Fanów off-roadu zapraszamy do zapoznania się z super artykułem bliźniaczego serwisu adresowanego do miłośników motoryzacji. W opisie Patrol Zmota i jego mała przeróbka:http://www.wterenie.pl/4x4,patrol-zmota-gucio-evo-ii,107 Zapraszamy!
Miałem swego czasu Patrola GR 3.0 TD. To są istne woły robocze nie do zajechania w off roadzie, prawie jak UAZ-y. Wodowałem nim motorówki WOPR wjeżdżając do wody do wysokości okien i nigdy nic mu się z tego powodu nie uszkodziło. Tylko blacharz-lakiernik miał jesienią trochę roboty :)
ja mam patrola gr 2.8tdi woże tonę w srodku 3 tony na przyczepie, a że mieszkam w górach to naprawde w kość dostaje. Więc moge potwierdzić że samochód godny polecenia do dalszej modyfikacji w ekstremalny teren.
Miałem swego czasu Patrola GR 3.0 TD. To są istne woły robocze nie do zajechania w off roadzie, prawie jak UAZ-y. Wodowałem nim motorówki WOPR wjeżdżając do wody do wysokości okien i nigdy nic mu się z tego powodu nie uszkodziło. Tylko blacharz-lakiernik miał jesienią trochę roboty :)
Ale chyba po utwardzonej nawierzchni,albo macie gumowej.
ja mam patrola gr 2.8tdi woże tonę w srodku 3 tony na przyczepie, a że mieszkam w górach to naprawde w kość dostaje. Więc moge potwierdzić że samochód godny polecenia do dalszej modyfikacji w ekstremalny teren. A viatoll-a masz? :)
Lubie po terenie pojeździć ale bardziej w turystyku. I rekreacyjnie np. dojeżdżając na niektóre łowiska.
Miałem swego czasu Patrola GR 3.0 TD. To są istne woły robocze nie do zajechania w off roadzie, prawie jak UAZ-y. Wodowałem nim motorówki WOPR wjeżdżając do wody do wysokości okien i nigdy nic mu się z tego powodu nie uszkodziło. Tylko blacharz-lakiernik miał jesienią trochę roboty :)
Ale chyba po utwardzonej nawierzchni,albo macie gumowej. UAZ do orki dobry jest,a patrol jak sama nazwa mowi.
Miałem swego czasu Patrola GR 3.0 TD. To są istne woły robocze nie do zajechania w off roadzie, prawie jak UAZ-y. Wodowałem nim motorówki WOPR wjeżdżając do wody do wysokości okien i nigdy nic mu się z tego powodu nie uszkodziło. Tylko blacharz-lakiernik miał jesienią trochę roboty :)
Ale chyba po utwardzonej nawierzchni,albo macie gumowej.
Nie zrozumiałem chyba. Jeżeli to chodzi Ci o podłoże dna jeziora, to jest piaszczysto-kamieniste i auto nie ma żadnego problemu z wjazdem i wyjazdem. Poza tym, przy oponach z bieżnikiem typowo terenowym, nie masz takich kłopotów nawet w glinie powyżej kół, do tego przełożenia skrzyni biegów terenowe i jedziesz. Wyciągałem nim z kąpieliska beczki zalane betonem i wkopane w dno, po usuniętej zjeżdżalni dla dzieci. Ciągnik "Ciapek" rozrył tylko plażę i zakopał się w piachu, Patrol dał radę.
nie mam viatola - ale z takimi ładunkami poruszam sie tylko po osciennych miejscowościach. Swego czasu jezdzilem nim w cięzkim terenie ale szybko się zniecheciłem ze wzgledu na bardzo duże koszty tej zabawy. Chociarz po górach dalej czesto jezdze.
Ten samochód sluży mi bardziej do pracy.
Odnośnie brodzenia w wodzie to musi być snorkel , wtedy można topic samochód aż po dach.
Na krótkie "pływania" wystarczy trzymać nogę na gazie i nie dopuścić do zgaśnięcia silnika, no i nie dopuścić do wjechania do poziomu wody powyżej filtra powietrza jak nie masz snorkela.
Fanów off-roadu zapraszamy do zapoznania się z super artykułem bliźniaczego serwisu adresowanego do miłośników motoryzacji. W opisie Patrol Zmota i jego mała przeróbka:http://www.wterenie.pl/4x4,patrol-zmota-gucio-evo-ii,107
Zapraszamy!
Miałem swego czasu Patrola GR 3.0 TD. To są istne woły robocze nie do zajechania w off roadzie, prawie jak UAZ-y. Wodowałem nim motorówki WOPR wjeżdżając do wody do wysokości okien i nigdy nic mu się z tego powodu nie uszkodziło. Tylko blacharz-lakiernik miał jesienią trochę roboty :)
ja mam patrola gr 2.8tdi woże tonę w srodku 3 tony na przyczepie, a że mieszkam w górach to naprawde w kość dostaje. Więc moge potwierdzić że samochód godny polecenia do dalszej modyfikacji w ekstremalny teren.
Miałem swego czasu Patrola GR 3.0 TD. To są istne woły robocze nie do zajechania w off roadzie, prawie jak UAZ-y. Wodowałem nim motorówki WOPR wjeżdżając do wody do wysokości okien i nigdy nic mu się z tego powodu nie uszkodziło. Tylko blacharz-lakiernik miał jesienią trochę roboty :)
Ale chyba po utwardzonej nawierzchni,albo macie gumowej.
ja mam patrola gr 2.8tdi woże tonę w srodku 3 tony na przyczepie, a że mieszkam w górach to naprawde w kość dostaje. Więc moge potwierdzić że samochód godny polecenia do dalszej modyfikacji w ekstremalny teren.
A viatoll-a masz? :)
Lubie po terenie pojeździć ale bardziej w turystyku. I rekreacyjnie np. dojeżdżając na niektóre łowiska.
Miałem swego czasu Patrola GR 3.0 TD. To są istne woły robocze nie do zajechania w off roadzie, prawie jak UAZ-y. Wodowałem nim motorówki WOPR wjeżdżając do wody do wysokości okien i nigdy nic mu się z tego powodu nie uszkodziło. Tylko blacharz-lakiernik miał jesienią trochę roboty :)
Ale chyba po utwardzonej nawierzchni,albo macie gumowej.
UAZ do orki dobry jest,a patrol jak sama nazwa mowi.
PS: ALUZJA DO AUTA.
Miałem swego czasu Patrola GR 3.0 TD. To są istne woły robocze nie do zajechania w off roadzie, prawie jak UAZ-y. Wodowałem nim motorówki WOPR wjeżdżając do wody do wysokości okien i nigdy nic mu się z tego powodu nie uszkodziło. Tylko blacharz-lakiernik miał jesienią trochę roboty :)
Ale chyba po utwardzonej nawierzchni,albo macie gumowej.
Nie zrozumiałem chyba. Jeżeli to chodzi Ci o podłoże dna jeziora, to jest piaszczysto-kamieniste i auto nie ma żadnego problemu z wjazdem i wyjazdem. Poza tym, przy oponach z bieżnikiem typowo terenowym, nie masz takich kłopotów nawet w glinie powyżej kół, do tego przełożenia skrzyni biegów terenowe i jedziesz. Wyciągałem nim z kąpieliska beczki zalane betonem i wkopane w dno, po usuniętej zjeżdżalni dla dzieci. Ciągnik "Ciapek" rozrył tylko plażę i zakopał się w piachu, Patrol dał radę.
nie mam viatola - ale z takimi ładunkami poruszam sie tylko po osciennych miejscowościach. Swego czasu jezdzilem nim w cięzkim terenie ale szybko się zniecheciłem ze wzgledu na bardzo duże koszty tej zabawy. Chociarz po górach dalej czesto jezdze.
Ten samochód sluży mi bardziej do pracy.
Odnośnie brodzenia w wodzie to musi być snorkel , wtedy można topic samochód aż po dach.
Na krótkie "pływania" wystarczy trzymać nogę na gazie i nie dopuścić do zgaśnięcia silnika, no i nie dopuścić do wjechania do poziomu wody powyżej filtra powietrza jak nie masz snorkela.
dla mnie nr 1 jest i będzie HDJ-tka 80 - ktoś z Was koledzy jest jeszcze fanem Toyoty LC?
każdy chwali to czym jeździ.