie było
I jeszcze jedno 290m sieci to by wpadało jakieś 2 metry sieci na jednego strażnika - no sukces brawo:)
Nie, wystarczy jechać w trzy osobówki, wiesz? No, ale ty zapewne byś podniósł średnią wykrywalności. Bohatera i to uciśnionego i poszkodowanego, niezadowolonego z pracy strażników SSR, przez wstrętną Straż Społeczną, to na razie robisz tu z siebie ty i tobie podobni. Nie wiem, zazdrościsz, podziwiasz, złapali cie...... A ty zlikwidowałeś poza marzeniami kiedyś 2 cm sieci kłusowniczej, albo złapałeś pół kłusownika jako etyczny wędkarz i wzorowy obywatel? Zapewne całe setki.
Witam,
26 lipca na zbiorniku zaporowym Domaniów wracając z wyprawy wędkarskiej zauważyliśmy a raczej poczuliśmy smród?.......studzienka kanalizacyjna znajdująca się około 60 metrów od linij brzegowej wybiła i ścieki ze studzienki wypływały na powierzchnię i zaczynał się gromadzić w przybrzeżnych dołkach zbiornika zaczynał sie tworzyć strumień w kierunku wdy złapałem za telefon i zastanawiam się gdzie dzwonić?Wybrałem numer do Patrolu Terenowego Państwowej Straży Rybackiej tel 0502 205 449 odbiera strażnik mówię mu o zaistniałej sytuacji a on żadnego zainteresowania powiedział że dzisiaj nie pracuje i żebym zadzwonił w inne miejsce.Dzwoniłem jeszcze do Komendanta PSR ale zajęte to ojciec zadzwonił do kolegi który zna polcjantów pracujących w pobliżu zbiornika powiedział że oni się tym zajmą.No i na szczęście problem został naprawiony.Ale mam teraz pytanie czym zajmuje się PTPSR?
Między innymi tym właśnie. Powinien Twój ojciec zadzwonić do komendanta wojewódzkiego PSR i złożyć skargę na zignorowanie przez straznika PSR zgłoszenia o zanieczyszczeniu środowiska wodnego.
dają mandaty starszym dziadkom za nie wypełnianie rejestru połowu:))))))))))))))))))))
dają mandaty starszym dziadkom za niewypełnianie rejestru połowu:))))))))))))))))))))
dają mandaty starszym dziadkom za nie wypełnianie rejestru połowu:))))))))))))))))))))
i ścigają małolatów za łapanie bez karty lub pstrągów na robaki :))))))))))
dają mandaty starszym dziadkom za niewypełnianie rejestru połowu:))))))))))))))))))))
nie z czasownikami piszemy osobno ,dzięki za poprawki
Następnym razem będziemy wiedzieć co zrobić.Ale wolał bym żeby taka sytuacja się nie powtórzyła.
dają mandaty starszym dziadkom za niewypełnianie rejestru połowu:))))))))))))))))))))
nie z czasownikami piszemy osobno ,dzięki za poprawki
WY może tak. No to poucz się jeszcze..........
Bywały gorsze wpadki językowe na forum, jednak nie było takich nerwowych reakcji. Czy każde krytyczne słowo użyte względem Straży Rybackiej musi wywoływać tak nerwowe tiki? Wszyscy wiemy, że strażnicy, może nie wszyscy, ale wielu z nich, często folgują swej dumie i karają jak to już napisano staruszków bo czegoś tam nie wypełnili, albo smarkacza bo z kawałkiem patyka za pomocą kawałka znalezionej żyłki próbował złowić malutkiego karaska. Tuż za plecami kłusol z pontonu zadaje do wody sto metrów liny ze śrubami M-20, a tu biedny dziadzio nie wpisał daty do rejestru! Obojętnie jak się to pisze, czy razem czy osobno, jest to w tej materii najmniejsze zło. Błędy popełnia każdy, tak w życiu jak i w pisowni.
Bywały gorsze wpadki językowe na forum, jednak nie było takich nerwowych reakcji. Czy każde krytyczne słowo użyte względem Straży Rybackiej musi wywoływać tak nerwowe tiki? Wszyscy wiemy, że strażnicy, może nie wszyscy, ale wielu z nich, często folgują swej dumie i karają jak to już napisano staruszków bo czegoś tam nie wypełnili, albo smarkacza bo z kawałkiem patyka za pomocą kawałka znalezionej żyłki próbował złowić malutkiego karaska. Tuż za plecami kłusol z pontonu zadaje do wody sto metrów liny ze śrubami M-20, a tu biedny dziadzio nie wpisał daty do rejestru! Obojętnie jak się to pisze, czy razem czy osobno, jest to w tej materii najmniejsze zło. Błędy popełnia każdy, tak w życiu jak i w pisowni.
Niestety nie każdy wie co to skromność.Nie wiem co robi PSR bo ich nie spotykam.Jednak na pewno dużo piszą o swoich wyczynach na stronie głównej.Nie wiem tylko w jakim celu? Czy chcą tym odwrócić uwagę od tego co się dzieje nad wodami? Opiewają swoje wyczyny jakby robili coś więcej niż to za co biorą pieniądze i z czego się utrzymują.
Może któryś z kolegów opisze co dziś robił w pracy.:)
Obawiam się kolego, że poruszyłeś bardzo bolesna strunę i wątek dzięki naszym wypowiedziom zostanie zamknięty. Zauważyłem już, że nie wolno tu krytykować nikogo. Tak inaczej pojęta demokracja.
Ja nigdzie nie zauważyłem tu "nerwowej reakcji". BEZ SŁOWA poprawiłem błąd we wpisie i uświadomiłem w odpowiedzi, że nie jest to czasownik i pisze się razem. Człowiek każdego dnia się uczy. Mniejsza o to.
Bywały gorsze wpadki językowe na forum, jednak nie było takich nerwowych reakcji. Czy każde krytyczne słowo użyte względem Straży Rybackiej musi wywoływać tak nerwowe tiki? Wszyscy wiemy, że strażnicy, może nie wszyscy, ale wielu z nich, często folgują swej dumie i karają jak to już napisano staruszków bo czegoś tam nie wypełnili, albo smarkacza bo z kawałkiem patyka za pomocą kawałka znalezionej żyłki próbował złowić malutkiego karaska. Tuż za plecami kłusol z pontonu zadaje do wody sto metrów liny ze śrubami M-20, a tu biedny dziadzio nie wpisał daty do rejestru! Obojętnie jak się to pisze, czy razem czy osobno, jest to w tej materii najmniejsze zło. Błędy popełnia każdy, tak w życiu jak i w pisowni.
Niestety nie każdy wie co to skromność.Nie wiem co robi PSR bo ich nie spotykam.Jednak na pewno dużo piszą o swoich wyczynach na stronie głównej.Nie wiem tylko w jakim celu? Czy chcą tym odwrócić uwagę od tego co się dzieje nad wodami? Opiewają swoje wyczyny jakby robili coś więcej niż to za co biorą pieniądze i z czego się utrzymują.
Może któryś z kolegów opisze co dziś robił w pracy.:)
Pewnie że to odwracanie uwagi d prawdziwego stanu rzeczy. Wielkie sukcesy opisywane na forum... W miesiącu xxxx przeprowadziliśmy 20 kontroli, sprawdziliśmy 80 wedkarzy 3 pouczyliśmy jeden dostał mandat, którego i tak pewnie nie zapłaci. A tak poza tym, o czym się nie pisze. Pilnowaliśmy kumpli rybaków żeby im nikt w drogę nie właził?
Czy to jest forum polonistyczne albo studium wieczorowe? Myślę, że kolega przesadza z tym nauczaniem. Setki postów aż trącą na tym forum bykami, ale nikt się tym nie przejmuje nie licząc kilku sarkastycznych uwag. A tu jeden wyraz źle zapisany i już mamy lekcję polszczyzny. Bo ktoś się krytycznie wyraził o PSR? Chciałem tylko poznać powód, dlatego pytam.
Witam,
26 lipca na zbiorniku zaporowym Domaniów wracając z wyprawy wędkarskiej zauważyliśmy a raczej poczuliśmy smród?.......studzienka kanalizacyjna znajdująca się około 60 metrów od linij brzegowej wybiła i ścieki ze studzienki wypływały na powierzchnię i zaczynał się gromadzić w przybrzeżnych dołkach zbiornika zaczynał sie tworzyć strumień w kierunku wdy złapałem za telefon i zastanawiam się gdzie dzwonić? to ojciec zadzwonił do kolegi który zna polcjantów pracujących w pobliżu zbiornika powiedział że oni się tym zajmą.No i na szczęście problem został naprawiony.Ale mam teraz pytanie czym zajmuje się PTPSR?
Wybrałem numer do Patrolu Terenowego Państwowej Straży Rybackiej tel 0502 205 449 odbiera strażnik mówię mu o zaistniałej sytuacji a on żadnego zainteresowania powiedział że dzisiaj nie pracuje i żebym zadzwonił w inne miejsce.Dzwoniłem jeszcze do Komendanta PSR ale zajęte.
Właśnie tu jest ta różnica!!! Między SSR / PSR Choć powinien ów strażnik zareagować!!!
SSR zawsze jest w pracy:) Owszem zdarzają się również wyjątki w śród strażników ale tacy są z tych szeregów osuwani!! W moim przypadku,11 stażu w SSR nie zdarzyło się by któryś ze strażników odmówił pomocy czy nie zareagował na wezwanie czy powiadomienie o kłusownictwie!
Co do popełniania błędów!!! A kto podpisze się pod własnym nazwiskiem że nie popełnia błędów??? Nie ma takich ludzi...:)
Ależ są! Na tym forum są! Przynajmniej tak myślą.
Bywały gorsze wpadki językowe na forum, jednak nie było takich nerwowych reakcji. Czy każde krytyczne słowo użyte względem Straży Rybackiej musi wywoływać tak nerwowe tiki? Wszyscy wiemy, że strażnicy, może nie wszyscy, ale wielu z nich, często folgują swej dumie i karają jak to już napisano staruszków bo czegoś tam nie wypełnili, albo smarkacza bo z kawałkiem patyka za pomocą kawałka znalezionej żyłki próbował złowić malutkiego karaska. Tuż za plecami kłusol z pontonu zadaje do wody sto metrów liny ze śrubami M-20, a tu biedny dziadzio nie wpisał daty do rejestru! Obojętnie jak się to pisze, czy razem czy osobno, jest to w tej materii najmniejsze zło. Błędy popełnia każdy, tak w życiu jak i w pisowni.
Niestety nie każdy wie co to skromność.Nie wiem co robi PSR bo ich nie spotykam.Jednak na pewno dużo piszą o swoich wyczynach na stronie głównej.Nie wiem tylko w jakim celu? Czy chcą tym odwrócić uwagę od tego co się dzieje nad wodami? Opiewają swoje wyczyny jakby robili coś więcej niż to za co biorą pieniądze i z czego się utrzymują.
Może któryś z kolegów opisze co dziś robił w pracy.:)
Pewnie że to odwracanie uwagi d prawdziwego stanu rzeczy. Wielkie sukcesy opisywane na forum... W miesiącu xxxx przeprowadziliśmy 20 kontroli, sprawdziliśmy 80 wedkarzy 3 pouczyliśmy jeden dostał mandat, którego i tak pewnie nie zapłaci. A tak poza tym, o czym się nie pisze. Pilnowaliśmy kumpli rybaków żeby im nikt w drogę nie właził?
Dla mnie też jest to oczywiste.Napisałem to w formie pytań żeby nie wyszło że narzucam swoje zdanie.
Bywały gorsze wpadki językowe na forum, jednak nie było takich nerwowych reakcji. Czy każde krytyczne słowo użyte względem Straży Rybackiej musi wywoływać tak nerwowe tiki? Wszyscy wiemy, że strażnicy, może nie wszyscy, ale wielu z nich, często folgują swej dumie i karają jak to już napisano staruszków bo czegoś tam nie wypełnili, albo smarkacza bo z kawałkiem patyka za pomocą kawałka znalezionej żyłki próbował złowić malutkiego karaska. Tuż za plecami kłusol z pontonu zadaje do wody sto metrów liny ze śrubami M-20, a tu biedny dziadzio nie wpisał daty do rejestru! Obojętnie jak się to pisze, czy razem czy osobno, jest to w tej materii najmniejsze zło. Błędy popełnia każdy, tak w życiu jak i w pisowni.
Niestety nie każdy wie co to skromność.Nie wiem co robi PSR bo ich nie spotykam.Jednak na pewno dużo piszą o swoich wyczynach na stronie głównej.Nie wiem tylko w jakim celu? Czy chcą tym odwrócić uwagę od tego co się dzieje nad wodami? Opiewają swoje wyczyny jakby robili coś więcej niż to za co biorą pieniądze i z czego się utrzymują.
Może któryś z kolegów opisze co dziś robił w pracy.:)
Pewnie że to odwracanie uwagi d prawdziwego stanu rzeczy. Wielkie sukcesy opisywane na forum... W miesiącu xxxx przeprowadziliśmy 20 kontroli, sprawdziliśmy 80 wedkarzy 3 pouczyliśmy jeden dostał mandat, którego i tak pewnie nie zapłaci. A tak poza tym, o czym się nie pisze. Pilnowaliśmy kumpli rybaków żeby im nikt w drogę nie właził?
Dla mnie też jest to oczywiste.Napisałem to w formie pytań żeby nie wyszło że narzucam swoje zdanie.
To jest dobre... Niby SSR więc chłopaki nie muszą ale po jakiego grzyba wstępują do SSR skoro w całym kwartale przeprowadzają 3 kontrole?,
SSR Posterunek Wyszogród
To jest dobre... Niby SSR więc chłopaki nie muszą ale po jakiego grzyba wstępują do SSR skoro w całym kwartale przeprowadzają 3 kontrole?,
SSR Posterunek Wyszogród
Wspólnie z PSR- 3, a nie indywidualnych patroli SSR- 3.
To jest dobre... Niby SSR więc chłopaki nie muszą ale po jakiego grzyba wstępują do SSR skoro w całym kwartale przeprowadzają 3 kontrole?,
SSR Posterunek Wyszogród
Wspólnie z PSR- 3, a nie indywidualnych patroli SSR- 3.
" Przeprowadzono akcji skierowanych przeciwko kłusownictwu rybackiemu 3 , wspólnie z PSR z Płocka."
Wspólnie z PSR jest napisane ale po przecinku. To chyba oznacza że przeprowadzono w sumie 3 i wszystkie z PSR.
Zresztą w calym kwartale skasowali 290m sieci. Toż to raptem 3 lepsze siatki.
....... . Przeprowadzono 11 akcji połowów wędkarskich ......... PLUS te trzy z PSR!
Kwartał ma 3 miesiące, w miesiącu są 4 soboty przeważnie, 3 x 4 = 12. Czyli co sobota kontrole.
To my społeczna straż , też z Płocka ---- ściągnęliśmy kłusownikom ponad 1.5 kilometra sieci .................. i Nam za to nie płacą , robimy to społecznie dla dobra wszystkich wędkarzy .
To my społeczna straż , też z Płocka ---- ściągnęliśmy kłusownikom ponad 1.5 kilometra sieci .................. i Nam za to nie płacą , robimy to społecznie dla dobra wszystkich wędkarzy .
Ależ co Ty kłamiesz Jurek. Nie wiem po co wstąpiłeś do SSR. Dla durnowatego półtora kilometra sieci kłusowniczych? Nie wiem dlaczego Ty jeszcze nie mieszkasz na brzegu Wisły i 24 na dobę nie pilnujesz łowisk "PANOM" wędkarzom, którym jest wciąż mało kontroli jeleni z SSR.
Wiesz Macieju chodzi mi o porównanie z praca PSR-- którym za to płacą .
Ale zgadzam się z Tobą , My odwalamy kawał niebezpiecznej roboty , kosztem naszych rodzin , naszego czasu , a wędkarze i tak maja to głęboko w d...e
Nikt nikogo nie zmuszał do wstępowania w szeregi Straży Rybackiej czy to społecznej czy to państwowej. W jednym i drugim przypadku ludzie którzy się na coś podobnego decydują czynią to z własnej woli. Jedni mają to wpisane w angaż, a drudzy robią to społecznie, więc raczej z przekonania czy powołania. Jeśli ktoś chce być strażnikiem społecznym, to niech tę funkcję wykonuje z powagą, zaangażowaniem i poświęceniem, bo to był jego wybór. Był to wybór wolny i świadomy. Jeśli zaś nie chce tych obowiązków wykonywać z prawdziwym zaangażowaniem, to niech raczej zrezygnuje, bo taki strażnik który się nie poświęca swym zadaniom nie ma racji bytu. Ale jeśli jest przekonany co do swojego powołania, to niech się nie chwali, tylko niech działa i niech jego działania są widoczne. Niech nie płacze ile to paliwa i czasu poświęca, bo tak naprawdę nikogo to nie obchodzi i nikt nie będzie mu dokładał ze swej kieszeni. Jeśli zaś strażnik jest etatowym pracownikiem PSR, to mu za tę robotę płacą i też nikt nie będzie się ekscytował płaczem jak to trudna i niewdzięczna praca. Koniec końców każdy może położyć tę funkcję i zająć się np. uprawą papryki. Dlaczego zazwyczaj jedni i drudzy tak namiętnie płaczą i skarżą się na swój los? W dodatku z różnych stron kraju docierają do nas sygnały albo o ignorancji jednych i drugich, albo o braku kultury, albo o nadgorliwości. Więcej jest sygnałów o tym, niż o interwencjach z prawdziwego zdarzenia utrzymanych w konwencji profesjonalizmu i wybitnej wiedzy prawnej i społecznej. Każdy z nas, wędkarzy, może z łatwością policzyć na palcach jednej ręki ilość kontroli jakich doświadczył w ciągu kilku, kilkunastu lat wędkowania. Samo się więc nasuwa zdanie, że ten cały cyrk nie ma najmniejszego sensu i że w Polsce powinno się raczej dofinansować policję by mogła pilnować porządku w sferze akwenów wodnych, zamiast marnować środki na coś, co jest w większości tylko wirtualną grą obliczoną na efekt pokazu fajerwerków po których następuje przerwa aż do następnego Sylwestra.
....... . Przeprowadzono 11 akcji połowów wędkarskich ......... PLUS te trzy z PSR!
Kwartał ma 3 miesiące, w miesiącu są 4 soboty przeważnie, 3 x 4 = 12. Czyli co sobota kontrole.
W kwartale było 13 sobót. Nawet gdyby tak było jak piszesz że było w sumie 14 akcji.
7 strażników + strażnicy PSR + w czterech kontrolach SSR z Płocka. Zapewne kilkunastu chłopa. Wszyscy jeździli autobusem razem na te kontrole czy się podzielili na mniejsze grupy?
Gdyby się podzielili nawet na dwie po 6 osób to by im wypadało 2 akcje w miesiącu.
Zebrali wszyscy 290m sieci pouczyli dwadziesciakilka osób i "asystowali" przy wręczeniu 38 mandatów. To Rzeczywiście niesamowite poświęcenie, narażanie życia i rodzin
To jest śmiech na sali.
Chcecie to sobie bądźcie w tym SSR czy PSR ale nie róbcie z siebie wielkich bohaterów jak wybierzecie się 2 w miesiącu na akcję i kogoś pouczycie.
2 razy w miesiącu? a gdyby się podzielić na 4 trzyosobowe grupy to już by nawet raz na miesiąc nie było
I jeszcze jedno 290m sieci to by wpadało jakieś 2 metry sieci na jednego strażnika - no sukces brawo:)
:-)
Jerzy nie prawda nie mamy tego w dupie chwała ssr za dobrą robote bo wam za to nie płacą natomiast panowie z psr mają za to kase i to jest ich obowiązek.
Z drugiej strony taki społecznik wstępuje do ssr chyba dla siebie -z własnej woli i łapie kłusoli dla własnej satysfakcji a nie na pokaz.
Jerzy nie prawda nie mamy tego w dupie chwała ssr za dobrą robote bo wam za to nie płacą natomiast panowie z psr mają za to kase i to jest ich obowiązek.
Z drugiej strony taki społecznik wstępuje do ssr chyba dla siebie -z własnej woli i łapie kłusoli dla własnej satysfakcji a nie na pokaz.
No nawet z Jarkiem11 się zgadzam
kaktus by mi już dawno na dłoni wyrósł jak oni by to za darmo robili znajomy (wstyd się przyznawać że się takiego zna) jest w ssr i ciągle się chwali a to obiad w knajpie im koło na patrolu ufundowało a to spodnie z kurtałką za darmoszkę dostał raz mówi do mnie Adaś dzisiaj jestem w patrolu spokojnie możesz kłusować ja do niego po pierwsze nigdy nie kłusuje a po drugie z ciebie to popierdułka nie strażnik
Diablo ....... . Przeprowadzono 11 akcji połowów wędkarskich ......... PLUS te trzy z PSR!
Kwartał ma 3 miesiące, w miesiącu są 4 soboty przeważnie, 3 x 4 = 12. Czyli co sobota kontrole.
W kwartale było 13 sobót. Nawet gdyby tak było jak piszesz że było w sumie 14 akcji.
7 strażników + strażnicy PSR + w czterech kontrolach SSR z Płocka. Zapewne kilkunastu chłopa. Wszyscy jeździli autobusem razem na te kontrole czy się podzielili na mniejsze grupy?
Gdyby się podzielili nawet na dwie po 6 osób to by im wypadało 2 akcje w miesiącu.
Zebrali wszyscy 290m sieci pouczyli dwadziesciakilka osób i "asystowali" przy wręczeniu 38 mandatów. To Rzeczywiście niesamowite poświęcenie, narażanie życia i rodzin
To jest śmiech na sali.
Chcecie to sobie bądźcie w tym SSR czy PSR ale nie róbcie z siebie wielkich bohaterów jak wybierzecie się 2 w miesiącu na akcję i kogoś pouczycie.
2 razy w miesiącu? a gdyby się podzielić na 4 trzyosobowe grupy to już by nawet raz na miesiąc nie było
I jeszcze jedno 290m sieci to by wpadało jakieś 2 metry sieci na jednego strażnika - no sukces brawo:)
@Diablo , czytaj uważnie , to był wstawiony przez Ciebie komentarz i link do pracy i kontroli PSR i SSR z Wyszogrodu , a asystowali im 3 razy PSR z Płocka .
Natomiast ja piszę o moim Kole Wędkarskim , jeżeli już wypłynął temat .Moja jurysdykcja dotyczy również Wyszogrodu , bo to powiat płocki , ale ja napisałem o społecznych strażnikach z Płocka i pracy społecznej wokół tego miasta , a nie z Wyszogrodu .I nikt się tu nie użala . Lepiej pisz do poprawnego adresata , na jego stronie , a nie wszystko wrzucasz do jednego worka
Wystarczyło by napisać w temacie psota tylko PSR i odrazu dyskusja czy oni robią to za darmo?Czy oni wogule wiedzą czym się na tym znają?Gdzie oni są kiedy ich potrzeba?Skończcie już z tym.A tak wogule to ja sam bardzo lubię wędkować i jak będę mógł to pujdę na społeczniaka.
Ale proszę bardzo! Idź na społeczniaka. To jest twoja wola. Ale później nie przychodź i nie płacz jak to musisz prywatne środki i rodzinę poświęcać. Wybierzesz sobie taką drogę to nią będziesz kroczył, tylko nie licz na to, że ktoś będzie ci współczuł bo wtedy twój wybór nie będzie miał sensu.
jedrek6661 kaktus by mi już dawno na dłoni wyrósł jak oni by to za darmo robili znajomy (wstyd się przyznawać że się takiego zna) jest w ssr i ciągle się chwali a to obiad w knajpie im koło na patrolu ufundowało a to spodnie z kurtałką za darmoszkę dostał raz mówi do mnie Adaś dzisiaj jestem w patrolu spokojnie możesz kłusować ja do niego po pierwsze nigdy nie kłusuje a po drugie z ciebie to popierdułka nie strażnik
To tylko o Tobie świadczy , że jesteś nieetycznym wędkarzem , bo ja na Twoim miejscu powiadomił bym odpowiednie służby , i tego kolegi już by nie było w SSR .
Ale Wy tylko umiecie dużo krzyczeć , kapować to jest ble , ble ...., nie wypada , bo co powiedzą znajomi ? , więc nie narzekajcie , że szerzy się kłusownictwo .
A może zostałeś ukarany przez PSR lub SSR i teraz krokodyle łzy do wszystkich strażników . Jak nie będzie czego łowić , to będziecie narzekać , a gdzie byli strażnicy ???
kaktus by mi już dawno na dłoni wyrósł jak oni by to za darmo robili znajomy (wstyd się przyznawać że się takiego zna) jest w ssr i ciągle się chwali a to obiad w knajpie im koło na patrolu ufundowało a to spodnie z kurtałką za darmoszkę dostał raz mówi do mnie Adaś dzisiaj jestem w patrolu spokojnie możesz kłusować ja do niego po pierwsze nigdy nie kłusuje a po drugie z ciebie to popierdułka nie strażnik
He he darmo, a moze dla takiego czegoś:
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/21/wiadomosci/52514/pliki/ulgiwskladkachdlassr2011.pdf
Panowie dla zniżek. W niektórych okręgach od początku zniżka 50% w innych po dwóch latach bycia "strażnikiem"
Wystarczyło by napisać w temacie psota tylko PSR i odrazu dyskusja czy oni robią to za darmo?Czy oni wogule wiedzą czym się na tym znają?Gdzie oni są kiedy ich potrzeba?Skończcie już z tym.A tak wogule to ja sam bardzo lubię wędkować i jak będę mógł to pujdę na społeczniaka.
Tak, takich ludzi nam trzeba do kontroli. Jak ktoś może znać ze zrozumieniem RAPR jak w 3 zdaniach robi 6 błedów ortograficznych
Wystarczyło by napisać w temacie psota tylko PSR i odrazu dyskusja czy oni robią to za darmo?Czy oni wogule wiedzą czym się na tym znają?Gdzie oni są kiedy ich potrzeba?Skończcie już z tym.A tak wogule to ja sam bardzo lubię wędkować i jak będę mógł to pujdę na społeczniaka.
Przecież by chronic wodę nie musisz należec do żadnej straży,wystarczy posiadac przy sobie telefon.
A ja jestem ciekaw ile ten wątek powisi. :-))
I WSZYSTKO W TYM TEMACIE
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/21/wiadomosci/52514/pliki/ulgiwskladkachdlassr2011.pdf
BRAWO PANOWIE Z SSR
Zniżki są tylko w niektórych Okręgach .Podam Ci przykład w Okręgu Toruń , było 2 złote dla każdego strażnika , teraz jest tylko 5 złotych , ale czy słyszałeś , żeby coś było napisane o kłusownictwie . Ten portal powstał też po to , żeby piętnować kłusowników , pisać o miejscach gdzie to kłusownictwo jest największe , przy okazji pomagając tymi informacjami wędkarzom .
Wystarczyło by napisać w temacie psota tylko PSR i odrazu dyskusja czy oni robią to za darmo?Czy oni wogule wiedzą czym się na tym znają?Gdzie oni są kiedy ich potrzeba?Skończcie już z tym.A tak wogule to ja sam bardzo lubię wędkować i jak będę mógł to pujdę na społeczniaka.
Przecież by chronic wodę nie musisz należec do żadnej straży,wystarczy posiadac przy sobie telefon.
Nie zawsze. Ja nie lubię łowić w miejscach często odwiedzanych, często zapuszczam się w tereny bardziej dzikie.
Zadzwonię na policję to oni nie wiedzą gdzie jestem i przez godzinę na słuchawce mam ich prowadzić jedźcie tu a potem tu a później czeka was półgodzinny marsz po krzakach.
Zadzwonię do PSR to nikt nie odbierze
Zadzwonię do SSR to muszę trafić akurat na tą ich "sobotę pracującą"
Nikt tu nie płacze, że pracuje społecznie, tylko że ludzie oczekują od społecznych gruszek na wierzbie i cudów na kiju nie mając pojęcia z czym to się dla każdego społecznego wiąże. Bo żądać jest najłatwiej i kazać zamknąć pyski, oczy i uszy na krytykę. A krytyka uczciwie pracujących społecznych, jest po prostu chamstwem i wielkopanieństwem ze strony wielu osób. Bo społeczny to robi bo chce, kiedy chce i po co chce, A NIE ŻE MUSI i nikt nie ma prawa wymagać od takiego więcej niż on sam jest w stanie dać SPOŁECZNIE-czyli ZA NIC i niczego NIE MUSI charytatywnie, jak to wielu uważa i wymaga. Jeden może patrolować 20 razy w miesiącu, a inny 5 razy w miesiącu, ALE CHCE I ROBI TO. PSR to już zupełnie inna bajka. Wymień mi jeden zawód, jedną funkcję, na której warunki pracy nikt się nie skarży. Nawet w twoim górnictwie od zarania dziejów górnicy na coś tam się skarżyli, narzekali, strajkowali i narzekać będą, co nie znaczy, że społeczeństwo ma tego dość i krytykuje Wasze narzekania. Zresztą już ten temat był wielokrotnie poruszany i nie ma sensu do tego wracać, bo twój stosunek do służb mundurowych mających nadzór nad szarym obywatelem w jakieijś tam dziedzinie życia był i jest doskonale znany większości forumowiczów. Wymagania większe niż możliwości i życiowe i prywatne i finansowe w stosunku do SPOŁECZNYCH strażników, to po prostu bezczelność i chamstwo. Strażnik społeczny, który chociaż raz w miesiącu poświęci swój czas, rodzinę, pieniądze na kontrole, łapanie kłusoli czy karanie nieuczciwych wędkarzy, już zasługuje na dobre słowo, a nie żądania i narzekania rozkapryszonych wędkarzy, ŻE MA TYRAĆ WIĘCEJ. Do pyskowania i marudzenia, narzekania, psioczenia, obrażania, to zawsze jest tysiące chętnych, ale żeby CHOCIAŻ jeden taki RAZ W MIESIĄCU z blachą i legitymacją ruszył tyłek na łowiska i zamiast wędkowania przeleźć z buta 10 km po błocie i krzaczyskach i autem 100 po dziurawych drogach i terenie off road"owym, to już odważniaków nie ma. "Chciałeś być społecznym, to zamknij ryj, nie narzekaj i tyraj dla wędkarzy"- to zwykłe buractwo i tchórzostwo. Mam wielu kolegów czynnie pracujących zawodowo, mających rodziny, pracujących trzyzmianowo, a RAZ W miesiącu jadą na patrol SSR. A narzekający burak siedzi na rybach czy w domu albo knajpie w tym czasie i woli krzywić się i pyskować na takiego, ze za mało pilnuje JEGO ryb i łowisk. Żenułłaaa.....
No chyba wszystko ponieważ padło tu już tyle słów krytyki pod adresem Straży Obu Rodzajów, że mając na uwadze iż nie wolno na tym forum niczego krytykować jeśli się nie jest funkcyjnym a zwykłym użytkownikiem, że pewnie zaraz wątek poleci. Zwykła procedura. Ja tylko sobie założyłem kiedy poleci i chcę się przekonać czy miałem rację. :-)
No widzisz biedaku , Ty to tylko zawsze masz pecha.
Jeszcze jedno zdanie do Jurka jakby mieli za co to już by mnie dawno ukarali ale nie mają za co a to co do mnie powiedział to uznałem za żart a ich przełożeni niech się lepiej zajmą kłusolami a nie nieudolnym poczuciem humoru swoich podwładnych
Nikt tu nie płacze, że pracuje społecznie, tylko że ludzie oczekują od społecznych gruszek na wierzbie i cudów na kiju nie mając pojęcia z czym to się dla każdego społecznego wiąże. Bo żądać jest najłatwiej i kazać zamknąć pyski, oczy i uszy na krytykę. A krytyka uczciwie pracujących społecznych, jest po prostu chamstwem i wielkopanieństwem ze strony wielu osób. Bo społeczny to robi bo chce, kiedy chce i po co chce, A NIE ŻE MUSI i nikt nie ma prawa wymagać od takiego więcej niż on sam jest w stanie dać SPOŁECZNIE-czyli ZA NIC i niczego NIE MUSI charytatywnie, jak to wielu uważa i wymaga. Jeden może patrolować 20 razy w miesiącu, a inny 5 razy w miesiącu, ALE CHCE I ROBI TO. PSR to już zupełnie inna bajka. Wymień mi jeden zawód, jedną funkcję, na której warunki pracy nikt się nie skarży. Nawet w twoim górnictwie od zarania dziejów górnicy na coś tam się skarżyli, narzekali, strajkowali i narzekać będą, co nie znaczy, że społeczeństwo ma tego dość i krytykuje Wasze narzekania. Zresztą już ten temat był wielokrotnie poruszany i nie ma sensu do tego wracać, bo twój stosunek do służb mundurowych mających nadzór nad szarym obywatelem w jakieijś tam dziedzinie życia był i jest doskonale znany większości forumowiczów. Wymagania większe niż możliwości i życiowe i prywatne i finansowe w stosunku do SPOŁECZNYCH strażników, to po prostu bezczelność i chamstwo. Strażnik społeczny, który chociaż raz w miesiącu poświęci swój czas, rodzinę, pieniądze na kontrole, łapanie kłusoli czy karanie nieuczciwych wędkarzy, już zasługuje na dobre słowo, a nie żądania i narzekania rozkapryszonych wędkarzy, ŻE MA TYRAĆ WIĘCEJ. Do pyskowania i marudzenia, narzekania, psioczenia, obrażania, to zawsze jest tysiące chętnych, ale żeby CHOCIAŻ jeden taki RAZ W MIESIĄCU z blachą i legitymacją ruszył tyłek na łowiska i zamiast wędkowania przeleźć z buta 10 km po błocie i krzaczyskach i autem 100 po dziurawych drogach i terenie off road"owym, to już odważniaków nie ma. "Chciałeś być społecznym, to zamknij ryj, nie narzekaj i tyraj dla wędkarzy"- to zwykłe buractwo i tchórzostwo. Mam wielu kolegów czynnie pracujących zawodowo, mających rodziny, pracujących trzyzmianowo, a RAZ W miesiącu jadą na patrol SSR. A narzekający burak siedzi na rybach czy w domu albo knajpie w tym czasie i woli krzywić się i pyskować na takiego, ze za mało pilnuje JEGO ryb i łowisk. Żenułłaaa.....
Ty chyba z choinki się urwałeś jak porównujesz górnika który zarabia na chleb dla rodziny i strażnika SSR który przyczepi se blache dla 100 zł mniejszej składki.
JOPEK1971 Wystarczyło by napisać w temacie psota tylko PSR i odrazu dyskusja czy oni robią to za darmo?Czy oni wogule wiedzą czym się na tym znają?Gdzie oni są kiedy ich potrzeba?Skończcie już z tym.A tak wogule to ja sam bardzo lubię wędkować i jak będę mógł to pujdę na społeczniaka.
Przecież by chronic wodę nie musisz należec do żadnej straży,wystarczy posiadac przy sobie telefon.
Zgadzam się z Tobą Radku , obaj bardzo dobrze wiemy jakie jest kłusownictwo na Wiśle koło Włocławka , ale dobrze napisałeś wystarczy mieć telefon i dobre chęci oraz upór i wytrwałość .
Wielu z Was nie rozumnie , że można robić coś za darmo , dla Was to nie dociera ......................... . Pewnie też uważacie , żeby dostać w r..a , to też trzeba zasłużyć
W kwartale było 13 sobót. Nawet gdyby tak było jak piszesz że było w sumie 14 akcji.
7 strażników + strażnicy PSR + w czterech kontrolach SSR z Płocka. Zapewne kilkunastu chłopa. Wszyscy jeździli autobusem razem na te kontrole czy się podzielili na mniejsze grupy?
Gdyby się podzielili nawet na dwie po 6 osób to by im wypadało 2 akcje w miesiącu.
Zebrali wszyscy 290m sieci pouczyli dwadziesciakilka osób i "asystowali" przy wręczeniu 38 mandatów. To Rzeczywiście niesamowite poświęcenie, narażanie życia i rodzin
To jest śmiech na sali.
Chcecie to sobie bądźcie w tym SSR czy PSR ale nie róbcie z siebie wielkich bohaterów jak wybierzecie się 2 w miesiącu na akcję i kogoś pouczycie.
2 razy w miesiącu? a gdyby się podzielić na 4 trzyosobowe grupy to już by nawet raz na miesiąc nie było
I jeszcze jedno 290m sieci to by wpadało jakieś 2 metry sieci na jednego strażnika - no sukces brawo:)
Nie, wystarczy jechać w trzy osobówki, wiesz? No, ale ty zapewne byś podniósł średnią wykrywalności. Bohatera i to uciśnionego i poszkodowanego, niezadowolonego z pracy strażników SSR, przez wstrętną Straż Społeczną, to na razie robisz tu z siebie ty i tobie podobni. Nie wiem, zazdrościsz, podziwiasz, złapali cie...... A ty zlikwidowałeś poza marzeniami kiedyś 2 cm sieci kłusowniczej, albo złapałeś pół kłusownika jako etyczny wędkarz i wzorowy obywatel? Zapewne całe setki.